Działalność promocyjna nie ma charakteru komercyjnego a wyłącznie na udostępnianiu Nadziei, jako Słowa Bożego.

 


N A D Z I E J A

to jest Słowo Boże dane tobie
abyś jako Apostoł Nadziei głosił,
iż zamknąłem Zakon, Ewangelię i Koran,
żeby człowiek, dzięki Nadziei,
mógł panować nad całą Ziemią
i nad całym Wszechświatem,
gdzie wasza wola was zaprowadzi.

 

 

I.ADAM LI.ZAZDROŚĆ CI.CZOŁO
II.MIŁOŚĆ LII.PRYWATNOŚĆ CII.IMIONA
III.TĘCZA LIII.ROZKOSZ CIII.USTA
IV.MĘŻCZYZNA LIV.CEL CIV.WERSET
V.KOLANA LV.RADOŚĆ CV.GWARANCJA
VI.UMARLI LVI.PIERŚCIEŃ CVI.LATA
VII.WŁADZA LVII.DOCIEKLIWY CVII.NEPOTA
VIII.CHOROBA LVIII.RZEŹBIENIE CVIII.APOTEOZA
IX.KOŚCIOŁY LIX.DOBÓR CIX.BŁĄDZENIE
X.SĄD LX.POKOLENIA CX.PRZESTRZEŃ
XI.ŚWIATŁO LXI.ORZEŹWIENIE CXI.NIEBOSKŁON
XII.PRAWA LXII.GROSZ CXII.ESPERDONI
XIII.POGANIE LXIII.KSIĄŻECZKA CXIII.PROŚBA
XIV.POŚWIĘCENIE LXIV.WROTA CXIV.ALTERNATYWA
XV.GRANICE LXV.IMIE CXV.WĄTPLIWOŚĆ
XVI.TOLERANCJA LXVI.OBRZEZKA CXVI.RELIGIA
XVII.DYSKUSJA LXVII.WAGA CXVII.WALKA
XVIII.KOBIETA LXVIII.PODRZUTEK CXVIII.ZDOBYCZ
XIX.CZYTANIE LXIX.ODPOCZYNEK CXIX.PODSTAWA
XX.KOT LXX.ESPERO CXX.ŚWIĘTO
XXI.MUZUŁMANIN LXXI.RODZICE CXXI.PRZYPADEK
XXII.JEDNOŚĆ BOGA LXXII.MARZENIA CXXII.SPRAWOWANIE
XXIII.ZASADA LXXIII.KULA CXXIII.CZYŚCI
XXIV.PRZEZNACZENIE LXXIV.LASKA CXXIV.MIARA
XXV.LEGION LXXV.STRAŻNIK CXXV.GMATWANINA
XXVI.MORALNOŚĆ LXXVI.ZEZWOLENIE CXXVI.OŁTARZ
XXVII.ŚMIECH LXXVII.ŁOŻE CXXVII.ROZRYWKA
XXVIII.MEGALOMAN LXXVIII.MIECZ CXXVIII.OZDOBA
XXIX.ŚRODEK LXXIX.NOC CXXIX.OBRZĘD
XXX.WŁASNOŚĆ LXXX.WIECZNOŚĆ CXXX.ZASŁUŻONY
XXXI.CZASY LXXXI.PSALM CXXXI.ZAPIS
XXXII.WYKŁADNIA LXXXII.FAŁSZ CXXXII.ENERGIA
XXXIII.JEDNOSTKA LXXXIII.DOŁOŻENIE CXXXIII.BRAMIN
XXXIV.NIEWIERNI LXXXIV.KA CXXXIV.WÓZ
XXXV.ŚLUBOWANIE LXXXV.CZADOR CXXXV.NONSENS
XXXVI.CREDO LXXXVI.ZASŁUGA CXXXVI.UCZYNKI
XXXVII.DZIEWICA LXXXVII.PRZYMIOTY CXXXVII.DYLEMAT
XXXVIII.HARACZ LXXXVIII.DZIESIĄTE CXXXVIII.TRIADA
XXXIX.SZEPT LXXXIX.DZIESIĘĆ CXXXIX.WGŁĘBIENIE
XL.PŁEĆ XC.MIJANIE CXL.MISTERIUM
XLI.CZĘŚĆ PIEŚNI XCI.SENS CXLI.POLECENIE
XLII.SPÓR XCII.WODA CXLII.BŁOGOSŁAWIEŃSTWA
XLIII.WYBÓR XCIII.MIASTO CXLIII.STAN
XLIV.ROZKAZ XCIV.WYZWISKA CXLIV.TWORZENIE
XLV.POSTĘP XCV.KONWENCJA CXLV.INGERENCJA
XLVI.PUCZ XCVI.PRZEKLEŃSTWA CXLVI.MYŚL
XLVII.MATKA XCVII.KLĄTWA CXLVII.ERA
XLVIII.BAT XCVIII.NAUKA CXLVIII.SŁOWO
XLIX.KĄPIEL XCIX.CZERŃ CXLIX.CODZIENNOŚĆ
L.JASYR C.PIERWORODNI CL.RÓWNOŚĆ

 

I.ADAM

1.Stworzyłem Ziemię, a na niej lądy i morza, powietrze i glebę. Stworzyłem wszelkie rośliny i zwierzęta, napełniające wody, powierzchnie i przestrzenie.
2.Stworzyłem człowieka z prochu tego świata, aby w nim mieszkał, ale jego pycha zamieniła się w wielkość, i wyszedł z gleby, z której został uczyniony. Czy mam zabronić tego, skoro już to uczynił?
3.Wyrzekam się samego siebie, aby człowiek był dla człowieka człowiekiem.
4.Byłem dotychczas dla was najważniejszym, teraz sami bądźcie jedynymi dla siebie.
5.Taka moja wola i taka moja miłość ku wam.
6.Byliśmy jednością w Miłości z Synem, teraz pragnę samego siebie się wyrzec, abyście wzajemnie się miłowali.
7.Jaka będzie moja chwała, gdy całą miłość ku mnie skierujecie, sami do siebie żyjąc w nienawiści?
8.Gdybyście szczerze mnie miłowali, tym samym siebie byście miłowali, inna wówczas byłaby nasza miłość.
9.Baliście się jednak wybrać, gdyż miłość człowieka do człowieka jest najsilniejsza, i nie zamierzam jej łamać.
10.Daję wam nowe przykazanie, abyście wyłącznie wzajemnie się miłowali, nie oczekując ode mnie więcej nagrody. Będzie nią miłość za miłość, którą roześlecie wśród rodzaju ludzkiego.
11.Adam, w końcu mnie znienawidził, gdyż przez zazdrość Kain zabił sprawiedliwego Abla, swego brata.
12.Gdybym pozwolił Kainowi wpierw miłować brata, żyłby jeszcze sprawiedliwy Abl, tak zbrodnia przyszła na rodzaj ludzki.
13.Nie pragnę już waszej miłości, lecz abyście się wzajemnie miłowali.
14.Człowiek niech będzie dla was zawsze człowiekiem, gdyż stanowicie największą wartość.
15.Was umiłowałem i nie chcę od was nagród.
16.Skoro będziecie się wzajemnie miłować, tym samym mnie okażecie swoją miłość. W niej będziemy równi.

Zawiera szesnaście wierszy.

 

II.MIŁOŚĆ

1.Chcecie powiedzieć, iż nie stworzyłem Nieba? - niech i tak będzie. Czy jesteście przez to mądrzejsi?
2.Dlaczego wciąż kłamiecie i sobie zaprzeczacie, że nie ugruntowałem Ziemi? Czy uwierzycie, gdy zmienię jej bieg?
3.Wiem, i wtedy nie uwierzycie, gdyż trud przekonywania was staje się daremny. Czy wierzycie, czy też nie, jakie to ma znaczenie?
4.Skoro od wiary do poznania jest daleka droga, więc darmo nie zaprzątajcie sobie głowy. Czy wierzycie, czy nie, na jedno przecież wychodzi.
5.Jeżeli stworzyłem Niebo i Ziemię, tym samym pragnę się wami opiekować. Skoro temu nie wierzycie, więc daremna moja opieka.
6.Jestem
7.Dla was jakbym nie istniał i dlatego wolę już nie być pośród was, abyście swojego upadku mną nie obarczali.
8.Wolicie we mnie nie wierzyć - czy mogę wam tego zabronić?
9.Zaprawdę, lepszy jest ten, który umyślnie we mnie nie wierzy, aniżeli wierząc, przeczy swymi uczynkami.
10.Nie wierzcie, gdyby to wam przeszkadzało w życiu. Wierzcie, skoro mnie miłujecie.
11.Jestem
12.Po co tracimy czas, jeżeli od Mojżesza nie została roztrzygnięta żadna kwestia.
13.Uczyniłem wam światłość, abyście nie byli ślepi i mogli określać swoje miejsce.
14.Z tej światłości właściwie korzystajcie, i czy mam ją wam zabrać tylko dlatego, że we mnie nie wierzycie?
15.Skoro wam powiedziałem przez Mojżeszowe usta, iż światłość jest dobra, więc przestańcie zaprzeczać. Nawet ślepiec od urodzenia wie, że światłość jest dobra, cóż dopiero widzący.
16.Mam wzbudzić waszą wiarę gasząc Słońce?
17.Nie lękajcie się tego, Słońce będzie świecić, gdyż dobra jest dla człowieka światłość.
18.Mogę to uczynić, niczym dziecko gaszące dla zabawy świecę, ale i tak wasza wiara byłaby powierzchowna.
19.Nienawidzę wiary z lęku.
20.Wolę patrzeć na waszą niewiarę sprzeczając się z wami, aniżeli słyszeć jęki i płacz na trwogę.
21.Obrzydziłem sobie wasze lamenty z nieszczęść, jakbym był ich rzeczywistym sprawcą.
22.Nie wyrządziłem wam zła , ani dobra, odkąd dokonaliście wielkiej zbrodni, zabijając Jezusa syna Marii.
23.Miałem przecież dostateczne powody do karania, i nie za takie przewinienia doświadczałem Izrael. Pragnę jednak was bacznie obserwować i upewnić się, czy istotnie mnie potrzebujecie.
24.Posyłam tego człowieka, aby z myślą o waszym spokoju mówił to świadectwo.
25.Próżny byłby mój wysiłek, gdybym wciąż was prowadził.
26.Stąpajcie wreszcie sami mając wyłącznie do siebie żal, iż taką wybraliście drogę.
27.Przecież lepiej być widzem, aniżeli obserwatorem.
28.Skoro przez tyle prac, i czynów, i starań, i nawet po stracie tylu moich sług, i po okrutnym męczeństwie Jezusa syna Marii, sami pragniecie się rządzić, ustanawiając swoje prawa, więc do niczego nie będę was przymuszać.
29.Macie wolną wolę.

Zawiera dwadzieścia dziewięć wierszy.

 

III.TĘCZA

1.Jeżeli zniszczycie oceany i morza, nie będzie deszczu i nie będzie tęczy. Wolny wówczas będę od przysięgi danej Noemu.
2.Nigdy nie niszczyłem Ziemi, odkąd czeluście zakryły wody potopu. Słowa swego dotrzymałem i nadal pragnę je dotrzymać.
3.Możecie budować swoje budowle, nawet wyższe od Wieży Babel, ale strzeżcie się, abyście mieli zniszczyć tęczę, gdyż wówczas nastanie mój dzień, będąc wolny od złożonej przysięgi.
4.Zawsze jej dotrzymuję, gdyż człowieka od początku umiłowałem, ale nie każcie was przeklinać za grzechy i występki, których się dopuszczacie.
5.Skoro spojrzycie na tęczę ufajcie, iż nic wam nie grozi, więc żyjcie w spokoju chyba, gdy zniszczycie samych siebie.
6.Wówczas wam nie pomogę.
7.Dlaczego słuchacie tych, którzy pragną, abym was zniszczył?
8.Nie na to przysięgam, abym miał swoje słowa łamać.
9.Raz dane przeze mnie słowo nie wraca próżne, ani nie błądzi.
10.Choćbyście mieli trwać jeszcze tysiące lat, mało byłoby waszego czasu. Na to was przecież stworzyłem, abyście wciąż żyli.
11.Nie posłałem tych, którzy myślą, że zamierzam was zniszczyć.
12.Chcecie zła, więc macie zło, pragniecie nędzy, więc ona was nachodzi, rodzicie śmierć, czyż nie ulegacie jej.
13.Zabijacie, więc dlaczego mam wam wskrzeszać umarłych? Miejcie.
14.Jest tęcza, jest życie, gdyż moje słowa znaczą wasze życie.
15.Jaki byłby sens, bym wpierw budował a następnie niszczył?
16.Gdybym cokolwiek źle zrobił, czyż nie mielibyście prawa mnie oskarżać, iż was nie miłuję?
17.Skoro spojrzycie na tęczę, stanowi to znak mojej najprawdziwszej miłości, gdyż pozwalam wam istnieć, pomimo waszych uczynków, które dawno skazały was na zagładę.
18.Jeżeli chcecie żyć, również tego pragnę, więc nie krzyczcie, iż usiłuję was zniszczyć, gdyż jestem waszą tęczą, w której winna się składać wszelka ufność pokoleń.
19.Jestem
20.Wierzcie we mnie , ale tak, abyście Niebu nie urągali, gdyż nie kocham się w mordzie, ale w życiu.
21.Nie wierząc we mnie, nie urągajcie tym bardziej, iżbym nie musiał was przekonywać o swoim prawdziwym istnieniu.
22.Pragniecie, abym zniszczył cokolwiek, lub miasto, które najbardziej bluźni, niczym Sodomę? Czy dało to coś ludziom niszcząc te obrzydliwości, skoro teraz jest znacznie więcej zła, aniżeli w tym mieście.
23.Nie zamierzam niczego niszczyć, aby was karać, czy dawać innym przykład, gdyż życie nie po to stworzyłem, abym miał je unicestwiać.
24.Tylko wówczas, gdy złamiecie przymierze tęczy, wolny będę od przysięgi, i wtedy wam się ukażę.
25.Biada wszelkim żyjącym, biada umarłym, gdyż nie znajdziecie we mnie zmiłowania.
26.Żyjąc jednak w spokoju nie wyliczajcie dni, gdy przestanie ukazywać się tęcza, ani tym bardziej jej nie niszczcie, aby zerwać przymierze myśląc o czekającym wyzwoleniu.
27.Zarówno tych, co niszczą Ziemię, jak i tych, którzy ufają w zniszczenie spotka jednakowy los.
28.Karzcie tych, którzy przybliżają swoim postępowaniem dzień zerwania przymierza.
29.Dlaczego mam wam dostarczać powietrza, skoro sami się jego pozbywacie? Co zniszczycie będzie zniszczone i nie liczcie na cud, jego nie będzie.
30.Tęcza jest cudem, jest moją obietnicą życia.
31.Rozsądnie żyjcie, abyście wciąż żyli.
32.Jeżeli nie zostawicie miejsca czystego po sobie to gdzie zamieszkają wasze dzieci i umarli?
33.O umarłych się nie troszczcie , gdyż już swoje przeżyli i są zapisani w moich księgach i waszej historii. Myślcie lepiej o swoich dzieciach.
34.Czy dlatego nie mam mieć swoich dzieci, że was ogarnia szaleństwo niszczenia?
35.Zostawcie więc po sobie tęczę, abyście nie musieli po śmierci sprzątać, gdyż będę waszym Sędzią na wasze nieszczęście.
36.Napełniajcie Ziemię pokojem, niechaj wciąż jaśnieje tęcza a otworzą się przed wami wciąż nowe życia.
37.Pragnąc zamieszkać na nowych planetach lub innych obcych i nieznanych miejscach, w pierwszej kolejności uczyńcie znak mojego przymierza - naturalną tęczę, lecz nie za pomocą sztuczek, czy innych zwodniczych znaków.
Niechaj będzie tęczą powietrza i wody, Słońca lub innego waszego światła, a wtedy wspomnę na moje przymierze dane Noemu dla całego rodzaju ludzkiego.
38.Przechadzając się po nowych dla was obszarach, które zamierzacie zamieszkać, nie dostrzegę tęczy baczcie, abyście nie zostali zniszczeni.
39.Skoro jednak dostrzegę tęczę przekonując się naocznie, iż mnie nie zwodzicie w jej naturalności, wówczas możecie spokojnie zamieszkać w nowej przestrzeni. Nakażę Mocom, aby były wam przyjazne i nie wzbraniały się wam rozwijać.
40.Tęcza stanowi dla was znak życia, gdziekolwiek stanie wasza stopa, nawet w najodleglejszych obszarach Wszechświata, gdzie nie ma już Nieba, ani gdzie nie dochodzę.
41.Czyniąc tęczę, będziecie wciąż żyć, aż w końcu posiądziecie nieśmiertelność, tym samym przestanę być wam zupełnie potrzebnym.
42.Wtedy ukażę się wam w majestacie Mocy i Chwały, abyśmy byli równi.
43.Tym wypełnicie Nadzieję.
44.Jestem

Zawiera czterdzieści cztery wiersze.

 

 

IV.MĘŻCZYZNA

1.Dlaczego myślicie, iż jestem mężczyzną?
2.Przecież mogę być również kobietą, względnie nijaką osobowością, więc nie określajcie mnie cechami męskimi, skoro właściwie nic nie wiecie.
3.Jestem
4.Dlatego nie jestem żadną płcią, gdyż tego faktu nie zawieram w sobie.
5.Stwarzam i czynię, rozkazuję i wykonuję, rodzę i posiadam, wszystko przeze mnie powstało i dlatego nie ma właściwego określenia, ani podobieństwa do mnie.
6.Jestem
7.To winno was najbardziej do mnie przekonać.
8.Czyżbyście myśleli, iż jesteście pępkiem świata?
9.Tak samno myśleli Aniołowie, gdy córki ludzkie były miłe i warte, aby opuścić nieskończone przestrzenie.
10.Zamiast radości i uciechy, zaznali cierpienie i nędzę, ginąc w wodach potopu.
11.Kto odejdzie ode mnie, nie ma powrotu, dlatego w swoich wyrokach bądźcie rozsądni. Trudna jest droga do mnie, łatwy upadek.
12.Dlaczego mam nosić brodę, skoro nie mam ludzkiej twarzy. Może mam nosić głowę barana, czy byka, czy szakala, czy innego stworzenia, powiadając przy tym: - oto on!
13.Jestem
14.W tym imieniu w pełni się zawieram i nie przekonujcie mnie, iż mam brodę i głowę ludzką.
15.Podobnie nie mam dłoni, ani stóp, nie jadam waszych ofiar, więc nic nie składajcie na ołtarzach.
16.Gdybym był mężczyzną, nie mielibyście więcej czasu do trwania, gdyż w tych wartościach nie jesteście wiele warci.
17.Mordując się wzajemnie mnie zbrodniami obarczacie, czyż to nie obłuda?
18.Na wasze uczynki patrzę i widzę, jak miotacie się w swojej złości, jednak daremny wasz krzyk i błaganie, gdyż nic nie chcę słyszeć, choć dobrze wiem, co robicie.
19.Każecie wznosić moje podobizny, nie mając żadnej.
20.Przestańcie marnować kamień i drewno, gdyż się nie starzeję, jak wszelkie materiały, z których wyrabiacie te obrzydliwości.
21.Stworzyłem Adama, aby był mężczyzną dla prowadzenia świata na drogę wielkiego myślenia, aby był równym i mógł wespół ze mną panować.
22.Okazał jednak słabość i stąd nie możemy więcej zasiadać na jednym tronie.
23.Powołałem Abrahama, męża sprawiedliwego oraz jego synów Izmaela, Izaaka i Jakuba, aby ścieżkę sprawiedliwości prowadzili uczciwie. Wykonali powierzone zadanie otrzymując wieczystą nagrodę.
24.Jednak ich droga została skażona, i nawet bytność twarzą w twarz z Mojżeszem, który jako jedyny mógł mnie pojąć, nic nowego nie wniosła, prócz mego gniewu.
25.Ale jestem cierpliwy i miłosierny.
26.Jestem
27.Przez czterdzieści lat nosiłem na rękach ten krnąbrny lud, który nie był godny losu niewolnika, gdyż wywodził się z niewolników faraonowych.
28.Ich udziałem będzie wciąż niewola i niech się nie szczycą chwilami wolności.
Nadejdzie i dla nich czas niewoli i poniżenia, gdyż zgotują im ponownie rzeź, jakiej jeszcze nie doświadczyli, gdyż moje przekleństwo wciąż wisi nad nimi, aż do ostatniego syna Jakuba.
29.Kierowałem moje poselstwa do mężów, ale oni nie okazywali się sprawiedliwi, niech się strzegą, aby nie zostali pominięci w odpowiedniej chwili.
30.Przyłapując ich na deptaniu Nadziei, przypomnę im cieleśnie wszystkie przekleństwa Zakonu.
31.Jestem
32.Rodząc się mężczyzną wiedz, iż minimalnie wnosisz i nic nie zostawiasz, będąc podobnym do kundla, który wiele próbuje, ale rzadko coś czystego spłodzi.
33.Przeto tym bardziej teraz wasze dni są już zważone i wyznaczono im odpowiednią drogę.
34.Co zrobicie ze swoją moralnością, gdy okażecie się zbędni?
35.Czyż nie przyjdzie taki czas, gdy dla was zbędny będzie pokarm?
36.Wasze mięśnie okażą się słabsze od stali a myślenie od kodu.
37.Uważajcie na swoją pychę i nie myślcie, iż wokół waszego przyrodzenia obraca się cały świat.
38.Jeden mężczyzna wystarczy dla tysiąca kobiet, czyż pozostali nie okażą się zbędni?
39.Zwalniam wszelki przywilej kapłański dla mężczyzn, gdyż ich wyłączność była dla mnie cierpieniem.
40.Czy mężczyzna, czy kobieta, są równymi istotami wobec mnie i nie robię między nimi żadnej różnicy.
41.Jestem
42.Gdybyście powiedzieli, iż mężczyźni mają wyłączny przywilej kapłański, zwrócę oczy w stronę kobiet na przekór waszej pysze.
43.Uważacie się za czystych, ale wasz smród dochodził mnie już dawno, jednak przez wzgląd na ustanowione prawa, które przez Proroków i Apostołów oznajmiłem, byłem gotów wciąż czekać.
44.Mam już tego dosyć!
45.Daję wam nowe prawo na wieczny czas - skreślam raz na zawsze wszelkie prawa i przywileje kapłańskie wszelkich wiar. Niechaj nie istnieje dla mnie pojęcie kapłan.
46.Jestem
47.Czy mężczyzna, czy kobieta, czy dziecko, są na równo czyści, o ile ich duchowość i cielesność jest czysta.
48.Niech wasze ciało będzie wciąż czyste, gdyż zalatujecie brudem.
49.Niech odzież będzie czysta, gdyż kocham się w bieli.
50.Niech wasze serca będą otwarte, wówczas dłużej żyć będziecie.

Zawiera pięćdziesiąt wierszy.

 

 

V.KOLANA

1.Przykazałem, aby wszelkie kolana na Niebie i Ziemi zginały się przede mną. Czy odebrałem większą chwałę?
2.Nakazuję wam, aby wasze kolana były wciąż wyprostowane.
3.Skoro mnie nie widzicie, więc nie ma potrzeby, abyście wciąż się mnie bali. 4.Jestem
5.Aniołowie mnie widzą i oddają uwielbienie.
6.Od was nie mam potrzeby tego wymagać, gdyż i tak nie usłuchacie.
7.Podnieście wasze głowy wysoko, gdyż wówczas mnie dojrzycie.
8.Na co patrzycie w ziemię, tam jest mieszkanie umarłych. Pragnę was żywych i stąd patrzcie w górę.
9.Więc dlaczego wy - żywi - macie tego nie czynić?
10.Pragnę, aby wasze kolana nie były stwardniałe, gdyż mam w nienawiści długie modły.
11.Ich nie wysłuchuję.
12.Kierując ku mnie słowa, stój wyprostowany, z wysoko uniesioną głową.
13.Brzydzę się modlitewnymi żebrakami.
14.Przestańcie być niewolnikami i nie bójcie się mnie.
15.Czy wyrządziłem komukolwiek krzywdę, skoro patrzył wysoko w moje oblicze.
16.Nie nakładajcie na moich wiernych obowiązku patrzenia w dół i udawania pokory.
17.Winni mnie widzieć, i stanowi to mój szczególny przywilej łaski.
18.Skoro jeszcze nie widzą to znak, że muszą poczekać stosownej chwili.
19.Co widzicie patrząc w dół? Tylko proch i ziemię.
20.Co widzicie patrząc w górę? Moją obecność.
21.Jestem
22.Wysoko mnie szukajcie, gdy tego pragniecie.
23.Dobrą rzeczą jest mnie szukać i tych szczególnie wynagradzam.
24.Kto jednak nie zwraca się ku mnie, tego nie karzę, nie czynię takiemu nic.
25.Biada temu, kto zmusza innego do modlitwy - daremny jego trud.
26.Posiadacie własne modlitewniki zapominając o swym sercu.
27.Mówcie zawsze do mnie, gdziekolwiek jesteście.
28.Jestem
29.Gdy serce poczuje potrzebę rozmowy ze mną, znajdę zawsze czas dla każdego.
30.Będę was słuchał nie ustami, ale sercem.
31.Jest obojętne, czy mówisz głośno, czy w myślach się do mnie zwracasz.
32.Mówiąc jednak głośno bacz, aby wróg podstępnie nie usłyszał i nie skierował twoich słów przeciw tobie.
33.Czyż nie wspaniale iść - mówiąc do mnie?
34.Tłoczycie się w zamkniętych budowlach i przez to nie mogę was słyszeć i badać.
35.Przeto lepiej dla was będzie, gdy rozejdziecie się każdy ze swoimi troskami i radościami.
36.Ciesz się z radości i nie zapominaj o mnie.
37.Bądź ostrożny ze mną w dyspucie, abym nie musiał ci dać odpowiedź na twoją zgubę.
38.Słuchając waszej radości, zażywam wielkiej szczęśliwości.

Zawiera trzydzieści osiem wierszy.

 

 

VI.UMARLI

1.Czy jestem grabarzem, abym miał wykopywać umarłych? Niechaj śpią w spokoju, jest im dobrze.
2.Nie umarli pragną powstać, ale żywi boją się z nimi zrównać.
3.Wstąpiłem do umarłych, aby zobaczyć, jak się miewają. Obstąpili mnie wokoło wołając: - Zwróć nam zapłatę za to, że ci tak wiernie służyliśmy.
4.Odpowiedziałem: - Nie znam was i nie rozumiem, czego ode mnie chcecie? 5.Powiadam wam - nie służyliście Słowu, ale sobie i swoim kłamstwom. Niechaj oni wypłacą wam nagrodę za waszą służbę.
6.Wpadli wtenczas w wielki krzyk: - Przecież oni również umarli!
7.Powiadam wam - nie służcie tym, którzy muszą również umrzeć, gdyż jaką mogą wam dać zapłatę, skoro śmierć ich także zabiera?
8.Nie mam z nimi rachunków i nie jestem im nic winien.
9.Gdybym był winien życie, dawno otrzymaliby, a tak wciąż leżą w grobach.
10.Skoro im służyliście, więc niechaj się z wami rozliczą.
11.Każda praca i każda służba musi mieć swój kosztorys. Nim nie będę.
12.Czyż nie mówiono wam: - "Niech umarli grzebią umarłych!"
13.Dlaczego mam cokolwiek zwracać, skoro nic nie jestem winien.
14.Nie byliście ani głusi, ani ślepi, wiele do was mówiłem i teraz również przemawiam.
15.Wolicie jednak tuczyć się obcą pracą i powiększać swoje skarby. Dlaczego ma w końcu za to płacić?
16.Kto mnie służy, nie musi brać za to zapłaty od ludzi. Osobiście z nim wyrównam rachunek.
17.Kto wziął zapłatę, ten już odebrał swój zarobek - niechaj do mnie nie przychodzi.
18.Czyż nie powiedziano: - "Darmo wzięliście, darmo dawajcie!" Dlaczego więc pragniecie ponownie zapłaty? Już ją przecież wzięliście.
19.Leżcie więc w marmurowych grobowcach i czekajcie, aż ci, którzy wam płacili sami od was odbiorą należność.
20.Skoro nie odbiorą, więc leżcie i nie nachodźcie mnie więcej. Nie mam z wami swego udziału.
21.Jestem

Zawiera dwadzieścia jeden wierszy.

 

 

VII.WŁADZA

1.Wszelka władza pochodzi od ludzi i dla nich jest sprawowana.
2.Ustanawiacie prawa i musicie je wypełniać, aby wasze dni były pełne.
3.Prawa, które ustanawiacie nie są moimi prawami.
4.Kto chce żyć waszymi prawami, niechaj żyje i dobrze czyni, gdy je przestrzega, gdyż na to zostały ustanowione. Nie wypełniając ich ściągniecie na siebie karę od władzy, którą sami winniście ustanawiać.
5.Patrz, gdy wyciągasz rękę na ustanowioną władzę, aby swój miecz nie skierowała przeciw tobie. Nie wysłucham twoich skarg.
6.Gdyby władza była przeciw wam, możecie ją zmienić i sami stać się władzą, ale pamiętajcie, iż ona pierwsza miecz wyciąga.
7.Stworzyłem Adama i rodzącą Ewę, aby mieszkali na Ziemi, mając swoją władzę.
8.Nosiłem Izrael na swoim łonie, ale mimo to zdeprawowali się i odrzucili moje prawa.
9.Chcieli krwi i uczt, ich gardła były wciąż nienasycone, a przyrodzenie wiecznie gorzało, dlatego posłałem Dobrego, aby wzbudził w Mahomecie duch proroczy, zaznając tego wszystkiego, czego Izrael pragnął.
10.Na przysięgę daną Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, dałem im darmo Kanaan, aby w nim żyli bezpiecznie i syci swoich dni.
11.Izrael jednak mnie znienawidził i musiałem z nim postąpić, niczym z niegodziwym sługą.
12.Zostali odrzuceni z mego oblicza i sprzedani narodom w niewolę, aby każdy mógł ich hańbić i sprzedawać. Taki jest los każdego, kto nie wypełnia moich praw.
13.Kto wypełnia wasze prawa otrzymuje tytuły i honory. Dobrze więc postępuje, gdy to czyni.
14.Jakie mogę wam dać prawa, abyście byli szczęśliwi?
15.Tyle dałem praw waszym ojcom, iż zamiast wolności stały się utrapieniem i ciężarem dla nich.
16.Wolę więc was takimi, którzy wypełniają swoje prawa, aniżeli z konieczności lub z lęku przestrzegają moich praw.
17.Jestem
18.Poczekam, gdyż jestem cierpliwy, aż wasze prawa będą wam również zawadą. Wówczas może sami zwrócicie się do moich praw.
19.Posyłałem moją Moc na nielicznych, aby niszczyli trony i panowania, gdy pycha władzy była zbyt wielka.
20.Byli wśród was tacy, którzy na moją Moc urągali i zapragnęli, abym im pokłon oddawał.
21.Myśleli w swoich kategoriach ludzkich i nie wahali się w oczy Mocy urągać.
22.Posyłałem na nich nie Anioła Śmierci, ani nie klęski, ale wyłącznie ludzi, którzy ich niszczyli, zabierając im władzę, aby sami na niej zasiadać.
23.Jakże byli mali, gdy schodzili do grobu, w którym nie ma żadnej władzy.
24.Sprawując władzę patrz, abyś nikogo nie uciskał i nie gnębił. Jestem tym, który lubi mieszać szyki wszelkiej niesprawiedliwej władzy.
25.Władza, która powołuje się na mnie na zgubę swoich poddanych zasługuje na potępienie, i je otrzymuje.
26.Bądźcie dla ludzi, nie dla mnie.
27.Sprawuję wszelką władzę na Niebie.
28.Dana jest wam wszelka władza na Ziemi i sprawujcie ją godnie.
29.Gdy posiądziecie również inne obszary poza Ziemią, ustanawiajcie taką władzę, którą zaakceptujecie. Nie będę miał nic przeciw temu.

Zawiera dwadzieścia dziewięć wierszy.

 

 

VIII.CHOROBA

1.Nie sprawiłem, że staliście się słabi i chorzy. Dlaczego chcecie ode mnie wybawienia?
2.Wierzycie, iż potrafię uzdrawiać. Co mam odpowiedzieć?
3.Gdyby ode mnie przyszła choroba, dałbym wam wpierw odpowiednie leki, aniżeli sami do nich doszliście, grzebiąc po drodze tylu umarłych.
4.Sprawiłem, iż Adam żył na tym świecie prawie jedno tysiąclecie. Dłużej nawet żył syn mego wiernego sługi, który nie skłamał. Za jego miłość żył najdłużej.
5.Zrodziłem was do życia, nie na śmierć.
6.Szukajcie w sobie ratunku i zaufajcie swoim lekarstwom.
7.Pozostał wam tylko mały krok a sami będziecie się leczyć i wówczas przestanę być wam potrzebny do wiary.
8.Przestańcie składać modły o wyzdrowienie.
9.Skoro nie ma dla ciebie lekarstw, lepiej w spokoju czekaj, aż pozbawiony zostaniesz życia., gdyż nie uzdrawiam.
10.Mógłbym was uzdrawiać, ale i tak nikt by we mnie nie wierzył.
11.Jakuba przez czterdzieści lat karmiłem na pustyni i nikt nie zachorował, ani nie czuł niemocy, jednak mieli mnie za nic.
12.Czy myślicie, że wam uwierzę, skoro tylu ludziom, jak swoim synom uwierzyłem.
13.Każda wasza niemoc pochodzi od wody, gleby, powietrza i braku słońca, od niczego więcej. Szanujcie te pierwiastki, dłużej żyć będziecie.
14.Dziwicie się, iż jesteście chorzy, skoro nie macie powietrza, wody, gleby i słońca? Czy mam również to wszystko oczyszczać? - nonsens.
15.Starajcie się wyjść z błędnego pojęcia, że każda choroba prowadzi do śmierci, ponieważ stworzyłem was do życia.
16.W was jest więcej życia, aniżeli śmierci, więc żyjcie.
17.Wyjdźcie poza wasz ciasny krąg pojęć i wówczas zrozumiecie, iż zdrowie wasze to nic trudnego.
18.Zakazałem wam patrzenia na ręce, w oczy, posługiwania się różnymi tajemnicami, boście nie myśleli o sobie, ale chcieliście płodzić nierząd.
19.Daję wam nowe prawo po wieczny czas - każde wasze działanie dla ratowania życia uznaję za słuszne.
20.Musicie jednak skończyć ze wszystkimi zabobonami i strachem.
21.Patrz na rękę i co widzisz? Jeżeli dostrzegasz chorobę i śmierć, winnieneś także dostrzec lekarstwo, gdyż każda niemoc ma swój lek, więc szukaj uważnie.
22.Na rękach waszych zapisana jest wasza praca, w waszym oku całe wnętrze. Zarówno ręce, jak i oczy i inne części czekają na wasze odkrycia tajemnic.
23.Wśród was są tacy, którzy moich słów będą się zapierać, nawet rzucając kalumnie. Wiem o tym, gdyż nigdy ich nie brakowało.
24.Chodziliście do waszych miejsc świętych myśląc, że będę sprawiał cuda.
25.Posłałem przecież Jezusa syna Marii, aby was uzdrawiał, ale woleliście zabić, aniżeli być zdrowi.
26.Gdybyście pozwolili jemu żyć dłużej, z całą pewnością nie byłoby wśród was kalek. Sami więc wybieracie chorobę i śmierć.
27.Posłałem Ducha, aby wam wskazywał sposoby leczenia, czy tego także nie widzicie?
28.Wiem, iż chcecie, abym bezpośrednio was uzdrawiał i nawet tego stanowczo żądacie.
29.Powiadam wam - jestem wysoko i was jest wielu, więc każdy niechaj patrzy ze swej płaszczyzny.
30.Posyłam wam Ducha, który ratuje w milionach, jednocześnie pragniecie ode mnie pojedynczych cudów. Daremne wasze żądania.
31.Omijam z dala wasze cudowne miejsca i szydzę z nich, widząc w nich kalekich.
32.Pozwoliłem, aby Zły nawiedził chorobą Joba, choć było to dla niego wielkim nieszczęściem. Tak długo był męczony, aż odkrył lekarstwo na swoje dolegliwości. W tym zwyciężył Złego.
33.Inaczej myślisz, gdy bolą cię zęby, a inaczej wychodząc ze źródlanej wody.
34.Czy koniecznie musiałem uzdrowić trędowatego, czy raczej mój Duch podpowiedział Elizeuszowi, w której wodzie należy się obmyć? A może sam Elizeusz dostatecznie o tej wodzie wiele wiedział. Czyż to nie wszystko jedno, wszak był moim Prorokiem.
35.Gdybyście dokładnie znali Słowo, wiele chorób nie miałoby do was przystępu. Jakże jesteście jeszcze zaślepieni.
36.Dziecko nie może liczyć na swych rodziców, jeżeli ich nie kocha.
37.Wy mnie nienawidzicie za moją miłość ku wam, więc dlaczego mam was wciąż kochać?
38.Jednak będę was wciąż miłował, gdyż dziećmi moimi jesteście.
39.Przyrzekam na siebie samego, jeśli moich słów będziecie słuchać, wypełniając z ufnością Nadzieję sprawię, iż każda niemoc będzie w waszej mocy, i przemierzając nowe ścieżki, których jeszcze nie znacie, nie zaznacie chorób i nieszczęść słabości ciała.
40.Przed wodami potopu Duch był bliżej was i mogłem bardziej was ochraniać, abyście żyli długie lata.
41.Teraz jest ustanowiona między nami przegroda, którą sam ustanowiłem. Przejdźcie ją a będą wasze dni przedłużone.
42.Tylko w tym jest wasz ratunek. Innego nie będzie.

Zawiera czterdzieści dwa wiersze.

 

 

IX.KOŚCIOŁY

1.Nie mieszkam w budowlach postawionych przez ludzi. Na co więc stawiacie budowle religijne?
2.Mój świat jest bardzo wysoko i daremny wasz trud.
3.Robicie to dla swej chwały, ale we mnie nie macie upodobania.
4.Gdzie są świątynie wszystkich minionych bogów i herosów, które wznoszono z tak wielkim trudem? Został po nich tylko gruz, po bogach tylko mit.
5.Jestem
6.Daremnie się sprzeczacie o mój wizerunek.
7.Przykazałem wam stanowczo, aby żadna podobizna, ani żaden bałwan nie był nigdy mnie poświęcony.
8.Wasze świątynie i wasze domy modlitw, pełne są wszelkich rzeźb i obrazów.
9.Cóż z tego, iż zanosicie wasze modły i śpiewacie pieśni. Czy nadal jesteście zaślepieni i nie potraficie ostro widzieć?
10.Badacie Słowo i dobrze czynicie, i czyż wam nie oznajmiłem, jak wielką mam nienawiść do wszystkiego., co jest ludzkim obrazem i bałwanem, którym cześć oddajecie.
11.Po cóż wam taka wiara i po cóż wam taka nadzieja, skoro mnie tam nie ma.
12.Nie mogę być tam, gdzie modlą się do obrazu, czy bałwana, czy jakiegokolwiek wizerunku, czy nawet symbolu. Wy przecież o tym dobrze wiecie i dlatego bałwany, obrazy i krzyże was oskarżają.
13.Jak możecie wierzyć we mnie mając przed sobą te obrzydliwości?
14.Powściągam swój gniew, gdyż i tak byłby daremny.
15.Skoro modlicie się o żywot do rzeczy martwych, więc niechaj one was ożywiają. Taka moja ironia z was.
16.Dlaczego mam was wskrzeszać, skoro nie do mnie kierujecie sens swoich modłów. Gdybyście do mnie je kierowali, byłbym was zawsze wysłuchał.
17.Zamknęliście się w wielkich budowlach z cegły, kamienia i betonu myśląc, że również w nich przebywam.
18.Sadzicie, iż mój Duch jest wszędzie, szczególnie przy ołtarzach waszych, pełnych obrazów i potwornych ludzkich bałwanów.
19.Lubicie być zwodzeni i oszukiwani, ale przecież to nawet nie Zły spuścił na was tę rządzę bałwochwalstwa; wy sami macie w tym upodobanie.
20.Czemu zbytnio troszczycie się o tych, którzy czynią wam te obrzydliwości? Nie bójcie się, i tak byliby jadali swój chleb.
21.Czy troszczą się równie gorliwie o wasze przyszłe życie? Z pewnością nie i dlatego żałosny wasz los.
22.Nie bójcie się, nie będę was karał ogniem i siarką, nie pragnę być mściwy.
23.Jestem
24.Mając nadzieję w bałwanie, dochowaj ją do końca. W ten sposób każda ze stron zazna swoje szczęście.
25.Skoro wolicie wciąż leżeć w grobach, nie mogę wam tego zabronić, wasza to sprawa. W ten sposób wszelki spór zostaje roztrzygnięty.
26.Więc już więcej nie stawiajcie budowli, gdyż i tak nie przybędę do nich, aby w nich was wysłuchiwać.
27.Zamieńcie raczej wasze świątynie, które stawiacie, w których tyle daremnych odprawiacie modłów, zamieńcie je wszystkie na szpitale, szkoły, gdyż kocham się w ludziach zdrowych i mądrych. W ten sposób okażecie przynajmniej cząstkę rozumu.
28.Gdybym miłował się w budowlach, czyżbym nie ocalił Świątyni w Jerozolimie?
29.Abraham nie miał świątyni, choć modlił się do mnie i był wysłuchiwany.
30.Po co każecie przemierzać waszym wiernym wiele krain i pokonywać trudy i niebezpieczeństwa, aby dotknąć się kamienia. Skoro każecie dotknąć się jego, na którym Abraham składał w ofierze Izaaka, powiem wam, iż o jego materialnym istnieniu wiem tylko osobiście, gdyż umiłowałem wiarę Abrahama i jego ofiarę Izaaka.
31.Mógłbym wyjawić, gdzie on się znajduje, ale czyżbyście nie odżyli we fałszu, jak to teraz czynicie.
32.Powiadam wam - to nie jest ten kamień, na którym Abraham ofiarował Izaaka.
33.Gdybym miłował się w ofiarowanych kamieniach, czyżbym naprawdę nie uczynił wiele takich kamieni. A przecież to Izaak, nie Izmael, był ofiarowany, nie na jednym kamieniu, ale na wzgórzu. Więc czemu dodajecie zła?
34.Czcicie swoją świętość myśląc, że mnie czcicie, ale oddajecie hołd swojej próżności i wielkości, pojmowanej fałszywie.
35.Lud, któremu każecie wznosić na swoją wielkość wszelkie budowle, w których miałbym was wysłuchiwać, jest przez was zniewolony.
36.Szczęśliwi, którzy zerwali te kamienne kajdany obłudy i nikczemności, garstki oszustów i pasożytów.
37.Niechaj znikną z waszych krain wszelkie budowle świątynne, gdyż nie mam w nich upodobania.
38.Patrzcie wysoko, tam naprawdę mieszkam.
39.Jestem

Zawiera trzydzieści dziewięć wierszy.

X.SĄD

1.Czy myślicie, iż ujdziecie mojej karze? Bardzo się mylicie.
2.Wiele czekałem, aż wymierzę sprawiedliwość rodzajowi ludzkiemu za jego przewiny.
3.Czekam i zwlekam, i czekam i zwlekam.
4.Jestem
5.Mógłbym już rozpocząć Sąd nad żywymi i umarłymi, ale czy byłoby to naprawdę sprawiedliwe?
6.Walczyłem z Abrahamem o Sodomę i wygrałem, choć tak bliska była moja przegrana.
7.Dawno pragnąłem wydać na was wyrok i upokorzyć was, ale zostałem wybłagany, abym jeszcze tego nie czynił.
8.Nie sądźcie, iż prośby te zmieniły moją wolę i złość ku wam - nawet bardziej się zaogniła.
9.Daleki jestem od nagłego gniewu. Mam czas.
10.Stworzyłem Adama, abym miał swego przyjaciela i w jego nasieniu był mój udział. Odstąpił ode mnie i tym mnie znieważył.
11.Mógłbym zgładzić Adama z oblicza Ziemi, ale Zły wymógł na mnie obietnicę waszego życia. Stąd staliście się uczestnikami Złego, nie mojego.
12.Gdy wyrzucałem Adama i rodzącą Ewę z Edenu, zniszczyłem ogniem i wodą mój ogród lecz pragnęli ponownie powrócić ale ukazałem im pustą przestrzeń. Taki jest koniec wszelkiej niegodziwości.
13.Rzekłem Adamowi: - Miałeś doskonałe warunki, teraz ustanawiam cię samemu sobie, na świadectwo wszystkim bytom i Aniołom.
14.Ziemia jest dla was i zło będzie waszym udziałem.
15.Adam nie mógł się z moim wyrokiem pogodzić i wołał za mną, aż ziemia się zatrzęsła od jego krzyku.
16.W końcu ulitowałem się nad nim posyłając Dobrego, aby nauczył Adama i rodzącą Ewę koniecznych umiejętności we wrogim sobie świecie.
17.Stali się częścią roślin i zwierząt, natomiast Ewa była rodzicielką, na podobieństwo wszelkiego rodzenia.
18.Los ich upodobnił się do bytu zwierząt i tacy już pozostaniecie.
19.Jeżeli szukacie podobieństw synów i córek Adamowych wśród zwierząt to macie rację, tak uczyniłem.
20.Gdyby Adam był nadal przy mnie, z pewnością inny byłby wasz los.
21.Los Adama stał się jednak wspólny do losu wszelkich zwierząt.
22.Dlaczego więc myślicie, iż wasz przyszły los będzie czymś lepszym. Czy mogę wyciągnąć z wnętrzności rekina człowieka przez niego pożartego.
23.Skoro umarłeś i ciało stoczyły robaki lub zniszczył ogień, lub zamieniłeś się w proch, więc nie oczekuj ode mnie ponownie bytu.
24.Los ludzi i zwierząt jest jednaki.
25.Ulitowałem się nad sprawiedliwym Ablem, który całym mnie szukał i niepodobna było, abym miał jego nie widzieć.
26.Każde ciało, które mnie szuka i wyznaje mogę zamienić w nowy byt.
27.Abl wstąpił do mnie i będzie was sądził, gdyż przez jego usta nie przeszło kłamstwo.
28.Posłałem ptaka, aby nauczył Kaina grzebać umarłych, gdyż obrzydliwością jest wszelkie ciało leżące na gołej ziemi.
29.Kain również żałował swego czynu i więcej nie mógł widzieć swoich rodziców.
30.Wysłuchałem prośby Abla i zamieniłem Kaina w sługę Złego, abym miał prawo was doświadczać.
31.Gdy zamierzaliście wystąpić przeciw mnie, mieliście sprzymierzeńca w Kainie i do niego posyłaliście swe zawołania, dlatego sądzeni będziecie przez sprawiedliwego Abla.
32.Synowie i córki Adama były piękne. Na ich widok zbuntował się Zły i pociągnął za sobą część Dobrych pragnąc opuścić Niebo.
33.Nie mogłem ich powstrzymać i nawet wydawało się dobrym, iż Adam będzie mógł do mnie powrócić.
34.Niegodziwość ich była ponad wszelką miarę i musiałem spuścić na nich wody potopu, aby zrozumieli, iż Ziemia jest wiecznym mieszkaniem synów i córek Adama i rodzącej Ewy.
35.Musiałem zniszczyć olbrzymy, którzy pragnęli unicestwić nasienie Adama. Taką otrzymał ode mnie przysięgę, gdy był stwarzany z prochu tego świata.
36.Zbuntowanych, którzy zdążyli uciec do Nieba przed nadejściem potopu, zamknąłem w nieskończonych przestrzeniach, gdzie zostali osądzeni przez Enocha, mego sprawiedliwego.
On, dla ich niegodziwości, kazał na wieczny czas zamknąć im poznanie. Mieli przed oczyma ogrom cierpienia własnego potomstwa ginącego pod ciężarem wód potopu.
37.Żaden z nich nie waży się urągać swemu losowi, gdyż wie, jak słuszny jest wyrok.
Nie wybuchajcie płaczem nad ich losem i nie wszczynajcie o nich sporów, abym przypadkiem nie musiał zamienić was rolami.
38.Każdy otrzyma dział z życia swego.
39.Wydało się właściwym, aby z potopu wyszedł tylko sprawiedliwy Noe.
40.Pragnąłem z jego nasienia uczynić ponownie niewiastę, aby ludzkość była doskonała i powtórnie mogła powrócić do przygotowanego ogrodu.
41.Był raczej gotów zginąć w wodach potopu, gdyby miał was zostawić. Takiej miłości do was nigdy nie doznałem.
42.Dałem Noemu prawo, aby dobrał sobie robotników do wykonania wielkiego zadania, ale nie był wysłuchiwany.
43.Wołał do mnie, abym i jego zniszczył, gdyż niegodziwość ludzka przeszła wszelką miarę.
44.Pozwoliłem Noemu ocaleć i, aby z nim ocalało jego potomstwo.
45.Przysiągłem na tęczę, iż więcej nie będę niszczył ludzi. Słowa tego dotrzymałem.
46.Oszczędziłem Noemu widoku kości, które rozkazałem synom Lamecha wysprzątać, gdyż ich złorzeczenia i występki były dla mnie nieznośne.
47.Na krótki czas ich odżyłem, aby mogli widzieć owoc swej niegodziwości.
48.Noe podziękował za życie, ale jego ofiara była nieszczera i nadal żałował umarłych.
49.Przedłużyłem czas jego życia, aby mógł zrozumieć swój błąd. Posiadł jeszcze możliwość życia, ale z niego nie chciał skorzystać.
50.Byłem wstrząśnięty taką miłością i pozwoliłem na wyszukiwanie wszystkich tych, którzy zginęli w potopie niewinnie.
51.Czterysta lat szukał wśród umarłych i nie znalazł niewinnego. W ten sposób dożył cały dzień.
52.Zapragnąłem, aby był blisko mnie, ale nie chciał skorzystać z mojeju łaski, więc musiałem posłać Dobrego, żeby z nim się prawował.
53.Noe pozostał, gdzie spoczął, i mogę raz na dzień widywać się z nim, aby uszanować jego spokój.
54.Raz na tysiąclecie wysłuchuję płaczu nad rodem Adama i rodzącej Ewy, i powstrzymuję się przez następny czas od mego gniewu.
55.Jak Noe nie mogliście znaleźć orędownika waszych nieprawości.

Zawiera pięćdziesiąt pięć wierszy.

 

 

XI.ŚWIATŁO

1.Myślicie, że światło jest najszybsze? Macie rację, gdyż tak mierzycie i wasza miara jest waszą miarą.
2.Moja miara jest inna i dlatego światło nie jest najszybsze. Jak mógłbym stwarzać świat, gdybym również podlegał tym samym prawom?
3.Uczyniłem światło na życie Wszechświata, ale nie ono wyznacza czas i przestrzeń.
4.Mam inny czas.
5.Jestem
6.Mam inną prędkość.
7.Jestem
8.Co jest szybsze od światła, tego wam jeszcze nie oznajmię, gdyż bylibyście zbyt wielcy i wykorzystalibyście do wzajemnego mordu. Sami musicie do tego dojść, wam nie powiem. Wiem, iż zaprzeczycie - Nie ma nic szybszego od światła! - jednak uczyniłem światło i wiem więcej od was.
9.Gdybym wam wszystko powiedział, dawno byście wiedzieli, że Ziemia, która jest przecież wam dana na zamieszkanie, jest kulista i została zawieszona w przestrzeni, aby obiegała Słońce.
10.Przecież wcześniej, przez moich pisarzy mówiłem, ale i tak byliście zaślepieni swoją mądrością.
11.Naigrywam się z tych, którzy badali moje księgi myśląc, iż są mądrzy, teraz okazują się błaznami.
12.Kto nie wie, że Ziemia jest kulista, nie może wiedzieć, jak wygląda świat Nieba.
13.Myśleli, iż są mądrzy i święci, a stali się durniami i błaznami.
14.Skoro wierzycie, że światło jest najszybsze, więc czemu zamykacie przed sobą Galaktykę?
15.Gdy posiądziecie już w pełni swoją Galaktykę, którą wam daję na wieczne zamieszkanie, jak dałem Adamowi i rodzącej Ewie całą Ziemię, sami się przekonacie dziwiąc się, iż mimo wszystko miałem słuszność.
16.Kocham się w tych, którzy niedowierzają i lubią wszelkie rzeczy badać.
17.Jak mógłbym władać całym Wszechświatem, gdybym chodził w promieniach świetlnych?
18.Moje miejsce jest ponad wszelkim światłem.
19.Jestem
20.Nie określam się w czasie.
21.Jestem
22.Poruszam się prędzej, aniżeli światło pada do waszych oczu.
23.Czy koniecznie świat musi być waszego wymiaru?
24.Dlaczego musicie wszystko dotknąć i zmierzyć, aby się przekonać?
25.Dobrze czynicie, nie wierząc niczemu, ani nikomu. Sami musicie wszystko dostrzec, aby być ludźmi wolnymi.
26.Kto polega na słowie innego człowieka staje się niewolnikiem jego myśli.
27.Wiem o tym, iż tylko taką prawdę uznajecie i dlatego jeszcze musicie się naocznie przekonać, aby sprawdzić to, co teraz wam oznajmiam.
28.Gdybym był tylko światłem, jakże byłbym małym. Moja Moc to więcej, aniżeli światło i nie jestem nim mierzony.
29.Byliście zaledwie krok od poznania mojej natury, ale życie ludzkie jest zbyt krótkie na dojście do prawdy absolutnej. Dochodząc do niej, często zaskakuje was starość i nie ośmielacie się wyjawić prawdy, aby nie niszczyć swego ludzkiego dorobku, który jest przecież pracą całego życia.
Tak było i tym razem, gdy kazałem temu człowiekowi badać naturę Wszechświata i ją poznał dopiero w wąskiej części. Jednak nie mógł wam wszystko oznajmić, gdyż życie jest za krótkie.
30.Mówię wam - nie światło mnie wyznacza, i również was może to dotyczyć, o ile wasze umysły wyzwolą się z zaschniętej skorupy przesądów i zabobonów.
31.Nie stawiajcie przed sobą aksjomatów absolutnych, które tym samym ograniczają wasz horyzont myślenia.
32.Widząc na niebie świecącą gwiazdę wiecie, po świetle, jak jest odległa i możecie tylko zamarzyć o dotarciu do niej.
33.Mogę być na wszelkich gwiazdach, choć nie na wszystkich, a przecież nie wędruję całą wieczność. Dlatego dochodźcie prawdy, gdyż nie światło wyznacza prawdziwy czas.
34.Co wolicie, stracić czas na różne mrzonki i dziwactwa, czy poznać moją naturę?
35.Zaprawdę powiadam wam - wszystkim moim sługom musiałem się ujawniać przez oznajmianie i inne dziwy, które im pokazywałem na właściwym poziomie, ale wy jesteście znacznie bliżej od nich, choć wam już się nie ukazuję.
36.Wytrwajcie na tej drodze poznania, gdyż dałem wam na zamieszkanie całą Galaktykę, nie będąc o was zazdrosny.
37.Daję wam nowe posłanie - gdzie dochodzi wasze światło, tam niechaj będą wasze siedziby.
38.Jestem
39.Nie jestem o wasze światło zazdrosny.
40.Gdy dojdziecie do miejsca, gdzie nie będzie dochodzić światło Słońca, nie będąc jednocześnie pod jego ochroną, wtedy ujrzycie pełny Wszechświat.
Macie to przed sobą i pamiętajcie, iż was nie zniszczę, gdziekolwiek dochodzić będzie wasze światło.
41.Pamiętajcie jednak o tęczy.
42.Daremnie wołacie w przestrzeń, nikt was nie słyszy, gdyż wasza przestrzeń, która zawiera się w waszym Słońcu, jest całkowicie pusta, a dalej wasz głos nie dochodzi. Daremny wasz trud.
43.Gdy staniecie jednak na krawędzi waszego światła zobaczycie nowy świat, wam o nim nie powiem.
44.Czy może ryba rozmawiać z wami, albo mrówka zrozumieć ludzką mowę? Gdyby nawet mogła, czyż może to być odpowiednim porównaniem do wieczności?
45.Gdzie jest wasze światło, tam i wy jesteście - tej zasady się trzymajcie.
46.Nie zniszczę nic, co jest wasze i co służyć ma waszemu poznaniu.
47.Wasze światło niechaj świeci i raduję się, gdy dostrzegam je po drodze. Słyszę je i rozumiem waszą tęsknotę.
48.Daję wam w dziedziczne posiadanie okrąg waszego światła na zamieszkanie i nie będę się z wami spierał o granice.
49.Gdzie dojdzie wasze światło tam mieszkajcie i rozmnażajcie się, gdyż nadchodzi czas, iż możecie zginąć od własnego nadmiaru nasienia Adama i płodności rodzącej Ewy.
50.Gdy stworzyłem Adama nie było człowieka na Ziemi.
51.Stworzyłem Adama i uczyniłem Ewę, aby była matką dającą życie. Czy nie dotrzymałem słowa, skoro zaledwie po sześciu tysiącleciach musicie uciekać z urodzajnej Ziemi, gdyż stała się za mała dla was wszystkich żyjących.
52.Teraz, mając okrąg waszego światła i moją obietnicę, znowu unosi się nad wami nowa obietnica, abyście mieli ufność, że was nigdy nie opuszczę, gdyż dziećmi moimi jesteście.
53.Gdy byliście słabi, moje światło was oświetlało i kołysałem was, abyście nie wyginęli.
54.Piastowałem was, niczym rodzona matka; prowadziłem was przez życie, niczym rodzony ojciec, choć byliście dla mnie wstrętni w waszych obrzydliwościach.
Skoro wam przysiągłem, iż nigdy was nie opuszczę, jak mógłbym zostawić was i zamieszkać na innych obszarach.
55.Rozmnożyliście się na wskroś i teraz moje światło jest wam już niepotrzebne.
56.Raczej, niechaj wasze coraz mocniej jaśnieje i podążajcie za nim śmielej, gdyż żadna krzywda wam się nie może stać ode mnie.
57.Jestem

Zawiera pięćdziesiąt siedem wierszy.

 

 

XII.PRAWA

1.Dałem Adamowi moje prawa, ale ich nie słuchał, dlatego musiałem wypędzić mego syna z Edenu.
2.Nakazałem dzieciom Adama i rodzącej Ewy, aby posiedli całą Ziemię i uczynili z niej rozkoszny ogród.
3.Przekląłem ziemię i była dla nich trudna, w ten sposób ich doświadczyłem.
4.Kain był jednak zazdrosny o mnie i zabił swego brata, sprawiedliwego Abla.
5.Nakazałem synom Adama, aby nie mieli udziału z Kainem, jednak nie dotrzymali tego prawa. Płodzili z nim nierząd zła, stając się sługami Złego.
6.Uczyniłem Ewę rodzicielką wszystkich żyjących, która rodziła śliczne dzieci. Podobały się one zarówno Złym, jak i Dobrym.
7.Pozwoliłem, aby duch istot Złych i Dobrych połączył się z ciałem Adama i rodzącej Ewy, wydając nową cielesność. Jednak zbrodnie i ich nieprawości przeraziły nawet pozostałe istoty duchowe, które zapragnęły połączyć się do chcących obalić mój porządek rzeczy.
8.Za ich pychę i bezustanne łamanie prawa spuściłem wody potopu, aby kości nieprawych były widocznym znakiem ich pychy i bluźnierstwa.
9.Kto występuje przeciw mej Mocy, tego kości zalegać będą ziemię. Niechaj nikt nie waży się ze mną czynić sporów o panowanie.
10.Nakazałem synom Noego, aby budowali nową społeczność, ale mieli za nic moje rady oraz napomnienia swego ojca; przejęci byli wesołością i odnowieniem życia.
11.Na przysięgę daną Noemu nie mogłem również i ich zgładzić, pomimo ich występków.
12.Pobłogosławiłem rodzinie dobrego Noego i wypuściłem ich z arki, czyniąc z niej ołtarz przymierza po wsze czasy.
13.Pozwoliłem, aby każdy z synów Noego poszedł w swoją stronę rodząc nowe ludy i nowe plemiona. Każdy z nich miał możliwość ustanawiania praw, które im wydały się słuszne i celowe.
14.Było właściwym, aby nie grupowali się w jednym miejscu, czyniąc Ziemię sobie poddaną.
15.Nie ma takiego miejsca na Ziemi, gdzieby nie było potomków Noego.
16.Mówili jednym językiem Adama i rodzącej Ewy; mieli jedno wyobrażenie o mnie, które im przekazał Noe. Jednak im się nie podobałem i mną gardzili, gdyż moje prawa były dla nich zbyt lekkie i słuszne.
17.Chcieli ode mnie, abym potwierdził ich złości i nieprawości.
18.Wpadli w pychę swej mocy i wyznaczyli, każdy z synów Noego, swoich synów, i swoich wnuków, i wnuków swoich wnuków, aby zebrali się w jednej części Ziemi, i na równinach Synearu poczęli wznosić wielką budowlę, na chwałę ojca Noego, aby z niej rozkazywać całemu rodzajowi ludzkiemu.
19.Ośmielili się panować nade mną, czyniąc moje podobizny według swego upodobania. Ustanowili kapłanów, którzy mieli przywilej uchwalać takie prawa i normy, które zastępowały moje.
20.Pragnęli stworzyć potęgę, jakiej jeszcze nie było, i nie będzie.
21.Mój gniew skierował się przeciw nim i nie mogłem dłużej znosić takiego upokorzenia.
22.Przez dotrzymanie przysięgi danej Noemu, nie rzuciłem na Synear ognia, lecz rozproszyłem ich jeszcze dalej, żeby już nigdy nie potrafili się zjednoczyć w jednym miejscu i pod jednym językiem, podnosząc pięści w górę, urągając Niebu.
23.Staliście się narodami i ludami po całej Ziemi. Przeszliście lądy i morza kolonizując wszelkie wyspy, które nadawały się do zamieszkania.
24.Nadałem im przywilej posiadania praw i takich zwyczajów, które dla nich będą korzystne na nowych, nieznanych i dzikich obszarach. Posiedli całą Ziemię pod wodzą wnuków i prawnuków Noego.
Rozchodząc się we wszystkie strony świata mieli mnie jeszcze w swoich sercach.
25.Jednak zatwardziałość coraz silniej wdzierała się do waszych wyobrażeń, zaczęliście budować świątynie, w których ustanawialiście własnych kapłanów, aby strzegli bałwany i odprawiali najróżnorodniejsze obrzydliwości rytualne.
26.Czyż miałem im tego zabronić, skoro pozwoliłem, aby zło ocalało w potopie?
27.Zezwoliłem, aby żyli według swoich praw i mieli swój kult.
28.Kto jednak mnie szukał całym sercem, temu się objawiłem. Nie pozostał nikt, kto mnie szukał, bez mego wsparcia.
29.Jestem
30.Spośród wielu plemion, które już przestały mnie czcić, powołałem mego wiernego sługę Abrama, który od piersi swej matki był wierny, kierując zawsze swój wzrok wysoko.
31.Prowadziłem jego ścieżkę, aby Zły nie był o niego zazdrosny; przekraczając wiek męski poleciłem, żeby skierował się do krainy, którą miał posiąść na zawsze.
32.Abram wysłuchał moich słów i uwierzył, kierując się do krainy Kanaanu, w której znajdował się mój Orędownik.
33.Ktokolwiek pragnął mnie miłować musiał udać się do Kanaanu, kraju mej bytności. Wysłuchiwałem prośby wiernych i czyniłem ich życie lekkie.
34.Czyż mógł Abram spodziewać się takiej łaski? Zostawił wszystko i wbrew radom starszych rodu udał się w nieznane, biorąc ze sobą brata, aby być na zawsze wiernym. Mógł się spodziewać błogosławionej przyszłości?
35.Mieliście swoje prawa i zwyczaje, i pośród tylu zła i nikczemności byli jednak ludzie, którzy mnie miłowali i nie zapomnieli o mym Imieniu.
36.Wszyscy oni osądzeni zostaną przez mego wiernego Abrahama, który stał się ojcem licznego narodu i licznych plemion, tak dla mnie złych i występnych.
37.Jak osądził ziemię Sodomy i Gomory wydając surowy wyrok na ich mieszkańców, tak miał prawo osądzenia rodzaju ludzkiego, zamieszkującego całą Ziemię. Znając ich prawa i zwyczaje mógł właściwie ocenić wszystkie nieprawości ludów i narodów.
38.Teraz widzicie, nie zostawiam ludzi bez wyroku. Nie jestem waszym sędzią, wy sami się osądzacie.
39.Jeżeli wasze prawa są zgodne z moimi, nie możecie obawiać się niczego.
40.Baczcie więc, aby nie były występne i skierowane przeciw wam.
41.Potrafię sam o siebie się zatroszczyć nie potrzebując waszej pomocy.
42.Nie jestem podobny do bogów ze złota lub kamienia, ani z waszej wyobraźni, czy dociekań wiary, abym potrzebował do życia łaski ludzkiej.
43.Gdyby was nie było, nadal byłbym istniał, natomiast na wasze miejsce powołałbym sprawiedliwszych ludzi.
44.Baczcie, żebym tego nie uczynił, gdyż nimi z pewnością nie będziecie.

Zawiera czterdzieści cztery wiersze.

 

 

XIII.POGANIE

1.Nadałem prawa synom Jakuba, zwiastowano Ewangelię uczniom Jezusa syna Marii, zesłałem Koran potomkom Izmaela, teraz daję Nadzieję poganom, aby wszyscy byli równi wobec mnie.
2.Cóż z tego, że Izrael miał Prawo i Proroków, skoro był niewierny. Musiałem ich karać laską żelazną, a i tak nie zrozumieli swego posłannictwa.
3.Byli jedynym narodem wybranym o pełni mych błogosławieństw.
4.Gdzie jest naród, który miałby takie prawodawstwo, oraz tak oczywisty udział w kontaktach ze mną.
5.Gdybym objawił się tak, jak synom Jakuba, w najodleglejszych krainach, z pewnością bardziej byłbym miłowany, aniżeli w mieście Dawida.
6.Straciłem wszelką miłość do Izraela i zezwoliłem, aby żołdackie buty Tytusa deptały mój ołtarz.
7.To nie rzymscy bogowie zdobyli wzgórze Moria, ale mój gniew był zwrócony przeciw temu miejscu.
8.Tytus sądził, że jestem słabszy od bogów z kamienia i spiżu, ale sam się przekonał, jak mogę być straszny w swoim gniewie. Co mogły zrobić jego butne legiony małemu robaczkowi, któremu poleciłem drążyć to pyszne ciało? Choć żałował zniszczenia mego Przybytku, jednak nie za to został ukarany, iż wtargnął swymi legionami w obręb mych murów świątynnych.
9.Nie karzę tych, którzy wykonują mój wyrok.
10.Został powalony, gdyż zapragnął być bogiem, i być równy mnie, a nawet rozkazywać, jakbym żył na łasce ludzkiej.
11.Czyż nie okazał się tylko człowiekiem, skoro robak był silniejszy od niego?
12.Każdemu, kto sądzi, że może mnie wyznaczać i kierować, wedle swego upodobania, temu objawiam swą straszną Moc na jego zgubę.
13.Nienawidzę tych, którzy urągają mojej Mocy.
14.Jestem
15.Dałem Prawo, żeby posiedli ziemię miodem i winem obfitującą, aż do tysięcznego pokolenia; byłbym tej obietnicy dotrzymał, gdyby okazali się wierni.
16.Gdyby tylko wypełniali sam Zakon, nie zważając nawet na mnie, to i tak byliby potęgą jak żaden inny ród, czy plemie.
17.Niech więc nie mnie oskarżają za swój okrutny los, ale odpowiedzialność muszą zrzucić wyłącznie na siebie.
18.Uważają, iż głoszą prawdę, gdyż Zakon został objawiony ode mnie, i mają rację - im objawiłem.
19.Cóż jest wart Zakon, skoro nikt nie wypełnia jego całkowicie?
20.Wymagam zawsze rzetelnego rachunku, a wynagradzam po skończonej pracy.
21.Jaką więc mogli otrzymać nagrodę, skoro ustawicznie łamali Zakon? Może otrzymać zapłatę budowniczy, który zbuduje mieszkanie bez sufitu, czy piekarz sprzedający zakalec. Obydwaj zostaną osądzeni na słuszny sposób.
22.Czyż nie sprawuję Sądu nad żywymi i umarłymi?
23.Zakon jest zawsze dobry, o ile umiesz wszystko wypełnić, wówczas możesz liczyć na pełne błogosławieństwo Zakonu.
24.Daję im obietnicę, na siebie samego, gdyby po raz trzeci wznieśli Świątynię dla mego Imienia i wypełniali Zakon, to bym ponownie im się objawił i byłbym wśród nich. Ich lenistwo i zaślepienie nie dopuszczą do takiej myśli, więc dlatego nie ma wśród nich prawdy.
25.Było mi jednak żal Świątyni trawionej ogniem i powalanej łomami legionów. Pragnąłem choć część jej chwały ocalić. Nie mogłem znieść okrzyku - hep! hep! hep!
26.Rabi Jochanan ben Zakkai uratował z zagłady Prawo i cały rytuał, zachowując jednocześnie Izraelitów od całkowitego zapomnienia.
27.Nigdy, w mym sercu, nie zostanie zapomniany heroizm myśli tego sługi mej Świątyni, i póki będą istnieć żydzi, póty będzie miał prawo ich sądzić za ich życie.
28.I wy pamiętajcie o tym człowieku, gdyż przestalibyście już istnieć.
29.Przez rabiego Jochanana ben Zakkai wielu z was mogło połączyć się z wielkimi spośród Izraela, gdyż jego wyroki mierzone są uczciwie, choć nielekko.
30.Kto nazywa jego zdrajcą, ten nie jest wart losu psa zdechłego.
31.Powiadam wam - czasami trzeba zaprzeć się wszystkich swoich uczuć, podeptać wszystkie swoje myśli, całą historyczną przeszłość, znieść nieskończone szyderstwa i potwarze, wyzuć się samego siebie, aby myśl moja, Prawo moje, wiara moja, miłość moja i Nadzieja moja zatriumfowała.
32.Stąd Jochanan ben Zakkai jest dla mnie wiernym na zawsze.
33.Jestem
34.Poganie nie znali Prawa i dlatego żyli w błędzie.
35.Ich bogowie byli wyłącznie zależni od faraonów, królów czy cesarzy.
36.Brali swoich żywych herosów, którzy zyskiwali nad nimi przewagę i umieszczali na pomnikach, aby mogli objawiać swoją moc.
37.Gdy umarli, lud oddawał hołd i dziękczynienie za ich siłę i zbrodnie.
38.Dlaczego nie czczą tych, którzy żyją wiernie?
39.Kochają się w mordzie i nikczemnościach, stąd żyli z daleka ode mnie.
40.Abram żył wśród pogańskiej ludności, która odnosiła się do mnie wrogo, a jednak usłuchał mego głosu i stał się sprawiedliwy.
41.Gdzie ich posągi i gdzie ich bogowie, którym oddawali tyle ofiar i czci?
42.Pogan nie będę sądził, gdyż byłoby to niesprawiedliwością. Skoro pokładali ufność w swoich bogach i herosach, niechaj od nich szukają pomocy i wybawienia.
Tak będzie najsprawiedliwiej.
43.Gdybym ich karał za ich przewiny, czyżby nie mieli do mnie wrogości, że ich bogowie nie istnieją.
44.Jednak im się objawiałem i posyłałem także do nich moich Proroków, ale mną wyraźnie gardzili i nie mieli chęci do mnie się zwracać. Woleli bardziej swoje podłości, więc niech sami szukają teraz wybawienia. Skoro jego nie będzie, więc dlaczego mam być ich wybawicielem.
45.Poganie spoczywają w grobach, choć nie wszyscy, i nawet ich imiona nie są zapisane w księgach życia, których przecież ich bogowie nie prowadzili.
46.W moich ich także nie ma.
47.Kto ma ufność tylko w swoim bożyszczu, niechaj od niego szuka pomocy. W ten sposób dopełnia się sprawiedliwość.
48.Gdybym sądził te wszystkie narody, które oddawały się obcym bogom, jaką okazałbym sprawiedliwość. Nie kocham się we krwi.
49.Czy ich wiara była szczera, czy nieszczera, w stosunku do ich ludzkich bogów i ich mierników, to im pozostawiam i nie będę w to wnikał.
50.Stworzyli swoich bogów, im się kłaniali, żyjąc w ustawicznym fałszu. Ich bogowie byli wyobrażeniem ludzkich chęci, mordu i gwałtu. Kochali się w bogach falusa i macicy, gdyż stali się podobni do stad zwierząt.
51.Jakże mógłbym ich za to wywyższać a zwierzęta pozostawiać w nicości.
52.Zaprawdę powiadam wam - moje wyroki są straszne - los pogan i stworzeń zwierzęcych jest jednaki.
53.Zakazałem, pod groźbą wiecznych mąk i całkowitego zniszczenia, ukazywać się w widzialnej postaci Złemu, i jego sługom, i usłuchał mnie.
Nigdy człowiek nie widział Złego w widzialnej postaci i nie mógł człowiek mieć widocznych powodów w oddawaniu jemu czci.
54.Stałem się zazdrosny o Złego i, abym nie musiał wskrzeszać umarłych, dla nadziei w jakiej w nim pokładali ludzie, otoczony został prawem niemożności ukazywania swego oblicza.
55.On sam szydzi z waszych wizerunków swojej osoby i ma was za prostaków.
56.Gdybyście czytali Słowo w prostocie serca, z pewnością nie wypisywalibyście takich nonsensów i kazali wierzyć w kozły, czy inne straszydła.
57.Cóż więc z wami zrobić, którzyście nie słyszeli o Zakonie i nie mogliście żyć doskonale?
58.Gdybyście mieli otwarte serca i mocno mnie szukali, z całą pewnością bylibyście podobni do mego sprawiedliwego Abrahama, który żył znacznie wcześniej, aniżeli dałem Prawo synom Jakuba.
59.Nie był więc Abraham żydem, gdyż nie było Zakonu, nie był chrześcijaninem, gdyż jeszcze nie zwiastował Jezus syn Marii, nie był mahometaninem, gdyż Koran nie został jeszcze napisany.
60.Nie był także poganinem, choć wyszedł z ludu pogańskiego, ale mnie wyłącznie oddawał należną część, uwielbienie i wiarę.
61.Zaprawdę powiadam wam - choć wyszedł z ludu pogańskiego, Abram był mężem sprawiedliwym i dlatego został wywyższony ponad wszelką mądrość i nadzieję okolicznych ludów.
62.Miał we mnie upodobanie.
63.Jestem
64.Nakazałem, aby uczono pogan miłości i czynienia dobra. Woleliście jednak łamać i deptać wszelkie moje prawa.
65.Cóż jest warta wiara, która szerzy się przez mord i zniszczenie?
66.Przeklęci są ci, którzy mieczem, ogniem, przekupstwem i kłamstwem nawracają na wiarę. Po tysiąckroć niechaj będą przeklęci.
67.Czyż mam być tym, który kocha się we krwi?
68.Zezwoliłem Izraelowi na walkę z okolicznymi ludami, którzy z mego wyroku zostali skazani na zniszczenie, za ich niegodziwość. Łamali wszelkie dopuszczalne normy.
69.Za to właśnie, iż nie wykonali mych postanowień, był Izrael kąsany, aż w końcu stali się ponownie ich niewolnikami. Czyż nie rozumniej wykonywać moje prawa?
70.Jednak Jezusowi synowi Marii poleciłem, aby szerzył wśród ludów Miłość, i za to został uwielbiony i otrzymał tytuł, jaki nikt nie otrzymał. Natomiast wiele jego uczni zostało nagrodzonych, zgodnie z obietnicą. Zawsze dotrzymuję przyrzeczenia.
71.Straszny mój gniew na tych, którzy łamią Prawo.
72.Przeklinam!
Przeklinam występnych, którzy będąc uczniami i wyznawcami, a także nauczycielami wiary w Jezusa Chrystusa stali się przez mord, grabież, symonię, przekupstwo, bałwochwalstwo, fałsz, obłudę religijną, fałszywe męczeństwo i bluźniercze śluby, synami i córkami Złego.
Spotka ich wszystkich, i wiele, wiele, wiele innych straszliwa zapłata, którą przepowiedział takim Jezus syn Marii, a mym Słowem potwierdzam.
73.On was sądzi i nie ma nad wami żadnej litości.
74.Lepszy jest los pogan, aniżeli los występnych, którzy choć dobrze znają moje Słowo, jednak przez swoje czyny nimi się zapierają.
75.Powierzyłem wszelki Sąd nad chrześcijanami Jezusowi synowi Marii, aby wiedział, iż miałem rację, chcąc zniszczyć ten podły ród ludzki.
76.Ich wstawiennictwo przemogło mój gniew i niech sami osądzą, czy lekko sprawiedliwie sądzić.
77.Skoro mienicie się być chrześcijanami, więc spojrzyjcie w Ewangelię a przekonajcie się, ile zła już wyrządziliście.
78.Jezus syn Marii dokonał wśród was tylu uczynków Miłości, iż cała Ziemia nie pomieściłaby ksiąg, gdyby miałyby być spisane.
79.Powiadam wam - do napisania uczynków zła wyznawców Jezusa Chrystusa nie starczyłoby nawet całej Galaktyki.
80.Uczynki dobra wiernych Jezusa syna Marii zapisane są zaledwie w jednej księdze. Czyli nicość dobra do wszechmiaru zła.
81.Dlaczego myślicie, iż wszelkie złe uczynki zostaną wam przebaczone?
82.Ani jedno złamane przykazanie nie zostanie zmazane na waszą korzyść. Rachunek musi być dokładnie wyliczony.
83.Kocham się w dobrej wadze i mierze.
84.Przeklinam tych, którzy oszukują na zgubę drugiego człowieka.
85.Zróbcie więc sami taki bilans a przekonacie się, ile naprawdę jesteście warci.
86.Teraz daję wam nowe przykazanie, abyście przyjęli moją Nadzieję, i wypełniając ją zmażecie z siebie ciężar Praw poprzednich.
87.Odnówcie się w Nadziei, a zaskarbicie dość chwały, abyście nie umarli w zapomnieniu.
88.Przyjmijcie z ufnością wszystkie te słowa, gdyż nie ma w nich kłamstwa.
89.Czyż człowiek może sam, i w dodatku nieuczony, stworzyć Prawa odpowiadające moim zamierzeniom.
90.Używam pisarzy tylko do tego, aby pisali to, co im dyktuję.
91.Objawiłem Mojżeszowi moje prawa, który je nauczał, a z niewolników faraonowych uczynił naród liczny i wielki, choć stali się występni mojemu Imieniu.
92.Poleciłem Jezusowi synowi Marii, aby objawił Miłość nad światem, i choć umiłowali jego śmierć, jednak swymi uczynkami zaparli się Ewangelii, niszcząc tym samym wszelką więź miłości między nami.
93.Jak mogę was miłować, skoro mnie przez uczynki nienawidzicie, jednocześnie nienawidząc swych braci człowieczych.
94.Wpierw okazujcie miłość wzajemną a później kierujcie wzrok wysoko.
95.W tym będziecie wierni i swoją wiernością zyskacie moją wierność.
96.Jestem

Zawiera dziewięćdziesiąt sześć wierszy.

 

 

XIV.POŚWIĘCENIE

1.Poświęcając swe życie dla idei patrz, aby zwyciężyła, gdyż w niej znajdziesz wyzwolenie.
2.Bacz, aby była prawdą, gdyż nie zwrócę nikomu życia za kłamstwo.
3.Jeżeli poświęciłeś życie za prawdę i ona zwyciężyła, czyż już nie otrzymałeś zapłaty?
4.Za wasze myśli nie nagradzam życiem.
5.Bywali wśród was wielcy tego świata, którzy zdobyli wielką moc. Wszyscy oni są synami Nemroda, założyciela Babilonu, miasta sięgającego nieba.
6.Rozkazywał synom ludzkim i wymógł na nich cześć należną tylko mnie.
7.Zły wykupił Nemroda dla swoich niegodziwości i jego nasienie płodziło wielu królów i mocarzy. Ustanawiał trony i zwierzchności, sprowadzał wojny, głód i nędzę na wszelki rodzaj ludzki.
8.Jego pierworodny założył tygiel egipskiego zła i występku.
9.Rzekł Nemrod: - Tylko moi synowie będą panować nad wami i musicie być im posłuszni.
10.Każdy, kto pragnął stawić czoła synom Nemroda został zniszczony, gdyż wielka była moc syna Zła.
11.Jak ziemia jest nienasycona wody, a ogień szczap, tak nie dość było wojen i podbojów dla Nemroda.
12.Wybudował Babilon, miasto o stu bramach, w którym zgromadzono wszelkie dziwy z całego świata.
13.Rozkazał synom ludzkim wyznaczać czas, aby każdy był niewolnikiem słońca i gwiazd.
14.Zaciągnął w niewolę synów Noego, którzy uprawiali dla niego najurodzajniejszą ziemię, gdyż głód bogactw i jedzenia był nienasycony.
15.Gdy wszedł Nemrod na wierzchołek budowli sięgającej Nieba, zapragnął posiąść resztę krain i wszystkie ludy.
16.Spuściłem na ten pyszny lud pomieszanie języków i syn przestał rozumieć ojca, a córka matkę, i każdy stał się nowym ludem i nowym plemieniem.
17.Choć syn Zła szalał w swoim gniewie, nikt nie był w stanie zrozumieć jego mowy.
18.Pozostał sam na szczycie, i widząc swoją niemoc wobec mnie, spadł na gruzy budowli swojej pychy.
19.A upadek jego był wielki.
20.Jestem
21.Każdego spotka ten sam los, gdy będzie urągać mojemu Imieniu.
22.Zburzyli miasto i każdy udał się przed siebie, aby założyć nowe państwa i nowe prawa.
23.Mieszkańcy okolicznych krain ponownie odbudowali Babilon, choć już nie taki; stał się matką wszelkiego nierządu i zła świątynnego.
24.Zły upodobał sobie to miasto i polecił swoim wiernym, aby sprawowali w nim rządy i wyznaczali wszelkie prawa i zwyczaje, które miały mnie pozbawić miłości ludzkiej.
25.Zezwoliłem Złemu tak czynić, ponieważ zaprzeczył w sens mego panowania nad rodem ludzkim.
26.Wyrwałem z tego tygla nieprawości jednego sprawiedliwego Abrama, który stał się ojcem wielkiego narodu, mego Przymierza, jak i ofiary mego Syna - Jezusa syna Marii, a także nauki Koranu.
27.Zwyciężyłem Złego, gdyż z jednego człowieka uczyniłem tyle dobra i miłości nad rodzajem ludzkim.
28.Udowodniłem, że Zły winien na zawsze być strącony do czeluści zatracenia i tego postanowienia się trzymam.
29.Sam wyznaczę dzień jego zagłady.
30.Ustanowiliście sobie symbole kultu waszego i im oddajecie cześć. Budowaliście świątynie i wyznaczając służbę kapłańską, poświęcaliście swój los w ich ręce.
31.Zawsze wołali, iż posiedli prawdę, ale wam mówię, taka prawda jest wyłącznie ludzka.
32.Kazali w nią wierzyć i zbyt gorliwie ją przyjmowaliście. Byliście nawet gotowi za nią umrzeć, a przecież oni sami wiedzieli, jak wielkie głoszą kłamstwo.
33.Zamykali wam oczy, abyście nie widzieli, i uszy, abyście nie słyszeli; widząc ich życie i słysząc ich kłamstwo, nie wpadli w gniew i nie zadeptali na ołtarzach swoich bogów i ich kapłanów.
34.Kazali wam ustawiać się w szeregi i walczyć przeciw swoim braciom, grabiąc i niszcząc wszelkie życie.
35.Kto z was był mocniejszym i większym szerzycielem kłamstwa, tego wynoszono na króla, władcę, czy kapłana, i dawano wszelką moc sądzenia całego ludu.
36.Ginęliście, aby tronowali; ginęliście, aby dogadzali swojej władzy; ginęliście, gdy staraliście się utrzymać prawa.
37.Zaprawdę powiadam wam - wszelkie prawa ustanawiali władcy, aby was zniewalać i zrzucać pod swoje nogi. Nie było w nich mego udziału.
38.Choćby władca mówił: - To prawo boże! - jemu nie wierzcie.
39.Mnie przy ich redagowaniu nie było i nie ma.
40.Król, czy jakikolwiek władca, panuje tak długo, jak długo żyje. Gdy umrze, nie ma już żadnej mocy. Większy we władaniu jest cap, aniżeli martwy Dżyngis-chan.
41.Jeżeli pokładasz ufność we władzy swego króla, pokładasz w nim nadzieję także w chwili śmierci. Gdy podążysz jego śladem, oddasz się pod panowanie swego władcy, i koniec wasz będzie jednaki.
42.Skoro czyniłeś zło i okropności z rozkazu swego pana, więc dlaczego mam ciebie w tym wynagradzać? Odbierz zapłatę od swego pana.
43.Czyniąc dobrze, spokój nosić będziesz w sobie, gdy kości twoje rozsypią się w ziemi.
44.Kto sprawuje władzę, sprawuje jednocześnie sąd.
45.Władca winien baczyć na swych poddanych, gdyż nie mogąc przedłużyć swych dni, musi się zadowolić sławą tylko potomnych.
46.Poddani pod władzą dobrego króla, zażywają słodkich dni, więc rachunek się wyrównuje.
47.Powiadam wam i są to słowa prawdziwe - nie ustanawiam królów i władców tego świata.
48.Gdybym ich ustanawiał, musiałbym brać za nich odpowiedzialność i nagradzać za ich podłości, a poddanych za wszelkie zło, które płodzą pod okiem króla. Tak jednak nie jest i nie będzie na wieki.
49.Ustanawialiście władców pośród wszystkich narodów i ludów i za nich odpowiadacie. Jakie ich panowanie, taka też od nich będzie nagroda.
50.Kto służy wiernie mym Prawom, otrzyma należną nagrodę. O nim nie zapomnę nigdy.

Zawiera pięćdziesiąt wierszy.

 

 

XV.

XV.GRANICE

1.Gdy zakładałem Eden, cała Ziemia była pokryta roślinnością; kazałem wszelkiemu dzikiemu stworowi, aby nie przekraczał naturalnych granic wielkich, okalających ze wszystkich stron, rzek.
2.Żaden dziki zwierz nie wszedł do raju, aby niepokoić swoim rykiem Adama.
3.Przez rzekę widział inny świat, którego widoku chciałem oszczędzić, ale on w swoim smutku był niewzruszony.
4.Bał się przejść przez rwące wody, gdyż nie umiał pływać, zarazem nie chciałem, aby przekraczał granice, przeze mnie wyznaczone.
5.Eden był przestronny i nie ograniczony w doznawaniu wrażeń.
6.Jednak żył w smutku, i aby nie umarł, uczyniłem z jego ciała kobietę, która była matką żyjących i radością serca.
7.Od tej chwili Eden stał się dla nich za mały.
8.Czyż miałem zniszczyć wszelkie dzikie zwierzęta, żeby nie spotkało ich nic złego, gdyby przekroczyli granice cudownego ogrodu?
9.Adam był dobry i miłował mnie z całego serca, ale zaczął coraz silniej kierować swoje serce w kierunku Ewy.
10.Wiedziałem, iż z tego powodu cierpi i pozwoliłem, aby Zły doświadczył ich na próbę. Jednak przekroczył wyznaczone granice, które poróżniły człowieka ze mną. Przestał odtąd być ukoronowaniem mego dzieła.
11.Dałem im prawo posiadania całej Ziemi na zamieszkanie, aby każde miejsce miało swoje imię, lecz bez żadnej granicy posiadania.
12.Abraham miał całą ziemię Kanaaneńską do zamieszkania i nie stawiał swoich słupów granicznych.
13.Czyż Izmaelowi nie dałem wszelkich krain pustynnych na zamieszkanie?
14.Pragnę, aby każdy człowiek był wolny i miał całą Ziemię na zamieszkanie.
15.Po co więc wytyczacie granice, skoro one wam wyrządzają więcej zła i szkody.
16.Wybuchały między wami wojny o mały skrawek ziemi otoczony granicami.
17.Wszelkie granice nadaje człowiek, nie mam w nim swego udziału.
18.Czyż mógłbym być ograniczony przez linie na mapie? Dla mnie Ziemia jest jednością, zarówno na biegunach, jak i na równiku.
19.Wszędzie musi być składane świadectwo Nadziei, gdyż władam całym światem.
20.Jestem
21.Zamykacie się w granicach i nie pozwalacie spokojnie przechodzić ludziom dla ich dobra, więc jaką spodziewacie się otrzymać za to nagrodę?
22.Każdy, kto wywołuje spory o granice jest nierozumny i godny pogardy.
23.Miejcie za nic tych, którzy pragną wojny o nowe granice.
24.Waszym zamieszkaniem powinna być cała moja Ziemia.
25.Narobiliście sobie ustroje, państwa; otoczyliście się sztucznymi granicami, a przecież wcale nie jesteście przez to ludźmi wolnymi. Pragnę, abyście nimi byli, a nie zaplątani w złość ludzką.
26.Daję wam nowe prawo, abyście nie ograniczali swego życia i byli całkowicie wyzwoleni. Zburzcie wszelkie słupy graniczne a żyć będziecie szczęśliwiej.
27.Plemiona Jakuba wyznaczyły sobie granice i każdy płodził nierząd w swoim dziedzictwie. Czyż nie przyszli królowie Babilonu i nie starli wszystkich granic?
28.A gdzież są te granice, o które walczyła żelazna machina wojenna wszystkich czasów? Czyż mało człowiekowi dziedzictwa własnego, iż musi koniecznie zagarniać inne?
29.Zaprawdę powiadam wam - szczęśliwy będzie ten, który z Władywostoku dojdzie do Johaneesburga nie mając paszportu.
30.Pozwoliłem wam wyjść z tego świata i zdobywać nowe przestrzenie.
31.Zakazuję wam kategorycznie stawiać wszelkie granice poza Ziemią, gdyż jest ona dana na wieczne zamieszkanie rodzajowi ludzkiemu.
32.Wasze złości mogą dotyczyć Ziemi, gdyż jest dana na wieczne zamieszkanie rodzajowi ludzkiemu.
33.Pozwoliłem wam rozszerzyć tereny, gdyż nie sądziłem nawet, aby z jednego Adama i rodzącej Ewy, mogło wyjść tak liczne potomstwo.
34.Dla waszego ocalenia dana wam została droga do zdobycia nowych światów na zamieszkanie.
35.Powiadam wam - żyjecie w czasach, o których nawet moim Prorokom i Apostołom się nie śniło. Gdybym im pozwolił ponownie na życie ziemskie, z całą pewnością byliby wierni Nadziei. Oni jednak czekają na swój dzień, i póki śpią spokojnie wasze życie jest niezagrożone.
36.Nie dawajcie powodów, abym miał ich wzbudzić i wypełnić te wszystkie proroctwa, o których mówili. Wtedy nadejdzie płacz i zgrzytanie zębów.
37.Jeżeli w kosmosie dostrzegę granicę wiedzcie, że mój gniew będzie dla was okrutny.
38.Chcesz zamieszkać na Księżycu? - nie wzbraniam. Chcecie posiąść Wenus, czy Mars? - proszę bardzo. Którą Galaktykę wybierzecie? - wszystkie są wasze.
39.Jednak nigdy nie mów, to mój Księżyc, czy Wenus, czy Mars, czy Słońce, czy którakolwiek z planet. One wszystkie należą do mnie. Taka moja wola.
40.Jestem
41.Tylko Ziemia jest waszą siedzibą, do której macie wszelkie prawa.
42.Dlatego Prorocy i Apostołowie jeszcze śpią i was nie niepokoją.

Zawiera czterdzieści dwa wiersze.

 

XVI.

XVI.TOLERANCJA

1.Przyjąłem śmierć Jezusa syna Marii jako rzecz straszną.
2.Umiłowałem ofiarę i zezwoliłem, aby sprawował wszelki Sąd nad rodzajem ludzkim.
3.Pałał nienawiścią do swych prześladowców i zapragnął, aby nauka Miłości zajaśniała nad całą Ziemią.
4.Powstrzymałem się od wywołania mego gniewu nad złym rodzajem ludzkim, gdyż zapragnąłem, aby wpierw ludzie poznali Miłość.
5.Zły szydził z Jezusa syna Marii, gdyż miał moc uczynienia z niego największego pana i władcę Ziemi.
6.Jezus syn Marii nie skorzystał z tej propozycji i wygnał jego ze swego oblicza.
7.Zły powiedział: - "Nim umrze ostatni twój Apostoł, a zło, które jest w ludziach, ponownie zapanuje nad nauką Miłości."
8.Jezus syn Marii odrzekł: - "Przeklęty bądź, gdybyś miał szkodzić moim uczniom. Zagłada cię nie minie z mojej ręki."
9.Odpowiedziałem: - Roztrzygę wasz spór. Pragnę, aby wśród synów Adama i rodzącej Ewy zapanowała Miłość i niechaj świat trwa, aż przekonamy się, ile w synach ludzkich jest zdolności do niej.
10.Powiedziałem Złemu, aby odszedł z Ziemi, i nie mieszał się do spraw synów ludzkich.
11.Zły zgodził się, i odszedł w odległe przestrzenie.
12.Powiedziałem Jezusowi synowi Marii, aby wraz ze śmiercią starca powstrzymał swego Ducha i sprawił, iżby jego uczniowie wypełniali przykazanie Miłości.
13.Ponownie przemawiał pragnąc, aby rodzaj ludzki uwierzył w jego Miłość, lecz nieprawość była tak wielka, że musiał zasłonić swoje oblicze.
14.Zawezwałem Złego i kazałem zdać rachunek z wypełnienia przykazań Ewangelii.
15.Powiedział Zły: - "Ja nie pójdę, gdyż we mnie tkwi wszelkie kłamstwo, więc niechaj ktoś inny idzie złożyć stosowne świadectwo".
16.Przyznałem rację i poleciłem, aby Jezus syn Marii zdał świadectwo ze swego kapłaństwa.
17.Odpowiedziało Słowo: - "Lud czci bałwany, moi uczniowie w długich szatach rabują mój lud. Jesteś, mój Ojcze, u nich w pogardzie, mnie mając za boga".
18.W swoim gniewie Jezus syn Marii zapragnął sprowadzić na nich gwałtowny Sąd, który im przepowiedział, ale się sprzeciwiłem.
19.Jezusowi synowi Marii dałem jednak wszelki sąd nad Apostołami i uczniami Ewangelii, aby dopełnił sprawiedliwość nad Miłością.
20.Jezus syn Marii, dopełnia sąd nad uczniami Ewangelii, żeby nikt nie został zapomniany w odebraniu swojej zapłaty.
21.Dałem Prawo synom Jakuba za pośrednictwem Mojżesza, który był sprawiedliwy, ale wzgardzili mną woląc kłaniać się bałwanom.
22.Posłałem Słowo, aby zwiastował rodzajowi ludzkiemu Miłość, jednak wpadli w sidła nienawiści, jeden przeciw drugiemu.
23.Zesłałem Koran, żeby błogosławieństwo spoczęło również na Izmaelu, skoro wnuki Izaaka okazały się niegodne.
24.Mahomet rzetelnie wykonał swoje zadanie i został zasłużenie nagrodzony.
25.Cóż z tego, że posyłałem moich wiernych, skoro i tak rodzaj ludzki wykazywał pełną wrogość do zwiastowanych Praw.
26.Zamiast żyć pod Zakonem i dostąpić błogosławionych czasów, ten właśnie Zakon najbardziej ich oskarżył.
27.Mieli żyć Ewangelią, ale swymi uczynkami i zdrożną nauką w pełni zaparli się Jezusa syna Marii, przez co sprowadzili na swoje głowy odwieczne potępienie.
28.Nawet Koran nie wypełniają, choć miał być najlżejszym przewodnikiem.
29.Więc co mam im zesłać, aby rozumieli moją ku nim miłość?
30.Powiedziałem Mahometowi: - "Czy mam wskrzeszać tych, którzy stracili życie dla obrony wiary"?
31.Prorok odpowiedział: - "Skoro tak zostało zapisane w Księdze, więc trzeba ją w pełni wypełnić".
32.Rzekłem: - "Dobrze odpowiedziałeś. Czyż również muzułmanie nie powinni wypełniać wszystkich zasad? A co mam zrobić z tymi, którzy zginęli od swych współbraci w wierze"?
33.Mahomet odpowiedział: - "Niechaj Twoje miłosierdzie będzie wielkie".
34.Rzekłem: - "Skoro polegasz na moim miłosierdziu, więc znajdź takich, którzy w pełni na nie zasługują. Wypełnij sąd uczciwie, gdyż inaczej byłbyś sługą Złego".
35.Mahomet się zawstydził, gdyż odszukał, spośród milionów, zaledwie cząstkę, którzy wypełnili prawa Koranu wypowiedzianego przez niego.
36.Powiedziałem: - "Dopełniłem mojej sprawiedliwości wykazując moje miłosierdzie. Reszta niech idzie w niepamięć, jeśli wolało swoją ludzką naukę". Mahomet zamknął oczy z trwogi.
37.Powiadam wam - każdy, kto wypełniał Zakon, dostąpił mojej łaski błogosławieństw. Niech nikt was nie zwodzi mówiąc, że Zakon już nie istnieje.
38.Czyż przez Mojżesza nie oznajmiłem o błogosławieniu tysięcznemu pokoleniu tych, którzy wypełniają w pełni Zakon? Jaką więc chcieliście mieć większą obietnicę, jak nie tę, że dałem wam możliwość być dziadkami tysięcznego pokolenia?
39.Ukarałem was za wasze niegodziwości i za nie wypełnianie dni sabatowych.
40.Wprowadziłem Izrael do ziemi Kanaanejskiej i kazałem, aby wytracili wszelkie plemiona, które dalekie były od uznania Zakonu.
41.Z początku wydało się to wam słusznym, ale w końcu staliście się równymi w nierządzie.
42.Kto ma posłać pociechę tym wszystkim, którzy zginęli od waszego miecza?
43.Gdybyście sami byli prawi, ich śmierć byłaby wam zapisana na chwałę i odebralibyście swoją nagrodę. Jaką jednak mieć możecie wartość, skoro kłaniacie się tym samym bóstwom z kamienia i złota.
44.Zesłałem na was wyrok i nie urągajcie więcej waszą nauką. Nie znajduję w niej upodobania.
45.Jeżeli pragniesz dokonać obrzezki Zakonu patrz,abyś wypełniał cały Zakon, gdyż Mojżesz dokładnie cię rozliczy z każdego prawa. Gdybyś jednak tak umiłował Prawo, że wszystko wypełnił, nie zapomnę o tobie do tysięcznego pokolenia. Bądź tego pewien.
46.Bacz jednak, czy podołasz zadaniu, abyś nie ściągnął na siebie te wszystkie plagi, które zapowiedziałem przez usta Mojżesza.
47.Kto rozumie, niech miłuje, gdyż wolność jest w poznaniu.
48.Zaprawdę powiadam wam - nie chodzi o wiarę, ważniejsze są uczynki. Bo cóż pomoże człowiekowi nawet najsilniejsza wiara, gdy nie będzie wypełniał Prawa.
49.Wypełniając Zakon, tym okażecie swoją wiarę i staniecie się sprawiedliwymi. Czyż mógłbym o takich zapomnieć?
50.Więc, czym się różni wypełnianie Zakonu od obietnicy Ewangelii? Tym, że w Miłości trzeba również wypełniać Zakon i dlatego tak niewielu umiało dochować wierności.
51.Jeżeli Zakon był dla synów Jakuba to pozwoliłem, aby Słowo ofiarowało się za cały rodzaj ludzki i ofiarę z miłością przyjąłem.
52.Wywyższyłem Jezusa syna Marii o takie imię, które nikt nigdy nie posiadł.
53.Pragnąłem, aby i jego uczniowie również dostąpili tej łaski.
54.Dałem prawo Jezusowi synowi Marii być Sędzią nad swymi uczniami, gdyż w tym pragnąłem doświadczyć moją miłość nad rodzajem ludzkim.
55.Powiedziałem Jezusowi synowi Marii: - "Czyż tak ma wyglądać nauka Ewangelii"? Oto poślę Koran do Mahometa i niechaj wojują mieczem a przekonam się, czy jest między nimi różnica.
56.Więcej było zła i mordu w imię Jezusa Chrystusa, aniżeli dotychczas.
57.Zaprawdę powiadam wam - uczniowie Mahometa okazali większą miłość wzajemną od chrześcijan i byłem z tego powodu smutny.
58.Jezus syn Marii zrzucił z siebie efod arcykapłański i połamał krzyż, na którym zawisnął.
59.Powiadam wam - skończył się czas Zakonu, skończył się czas Ewangelii, skończył się czas Koranu.
60.Zamknąłem wrota Nieba - liczba wiernych dopełniła się.
61.Jestem
62.Po co macie się jeszcze poświęcać dla Zakonu, skoro i tak nie jesteście w stanie jego wypełnić.
63.Daremne wasze modlitwy pod krzyżem, dość już spaliliście niewinnych w imię Jezusa Chrystusa. Chcecie czynić jeszcze więcej nieprawości?
64.Czyż dalej możecie wojować dla Koranu, który objawiłem Mahometowi?
65.Koniec świątyń, koniec kapłanów, koniec wspólnych wojen dla wiary. Mam to wszystko w głębokiej pogardzie.
66.Zaprawdę, zaprawdę powiadam każdemu z osobna - wysłuchuję tylko pojedynczych głosów, które wypływają z serca. Tylko tym żyjcie a będziecie naprawdę wierni.
67.Jestem
68.Pragnę być zawsze z każdym z was, ale nigdy z wami.

Zawiera sześćdziesiąt osiem wierszy.

 

XVII.DYSKUSJA

1.Pytacie, czy zwiastuje od siebie, czy to objawiłem.
2.Jeżeli jest to od niego, i jeśli przyniesie wam pożytek, wówczas przyjmijcie, wypłacając autorowi należną zapłatę i cześć.
3.Mogą być w niej rzeczy dobre i złe, więc wybierzcie tylko dobre i również wynagrodźcie do pożytku, jaki osiągniecie.
4.Skoro wam się wydaje, że ogłosił całkowite zło, więc albo nie słuchajcie, albo zniszczcie zarówno autora, jak i jego dzieło.
5.Jeżeli objawiłem za jego pomocą Nadzieję i kazałem ją głosić wśród ludzi, więc przyjmijcie z ochotą. Przecież już jemu za to zapłaciłem.
6.Wiedzcie jednak, co objawiam, tego nie znajdziecie u ludzi, ani też wśród was nie znajduje należytego zrozumienia.
7.Moich głosicieli katowano, wyklinano, nieczęsto zabijano, a w najlepszym wypadku oskarżano o kłamstwo i wypędzano.
8.Sami teraz widzicie, iż nie w tym, skąd pochodzi Nadzieja, ale w tym, jaki ona przyniesie wam pożytek.
9.Zbadajcie całą Nadzieję, nie pytając wpierw o autora a sami orzekniecie: - Nie napisał tego człowiek.
10.Gdyby to napisał człowiek, czy nie pisałby tak, aby znaleźć waszą pochwałę? Nie pisałby wpierw dla zapłaty a później dla mnie?
11.Nauczyłem Enocha czytać i pisać, aby utrwalał w ludzkiej mowie wszelkie ich niegodziwości.
12.Gdybym jego nie zabrał, lud zniszczyłby tego męża sprawiedliwego. Jego księgi, które posiadam, są świadectwem dla tych, których zniszczyłem wodami potopu, aby nikt z nich nie urągał memu wyrokowi.
13.Dałem Mojżeszowi Zakon, który sam napisałem na kamiennych tablicach, na wieczną pamięć, aby nikt nie zaprzeczył mego autorstwa.
14.Mieli za nic Mojżesza, woląc cielca.
15.Powiedz im: - Jak niegodziwy musiał to być naród, skoro zarzucił Mojżeszowi bezpłciowość, chcąc w ten sposób zohydzić mego wybrańca w oczach reszty synów Izraela.
16.Czyż nie rozkazałem kamieniowi, aby porwał jego szaty i zmusił Proroka do odsłonięcia swej nagości, wobec wszystkich ludzi? Straszny był mój gniew za ich śmiech. Ludzie podli i występni, precz odrzuceni!
17.Jozjasz nawrócił się do mnie, gdy przeczytał Zakon, choć mieszkał obok Świątyni, i zrozumiał, jak wielkim oskarżeniem stała się jej treść.
18.Powiedziałem Jezusowi synowi Marii: - "Nie pisz nic na papierze, gdyż tym bardziej nie uwierzą".
19.Nie pisał nic na materiale piśmiennym, ale i tak ludzie mają za nic Ewangelie, choć nabożnie je całują.
20.Gdyby kochali, ich uczynki świadczyłyby o tym.
21.Jedni mówią, iż to z mojej inspiracji, i dobrze mówią. Inni jednak kalają, twierdząc o gminności Ewangelii. Tych ludzi nie słuchajcie, gdyż sami nic nie mogąc stworzyć kochają się w rzucaniu pomyj na innych.
22.Pragnąłem, aby wierzyli w księgi, które kazałem napisać, i aby nie szydzono z pisarzy.
23.Na ich przekór powołałem Mahometa, który nie umiał czytać, ani pisać, a jednak Koran jest świętą księgą.
24.To nic, iż szydzą z nieuczoności Mahometa, ale zaprawdę powiadam wam - żaden z was, wielkich ludzkich umysłów, nie stworzył czegoś podobnego. Więc nie wywyższajcie się ośmieszając świętość, gdyż sami nic warci jesteście.
25.Ty umiesz czytać i pisać, i także za nic ciebie mieć będą, gdyż zawsze znajdą się tacy, którzy upodobali sobie w tworzeniu plugawych opinii. Miej ich za nic i rób swoje.
26.Więc nie zwracajcie zbytnio uwagi na tego, który ogłasza wam Nadzieję, ale na mnie, od którego wszystko zależy.
27.Jestem
28.Prawa, które wam daję są dobre i nie urągajcie im, abym ich mocy nie musiał cofnąć. Zostaniecie sami bez opieki.
29.Jeżeli chcecie żyć sami, nie będę się wam narzucał, ale i nie wysłucham was już nigdy więcej.
30.Dość dla was zrobiłem i teraz sami musicie o sobie zadecydować.
31.Prawa te są dla was, tak jak Zakon dałem synom Jakuba, aby żyli w szczęśliwości do tysięcznego pokolenia. Czy to zbyt mała obietnica?
32.Jednak z niej nie skorzystali i cierpią ucisk, gdyż mieli mnie za nic.
33.Daję wam nieobrzezanym Nadzieję, jak zapowiedziałem przez usta Proroka Jeremiasza:
"Tak mówi Pan: Niech się nie chlubi mędrzec swoją mądrością i niech się nie chlubi mocarz swoją mocą, niech się nie chlubi bogacz swoim bogactwem!
Lecz kto chce się chlubić, niech się chlubi tym, że jest rozumny i wie o mnie, iż Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi, gdyż w nim mam upodobanie - mówi Pan.
Oto idą dni - mówi Pan - w których nawiedzę wszystkich nieobrzezanych mimo obrzezania"
.
34.Tylko jeszcze wyście zostali, którzy nie mieli możności słuchania mego głosu.
35.Teraz do was mówię i nie każcie, abym i na was zrzucał mój gniew.
36.Co się sprzeczacie o autorstwo, czyż życie w Nadziei nie jest lepsze od tego, które zaznajecie.?
37.Bądźcie więc pokorni, gdyż pyszni już dawno leżą w grobach i nikt o nich nie pamięta.
38.Co zyskujecie odrzucając Nadzieję - nic - i sami o tym wiecie najlepiej.
39.Co zyskujecie przyjmując Nadzieję - nowe życie dla przyszłości, czego nie można sobie nawet wyobrazić.
40.Gdy w pełni przyjmiecie Nadzieję, wypełnię wszystkie proroctwa i obietnice nowego życia dla was wszystkich. Wtedy nastanie wieczna radość.
41.Jestem
42.Jednak biada wam, gdybyście Nadzieją wzgardzili, jak splugawili Zakon, Ewangelię i Koran wasi poprzednicy.
43.Czy i wy chcecie spoczywać w grobach, jak minione pokolenia, o których coraz mniej się pamięta?
44.To jest najstraszliwsza śmierć.
45.Będzie ona udziałem również tych, którzy odrzucą Nadzieję.
46.Gdyby nawet posłannictwo tego człowieka było kłamliwe to i tak przyjmijcie jego słowa, gdyż one przyniosą wam prawdziwą wolność.
47.Wolicie może bardziej płacić haracz Wielkiemu Babilonowi, może Bestii Rzymskiej, czy żyć w wolności Słowa.
48.Daję wam Nadzieję, abyście byli ludem wolnym. To wcale nie tak mało, jakby się na pozór wydawało.
49.Skoro wolność mierzycie w kategoriach słów, czyż ona nie jest zapisana w Nadziei?
50.Posyłam te słowa dla waszej szczęśliwości, więc sami musicie obrać stosowną drogę.
51.Mam już dość decydowania za was, sami się przekonacie, czy to takie łatwe.
52.Wolę was teraz obserwować i czekać, czy będziecie rozsądni.
53.Powiadam wam - wasze życia w rękach Nadziei posłanej przeze mnie.

Zawiera pięćdziesiąt trzy wiersze.

 

 

XVIII.KOBIETA

1.Kobieta jest równa mężczyźnie. Taka moja wola i takie moje prawo po wieczne czasy.
2.Widzę już wasz gniew i zacietrzewienie.
3.Nie chcę, abyście już więcej zniewalali kobiety powołując się na moje prawa.
4.Słyszę wasz krzyk, lecz za nic poczytuję sobie wasze przekleństwa. Zawsze jesteście jednacy.
5.Wpierw wybuchacie gniewem, później akceptujecie.
6.Czy i teraz powiecie, że was nie miłuję?
7.Traktowałem kobiety, w Zakonie, Ewangelii i w Koranie, jako podlegle mężczyznom.
8.Wydawało się celowym, aby kobieta miała swego bezpośredniego opiekuna w osobie mężczyzny.
9.Zamiast miłować wasze kobiety uczyniliście z nich istoty poddane, spychając je na sam dół, aż do nikczemności.
10.Nie taki był cel Prawa i nie tym się kierowałem.
11.Wysłuchuję skargi pokrzywdzonych i potępiam tych, którzy uważają się za wielkich.
12.We mnie znajdziecie sprawiedliwość.
13.Umiłowałem Dawida namaszczając chłopca na króla, nad całym ludem Izraela. Mój wybór okazał się słuszny.
14.Ustanawiali sobie jednak pojęcia, które dalekie były od sprawiedliwości.
15.Powiedziałem: - Nie cudzołóż!
16.Jednak cudzołożyli. Nawet Dawid cudzołożył.
17.Powiedziałem: - Nie zabijaj!
18.Jednak przelewali krew. Dawid również zabił człowieka niewinnego.
19.Posyłałem mego sługę Natana, aby oznajmił Dawidowi mój wyrok, i słów swoich dotrzymałem.
20.Powiedziałem: - "Jak długo jeszcze kobiety będą gwałcone, nie mając za to zadośćuczynienia"? Nie umiał Dawid udzielić odpowiedzi.
21.Zapytałem się żony Uriasza: - "Jesteś szczęśliwa dzieląc łoże z Dawidem"? Odpowiedziała: - "Czy jestem winna cudzołóstwa, skoro zgwałcił mnie król i pomazaniec"?
22.Rzekłem: - "Cóż więc mogę zrobić, skoro ta rzecz się już stała"? Odpowiedziała: - Pragnę ponownie być żoną Uriasza, mego męża.
23.Zabrałem dziecko Dawidowi, mimo jego postów i zawodzeń.
24.Leżał i płakał, klęczał i wołał mym strasznym Imieniem.
25.Jestem
26.Rozkazałem Dawidowi, aby przyszedł do mnie, i przybył.
27.Powiedziałem: - "Wywyższyłem cię ponad wszystkich królów, jacy przed tobą byli; twoje pieśni są czyste; poleciłem Dobrym, aby po wieczne czasy śpiewali wszystkie strofy Psalmów.
28.Zabiorę dziecko a po jego śmierci nie waż się zanucić choćby jednej strofy, gdyż brzydzę się czynem nierządnym.
Skoro ustanowiłem przykazanie - Nie cudzołóż - to przecież nie na to, abyś ty, mój pomazaniec, miał być pierwszym z cudzołożników i pierwszym z morderców, zabijający niewinnego człowieka, męża pohańbionej przez ciebie kobiety".
29.Dawid wykrzyknął: - "Zabij mnie a dopełni się sprawiedliwość"!
30.Rzekłem: - "Gdybym w ten sposób miał dopełnić sprawiedliwość, nie ostałby się żaden człowiek na Ziemi. Będziesz żyć".
31.Dawid upadł na twarz.
32.Jestem
33.Przyjąłem jego skruchę.
34.Przemówiłem do niego z głębi ciemności: - "Skoro poślubiłeś Betszebę, niech ona będzie twoją prawowierną małżonką. Ona urodzi syna, który był jej mężem a będzie twoim synem, którego mądrości nikt nie prześcignie. W ten sposób dopełnię sprawiedliwość nad Betszebą, żoną Uriasza, który był mężem sprawiedliwym".
35. Rzekł Dawid: - "Panie! Zaśpiewam, pośród tych skrzydlatych herubinów, pieśń dziękczynną za doświadczone łaski".
36.Powiedziałem: - "Nie waż się nigdy tego czynić. Teraz idź, gdyż umarło dziecko".
37.Powrócił Dawid do swych zajęć, jako król i jako małżonek.
38.Dopełniłem sprawiedliwość Betszebie i była szczęśliwa do ostatnich swych dni.
39.Czyż dalej mam mówić, że kobieta stoi niżej od mężczyzny?
40.Powiadam wam - bez mężczyzn świat mógłby się ostać, natomiast bez kobiet zginąłby za jednego pokolenia.
41.Dałem Józefowi wielką władzę w Egipcie i godnie sprawował swoje szafarstwo.
42.Pobłogosławiłem tej gorącej ziemi, przez wzgląd na synów Jakuba.
43.Egipcjanie wpadli jednak w pychę i niegodziwość.
44.Utuczyli brzuchy, a usta napełnili krwistym mięsem.
45.Oddawali cześć swoim bogom, mną gardząc.
46.Szanowali braci Józefa, gdyż miał wielką władzę.
47.Wszelka władza człowieka kończy się wraz ze śmiercią.
48.Zaczęli stopniowo gardzić synami Jakuba, aż wreszcie zaprzęgli ich w niewolę.
49.Chcieli wytracić Izrael, ze względu na nienawiść do mnie.
50.Czekałem z wyrokiem, aż dopełni się ich niegodziwość.
51.Zebrali swój lud i chcieli zdradziecko wyniszczyć dzieci Jakuba.
52.Posłałem Dobrego, aby powstrzymał ich morderczy zapęd. Sprowadził na nich paniczny lęk przed nowym ludem, który zbliżał się do bram Nilu.
53.Wykrzyknęli: - "To ich Bóg sprawił, że chce nas zgubić za swój lud! Zostawmy więc Izrael i zabezpieczmy lepiej nasze granice a na nich przyjdzie i tak właściwy czas".
54.Podszepnął Zły królowi egipskiemu: - "Niech zabijają chłopczyków a dziewczynki oddadzą dla waszych rozkoszy. Ich Bóg nie będzie mieć powodów do nienawiści nad Egiptem".
55.Rada spodobała się królowi i wprowadził ją w czyn.
56.Cóż jednak mógł zdziałać zapamiętały w gniewie król egipski synom Jakuba, skoro mieli tak wspaniałe kobiety?
57.Urodziły potężny naród, aż nawet zagrozili stolicy faraona.
58.Czyż Izraelitkom nie należała się właściwa nagroda?
59.Zaprawdę powiadam wam - gdy siła była głównym argumentem wśród ludzi, mężczyzna miał pierwszeństwo przed kobietą, i to był słuszny porządek rzeczy.
60.Mężczyzna walczył i ginął, kobiety rodziły mężczyzn i także ginęły.
61.Mężczyzna handlował i cieszył się bogactwem, kobiety rodziły mężczyzn nie mając bogactwa.
62.Mężczyźni mieli wszelką władzę, kobiety rodziły mężczyzn nie mając żadnej władzy.
63.Mężczyźni sprawowali służbę kapłańską, kobiety rodziły mężczyzn nie mając przystępu do mnie.
64.Zaprawdę dość tej niegodziwości!
65.Stworzyłem Adama z prochu tego świata i w proch się obraca, nie pozostawiając nic, prócz cząstki nasienia.
66.Stworzyłem Ewę z boku Adama, jako jego małżonkę, która będąc niczym w jego oczach, to jednak wiele zostawia na tym świecie, będąc matką wielu.
67.Każdą kobietę uważam za czystą i znoszę wszelkie prawa o oczyszczaniu.
68.Nie oskarżajcie Ewy o to, że pierwsza uczyniła zło, wystarczająco odebrała swoją zapłatę.
69.Jaką więc wy powinniście odebrać zapłatę za wasze wszystkie podłości?
70.Zaprawdę powiadam wam - gdyby z całego wszechświata uczynić piekło, które wstrząsająco opisał Dante, i tego byłoby dla was mało, tylko za samo zło, jakie wyrządziliście kobietom.
71.Dlaczego teraz krzyczycie, nie mogąc się pogodzić z faktem, że kobiety mają być równe mężczyznom.
72.Może zaczniecie je mordować, aby wykazać, iż nie macie racji?
73.Ludzie niegodziwi! Za takie myśli sprowadzę na każdego z was obłąkanie, cóż dopiero za samą ich realizację.
74.Kobieta jest równa mężczyźnie. Z tego faktu nie muszę się przed wami usprawiedliwiać.
75.Mówię wam po raz trzeci: - Kobieta jest równa mężczyźnie.
76.Przysięgam na siebie samego i swoich przysiąg zawsze dotrzymuję - gdybyście prawo równości znieważyli, jak ustawicznie gwałcicie moje Prawo, to rozkażę kobietom, aby rodziły same dziewczynki, a wówczas będzie koniec waszego panowania.
77.Słyszę już wasz śmiech, będziecie szydzić z moich słów powiadając: - Do urodzenia dziecka potrzebny jest mężczyzna!
78.Wiem o tym lepiej od was.
79.Spytajcie się waszych dziadków, ile w dawnych czasach było byków w waszych okolicach, a ile jest ich obecnie.
80.Kto ma rozum, niech się zastanowi, a przekona się, czy nie mam racji.
81.Gdyby faraon zabijał dziewczynki, nie miałbym swego ludu.
82.Czy i teraz będziecie tak uparci, że Nadzieję odrzucicie tylko przez ustalone przeze mnie zrównanie?
83.Równość, którą między wami ustanawiam, położy w końcu zniewalanie kobiet i także da im pełnię rozwoju.
84.Skończyły się czasy, gdy traktowałyście kobiety jak służące. Pragnę w końcu, aby miały prawo decydowania o sobie.
85.Nadzieja jest trudna dla tych, którzy nadal mają ochotę panować; łatwa, gdy się zrozumie, iż wszyscy ludzie są wobec mnie równi.
86.Skoro przede mną są równi, tym samym kobiety są równe we wszystkim mężczyznom. Takie jest prawo na wszystkie wasze pokolenia.

Zawiera osiemdziesiąt sześć wierszy.

 

 

XIX.CZYTANIE

1."Dlaczego jesteś biedny, boś głupi. Dlaczego głupi, boś biedny." Znacie to powiedzenie, ale z niego nauki nie czerpiecie.
2.Ustanawiam dla was, po wieczne czasy prawo, aby każdy wśród was umiał czytać i pisać.
3.Odpowiedzialność za to wpierw ponoszą rodzice, następnie rodzina, następnie cała wasza społeczność, w której zamieszkujecie.
4.Nikt nie może mnie znać, jeżeli nie będzie mógł czytać słów zawartych w Nadziei.
5.Jaki będzie mieć człowiek pożytek, nawet z całego życia, skoro nie poznając Nadziei, nie doświadczy prawdziwej wolności?
6.Czyż przez fakt braku umiejętności czytania i pisania, chcecie pozbawić się znajomości mego Słowa?
7.Gdybyście nie umieli czytać, jak moglibyście wypełniać należne mi prawo, a bez znajomości pisania, deklarować swoją obecność na tym świecie.
8.Wszystko, co jest zapisane, pozostawia trwały ślad i nie łudźcie się, że papier to tylko mizerny materiał.
9.Zaprawdę, gdyby nie pismo, do tej pory jadalibyście z ziemi.
10.Szanujcie więc wszelkie pismo, gdyż ten, który jego nie zna jest podobny do bydlęcia, który je i płodzi.
11.Nie przyjmuję żadnego usprawiedliwienia, żadnej obrony wobec tych, którzy takiej umiejętności nie posiedli, aby nie mogli własnymi oczyma, czy palcami odczytać strof Nadziei.
12.Skąd mogę wiedzieć, że ty jesteś właśnie ty, jeżeli nie potrafisz zaznaczyć swojej własnej tożsamości?
13.Czyż to naprawdę, aż tak wielkie wymaganie żądać od was umiejętności czytania i pisania.
14.Dla tych, co już umieją, sprawa jest prosta, ale nie w tym, iż ten fakt wogóle nie istnieje.
15.Moje prawa wcale nie mają wyłącznie służyć wielkim tego świata. Oni już swój świat posiedli i nie mogą spodziewać się otrzymania czegoś nowego, aby i tam być czymś lepszym.
16.Jeżeli posłałem Nadzieję, to w tym celu, aby najmniejsi, przynajmniej na tym świecie, zaznali więcej radości i wolności.
17.Sprawy przyszłości, zarówno dla jednych, jak i dla drugich, pozostawcie mojej sprawiedliwości. Nią się zajmę.
18.Jestem
19.Jakbym mógł do was mówić, gdybyście nie posiedli możliwości czytania.
20.Zabierano wam dawniej możliwość wiedzy, ale nie na to Enocha nauczyłem pisania, abyście mieli być ślepi i głusi.
21.Jeżeli umiesz czytać i pisać to zrównujesz się z królami; skoro zaniedbasz czas, stajesz się ich pastuchem.
22.Czyż wówczas mam wam pomagać, gdy przegapicie swój czas?
23.Więc powiadam - każda książka i każda napisana strona jest wam dana na wieczny czas.
24.Nie uważam żadnego druku za zakazanego, nic nie macie prawa schować przed oczyma ludzkimi, co jest przeznaczone dla oczu, czy palcy niewidomego.
25.Kto tak czyni, ten postępuje ohydnie i nie ma przebaczenia po wieczne czasy.
26.Dawniej zakazywano wam czytać, abyście żyli w ciemnocie i nie zadeptali niegodziwych.
27.Powiadam wam - oni już odebrali swoją zapłatę.
28.Ty, który siedzisz na tronie krwi niewinnych, czemu zamykasz przed ludźmi swoje tajemne lochy? Czy myślisz, że w ten sposób zdołasz przydać sobie blasku?
29.Nakazałem twoim imiennikom, aby przyjrzeli się, gdzie sprawujesz władzę, i wydali wyrok.
30.Cierpliwość jest moją cechą.
31.Jestem
32.Czytajcie i bacznie uważajcie na każde przeczytane słowo.
33.Dlaczego w dalszym ciągu pragniecie być niewolnikami kapłanów i różnych fałszywych proroków?
34.Kochając się w niewoli sprowadzacie na siebie podwójne potępienie. Stajecie się poddanymi przewrotnych ludzi, którzy żerują na waszej ciemnocie i zabobonie, a zarazem mam was w pogardzie.
35.Czyż nie lepiej czytać wszystko, co człowiek napisał i co wam bezpośrednio posłałem: Zakon, Ewangelie, Koran i Nadzieję; i wyzbyć się tych ciągłych kłamstw i bredni religijnych, których was uczono na waszą wieczną zgubę.
36.Wy jednak nadal jesteście ślepi, gdyż wasze wnętrze, przez całe wieki było zaciemniane.
37.Więc nikłą mam i tym razem nadzieję, że przyjmiecie te wszystkie słowa.
38.Gdybym wam powiedział, iż was należy bić, zakuwać w kajdany, nałożyć na was dziesięcinę i stokrotne pogłówne; wasze córki oddać do klasztorów lub domów rozpusty, a mężczyzn na wzajemne zabijanie; gdybym wam do tego przykazał tysiąckrotne bicie pokłonów przed bałwanami, krzyżami, ogniami i ludźmi wyższymi od was; sprawować nad wami wszystkimi władzę przez garstkę spośród was ludzi pozbawionych wszelkiej godności i prawdy - wtedy byście taką nadzieję przyjęli na klęczkach i choć pod batem, całowalibyście z nabożną czcią tak ułożone cytaty i śpiewy, które byłyby jedyne dla was dostępne. Ohyda!
39.Jestem
40.Nic to, że gardzicie prawdziwym Słowem, jestem już i na to przygotowany.
41.Możecie być ciemni, możecie być głusi.
42.Zaprawdę powiadam wam - to pozostawiam wam.
43.Zadowolę się tylko tym, że wam ogłosiłem Nadzieję i nikt nie może oskarżyć mnie, iż was nie miłuję nadal.
44.Jestem

Zawiera czterdzieści cztery wiersze.

 

 

XX.KOT

1.Dbajcie o zwierzęta, gdyż na to was stworzyłem, abyście z nimi byli.
2.Gdy jesteś sam i jest ci ciężko, na to masz zwierzęta, aby służyły i zabawiały twoje serce.
3.Kot chodzi własnymi drogami i nikt nie jest w stanie zrozumieć dlaczego tak czyni.
4.Wy wolicie, aby wam nakładać obrożę i chwalicie wówczas swego pana.
5.Bądźcie bardziej podobni do kota, aniżeli do psa, który chodzi swoimi drogami i jest dla siebie panem.
6.Kota nie przekupisz, nie zniewolisz czułymi słówkami.
7.Was jednak można łatwo usidlić i spętać, pomimo buńczucznej woli.
8.Kto lubi zwierzęta ten jest miłym człowiekiem.
9.To nic, iż ty nie lubisz kotów, nie twoja ocena w tym wypadku jest istotna.
10.Ogłasza moją wolę i jest tylko piórem, nie mając swego udziału w treści.
11.Oznajmiam wam- raduję się widząc, jak dbacie o zwierzęta, które mieszkają wsród was.
12.Na to je stworzyłem, aby zachować względną równowagę, gdyż niczego nie ma stworzonego na próżno.
13.Każde zwierzę jest potrzebne, tak jak każda roślina ma swoje właściwe miejsce.
14.Dbajcie o koty, są wam przyjaciółmi, choć nie mogą z wami mówić.
15.Kto jednak je lubi, ten rozumie ich mowę.
16.Gdyby nie koty, dawno pożarłyby wasz trud szczury i myszy. Już choćby za to należy im się wasza wdzięczność.
17.Jakie masz zadowolenie rzucając w kota kamieniem, ciesząc się, gdy ucieka.
18.Pokazujesz raczej swoją słabość, gdyż jednocześnie boisz się szczura. A przecież kot zabija, tym żyjąc.
19.Nie upoważnia cię, ani wielkość, ani siła, do tego, abyś znęcał się nad kotami. To podłe.
20.Możecie jednak przeznaczać zwierzęta do badań, bo przecież nie zastąpicie ich ludźmi, którzy nie mają swojej wymiernej ceny.
21.Zwierzę można zabić, nie ponosząc bezpośredniej winy; zabicie człowieka wymaga ofiary krwi.
22.Więc tam, gdzie zachodzi potrzeba zastąpienia człowieka zwierzęciem to możecie czynić.
23.Nie zwalnia was to jednak od takiego ich traktowania, aby nie zadawać im bezpośredniego bólu i cierpienia dla własnej przyjemności.
24.Gdy wypędzicie koty, zagryzą was szczury, a wasze zboże będzie pokarmem dla gryzoni.
25.I choćbyście wołali o ratunek, nikt wam nie przyjdzie z pomocą.

Zawiera dwadzieścia pięć wierszy.

 

 

XXI.MUZUŁMANIN

1.Wyznałeś przede mną: - "Szczęśliwy dzień, w którym powiedziałem:
2.- Jestem Muzułmaninem. - Bóg niech zapamięta ten dzień".
3.Zapamiętałem.
4.Jestem
5.Powiadam wam:
6.- Adam był Muzułmaninem.
7.- Enoch był Muzułmaninem.
8.- Noe był Muzułmaninem.
9.- Abraham był Muzułmaninem.
10.- Izmael był Muzułmaninem.
11.- Mojżesz był Muzułmaninem.
12.- Dawid był Muzułmaninem.
13.- Jezus syn Marii był Muzułmaninem.
14.- Mahomet był Muzułmaninem.
15.Ty również powiadasz: - Jestem Muzułmaninem.
16.Czyż nie mam tego przyjąć jako triumf wiary?
17.Kto jest Muzułmaninem?
18.Jeżeli wyznajecie wiarę zinterpretowaną przez człowieka to nie wyznajecie wiary we mnie, ale właśnie w tego człowieka.
19.Adam wierzył tylko we mnie, gdyż jego osobiście stworzyłem.
20.Uwierzył w słowo Ewy, która dała się podejść Złemu i zostali wypędzeni z Edenu.
21.Gdyby Adam do końca wierzył we mnie, byłby wiernym Muzułmaninem, to jest wierzącym wyłącznie we mnie.
22.Skoro jednak odstąpił od wiary, tym samym stał się upadłym człowiekiem. 23.Czyż jego synowie i córki nie stali się wyznawcami w Adama, upadłego człowieka.
24.Prześladować zaczęli tych, którzy wyznawali wiarę - Jestem Muzułmaninem.
25.Musiałem zabrać do siebie Enocha, gdyż za to wyznanie pragnęli jego ukamieniować.
26.Wołali: "Czemu nie wyznajesz wiary naszych ojców i naszych matek?"
27.Odpowiedział Enoch: - "Gdyby nasz ojciec Adam był do końca wiernym, wówczas nie krzyczelibyście na mnie, a tak przyjdzie na was niechybna zagłada".
28.Musiałem uratować Enocha przed kamieniami niewiernych, gdyż rzekł: - Jestem Muzułmaninem.
29.Przestrzegałem Złych i Dobrych, aby nie zstępowali do siedzib ludzkich, gdyż staną się one dla nich sidłem i zatracą prawdziwą wiarę.
30.Córki ludzkie im mówiły: - "Jesteśmy dziećmi rodzącej Ewy". Odpowiedzieli im: - "Chcemy być waszymi mężami, aby mieć z wami nasze dzieci."
31.Przyjęły ich pod swój dach i czynili wszelkie zło.
32.Aniołowie przechadzały się pośród synów Adama i wołały: - "Kto nas weźmie pod swój dach, abyśmy były waszymi żonami?" Odpowiedzieli im: - "Weźmiemy was pod swój dach i będziecie naszymi żonami i urodzicie nam nasze dzieci".
33.Rodziły im śliczne dzieci i stały się bliższe ich sercu.
34.Powiedzieli wspólnie: - Niech Adam będzie naszą wiarą; niech rodząca Ewa będzie naszą nadzieją.
35.- Skoro Adam dał nasienie, a Ewa rodziła, czyż oni nie są najważniejsi?
36.Czynili zło wzajemne, gdyż mną całkowicie wzgardzili.
37.Noe powiedział im - Nie godzi się tak postępować. Przyjdzie na was kara za pokładaną ufność w umarłym Adamie i umarłej rodzicielce Ewie.
38.Oni zakrzyczeli Noego: - Jaką ty masz wiarę?
39.Noe im odpowiedział: - Jestem Muzułmaninem.
40.Przyjąłem jego wyznanie i sprowadziłem ocalenie w arce, którą sam zbudował.
41.Wciąż litował się nad zgładzonymi, gdyż miał w sercu Nadzieję. I to uznałem za sprawiedliwe.
42.Abram wzgardził dostatkami Chaldejczyków, i odszedł z ich krainy.
43.Miał w nienawiści obcych bogów i wolał odejść z rodzimego kraju, aniżeli zginać kolana przed bałwanami.
44.Mieszkańcy Ur pragnęli upokorzyć Abrama i sprowadzić na niego zgubę wypróbowując jego wiarę.
45.Namawiał ich jednak do prawości i do czystego wielbienia, ale oni woleli prawa i mitologię Nemroda.
46.Abram powalił ich boga i czekał na swój wyrok.
47.Zeszli się mieszkańcy miasta, aby ukamieniować za wyrządzoną im zniewagę.
48.Abram rzekł do nich: - Jeżeli nie jestem Muzułmaninem, to nich wasze kamienie będą moim grobem.
49.Uznałem Abrama za wiernego i spuściłem na nich ogromny grad.
50.Oni zlękli się mego gniewu i każdy zamknął się w swoim domu.
51.Nakazałem Abramowi, aby uciekł z Ur do nowej krainy, która będzie jego wiecznym zamieszkaniem.
52.Przyjął mój głos i poczytałem to za sprawiedliwe.
53.Zaprawdę powiadam wam - bacznie przyglądajcie się Abrahamowi, gdyż to prawdziwy Muzułmanin.
54.Czułem jego ból, gdy wyprowadzał Izmaela na pustynię, wraz z jego matką.
55.Izmael jednak nie stracił wiary i dlatego dostąpił ode mnie obfitych łask. Żył wciąż wolny.
56.Zrodziłem z niego wielki naród, gdyż w chwili swojej wyznał Nadzieję.
57.Dopełniłem łaskę nad Izmaelem, gdyż był Muzułmaninem.
58.Zachowałem Mojżesza od wody, aby był Sędzią nad swoim ludem.
59.Wstawił się za rodakiem, albowiem nie mógł znieść, żeby syn Jakuba musiał upadać na twarz przed egipcjaninem.
60.Niechaj nigdy Izrael nie pada na twarz przed nikim, gdyż czynicie wielką hańbę.
61.Mojżesz okazał swoją gorliwość i choć musiał uciekać z tego gorącego tygla, jednak nie zatracił w swoim sercu prawości.
62.Dałem jedzenie i odzież, żony i dzieci, ale dusił się na tej rozległej pustyni wiedząc, jak gnębiony jest Izrael.
63.Objawiłem się Mojżeszowi spośród krzaku gorejącego, i uznał moje istnienie.
64.Jestem
65.Dałem Mojżeszowi moc czynienia cudów jakich nigdy nie było.
66.W jego osobie była zawarta wszelka moc i prawo.
67.Dałem zrozumienie wszystkich praw i porządku kapłańskiego.
68.Uczyniłem jego największym człowiekiem, jaki istniał na ziemi, i takiego prawodawcy już wam nie powołam.
69.Pozwoliłem, aby oglądał moją chwałę.
70.Czyż mogłem zezwolić, żeby spoczął w grobie, przywalony kamieniami?
71.Zaprawdę powiadam wam - tylko Muzułmanin ma taką nadzieję.
72.Został zabrany od ludzi i czyni nad Izraelem sąd, aby nikt nie mógł mnie oskarżyć.
73.Mojżesz jest dla was Sędzią i nie myślcie, że łaskawym.
74.Dał wam możliwość życia do tysięcznego pokolenia, ale wam wydało się to fraszką.
75.Wzgardziliście Mojżeszem i dlatego ma dla was same plagi, które przecież wam ogłaszał.
76.Czyż tak trudno odrzucić wszelkie złe nauki i powiedzieć: - Jestem Muzułmaninem.
77.Zaprawdę powiadam wam - gdybyście z sercem przyjęli Zakon, wasz los byłby zupełnie inny.
78.Dawid pragnął mieczem i pieśnią wyprostować wasze nikczemne drogi.
79.Jego zwycięstwa przyjmowaliście z rozkoszą, gdyż mogliście się tuczyć obfitymi łupami.
80.Psalmy śpiewaliście, choć wydały się wam obce.
81.Dlaczego Dawid umiał tylko mnie miłować i być wiernym Muzułmaninem, a wy nie potraficie, bardziej kierując się ku podłościom i obcym kultom?
82.Po Dawidzie pozostały czyste Psalmy i wierna wiara Muzułmanina.
83.Po was zaś pozostały suche kości, na wieczne użyźnienie gleby, w której spoczęliście, a którego szafarza nie umieliście docenić.
84.Czyż teraz, mając Nadzieję, ponownie chcecie tkwić w zaślepieniu.
85.Gdybyście przyjęli Jezusa syna Marii i nie rozciągnęli jego ciała na krzyżu, z cała pewnością stałaby Świątynia i nie zginąłby, po wieczne czasy, naród Izraela.
86.Jestem
87.Powołałem Jezusa syna Marii, żeby wam oznajmił Miłość i nie było w nim grzechu.
88.Dlaczego kłamiecie, że był "Bogiem", skoro był Synem.
89.On sam wyparł się was i ma w głębokiej pogardzie.
90.Gdyby chciał być Bogiem, z całą pewnością powiedziałby wam o tym wprost.
91.Jednak nie mógł wam tego powiedzieć, gdyż nie na to został posłany.
92.Umiłowałem jego jak syna, i był moim Synem.
93.Dlaczego nie możecie zrozumieć, iż wszystko to, co jest z ciała jest ciałem.
94.Jezus syn Marii był człowiekiem.
95.Jadł, spał, radował się, i płakał. Za to właśnie jego umiłowałem, iż pokochał mnie miłością, której nigdy nie doznałem.
96.Nawet Adam nigdy mnie tak nie miłował.
97.Pozwoliłem, aby was również umiłował, jak i mnie umiłował, i nie byłem zazdrosny.
98.Powiadam wam - nie swoim ciałem zmazał grzech Adama, ale dzięki jego miłości staliście się wszyscy równi.
99.On miłował mnie, i umiłowałem jego.
100.On umiłował was, i was także umiłowałem.
101.Jeżeli nie chciał widzieć waszych grzechów, to dlaczego miałbym wam ich wyliczać?
102.Dzięki Ewangelii staliście się czyści, i czy to naprawdę zdrożna rzecz być czystym.
103.On wierzył tylko we mnie i całą miłością pragnął, abyście wy również miłością we mnie wierzyli.
104.Jezus syn Marii był Muzułmaninem.
105.Wasze serce jest gnuśne, a umysł przewrotny.
106.Powiedzieliście: - Jesteśmy chrześcijanami!
107.Ludu podły i zwyrodniały! Jezus syn Marii zaprzeczył tej nauce i wzgardził waszymi modłami.
108.Skoro dziecko nie może wzgardzić swoim ojcem, jak wy mogliście wywyższyć Syna nad Ojca?
109.Zaprawdę, otrzymaliście już stosowną zapłatę.
110.Niegodziwcy i zdrajcy, czy nie przepowiedział wasze zatracenie?!
111.Każdy, kto mówi: - Jestem chrześcijaninem! - nie ma w sobie nauki Jezusa syna Marii i nie może spodziewać się żadnej łaski.
112.Gdyby nauka była taka, jaką sami głosicie, czy nie przeprowadziłbym dawno nad wami Sądu?
113.Za wasze przewiny, które dokonywaliście w imię Jezusa Chrystusa, nie trzeba byłoby jednego Sądu, ale musiałbym was sądzić przez całą wieczność.
114.Czy naprawdę chcecie, abym przyjął waszą naukę?
115.Wiem, że potwierdzicie i będziecie zanosić długie modły przed bałwanami, obrazami i krzyżami.
116.Ludu ociemniały, skazany na wieczną niepamięć!
117.Czy nie wiecie, jak wielkie są wasze grzechy i jak przepaściste musiałoby być wasze urojone piekło.
118.Jeżeli chcecie, abym uznał wasze brednie i wprowadził je w czyn, to żegnaj wszelka nadziejo, gdyż wy wszyscy wejdziecie tam, gdzie pożegnacie się z nadzieją.
119.Jezus syn Marii był Muzułmaninem i właśnie dlatego nie uznaję waszej kłamliwej nauki, gdyż pragnę, abyście mieli Nadzieję.
120.Jestem
121.Wolę, abyście mną wzgardzili, zresztą już i tak gardzicie; abyście odrzucili Nadzieję, co i tak z rozkoszą uczynicie; lecz nie zrobicie ze mnie zbrodniarza, na wasze wyobrażenie.
122.Skoro wam tego nigdy nie zapowiadałem, tym bardziej teraz, gdy pozostała cząstka ufności w przyjęcie Nadziei.
123.Jestem
124.Przez wasze niegodziwości Jezus syn Marii zrzucił efod arcykapłański i dlatego wzbudziłem w Mahomecie duch proroczy, aby dopełnić obietnicy danej Izmaelowi.
125.Mahomet dotrzymał wierności i poczytane to było za sprawiedliwość.
126.Przybliżyłem wam Prawdę, ale wyście ze wzgardą i tym razem odrzucili.
127.Czyż możecie zaprzeczyć, że Mahomet nie był Prorokiem?
128.Zaprawdę powiadam wam - Mahomet był ostatnim Prorokiem, i więcej już nie będzie.
129.Patrzcie na nich, gdyż ich wiara jest wierna.
130.Nie mogłem mahometan w pełni uznać, ponieważ zbytnio uwielbili Mahometa a przecież sam im tego zabronił.
131.Mój gniew na nich jest mniejszy, aniżeli moja pogarda, którą żywię do was - chrześcijan.
132.Mahomet był Muzułmaninem, i przyjęły narody Islam,, to jest wiarę wyłącznie we mnie, stając się tym samym ich Zbawcą.
133.Dałem czas, aby każdy mógł opowiedzieć się, po której stronie pragnie pozostać.
134.Czekam.
135.Jestem
136.Powiedziałeś: - "Jestem Muzułmaninem."
137.Przyjąłem te słowa i dałem ci Nadzieję, abyś ją rozgłaszał wśród ludów.
138.Cała Ziemia jest twoja.
139.Gdy przyjmą Nadzieję, wypełnię wszystkie moje błogosławieństwa nad rodzajem ludzkim.
140.Jeżeli jednak odrzucą ze wzgardą wiedz, że jest dość miejsca na liczne groby, które pomieszczą ich wszystkich.
141.O siebie się nie martw, nie twoja to sprawa.
142.Jestem

Zawiera sto czterdzieści dwa wiersze.

 

 

XXII.JEDNOŚĆ BOGA

1.W imię Boga litościwego i miłosiernego!
2.Mów Mahomecie!
3.Jestem jeden!
4.Bogiem do którego wszystkie jestestwa podnoszą głos w swoich potrzebach.
5.Nie rodziłem z siebie nikogo i sam się nie rodziłem.
6.Nikt nie jest Mi równym, ani podobnym!
7.Jestem bez początku pierwszym, bez końca ostatnim.

Zawiera siedem wierszy.

 

 

XXIII.ZASADA

1.Wyznajecie zasadę - czyj kraj tego wyznanie.
2.Czy może również jestem poddanym waszych królów i namiestników?
3.Obłąkani! Wiedzcie, iż wszystka wasza religia nie zawiera mojej nauki i drogi do zbawienia.
4.Co innego wam objawiłem przez Proroków i Apostołów, co innego głosicie, co innego czynicie.
5.Dlaczego wszczynacie spory, które dopiero miecz musi rozsądzać.
6.Żadna władza nad ludźmi nie jest dana ode mnie.
7.Każdą władzę sami wybieracie, względnie jest wam narzucona siłą lub podstępem.
8.Taki jest stan rzeczy i gdy siedzicie na tronach lub trybunałach, nigdy nie mówcie w moim imieniu i nie powołujcie się na moją wolę. Kto tak czyni ten postępuje kłamliwie.
9.Gdybym wam wybierał królów, lub uświęcał trony i sądy, to żaden nie miałby prawa do rządzenia i sądzenia.
10.Królowie, namiestnicy i sędziowie rządzili na wasz ucisk i nie mogli we mnie mieć uznania.
11.To nic, że powoływano się na mnie, ale gdyby tak istotnie było, czyżbym zezwolił, aby taka nikczemność zapanowała nad światem.
12.Rządy moje są sprawiedliwe i dawały Izraelowi wolność i dostatek.
13.Któż może zaprzeczyć we wielkość moich rządów?
14.Izrael pragnął króla i zgwałcił okrutnie moimi prawami.
15.Czyż odnieśli pożytek z tego, iż musiałem uznać Saula za króla?
16.Pokazałem jak można wybrać wspaniałego króla, w osobie Dawida, ale i on grzeszył.
17.Syn jego - Salomon, choć miał jeszcze większą władzę, godność, bogactwa i mądrość, jednak okazał się marnym władcą, gdyż idąc za złymi kultami zniszczył swoje dziedzictwo.
18.Mogłem nadal powoływać królów, ale Izrael sprzeciwił się temu stanowczo wybierając Jeroboama.
Woleli płodzić nierząd i wszelką obrzydliwość kultową, aby móc oderwać się od moich praw.
19.Niszczyli systematycznie Zakon uważając się za wyzwolonych.
20.Czyż nie mogłem ich karać za takie przewinienie?
21.Umieli przecież czytać i dobrze znali Zakon.
Klęski, które na nich spadły przyjęli z pełną świadomością.
22.Przyjąłem króla Jozjasza, który nawrócił się do mnie.
23.Wiedział, co czeka królestwo, choć szczerze pragnął ocalenia.
24.Nie dałem wyroku na Jeruzalem za jego dni, przez wzgląd na pokorę, którą wykazał przed całym Izraelem.
25.Wyrok jednak nadal był prawomocny, lecz tylko przez wzgląd na niego przesunięty w przyszłość, która okazała się tragiczna.
26.Gdy król grzeszy cały naród popada w niewolę.
27.Jeżeli sędzia jest stronniczy, w całym narodzie panuje niesprawiedliwość.
28.Wywoływaliście wojny w imię moje, choć wam tego nie przykazałem.
29.Jezus syn Marii wzgardził wami, gdyż zamiast Ewangelii głosilicie mord i zniszczenie.
30.Nie na to zawisnął na krzyżu, abyście mieli prawo czynić ponownie okropności, których dopuścił się Piłat.
31.Był jednak Rzymianinem i nie znał ani Zakonu, ani Jezusa syna Marii, dlatego nie oskarżyłem jego o tę zbrodnię.
Los Piłata stanowił los poganina.
32.Winę zaś ponieśli synowie Jakuba, gdyż wzgardzili moim Synem.
33.Zawsze wzgardzali i tym samym czynili nieprawość.
34.Wam nie kazałem mordować w imię moje, więc dlaczego to czynicie?
35.Czyż nie rozumiecie, iż w ten sposób wzgardziliście krwią Jezusa syna Marii.
36.Teraz nie mogę mieć dla was względów i zamknąłem zbawienie przez Ewangelię na zawsze.
37.Jestem
38.Nic to, że będziecie krzyczeć, nic to, że i tym razem okażecie nieposłuszeństwo. Czy dlatego mam ulegać waszej woli?
39.Moja wola jest wolą tych, którzy mnie miłują.
40.Wasza wola jest wolą tych, którzy nie przyjmują Nadziei.
41.Jeżeli więc nie przyjmujecie Nadziei, tym samym i mnie nie przyjmujecie.
42.Wasze modły staną się dla mnie głuche a ofiarowanie ślepe.
43.Nie słyszę, co do mnie mówicie i nie widzę, co składacie na ołtarzach.
44.Powiadam wam - żadna władza, ani żaden sędzia nie może zmienić mojej woli.
45.Cokolwiek zmieni, będzie jego wolą i dla mnie jest to już bez znaczenia.
46.Posyłam Proroków, którzy oznajmiają moją wolę.
47.Jeśli natomiast nie przyjdzie oznaczony czas w proroctwie znaczy to, iż nie jest moim prorokiem.
48.Wy jednak wolicie fałszywych proroków i im cześć oddajecie.
49.Posyłam również moich Apostołów, którzy przynoszą moje prawa i moją wolę.
50.Tych również nie przyjmujecie, także moje Słowo macie za nic.
51.Nie posłałem Jezusa syna Marii jako Boga, więc dlaczego wasza nauka czyni z niego boga.
52.Był moim Apostołem, który wam zwiastował Ewangelię, aby wśród was Miłość panowała po wsze czasy.
53.Ofiarował się za was, abyście nie byli grzeszni i jego ofiarę przyjąłem.
54.Czyż to dla was zbyt mało?
55.On jest moim Apostołem a waszym ofiarowanym na krzyżu Arcykapłanem, równocześnie Sędzią, który was osądził za wszelkie winy i nieprawości.
56.Wiara jest jedna, gdyż każdy winien być Muzułmaninem.
57.Czymże wtedy jest prawdziwa wiara? Wiarą w Mojżesza, w Jezusa syna Marii, w Mahometa, czy może Apostoła Nadziei?
58.Może w te niezliczone sekty i ten cały wielki worek wiar, które poją się u źródła kłamstwa?
59.Oznajmiam wam - wiara jest tylko we mnie i taka wiara jest prawdziwa.
60.Kto we mnie wierzy jest Muzułmaninem.
61.To takie proste, i dlatego nie możecie zrozumieć.
62.Powołałem Mojżesza, który wypełnił swoją misję należycie.
63.Odebrał zapłatę, zgodnie ze swoją pracą i jest waszym Sędzią, nad tymi, którzy chcą wypełniać Zakon.
64.Nie łatwo było wypełnić Zakon, jednocześnie żywić do mnie nieugiętą wiarę.
65.Więc po cóż znowu macie wracać do Zakonu, skoro cały wielki lud poszedł na zatracenie.
66.Zatem, kto wierzy w Mojżesza, skazuje się na wieczne plagi, które Mojżesz zapowiedział.
67.Nie tak więc czyńcie.
68.Rozerwałem zasłonę świątynną, ale ten znak był dla Izraela zbyt małym.
69.Kazałem zdeptać Świątynię, aby naród Izraelski nie był wyłącznym chwalcą mego Imienia.
70.Czyż Jezus syn Marii przez wykupienie Świątyni nie jest godny naśladowania, abyście się wzajemnie miłowali, skoro was umiłował, skazując się dobrowolnie na śmierć.
71.Wypełniał tylko moją wolę, i nic więcej.
72.To także jest takie proste a trudne dla was do zrozumienia.
73.Właśnie w tym wypełnianiu mojej woli leży cała wiara we mnie, i taka wiara jest wierna.
74.Zamiast wypełniać moją wolę, zamiast wzajemnie się miłować, umiłowaliście wiarą skalaną w Jezusa Chrystusa, który się musiał was zaprzeć.
75.Jezus syn Marii nie jest Bogiem, i nigdy tego nie powiedział.
76.Na siebie samego przysięgam - gdyby tak stało w Pismach, nie ujrzelibyście więcej Słońca.
77.Jestem
78.Czym innym jest Moc, czym innym Miłość. Są to dwie różne rzeczy, których nie ważcie się łączyć.
79.Skoro mówicie, że wierzycie w Jezusa Chrystusa, więc tym samym wierzycie w człowieka.
80.Jezus syn Marii umarł jako człowiek i na tym skończyła się jego misja jako Proroka.
81.On, dla przypieczętowania Miłości między nami, umarł na krzyżu, abyście wy również nie umierali, nie umiejąc wypełnić Zakonu.
82.Jezus syn Marii był tym, który ogłaszał wam Miłość, począwszy od swego chrztu, aż do swojej śmierci.
83.Został moją wolą wzbudzony do nowego życia, jako ten, który miłując was, przez swoją śmierć ma do was prawo.
84.Nie tylko was wykupił swoją krwią, ale nabył prawo, aby was sądzić.
85.Przeklął miasta, gdy nie przyjąły jego nauki; czy myślicie, że i was przyjmie z otwartymi ramionami.
86.Zaiste, jesteście w wielkim błędzie.
87.Dlaczego wciąż sądzicie, że Ziemia jest centrum Wszechświata?
88.Spytajcie się waszych uczonych astronomów, a przekonacie się, iż powiedzą to samo.
89.Gdybym naprawdę miał Syna jako Boga, tak jak ojciec może mieć syna to myślicie, że jesteście tyle warci, abym miał jego poświęcać za was. Kto według was zasługuje na to?
90.Wszędzie widzę zło i zaprzeczenie podstawowym normom człowieczeństwa.
91.Tak było i jest.
92.Czy będzie? - to zależy od tego jak przyjmiecie Nadzieję.
93.Mahomet również umarł i to wcale nie tak staro, jak Abraham, czy Mojżesz.
94.Umarł, i nie wierzcie w niego.
95.On był tylko tym, któremu dany był do odczytania rodzajowi ludzkiemu Koran. Nic więcej.
96.Kto mówi, że jest mahometaninem, ten wyrzeka się mego życia.
97.Jeżeli pogardzam tymi, którzy mówią, że są dziećmi wiary mojżeszowej, którzy są chrześcijanami, albo mahometanami, to jak mam w końcu postąpić z tymi, którzy wierzą w nauki wiary swoich władców, czy sędziów.
98.Król może mieć swoją wiarę i będzie sądzony, zarówno przez nią, jak i ze swego panowania.
99.Skoro żaden król, poza Dawidem i Jozjaszem nie otrzymał mojej łaski, więc czego mogą spodziewać się ich poddani. Czy nie tego samego? - z pewnością.
100.Jaką ufność pokładali w królach i sędziach swego ludu, taką od nich otrzymali zapłatę.
101.Nic więcej, nic mniej.
102.Więc raz na zawsze pamiętajcie - wiara nie jest wasza, was wszystkich, ale każdego z was z osobna.
103.Król jest jednostką i jako jednostka jest sądzona; również każdy z was jest jednostką i jako jednostka za swoją wiarę odpowie.
104.Warto więc mieć wiarę taką, jaką chce mieć wola króla? - wątpliwe.
105.Jeżeli on zbłądzi to i wy jesteście zbłądzeni.
106.Nadzieja jest dana wszystkim ludziom, bez żadnych wyjątków i ograniczeń, i jako jednostki macie prawo do błogosławieństw wypływających z Nadziei.
107.Taka wiara we mnie jest najprostsza i jedyna, którą przyjmuję.
108.Jest wiarą Muzułmanina, wiarą wiernego.
109.Jestem

Zawiera sto dziewięć wierszy.

 

 

 

XXIV.PRZEZNACZENIE

1.Dlaczego mówicie: - "Bóg wie, co dzieje się w dalekiej przyszłości."?
2.Jednocześnie oskarżacie mnie o to, że jestem niesprawiedliwy.
3.Twierdzicie, iż wiem, co będzie zanim to coś się wydarzy. Nim cokolwiek nastąpi już wiem.
4.Może byłoby to właściwe, ale tak wcale być nie musi.
5.Interpretujecie w waszej filozofii wszechmoc, jako prawo do budowania i prawo do niszczenia.
6.Określacie mnie jako tego, którego czas nie określa.
7.Wróćcie do początku, gdyż w stworzeniu Adama zawiera się wasz początek i wszelki początek myśli.
8.Wiem dobrze, gdyż mam wgląd we wszystko, co o mnie mówicie.
9.Dlatego dałem wam prawo, abyście żadnej rzeczy pisanej nie ważyli się niszczyć.
10.Gdy jednak ważycie się na niszczenie to i tak to posiadam, aby nikt nie ostał się bez poznania.
11.Powiedziałem wam: - Wszystko, co stworzyłem, wszystko co wokół was się znajduje, wszystko co wokół was żyje, wy sami, którzy żyjecie i myślicie - stworzyłem to jako bardzo dobre.
12.Pozornie może być złe, ale po dokładnym poznaniu okaże się dobrem.
13.Powiadam wam i wiem od was lepiej, gdyż mam możliwość ogarnięcia wszystkiego - nie istnieje nic, co bym musiał poprawiać.
14.Uczyniłem prawa dla rzeczy, które miały istnieć dzięki tym prawom.
15.Nigdzie nie ma takiego miejsca, gdzie bym nie nadał właściwych temu miejscu praw.
16.Więc nie ma takiego miejsca, gdzie bym nie był.
17.Jestem
18.Wszystko powstało, gdy byłem.
19.Wiem, iż spytacie się zaraz: - "Co było, gdy Boga nie było?"
20.Zaprawdę trudne to pytanie i na nim opiera się cały wasz ateizm.
21.Mógłbym odpowiedzieć pogróżkami i zesłać stokrotne plagi, ale przecież tym samym nie udzieliłbym właściwej odpowiedzi.
22.Cóż winny jest pytający, że pyta? Gdyby wiedział nie musiałby pytać.
23.Mówicie - wiara we mnie to religia.
24.Zaprzeczenie we mnie to także religia.
25.Człowiek musi wierzyć, gdyż ten przymiot został ode mnie dany przy stworzeniu pierwszego człowieka.
26.Więc niczym się nie różni wiara od niewiary, gdyż jedno i drugie jest religią.
27.Skoro wierzysz, to otrzymujesz dary wiary. Jeżeli nie wierzysz to otrzymujesz dary niewiary. Co jest zatem lepsze?
28.Wierząc, ale uczynkami się zapierając ściągasz na siebie wszystkie przekleństwa, które wy znacie.
29.Niewierzący ma tylko nadzieję triumfu swojej idei, i to wszystko. Dla jednych to wiele, dla drugich przychodzi opamiętanie, gdy idea ich zawodzi lub wątpią u kresu życia.
30.Ten zaś, który zarówno wierzy, jak i również uczynkami ściele drogę wiary, ma nagrodę w łaskach moich, gdyż jest wierny.
31.Teraz widzicie dobitnie, iż głównie wasza wola się liczy.
32.Stworzyłem człowieka, jako stworzenie doskonałe i obdarzone rozumem, i wolną wolą.
33.Adamowi nie brakło niczego, miał wystarczającą ilość pożywienia we wszelkiej różnorodności, i nie był w stanie się przejeść, ani znużyć.
34.Miał zajęcia dość i pracy dość, choć nigdy nie czuł się zmęczony, ponieważ czas dla niego nie istniał.
35.Nie wyznaczyłem zadań, które by wyczerpały i okazały się nadludzkie w wysiłku. Nie znał pojęcia normowania pracy.
36.Więc zaraz mnie podchwytliwie zapytacie - cóż miał robić?
37.Miał czynić sobie Ziemię poddaną, która miała być jego wyłączną własnością.
38.Stawał się zarządcą Ziemi, jak jestem nim dla całego Nieba.
39.Zarówno zadanie, jak i obowiązki, były w zasięgu spełnienia.
40.Mógł posiadać pomocników w osobach swoich dzieci, urodzonych przez rodzącą małżonkę Ewę. Czyż taka obietnica nie była kusząca i godna mnie?
41.Ale przecież nie stworzyłem Adama w tym celu, aby upadł, gdyż nie byłoby to rozważne z mojej strony.
42.Nawet nie przyjmowałem myśli, że Adam mógł zgrzeszyć i może zrodzić się w jego umyśle bunt inspirowany przez Złego, którego przecież nie było, zanim ten bunt nastąpił.
43.Gdybym wiedział o mającym nastąpić buncie, nie dopuściłbym do tego.
44.Myślicie, że miło było oglądać starzejącego się Adama, aż w końcu zamienionego w proch.
45.Wszechmoc, którą mnie określacie, nie musi się zawierać w przewidywaniu myśli przewrotnych, jeśli osobiście kieruję się dobrem i miłością do człowieka.
46.Dlatego też nie takiej wszechmocy pragnę, abym miał z góry sterować człowiekiem pozbawiając wolnej woli.
47.Powiadam wam - wolna wola jest zasadniczym atrybutem człowieka i ponad nią nie ma większego.
48.Gdy człowiek jest zniewolony fizycznie staje się poddanym; gdy ma umysł zniewolony jest obłąkany; gdy woli nie ma jest martwy.
49.Adama nie oskarżyło brak wolności, ponieważ był wolny; nie brak rozumu, gdyż jego w pełni nabywał; ale pozwolił sobie zniewolić wolę i dlatego umarł.
50.Bez woli człowiek żyć nie może.
51.Kto mówi, iż wiedziałem o przyszłym grzechu Adama, ten nie ma racji.
52.Nie wiedziałem.
53.Ale pamiętajcie i zakodujcie w swoich umysłach, abyśmy nie musieli do tego więcej wracać - gdybym wiedział, iż Adam zgrzeszy nie oznajmiłbym - "a było to bardzo dobre" - i nie byłbym dobrym Stwórą.
54.Chlubię się stworzeniem człowieka z doskonałym ciałem, z umysłem i z wolną wolą - i to było bardzo dobre.
55.Skoro zgrzeszył to sam jest winien, we mnie nie ma nic winy.
56.Dlatego możecie moim słowom w Nadziei ufać, gdyż nie mam winy w upadku waszych prarodziców.
57.Zaprawdę oznajmiam wam - nie mam też swego udziału w upadku żadnego człowieka.
58.Każdy człowiek jest wolny i kieruje się nią we właściwy dla siebie sposób.
59.Jesteście częścią świata, który sami stworzyliście. Często bierzecie w nim bardzo aktywny udział, więc dobro i zło, które się wam przydarza jest sumą waszego działania.
60.Jeżeli są złodzieje to dlatego, iż nie wytępiliście zła kradzieży; gdy zachorujesz to przez przekazanie szeregu chorób od rodziców i nie tylko, względnie przez złe powietrze, wodę, pożywienie lub inne czynniki powodujące chorobę.
61.Zło ani dobro nie przytrafia się z nicości, ale wśród ludzi.
62.Czy jest rozumnie budować miasta u stóp wulkanów, które jeszcze dymią, a muszą dymić?
63.Albo stawiać wysokie domy tam, gdzie ziemia się trzęsie pod stopami, gdyż na to są ustanowione takie miejsca, aby się trzęsła, żeby w innych punktach był spokój.
64.Czyż winy za zbrodnie, palenia ludzi w strasznych piecach, nie ponoszą zarówno oprawcy jak i ich ofiary?
65.Przecież to też był człowiek.
66.Ofiary jego zbrodni, jakże często pozwalały, aby krzyczał i wygłaszał swoje ludobójcze mowy.
67.Zastanówcie się dobrze, ten człowiek nie miał na ustach kłamstwa, gdyż o tym wcześniej pisał i o tym przecież czytaliście, każąc wam czytać i słuchać.
68.I mało tego, popieraliście jego drogę do zbrodni, albo czynnie, względnie przez nie robienie niczego, coby mogło położyć kres samowoli zła.
69.Jesteście skłonni do popierania zbrodni i dlatego zgotował wam tak straszliwy finał.
70.Obecnie, gdy grozi wam biologiczne wyniszczenie, także jesteście temu winni i nie łudźcie się z ocalenia, jeżeli nadal pozwolicie, aby zło triumfowało nad wami.
71.Dałem Zakon synom Jakuba, aby do tysięcznego pokolenia zażywali błogosławieństw, ale wybrali śmierć i faktycznie ją doświadczają.
72.Jezus syn Marii zwiastował Ewangelię, abyście mieli żywot wieczny zawarty w wypełnianiu Miłości. Wybraliście zbrodnię i mord - czyż nadal tego nie macie.
73.Zesłałem wam Koran przez Mahometa - i co? - czyż nadal nie pozostajecie w tyle.
74.Bogactwa się skończą i pozostaniecie na jałowej ziemi a wtedy nadejdzie na was zginienie, gdyż nie wypełnialiście słów Koranu.
75.Teraz zwiastowana jest Nadzieja, ale przez wzgląd na niepozorność mego Apostoła również jej nie przyjmiecie. Co was może czekać, jeśli nie całkowita zagłada od samych siebie.
76.Każde zło ma swoje źródło a każde dobro początek w Nadziei.
77.Więc nie mówcie o przeznaczeniu i o tym, że jestem inspiratorem wszelkiego przeznaczenia.
78.Kto tak mówi, ten nie zawiera w sobie prawdy, a tylko mną pragnie obarczyć wszelkie nieszczęścia, których sprawcami wy sami jesteście.
79.Wasze życie zawiera się w stu dwudziestu latach i jest to czas bardzo długi, zwłaszcza dla tych, którzy mają je przed sobą.
80.Adam stworzony został dawno, gdyż upłynęło ponad sześć tysiącleci.
81.A przecież nim powstały zwierzęta też upłynęło sporo lat. Nim powstały rośliny, także wiele. Nim uczyniona została Ziemia to już ogrom nie do ogarnięcia.
82.Wszechświat, który stworzyłem jest kołem czasu i gdziekolwiek byście się nie znajdowali to zawsze będziecie, zarówno w przeszłości, jak i w przyszłości.
83.Dlatego zawieram się w imieniu - Jestem
84.W tym imieniu zawieram się w pełni, to właśnie moja wszechmoc.
85.Mogę wam powiedzieć, iż nie było takiego czasu, w którym nie byłem.
86.Jak okrąg, czy kula nie ma punktu początkowego, tak i Wszechświat jego nie ma.
87.Też jego nie mam.
88.Jestem
89.Gdyby wszakże był taki czas, to o tym nie wiem.
90.Skoro macie chęci do filozofowania to trapcie sobie tym głowy, ale daremny wasz trud, który przecież można spożytkować na bardziej konkretny wymiar.
91.Może przemierzając nieskończone szlaki, będzie dość czasu, aby nad tym się zastanowić.
92.Lepiej poświęćcie ten czas Nadziei, aby to właśnie stało się bardziej realne.
93.Żyjcie właśnie tą wizją, gdyż wspaniałe marzenia mogą się ziścić, jeżeli rozumnie przyjmiecie Nadzieję, nie bacząc zarówno na mnie, jak i na tego, przez którego ją wam posyłam.
94.Dlaczego właśnie przez niego, to ani on sam nie wie, ani nikt, tylko we mnie jest ta wola i mam w tym swój cel.

Zawiera dziewięćdziesiąt cztery wiersze.

 

 

XXV.LEGION

1.Wstąpiłem na Ziemię z najodleglejszych okolic Wszechświata.
2.I zobaczyłem legiony Złych, które otoczyły z nienawiścią Ziemię.
3.Kazałem Ibisowi odejść!
4.I usłuchał mnie.
5.Tym przebaczyłem i powstrzymałem swój gniew.
6.Nie ma wśród was Złych.
7.Zło wśród was nie istnieje, a które jeszcze istnieje, sami musicie je wytępić.
8.Nie będę zmieniać waszego wnętrza.
9.Dlatego posłałem wam Nadzieję, abyście umieli zniszczyć zło, które w was jeszcze pozostało.

Zawiera dziewięć wierszy.

 

 

XXVI.MORALNOŚĆ

1.Dlaczego jestem określany przez atrybuty moralne?
2.Nie jestem ani miłością, ani sprawiedliwością, ani mądrością, ani mocą.
3.Pomyślcie o tym dobrze, gdyby tak istotnie było, czy zezwoliłbym na te wszystkie wasze zbrodnie?
4.Stworzyłem świat, gdyż był wyrazem mego stwarzania.
5.Z pewnością nie stworzyłem świata, aby stworzyć człowieka. Stanowi tylko część świata i tak zawsze pozostanie.
6.Zrobiliście sobie z ludzi bogów i świętych, i im cześć oddajecie.
7.Natworzyliście o tych bóstwach legendy i podania, abym je uznał.
8.Tak być nie może, abyście czynili z waszych mitów myśl przewodnią życia.
9.Gdy człowiek umiera, pozostaje po nim tylko proch i pamięć.
10.Nic nie pozostaje po umarłym i nie czyńcie im żadnych ofiar.
11.Faraonowie zamykali w swych grobach żywych ludzi, jak wielu innych władców, i dokonywali zbrodni.
12.Kobietom kazano iść w ślady umarłych mężów i czyniono bezmyślność.
13.Czyż teraz mam honorować te bezsensowne ofiary.
14.Jeżeli umarłeś dla umarłego, więc zwróć się do niego o życie.
15.Nie przywróci! - wykrzykniecie.
16.Skoro nie przywróci, a to jest pewne, więc i wy nie miejcie wówczas żadnej nadziei, gdyż ani on nie powstanie, ani wy, którzyście dla umarłego poświęcili życie. Razem spoczywać będziecie w grobach.
17.Niektórych, spośród was, już za życia czyniliście bogami, a mówię to dla waszego opamiętania.
18.Żaden król, ani cesarz, ani nikt, nie będzie siebie robić bogiem.
19.Takiej rzeczy nie było i nigdy nie będzie.
20.Człowiek jest tyle wart, ile sam waży - nic mniej, nic więcej.
21.Gdy umiera staje się tylko martwym ciałem.
22.Jeżeli ktokolwiek wam powie: - Jestem bogiem, lub jestem synem bożym, lub jestem aniołem, lub jestem pierwiastkiem bliżej nieokreślonej duchowości, jestem świętym - takiemu nigdy nie wierzcie.
23.Apostoł Nadziei nie ma szczególnych atrybutów ciała, ani umysłu, jest tylko moim narzędziem wykonawczym i niczym więcej.
24.To nic, że powiada: - Pójdę do nieba - pociesza się tylko przed sobą i was pragnie zwodzić.
25.Kto jest szafarzem życia - Niebo, czy umarły?
26.Gdy żywy staje się umarłym, jego myśl i władza się kończy.
27.Więc niech nie rozdziela drogi życia, skoro sam już palcem nie może poruszyć.
28.Faraonowie pysznili się swoją potęgą i władzą w krainie umarłych. Kazali stawiać ogromne grobowce, przy których ginęli ludzie.
29.Czytali księgi umarłych, w których nie było prawdy.
30.Na cóż zdały się im kamienne grobowce, skoro spoczywają teraz w waszych gablotach dla ciekawości tłumów, którym pogardzali.
31.Nie może człowiek sam się zbawić, ani nikomu powierzyć tej łaski.
32.Chcielibyście, abym był miłością nie dlatego, żebym was miłował i wami się opiekował.
33.Czyż nie jest wam dobrze żyć na swojej planecie?
34.Pragniecie, abym był miłością dla waszych grzechów i nikczemności.
35.Możecie w imię tej miłości mordować, palić ludzi, oddawać się wyrachowanej lubieżności, mając ciągle na usprawiedliwienie moją miłość.
36.Jednak bardzo się przeliczyliście.
37.Ci, co myśleli, iż można się mną osłonić doznali wielkiego upadku.
38.Nie ma człowieka, lub przynajmniej nie powinno takiego być, który by nie wiedział, czego nie należy robić, przynajmniej w tych zasadniczych uczynkach.
39.Każdy człowiek wie - zabijać nie wolno - a jednak większość ludzkości zeszła z tego świata śmiercią gwałtowną. Ponad pięć miliardów.
40.Czyż oni wszyscy mogą spodziewać się przebaczenia w imię miłości? - bynajmniej.
41.Nakazałem, aby wielbić mnie bez bałwanów i rytych obrazów, a także wszelkiej podobizny i krzyży. Tak mówiłem.
42.Iluż jest więc takich, którzy nie zgięli kolan przed bóstwami ludzkimi. Czy możecie pokazać, choć jednego spośród was.
43.Dałem wam taki system społeczny, w którym nikt nikogo nie powinien okradać.
44.Istota doskonałego ustroju polega na tym, aby człowiek człowieka nie okradał.
45.Wobec tego powiedzcie, jaki jest przez was stworzony ustrój, w którym nie okradano by człowieka?
46.Zbędne jest wyliczanie, gdyż nie ma różnicy dla okradanego, czy czyni to jednostka, czy też cała zbiorowość. W obu wypadkach jednakowo odczuwa nędzę i zanosi do mnie modły o ukaranie niegodziwych.
47.Okradane są całe narody i poszczególne jednostki, które tworzą narody, i każdy każdego okrada, więc jakie mam czynić kryteria miłości.
48.Każdy jest sam dla siebie, ale jednocześnie stanowi część społeczności w której się znajduje.
49.Nie można uciekać od ludzi mniemając, że tym zaskarbicie moją łaskę.
50.Dlatego pozamykajcie wszystkie klasztory, wszystkie pustelnie, w których żyją darmozjady, gdyż wartość ich jest żadna.
51.Skoro posyłacie im jedzenie, aby próżnowali, gdyż nie przyjmuję ich modłów, to czy myślicie, iż wyrównam długi?
52.Co oni zjedli, to tobie wydarli, więc niech ci zwrócą.
53.A jak mogą ci zwrócić, skoro sami nic nie mają.
54.Każdy rachunek wiary musi mieć równe saldo.
55.Nie będę zwracał tego, czego nie jestem winien.
56.Wiem, co powiecie: - Taka zasada nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością!
57.Czy więc nie mówiłem wam, iż nie tak wygląda sprawiedliwość?
58.Skoro jesteś winien coś drugiemu człowiekowi: pieniądze, czy inną wszelką wartość, czy dobre imię, czy życie, które lekkomyślnie zabrałeś - musisz to wszystko zwrócić.
59.Gdy przestaniesz być dłużnikiem, tym samym nie muszę nikomu wyrównywać rachunków.
60.Okażę ci wtedy sprawiedliwość, jaka jest tylko moim udziałem.
61.Zaprawdę powiadam wam - najwięcej mojej łaski doznały kobiety, a nie mężczyźni.
62.Kobiety rodziły się nagie i zawsze otrzymywały ostatnie, były niewolnicami swych mężów i znosiły to z pokorą; nie zabijały, nie okradały, godnie wypełniały swoją macierzyńską misję rodzicielki Ewy.
63.Mam w kobietach upodobanie.
64.Wy co, będziecie może i teraz na mnie warczeć?
65.Pozbawiam was przywilejów i zrównuję wszystkich mężczyzn z kobietami, gdyż nie jesteście godni stać od nich wyżej.
66.Wiem dobrze, kobiety nie okażą należytego zrozumienia dla Nadziei, ale to nie będzie ich wina, lecz wasza podła godność zmusi je do tego.
67.One swoją powinność wypełniają należycie i nic wam do tego, jeśli im okazuję większą łaskę.
68.Teraz sami okrzykniecie: - Nie ma we mnie miłości, ani sprawiedliwości!
69.Miłość i sprawiedliwość to pojęcia względne i nie zawsze mają taką samą pojęciową wartość.
70.Gdy będziecie do siebie żywić miłość wzajemną i żyć zgodnie z miernikami sprawiedliwości, tego również wam ze swej strony nie odmówię.
71.Inaczej daremny wasz trud w zbawienie.
72.Był czas, gdy ingerowałem w sprawy tego świata, ale wam się to wyjątkowo nie spodobało.
73.Obdarzyłem Jezusa syna Marii wielką mocą czynienia cudów.
74.Słuchaliście, gdy dawał żarcie i uzdrawiał opętanych.
75.Nawet i wtedy mieliście za nic jego naukę Miłości. Ohyda!
76.Powiedziałem Mahometowi: - Tobie nie daję mocy cudów.
77.Koran jest cudem, gdyż ode mnie pochodzi i nie stworzyła tego ludzka ręka.
78.Jedni uwierzyli i stali się Muzułmanami.
79.Inni nie uwierzyli i zaparli się Koranu.
80.Jeszcze inni przyjęli, aby mocą swoją panować nad innymi.
81.Teraz dałem wam Nadzieję bez cudów i apokaliptycznych objawień.
82.Ten człowiek nie jest prorokiem, gdyż ostatnim był Mahomet, który dał wam jasną wizję kar i nagród.
83.Nadzieja jest wam zwiastowana przez mego Apostoła, abyście wreszcie wyszli z zamieszkałej Ziemi i stali się nowym ludem, któremu dana jest moc posiadania innych planet na wieczne zamieszkanie.
84.Ujmuję ze swojej Mocy i wam daję, żebyście byli jeszcze mocniejsi.
85.Niech was nikt nie zwodzi i niech was nikt nie próbuje oszukać swoją mądrością.
86.Zaprawdę powiadam wam - czy chcecie mnie słuchać, czy nie, to wyłącznie wasza rzecz; wiedzcie jednak, iż Salomon z całą swoją wiedzą i z całym swoim rozumem nie miał tej mądrości, który ma najmniejszy wśród was z wykształceniem.
87.Czyż to nie jest wasza największa nadzieja i wasza moc?
88.Mądrość jest również rzeczą względną i inna jest mądrość starca a inna studenta. Inna zaś dialektyczna od scholastyki.
89.Skoro postawiliście stopę na Księżycu to wasza mądrość jest wielka i prawdziwa.
90.Nakazuję wam, abyście trzymali się jej bardzo mocno.
91.Cóż jest warta mądrość Konfucjusza, Gautamy Buddy, Mahawiry, Augustyna, Tomasza, Lutra, czy setek klechów, filozofów i moralistów wszelkiej maści, skoro nie znali elementarnych pojęć otaczającego świata.
92.Wszyscy oni mieli mądrość ludzką i do tego całkowicie fałszywą i przewrotną.
93.Wyście posiedli część mądrości stworzenia, więc jak najbardziej prawdziwą.
94.Tak więc, zarówno moc jak i mądrość są rzeczami wam danymi i nie rozmieniajcie ich na drobne, ale wykorzystajcie w należyty sposób.
95.Stworzyłem wszelkie byty i prawa, oraz wszelkie stworzenia nie na to, aby być jedynym ich suwerenem.
96.Pragnę się tym wszystkim z wami podzielić i nie jestem o nic, co posiadacie, zazdrosny.
97.Moja zazdrość wypływa wówczas, gdy ujmiecie z mojej Mocy i mego panowania, a dajecie temu, kogo nie ma i kto nie może wziąść.
98.Jeżeli mówicie, że Jezus syn Marii jest Bogiem, to popełniacie zuchwałość, którą wam nie jestem w stanie wybaczyć, ani on sam.
99.Gdy jednak powiecie, stojąc stopami na Marsie, iż jesteśmy na nim bogami, to nie okażę wam swego gniewu, boście zasłużyli na szacunek.
100.Ziemia jest ludzi i przeze mnie stworzona, więc nie ważcie się mówić, iż jesteście bogami na niej.
101.Jesteście tylko jej gospodarzami.
102.Wszystko zaś, co jest poza nią, musi być zdobyte przez waszą mądrość i moc, i dlatego dane wam będzie ustanawiać prawa, które wydadzą się najlepsze.
103.Mam dość obszaru dla siebie i nie muszę być zazdrosny.
104.O Ziemię jestem strasznie zawistny, gdyż jest moim ukoronowaniem stwarzania.
105.Szanujcie ją więc, a żyć będziecie wiecznie.
106.W tym właśnie dopełnia się moja miłość, sprawiedliwość, moc i mądrość nad wami. 107.Jestem

Zawiera sto siedem wierszy.

 

XXVII.

XXVII.ŚMIECH

1.Dlaczego wśród was nie słyszę śmiechu?
2.Chodzicie ponurzy i nadąsani, obrażeni na wszystko i na wszystkich. Na mnie również.
3.Stworzyłem przecież życie, aby było piękne.
4.Wiem, że macie problemy i wam z nimi nie łatwo.
5.Któż ich nie ma?
6.Mam także problemy z wami, czy to oznacza, abym wciąż był smutny.
7.Posiadacie Ziemię wyłącznie na wasze użytkowanie - czy to mało?
8.Zobaczcie na wasze dzieci, one także nie wiele się śmieją, gdyż pozbawiane są radości.
9.Ma przyjść czas, iż nikt nie będzie okazywał pełnej radości?
10.Grożono wam piekłem i nie dziwię się, jak wielka ogarniała was trwoga.
11.Czegoś takiego mogli nauczać ludzie pozbawieni rozumu i wyzuci z wszelkiego uczucia.
12.Jezus syn Marii nauczając o piekle wymownie pokazał, co oznacza odrzucić naukę Ewangelii.
13.I taki właśnie jest los tych, którzy poszli za pożądliwościami tego świata lub wpadli w sidła zwodniczej nauki.
14.Jaki ma pożytek kobieta z życia, zamknięta w ciemnych klasztornych ścianach?
15.Ani radości, ani przyszłości, ani miłości, ani prawdy. Zmarnować w ten sposób życie to doprawdy bezsens.
16.Nie ma gorszego dla mnie bluźnierstwa od tego, iż niewiasta poślubia Boga lub Jezusa Chrystusa, lub kogokolwiek z istnień duchowych.
17.Niewiasty! - otwórzcie swoje oczy.
18.Czyż na to obdarzyłem was rodzeniem, abyście sobie zadawały gwałt? To potworność!
19.Kobieta ma przywilej rodzenia dzieci, a nie łamać prawa stworzenia, które uczyniłem.
20.Jeżeli nie chce rodzić to także jej wolna wola, nie ponosi za to winy.
21.Ale czy jest coś piękniejszego dla kobiety, jak radość jej dziecka?
22.Z pewnością dlatego pozwalam wam jeszcze istnieć.
23.Gdy widzę wśród was śmiech, z tego także się cieszę.
24.Wolno wam używać wszelkich rozkoszy i gadać różne niestworzone rzeczy, które wzbudzają śmiech.
25.Wolno się wam bawić od rana do rana, od nocy do nocy. Komu to może przeszkadzać? - mnie najmniej.
26.Jeżeli nawet wypijesz, nie stając się przy tym bydlęciem, to także nie jest rzeczą zdrożną.
27.I Noe się upił będąc z tego rad.
28.Jako pamięć o nim, który uratował wasz rodzaj z wód potopu, strzepnijcie kroplę wina na ziemię.
29.Zapamiętajcie, dobra rzecz pamiętać o przebytych pokoleniach z którymi się więcej nie zobaczycie.
30.Powiecie: - To zwyczaj pogański. Wiem, ale to nic. Noe był sprawiedliwy i dzięki niemu żyjecie.
31.Skoro nie okazujecie sobie wzajemnie radości, to po co w takim razie w ogóle żyjecie.
32.Szczęśliwe były poprzednie pokolenia, gdyż wspaniale umiały się bawić. A wy wciąż macie skwaszone miny.
33.Dość już trosk na dzisiaj i na jutro.
34.Czytając Nadzieję nie zapomnij o uśmiechu.
35.Nim się rozkoszuję.

Zawiera trzydzieści pięć wierszy.

 

 

XXVIII.MEGALOMAN

1.Czym była mądrość Mao, jeśli nie głupstwem.
2.Zniewolił wielki naród pragnąc dożyć nieśmiertelności.
3.Jeszcze za życia pokazywałem, iż jakakolwiek ludzka mądrość wyznawana pod karabinem nie może być prawdziwa.
4.A ty, który mienisz się być wielkim strażnikiem czystości nauki Mahometa, czy nie stałeś się pośmiewiskiem całej Arabii i Afryki?
5.Jaki dumny, jaki rozpasany w dyktowaniu swojej woli, jaki mądry w wygłaszaniu swoich kłamstw. Dlaczego sądzisz, że jesteś wielkim, czy dlatego, iż nawet dzieciom dałeś karabiny?
6.Dzieci mają się uczyć, mają się śmiać, być pogodne, a nie nosić karabiny.
7.Zgotują ci los za to, iż zabrałeś im młodość.
8.I cóż myślisz, twoja zielona książeczka jest antidotum na wszystko?
9.Zaprawdę powiadam wam - nie w takiej mądrości upatrujcie sens swego istnienia.
10.Może wam wmawiać, iż przemawia przez niego mądrość, ale niech tylko odejmie lufy karabinów, a przekona się, cóż jest wart.
11.Napisał swoje myśli mając do tego prawo, ale źle czyni, każąc w nią wierzyć przy użyciu siły.
12.Czyż spekulacje Hitlera, przez którego musiałem wyrzec się nawet myśli o piekle, nie byłyby czymś marginalnym, gdyby nie użycie najbrutalniejszej mocy, dla realizacji idei zawartych w jego książce.
13.Dlatego też, czym innym jest myśleć, czym innym wprowadzać w czyn.
14.Słowo nie oskarża człowieka, jest jego dumą.
15.To czyny ważą człowieka.
16.Dlatego straszną jest rzeczą, gdy człowiek zbrodnicze myśli wprowadza w czyn, zwłaszcza przy użyciu siły.
17.Myśli trwają tak długo, jak działa siła fizyczna dla ugruntowania tej mądrości.
18.Obowiązek walki przed zbrodniczą realizacją idei spada, zarówno na tych, którzy są narzędziem siły, jak i na tych, którzy biernie tej sile się przypatrują.
19.Wiecie przecież dobrze, gdyby utrącili im ręce, zanim sięgnęli po władzę, mogąc legalnie niszczyć wszystkich myślących, nie doznawalibyście tylu cierpień.
20.Władzę wybierają ludzie i są oni za nią bezpośrednio odpowiedzialni.
21.Upiorna to władza, która głosząc nieokreślone hasła zaślepia umysły tych, dla których winna być uczynna.
22.Znoszę podległość wszelkiej władzy, która nie może opierać się na uległości swoich poddanych, powołując się równocześnie na moje prawa i moją wolę.
23.Taka władza jest dobra i godna szacunku o ile jest przez was ustanowiona i dla was służy.
24.Ale jeszcze takiej nie ma, która zostałaby przez was w pełni wybrana i w taki sam sposób sprawuje swoją funkcję.
25.Albo władza nie dorosła do was, albo wy jesteście jeszcze zbyt słabi i zaślepieni, żeby cokolwiek zmienić na lepsze.
26.Kto sprawuje rządy powołując się na mnie, ten nie ma racji, takiego odrzucam.
27.Żadna władza nie może być w moim imieniu sprawowana.
28.Wyznawajcie mądrość nieprzemijającą, która zawiera się w Zakonie, Ewangelii, Koranie i w Nadziei, które nie opierają się na utopii, czy ludzkiej megalomanii, ale wybiegają w odległą przyszłość.
29.Tradycja jest rzeczą dobrą, ale to przecież tylko historia, która nie może być wyznacznikiem przyszłości.
30.Czy wiecie na co powołałem Zakon?
31.Mówicie: - Na to, aby objawił się Jezus Chrystus.
32.Ale to błąd, gdyż na co potrzebna byłaby jego ofiara, gdyby Izrael okazywał miłość?
33.Prawa, które nadaję są dobre i modelowe dla następnych pokoleń.
34.Gdyby wypełniali ze czcią Zakon, nie byłoby was wcale, a całą Ziemię posiedliby dzieci Abrahama.
35.Spadły na nich przekleństwa, nie tylko za nie wypełnianie Zakonu, ale przede wszystkim za to, iż nie mogła w nich dopełnić się obietnica dana Abrahamowi.
36.Czyż mogłem mieć nad nimi litość, gdy mając na uwadze ich panowanie nad całą Ziemią, degradowali się cieleśnie, płodząc nierząd z prostytutkami Kanaanitów.
37.Musieli być wyjątkowo ślepi i nikczemni, skoro odrzucili Zakon dany przeze mnie na ich wieczystą szczęśliwość.
38.Błogosławiłbym tysięcznemu pokoleniu i nie potrzebny byłby do tego Jezus syn Marii - Syn Boży.
39.Musiałem jednak jego posłać, i musiał wypełnić swoją misję Miłości, aby tej nauki doświadczyły wszystkie narody.
40.Gdybyście się miłowali i nie skalali nauki Jezusa syna Marii, czyniąc z niego Boga, czyż odmówiłbym wam błogosławieństw nowego życia i nowej ziemi.
41.Musiałem wam jednak odmówić, ale dopiero wówczas, gdy Jezus syn Marii odrzucił efod Arcykapłana.
42.Nie łudźcie się, nie ma wśród was żadnego wyznania wyznającego nauki Miłości.
43.Wiara jest prawdziwa, gdy uczynki są słuszne.
44.Dlatego wasza wiara jest daremna, i choć żadnej nie potępiam, abyście znów nie chwycili za miecze, jednak nikt z was nie osiąga zbawienia, w które tak usilnie wierzycie.
45.Skoro został odrzucony krzyż Jezusa Chrystusa to zesłałem Koran, aby był zwiastowany wśród synów Izmaela, pierworodnego Abrahama.
46.Wrogość wzajemna była wśród was równie wielka jak wśród wyznawców w Jezusa Chrystusa, który im tego nie nakazał.
47.Dlatego od tak długiego czasu, to jest od ponad tysiąca trzystu lat nie objawiłem Słowa synom ludzkim.
48.Teraz ponownie zwiastuję Słowo, abyście mając Nadzieję żyli przez następne setki lat.
49.Przyjmijcie ją więc godnie, a przez następnych wiele pokoleń będziecie wciąż żyć.
50.Moje słowa są radością dla rodzaju ludzkiego, gdyż mówią zawsze o przyszłości.
51.Gdybym wam powiedział: - Miłujcie się, gdyż w przeciwnym razie was zgładzę! - to wiem, że będziecie się miłować nienawiścią i żyć w strachu.
52.Strach nie może być dobrym znakiem przyszłości.
53.Jeżeli jednak wam mówię, abyście się miłowali, gdyż wtenczas poświęcicie część waszych środków na panowanie nad Ziemią, to taka miłość ma rzetelne i realne podstawy.
54.Bo cóż po waszej teraźniejszej miłości, skoro sami się zniszczycie. Przecież właśnie dlatego, nie mam absolutnie zamiaru was wzbudzać.
55.Skoro się zniszczycie to nie martwcie się, co z wami będzie.
56.Staniecie się tylko kupą prochu i martwą planetą na wieczną przestrogę, jak obłąkani, i jak nikczemni byli; i mając Nadzieję, ocalenie i panowanie w nieskończoności, z tego nie skorzystali.
57.Jestem
58.Mam swoich wybranych, dla których uczynię nową planetę zdatną do zamieszkania.
59.Wasza zaś będzie miejscem pielgrzymek, tak jak oglądacie umarłych w Pompei, których nikt nie żałuje, choć odciśnięte popioły były ludźmi.
60.Zamknę w ten sposób nad wami swój rozdział.
61.Wiem, ile znajdziecie filozoficznych wybiegów powiadając: - "Kto pójdzie do nieba, ten ponownie zamieszka na tej planecie".
62.Czyżby doprawdy rozum się wam zaćmił a uszy zatkały woskowiną?
63.Skoro sami potępicie swój świat, doprowadzając jego do zagłady, więc nie macie także praw do żadnego innego życia, ani do jakiegokolwiek innego bytu. Przecież to oczywiste i daremne są tutaj wasze spekulacje.
64.Aby was jednak, choć w części zadowolić, powiem wam, iż mam obietnicę nowego życia.
65.Ani w Zakonie, ani w Ewangelii, ani w Koranie ta rzecz nie została jasno powiedziana. W Nadziei ją objawiam.
66.Posyłam moich Apostołów i Proroków, których nauka była szafarstwem mojej woli i nowego życia.
67.Tak długo to szafarstwo miało swoją moc, jak długo żył i zwiastował wam Apostoł, czy Prorok.
68.Mojżesz miał szafarstwo nowego życia i pomyślcie, prawie całe pokolenie, które wyszło z Egiptu, nie doznało obietnicy nowego życia, gdyż ich ciała zaległy pustynię i na niej pozostaną po wszystkie dni.
69.Mojżesz dał Aaronowi nowe istnienie, pomimo osobistego pochowania w ziemi, gdyż starszy uwierzył młodszemu.
70.Doznał tej szczęśliwości również Jozue, i zaledwie garstka pozostałych, którzy nie zwątpili w Mojżesza.
71.Iluż Proroków posyłałem, aby ludzie się opamiętali.
72.Szczęśliwa Niniwa, gdyż na zwiastowanie Jonasza wdziała wór pokutny, który stał się dla nich obietnicą nowego życia.
73.Ale to samo miasto stało się później przeklęte i ci, za Jonasza, nie odpowiadają za następne pokolenia.
74.Każdy odpowiada sam za siebie.
75.Nauka Ewangelii dawała wielkie zbawienie.
76.I mimo takiej łaski, zaledwie nieliczni mogli okazać się godni zbawienia.
77.Chciałem również, wraz ze śmiercią Jezusa syna Marii zamknąć wszelkie wrota zbawienia.
78.Jednak przedłużyłem ten czas o życie umiłowanego ucznia Jezusa syna Marii.
79.Abyście nie zwodzili jeden drugiego to powiem ściślej - o czas ostatniego Apostoła, ucznia Jezusa syna Marii - Syna Bożego, a nie o ucznia ucznia Syna Bożego. Był nim Jan, ten który napisał Ewangelię i doznał Objawienie.
80.Po nim, jak sam zauważył, przestali być godni do zbawienia.
81.Podobnie było z ostatnim Prorokiem - dopóki żył, dopóty były otwarte wrota zbawienia.
82.Kto uwierzył po śmierci Mahometa, miał tylko obietnicę wynikającą z życia na ziemi. To także bardzo wiele.
83.Teraz jest wam zwiastowana Nadzieja, w której zawiera się zbawienie a zwłaszcza panowanie ponad waszą Ziemią.
84.Macie wolną wolę i sami wybierzcie, czy chcecie iść za pożądliwościami tego świata, czy być uczestnikami Nadziei.
85.Powiecie: - On jest fałszywym Apostołem i nie chcemy jego słuchać.
86.Wasza wolna wola.
87.Gdybyście czytali Zakon i Proroków, wyczytalibyście, iż o każdym tak mówiono, którego posłałem.
88.Czyż o Jezusie synu Marii tego nie mówiono, mimo ogromu cudów.
89.Mahomet musiał wylać wiele łez za zniewagi, iż głosi swoją naukę.
90.Więc nie dziwię się wcale, gdy i tym razem podobnie czynicie.
91.Nic nowego nie ma pod słońcem w waszej przewrotności.
92.Baczcie więc, aby was, wasze pokolenia nie opluły za to, iż nie uznaliście Nadziei.
93.Skoro nie będziecie chcieli przyjąć Nadziei to i wasze dzieci nie będą mogły jej w pełni wypełnić, mimo szczerej chęci.
94.Ezaw sprzedał pierworództwo, choć płakał błagając swego ojca, jednak wyrok był dla niego straszny.
95.Niechaj Ezaw będzie waszym ostrzeżeniem.
96.Gdy przyjmiecie ludzką naukę tych, którzy wam grożą karabinem tym samym potwierdzicie ich megalomanię na waszą zgubę.
97.Jeżeli powiecie: - To jest megaloman i zwodziciel! - i nie przyjmiecie Nadziei, to także będziecie zgubieni.
98.Czyż to nie zastanawiające, iż wciąż wracamy do początku, choć wydaje się, że przeszliśmy wspólnie tyle drogi.
99.Jestem

Zawiera dziewięćdziesiąt dziewięć wierszy.

 

 

 

XXIX.ŚRODEK

1.Moja nauka jest nauką czynu.
2.Gdybym nic nie robił, nie byłoby świata, ani żadnego stworzenia.
3.Nauczyłem was czcić ojca i matkę swoją, aby wasze dni były pełne.
4.Kto tak czyni, ten czyni dobrze.
5.Inną jest rzeczą, gdy czcimy a inną, gdy jesteśmy posłuszni we wszystkim.
6.Ojciec jest zaczynem życia i właśnie dlatego należy się jemu cześć od swych dzieci.
7.Jednocześnie bywa opiekunem, żywicielem, wychowawcą i także za to należy się jemu cześć od swych dzieci.
8.Zarówno syn, jak i córka winny ją oddawać w równy i należyty sposób.
9.Czyż to zobowiązuje dzieci do bezwzględnego posłuszeństwa i całkowitego poddaństwa.
10.Ojciec jest ojcem i wypełnia swój ojcowski obowiązek.
11.Skoro stał się ojcem winien troszczyć się o swoje dzieci. Tym okazuje swoją miłość.
12.Ojcostwo wszakże nie zobowiązuje dzieci do bezwzględnego podporządkowania się ojcu.
13.Czym innym cześć, czym innym władza.
14.Wszelka władza nad synem, czy córką kończy się z chwilą, gdy powiedzą: - Jadam swój chleb!
15.Z chwilą takiego publicznego oświadczenia zwolnieni są od wszelkiej władzy rodzicielskiej, stając się w pełni samodzielnymi ludźmi. Mają wolną wolę.
16.Jednak nie ważcie się czynić dziećmi jak najdłużej, aby utrzymać je w swojej zależności. Tacy rodzice odbiorą swoją zapłatę od nich w odpowiednim czasie.
17.Starajcie się, aby umieli jak najobficiej zarobić na chleb, gdyż to bardzo ważne.
18.Nie zabraniajcie im się rozwijać w takim kierunku, jaki sami uznają za stosowny.
19.Przecież to nie wy będziecie za nich pracować, tylko oni na siebie.
20.Cóż wam to da, iż będziecie przymuszać dzieci do takiego zawodu, jaki wy uznajecie za stosowny; więc czemu nie wykonujecie tych zajęć, każąc je jednak realizować bliskim.
21.Działacie z pobudek egoistycznych i to nie jest właściwa miłość ojcowska.
22.Dziecko może błądzić i przecież ma do tego prawo. Patrzcie więc krytycznie również w swoje życie, pragnąc innych pouczać.
23.Więc cóż, może także będziecie wybierać mężów dla córek a żony dla synów?
24.Doprawdy, nie uważam tego za godne polecenia.
25.Jeżeli w małżeństwie nie ma wolnej woli, to takie małżeństwo nie istnieje.
26.Już słyszę wasze złorzeczenia i właśnie dlatego posyłam wam Nadzieję, abyście byli ludźmi wolnymi.
27.Kocham się wyłącznie w człowieku wolnym, a wolność jest w Nadziei.
28.Władza ojca kończy się wraz ze słowami syna lub córki: - Jadam swój chleb!
29.Może wyda się to wam przewrotne i burzące ugruntowany ład i porządek, ale nie na to posyłam moich Apostołów, aby zachwalali to, co czynicie.
30.Na to są posłani, żeby zmieniać prawa i ugruntowywać wśród was moją wolę.
31.Apostoł nie oznajmia przyszłości, gdyż ona została wam objawiona w Zakonie, Ewangelii i w Koranie.
32.Na cóż miałbym więcej posyłać Proroków?
33.Co zostało objawione, we właściwym czasie się dopełni.
34.Czyn Apostoła sprowadza się do ratowania tych wszystkich, którzy odeszli od wiary, a przecież nie ma wśród was wiernych.
35.Czyż nie mówicie, iż muzułmanin to ktoś wstrętny?
36.Skoro nimi się brzydzicie, czy teraz nie widzicie, jak daleko stoicie od prawdy.
37.Koran jest dla was także trudny, jak Ewangelia i Zakon.
38.Dlatego posyłam Nadzieję, która jest łatwa do wypełnienia.
39.Zsyłając Nadzieję dałem wam możliwie najmniejszy margines, na jaki mogłem się zdobyć wobec was.
40.Gdy Nadzieję odrzucicie, czyż możemy mieć jakikolwiek wzajemny udział? - bynajmniej. Każdy pozostanie przy swoim.
41.Jestem
42.Zostaliście obdarzeni wolną wolą i nie zamierzam tego zmieniać.
43.Jeżeli odrzucicie Nadzieję, tym samym skończy się dla was wszelka myśl o przyszłości.
44.Wy zaś tak długo istniejecie, jak długo trwa wasze życie.
45.Gardząc Nadzieją, śmierć będzie waszym naturalnym kresem.
46.Czy choćby przez to nie warto się nad tym głębiej zastanowić.
47.Posłałem tego człowieka, aby przez niego zwiastować wam Nadzieję.
48.On sam, nic wam nie może powiedzieć, jak zmuszony był do pisania, i to nie jego rzecz.
49.Na to jednak jest spisana, abyście ją czytali, gdyż umiecie czytać.
50.Skoro czytasz to już oceniasz jej treść, niezależnie od wszelkich warunków zewnętrznych.
51.Możesz odrzucić, twoja wola i nie będę cię za to ścigał, choć nie będziemy mieć ze sobą wspólnych rachunków już nigdy.
52.Możesz przyjąć - twoja wola, i będziemy się rozliczać.
53.Jestem
54.Dlatego syn nie może wciąż pozostawać synem i być ustawicznie poddanym.
55.Kto mówi, że wiara ojców była dobra, ten myśli nierozważnie.
56.Nie wiara ojca zbawia, ale poznanie syna lub córki.
57.Ojciec przecież już swoje przeżył, niech pozwoli synowi lub córce również swoje przeżyć.
58.Skoro wyznajecie wolę ojców, tym samym bierzecie ich upadek. A skoro sami będziecie w upadku to i wasze dzieci - więc jaką będziecie żyć przyszłością.
59.Nadzieja na to została wam posłana, aby wśród was nie było zasady - "Syn niech będzie synem, córka córką."
60.Czyż nie rozumiecie, że i syn staje się ojcem a córka matką i nie mogą mieć nadziei umierających.
61.Dlatego jest wam posłana Nadzieja, abyście mogli nią obdarzyć swoje dzieci ku lepszej przyszłości.
62.Cóż w takim razie mówić o monarchach?
63.Był czas, gdy powoływali się na mnie w trakcie koronacji. I jeszcze ten relikt się zachował.
64.Czyż biały dym oznacza, iż powołałem?
65.To wyłącznie ludzie wybrali i jakimi kierowali się kryteriami to już sprawa wyborców.
66.Zbyt grube mury przesłaniają wam właściwe oblicze tych wyborców, a tam nie spoglądam.
67.Zamyślcie się, czy was przypadkiem nie zwodzą.
68.Pragnę, aby każdy, kto sprawuje władzę był wybrany przez tych, dla których faktycznie obejmuje panowanie.
69.Skoro rządzenie ma być wybieralne, tym samym nie może być nienaruszalne.
70.Godząc się na dożywotnią władzę czynicie bardzo nieroztropnie.
71.Wówczas stajecie się poddanymi, tym samym ludźmi pozbawionymi wolności.
72.Więc ten, kto mówi, że władza ma być władzą, nie myśli o niczym innym jak o zabraniu wam wolności. Czyż wówczas nie można was porównać do zwierząt w klatkach.
73.Cóż to jest wola władcy, jeśli nie kaprysy człowieka w koronie.
74.Nie dajcie się zwieść nieomylnością władzy lub sądu - to absurd.
75.Mówią tak, aby was pozbawić wolnej woli.
76.Dlatego również wygodnie im powiedzieć, aby poddany był poddanym.
77.Taka zasada jest wstrętna.
78.Sami więc widzicie, że pragnę waszego szczęścia i kieruję się względem was miłością.
79.Moja miłość to nadanie wam przywilejów wolności i już choćby za to winniście się zastanowić nad Nadzieją.
80.Czyż mało wśród was zginęło w imię wolności.
81.Jakąż mogli mieć nadzieję, skoro opierali się na poczynaniach ludzkich.
82.Powiadam wam - gdyby mogli słyszeć o Nadziei to nie zwlekaliby długo z jej przyjęciem.
83.Skoro marzysz o rewolucji, to przecież musisz siłą wywalczyć wolność.
84.Taka walka może być dla brudnych lub czystych celów.
85.Czyż walka wszystkich poprzedników waszych nie była beznadziejna. Przecież każda władza musi stosować ucisk, aby panować.
86.Także Nadzieja jest rewolucją, ale w innym wymiarze i nie mam zamiaru zezwalać wam na strzelanie do siebie.
87.Dlatego Mahatma Gandhi był sprawiedliwy i niech będzie dla was wzorem.
88.Z tą chwilą kończy się dla was pojęcie poddany.
89.Jesteście ludźmi wolnymi na wszystkie wasze pokolenia.
90.Boję się, czy dobrze zrozumieliście, gdyż nie jest to takie łatwe.
91.Ale i to wam jeszcze oznajmię, że najłatwiej do władzy dochodzi się w lakierkach, choć przyznaję, iż nie łatwo.
92.Jeżeli używacie siły, mnie nie ma wśród was, gdyż musiałbym wybierać między tymi, których zniszczyliście, wami, a tymi, których zniszczycie, żeby was z kolei nie pozbawili władzy. Doprawdy byłbym zbyt rozdwojony.
93.Stąd właściwe poznanie jest wyłącznie w Nadziei i smutno, że tyle ludów nie ma wybawienia, skoro wyznają zasadę mędrca starożytnego.
94.Może dobrze, że wyznają, gdyż w przeciwnym razie dawno by was zniewolili, mając przecież nad wami przewagę istnień.
95.Zastanówcie się, gdyby Księga Koranu doszła do nich i oni by ją przyjęli, czyż nie stałoby się to samo, co z ich pobratymcami ze stepów mongolskich?
96.Było ich jednak zbyt mało, aby was mogli zniewolić, choć i tak dokonywali czynów strasznych.
97.Dobrze przynajmniej dla was, że tylko na tym się skończyło.
98.Ale nie bójcie się, kto przyjmie Nadzieję ten będzie wolny i nie będzie mieć potrzeby wyciągania miecza.
99.W tym zawiera się cała Nadzieja.

Zawiera dziewięćdziesiąt dziewięć wierszy.

 

 

 

XXX.WŁASNOŚĆ

1.Dlaczego mówisz: - "To jest moje!"
2.Adam miał cały Eden do zamieszkania. Gdyby żył w nim przez pełny swój czas, miałby prawo zamieszkać na całym globie.
3.Przecież nie na to stworzyłem raj, aby żył jak w klatce.
4.Teraz nie ma takich ogrodów, w których człowiek mógłby mieszkać zupełnie swobodnie.
5.Wy jesteście jednak zazdrośni o szczęście i dlatego z taką lubością ją zwalczacie.
6.Dałem Adamowi całą Ziemię do zamieszkania i nie stawiał granic dla jego synów.
7.Każdy mógł żyć w miejscu przez siebie wybranym. Tak żyli do potopu.
8.Czy to było złe, iż gorszycie się na tę myśl.
9.Człowieka wolnego poznaje się po tym, że może żyć wszędzie z jednakową wartością.
10.Zamykacie przed ludźmi granice i w ten sposób stwarzacie wspólne więzienie. Zaprawdę, zmieńcie swoje zapatrywanie.
11.Granice są sprawą ludzką i nie mają we mnie upodobania.
12.Potraficie mordować o kreskę na mapie, o sporne miedze, których i tak faktycznie nie potrzebujecie.
13.Gdzie są granice tych wszystkich państw i narodów, które zamieszkiwały przed wami?
14.W każdej epoce ulegają zmianie i jest to fakt oczywisty. Czy warto więc poświęcać im tyle życia ludzkiego?
15.Ale powiecie, iż granica jest własnością posiadacza; skoro posiadam swoją własność, muszę ją określać granicami.
16.To tylko wasza prawda, nie moja.
17.Człowiek rodzi się nagi i nagi umiera.
18.Wiem, jak was to przeraża a dla niektórych takie słowa są trywialne.
19.Chcielibyście rodzić się majętni i jednocześnie spodziewać się nowego życia, także w dostatkach. Oczywiście, mam być tego sprawcą?
20.Daremne jest jednak wasze żądanie.
21.Nie uczynię nic, czego miałbym się wyrzekać.
22.Wasza pycha jest wielka i krnąbrna.
23.Nagi się rodzisz i posiadasz tylko to, co dadzą rodzice.
24.Jedni mają więcej, drudzy mniej, inni nic. To także jest głęboka niesprawiedliwość.
25.Być może, że taki układ wam się podoba.
26.Inny był udział Izmaela, inny zaś Izaaka, inny także dzieci Abrahama z żoną Keturą.
27.Wolą rodziców jest obdarowywać swoje dzieci, według swych zapatrywań. I to jest bardzo dobre.
28.Rodzice mają obowiązek, aby jak najlepiej zaopatrzyć do życia swoje dzieci.
29.Jakaż byłaby miłość rodzicielska, gdyby nie miały w czym chodzić, czym się bawić, co jeść, co czytać, na czym pisać i gdzie się uczyć zawodu.
30.To wszystko, co służy dobru dzieci, winno być zatroszczone przez rodziców, i przez całą zbiorowość.
31.Ale nie tylko to, wszakże dzieci wyrastają ze swoich lat i mają prawo do posiadania swoich dzieci.
32.Aby wam nie złorzeczyli, musicie ich w należyty sposób wyposażyć do nowego życia. Zapewnić dobrą pracę, aby mogły jadać swój obfity chleb oraz mieszkanie, celem schronienia się przed deszczem i zimnem.
33.Czyż przeto, nie poznajemy miłości rodziców po tych darach, które zabezpieczają przyszłość dzieci.
34.Nie są własnością rodziców, jednak przez okres, gdy są na ich utrzymaniu, władza rodzicielska nad nimi jest pełna.
35.Gdy stają się dorosłymi, sami przed sobą zdają rachunek. Nie należy ich w tym wyręczać.
36.Wszystko, co jest pod ziemią, jest wasze. Możecie to wydobywać i zużytkowywać wedle uznania.
37.Cała gleba, lasy, wody, morza i oceany są wasze i mądrze nimi rozporządzajcie.
38.Nie mów: - To moje i mogę wedle woli gospodarzyć.
39.Czyż cała rzeka jest twoja, czy tylko jej część? Skoro część, to jak możesz decydować o całości? Czyż podobnie nie jest ze wszystkim?
40.Skoro nie umiesz gospodarzyć to własność twoja winna być przekazana tym, którzy zrobią z niej pożytek.
41.Wszystko, co wam dano na Ziemi jest wam przekazane w użytkowanie, a nie w dziedziczne posiadanie.
42.Ani tytuły, ani honory, ani cześć, ani sława, ani bogactwa, ani władza nie może przechodzić na własność.
43.Nagi przychodzisz i nagi odchodzisz.
44.Właściwiej jest, abyś dał żyć również innym ludziom a nie rozkoszował się wyłącznie w zbytkach.
45.Kto żyje jak bogacz zapominając o innych, ten dostanie zapłatę nędzarza.
46.Nagi odchodzisz i twoje dziedzictwo także przepada.
47.Dlaczego myślicie, że czeka was wieczny dostatek?
48.Skoro nie byliście dobrymi szafarzami swych dóbr na Ziemi, to jak moglibyście gospodarzyć nimi po zmartwychwstaniu.
49.Jezus syn Marii nie miał majątku i musiał uciekać się o pomoc ryby.
50.Swoim życiem i swoją nauką Ewangelii pokazał, jak cenniejszy był od murów Heroda.
51.Po nauce Jezusa syna Marii pozostała uświęcona Miłość, którą i tak ludzie rozmienili na niegodziwość i plugactwo.
52.Cóż jednak pozostało po Świątyni, jeśli nie sterta kamieni.
53.Mahomet objawił Koran synom Izmaela i tak długo przyjmowali ze czcią, jak długo żył Prorok. Wszakże po śmierci także przyjmowali naukę wiernych, ale czynili to za miraże bogactwa, żądz cielesnych i wojen.
54.Taka nauka nie jest wiernych i dlatego moc Koranu została zamknięta.
55.Jezus syn Marii kazał swym uczniom żyć w powściągliwości dóbr tego świata.
56.I wcale nie chodziło o to, aby wszyscy ludzie żyli w ubóstwie.
57.Dobrą jest rzeczą dostatek i cudowną sprawą, gdy nikt nie głoduje.
58.Powołaliście kościół wojujący, czyż nie na to, aby głosić naukę Jezusa Chrystusa?
59.Jaka jest więc wasza nauka, skoro siedzicie na purpurowych tronach, odziani we wspaniałe szaty, których wdziewać wam nie zezwolono.
60.Każdy, kto się powołuje na mnie w sprawach majątkowych, czy własności, ten jest kłamcą.
61.Nie broni mojej własności, ani praw do nich, ale wyłącznie swojej żądzy posiadania i bogactw.
62.Dlatego Jezus Chrystus odrzucił kościół, który stworzył, gdyż przez obłęd posiadania nie byli godni łaski uświęcającej przelanej przez krew.
63.Może i teraz będziecie się gorszyć powiadając, że nie została objawiona Nadzieja ode mnie.
64.Was zawsze zasklepiają bogactwa i panowanie, więc nic sobie z tego nie robię.
65.Jestem
66.Głupstwem są wasze kamienne budowle, skoro w nich nie ma mego Ducha i w nich nie wysłuchuję nikogo.
67.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam -
68.Nikt, kto jest w waszym kościele, w imię Jezusa Chrystusa, nie ma zbawia.
69.Nikt, kto mówi - jestem mahometaninem - nie ma zbawienia.
70.Nikt, kto mówi - jestem żydem - nie ma zbawienia.
71.Nikt, kto jest poganinem - nie ma zbawienia.
72.Każdy, kto jest Muzułmaninem, wierzącym wyłącznie we mnie i przyjmujący moje słowa zawarte w Nadziei, tego wysłuchuję i obdarowuję obiecaną nagrodę.
73.Co wy możecie dać - czy miraż kariery, czy awansu, czy panowania nad wiarą ludzką, czy rozkosz całowania po rękach, czy grube książki, w kórych nie ma prawdy, czy długie modły, których nie wysłuchuję, czy rozdawnictwo sakramentów, których istoty nawet sam nie pojmuję, czy śluby, które nie spełniają swojej roli, czy wogóle wszelki fałsz, którym się brzydzę.
74.Skoro wam się wydaje, że macie władzę w zbawieniu to pozostawiam wasze zaślepienie wam i waszym czcicielom.
75.Posyłam na to Nadzieję, aby was oświecić; skoro jej nie przyjmiecie, to już wasza sprawa. Wówczas nie będziemy mieć ze sobą rachunków.
76.Jestem
77.Widzicie więc sami, wszelkie pragnienie o bogactwie, a tym bardziej o własności, nie mają sensu.
78.Wszczynacie zwady i wojny o słupy graniczne, mając w perspektywie panowanie i dziedzictwo w innych Wszechświatach.
79.Na co więc lepiej wydatkować siły, czy na to, co jest małe i wątpliwej wartości, czy posiąść nieskończone własności.
80.Nie będę o nic zazdrosny, co leży poza Ziemią. Dość przecież mam dla siebie po wszystkie wasze dni.
81.Ziemia jednak jest moja, gdyż ją stworzyłem i starajcie się jej nie zniszczyć.
82.Wątpliwe, abyście mogli się uratować niszcząc Ziemię. Takiego cudu nie będzie.
83.Gdy będziecie rozumni przekonacie się, iż Ziemia nie musi być wcale waszym jedynym zamieszkaniem.
84.Dość jest innych planet i choć już tak nie wybornych to przy waszej pracy mogą nadawać się do zamieszkania.
85.Nie będę wam czynił nowej planety na siedzibę, gdyż i tak mego trudu nie uszanujecie.
86.Skoro pragniecie zniszczyć Ziemię, więc sami musicie nową uczynić.
87.Czy nie lepiej zachować Ziemię i osiągnąć inne planety. Roztrzygnięcia pozostawiam wam.
88.Więc nie przywłaszczajcie świata, gdyż jest własnością was wszystkich.
89.Nie mów: - To moje, i tamto moje, i owo moje!
90.To, i tamto, i owo, i wszystko jest własnością miliardów.
91.Właściwiej jest uznać prawo miliardów, aniżeli rozdzielać na miliardy części jednej waszej własności.
92.Wtedy będzie cudowniej, gdy cały świat stanie się waszą własnością, zamiast marnej części rozdrapanej przez nielicznych.

Zawiera dziewięćdziesiąt dwa wiersze.

 

 

XXXI.CZASY

1.Kazałem Dobrym, aby oddali pokłon Adamowi. Tylko jeden z nich sprzeciwił się mojej woli. Był nim Azazil.
2.Odpowiedział: - Dlaczego mam oddawać pokłon glinie i krwi, skoro jest podlejszy ode mnie.
3.Wygnałem Eblisa sprzed mego oblicza i pozwoliłem, aby żył wśród siedziby Adama.
4.Czym innym był brak pokłonu, czym innym bunt.
5.Eblis zwiódł Adama i zesłał na nich mój wyrok.
6.Jestem władcą praw i nigdy się przed postanowieniem nie cofam.
7.Zezwoliłem Złemu, aby doświadczał ludzi. Chętnie z tego skorzystał płodząc wszelkie zło.
8.Córki ludzkie rodziły się piękne i stronnicy Złego zażądali, abym zezwolił na połączenie się z ludźmi.
9.Pomagali im w tym także Dobrzy, do których miałem bezgraniczne zaufanie.
10.Pojęli córki ludzkie za żony a mężczyźni pojmowali kobiety za żony.
11.Odtąd zło i dobro zostało wymieszane w istotach ludzkich.
12.Czynili wszelką przewrotność na obliczu Ziemi.
13.Umiłowałem Enocha, w którym nie było kłamstwa.
14.Zaprzysiągł synom ludzkim, że wszelkie podłości, które płodzą, zostaną przez niego na trwale uwidocznione.
15.Stworzył pismo i wyrył na tablicach kamiennych wszelkie ich nieprawości.
16.Powiadam wam, Enoch był pierwszym Apostołem, którym zapragnąłem wyprostować ścieżkę czynów ludzkich.
17.Mieli jednak za nic misję Apostoła i zapragnęli jego zniszczyć.
18.Na ich oczach zabrałem Enocha do siebie, aby mieli dowód mego prawdziwego istnienia i mych czynów.
19.Gdyby przyjęli Apostoła i nawrócili się do mnie, nie spuściłbym wrót potopu.
20.Umiłowałem jego, zarówno za wiarę, jak i za miłość do mnie.
21.Jego nie posłałem i nie dałem specjalnych poruczeń, a jednak ogłaszał im słuszny dzień sądny.
22.Był pierwszym Apostołem, który w tak krytycznych czasach, ośmielił się o tym mówić, naprawiając niegodziwe ścieżki rodzaju ludzkiego, pomimo szyderstw i ucisku.
23.Nie zapomniałem o nim i uczyniłem, aby nie doznał śmierci.
24.Jestem
25.Wyrok mój jednak na nich zapadł i był nieodwołalny.
26.Nie chciałem, aby zginęli również ci, którzy we mnie wierzą i swymi uczynkami nie kalają się z niegodziwymi.
27.Dlatego, spośród tylu dzieci Adama wybrałem Noego, aby głosił im dzień pomsty.
28.Dałem przecież każdemu możliwość ocalenia.
29.Noe był Prorokiem dla oznajmienia moich wyroków.
30.Wiele długich lat chodził Noe wśród swego ludu, trafiając do każdego z osobna.
31.Nie pominął nikogo, zarówno mężczyznę, kobietę i dziecko, jednak zlekceważyli jego napomnienia.
32.Budował arkę na piaskach Arabii i mieli w pogardzie trud budowniczego.
33.Śmieli się i zapragnęli nawet rozebrać korab, aby z niego porobić sobie bałwany.
34.Noe nie zabraniał im tego czynić, aby dopełniła się niegodziwość.
35.Złorzeczyli trwając w swej złości, lecz Prorok nie okazał im zniecierpliwienia.
36.Zbudował arkę i wkroczył w nią, wespół ze swoją rodziną.
37.Nakazał wszystkim stworzeniom, aby weszli w jego progi. Były bardziej rozumne od ludzi, gdyż poddały się woli sprawiedliwego.
38.Noe czekał na deszcz i była to, zarówno dla niego, jak i dla jego rodziny wielka próba wiary.
39.Szczęśliwy, który czeka. Jemu jest dana nagroda.
40.Choć płakali i szturmowali korab, jednak nikt nie był w stanie do mnie się dostać.
41.Noe wówczas im złorzeczył i przypominał ich wszystkie przewrotności:
42. - "Zabijaliście ludzi, aby przyoblec się w ich ciała, żeby płodzić wszelkie podłości. Taka wam została zesłana kara!"
43.Dla wszystkich niechaj Noe będzie przykładem.
44.Posyłam moich Apostołów i Proroków na to, aby ludzie nie ginęli w nieświadomości.
45.Mój gniew jest szybki, lecz działanie głęboko wyważone.
46.Skierowałem kroki Lota do Sodomy, aby był przykładem cnotliwego życia dla ich mieszkańców. Mieli w lekceważeniu nowego przybysza kłując im oczy swoją postawą.
47.Napominał i biadał, znosił z pokorą wszelkie zniewagi odsuwając się ze wstrętem od nierządu.
48.Każdy lud jest identyczny, gdy posyłam moich wybrańców.
49.Sprawiedliwość Lota była wielka, gdyż nie śmiał minąć obojętnie obok nieznanych podróżników.
Przyjął pod swój dach, nakarmił, dał posłanie, uszanował ich nogi, choć przecież nie wiedział, że gości moich wysłanników.
50.Wolał, aby pohańbiono jego i rodzinę, aniżeli miałaby się stać jakakolwiek krzywda przechodniom.
51.Patrzcie na Lota i uczcie się.
52.Nie znał, jednak uszanował; na pierwsze zawołanie uciekł zostawiając wszystko.
53.Czyż wdał się z nimi w uczone dysputy, kazał sprawdzać ich tożsamość lub prawdziwość paszportów? Uwierzył i poszedł za nimi.
54.Nawet do skraju miasta był szydzony przez mieszkańców, lecz lekceważył ich słowa. Uwierzył.
55.Patrzcie na Lota, gdyż odpłacam tym, którzy mnie przyjmują.
56.Żona nie uwierzyła i dlatego została; stoi nadal jako przestroga.
57.Patrzcie na żonę Lota - więcej kochała swój dom, aniżeli życie.
58.Zaiste, jak wielki musiał być grzech tego miejsca, skoro sprawiedliwy Lot został zgwałcony przez swe córki.
59.Teraz sami widzicie, iż pozostawiam ludziom wolną wolę.
60.Któż pozwoliłby na ocalenie dwóm niegodziwym kobietom, które miały się dopuścić tak odrażającego czynu.
61.Jednak dopuściłem do tego, aby wykazać naocznie, iż człowiek ma we wszystkim wolną wolę.
62.Czyż możecie wiedzieć, jak straszliwy był los Sodomy, Gomory, Admy, Seboimu i Segory? Była to nad wyraz żyzna kraina, a stała się popieliskiem.
63.Nie ma takiej siły, aby na tym miejscu mogło wyrosnąć nowe życie.
64.Patrzcie na mieszkańców Sodomy i okolic.
65.Kto przyjmuje mego Apostoła, czy mego Proroka, ten zachowuje życie.
66.Czyż tak trudno być pokornym i zapomnieć o swej pysze.
67.Gdyby przyjęli ze czcią moich wysłanników, z całą pewnością stałyby te miasta.
68.Czy mam więcej pokazywać przykładów na to, iż nierozważną jest rzeczą zbywać moich Apostołów i Proroków.
69.Ileż można powiedzieć o nierządnicy Rahab, o mieszkańcach Niniwy, o posłannictwie Jezusa syna Marii, czy ostatnim Proroku.
70.Posyłam mego Apostoła Nadziei na zgubę tej krainy, gdyż wiem, że i jego nie przyjmą.
71.Czy mam także nad nimi się ulitować?
72.Pokolenia cierpiały niewolę, przez zamknięcie Akademii w Rakowie, choć wydawała im się czymś mizernym.
73.Ale zaprawdę, co ludzie mają za wielkie, nie zawsze u mnie znajduje swój wymiar.
74.Jezus syn Marii ulitował się nad tymi wypędzonymi i dał im stosowne odpocznienie.
75.Czyż niewola nie stała się wystarczającym zadośćuczynieniem za zniewagę, którą wyrządziliście Jezusowi synowi Marii, a dla was Jezusowi Chrystusowi?
76.Dlatego zawsze wtedy, gdy nastają wyjątkowo ciężkie czasy, posyłam swych Apostołów, aby prostowali zło ludzkie, lub Proroków dla ogłaszania mojego wyroku i mimo to, dawali szansę ocalenia każdemu pokornemu sercu.
77.Wówczas, gdy przemawia Apostoł trzeba skupić się najwięcej i nie popadać w głupią próżność.
78.Mieszkańcy Niniwy uwierzyli Jonaszowi od razu, i ocaleli.
79.Arcykapłani wzgardzili Jezusem synem Marii, i zostali zniewoleni.
80.Jochanan ben Zakkai uwierzył w wyrok na Świątynię i uratował Zakon.
81.Chrześcijanie otruli Ariusza w Aleksandrii i dlatego posłałem Mahometa, aby więcej w tym mieście nie było stronników Atanazego.
82.Arabowie uwierzyli w Koran i stali się narodem wybranym.
83.Czy mam wam jeszcze podawać wiele różnych przykładów?
84.Teraz wcale nie są dobre czasy, właściwie najgorsze ze wszystkich.
85.Gdyby to był okres normalny, nie potrzebowalibyście słuchać Apostoła.
86.Co macie przed sobą, jeśli nie zniszczenie i spopielenie?
87.Wiele wojen przeszło przez ród ludzki, ale tą, którą szykujecie, nikt nie jest w stanie zatrzymać, ani przesunąć.
88.Widzę, jak do niej usilnie dążycie mniemając w zwycięstwo lub w zmartwychwstanie.
89.Dlatego posyłam mego Apostoła, aby wam oznajmić, że nikt z was nie ocaleje z tej wojny, ani nikomu nie dam zmartwychwstania za to, że nie usłuchaliście Apostoła Nadziei.
90.Niech was nie zwodzą różni filozofowie, politycy, mędrcy, czy religianci.
91.Nie mam upodobania w żadnej religii, wyznaniu, czy kościele.
92.Nastał wreszcie rachunek wyrównania.
93.Przysięgam na siebie samego - nie otrzymacie ode mnie wybawienia.
94.Nikt, i nie uznam żadnych wyjątków, choćby nawet najbliższych memu Apostołowi.
95.Zamknąłem wrota zbawienia dla wszystkich pokoleń i wszystkich ludów.
96.Teraz czekam.
97.Jestem
98.Baczcie więc, czy warto odrzucić Nadzieję i mego Apostoła, którego przecież posłałem.
99.Będzie mógł się mnie zapierać, nie rozumiejąc skąd ta łaska spadła akurat na niego, ale nie on o tym zadecydował.
100.Taka moja wola i nie zamierzam się z tego tłumaczyć.
101.Każę wam rozprzestrzeniać tekst Nadziei, nie ze względu na piękno języka, ani na zawarte myśli filozoficzne.
102.Jest wagą między wyborem zagłady, którą sobie gotujecie, a wyzwoleniem z ciasnych okowów historii.
103.Już choćby dla faktu, że Nadzieja jest prawem na przyszłość, warto się nad nią zastanowić głęboko.
104.Nadziei nie posłałem poprzednim pokoleniom, gdyż na latawcu nie można się wzbić w przestworza. A przecież Nadzieja nie zamyka się w sprawach ziemskich, ale zasadniczą jej drogą jest zdobycie panowania pośród niezmierzonych przestrzeni Wszechświata.
105.Więc widzicie teraz naocznie, że wolna wola jest darem, którym obdarzyłem człowieka na swoje podobieństwo.
106.Jestem
107.Czyż tak trudno powiedzieć memu Apostołowi: - Mów a będziemy się słuchać!
108.Tym się jednak raduję, iż jest to taki czas, w którym Zły nie ma już wśród was swego udziału i dlatego nie możecie na niego zrzucić część odpowiedzialności.
109.Co uczynicie i co powiecie przeciw Nadziei, będzie wam zapisane.
110.Apostoł odbierze w swoim czasie zapłatę i ci, którzy w niego uwierzą.
111.Biada tym mającym za nic jego słowa.
112.Całe bogactwo świata i jej mądrość nie będą w stanie zrównoważyć czynów przeciw Nadziei. Tak też się stanie.
113.Jestem
114.Czasy są trudne i dla was decydujące.
115.Możecie powiedzieć, iż uczyniłem świat, aby mieć spokój.
116.Może to prawda, może nie, i nie w tym rzecz.
117.Pragnę istotnie mieć z wami spokój a nie bezustanny kłopot.
118.Cóż daliście z siebie, aby okazać się wiernymi.
119.Nie było, niestety, takich czasów, w których mógłbym wśród was zamieszkać, nie będąc narażony na zniewagi.
120.Czyż nie byłoby lepiej, aby was już nie było i mógłbym zająć się innym światem.
121.Ale wpierw musi dopełnić się czas, który jest, z całą pewnością dla was ostatni.
122.Jestem

Zawiera sto dwadzieścia dwa wiersze.

 

 

XXXII.WYKŁADNIA

1.Dałem wam Słowo, ale nie na to, abyście w nim chcieli widzieć wszystko.
2.Inny jest sens moich słów, a inny rzeczy, które dostrzegacie.
3.Nie przewracajcie Słowa, aby dojść do waszej prawdy.
4.Wielu tak czyniło i wielu wpadło w swoje sidła.
5.Czemu nie spytacie się o to wprost a tylko błądzicie?
6.Posłałem przecież dość Apostołów i Proroków; ich się pytajcie a otrzymacie odpowiedź.
7.Wasze spekulacje okazały się głupstwem dlatego, ponieważ wpierw zabijaliście moich wysłanników, następnie badaliście ich pisma.
8.Słowo nie wszystko mówi, gdyż nie miałoby to sensu.
9.Stąd mądrość wykładni Słowa zamienia się z czasem w stertę makulatury.
10.Teraz jesteście szczęśliwsi, gdyż wierzycie tylko w to, co potraficie doświadczyć.
11.To jest Nadzieja.
12.Czyńcie tak dalej.

Zawiera dwanaście wierszy.

 

 

XXXIII.JEDNOSTKA

1.Przecież dobrze wiecie, iż macie tylko jedno życie.
2.Świat jest taki, jaki stworzyłem.
3.Jestem
4.Na co wasze spekulacje religijne, na co głębokie zasady filozoficzne, skoro w nich nie ma prawdy.
5.Jedna absolutnie jest prawda, która zawiera się w poznaniu faktycznego świata i praw nim rządzących.
6.Mówienie o dziesiątkach pięter niebiańskich, czy okręgach piekieł jest wielką niedorzecznością.
7.Czyżbym i tym razem was obraził?
8.Wiem dobrze, jak kochacie się w baśniach, ale poznanie mnie zawiera się w dopełnianiu sensu stwarzania.
9.Więc nie na to posyłałem Słowo, abyście na jego podstawie uwidaczniali rzeczywistość.
10.Dlatego każda myśl winna opierać się na tym, co jest realne.
11.Jednak czym innym jest ogół, czym innym jednostka.
12.Człowiek myśli, i właśnie na to został stworzony.
13.Twierdzicie, iż człowiek jest finałem sumy rozwoju zwierząt.
14.W Słowie wam oznajmiłem, że stworzyłem człowieka.
15.Wiem i rozumiem, jest to kość niezgody między nami.
16.Nadal obstaję przy swoim, gdyż wiem co stworzyłem.
17.Skoro człowiek jest ukoronowaniem dzieła stwarzania to nie mam zamiaru z tego zrezygnować.
18.Doglądałem rozwoju człowieka i czyniłem wszystko, aby nie stanął w którymś punkcie dziejów.
19.Adam był doskonały, ale przecież wszystko nie wiedział.
20.Również nie kazałem, któremuś z Aniołów, przybrać cielesną postać. Byłaby to zwyczajność.
21.Człowiek jest czymś innym, aniżeli wszelkie byty zwierzęce, i także nie może być porównywalny do stworzeń duchowych. Nie tylko dlatego, że dzieli je różnica upostaciowienia, ale przede wszystkim myślenia. Również to nie umniejsza Aniołom.
22.Rola Aniołów jest inna, jak inne jest posłannictwo człowieka.
23.Czyniąc rodowód człowieka od zwierząt, posuwacie się śmiało, ale nie mam do was o to pretensji.
24.Czyż pozwoliłbym Darwinowi na tak długi żywot, co w tych czasach, istotnie było długim.
25.Kocham się w tych, którzy rozumowo i poznawczo dochodzą prawdy absolutnej.
26.Powiedziałem Jezusowi synowi Marii: - Dlaczego się dąsasz na Apostoła Tomasza?
Gdyby nie sprawdził, czyż nie zaprzeczaliby, iż zmartwychwstałeś? Skoro on dotknął się twego ciała, to dopełnił się fakt.
27.Ważne jest nie tylko to, iż wierzymy, ale równie ważne, w co wierzymy.
28.Gdybym miał ludzi wynagradzać według wiary, to musiałbym ponownie stwarzać nowe nieba dla wielości zbawionych. Tak jednak nie jest i ludzie o tym wiedzą.
29.Wszystkie moje prawa, nakazy i zakazy, służą rozwojowi człowieka.
30.Nie było takiego prawa, które ograniczałoby jednostkę w jej harmonijnym rozwoju.
31.Władze jednak zmieniały moje prawa i w ten sposób zniewalały, zarówno poszczególne osoby, jak również całe narody.
32.Daję wam nowe prawa, abyście już nie podlegali, zarówno pod Zakon, pod Ewangelię, jak i pod Koran.
33.Na to jest posłana Nadzieja, aby zawieszać moc tych wszystkich Praw, których przecież i tak nie przestrzegaliście.
34.Część z nich przeinaczyliście, a ogromną ilość dołożyliście na to, aby zaprzeczyć memu istnieniu.
35.Wciąż do mnie się modlicie i na tym punkcie stworzyliście przysłowiową obsesję, graniczącą z rytuałem, który jest dla mnie zawsze wstrętny.
36.Prawa, które nadaję, służą przede wszystkim jednostkom, aby człowiek był wolny.
37.Czymże byłaby Nadzieja bez nowego oblicza praw.
38.Każdy Apostoł miał za zadanie nadawać nowe prawa tym, do których został posłany.
39.Powołałem Apostoła Nadziei , aby wam ogłosił nowe prawa i nową ich wykładnię.
40.Wiem, jest to trudne zadanie i wymaga wielkiej pracy, abyście mogli ją właściwie przyjąć.
41.Każda jednostka zawsze żyje w zbiorowości, i jest to bardzo słuszne.
42.Zbiorowość żyje w pewnej społeczności jak naród, czy państwo, i to już nie zawsze jest właściwe.
43.Całość zaś wasza jest złą rzeczą.
44.Inna zatem jest odpowiedzialność jednostki, inna zaś was wszystkich.
45.Przede mną staje zawsze jednostka i wyłącznie rozlicza się ze swego życia.
46.Mnie tak bardzo nie interesują narody, państwa, królestwa, czy inne panowania.
47.Nie ma między nami żadnego wspólnego porozumienia.
48.Człowieka stworzyłem, aby był istotą wolną, wy zaś uczyniliście sobie poddanych.
49.Nabyliście względem jednostki większe prawa ode mnie, na swoją zgubę.
50.Gdy się człowiekowi nie podoba moje panowanie, z nim się nie spieram.
51.Wy zaś każecie w siebie wierzyć, w przeciwnym razie potraficie nawet zabić.
52.Która wobec tego lepsza jest wolność - czy ta, wynikająca z Nadziei, a zapewniająca nieskrępowany byt, czy też wasze prawa i przepisy, które pozbawiają jednostkę wszelkiej woli?
53.Miałem już dość waszych instytucji religijnych, tego wielkiego worka kłamstw i obłudy.
54.Zaprawdę powiadam wam - cały zastęp Herkulesów nie byłby w stanie oczyścić waszych świątyń z bluźnierstwa i plugactwa.
55.Jednocześnie składacie ku mnie swoje modły i każecie, abym je wysłuchiwał.
56.Gdy jednak posyłam sługi, aby oznajmili moją wolę, to ich nie przyjmujecie i macie za kłamców.
57.Więc jak mamy ze sobą rozmawiać?
58.Wiara, którą wam oznajmiam, ma was wyzwolić ze wszelkich sideł.
59.Abraham był wielkiej wiary i stał się przez to jej ojcem.
60.Czyż Izaak nie szedł w pole, aby się modlić?
61.Jestem
62.A Jakub nie miał obietnicy w licznym potomstwie, ciesząc tym oczy również swego ojca.
63.Nie nadałem przecież Abrahamowi, ani Izaakowi, ani Izmaelowi, ani Jakubowi nakazu, aby budowali świątynie.
64.Też pragnę być wolny a nie ograniczony do jednych miejsc kultu.
65.Kocham się w każdym człowieku i pragnę, aby zawsze był wolny od przesądów, zawiści, złości, bałwochwalstwa, władzy, wyzysku, choroby, śmierci.
66.Wobec tego, jak mogę kierować losem pojedynczego człowieka, gdy on tworzy nierozerwalną całość z resztą społeczności.
67.Zbiorowości tworzą całości i nie jest to właściwe.
68.Ograniczony został człowiek przez religię, sądy, prawa, granice, systemy ekonomiczne, zwyczaje, stosunki rodzinne.
69.Czyż dlatego nie należy się zastanowić nad tymi wszystkimi ograniczeniami?
70.Jezus sym Marii był Hebrajczykiem i właśnie dlatego został zabity.
71.Nie uwierzono w niego i poczytany był za fałszywego proroka.
72.Powiadam wam - Jezus syn Marii był największym z Proroków.
73.Zsyłam więc Nadzieję, aby każdy z was mógł wiecznie czuć się wolnym.
74.Pragnę szczególnie, abyście byli zdrowi, dobrze ubrani, właściwie odżywieni, mający pełny dostęp do wszystkiego, co kusi wasze oczy, oraz posiedli obfitość nowych czasów, które staną się waszym udziałem w innych częściach Wszechświata.
75.Na to jednak, aby tak się stało, trzeba czytać Nadzieję z wiarą w pomyślność jednostki, która winna żyć z przyszłością.
76.Skoro zadbacie o każdego człowieka to i cały rozwój społeczeństw nie będzie miał sobie równych.
77.Rozwój jednostki, danie pełnej swobody myśli i wolności ciała jest moim najszczerszym pragnieniem, które kieruję ku wam. Takie samo pragnienie kieruję do wszystkich waszych społeczności.
78.Ale wiem, iż jesteście zacietrzewieni. Będziecie rzucać kalumnie na zesłaną Nadzieję. Nie spodobają się wam nowe prawa i nowe zasady.
79.Każecie urządzać długie modły, rzucać klątwy i oszczerstwa, szykować się do wojny; nawet ośmielicie się targnąć na mego Apostoła.
80.Ale w istocie rzeczy, gdyby to wszystko miało nastąpić, nie ma już dla was ratunku.
81.I wcale nie będę miał ochoty was zniszczyć zsyłając legiony Aniołów pod wodzą Michała, aby wytracali - bynajmniej.
82.Zostawię was dla samych siebie, zarówno żywych, jak i umarłych.
83.Mam czas.
84.Jestem
85.Nakażę moim Mocom, aby bacznie was obserwowały i w wypadku łamania prawa życia - i was jego pozbawiały.
86.Oświadczam wam stanowczo - bez Nadziei nie jesteście w stanie posiąść innych planet.
87.Choć będziecie panować nad okolicznymi ciałami niebieskimi, jednak czas będzie dla was nie do przebycia.
88.Jestem
89.Nadzieja winna wam otworzyć nowe prawa i pozbyć się zbyt wielkiego balastu, jaki skazaliście się na dźwiganie.
90.Czyż nie widzicie nadal mojej miłości oraz, że nadal uważam was za swoje dzieci.
91.Jednak nie mogę zgodzić się z faktem, iż tyle waszych ludzi wciąż żyje w niewoli i poddaństwie myśli i ciała.
92.Zesłana Nadzieja winna być nową drogą, po której śmiało kroczyć będziecie ku nowemu życiu.
93.To cała Nadzieja.
94.Jestem
95.Nadzieja nie zmienia Zakonu, gdyż był dany w dziedziczne posiadanie synom Jakuba; nie zmienia Ewangelii, gdyż przykazanie Miłości, które mieliście wypełniać, nadal was obowiązuje; nie zmienia Koranu, gdyż każdy, kto we mnie wierzy i nie ma innego wielbienia, ani czci i miłości nie rozmienia, ten jest Muzułmaninem.
96.Dlatego nie rzucajcie przekleństw na Apostoła Nadziei, gdyż on niczego nie zmienia z Zakonu, Ewangelii i Koranu.
97.Nadaję nowe prawa Nadziei, aby całkowicie wypełniły się obietnice zawarte w Zakonie, Ewangelii i w Koranie.
98.Wtedy wasze życie będzie na wasz obraz i podobieństwo.
99.Jestem

Zawiera dziewięćdziesiąt dziewięć wierszy.

 

 

XXXIV.NIEWIERNI

1.W imię Boga litościwego i miłosiernego.

2.Mów Mahomecie! Niewierni.

3.Nie będę się kłaniał waszym bóstwom.

4.Wy nie chcecie się kłaniać memu Bogu prawdziwemu.

5.A ja nie mogę oddawać hołdów fałszywym przez was wystawionym bóstwom.

6.Wy nie chcecie się kłaniać memu Bogu.

7.Zostanę w swojej wierze, wy w waszych błędach.

Zawiera siedem wierszy.

 

 

XXXV.ŚLUBOWANIE

1.Człowiek żyje nie dla mnie, ale dla siebie.
2.Jestem tym, który was stworzył i z tego tytułu odebrałem już swoją chwałę.
3.Nie na to przecież stworzyłem Adama, aby wciąż służył Niebu.
4.Miał inne zadanie i cel życia.
5.Żyjcie więc jeden dla drugiego.
6.Posłałem Jezusa syna Marii, aby rozlał wśród was Miłość ku mnie i abyście się wzajemnie miłowali.
7.Była to Miłość dobra i miała nas, wspólnie zjednoczyć.
8.Cóż z tego, skoro z Jezusa Chrystusa uczyniliście Boga, choć wam tego nie oznajmił.
9.Musiał wyrzec się was i zrzucić efod Arcykapłana, aby nie obciążać się waszymi zbrodniami.
10.Przysiągłem Jezusowi synowi Marii, iż każdy, kto okaże Miłość będzie zbawiony.
11.Tej przysięgi nigdy nie złamałem.
12.Dzięki krwi Jezusa syna Marii, mieliście prawo dostąpić łaski życia wiecznego.
13.Przyjęliście naukę Ewangelii z rozkoszą, ale Miłości się zaparliście.
14.Czy kazał wam tworzyć jakąkolwiek odrębność, zezwalał na mord i grabieże, lubieżność i stręczycielstwo?
15.Krwią Jezusa Chrystusa kupczyliście tak, aż staliście się częścią tego stanu rzeczy.
16.Czy zbiorowość nie odpowiada za jednostki a jednostka za zbiorowość.
17.Gdybyście czytali moje Słowo, byście rozumieli, iż za gwałt na córce Jakuba zginęło miasto Sychem.
18.Dlaczego więc Jezus syn Marii miał i wam pobłażać, skoro czyniliście jeszcze gorsze obrzydliwości.
19.Dobrze wiecie, iż każdy, kto łamie naukę Miłości staje się przeklęty.
20.Wy także staliście się przeklęci w oczach Jezusa syna Marii.
21.Kto się zaparł Ewangelii tego Syn Boży wyrzeka się przede mną.
22.Śpiewacie Ewangelię w waszych świątyniach i ona was najbardziej oskarża.
23.Wypowiadacie Miłość ustami, ale wasze serca pełne są brudu i złości.
24.Zaprawdę powiadam wam - gdybym wiedział do jakich celów zostanie użyta przez was Ewangelia, z całą pewnością nie nawiedziłbym Marii, żony Józefa.
25.Teraz Jezus Chrystus was osądził i zamknął wrota zbawienia, która była przez Jego krew wylana za was.
26.Gdzie są ci, którzy mieli żyć przykazaniem Miłości, którzy nie zabijali, nie kradli, nie zginali kolan przed bałwanami i krzyżami, nie czynili z Jezusa Chrystusa - Boga, tylko oddawali cześć Synowi Bożemu.
27.Szukając ich trzeba byłoby rozpalić tysiące słońc, i tego światła byłoby mało.
28.Więc jak można mówić o zbawieniu przez Ewangelię, skoro nie ma tych, którzy ją wypełniają.
29.Nie sądźcie, że mogę przyjąć każdego, kto okaże skruchę za swoje grzechy - to jest stanowczo za mało.
30.Uczyniliście sobie wygodną naukę, w której można dopuszczać się wszyskich podłości, ale przez skruchę na łożu śmierci zmyć wszelkie winy, dostępując zbawienia. Czyż oznajmiłem wam gdziekolwiek taką naukę? - bynajmniej i o tym doskonale wiecie.
31.Zarówno dobry, jak i zły uczynek w jednakowy sposób jest ważony i nie myślcie, iż grzechy są przebaczane.
32.Mogę zło wam wybaczyć, które kierujecie ku mnie, ale czy mogą wam wybaczyć inni ludzie, którym je czyniliście - wątpliwe. I będą mieli rację.
33.Dlatego wam oznajmiam, iż ważniejsze jest życie dla ludzi, aniżeli dla mnie.
34.Skoro dobrze czynicie bliźnim i mnie dobrze czynicie i nie minie was nagroda.
35.Jeżeli chcecie mnie się podobać to także dobrze czynicie i również odbierzecie nagrodę, jednak gdybyście o bliźnich zapomnieli to w dwójnasób odbierzecie niepamięć.
36.Powiadam wam i zapiszcie to sobie głęboko w sercu - grosz wydany na szkołę, czy szpital, czy badania poznawcze, mają dla mnie tysiąckroć większą wartość od bogatego daru na budowlę dla mnie poświęconą, którą i tak nie przyjmuję.
37.Czyż teraz rozumiecie, iż czyniąc dobrze dla ludzi, tym samym mnie dobrze czynicie.
38.Nie ma myśli o zbawieniu, gdzie nie ma dobra dla drugiego człowieka.
39.Jestem
40.Wasze prawa winny opierać się o złożoną przysięgę wobec innych ludzi.
41.Na podstawie tego ślubowania winno opierać się wszelkie wasze prawo.
42.Przysięgam na siebie samego, że Nadzieja jest ode mnie i w niej jest nowa obietnica życia człowieka, aż do tysięcznego pokolenia.
43.Swojej przysięgi nie złamię i jej dotrzymam.
44.Jestem
45.Od was jednak zależy, czy żyć będziecie przez następne tysiąclecie.
46.Ze swojej strony dotrzymuję danego raz słowa, więc i wy czyńcie podobnie.
47.Wszelkie prawo rodzinne opiera się na ślubowaniu więzów małżeńskich i ich trzeba dotrzymywać.
48.Prawo cywilne zawarte jest w poszanowaniu stosunków społecznych przez was stworzonych.
49.Prawo karne stanowi sumę praw uchwalonych przez wybraną władzę dla waszego dobra.
50.Prawo Nadziei wyraża się w mojej miłości ku wam i dotrzymaniu obietnicy wam danej.
51.Jestem
52.Tak więc wszelkie prawo opiera się na ślubowaniu jednostki względem innego człowieka, dziecka, małżonka, matki, ojca, rodzeństwa, społeczności, władzy i wszelkich form życia społecznego.
53.Zarazem jednak, tych wszystkich form zbiorowości i jednostek, względem tego jednego człowieka.
54.Prawo winno kierować się wyłącznie dobrem a nie złem.
55.Dobro wyzwala was podwójnie, gdyż życie wasze będzie lekkie, jak również o was będę pamiętał.
56.Zwalniam was od przysięgi na zło, gdyż nie mam upodobania w tych, którzy zło wyrządzają.
57.Będę pamiętać o tych wszystkich, którzy zaparli się zła i za to ponieśli od ludzi karę.
58.Dam im wieczną nagrodę, jednak baczcie, abyście tego przywileju nie nadużywali.
59.Kto szuka śmierci ten ją znajdzie.
60.Bacz, gdy poświęcasz swe życie mniemając, iż dla mnie, abyś się nie zawiódł. Będę wówczas surowym sędzią.
61.Kto poświęca życie dla dobra drugiego człowieka, o nim nie zapomnę.
62.Jeżeli śmierć cię zaskoczy w zdobywaniu innych światów, wspomnę twój trud. Nie zostaniesz bez nagrody.
63.Wspomagając mego Apostoła w głoszeniu Nadziei zaskarbisz nowe życie.
64.Jestem
65.Dlatego dotrzymywajcie ślubów, gdyż na nich opiera się wszelkie prawo.
66.Łamiąc je, łamiecie prawo i nie dziwcie się, że spotyka was za to kara.
67.Ślub traci moc prawną, jeżeli jest cofnięty wobec drugiej strony, przed ktorą był składany.
68.Dlatego nie ślubujcie na coś niekonkretnego, ale na rzecz innego człowieka, abyście mogli przed nim cofnąć wasze zobowiązania.
69.Kto nie mogąc wypełnić ślubowania cofa je, nie czyni rzeczy złej, pod warunkiem, iż cofa jawnie.
70.Źle czyni, gdy łamiąc ślubowanie, je nie cofa.
71.Ślubowanie ma moc prawa tak długo, jak długo istnieją strony.
72.Nie ma potrzeby odnawiać ślubowanie, jeżeli nadal zachowuje swoją moc.
73.Nie można ślubować na stronę, której nie ma.
74.Na mnie nie ślubujcie, choć jestem. Nie mogę być stroną ślubu.
75.Jestem
76.Ślub winien być formą pisemną, aby nie można było tňeści przeinaczyć. Identycznie z cofaniem ślubu.
77.Każdy wśród was, niechaj umie pisać i czytać, aby wiedział na czym składa swój podpis.
78.Możecie dobierać świadków ślubu, ale z obu stron.
79.Winni być oni świadkami cofania ślubu, o ile jest to możliwe.
80.Jeżeli druga strona nie przyjmuje cofania ślubu to jest on nadal ważny.
81.Strona cofająca ślub ponosi koszty wynikające z mocy ślubu.
82.Kto cofa ślub nie ponosi kary niewoli, ani śmierci, gdyż ślub nie może być na śmierć i życie, abyście nie byli niewolnikami własnych ślubów.
83.Gdyby jednak zabrakło świadków ślubu to wyłączny głos ma strona.
84.Zawrzeć lub cofnąć ślub może wyłącznie strona.
85.Daję wam Nadzieję będąc stroną ślubu, wy jesteście drugą stroną ślubu.
86.Ze swej strony dotrzymam wszelkich zobowiązań i kosztów - baczcie, abyście wy nie złamali ślubów, gdyż straszny będę w odszkodowaniu.
87.Dałem synom Jakuba Zakon i przysiągłem na siebie samego, że posiądą ziemię Kanaanu.
88.Słowa danego dotrzymałem i nie cofnąłem.
89.Izrael złamał Przymierze i odebrał swoją zapłatę.
90.Posłałem Jezusa syna Marii, aby wam zwiastował Miłość i czynił to, przelewając za was krew niewinną.
91.Zobowiązał was, iż każdy, kto w niego wierzy i Ewangelię wypełnia, ten otrzyma zbawienie.
92.Zamiast syna Dobra staliście się owocami Złego i tym samym przez uczynki złamaliście Ewangelię.
93.Odebraliście zapłatę, gdyż zostały wam zamknięte wrota zbawienia i w tym imieniu nie może być zbawiony więcej człowiek.
94.Posłałem Mahometa, który uczył wiary we mnie, aby dokonała się obietnica dana Izmaelowi.
95.Zasmakowaliście bardziej we wojnie, aniżeli w Koranie.
96.Nic to, że mówicie: - Jesteśmy muzułmanami - w istocie nimi nie jesteście.
97.Bardziej uświęcacie Proroka, aniżeli we mnie wierzycie. Jesteście mahometanami.
98.Złamaliście pieczęć ślubu i dlatego zatrzasnęły się przed wami wrota raju z cudownymi hurysami.
99.Posłałem wam Nadzieję, abyście mogli z ufnością patrzeć w przyszłość.
100.Nie zmarnujcie i tym razem tej szansy, gdyż po niej innej nie będzie.
101.Jestem
102.Patrzcie w przyszłość, tam jest Nadzieja.
103.Niechaj przyszłość będzie na zawsze zamknięta i nie cofajcie się nigdy.
104.Za wami zostały rzesze umarłych, którzy pragnęli żyć w waszych czasach, więc nie zazdroście im.
105.Oni swoją gorycz już wypili i daremny wasz powrót do nich.
106.Budujcie raczej przyszłość waszym dzieciom, aby wam nie złorzeczyli.
107.W ten sposób dopełnicie największego ze ślubów, przyszłości waszych następców.
108.Wtedy i wam będzie się dobrze powodzić.
109.Wówczas będę z wami.

Zawiera sto dziewięć wierszy.

 

 

XXXVI.CREDO

1.A gdy się będą pytać o zasady wiary odpowiedzcie:

2.Wierzymy w jednego Boga, w Tego Który Jest, wyłącznie przyjmującego uwielbienie i cześć,

3.Który zesłał nam Nadzieję dla naszej wolności, i przyszłego szczęścia,

4.Abyśmy żyjąc w pokoju posiedli całą Ziemię, i cały okrąg Wszechświata,

5.Gdzie nasza wola nas zaprowadzi.

Zawiera pięć wierszy.

 

 

XXXVII.DZIEWICA

1.Nadałem Ewie najświętszy przywilej rodzenia dzieci. Większego nie ma człowiek.
2.Nawet Aniołowie pozazdrościli istotom ludzkim tego cudownego daru.
3.Wyszli ze swego okręgu i płodzili dzieci, a także same zapragnęły rodzić.
4.Musiałem ich zniszczyć, gdyż przez ich niegodziwość zostaliby wytępieni potomkowie rodzącej Ewy.
5.Na Ziemi, dzieci Adama i rodzącej Ewy, mają zawsze pierwszeństwo.
6.Tego przywileju nigdy nie zmienię.
7.Ziemia winna być ludzi i waszą pozostanie.
8.Nie zamierzam stwarzać innych istot, aby posiedli Ziemię, ani wzbudzać nowe potomstwo pierwej was niszcząc.
9.Pamiętajcie na obietnicę zawartą w tęczy.
10.Jeżeli jednak sami się wyniszczycie Ziemia pozostanie bezludna po wieczny czas.
11.Czy wówczas stworzę nowego człowieka, tego nie wiem i nie pragnę wiedzieć.
12.Nie myślcie, iż ci, którym dane było zmartwychwstanie posiądą powtórnie Ziemię, gdy zostanie przez was zniszczona.
13.Istnieją przecież jeszcze inne byty, o których nie wiecie, względnie których się domyślacie, ale które dają również wielkie szczęście.
14.Nie dla wszystkich są one dane i liczba ich jest ograniczona.
15.Więc raczej nie myślcie o innym życiu, ale o tym, który zawiera się na waszej planecie.
16.Ziemia jest ludzi.
17.Jestem
18.Okrąg Ziemi jest ludzi.
19.Okrąg Słońca jest ludzi.
20.Jestem
21.Okrąg Wszechrzeczy jest ludzi.
22.Jestem
23.O mnie się nie martwcie, mam dość dla siebie miejsca i nie jestem o wasze zdobycze zazdrosny.
24.Stworzyłem Adama, jako źródło nasienia życia po wieczny czas.
25.Uczyniłem Ewę, aby była matką wszystkich żyjących ludzi.
26.Nie może narodzić się człowiek bez udziału kobiety.
27.Nie może być ludzkiej istoty bez nasienia mężczyzny.
28.Jest to prawo wieczne i nigdy niezmienne.
29.Dlatego nie tykajcie się nigdy cieleśnie zwierząt, gdyż jest to potworną obrzydliwością.
30.Gdy pozwolicie na łączenie się ze zwierzętami staniecie się zwierzętami, i was nie wybawię.
31.Spytajcie się tych, których psychicznie zamieniono w świnie, czy miły to stan.
32.Tak samo można powiedzieć o innych potworach, które miały zarówno pierwiastek ludzki, jak i zwierzęcy.
33.Postawiłem naturalne bariery, aby kobieta nie rodziła zwierzęcia, ani zwierzę nie rodziło człowieka.
34.Bariery te są niezniszczalne, człowiek jednak był w stanie je ominąć.
35.Czyż nie ma wśród was takich, którzy myślą nad złamaniem tych barier.
36.Powiadam wam - czynią wam wielką zasadzkę i nie dajcie się w nią wciągnąć.
37.Gdy zostanie złamana ta bariera, nie będzie już dla was ratunku.
38.Każdy, kto łączy się fizycznie ze zwierzęciem winien być stracony, zniszczycie zło w zarodku.
39.Nie miejcie litości, gdyż przez waszą słabość ich kreatury mogą pozostać, a wówczas one nie zlitują się nad wami.
40.Będziecie do mnie wołać w dniu grozy, lecz nie znajdziecie ratunku.
41.Daję wam to jako jedyne prawo, w którym można zabić drugiego człowieka.
42.Abyście jego nie nadużywali oznajmiam wam jeszcze wyraźniej
43.Jeżeli mężczyzna łączy się cieleśnie ze zwierzęciem lub łączy swoje nasienie z naturą zwierzęcia - poniesie śmierć.
44.Jeżeli kobieta łączy się ze zwierzęciem cieleśnie lub wprowadza nasienie zwierzęcia w swoje rodzenie - poniesie śmierć.
45.Kto czyni eksperymenty, zarówno teoretyczne, jak i efekty praktyczne, mając na celu połączenie człowieka ze zwierzęciem lub rośliną - zostanie wśród was wytracony.
46.Nie miejcie litości nad takimi.
47.Człowiek będzie istniał tak długo, jak długo nasienie mężczyzny będzie zapładniać kobietę.
48.Takie prawo naturalne dałem wam po wieczny czas.
49.Jestem
50.Uczyniona Ewa była dziewicą.
51.Tym dziewictwem upewniłem Adama, że był pierwszym ojcem swych dzieci.
52.Kobieta tylko raz jest dziewicą i tylko raz pozbawiona dziewictwa.
53.Kobieta jest równa mężczyźnie i jest to prawo wieczne.
54.Dziecko staje się mężczyzną, gdy powie swoim rodzicom: - Jadam swój chleb!
55.Dziecko staje się kobietą, gdy powie swoim rodzicom: - Jadam swój chleb!
56.Nie zabierajcie waszym dzieciom możliwości zarobienia na swój chleb, to jest podłe.
57.Im szybciej dzieci jadają swój chleb, tym większa winna być radość rodziców.
58.Jednak zbyt wcześnie nie wyganiajcie swoje dzieci z domów, aby wam nie złorzeczyły i odsunęły się z pomocą, gdy jej na starość będziecie potrzebować.
59.Jak długo dziecko pragnie się uczyć lub być pod opieką rodziców, tak długo są waszymi dziećmi.
60.Winne wam okazywać szacunek i żyć z wami w miłości. Macie prawo je kształtować, wedle własnych norm.
61.Mężczyzna jest wolny od kobiety.
62.Kobieta jest wolna od mężczyzny.
63.Mężczyzna poślubia kobietę, którą pragnie poślubić.
64.Kobieta poślubia mężczyznę, którego pragnie poślubić.
65.Zarówno mężczyzna jak i kobieta mają wolną wolę.
66.Nie mogą poślubiać się wzajemnie dzieci, gdyż nie ich wola poślubia, ale wola rodziców.
67.Ustanowiłem wam węzeł małżeński, aby w czystości cielesnej rodziły się dzieci.
68.Prawo posiadania potomstwa było nakazem i powinnością każdej kobiety.
69.Było was mało, świat do zamieszkania wielki.
70.Teraz jest dla was za mały i dlatego nie szanujecie węzła małżeńskiego.
71.Czyż przeto mam wam zabronić rozkoszy ze zbliżenia kobiety i mężczyzny - bynajmniej.
72.Pragnę abyście byli ludźmi wolnymi i dlatego wolno wam zażywać rozkoszy miłosnej bez warunku posiadania potomstwa.
73.Wolą kobiety jest mieć dzieci, i jest to prawo wieczne.
74.Gdy kobieta pragnie złączyć się w rozkoszy miłosnej z mężczyzną, jest to jej wola.
75.Jeżeli mężczyzna pragnie połączyć się w rozkoszy miłosnej z kobietą, jest to jej i jego wola.
76.Zarówno mężczyzna łącząc się z kobietą, jak kobieta z mężczyzną w akcie miłosnym, muszą się wzajemnie akceptować wolną wolą.
77.Jeżeli mężczyzna zniewala kobietę lub kobieta zniewala mężczyznę to dopuszcza się gwałtu i strona winna ponieść stosowną karę.
78.Zawsze kobieta decyduje, z którym mężczyzną ma utracić dziewictwo.
79.Może to uczynić przez związek z poślubionym mężem i czyni dobrze, jeśli tak czyni; ale również ma prawo przez własną wolę.
80.Dziewictwo nie jest dla mnie świętością, lecz faktem naturalnym.
81.Nie dochodźcie dziewictwa, gdyż nie ma ono dla mnie większej wartości, tym samym dla was.
82.Przecież nie dlatego kobieta została stworzona dziewicą, abyście mieli prawo nad nimi panować.
83.Gdybym wiedział do jakiego jesteście zdolni absurdu i ile zbrodni wyrządziliście kobietom przez brak krwawej czystości dziewictwa, z całą pewnością uczyniłbym w kobiecie otwartą przestrzeń.
84.Skoro jednak znikczemnieliście, więc nie ma dla was sposobu, aby was przekonać o waszej ślepocie.
85.Rodzicielka Ewa straciła dziewictwo żyjąc nazajutrz z Adamem i nie robiła z tego świętości.
86.Córki Ewy utraciły dziewictwo z synami Adama.
87.Cóż można powiedzieć o żonie Abrahama - Sarze, czy o niewolnicy Hagar? Zarówno Sara, jak i Hagar stały się matkami wielkich narodów.
88.Zupełnie nie znane było uwielbienie dla dziewictwa przez obydwie żony Jakuba i obie ich niewolnice. Walczyły o liczbę swych dzieci pragnąc wielkości Izraela.
89.Czyż Józef nie wzgardził żoną swego pana, ale natychmiast poślubił córkę kapłana egipskiego.
90.Zaprawdę powiadam wam - ciężką winę wziął na siebie Jefte za ofiarowanie swojej córki.
91.Podobnie czyniły narody pogańskie i było to wielkie zło.
92.Jefte nie miał dzieci i w żałości za zbrodnię odszedł do grobu.
93.Czyż nie płakała za nieutraconym dziewictwem bardziej, aniżeli za życiem.
94.Gdy kobieta umiera bezdzietnie gaśnie jej wszelka nadzieja.
95.Dałem jednak jej ufność, gdyż nie ona była winna za ohydę ślubu swego ojca.
96.Pokazywałem wam w Słowie wszelkie dobro jak i zło, które czynił Izrael.
97.Bardziej kochali się w mordzie, aniżeli w życiu.
98.Patrzcie na dziewice z Jabesz. Kazano być im żonami, będąc równocześnie sierotami po ojcach, matkach i swoim rodzeństwie.
99.Czyż mogła się stać większa ohyda?
100.Czy dlatego mieli prawo gwałcić, iż były niewinne?
101.Powiadam wam - dziewice z Jabesz wydały wyrok na potomstwo Izraela, które również nie zawahało się mordować mieszkańców Sychem za zgwałcenie córki Diny.
102.Dlatego zbyt dużą wagę przypisujecie dziewictwu i za nie gotowi jesteście do największych obrzydliwości, łącznie ze zbrodnią.
103.Czyż Dawid nie pragnął posiąść Abiszag Szuamitkę, ale nie mógł ze względu na starość.
104.Za podobne pragnienie przypłacił życiem Adoniasz.
105.Więc widzicie wszakże, iż nie dziewictwo stanowi cenę kobiety, ale możliwość rozkoszy i rodzenia dzieci.
106.Jezus syn Marii był narodzony z dziewicy, choć była poślubiona Józefowi.
107.Była dziewicą, gdyż z jej łona narodził się Jezus, który przez Miłość stał się Synem Bożym.
108.Skoro narodził się Jezus przestała być dziewicą i dlatego miała synów i córki ze swoim mężem Józefem.
109.Gdzież jest więc powód do świętowania dziewictwa, skoro nią być przestała, będąc matką synów i córek.
110.Zaprawdę powiadam wam - dziewictwo jest formą fizyczną i nie przypisujcie jej większej wartości.
111.Kobieta ma prawo decydowania o sobie i jest to prawo wieczne.
112.Małżeństwo zawiera się jako warunek posiadania potomstwa.
113.Natomiast akt miłosny, między kobietą a mężczyzną, nie musi stanowić podstawy do małżeństwa.
114.Czy innym jest akt miłosny, natomiast czym innym jest akt rozrodczy, który winien być potwierdzony małżeństwem.
115.Czyż przeto zezwalam wam na rozwiązłość? - bynajmniej.
116.Wiem, iż jedni odrzucą Nadzieję, tylko dla tej przyczyny, zaś inni będą ją wykorzystywać dla swoich zachcianek.
117.Przecież i tak to czynicie i na cóż wam się przyda mój gniew.
118.Pragnę wam nadać prawa, dzięki którym będziecie żyć przez następne stulecia.
119.Jakąż odrazą dla was stanowi fakt, że zezwalam na akt miłosny bez związku małżeńskiego.
120.Czyż jednak nie czynili tego Izraelici, czy synowie Izmaela z niewolnicami; czy także nie czynią żołnierze wiary Jezusa Chrystusa, zdobywając liczne miasta i łupiąc wioski?
121.Jeżeli wam tak wolno robić w chwilach złych, to czyż nie rozsądniej, abyście to zawsze czynili, skoro ma to być i tak częścią waszego życia.
122.Wolę już wolną wolę kobiet, aniżeli gwałt, jaki się na nich dopuszczacie.
123.Przeklinam te, które myślą, iż są poślubione w dziewictwie ze mną, czy z Jezusem Chrystusem.
124.Nie mogę mieć żony, ani nałożnicy, ani dziewicy - ta myśl jest ohydna.
125.Skoro jesteś kobietą żyj jak kobieta i nie zaprzeczaj sobie.
126.Mężczyzna niechaj nim będzie, gdyż nietykalność kobiet jest dla mnie niezrozumiała.
127.Patrzcie wreszcie innymi oczyma na siebie i nie dostrzegajcie wciąż grzechu.
128.Skoro kobieta żyje z mężczyzną będąc tego świadoma i z wolnej woli, nie czyni także grzechu.
129.Nie potępiam miłości między wami płci odmiennej, gdyż inaczej byłbym przeciwny prawom życia, które sam stworzyłem. Są one przecież dobre.
130.Jestem
131.Kto rzuca na was kalumnie jest chorobliwie zboczony i walczy przeciw najzdrowszej psychice ludzkiej.
132.Nie bądźcie niewolnikami ludzi bez charakteru, wszelkiego rodzaju impotentów, zboczeńców, czy przejaskrawień moralnych.
133.Dlatego zesłałem wam Nadzieję, abyście byli wolni.
134.Mężczyzna żyjący przez całe życie w dziewictwie jest opętany złą nauką.
135.Kobieta, która nie zaznaje świadomie życia z mężczyzną działa przeciw prawu stwarzania i nie mogę jej za to nagrodzić.
136.Odejdźcie od ich nauk, gdyż nie mam w tym upodobania.
137.Mahomet miał wiele żon i był przecież moim Prorokiem, więc dlaczego miałbym się kochać w celibacie.
138.Zaiste, czuję wstręt do celibatu, gdyż jest zaprzeczeniem wszelkich praw.
139.Odebrali już swoją zapłatę za tę ohydę.
140.Jestem
141.Znoszę wszelkie prawa o dziewictwie, gdyż pozostawiam kobiecie wolną wolę.
142.Kobieta winna utracić dziewictwo z mężczyzną, gdyż inaczej jest to szkaradne.
143.Wyłączone są wszelkie zasady lecznicze, które nie mają przecież związku z płcią.
144.Dałem wam wolną wolę i nie nadużywajcie tego, aby wam się nie działa większa krzywda.
145.Nie będę wówczas waszym wyzwolicielem, ani rozjemcą.
146.Macie nowe prawa, więc wypełniajcie je godnie i mądrze.

Zawiera sto czterdzieści sześć wierszy.

 

XXXVIII.

XXXVIII.HARACZ

1.Zakazuję wam wznosić budowle dla mnie poświęcone. Jest to prawo niezmienne i wieczne.
2.Pragnę, abyście byli podobni do Izaaka, który modlił się w polu.
3.Jeżeli wznosicie budowle modlitewne to także będziecie mieć specjalnych do tego kapłanów i całą służbę świątynną. Trzeba będzie ją opłacać i dla niej ściągać podatki lub wyłudzać chciwy grosz.
4.Zabraniam wam tego stanowczo i będę ścigał klątwą tych wszystkich, którzy wzbogacają się na Nadziei i wszelkiej wierze we mnie.
5.Przeklęty niech będzie do tysięcznego pokolenia ten, który pragnie żyć z pieniędzy uzyskanych przez Nadzieję. Nie będę miał nad nim litości.
6.Abram oddał Melchizedekowi dziesięcinę nie ze swoich dóbr, choć był bardzo majętny, ale ze zdobyczy nad licznymi królami.
7.Uszanował nieznanego sobie kapłana, który był moim sługą i zostało mu to poczytane za sprawiedliwe.
8.Abram dał raz dziesięcinę z łupów, gdyż nie żył z wojny, ale z pracy swych rąk.
9.Ustanowiłem Aarona, brata Mojżesza, najwyższym arcykapłanem mej Świątyni. Był odpowiedzialny przede mną, jak i całe jego przyszłe pokolenie, ze spełnianej służby.
10.Czyż Lewitom nie przynależała dziesiąta część sytości Izraela?
11.Dałem synom Jakuba wszystko, czego inne narody mogły sobie zamarzyć.
12.W ich domach panowała sytość, pełny dostatek; nie było niepłodnej, ani kalek, wojna toczyła się poza granicami ich dziedzictwa.
13.Nadałem im własną ręką prawa, które nie posiadały inne narody.
14.Jeden żołnierz wystarczał za dziesięciu okolicznych.
15.W tej tłustości mnie znienawidzili i poszli za innymi bogami.
16.Spójrzcie na synów Heliego, jest to wymowny dowód, do czego zdolna jest nikczemność kapłańska.
17.Kazałem zniszczyć Świątynię, pokoleniu Lewiego wyginąć, gdyż nie zasługiwali na lepszy los.
18.Jezus syn Marii nie kazał wam nakładać dziesięciny na lud wiernych, ani żyć ponad stan.
19.Czyż nie wiecie, że nie miał czym zapłacić za siebie podatku i musiał prosić rybę, aby jego wspomogła.
20.Czytacie Ewangelię, ale o tym skrzętnie zapominacie.
21.Pokazałem Jezusowi synowi Marii wasze bogactwa, wasze marmury, wasze budowle, wasze szaty bogato zdobione, wasze pałace, wasze grobowce, wasze odpusty, wasze msze płacone, wasze świecidełka i tandetę jarmarczną, wasze wojaże po całym świecie, wasze armie sługasów, straży, woźnych i całej tego rodzaju czeredy; wasze konkubiny ze złotymi pierścieniami; całe to wasze kumoterstwo polityczne, symonię, beneficja i całe tałatajstwo kapłańskie w imię Jezusa Chrystusa.
22.A za tym nędzę i moralne zdziczenie baranków bożych, wyznawców Jezusa Chrystusa.
23.Zaprawdę powiadam wam - lepszej interpretacji nauki Miłości i kapłaństwa Jezusa Chrystusa nie mogliście wymyśleć.
24.Ludu podły i nikczemny! - wasz los już został przypieczętowany.
25.Czyż wam nie obiecywał Jezus syn Marii, iż czeka z Sądem?
26.Nie myślcie, iż was to ominie.
27.Osądzą was ci, których pasterzowaliście i nie znajdziecie w ich oczach litości.
28.A jeśli Jezus syn Marii miał litość nad wami to już dawno zapomniał czym jest miłość ku wam.
29.Nie mniemajcie, że przyszedł was głaskać i dawać wam świadectwo wyłącznie dobra. W istocie, takie było zasadnicze poselstwo, i je wypełnił.
30.Wyście sobie przywłaszczyli dziedzictwo nauki Ewangelii i nie ominie was za to odpowiednia zapłata.
31.Każdy rachunek musi mieć równe saldo.
32.Jestem
33.A i wy nie myślcie, że ocalejecie od mego gniewu.
34.Zamiast nauki Koranu utuczyliście swoje brzuchy i rozpasaliście swoje przyrodzenie.
35.Czyż tego naprawdę uczył Prorok?
36.Wiem czego uczył, gdyż kazałem, aby mówił święte strofy, ale wyście zatykali sobie uszy i czytacie tylko to, co jest dla was wygodne.
37.Poczekam, aż wasze bogactwo się skończy, a wówczas wasza pycha będzie trochę mniejsza.
38.Jestem
39.Więc zastanówcie się dobrze, gdyż w tak odległym kraju zwiastowana jest Nadzieja.
40.Jest ona najbliższa Prorokowi, choć nigdy nie studiował Koranu.
41.Czyż nie powołałem, aby oznajmił moją wolę?
42.Mahomet wiele poświęcił strof na przekonywanie niewiernych, iż w rzeczywistości jest Prorokiem i był nim w istocie.
43.Posłałem tego człowieka, jako Apostoła Nadziei i nie zamierzam dawać jemu specjalnych przywilejów i znaków, abym był wolny.
44.Co z nauką Nadziei zrobicie i jak potraktujecie Apostoła, taki wasz spotka los z mojej strony.
45.W ten sposób będziemy kwita.
46.Jestem
47.Dlatego znoszę dziesięcinę jako prawo wieczne.
48.Zakazuję wam ściągać jakiekolwiek podatki na rzecz wiary.
49.Kto wyłudza pieniądze lub wartości w imię moje, ten jest dla mnie odrażający.
50.Takiego miejcie za nic i odpychajcie od siebie.
51.Czyż przeto Nadzieja ma upaść przez brak pieniędzy? - bynajmniej.
52.Wolno wam posyłać dobrowolne datki, ale tylko wówczas, gdy sami będziecie nasyceni.
53.Macie prawo wiedzieć, na co te pieniądze idą, aby ci, którzy będą nimi rozporządzać nie znikczemnieli i skierowali się przeciw wam.
54.Pragnę usilnie, żebyście rozgłaszali tekst Nadziei wszędzie i wiem, jak niewielki to wydatek.
55.Trzeba będzie do tego przygotować odpowiednie komentarze, choć Nadzieja jest pisana bardzo prostym językiem to jednak nie zawsze prosta w treści. Na to również potrzebne są pieniądze, ale także niewielkie, wiem o tym.
56.Musicie zorganizować drukarnie, papiernie, punkty kolportażu, tłumaczy i inne pośrednie usługi - to także wymaga pieniędzy, ale również niewielkich - wiem o tym.
57.Potrzebna będzie Akademia Nadziei, odpowiedni budynek, opłaty dla wykładowców, studentów i dla szeregu różnych służb; i na to trzeba pieniędzy, ale nie tak wiele - wiem o tym.
58.Może wynikną jeszcze inne wydatki, być może - wiem o tym.
59.Wszystko to razem stanowi niewiele - wiem o tym.
60.Dlatego pozwalam dysponować funduszami tylko w tym zakresie, nic poza tym.
61.Wiem, jak wielu się zgorszy, ale Nadzieja nie może być przedmiotem zarówno handlu, jak i zdzierstwa ludów przez wybraną grupę.
62.O Nadziei myśleli wszyscy Prorocy, wszyscy Apostołowie, wszyscy filozofowie, wy ją macie.
63.Nadziei lękali się wszyscy kapłani, wszyscy królowie, wszyscy wielcy tego świata, którzy tuczyli się w imię moje. Zabrany został im ten przywilej na zawsze dzięki Nadziei.
64.Czyż mam pozwolić na zdeprawowanie Nadziei przez chciwość? Z pewnością nie i dlatego niechaj nikt nie ściąga dla Nadziei jakiegokolwiek podatku lub wszelkiej innej formy wyłudzania pieniędzy, względnie innych majętności.
65.Wystarczy, iż od was biorą podatki wasze rządy i mają przecież prawo to czynić, gdyż na to zostały przez was ustanowione.
66.Obejdę się bez tego i pragnę liczyć na wasze serce, aniżeli na listy podatkowe.
67.Więc niech już będę biedny, abyście byli majętni. Mam dość, wy zaś niewiele, a Wszechświat stoi przed wami i raczej w niego lokujcie kapitał.

Zawiera sześćdziesiąt siedem wierszy.

 

 

XXXIX.SZEPT

1.Dlaczego szepczecie do siebie po kątach?
2.Czyż nie macie odwagi, aby do mnie mówić?
3.Twierdzicie, iż należy się do mnie zwracać z bojaźnią i błagalnym tonem. Jaki syn ma bać się swego ojca?
4.Jestem waszym Ojcem i pragnę, abyście byli moimi dziećmi.
5.Przez doskonałość Miłości mam Syna, który przez śmierć stał się waszym Arcykapłanem, a przez zaprzeczenie Ewangelii waszym Sędzią.
6.Jezus syn Marii okazywał gniew tym, którzy łamali Zakon, będąc w mniemaniu, że święcie postępują, pragnąc przy tym odbierać ludzkie pochwały.
7.Czyż nie wiecie, że chwycił za powrozy i rozpędzał karczmarzy świątynnych, a nie głaskał, tylko w gniewie nabijał im guzy i sińce.
8.Stał się dla synów Izraela niewygodny, gdyż zabierał im łupy z nierządu świątynnego.
9.Karczmarze wiosek i miasteczek pisali donosy do Sanhedrynu, ponieważ darmo karmił ludzi.
10.Podobnie czynili rybacy, lekarze, którym zaczynało brakować chorych.
11.Przecież uzdrowiony nie pójdzie na powrót do lekarza, ale raczej wyciągnie język w jego kierunku.
12.Sami widzicie, jak ludzie mają rożne kryteria rozumowania w zależności od danego zysku.
13.Podobnie i wy, będziecie szukać wielu powodów do odrzucenia Nadziei, choć ona pozwoli wam żyć, jak nigdy dotychczas.
14.Człowieku! - czemu klęczysz przed drugim człowiekiem?!
15.Skoro wyznajesz swoje grzechy innemu, bez względu na jego stan, pozycję i tytuły, tym samym ufność masz w tym drugim a nie we mnie.
16.Mając więc ufność w drugim, masz prawo oczekiwać od niego zadośćuczynienia. Jak otrzymasz, skoro jest on takim samym człowiekiem jak ty sam.
17.Powiadam wam i niechaj te słowa będą zapisane w waszych sercach - nie może człowiek mnie zastąpić w zbawieniu, ani być pośrednikiem, ani pomocnikiem, ani orędownikiem.
18.Jeżeli tak czynią, czy kapłani, czy wasi święci, czy wszelacy fałszywi prorocy, czy ktokolwiek inny, tego w moim imieniu nie posłałem.
19.Dałem Jezusowi synowi Marii prawo odpuszczania grzechów, gdyż był moim Synem.
20.Dopuściłem, aby Apostołowie Ewangelii również mieli moc odpuszczania grzechów, w imię Jezusa syna Marii, ponieważ w niego uwierzyli.
21.Jan żył najdłużej, był umiłowanym Apostołem i on także miał prawo odpuszczać grzechy synów ludzkich.
22.Dlaczego nie chcecie zrozumieć, iż kim innym jest Apostoł, kim innym uczeń Apostoła.
23.Dary Apostolskie były dane wyłącznie Apostołom i nikomu więcej.
24.Dary mej Mocy nie są tym samym, czym dar Apostolstwa.
25.Choć Elizeusz otrzymał moc Eliasza to jednak był daleko mniejszym, ponieważ Eliasza wezwałem ku sobie, Elizeusza szczątki spoczęły w otwartym grobie.
26.Apostołowie byli świadkami wiary w żywego Jezusa syna Marii.
27.Dlatego Saul z Tarsu był Apostołem na miejsce zdrajcy - losowania ludzkiego nie uznałem - z bezpośredniego objawienia się Jezusa syna Marii i mógł być nazwanym Apostołem Pawłem. Choć był w czynie wielkim to jednak w godności najmniejszym.
28.Daru Apostolskiego nie można nałożyć rękami na innego człowieka, choćby wiary bardzo wielkiej.
29.Przeto i daru odpuszczania grzechów nie można przekazać swojemu następcy, ponieważ nie jest się nigdy następcą w darach, ile w godności i urzędzie.
30.Mahomet nie miał daru odpuszczania grzechów, choć był Prorokiem przez proroctwa Koranu i Apostołem przez głoszoną wiarę Muzułmanina.
31.Czyż zatem był mniejszy od Apostołów Ewangelii?
32.Bez wątpienia nie, gdyż był równy, zarówno Mojżeszowi, jak Jezusowi synowi Marii w zwiastowaniu mojej woli i nowej wiary we mnie.
33.Brak daru odpuszczania grzechów nie umniejsza ostatniemu z Proroków, ponieważ ten przywilej pozostawiam wyłącznie dla siebie.
34.Wobec tego, nikt nie może sobie przypisać daru odpuszczania grzechów, ani urzędowi, który sprawuje, ani kapłaństwu, ani nauce, ktorą głosi.
35.Nie ma człowieka, który miałby dar odpuszczania grzechów i win.
36.Również Apostołowi Nadziei nie został dany ten dar, gdyż Nadziei nie pisze od siebie, ale została jemu posłana ode mnie.
37.Jestem
38.Jednak nie skarżcie się, iż zostaliście bez szansy wybawienia lub wolicie zostać przy dotychczasowej wierze.
39.Pragnę tylko, abyście nie błądzili, i w tym myleniu się nie byli równocześnie zaślepieni.
40.Dla synów Jakuba dany był Zakon i kto jego łamał ten grzeszył. Kto grzeszył ten zasługiwał na karę wedle Zakonu.
41.Zakon był surowy, lecz obfity w błogosławieństwa.
42.Człowiek mógł grzeszyć, gdyż nie ma takiego, któryby nie grzeszył, lecz przez łaskę Zakonu dostępował odpuszczenia winy.
43.Zło musiał w dwójnasób naprawić, za życie oddać życie.
44.I choć Zakon trudno było wypełnić, jednak wielu wypełniało i zyskiwało przez to szerokie błogosławieństwa.
45.Ale Zakon był nie tylko dla jednostki, ile raczej dla całego pokolenia Izraela.
46.Czytacie przecież o postępku Gibeonitów i wciąż wielu z was błądzi.
47.Ich czyn był obrzydliwy i tylko mieszkańcy Sodomy odważyli się na coś podobnego.
48.Spotkała ich zasłużona kara i jest to oczywiste.
49.Spytałem się żony Lewity, czy pragnie, aby jej ciało ponownie stało się jednym żywym ciałem.
50.Odpowiedziała: - Czy mam być nadal żoną człowieka, który wypchnął mnie za drzwi na zhańbienie, a następnie pozwolił, abym umarła na ośle w drodze do domu?
51.Nie umiałem tej kobiecie odpowiedzieć.
52.Powiadam wam, być sędzią nie jest rzeczą łatwą, cóż dopiero umarłych.
53.Póki prawa nie są jasno sprecyzowane to zawsze następuje dwuznaczna interpretacja.
54.Gdzie wybrać mniejsze zło i jak osądzić dobro, skoro przewrotność istot ludzkich przewyższa wszelką jasność Aniołów.
55.Przecież dałem Izraelowi Zakon, aby wypełniali należycie wszystkie prawa i przykazania, a będę im błogosławił do tysięcznego pokolenia. Czyż to dla mnie jest niemożliwe?
56.Byłem uwielbiony przez Jezusa syna Marii miłością, jakiej nigdy nie doświadczyłem, dlatego stał się moim Synem, abym był Ojcem.
57.Miłość nas jednoczy, abyśmy byli jednością.
58.Dałem Jezusowi synowi Marii wszelką władzę i wszelki sąd nad żywymi i umarłymi.
59.Ograniczył swoje Arcykapłaństwo i Sąd do tych, którym była zwiastowana Ewangelia.
60.Apostołom, których powołał, przelał swego Ducha i dał możliwość odpuszczania grzechów.
61.Wypełnili powierzone szafarstwo i umarli, aby żyć w Miłości z Jezusem Chrystusem - Synem Bożym.
62.Spytałem się Jezusa syna Marii, czy nauczał, iż każdy grzech wobec bliźniego będzie odpuszczony?
63.Odpowiedział przecząco.
64.Zaprawdę powiadam wam - w nauce Jezusa syna Marii było, iż trzeba wpierw pojednać się z bliźnim, aby mieć grzechy odpuszczone.
65.Plemie obłudne i żmijowe! Zawsze przeinaczacie prawdziwy sens mojej nauki i lubicie zwodzić ludzi.
66.Czyż nie rozumiecie, jak ogromne rzesze dusz czekają na zbawienie i nie mogą przez was żyć.
67.Czego wyście uczyli, jaką drogą prowadziliście, aby pozwolić na zatracenie tylu języków, tylu narodów i tylu ludów, tylko dlatego, gdyż uważaliście się w błędzie za namiestników Jezusa Chrystusa.
68.Prawda jest zawsze prosta i nie można jej zamącać.
69.Wiem, wy to lubicie i nie możecie zasnąć spokojnie, jeśli nie obmyślicie jakiejś nowej przewrotności.
70.Stworzyliście grube strony bzdur o odpuszczaniu grzechów, nauczyliście ludzi modlitw i bicia pokłonów, także szeptacie sobie do ucha, lub przez kratę coś mamroczecie, lub w tłumie coś mówicie niezrozumiałego, abym was chyba nie rozumiał względnie sąsiad nie doniósł o popełnionych niegodziwościach; ustaliliście swoisty cennik opłat za tego rodzaju praktyki, każecie wałęsać się po różnych miejscach na całym obliczy ziemi, aż ją w końcu zadepczecie, i za to wszystko i przez ten trud i w tej wierze odpuszczenia nigdy nie uzyskacie. Przenigdy!
71.Czy to tak trudno przyjąć naukę tego, który jako jedyny miał dar odpuszczania grzechów?
72.Przecież lepiej przecinać mieczem wiary węzły życia i Praw, aniżeli jeszcze bardziej je zaplątywać zwodniczymi naukami.
73.Tak więc powiadam wam - jeżeli ktokolwiek zgrzeszył przeciw innemu, wpierw musi uzyskać przebaczenie za wyrządzoną krzywdę od pokrzywdzonego.
74.Gdy popełniłeś grzech, który pozbawił bliźniego środków do życia, winieneś wyrównać stratę, aby te środki posiadał.
75.Jeżeli także były dzieci. daj im środki stosowne do czasu, aż będą jadać swój chleb.
76.Zawsze należy wyrównać krzywdę wyrządzoną innemu człowiekowi.
77.Jeżeli zaś zostałeś osądzony przez władze, które sobie wybraliście to także nie masz długu i jesteś wolny od grzechu.
78.Wiem, czy wyrok był sprawiedliwy i ty wiesz i poszkodowany przez ciebie wie.
79.Gdybyś się prześlizgnął przed sprawiedliwością to i tak zażądam odpuszczenia ci winy przez ofiarę.
80.Krzywda cielesna trudna jest do zrekompensowania, ale nie wymagam, aby również was kaleczono.
81.Ten, który dał Zakon, który objawił przez Jezusa syna Marii Ewangelię, który zesłał Koran, który mówi przez Nadzieję do was - znoszę zasadę oko za oko, ząb za ząb, cielesność za cielesność, przez wszystkie wasze pokolenia.
82.Pozostawiam warunek odpuszczenia winy, od przebaczenia wolnej woli tego, kogo skrzywdzono. Ta zasada niechaj będzie na wszystkie wasze pokolenia i dni wobec mnie.
83.Jestem
84.Tylko od umyślnej śmierci nie ma przebaczenia, gdyż nie możecie od zmarłego uzyskać miłosierdzia. Trzeba iść jego śladem, gdyż nikt nie może zmienić zasady okupu - życie za życie.
85.Choć ustanowiłem tę zasadę to jednak również nie mogę jej złamać.
86.Gdy śmierć jest przypadkowa, winieneś uzyskać przebaczenie tych, którym on służył.
87.Winę i karę będę roztrzygał i nikt nie może mnie w tym zastąpić.
88.Jestem
89.Nie bądźcie jednak zatwardziali w uporze przebaczania, abyście sami nie wpadli w sidła.
90.Tego nauczał Jezus syn Marii i nie trzeba właściwie nic dodawać.
91.Uzyskując przebaczenie swego bliźniego, nie masz ze mną rachunku i stajesz się czysty.
92.Po cóż więc wam pośrednicy, orędownicy, płatne protekcje tych wysoko i tych, którzy jadają wasz chleb.
93.Wiem przecież lepiej, czy uzyskaliście przebaczenie, czy też nie, czy działacie szczerze, czy podstępem, z miłością, czy cynicznie.
94.Odpuszczony grzech przez bliźniego, czy przez prawo, które ustanawiacie jest rekompensatą - to wszystko.
95.Także nie ważcie się przymuszać, zniewalać, czy zabijać pokrzywdzonego, aby wam odpuścił - kara moja na takiego będzie straszliwa.
96.Jestem
97.Abram modlił się za ojca do mnie, który przecież był bałwochwalcą, co nie mogło znaleźć u mnie upodobania. Chciał również wstawić się za ojca przede mną, ale widząc smoka rzucił jego silnym ciosem w czeluście wulkanu. Był nim ojciec Abrahama.
98.Dlatego wiernym nie wolno modlić się za niewiernych.
99.Jeżeli mnie wyrządzacie krzywdę to gotów jestem was wysłuchać i przyjąć waszą skruchę.
100.Jestem miłosierny i przebaczający.
101.Kto urąga mojej Mocy, temu okazuję jak daleko zbłądził nie mając widoku na przyszłość.
102.Plugawiąc Zakon, zohydzasz się przed Prawem i staniesz przed plagami Mojżesza.
103.Plując na Ewangelię, gnijesz odrażająco i nawet kropli miłosierdzia nie uzyskasz od Syna Bożego.
104.Łamiąc godność Koranu staniesz się usychający przez wieczność i harpie będą miały przez wieczność z tobą zajęcie.
105.Pomijając Nadzieję bacz, aby twój grób nie zadeptali a kości nie zamienili na mydło względnie nawóz.
106.Jestem
107.Czyż teraz nie rozumiecie, iż bezsensem jest oczekiwanie na odpuszczanie grzechu przez innego człowieka.
108.Wpierw poszkodowany a później ku mnie kierujcie swoją skruchę.
109.To najprostsze i zarazem jedyne, które wyłącznie przyjmuję.
110.Czyniąc tak, zyskacie moje uwielbienie a zła wśród was więcej nie będzie.

Zawiera sto dziesięć wierszy.

 

 

XL.PŁEĆ

1.Mężczyzna jest różny od kobiety i kobieta jest różna od mężczyzny.
2.Stworzyłem odmienność i dlatego nie uważajcie, iż jesteście jednakowi.
3.Mężczyzna niechaj zachowa swą męskość, kobieta kobiecość.
4.Mężczyzna ma nosić się jak mężczyzna, kobieta wyglądać na kobietę.
5.Dlatego też, niechaj mężczyzna nie upodabnia się do kobiety, a kobieta do mężczyzny, gdyż tak się nie godzi.
6.Mężczyzna ma nosić imię męskie, kobieta żeńskie.
7.Niedobrą jest rzeczą zamieniać imię męskie na żeńskie, a żeńskie na męskie.
8.Każda płeć niechaj pozostanie przy swoim imieniu.
9.Możecie sobie nadawać nowe imiona, abyście nie stali się podobni do siebie.
10.Przywilej nadawania imienia męskiego należy do ojca, żeńskiego do matki.
11.Syn nosi zawsze nazwisko ojca; gdy nie jest ustalony to może nosić matki.
12.Córka także może nosić nazwisko matki i jest to jej wolą, które nazwisko przyjmuje córka.
13.Gdyby matka zmarła przed nadaniem imienia, imie nadaje ojciec, szanując wolę zmarłej.
14.Mężczyzna ma prawo do zachowania linii rodowej męskiej.
15.Kobieta ma prawo do zachowania linii rodowej żeńskiej.
16.Dbajcie o swoje ciało, gdyż jest ono największą wartością.
17.Cóż po was, gdy was nie będzie.
18.Jeżeli istnieje człowiek to istnieją wszelkie uczucia, myśli i ufność.
19.Dlatego ten, kto dąży do niszczenia swego ciała przez posty, biczowanie i ascezę, staje się zbrodniarzem swego ciała i mam takiego w głębokiej pogardzie.
20.Nie można mnie wielbić dążąc do swej ułomności fizycznej.
21.Ciało zostało stworzone jako doskonałe i jest waszą podstawową wartością.
22.Czyż nie czytaliście, ile żył Adam, czy choćby Abraham, bardziej wam bliższy historycznie.
23.A przecież to była prawda i gdyby temu zaprzeczać, to całe Słowo nie miałoby sensu.
24.W końcu, nie to jest faktycznie istotne, czy wierzycie w podane liczby, przecież ważniejsze jest, czy naprawdę istota człowieka jest zdolna do tak długiego życia.
25.Żyją wśród was tacy, którzy przekraczają liczbę stu lat, i to jest dobre.
26.Ustaliłem granice życia na sto dwadzieścia lat i to wam wystarczy.
27.Spytajcie się tych, którzy dożywają tych lat, czy źle zrobiłem, a odpowiedzą wam. Jednak nie bądźcie złośliwi i nie zapytujcie młodzieńców, gdyż oni mają zawsze przed sobą wielkie plany, które z czasem wygasają. Także nie zapytujcie tych, którzy śpią na pieniądzach, ponieważ oni wiedzą, iż nie wezmą ich ze sobą.
28.Więc dlatego dążcie wszystkimi sposobami, aby jak najdłużej żyć w pełnej sprawności, gdyż to leży w mym upodobaniu.
29.Podziwiajcie piękne ciała, malując, rzeźbiąc i fotografując je, i dobrze czynicie, o ile im nie oddajecie czci.
30.Powiadam wam - ciało ludzkie jest jedynym wskaźnikiem wszelkiego piękna.
31.Zarówno ciało kobiety, jak i ciało mężczyzny jest piękne.
32.Nie rozumiem, dlaczego twierdzicie, iż ciało jest grzeszne.
33.Ciało jest ciałem i jest nierozerwalną częścią świata i mego dzieła stwarzania.
34.Czyżby stwarzając człowieka. stwarzał tym samym grzech? - to absurd.
35.Taka myśl i taka etyka jest stworzona przez chorych cieleśnie i umysłowo, ludzi zmęczonych i rozczarowanych życiem, którzy stracili wszelkie poczucie biologicznej wartości.
36.Nie nakładajcie sobie pęt przez takich osobników, ale niech wasza etyka opiera się na zdrowiu i pięknie ciała ludzkiego.
37.Powiadam wam i zapiszcie sobie to głęboko do serca i właśnie z tego będę was rozliczał - wasze ciało stanowi jedyną wartość i wyłączny wskaźnik piękna.
38.Daję wam wyzwolenie i nie rozmieniajcie je na drobne lub na fałszywą monetę.
39.Jeżeli waszymi umysłami zawładną ludzie chorzy lub ułomni, zboczeni i wykolejeni we własnej mądrości, opierając się na fałszywych podstawach lub przeinaczając Słowo, to do nich się upodobnicie.
40.Czyż nie wiecie, że ojciec Mahometa był piękny i dziewice umierały na jego widok. Prorok także był piękny i uwielbiany przez swoje żony.
41. Albo Sara nie wzbudziła pożądania pomimo wieku?
42.Bolałem, iż Dawid upadł przez Betszebę a Salomon przez zbyt liczne nałożnice.
43.Czyż jednak piękno tych kobiet było tego przyczyną? Bez wątpienia nie, ale własna pycha, która popycha do upadku.
44.Gdy pożądanie opiera się o piękne nogi to upadek mężczyzny stanie się wielki.
45.Czyż Salomon nie upadł przez odbite w zwierciadle nogi królowej Saaby a Tytus Bereniki?
46.A przecież piękno Estery uratowało ostatek Jakuba od całkowitej zagłady, a przez piękno Marii, córki Helego, narodził się Jezus.
47.Dlatego też kobieta nie może być uosobieniem pokusy upadku, taka myśl jest zboczona.
48.Więc każdy, poniżający kobietę, równocześnie poniża ród ludzki i on winien być przez was poniżony. Odebrał ode mnie należną zapłatę.
49.Jeżeli mężczyzna patrzy na ładną kobietę i wzbudza w nim pragnienie, czyż zaraz następuje grzech - bynajmniej.
50.Cóż w tym dziwnego, gdy kobieta patrzy na mężczyzn z pożądaniem? - nic.
51.Mężczyzna patrzący na kobietę i kobieta patrząca na mężczyznę nie czynią nic złego.
52.Jezus syn Marii przestrzegał was surowo przed pożądliwością cielesną, przez gwałty jakich się dopuszczaliście na kobietach, gdyż pozbawialiście je wolnej woli, ku waszemu panowaniu i waszemu zboczeniu.
53.Baczcie, aby mężczyzna nie uwielbiał mężczyzny, a kobieta kobiety, abyście nie wpadli w sidła zboczenia.
54.Wszelkie zboczenie do tej samej płci jest ohydne.
55.Wszystkie te obrzydliwości czyniły przed wami narody i musiały dlatego zginąć.
56.Wy również zginiecie, jeżeli zbytnio zezwolicie na homoseksualizm, czy miłość lesbijską.
57.Czym innym jest wolność w miłości, czym innym wolność zboczenia.
58.Wiem również, iż homoseksualizm i inne tego rodzaju wykroczenia przeciw naturze są chorobą i winniście ich leczyć, stosując wszelkie humanitarne środki. Stos i katowanie są dla szaleńców i nie wpadajcie w ich sidła.
59.Zbyt wielu idealistów, którzy pragnęli przy pomocy ognia, topora, stryczka, czy karabinu naprawić świat, wpadło bez ratunku w ich splamione krwią ręce.
60.Pamiętajcie o nich i wystrzegajcie się wszelkich form samosądów.
61.Nimi nie kieruję, natomiast są one produktem waszej słabości.
62.Im piękniejsza kobieta, czy urodziwszy mężczyzna, tym jest doskonalszym stworzeniem i winni chronić i szanować swoją urodę.
63.Gdy niewiasta zbytnio się przykrywa, traci również wiele.
64.Piękne włosy, twarz, usta, ramiona, piersi, biodra, nogi, stopy, dłonie są atrybytem człowieka, natomiast szata jego wytworem.
65.Dlatego ciało winno być waszą ozdobą a nie to, co je przykrywa.
66.Wiem również, jak ważny jest umysł i jak szlachetne winno być serce.
67.Jednak uroda jest raz dana i nie można jej zmienić, ani zastąpić.
68.Rozum się nabywa a serce wychowuje i mogą być zmieniane i uszlachetniane.
69.Oceniając ciało nie miejcie je za coś nieprzyzwoitego, gdyż nie uznaję tych ocen.
70.Im kto ułomniejszy, czy szpetniejszy, tym więcej rzuca kalumni na urodę i piękno ciała. Tak być nie powinno.
71.Dzieci nie powinny się wstydzić swej nagości wobec siebie i dorosłych.
72.Kobieta nie musi się peszyć swej nagości przed inną kobietą, ani mężczyzna przed innym mężczyzną.
73.Jeżeli przebywacie w miejscach, w której dążycie do czystości, sprawności fizycznej, czy odpoczynku to nagość ciała powinna być dozwolona.
74.Podobnie, gdy nagość jest uzależniona względami zdrowotnymi, czy biologicznymi.
75.Dopuszczam, aby wasza tolerancja regulowała te sprawy, gdyż życie jest zbyt rozległe, aby je obwarowywać wciąż nowymi przepisami.
76.Ten który Jest, który dał Adamowi i rodzącej Ewie odzienie, mówi wam przez słowa Nadziei:
77.- Cofam wszelki wstyd nagości ciała człowieka względem człowieka.
78.Niechaj odzienie służy wam za ochronę przed zimnem lub niepogodą, dla ozdoby lub zawodu, ale nie nakazuję wam chronić się przed wstydem nagości. Taka moja wola i takie moje zakończenie waszego upadku.
79.Jestem
80.Wychowujcie wasze dzieci tak, aby chłopiec stawał się mężczyzną a dziewczynka kobietą. Nie ma nic wstydliwego w tym, iż o tym mówicie swoim dzieciom.
81.Niechaj wasze wychowanie będzie ku pożytkowi, a nie w sferze ciągłych nakazów i zakazów.
82.Dlatego życie musi mieć dla was oczywisty sens, być stałym wysiłkiem ku osiągnięciu celów, nie zawsze bezpośrednio korzystnych i przyjemnych, ale w szacunku dla drugiego człowieka, choć w prawnych zasadach i ludzkim postępowaniu.
83.Macie przed wami cele i równocześnie możliwości, o którychwaszym poprzednikom nawet się nie śniło.
84.Dlatego właśnie teraz zwiastuję Nadzieję.
85.I przez Nadzieję myślcie więcej o życiu i jego doskonaleniu a nie o śmierci.
86.Ci, co o niej myśleli, szybko ją znaleźli i nie mieli w niej swego zbawienia.
87.Ktokolwiek myśli, iż śmierć zbawia jest w wielkim błędzie.
88.Martwy jest już niczym, tylko żywy panuje nad światem.
89.Szanujcie wasze zdrowie przez miłość do ciała, gdyż mam w nich upodobanie, stanowiące o moim dziele stwarzania.
90.Jestem
91.Ci, którzy się zestarzeli, najbardziej pragną młodych ciał.
92.Prawdę tę wam ukazuję i nie pragnę za nią nagrody.
93.Będzie nią wasze piękne i uśmiechnięte oblicze.
94.Najbardziej tego pragnę.

Zawiera dziewięćdziesiąt cztery wiersze.

 

 

XLI.CZĘŚĆ PIEŚNI

1."O, jaka jesteś piękna, moja przyjaciółko. Jaka jesteś piękna!
2.Oczy twoje są niby oczy gołębicy, które patrzą na mnie spoza zasłony.
3.Twoje włosy jak stada kóz, które widać na górze Gileadu.
4.Zęby twoje jak stado owiec strzyżonych, które wychodzą z kąpieli.
5.Wszystkie mają bliźnięta, gdyż nie ma wśród nich niepłodnej.
6.Niczym wstążka purpurowa są twoje wargi, a mowa pełna wdzięku.
7.A skronie, które są okryte zasłoną, są jak jabłko granatu.
8.Szyja twoja jest wieżą Dawidową wystawioną z mnogością tarcz i wszelkich zbroi bohaterów.
9.Piersi twoje są jak dwoje sarniąt, które się pasą między liliami.
10.Nim późny chłód zawieje i zmrok zaciemni, pójdę na pachnącą mirrą górę i na wzgórze kadzidła.
11.O, jaka jesteś piękna, moja przyjaciółko i nie widzę na tobie jakiejkolwiek skazy piękna.
12.Zstąp ze mną ze wzgórz Libanu, oblubienico, zstąp z Libanu, wejdź aby spojrzeć z wierzchu góry Amanu, jak i ze szczytów Seniru i Hermonu, gdzie są jaskinie lwów i siedliska panter.
13.Oczarowałaś mnie, moja siostro, oblubienico, ujęłaś serce moje swym jednym spojrzeniem, i jednym ogniwem łańcuszka wiszącym na twej szyi.
14.Jak upojna jest twoja miłość, moja siostro, oblubienico, o wiele rozkoszniejsza jest twoja miłość od słodkiego wina i droższa woń olejków niż wszelki balsam.
15.Miodem opływają twoje wargi, a miód i mleko są pod twym językiem, oblubienico.
16.Woń twoich szat jest zapachem Libanu.
17.Stanowisz ogród zamknięty, oblubienico, źródłem zamkniętym, zdrojem zapieczętowanym. 18.Wyrosłaś jak gaj granatów z wybornymi owocami, kwiatami cyprysu i nardu.
19.Nard i krokus, trzcina i cynamon ze wszystkimi wonnymi krzewami, mirą i aloesem, z najrozmaitszymi balsamami.
20.Jesteś krynicą mojego ogrodu, źródłem wody żywej, która wypływa z gór Libanu."

Zawiera dwadzieścia wierszy.

 

 

XLII.SPÓR

1.Dlaczego powiadacie, cóż jest odkrywczego w Nadziei?
2.Nie mówili o tym nasi filozofowie? Toż to przecież nauka prostaka i nieuczonego.
3.Czyżbym miał wam przyznać rację? Baczcie raczej, abyście nie czynili ze mną podobnych sporów, gdyż robaki pożrą was na zawsze.
4.Filozofujecie, gdyż jesteście w błędnym mniemaniu o zmartwychwstaniu, dlatego tak żyjecie i mędrkujecie.
5.Ale cóż, każdy z was musi umrzeć i jest to fakt bezsporny, niezależny od waszego myślenia.
6.Władam życiem i śmiercią, i dlatego Nadzieja może wam wydać się blagierstwem, co wcale nie oznacza, iż jest kłamliwa.
7.Mam czas i chyba on najlepiej zweryfikuje wasze poglądy.
8.Iluż było takich, którzy we mnie nie wierzyli i budowało swoją filozofię na mym nie-istnieniu.
9.Cóż właściwie im to dało? - może trochę sławy, która i tak nie jest trwała i niezmienna; może zaszczytów, kończących się wraz ze śmiercią.
10.Ukazałem im się, aby wiedzieli o swoich błędach, choć nie wszystkich przekonałem.
11.Ale i tak, co myśleli za życia, to pozostało.
12.Co myśleli po śmierci to już nie wasza sprawa.
13.Każdego, kto teraz umrze przepytają z Nadziei i dlatego posiadajcie ją w grobach.
14.Noście ją ze sobą, gdyż w razie śmierci, będzie o was świadczyć.
15.Uznając Nadzieję, uznajecie tego, który jest jej wykonawcą, czyli stronę.
16.Pragnę być stroną i wy nią bądźcie, abyśmy mogli być jednym.
17.Jestem

Zawiera siedemnaście wierszy.

 

 

XLIII.WYBÓR

1.Mężczyzna ma prawo wyboru kobiety.
2.Kobieta ma prawo wyboru mężczyzny.
3.Stanowi to prawo wieczne dla wszystkich pokoleń.
4.Sygnuję się pod nim, abyście stali się ludźmi wreszcie wolnymi.
5.Nie obrażajcie nikogo, gdyż czynię dla was rzecz słuszną.
6.Gdy kobieta poddaje się mężczyźnie, czyni swoją wolę, podobnie gdy mężczyzna poddaje się kobiecie.
7.Jeżeli mężczyzna pragnie mieć kilka kobiet i one tego pragną wolną wolą - niech ma. Stanowi to niezbywalne prawo mężczyzny i tych kobiet, aby żyć wspólnie.
8.Zasadniczym warunkiem, aby mężczyzna posiadał więcej niż jedną kobietę, jest wyraźna zgoda wolnej woli wszystkich kobiet, które mogą mieszkać pod jednym dachem.
9.Jeżeli kobieta pragnie mieć kilku mężczyzn i oni pragną mieć jedną kobietę - niech ma.
10.Musi jednak ustalić zasadę ojcostwa, skoro potrafi i gdy mężowie wyrażą zgodę wolną wolą.
Jednak mężczyźni nie mogą razem spać pod jednym dachem, aby nie wpadli w sidła zboczenia, co również będzie upadkiem dla kobiety.

Zawiera dziesięć wierszy.

 

 

XLIV.ROZKAZ

1.Powiedz strażnikowi Kaaby, jedynemu królowi Arabii:
2. - Rozkazuje Ten, który powołał Mahometa, któremu zesłał Koran.
3.Ten człowiek jest moim Apostołem Nadziei i nie lekceważ słów, które przez swoje usta wypowiada.
4.Jego ręka napisała moje słowa.
5.Kazałem, aby udał się do Mekki, celem złożenia pokłonu ostatniemu z Proroków.
6.Wpuść jego w bramy twego królestwa, zapewniając ekwipaż na drogę.
7.Masz wiele i bacz, abyś ich nie stracił.
8.W nagrodę zachowam twoje królestwo do końca twoich dni.
9.Trzy razy będzie cię prosił, lecz ani razu więcej.
10.Gdy spotka się z odmową, wymierzę dostateczną zapłatę twojemu domowi.
11.Każdy, kto będzie przechodził koło miejsca waszej męki zagwiżdże i przyspieszy kroku z bojaźni przede mną.
12.Jestem
13.Ten który Jest mówi przez swego Apostoła do króla całej Arabii:
14. - Dlaczego zapomniałeś o Koranie?
15.Przecież nie na to jesteś królem nad Mekką, abyś żył tylko w zbytku i rozkoszy.
16.Czy mam przyjść z rózgą, aby ci o tym przypomnieć, czy spuścić na twój kraj plagi?
17.Koran jest moją świętą Księgą i winieneś dbać o to, aby rozchodziła się po całym świecie na świadectwo, że Mahomet jest moim ostatnim Prorokiem.
18.Powołałem tego człowieka, aby miał prawo ci to powiedzieć prosto w oczy.
19.Nie obrażaj się na mego Apostoła, gdyż mnie tym samym znieważasz.
20.Ten który zesłał Koran, przywołuje cię, abyś dbał sumiennie o dziedzictwo Mahometa.
21.Gdybym posłał swego Apostoła do Mustafy, czyżby nie żyła dotąd jego sława, zamiast klęski.
22.Jesteś tym, który ponownie ma podnieść sztandar Koranu, jako mego Słowa i dlatego posłałem Apostoła, aby o tym tobie przypomniał.
23.Zakon jest pierwszy, Ewangelia druga, Koran trzeci, Nadzieja ostatnia.
24.Jesteś przecież królem całej Arabii i całego Islamu.
25.Nie uznaję tych, którzy rozbijają jedność Koranu.
26.Posyłam mego Apostoła, aby świadectwo Mahometa rozeszło się także wśród narodów Północy.
27.Jest on moim Apostołem Nadziei, która nie może istnieć bez zrozumienia Zakonu, Ewangelii i Koranu.
28.Nie mów więc, iż zbędne są pieniądze na druk Koranu, gdyż ciężką byłoby to dla mnie zniewagą.
29.On ma prawo iść do grobu Mahometa, ilekroć sobie tego życzy, i nie waż się nie wpuszczać w granice twego królestwa.
30.Przecież nie byłoby dla ciebie dobrze, abym miał kogo innego powoływać na tron, lub wzburzyć umysły ludzkie, powołując władzę ludu.
31.Patrz na swoich sąsiadów, ich upadek był straszny i moja wola tego dokonała.
32.On jest moim Apostołem Nadziei i choć wzbronione jest okazywanie jemu czci, to jednak godzien jest szacunku.
33.Strzeż się moich słów.
34.Jestem
35.Powiedz temu, który rządzi w Jerozolimie:
36. - To jest przecież miasto Dawida, nikogo innego.
37.Takie było moje postanowienie po wieczne czasy i nadal obowiązuje.
38.Idź i zapłacz nad murami, które kazałem Tytusowi zburzyć na przestrogę, iż okrutnie karam tych, którzy nie przyjmują moich Apostołów i Proroków.
39.Pragnę po raz ostatni wypróbować synów Jakuba.
40.Niech się nie ważą zamknąć przed tobą granic, ani poskąpić ekwipażu na drogę.
41.Moja zemsta będzie wówczas straszliwa.
42.Proś tylko cztery razy, gdyż jest to lud bardzo zatwardziały.
43.Mam dla nich teraz dobre serce, gdyż wiele wycierpieli, ale niech pamiętają o krzywdach, które wyrządzili moim Apostołom, Prorokom i Jezusowi synowi Marii.
44.Tylko cztery razy i nic więcej.
45.Jestem
46.Powiedz kobiecie, która sprawuje rządy nad Gangesem:
47. - Posyłam mego Apostoła, aby oddał pokłon Mahatmie Gandhiemu, którego uwielbiłem za to, że zwyciężył, nie każąc nikogo zabić.
48.Jest on synonimem Nadziei.
49.Proś, gdyż jesteś dla nich bardzo obcy.
50.Powiadam wam, nie stało się jeszcze, aby Apostoł mojego Imienia, oddał hołd człowiekowi, którego nie posłałem.
51.Choć był wśród was Apostoł Tomasz, jednak ziarna wiary nie zasadził na stałe.
52.Jestem
53.Nie waż się jechać nigdy do Rzymu.
54.Nienawidzę tego miasta i jest już wyznaczona data zapłaty.
55.Nadejdzie dzień, gdy ludy zadepczą plugactwo tego miejsca.
56.Bacz, abyś przez obecność w tym mieście nie został zadeptany przez tłum.
57.Jestem

Zawiera pięćdziesiąt siedem wierszy.

 

 

XLV.POSTĘP

1.Objawiłem w Koranie, iż Enoch był twórcą pisma.
2.Posiadł wiele umiejętności i pragnął przekazać wiedzę przyszłym pokoleniom.
3.Nauczał ludzi czytania i pisania, utrwalania myśli, składni i poetyki, rozumienia praw liczbowych, ruchów wszystkich widocznych planet i wszelkich ciał na niebie; poznawał prawa wytopów i wszelkiej obróbki materiałów, które przejął od syna Lamecha.
4.Poznał wiele moich objawień i dlatego nie zaznał śmierci.
5.Zapragnął, aby ludzie posiedli jego wiedzę i dlatego utrwalał ją w glinie na wieczny czas.
6.Nawet wody potopu nie zniszczyły wiedzy Enocha.
7.Tylko ludzie są zdolni do niszczenia myśli innych ludzi.
8.Nigdy nie posyłałem moich sług na to, aby niszczyli ludzką wiedzę.
9.Powiadam wam, kocham się w tych, którzy wiele wiedzą i wiele umieją.
10.Dałem Salomonowi wielką wiedzę i wielką mądrość, ale jego upadek był spowodowany przez samowywyższanie się ponad innych ludzi.
11.Był wielkim królem i choć znał wiele praw, to jednak zapomniał, że jest także człowiekiem.
12.Dlatego musiał upaść, skoro myślał zbyt wiele o rozumie i o moralności, a nie o państwie i o mnie.
13.Dałem wam Ziemię na wieczne zamieszkanie, abyście czynili ją sobie poddaną.
14.W tym zawiera się zawsze twórczy wysiłek zmiany świata, aby żyło się wam lepiej.
15.Powiadam wam - stworzyłem świat i wszystko co istnieje, oraz wszelkie prawa, które nim rządzą.
16.Jestem
17.Wy jednak staliście się ukoronowaniem mego dzieła i dlatego macie poznawać całe dzieło stwarzania.
18.Nie jestem zazdrosny, gdy poznajecie zasadę świecenia Słońca, czy budowę wszelkich części tego świata, zarówno tych największych, jak i tych najmniejszych.
19.Kto tak czyni, ten dokonuje wielką rzecz i miłą memu sercu.
20.Nie widzę nic złego w tym, iż wiecie, co jest na ziemi, gdyż stanowi to wasz obowiązek.
21.Raduję się, gdy znacie ruchy planet i możecie precyzyjnie określać wszelki czas i przestrzeń.
22.Nie wyrażam się w czasie.
23.Jestem
24.Poznaliście zasady ruchu wody i jest ona wam posłuszna. Czyńcie ją nadal poddaną.
25.Gdy bogacicie się jej kosztem, stanowi to o waszej wielkości; przegrywając z żywiołem musicie więcej włożyć wysiłku na jej ujarzmienie.
26.Zapędzajcie do pracy dla własnego dobra, promienie widzialne i niewidzialne, każdą siłę i każdą moc, jak i wszelkie prawo, które odkryjecie i poznacie.
27.Macie na to moje pozwolenie.
28.Czyżbym miał być zazdrosny o żar Słońca i innych gwiazd?
29.Skoro im dacie radę, niech wam służą.
30.Dawniej myślano, że to bóg świeci dla waszego dobra i przecież źle myślano. Tak być nie powinno.
31.Moje słowa zawarte w Zakonie nigdy nie były sprzeczne ze stanem rzeczywistym.
32.Wiem, co objawiam i nie muszę się tego zapierać.
33.Wszakże czym innym jest moje objawienie, czym innym wasz komentarz.
34.Przeinaczacie moje słowa, które zawarłem w Zakonie, Ewangelii, w Koranie, aby uzasadnić swoją doktrynę i filozofię.
35.One umierają, gdyż nie zawierają w sobie prawdy.
36.Czyż powiedziałem wam, iż Ziemia stoi?
37.Gdybym wam tak powiedział, czyżbym jej nie musiał zatrzymać na wasze zatracenie.
38.Wy powiecie, iż Słońce się zatrzymało w swoim biegu i tym argumentem pragniecie obdarzyć mnie kłamstwem.
39.Znam waszą przewrotność i złośliwość względem mnie.
40.Dlatego mogę się przed wami swobodnie bronić, gdyż moja ręka sprawiła ten cud i odebrałem stosowną chwałę.
41.Ważne dla Jozuego było nie to, aby się Zienia zatrzymała, gdyż dobrze wiedział od Mojżesza, jak zbudowany jest okoliczny świat; ważniejsze było dłuższe świecenie słońca, celem przedłużenia dnia i tym sposobem zniszczenia w bitwie Amorejczyków.
42.Zostali pokonani, zarówno przez wielkie kamienie, jak i od ostrza miecza wojowników Jozuego, którym starczyło dnia na ich własną zagładę.
43.Tak więc, cóż ma wspólnego ta opowieść z faktycznym obrazem świata.
44.Z pewnością pragniecie również wiedzieć, jakim sposobem tak się stało.
45.Wasza dociekliwość jest wielka i słuszna.
46.Przecież nawet dziecko zrozumie, że nie brałem kamieni i nie ciskałem, każdym z osobna w Amorejczyków.
47.Nakazałem, aby jeden przeleciał w pobliżu Ziemi, ale tak wielki, iżby był zdolny do poruszenia powietrza, które na tyle załamało światło słoneczne, iż na polach Gabaonu był jeszcze dzień, pomimo spania ludzi w okolicznych regionach.
48.Czyż mam wam teraz wyłuszczać pochodzenie owych spadających kamieni, jeżeli wiecie, iż każde ciało przechodzące przez atmosferę rozsypuje się na wiele części.
49.I znowu będziecie analizować moje słowa, przekręcając ich treść i znaczenie, ale nie ma obawy, i tak nie zmienicie faktów.
50.W końcu, nie jest istotne, w jaki sposób spadały kamienie, albo dlaczego słońce świeciło dłużej, aniżeli przez ustalony od wieków porządek czasowy.
51.Dobrą jest rzeczą, jeżeli będziecie to wszystko badać, ale nie, aby zaprzeczać moim słowom, ile dla samego badania faktów i zjawisk.
52.Jesteście istotami rozumnymi i dlatego wszelkie poznanie świata jest waszym atrybutem wielkości.
53.Społeczności, które poniechały badania rzeczywistości nie mogły zbudować swojej siły i trwałych podstaw.
54.Może się tak stać, iż dana cywilizacja zacznie upadać nie na skutek wojen, ale poprzez zagubienie się w istniejącej rzeczy. Bywa i tak, iż staje się w końcu łupem mniej cywilizowanych społeczności, które lubują się we wojnie i ogniu.
55.Cóż na to jednak poradzę, jeżeli społeczeństwa wolały gnuśność myśli, względnie płonący falus.
56.Izrael właśnie dlatego runął pod butami wrogów, gdyż zamiast zajmować się rozbudową państwa i siłą obronną narodu, woleli tuczyć swoje boki i uderzać czołem przed nierozumnymi bogami.
57.Mój gniew był straszliwy i nie zapomniałem nigdy o zniewagach, które wyrządzali swoimi czynami.
58.Zakon runął i nie może mieć tej cudownej mocy, gdyż nikczemni stali się synowie Jakuba.
59.Teraz żałuję ich wyłączności, ponieważ bywały o wiele lepsze narody, które przez brak Prawa musiały ulec zapomnieniu w ciągłości historycznej.
60.Żaden naród nie ostanie się bez słusznych praw.
61.Zakon był więc prawem dla narodu wybranego i miał wśród niego wyjątkowo cudowną moc.
62.Pragnąłem, aby Zakon stał się motorem właściwego postępu niewolników faraonowych, stawając się jedynym pośród tylu narodów - narodem wybranym.
63.Wypełniając w pełni Zakon staliby się potęgą moralną, jak i wojskową, nie przemogłaby ich żadna obca siła.
64.Pomijam siebie w tych rozważaniach, gdyż nikt nie jest w stanie stanąć na drodze moich wyroków.
65.Jestem
66.Dlatego bolałem bardzo, gdy oddawali się fałszywym kultom, podczas gdy okoliczne narody, jak i te odległe, nie traciły czasu.
67.Każdy ówczesny naród miał możność poznania Zakonu i przyjmowali z różnym powodzeniem.
68.Faktem jest jednak, że synowie Jakuba niewiele skorzystali z Zakonu, skoro w tak dziwny sposób odnosili się do niego i tym samym do mnie.
69.Spotkała ich za to słuszna kara i co do tego nie mają żadnych złudzeń.
70.Moje wyroki są sprawiedliwe, ponieważ zawsze opierają się na prawach, które każdorazowo wcześniej oznajmiam.
71.Czyż mogłem pozostawić bezdomnie pozostałe pokolenia synów Adama, skoro pokolenia Jakuba wyrzekły się mnie stanowczo.
72.Posłałem Jezusa syna Marii, aby objawił ludziom Ewangelię i za nią zginął, przelewając swoją niewinną krew, aby właśnie przez nią ludzie doznali zbawienia.
73.Czyż to było takie trudne i niemożliwe do wypełnienia?
74.Jezus syn Marii nie zwiastował wam czarnego życia i pragnienia śmierci, więc dlaczego naukę Miłości zamieniliście w czerń.
75.Nigdy nie włożył czarnego ubrania, gdyż kochał się najbardziej w zieleni, kolorze życia.
76.Jakże łatwo zmieniacie sens wszystkiego i ze śmierci Jezusa syna Marii uczyniliście zasadnicze zagadnienie swojej wiary.
77.Syn Boży umarł, aby wypełniły się wszystkie słowa zapisane w Zakonie i u Proroków.
78.Ale przecież nie zginął tylko dlatego, ile raczej, aby śmierć pokonać i móc was z niej wyzwolić.
79.Niechaj śmierć nie będzie waszym natchnieniem i waszą wiarą.
80.Jeżeli w niej pokładacie przyszłość, tym samym nie macie w sobie nauki Jezusa syna Marii i stąd Ewangelia jest przed wami na zawsze zamkniętą.
81.Uczyniliście nowego boga, choć nadal byłem i tego wam nie zalecał nigdy.
82.Daremnie piszecie uczone traktaty, mam je w głębokiej pogardzie, ich autorów uważam za szarlatanów słów.
83.Powiadam wam, o wszystkim co ma się wydarzyć wiem, lecz nikt inny nie wie, nawet Syn, i to wam przecież oznajmił.
84.Jestem
85.Czyż Jezus syn Marii nie oznajmił wam, iż czas jest bliski i nastanie prawdziwy Sąd, zarówno nad żywymi, jak i nad umarłymi.
86.Moją wolą jest, czy tak się stanie czy nie.
87.Powziąłem inne plany, aby się przekonać, na ile Ewangelia trafi do waszych serc.
88.Jezus Chrystus wyrzekł się was i dlatego został złamany krzyż, na którym zawisnął, aby przelać za was swoją niewinną krew.
89.Nie podnoście wrzasku, gdyż niczego i tak nie zmienicie.
90.Powiadam wam - Jezus Chrystus zrzucił efod Arcykapłański i dlatego pozwoliłem, abyście przez tyle wieków jeszcze żyli.
91.Czyż nie jest to dla was dodatkowa przestroga.
92.Miałem jeszcze dług wobec Izmaela i jego także należycie spłaciłem.
93.Stali się jednak niegodni i swymi uczynkami zaparli się Koranu.
94.Ich los będzie taki, jaki im zapowiedział Mahomet, ostatni z Proroków.
95.Powołałem tego człowieka, aby był Apostołem Nadziei i dlatego nie jest Prorokiem, abym nie musiał obniżać wielkości Mahometa.
96.Wiele jest religii, wiele jest różnych wyznań i wiele jest najróżnorodniejszych kościołów, ale one wszystkie nie są zbudowane przeze mnie.
97.Nie ma w nich mego Ducha i nie miejcie z nimi swego udziału.
98.Dana jest wam Nadzieja i to jest najważniejsze dla was.
99.Wszystkie wyznania świata, które ludzie czynili, były częścią ich świata i stawały się narzędziem wszelkiej władzy.
100.Tak być nie może więcej.
101.Czynię was ludźmi wolnymi i nimi wreszcie bądźcie.
102.Czyż nie wiecie ile zła wam wyrządzono i jak bardzo kapłani zwalczali wszelki postęp społeczny i ludzki, i o ile wieków w rozwoju was cofnęli.
103.Tych zmarnowanych lat nie odzyskacie i stały się one próżne.
104.Dlatego nie wchodźcie na powrót we wszelkie religie, abyście ponownie nie stanęli w miejscu.
105.Wszelka ludzka religia zaciemnia umysł i nie pozwala na lekkość myśli.
106.Zakazuję wam stanowczo, abyście zbyt wiele czasu mnie nie poświęcali.
107.Jestem
108.Nic na tym nie stracę, jeśli modlitwy wasze będą krótsze a wszelkie komentarze moich słów o połowę cieńsze.
109.Dość już o mnie bzdur napisaliście, powiadam - dość czasu zmitrężyliście.
110.Teraz nie na to pora, aby ponownie zaczynać od tych samych błędów.
111.Pragnę, aby wasza myśl biegła ku przodowi i nawet na moment się nie zatrzymywała.
112.Dlatego pogardzam tymi wszystkimi religiami stworzonymi przez ludzi, które z taką zaciętością i wrogością odnosiły się do wszelkiej myśli i tym samym do postępu społecznego.
113.Pozostała po nich zła sława ciemności i moja najszczersza nienawiść do ich sług i wiernych.
114.Nadzieja jest wam dana na to, abyście rozwijali swoją myśl, wolną i pozbawioną wszelkich naleciałości i przesądów.
115.Łatwiej wam będzie żyć i stworzycie lepsze wartości społeczne, gdy wasz umysł wyzbędzie się bojaźni przede mną.
116.Kocham się we wszelkim postępie ludzkim, ku lepszej przyszłości i właśnie w tym tkwi Nadzieja.
117.Przed wami wciąż nowe zadania, bardzo odległe światy, ale już nie w dalekich marzeniach, czy iluzjach lub we fałszywych wiarach, ile w nowych umysłach, postępie społecznym, pracy rąk i wierze w Nadzieję.
118.Tego usilnie pragnę, gdyż bardzo umiłowałem człowieka, ukoronowanie mego stwarzania.
119.Jestem

Zawiera sto dziewiętnaście wierszy.

 

 

XLVI.PUCZ

1.Wiem, iż wciąż się mnie pytacie - co zrobić, aby władza nie uciskała?
2.I cóż mam wam odpowiedzieć, aby wszystkich zadowolić?
3.Wszelka władza pochodzi od ludzi i dla ludzi jest sprawowana.
4.Nie powołuję żadnej waszej władzy, ani waszych praw.
5.Gdybym wam wybierał władzę, mielibyście prawo skarżyć się na mnie, iż niewłaściwie czynię, tak jestem wolny od waszych zarzutów.
6.Pragnąłem królować nad ludem Izraelskim, ale wzgardzili mną pragnąc mieć swego króla.
7.Namaściłem im Saula, męża przedniego, ale człowiek inaczej ode mnie pojmuje władzę nad innymi.
8.Saul wzgardził mną i dlatego został odtrącony.
9.Nadałem godność królewską Dawidowi i był wielkim królem.
10.Miecza nie schował, aż ostatni przeciwnik nie legł w grobie; wciąż trzymał berło sprawiedliwości przeciw wszelkiej nieprawości, która nie miała wstępu w granice państwa; harfa nie ucichła, aby lud nie zapomniał o mnie.
11.Powiadam wam - Dawid był wielkim królem i może stanowić wielki i znaczący przykład.
12.Nie był jednak wolny od słabości, gdyż człowiek także staje się słaby.
13.Byłem z nim przez wszystkie dni królowania i takiego więcej nie było.
14.Ugruntowałem dziedzictwo Dawida w synu Salomonie.
15.Póki mnie szanował, jego mądrości, władzy, bogactw, olśnień nie było końca.
16.Wolał jednak obcych bogów, którzy nie obdarzyli mądrością, dobrą radą, którzy nie zamknęli granic od wrogów i nie ustanawiali praw, stanowiących podstawę potęgi Izraela.
17.Salomon zbudował Świątynię, w której mogłem wyrokować wszystkie sprawy ludzkie i sądzić uczynki dzieci Jakuba.
18.Miałem swoje miejsce na Ziemi, którą stworzyłem i dla mnie nie było wśród nich ciasno.
19.Radowałem się za składane ofiary, gorliwość kapłanów w służbie, licznym prośbom i dziękczynieniom kierowanym ku mnie.
20.Byłem w Jeruzalem, wieczystym miejscu synów Izraela.
21.Jestem
22.Nadal nie mogę zrozumieć, dlaczego Salomon mną wzgardził i odszedł za kultami swoich licznych żon i nałożnic.
23.Niczego jemu nie brakowało będąc syty każdego dnia i każdej sprawy.
24.Być może dlatego, iż miał zbyt wiele ode mnie, a za mało od siebie.
25.Podzieliłem Izrael na dwie części i tak pozostało do całkowitej zagłady.
26.Żadnego innego króla nie wybierałem dla Izraela, ani dla jakiegokolwiek innego państwa.
27.Nie mam z władzą tego świata swego udziału i jest ona powierzona synom ludzkim.
28.Władzę wybieracie, obwołujecie, lub jest ona wam narzucona siłą, względnie podstępem.
29.Wobec tego, nikt nie może na mnie się opierać w prawdziwości sprawowanej władzy.
30.Wiem, jak postępują zarówno ci, którzy we mnie wierzą, jak i ci, którzy zapierają się mego istnienia.
31.Jestem
32.Każdy, kto sprawuje władzę, czyni z niej narzędzie, celem ujarzmienia i wyeliminowania swoich przeciwników.
33.Gdyby władza była sprawowana z miłością ludu, nie potrzeba byłoby więzień, tajnych policji, różnych siepaczy i list proskrypcyjnych.
34.Dlatego też, każda władza stosuje przymus i wpierw rozbudowuje fizyczne atrybuty władzy, aby w dalszym etapie zajmować się zasadniczymi problemami ludu.
35.I z konieczności każda władza nosi miecz, aby wytracać tych, którzy pragną pozbawić jej tych atrybutów.
36.Kto zamierza walczyć z władzą, winien wpierw przyjrzeć się jej ostrzu.
37.Tylko jedną macie głowę i nierozsądnie jest ją zbyt pochopnie stracić.
38.Jednak władza musi mieć szerokie pole i stanowić grupę mogącą pełnić urząd.
39.Nikt nie sprawuje rządu jednoosobowo, gdyż nie byłby w stanie kierować samemu żadnym państwem.
40.Na to są urzędnicy, ministrowie, skrybi i kanceliści, policjanci, wojskowi, duchowni i wszelka czereda sługasów i kolaborantów. Oni wszyscy są po to, aby pomagać sprawować urząd i za to czerpią określone profity. Nic nie dajecie za darmo na tym świecie.
41.Posłałem Nadzieję, aby wreszcie rozdzielić wiarę we mnie od wszelkiej sprawowanej władzy.
42.Dlatego Nadzieja nie ma swoich kapłanów i swoich świątyń i tych wszystkich bzdur i kłamstw, które służą władzy do sprawowania urzędu.
43.Niechaj wiara we mnie będzie czym innym, waszą Nadzieją, a nie pożywką dla władzy i dla tych, którzy pragną ją obalić.
44.Więc, gdy wam narzucono siłą władzę, dlaczego macie się poddawać.
45.Obecnie wszelka walka jest rzeczą trudną, ponieważ broń i środki są w swojej mocy przerażające.
46.Dawid pokonał Goliata rzutem kamienia z procy, lecz czym to jest do kuli karabinowej. Czy można znaleźć porównanie do granatów, armat, samolotów. czy wszelkich gazów.
47.Powiadam wam i zanotujcie to sobie w waszej świadomości - wszelka walka zbrojna z jakąkolwiek władzą będzie coraz bardziej beznadziejna.
48.Dawnymi czasy dwóch czy trzech gniewnych wystarczyło na jednego żołnierza i byli zdolni pokonać wszelki opór.
49.Przy współczesnych środkach, nawet tysiąc was nie jest w stanie obalić jednego.
50.Więc jaki sens jest wasze staranie i wszelki bunt.
51.Skoro władza nie pochodzi ode mnie to i ci, którzy zamierzają się na nią, również nie mogą ode mnie pochodzić.
52.Dlatego nie pomagam żadnej stronie konfliktu, co wcale nie jest oznaką mojej słabości, ani pogardy.
53.Nie rzucajcie kalumni we mnie, ani nie wszczynajcie daremnych sporów.
54.Jakbym wyglądał, gdybym powoływał władzę, a następnie ją obalał.
55.Dobrze czynią ci, depczących tych, którzy nie byli godni do sprawowania władzy.
56.Nie miejcie litości nad tymi, którzy wam świadomie wyrządzają krzywdę.
57.Jeżeli litujecie się nad swoimi wrogami, ktorzy was krzywdzili, nie dziwcie się później, iż zapełnią wami swoje więzienia i obozy.
58.Każdy, kto planuje walkę z władzą, przyjmuje na siebie wielką odpowiedzialność.
59.Łatwo jest szafować cudzym życiem i cenniejszy jest jeden wasz bojownik, aniżeli dziesięciu sług władzy.
60.Dlatego nie wyniszczajcie się i więcej myślcie, aniżeli kierujcie się sercem.
61.Każda demonstracja i wszelki bunt przynosi rozlew krwi.
62.Czyż mam wynagradzać ich za to - bynajmniej.
63.Niechaj każdy pozostanie przy swoim.
64.Szlachetną jest rzeczą miłować swój naród, ale jeszcze szlachetniejszą jest jego wychować.
65.Skoro giniesz za naród to winieneś od niego odebrać swoją zapłatę.
66.Więc nie mogą być w zgodzie ze mną ci, którzy giną za naród lub za władzę lub obalając rządy.
67.Gdyż jaką miarę stosować i jaki osąd jest słuszny.
68.Czyż w dzisiejszej dobie władza nie sprawuje swojej funkcji na podstawie siły swojej partii?
69.I nad tym bacznie się zastanówcie.
70.Każdy rząd stara się zawsze o podstawy swej legalności i sankcji wyborczej obywateli.
71.Jednocześnie ma taki program społeczny, który w swoim teoretycznym założeniu jest dla narodu najodpowiedniejszy. Stąd ma zarówno głosy, jak i pełne poparcie.
72.Powiadam wam - wszelką władzę należy zdobywać w lakierkach i białych rękawiczkach.
73.Kto tego nie czyni, może być pewien kazamat i korbaczy.
74.Trudno wówczas liczyć na los i szczęście.
75.Prawda zawsze jest surowa i bardziej zlicza zabitych i zamęczonych, aniżeli tych, którym udało się zasiąść na skórzanym fotelu.
76.Być może jest to pragnienie was wszystkich, ale zaledwie mikroskopijna cząstka ją uzyska.
77.Miecz i pałka, kłamstwo i ryk tłumów, nigdy nie przyniosły radości i dobrobytu narodom.
78.Tylko trzeźwe myślenie było zdolne do wielkich sukcesów.
79.Jeżeli wolicie bardziej poklask od gorzkiej prawdy to jesteście godni tylko bata.
80.Naród, który pragnie wyzwolić się od swoich tyranów, musi zdobyć się na heroiczny wysiłek, ale zawsze musi być zgodny i nigdy nie dzielić skóry na niedźwiedziu.
81.Będąc skłóceni, nie wstąpicie nawet na jeden stopień parlamentu.
82.Miejcie jasny cel i jednego tylko przeciwnika, gdyż w walce nie można rozmieniać się na wielość.
83.Cóż to za przeciwnik, który zwalcza się wzajemnie.
84.Czyż jest właściwe, aby jeden wołał do ludu: - "Ja chcę to"! - a inny równie doniośle: - "Ja chcę tamto"!
85.Wpierw ustalcie, czego pragniecie, ale w formie jasnej i precyzyjnej, trzymając się tego żarliwie.
86.Wyznaczcie odpowiednie środki i prawidła gry, układy i faworytów, będąc w czynach im wierni.
87.Każdy naród akceptuje tych, którzy pragną jego dobra, są jednomyślni i szanują krew.
88.Dlatego powiedziałem, że Gandhi jest zwiastunem Nadziei, gdyż walczył nie przelewając krwi. Toczył bój bardzo skutecznie i wyzwolił swój naród.
89.I wy takimi bądźcie, a będzie wam się dobrze powodzić.
90.Niech cały naród będzie partią rządzącą, wtenczas ludzie nikczemni pozostaną w slumsach lub kazamatach, a nie wami rządzić.
91.Pozbądźcie się wszelkich przesądów i historycznych naleciałości.
92.Żyjcie dniem jutrzejszym a nie minionym.
93.Lata poprzednie miały również swoje troski i problemy, dlatego waszych przodków nie umieszczajcie na sztandarach, szczególnie tych, którzy nie odnieśli sukcesu do końca.
94.Skoro wasi bożyszcze przegrywali, aż w końcu zostali pokonani, to czyż wasz los nie upodobni się do nich. To naprawdę zastanawiające.
95.Pragnę usilnie waszej wolności, ale nie anarchii.
96.Lepsze jest surowe prawo od bezprawia.
97.Sąd od linczu.
98.Władzy od hordy.
99.Każda władza musi mieć oparcie w swoim ludzie, w przeciwnym wypadku zsyła na siebie jego gniew.
100.Skoro na niego zasługujecie, niechaj nawet groby wasze nie spoczywają w spokoju.
101.Daję wam Nadzieję, abyście się wyzbyli wszelkich kłamstw.
102.Będę tylko z tymi, którzy pragną czynnej wielkości człowieka, aby posiadł całą Ziemię, cały okrąg Wszechświata, aby była między nami równość.
103.Kto będzie ku temu dążyć, może liczyć na mój wzgląd.
104.Jestem
105.Dlatego pilnie czytajcie Nadzieję i niech ona będzie waszą przewodniczką ku przyszłości.
106.Więc dlatego, kto pragnie zdobyć władzę musi się oprzeć na legalności i opanować te instytucje i te atrybuty, które są jej domeną.
107.Często jest to zaprzeczanie samemu sobie, ale jakże licznie jedynym sposobem i bez przelewu krwi.
108.Człowiek tak długo żyje, ile ma w sobie krwi, społeczeństwo ile jej może poświęcić.
109.Dlatego nie wylewajcie ani kropli i nie poświęcajcie swego życia, ponieważ jest zbyt drogie.
110.Iluż jest takich, którzy poświęcali swoje życie, teraz zaś, zaprzeczają gorąco w sens swojej męki.
111.Kto dla mnie traci krew, ją odzyska, choć będę surowym sędzią.
112.Żadna władza nie jest warta tego, aby dla niej ginąć.
113.Dobrze patrzcie w głąb historii a zamilknie wasz spór.
114.Wasze czasy są zbyt krótkie, abyście mogli należycie je ocenić.
115.Niechaj raczej pokój będzie z wami.
116.Miejcie więcej ufności do waszej władzy, gdyż nie jest im łatwo rządzić szczególnie, jeżeli odpierają rozliczne spiski i pucze.
117.Baczniej uważajcie na władzę, aniżeli na moje miłosierdzie.
118.Władza jest wśród was, natomiast moja siedziba wysoko.
119.Choć wszystko widzę, nie zawsze pragnę być przy was.

Zawiera sto dziewiętnaście wierszy.

 

 

XLVII.MATKA

1.Nadałem przykazanie Ewie, aby była matką wszystkich żyjących ludzi.
2.To prawo zostało wypełnione w pełni.
3.Jest was wystarczająca ilość i nie musi być więcej.
4.Dość już was, abyście nie zadeptali się wzajemnie.
5.Teraz możecie się przekonać o wielkości mego dzieła stwarzania.
6.Z jednej pary ludzkiej narodziło się w sumie kilkadziesiąt miliardów. Czyż to nie triumf rodzącej Ewy?
7.Nałożyłem na kobiety przekleństwo rodzenia dzieci w boleści, i choć naraz nie mogę je odwołać, jednak zezwalam wam na używanie wszelkich środków, które zmniejszają wasze cierpienia.
8.Skoro byliście przyczyną mocy przekleństwa, dopuszczam możliwość, aby kobieta rodziła bezboleśnie swoje dzieci.
9.Rodzenie w bólach nie jest rzeczą dobrą i godną naśladowania.
10.Nie mówcie więc o łasce rodzenia w cierpieniach, gdyż sami nie rodzicie.
11.Maria rodziła w bólach Jezusa, i swoich synów, i swoje córki.
12.Ból jest rzeczą złą i dlatego nabywacie nowego prawa, zezwalającego wam na stosowanie takich metod i środków, aby się jego pozbyć.
13.Z pewnością wasze dzieci będą zdrowsze, i wy silniej poczniecie je kochać.
14.Wiem, do jak wielkiego jesteście zdolni twórczego wysiłku i opanowanie boleści rodzącej nie będzie stanowiło dla was zbytniego problemu.
15.Kobieta jest równa mężczyźnie i jest to prawo wieczne.
16.Dlatego też, każde dziecko, które kobieta urodzi jest wyłącznie jej.
17.Stanowi to jej niezbywalne prawo, a także dziecka, które urodzi.
18.Nie można nigdy pozbawić praw matki kobietę, która urodziła, nawet bez względu na jej stosunek do dziecka.
19.Stanowi to poważną niegodziwość, zarówno dla matki, tym bardziej dla dziecka.
20.Każde dziecko ma tylko jedną rodzoną matkę i nie może być jej pozbawione.
21.Przecież dziecko nie odpowiada za matkę, choć matka jest za nie całkowicie odpowiedzialna.
22.Zarówno matki nie można pozbawić praw do dziecka, tym bardziej dziecka praw do rodzącej matki.
23.Nie usprawiedliwiajcie się, iż istnieją względy społeczne lub wyższa konieczność - takie myślenie jest zgubne i zarazem nikczemne.
24.Kto zabiera dziecko matce, tym samym pozbawia dziecko rodzącej matki - ten postępuje podle.
25.Kobieta ma wyłączny przywilej rodzenia dzieci i nie może nikt ją tego pozbawić.
26.Dlatego wszelka myśl, aby również mężczyzna miał prawo rodzić jest wstrętna. Kto przybliża ten dzień, ten przybliża wasz kres.
27.Mężczyzna ma prawo do ojcostwa, które polega na fakcie pewności, iż jest ojcem własnego, spłodzonego przez swoje nasienie, dziecka.
28.Posiadanie dziecka, zarówno przez kobietę, jak i mężczyznę jest aktem rozrodczym i zobowiązuje strony do małżeństwa, gdyż rzeczą konieczną jest uznanie matki i ojca dziecka.
29.Dziecko ma niezbywalne prawo do posiadania rodzącej matki jak i rzeczywistego ojca.
30.Powiadam wam i jest to zasada wieczna - małżeństwo istnieje jako akt zapewnienia potomstwa.
31.W tym akcie rozrodczym zawiera się pełnia małżeństwa.
32.Dlatego nie nakładajcie na nikogo przywileju nie zawierania związku małżeńskiego, ani nie nakazujcie, aby wystrzegać się od tak zwanych przez was sideł pokus, czy zapobieganiu rozpuście.
33.Małżeństwo służy wyłącznie do posiadania potomstwa.
34.Jeżeli kobieta wskazuje na mężczyznę, z nią niepoślubioną, jako ojca jej dziecka, to ma on przywilej małżeństwa z tą kobietą.
35.Gdyby jednak wzbraniała się przed małżeństwem, zarzut ojcostwa winien być oddalony, a kobieta jest godna waszej pogardy.
36.Mężczyzna nie może żądać praw ojcowskich, jeśli wzbrania się przeciw temu matka dziecka.
37.Jeżeli mężczyzna nie chce poślubić kobiety, z którą ma dziecko, winien łożyć stosowne świadczenia na jego utrzymanie.
38.Dziecko z niepoślubionego związku pozostaje zawsze przy matce.
39.Matka może oddać dziecko niepoślubionemu ojcu nie ponosząc z tego tytułu kosztów utrzymania, gdyż pozbawiając się jego, pozbawia się swej największej wartości.
40.Daję wam te prawa, gdyż zbyt wielu jest pokrzywdzonych mężczyzn, obarczonych kosztami na utrzymanie nie swoich dzieci i tym sposobem jest wśród was moc krzywdy i nieszczęścia, daleko większych od tak zwanych interesów dziecka.
41.Stąd małżeństwo zawsze korzystniej wpływa na rozwój dziecka, od innych form zastępczych.
42.Budujecie swoją zgubną moralność na nauce Apostoła Pawła, który wam przecież nie zakazywał wstępowania w związki małżeńskie, ale radził, co jest zasadniczą różnicą.
43.Apostoł ma mówić moją wolę, nic poza tym, a nie swoje myśli. To rzecz zgubna dla wiary.
44.Czyż polecił wam zamykać się w klasztorach lub nie poślubiać niewiasty.
45.Wszelka taka myśl jest niegodziwa i w pełni sprzeczna z nauką Ewangelii.
46.Przecież dobrze wiecie, że Apostoł był wdowcem i miał prawo wylać trochę żółci, tym bardziej, gdy wokół siebie widział zaprzeczenie miłości.
47.Któż dzisiaj ścierpiałby występki Koryntczyków, cóż dopiero Paweł Apostoł Jezusa syna Marii.
48.Lecz wyście rozkochali się w tej odrobinie apostolskiej goryczy i upodobniliście się do występnych mieszkańców Koryntu.
49.Powiadam wam - Jezus syn Marii dość kar dla was przygotował, o których nawet Dantemu się nie śniło.
50.Ale Nadzieja nie jest pogróżką dla żyjących, umarli już swoje przeżyli i o nich się nie martwcie.
51.Ci, którzy nadal uprawiają swój nierząd błędów, także są umarli i o nich się nie martwcie, ani nie miejcie z nimi swego udziału, aby was nie zarazili swym trupim odorem.
52.Nadzieja niechaj będzie dla was pogodna, gdyż stanowi o waszej przyszłości.
53.Kobieta jest wolna od rodziców, gdy jada swój chleb.
54.Dlatego ojciec nie może wybierać męża córce, ani żony synowi.
55.Podobnie matka nie może się sprzeciwiać woli swego syna i swojej córki, którzy jadają swój chleb.
56.Czyniąc sprzeciw, czynią rzecz zdradliwą dla swych dzieci i niech pamiętają o dniu swej starości.
57.Kto wygania swoje dziecko z domu lub zmusza je do odejścia, nie ma do niego więcej prawa.
58.Gdyby przyjął na powrót swoje dziecko to stracił już do niego prawo.
59.Dlatego bądźcie rozważni w swoich decyzjach i nie unoście się pochopnie gniewem, aby dzieci wam nie złorzeczyły.
60.Jeżeli syn albo córka powie swym rodzicom: - Jadam swój chleb - jest wolne od was na zawsze.
61.Ten dzień, niech będzie dla was wyjątkowo uroczysty. Weselcie się, wedle waszych upodobań, gdyż istotnie to chwila radosna, jeśli dziecko stoi o własnych siłach.
62.Rozpoczyna się dla nich nowe życie i to jest bardzo dobre.
63.Kobieta ma niezbywalne prawo wolnej woli rodzenia dzieci.
64.Wobec tego prawa ma możliwość stosowania wszelkich środków, które pozwolą ją obronić przed nie chcianym zapłodnieniem.
65.Jednak nie niszczcie swego zdrowia, gdyż macie je jedyne.
66.Zbrodnią zaś jest zabicie płodu i będę was z tego rozliczał. Również zabijanie niemowląt jest zbrodnią.
67.Abyście tego nie czyniły i nie powiększały ogromu zbrodni, macie wszelką wolną wolę w akcie rozrodczym.
68.Czy to jeszcze mało, czy raczej aż za wiele?
69.Przyjmuję wszelkie oskarżenia na siebie, gdyż wiem, jakie prawa oznajmiam.
70.Także nie wylewajcie swego nasienia na ziemię, gdyż jest to zboczenie.
71.Właśnie za to skazałem na śmierć Onana.
72.Nasienie jest świętością życia i nie godzi się, aby było wylewane na ziemię.
73.Jednak nie wpadajcie w przesadę, aby Nadzieja nie stała się dla was ciężarem, który może przywalić.
74.Skoro wam wolno nie mieć dzieci, i jest to wasze niezbywalne prawo, więc nie musicie być ciągłymi dziewicami, aż do czasu zmiany swojej woli.
75. Wobec tego, nie można żądać od kobiety zasad dziewictwa, gdy to jest jej wola.
76.Dlatego ślub nie stanowi wyłącznego zezwolenia na stosunki miłosne, gdyż możecie je zawsze czynić.
77.Zarówno mężczyzna, jak i kobieta ma prawo do stosunków miłosnych, niezależnie od ślubu.
78.Czyż wobec tego nie można mówić o nawoływaniu do deprawacji moralnej? - bynajmniej.
79.Pragnę jedynie, aby wśród was panowała moralna swoboda i Nadzieja stanowi tego gwarancję.
80.Dzieci winne być od wczesnych lat uczone w kulturze uczuć seksualnych i nie ma w tym nic zdrożnego.
81.Po co okłamujecie dzieci, iż matka ich nie urodziła a ojciec nie użyczył swego nasienia.
82.Skoro od wczesnych lat okłamujecie, czyż należy się dziwić, że całe wasze życie wypełnione jest kłamstwem.
83.Dziecko jest aktem seksualnym mężczyzny i kobiety, i kobieta rodzi. W tym stwierdzeniu nie ma nic, coby było obraźliwe.
84.Taką prawdę wam powiedziałem i wy ją przecież nazbyt dobrze wiecie.
85.Również niech i wasze dzieci ją znają.
86.Pragnę, aby moralność seksualna była oparta na Nadziei, która tworzy nowe zasady, właściwie od podstaw.
87.Tych prawd nie ma zawartych ani w Zakonie, ani w Ewangelii, ani w Koranie.
88.Zawierają się w Nadziei, co świadczy, iż jest wypełnieniem mego Słowa.
89.Cóż jest złego, iż rozmawiacie z dziećmi? Przecież to wasz obowiązek.
90.Nie uciekajcie od ich pytań, gdyż zostawicie je w niepewności.
91.Rozmawiajcie z młodzieżą tyle, ile ona pragnie i potrzebuje.
92.Ona właśnie najbardziej pragnie miłości i dlatego pragnę, aby była swobodna, szlachetna, szeroka i całkowita.
93.Zarówno mężczyzna. jak i kobieta, winni odczuwać pełnię rozkoszy we wzajĺmnej miłości.
94.Równocześnie nie traktujcie aktu miłosnego jako sportu, czy jedynej rozrywki, gdyż bez wzajemnego przypodobania się nie zaspokoicie swych pragnień.
95.Stworzyłem mężczyznę i kobietę, aby żyli razem, gdyż nie spełniliby swego biologicznego zadania.
96.Stąd małżeństwo stanowi zawsze akt prawny.
97.Prawo jednak jest bardzo szerokie i przez różnych ludzi odmiennie pojmowane.
98.Stąd małżeństwo musi być zawsze wolne i to bez względu na literę prawa.
99.Zbyt wiele zbrodni i wszelkiego zła uczyniono w małżeństwie i we wszelkich kontaktach międzyludzkich w imię litery a nie ducha prawa.
100.Dlatego jesteście wolni od litery, gdyż Nadzieja winna być waszym natchnieniem prawnym.
101.Wobec tego, skoro kobieta i mężczyzna pragną z wolnej woli żyć wspólnie i jednocześnie nie mieć dzieci, jest to ich wola, którą należy w pełni uszanować.
102.Pragnę szanować wasze uczucia i waszą miłość, ponieważ was umiłowałem.
103.Nie słuchajcie tych, którzy na was plują, gdyż mają w tym swoje upodobanie.
104.Ludzkie szczęście nie jest przez nich brane pod uwagę, ani nie znają tego pojęcia. Lubują się w tradycjonaliźmie i będą stanowić największą zaporę dla Nadziei.
105.Zostawcie ich mnie, a znajdę i dla nich odpowiednie paragrafy z ich kodeksów.
106.Przekonam się naocznie, czy każdy z nich był godny do rzucania na was kamieniami.
107.W osądzie będę surowy a w dociekliwości straszny.
108.Biada tym, którzy wydają wyroki, sami będąc przeze mnie oskarżonymi. Nie będę miał nad nimi zmiłowania.
109.Jestem
110.Zastanówcie się dobrze i nie miejcie strachu przed miłością., gdyż inaczej boicie się życia i stajecie się umarłymi ludźmi.
111.Wolna jest wasza wola.
112.Spójrzcie na Abrahama, który był doskonałym przykładem wiary dla wszystkich moich Proroków i Apostołów.
113.Nawet w głębokiej starości pojął drugą żonę Keturę, i miał z nią synów pomimo, iż nadal miłował swoją pierwszą żonę Sarę.
114.Miłość nie może być zamknięta i ograniczona, obwarowana licznymi zakazami i zabobonnymi lękami, kalumnią i wszelkimi potępieniami oraz zorganizowanym milczeniem.
115.Tak postępować się nie godzi.
116.Stworzyłem mężczyznę i uczyniłem rodzącą Ewę, aby w miłości byli piękni.
117.Dlaczego wobec tego mówicie, iż płeć jest złem i jest grzeszna.
118.Taki dogmat wyrządził rodzajowi ludzkiemu nazbyt wiele krzywd, abym miał ich nie widzieć.
119.Łamaliście wszelkie zdrowe charaktery, począwszy od niemowlęctwa a skończywszy na późnej starości.
120.Wasza moralność, która trzyma w jarzmie miłość fizyczną, zniewoliła tym samym uczucia braterstwa, przyjaźni, czynienia dobra, przeciwstawianiu się złu.
121.Wasza nauka pozbawiła ludzi dobroci i szlachetności na rzecz samolubstwa i okrucieństwa.
122.Usilnie pragnę, abyście opierali się na rzeczach oczywistych i łatwych podstawach.
123.Gmach Nadziei jest mocny, gdyż wyzwala z waszych kleszczy miłość i czyni, zarówno kobietę, jak i mężczyznę, istotami sobie wzajemnie wolnymi i przez to właśnie sobie bliskimi.
124.Gdyby wasza płeć została w pełni stłumiona, czyżby wam nie pozostała wyłącznie praca.
125.Pracy macie przecież dość dla siebie na tysiąc pokoleń i nie tylko ona stanowi sens waszej radości.
126.Jeżeli praca jest dla samej pracy to owoc jej jest surowy.
127.Czyż społeczeństwa zbyt cnotliwe i żyjące literą cnoty były wielkie? Nie stworzyły niczego, coby było godne zachowania dla potomności.
128.Dlatego daję wolną wolę kobiecie, aby była matką.
129.Nie zamierzam uchylać tego przywileju i nie słyszę waszego jazgotu.
130.Jestem
131.Melodia pocałunków mężczyzny i kobiety jest struną Nadziei.

Zawiera sto trzydzieści jeden wierszy.

 

 

XLVIII.BAT

1.Jeżeli was wezmą na męki to macie prawo zaprzeczać, celem ratowania swego życia.
2.Nie będę od was dochodził prawdy pod batem.

Zawiera dwa wiersze

 

XLIX.

XLIX.KĄPIEL

1.Nakazałem w Zakonie, aby własne odchody zakopywać, i tym sposobem dbać o swoją godność.
2.Brzydzę się wszelką nieczystością i jakimkolwiek brudem.
3.Na to jest woda i mydło, aby je używać.
4.Jedzenie winno być czyste i strawne.
5.Równocześnie zadbajcie i o to, aby wasze wydalanie was nie kalało.
6.Zarówno to, co wchodzi w usta człowieka jest dla jego życia, jak i to, co wychodzi jest dla jego organicznych funkcji.
7.Każda wasza latryna, niechaj będzie w należytym stanie, abym nie musiał się za was wstydzić.
8.Kulturę człowieka można najłatwiej poznać po jego stosunku do toalety.
9.Więc nie zamieniajcie je w chlew, w którym i świnia nie czułaby się swojsko.
10.Woda służy wam do kąpieli i zażywajcie jej do woli.
11.Dziecko ma prawo kąpieli z dzieckiem.
12.Kobieta może się kąpać, zarówno przy kobiecie, jak i przy mężczyźnie.
13.Również mężczyzna ma prawo kąpieli przy mężczyźnie jak i przy kobiecie.
14.Możecie sobie pozwolić na pełną nagość w czasie kąpieli i nie ma w tym nic zdrożnego.
15.Zarówno ciało kobiety, jak i mężczyzny jest równie piękne i nie macie się czego wstydzić.
16.Ci, którzy was pragną przyrównać do zwierząt są nierozumni.
17.Czyż Aniołowie mają szaty?
18.O sobie wam nie powiem, gdyż zbyt zaspokoiłbym waszą ciekawość.
19.Jestem
20.To wam winno całkowicie wystarczyć.
21.Jednak nie traktujcie obmywań jako rytuału i uświęcania.
22.Woda jest wyłącznie do zmywania cielesnego brudu.
23.Jeżeli będziecie dbać o swoją czystość, czystość waszych ulic, waszych domów, waszych ubrań i waszej pościeli, tym samym przedłużą się wasze dni.
24.Kto mówi, iż zdrowie i czystość to ziemskie sprawy ten nie może nawet marzyć o innym świecie.
25.Zdrowie jest słuszniejszym szczeblem ku zbawieniu, aniżeli długie modły.
26.Stąd, o nie szczególnie dbajcie, gdyż w ten sposób jesteście na tym świecie.
27.Jestem

Zawiera dwadzieścia siedem wierszy.

 

 

L.JASYR

1.Każdy człowiek jest istotą wolną.
2.Każde niemowle rodzi się wolne.
3.Nikogo nie można pozbawić wolności, ani siebie nie można zaprzedać w niewolę.
4.I wobec mnie jesteście ludźmi wolnymi.
5.Jest to dla was prawo wieczne.
6.Uchylam moc wszystkich przepisów i praw dotyczących niewolników i ludzi niewolnych.
7.Ta myśl, aby można było zniewalać innego człowieka jest dla mnie wstrętna.
8.Niechaj będzie przeklęty każdy, kto czyni człowieka swoim niewolnikiem lub człowiekiem poddanym.
9.Nadzieja jest dana ludziom wolnym i dlatego baczcie, abyście nikogo nie zmuszali do niewoli lub poddaństwa.
10.Zmieniam swoje prawa, w zależności od zmian stosunków społecznych wśród ludzi i dlatego posyłam moich Apostołów w czas słuszny.
11.Teraz jest czas dla Nadziei i nie wszczynajcie o nią zbytnich sporów.
12.Baczcie, abyście Nadziei nie przyjęli zbyt późno, gdyż moja cierpliwość wobec was może się wyczerpać.
13.Ale jednak was umiłowałem i zawsze będę czekać na was, aby służyć pomocą.
14.Jestem
15.Osoba zniewolona ma prawo do stosowania wszelkich środków, aby odzyskać wolność. Będę zawsze z pokrzywdzonym przez innego człowieka.

Zawiera piętnaście wierszy.

 

 

LI.ZAZDROŚĆ

1.To jest najważniejsze prawo, spośród wszystkich, które do was kieruję na wieczny czas:
2.Nie będziesz miał bogów innych obok mnie.
3.Przeklinam wszystkich tych, którzy stawiają mnie obok innych bogów.
4.Jestem
5.Któż zliczy wszystkich bogów, herosów i matek stworzonych przez ludzi.
6.Gdzie są bogowie Egiptu? Dawno umarli.
7.Gdzie są bogowie Babilonu? Dawno umarli.
8.Gdzie są bogowie Syrii? Dawno umarli.
9.Gdzie są bogowie Akadu? Dawno umarli.
10.Gdzie są bogowie Kanaanu? Dawno umarli.
11.Gdzie są bogowie Filistei? Dawno umarli.
12.Gdzie są bogowie puszcz i lasów? Dawno umarli.
13.Gdzie są bogowie potomków Chama? Dawno umarli.
14.Gdzie są bogowie Indu-Chindu? Dawno umarli.
15.Gdzie są bogowie Grecji? Dawno umarli.
16.Gdzie są bogowie Rzymu? Dawno umarli.
17.Gdzie są bogowie Majów, Inków, Azteków i bezkresnych równin? Dawno umarli.
18.Gdzie są wszyscy bogowie, którym człowiek składał cześć? Dawno umarli.
19.Jestem
20.Wierzycie w Buddę, a przecież był tylko człowiekiem i także umarł.
21.Wyznajecie nauki Konfucjusza stworzone przez żywego człowieka, który także umarł.
22.Czcicie Mahometa i choć był moim Prorokiem także umarł.
23.Wyznajecie wiarę w Jezusa Chrystusa, którego przecież zabiliście.
24.Wstąpił w mojej łasce do mnie i zrobiliście z Syna - Boga, choć wam wyraźnie tego zabronił.
25.Ileż jeszcze będziecie robić bogów na swoją zgubę?
26.Macie wyjątkowe umiłowanie w trupach.
27.A przecież wiecie dobrze, iż martwy lew jest słabszy od kundla.
28.Cóż wam mogą pomóc ci, którzy sami jej potrzebują.
29.Przecież o wyzwolenie nie prosi się współwięźnia, ile strażnika.
30.Każdy człowiek na ziemi wie, że istnieję, i nie powinno być takiego, któryby nie był od tego zwolniony.
31.Nawet Aniołowie wiedzą o moim istnieniu.
32.Jestem
33.Jednak padają wśród was donośne głosy - Boga nie ma!
34.Ludu zatracony! - czy możecie również twierdzić, że śmierci nie ma, choć bywacie zdrowi?
35.Cóż wam to daje, z tych twierdzeń, uczonych rozpraw, skoro przekonujecie fałszywymi argumentami lub kijem do tych nauk.
36.Powiadam wam - właśnie im się objawiłem, aby przekonali się naocznie, jak byli nierozumni.
37.Przemierzacie kosmiczne szlaki twierdząc, iż mnie tam również nie ma.
38.Czyż Nemrod nie zabił ptaka na ceglanej górze twierdząc, iż zmierzył się z Bogiem.
39.A przecież krew świadczyła o tym, że walczył z żywym ciałem.
40.Choć zabił ptaka wolał mówić o mym śmiertelnym zranieniu.
41.Tym sposobem stał się w oczach ludu większym ode mnie.
42.Ale to nic, mieli oni swój dzień, kiedy objawiłem swoją Moc.
43.Wy również pragniecie się wywyższać sądząc, iż nie ma mnie tam, gdzie przemierzacie nowe szlaki.
44.Jednak z wami nie będę czynił o to sporów, w przeciwnym wypadku musiałbym ukazać swoją Moc.
45.Cenniejsze jest, abyście zdobywali nowe szlaki, aniżeli tracili czas na spornych dyskusjach.
46.Uważacie, iż mnie nie ma, więc zostańcie w swoich błędach.
47.Pozostańcie przy tych błędach do końca, aż do późnej starości, abyście nie płakali do mnie w chwili śmierci. Czyż tak nie będzie sprawiedliwe?
48.Nie mam pretensji o wasz sposób myślenia i was przecież za to nie karam - to jest wasza wola.
49.Wy również nie możecie mieć pretensji do mnie o to, iż się wami zupełnie nie interesuję.
50.A to, ile was pozostanie w grobach to już przecież wasza sprawa i wasze życzenie, które muszę przecież także szanować.
51.To właśnie nazywajmy tolerancją.
52.Dawnymi czasy pragnąłem takie osoby przekonywać o swoim istnieniu, ale okazał się to trud daremny.
53.Stąd nie ma sensu ponawiać ponownie wysiłku. Również nie słuchajcie tych, którzy wam wygrażają, nie bójcie się.
54.Gdybym was karał za to, czyż nie postępowałbym okrutnie?
55.Skoro we mnie nie wierzycie i jest to wasza sprawa, nie moglibyście otrzymywać kar od tego, który w waszym mniemaniu nie istnieje.
56.We mnie nie wierzycie, tym samym, ode mnie nie otrzymacie kar.
57.Więc tym sposobem zamykam usta wszystkim, którzy wam grożą w imię moje.
58.Znam już waszą obłudę i ciągłość sporów.
59.Powiadam wam, Eblis nie umie was przechytrzyć.
60.Z całą pewnością, wyciągniecie opowieść o synu marnotrawnym, aby tym sposobem dowieść ciągłej możliwości dostąpienia mojej łaski.
61.Jezus syn Marii tę opowieść opowiedział, ale wyście nie w pełni ją wysłuchali, gdyż nie widzieliście potrzeby.
62.Teraz właśnie zachodzi potrzeba i wam ją dokończę.
63."Przyjęty został na powrót do domu, gdzie jedli i ucztowali z odzyskanego syna. Goście opuścili progi domostwa, wówczas ojciec rzekł do syna: - Twego działu już nie ma, ponieważ rozpuściłeś pieniądze swego dziedzictwa po świecie. Pozostał tylko dział twego brata i tylko on może się z tobą podzielić.
Na co odpowiedział brat: - Brat brata nie może zostawić, więc pracuj podwójnie na swój stracony dział. Ile lat ojciec pracował na twój dział, tyle będziesz pracować na mnie.
Stąd służył brat bratu na swój dział".
64.Jezus syn Marii ukazał tę opowieść, aby unaocznić, jak wielką żywię ku wam miłość.
65.Jednak wasza przewrotność jest niebotyczna i nawet on sam był zdumiony.
66.Uznaliście wedle tej przypowieści, iż człowiek ma zawsze dostęp do mnie, wedle swojej woli, która z reguły objawia się na łożu śmierci.
67.Moją wolę, ani wolę mego Syna wogóle nie braliście pod uwagę.
68.Człowiek mógł być całe życie występny, ale wystarczyło, iżby się ukorzył chwilę przed śmiercią, w tak zwanym pojednaniu, aby był zbawiony.
69.A bywało, iż nawet w chwili konania, a i bywało, że po śmierci, staraliście się, aby się ze mną pojednał.
70.Taka nauka przyniosła wam niezliczone zbrodnie i potworności tego świata.
71.Nawet zły nie umiałby takiej niedorzeczności wynaleźć, choć lubi się ze mną spierać.
72.Powiadam wam i zapiszcie sobie to do serca i do umysłu i miejcie to przed oczyma - człowiek rozliczany jest przede mną z uczynków całego życia. To wszystko.
73.Jestem
74.Słyszę dobrze wasze wołanie i szyderstwa: - Ten człowiek nie mówi prawdy i chce nas zniszczyć przez pozbawienie nadziei życia wiecznego.
75.Ale wiem dobrze, kogo posyłam, i jest Apostołem Nadziei a poselstwo jest moją Nadzieją.
76.Powtarzam wam, każdy człowiek rozlicza się z uczynków całego życia.
77.Skoro powiadałeś przez długie lata, iż mnie nie ma, to jeśli nawet uwierzyłeś we mnie, czyń wiarę równie długo jak niewiarę.
78.Mając ufność w niewierze we mnie przez lata twórczego wysiłku, czemu więc składasz ręce w starości lub w śmiertelnej chorobie.
79.Przecież należy być stały w wierze i w swojej ufności. Tego przecież sami uczycie.
80.Niewiara także jest nadzieją i ufnością, i przy niej pozostańcie.
81.Zamykając na zawsze oczy macie możliwość przekonania się o swojej omyłce i właśnie w tym jesteśmy kwita.
82.Taka moja zapłata za niewiarę we mnie.
83.Jezus syn Marii odpuścił grzechy cudzołożnicy, ponieważ wiedział, że jeżeli zostanie dobrą żoną i matką, będzie miała wystarczającą ilość czasu, aby naprawić swoją winę.
84.Gdyby powróciła do swojego nierządnego zajęcia, grzech byłby nadal. Jednak nie wróciła i została zbawiona, jako żona i matka.
85.Tak właśnie wygląda moja ekonomia zbawienia.
86.Jestem
87.Dlatego na to objawiam wam Nadzieję, aby uściślić pojęcie grzechu i na nowo skodyfikować moje prawa, gdyż dotychczas panują zbyt duże rozbieżności, zarówno w interpretacji Zakonu, Ewangelii, jak i Koranu.
88.Cóż jednak postąpić z tymi, którzy wyznają innych bogów?
89.Od każdej służby oczekuje się stosownej nagrody.
90.Podobnie za wiarę w bożyszcza, winna być właściwa nagroda.
91.Jedni sądzą, iż będą mieli lżej na tym świecie, drudzy zaś dostąpią nowego życia w przyszłym świecie.
92.Pomarli bogowie, herosy śpią wieczystym snem, dziewice i matki przestały oddychać.
93.Więc czemu zwracacie się do nich?
94.Jestem
95.Czyż nie jesteście podobni do tych, którzy nadal pragną rozkazów zmarłego władcy?
96.Traci on wszelkie panowanie wraz ze śmiercią i w krainie ciemności już nie panuje.
97.Wobec tego odejdźcie od tych, których nie ma.
98.Cóż jednak zrobić z tymi, którzy nadal wierzą w ich istnienie.
99.Gdybym was za to karał, miałbym z wami współudział.
100.Dlatego niechaj każdy pozostanie przy swoim.
101.Adam miał tylko mnie i nie szukał innych opiekunów. Wpadł w sidła Złego i stał się ojcem przekleństwa.
102.Teraz sami widzicie, jak nierozumną jest rzeczą spoglądać w inną stronę.
103.Abl sprawiedliwy poniósł śmierć broniąc wiary. Otrzymał właściwą nagrodę za pierwsze męczeństwo.
104.Enoch wierzył tylko we mnie i musiał zostać zabrany do mnie, aby nikczemni nie zasypali jego kamieniami.
105.Noe uratował się tylko dzięki wierze we mnie, choć było wiele bożyszczów.
106.Abram wyszedł z krainy obcych kultów i stał się ojcem wiary we mnie.
107.Czyż Mojżesz nie rozmawiał wyłącznie ze mną przez czterdzieści dni i nocy.
108.Komu śpiewał Dawid, król Izraela, a od kogo otrzymał mądrość Salomon, jego syn?
109.Czyż nie byłem Ojcem dla Jezusa syna Marii, a nie był dla mnie Synem.
110.Mahomet żył wśród wielu bogów, a wybrał tylko mnie i w nagrodę otrzymał do głoszenia Koran.
111.A co można powiedzieć o pozostałych Prorokach i Apostołach, którzy byli wierni.
112.Czyż miałem ciebie pominąć, skoro uwierzyłeś wiarą wyłącznie we mnie.
113.Dlatego dana jest tobie Nadzieja, abyś był jej Apostołem.
114.Jestem
115.Oddając się fałszywym kultom macie z nimi swój udział, nie ze mną.
116.Dla takich nie mam ani przebaczenia, ani zmiłowania.
117.Słowo jest znane we wszystkich krajach i wśród wszystkich ludów i języków.
118.Każdy, kto pragnie czytać Słowo, ma do niego dostęp.
119.A przecież Słowo wyraźnie mówi o mnie i nie rozmienia mnie na wiele i na inne kulty.
120.Dlaczego ma nas być trzech, skoro jestem sam.
121.Gdyby tak było, jak uważacie, czyż nie powiedziałbym wam tego wprost.
122.Twierdzicie, iż Mojżesz nie znał tych tajemnic.
123.Ludu głupi i oszukańczy, wykolejony w swym mniemaniu mądrości!
124.Rozmawiałem z Mojżeszem twarzą w twarz i dlaczego miałbym jego okłamywać lub coś przed nim ukrywać.
125.Równego jak Mojżesz nie było wśród ludzi.
126.Wiedział o mnie wszystko, a nawet miał możliwość dostrzec część mojej chwały.
127.Zakon napisany ustami Mojżesza jest wieczny i nawet Jezus syn Marii nie zmienił w nim ani przecinka, choć miał do tego prawo.
128.Czemu więc uważacie, iż nie mógł o mnie wszystko wiedzieć.
129.Wasze mądrości zawarte są w księgach, których powoli nikt nie czyta, gdyż są dziełami kłamstw i Zły jest ich współautorem.
130.Pełno w nich nonsensów i paranoi, pychy i zadufania w sobie.
131.Służyły do ugruntowania potęgi waszych kapłańskich instytucji i zniewolenia narodów.
132.Ten gmach pragnę przez Nadzieję zburzyć a naukę wreszcie złamać.
133.Przecież Mahomet jasno wam wyłożył sprawę w Koranie, lecz i jemu nie uwierzyliście.
134.Czyż nie pytałem się Jezusa syna Marii, czy nauczał ludzi, iż jest Bogiem a matka jest boginią.
135.-"Mogłem - odpowiedział - czegoś tak potwornego nauczać? Moja matka była moją rodzoną matką, która także nie była matką Boga. Taka myśl jest przewrotna i wyrównam z nimi moje rachunki.
136.Byłem Synem Twoim i pragnę być nim nadal w Miłości. Uczyłem ich, żyjąc na ziemi; gdy wstąpiłem do Ojca, błogosławiłem moim Apostołom. Nie jestem za ich błędy odpowiedzialny".
137.Pytałem się Apostołów, czy nauczali, iż Jezus syn Marii jest Bogiem a Maria natką Boga.
-"Uczyliśmy - odpowiedzieli - tego, co nam zostało objawione i co nam powierzył Jezus syn Marii. Ponad to nie uczyliśmy nic więcej. Nie mamy udziału z synami i córkami Złego".
138.Zaprawdę powiadam wam - Jezus syn Marii was osądził a Apostołowie was się wyparli.
139.Pozostaliście więc sami z waszymi błędami i naukami.
140.Powierzyłem Jezusowi synowi Marii, aby was sądził i wydał na was wyrok.
141.Osądził was a Apostołowie przystawili swoje pieczęcie wiary.
142.Powiadam wam - największa kara, jaką człowiek jest w stanie wymyśleć, jest najmniejsza, jaką wam przeznaczono.
143.Przez Nadzieję wam to oznajmiam, abyście się opamiętali i niechaj ludy uciekają od was.
144.Kto ma z wami udział, ten popadnie pod gniew Jezusa Chrystusa.
145.Pozostawiam więc wam drogę Nadziei, abyście innych bogów nie mieli, gdyż przecież nadal istnieję i istnieć zawsze będę.
146.Jestem

Zawiera sto czterdzieści sześć wierszy.

 

 

LII.PRYWATNOŚĆ

1.Na początku wszyscy mieli jedną wiarę, lecz potem oddalili się ode mnie, wszczynając rozliczne spory.
2.Rozeszli się po różnych krainach, każdy ze swoim dogmatem.
3.Gdybym na tej podstawie ogłosił Sąd, wasze spory skończyłyby się w jednej chwili. Tak trwacie w swoich błędach.
4.Każdy człowiek jest inny, ale równocześnie stanowi część świata i stworzonej przez siebie społeczności.
5.Jesteście istotami społecznymi i dlatego także musicie podlegać prawom, które ustanawiacie.
6.Dałem wam prawo życia, dzięki którym istniejecie.
7.Każdy, kto je łamie, spuszcza na siebie kalectwo lub śmierć.
8.Nie możecie zabronić, aby drzewo rosło, gdyż takie dałem prawo. Możecie natomiast ściąć je i pozbawić w ten sposób istnienia. Także możecie odjąć lub dać potrzebą wodę i różnorodne życiowe substancje.
9.Macie we wszystkim, co was otacza, wolną wolę i pełne panowanie.
10.Dlatego przez Nadzieję wam ogłaszam, abyście posiedli cały okrąg Wszechświata, gdyż jest wam dany do wzięcia.
11.Wymagać to będzie wiele pracy i trudu, ale na to was stworzyłem, abyście pracowali.
12.Skoro musiałem pracować, nie widzę żadnych przyczyn, abyście mieli próżnować.
13.Jeżeli praca stanowi waszą podstawę codziennej egzystencji to nie żyjecie w pełni.
14.Przecież nie dlatego was stworzyłem, abyście mieli tylko i wyłącznie jadać owoce ziemi. Czy tak nie czynią również zwierzęta?
15.Obrażacie się na mnie za te słowa, ale ten, który cały swój wysiłek pracy zamienia na codzienny chleb, nie jest wyższy od zwierzęcia.
16.Stworzeni zostaliście do bardzo wysokich celów i zadań, więc dlaczego stoicie w miejscu.
17.Nadałem rzeczom ściśle ustalone prawa, aby świat stanowił w pełni uporządkowaną całość.
18.Człowiek ma wolną wolę, żeby zmieniał wszelkie otaczające prawa, wedle swoich potrzeb i spraw.
19.Więc nie warto zajmować się codziennością, mając przed sobą o wiele wspanialsze widoki.
20.Zesłałem również prawa, aby tworzyły pomost między nami.
21.Objawiłem je w Zakonie, żeby Izrael był moim ludem i moim kapłaństwem.
22.Posiedli moc błogosławieństw, wyłącznie za przestrzeganie wszystkich praw.
23.Były lekkie do wypełnienia, tylko przez złe serce stały się dla nich kamieniem młyńskim.
24.Pragnęli pozbyć się Zakonu i pozostali łodzią bez steru, aby każdy mógł wyładowywać swoją złość i krzywdę.
25.Świat byłby zupełnie inny, gdyby Zakon był wypełniany z sercem.
26.Zarówno wojny, jak i wszelki mord, grabieże, gwałty, obłuda i chciwość, słabość duchowa i cielesna, wyzysk religijny i nikczemność moralna byłaby wam nieznana.
27.A tak, o żadnym dobru nie można wśród was mówić.
28.I widziałem to wszystko i posłałem Słowo, aby przez Miłość, każdy mógł dostąpić zbawienia.
29.Ogrom waszego zła przyjął na siebie Jezus syn Marii zwyciężając śmierć na zawsze.
30.Mieliście wypełniać Ewangelię, abyście przez łaskę i krew Jezusa syna Marii dostępowali zbawienia.
31.Wy co? - plemie żmijowe i występne! - Jezusa syna Marii uczyniliście bogiem, choć wam nigdy tego nie oznajmił.
32.Był na początku, choć nie był początkiem, przez niego wszystko się stało, lecz nie stwarzał, byłem Ojcem, był Synem.
33.W imię Jezusa Chrystusa dokonywaliście wszelkich zbrodni i okrucieństw, które nawet narody pogańskie nie znały, ani nie miały o tym pojęcia, co jednak było waszym udziałem.
34.Więc daremne stały się wasze modły i egzorcyzmy, kościoły i kapłaństwo, wszelkie wyznania wiary i dysputy teologiczne.
35.To wszystko stało się marnością, marnością, po wielokroć marnością dla Jezusa Chrystusa - Syna Bożego.
36.Chleb i wino stały się marnością.
37.Krzyż stał się marnością.
38.Efod Arcykapłana stał się marnością.
39.Więc gdzie jest właściwa wartość?!
40.Jestem
41.We mnie zawiera się wszelka największa wartość.
42.Objawiłem Koran przez Mahometa i miał być dla dzieci Izmaela nową drogą.
43.Istotnie był, ale i na tym trakcie wiary zapanowało zło i jego zaprzeczenie.
44.Czyż może być nowa droga i nowa prawda?
45.Macie prawo we wszystko już wątpić, i w was zwątpiono.
46.Wiele razy odkładałem wyrok na was, gdyż ulitowałem się nad rodzajem ludzkim, pomimo proroctw i wielu, wielu konieczności.
47.Cóż jednak z wyroku, skoro nie mógłbym serwować nagród, a tylko kary, w dodatku straszliwe.
48.Kapłani Izraela mieli pełnić wiernie służbę dla pomyślności wszystkich przyszłych pokoleń. Ich uczynki spływały na cały lud.
49.Czyż Jezus syn Marii nie powołał Apostołów, aby mieli zwiastować Ewangelię po całym świecie.
50.Wiernie wypełniali daną naukę, ale już uczniowie uczniów Apostołów czynili wszelkie zaprzeczenie nauki Jezusa syna Marii.
51.Prorok Mahomet musiał umrzeć, gdyż każdy człowiek jest śmiertelny, ale chyba nie na to, aby wśród was powstawały straszliwe spory i przelewanie krwi wiernych.
52.Nie pragnę nawet wiedzieć, jak przyjmiecie Nadzieję, gdyż to moje ostateczne posłanie ku wam.
53.Większej wolności, wolnej woli, miłości i panowania nie mogłem wam wskazać.
54.Wszystko leży w waszych rękach i macie także wolny wybór.
55.Każdy człowiek nago się rodzi i nagi umiera.
56.Równocześnie sam za siebie odpowiada przede mną ze swego życia.
57.Rodzisz się i przywołujesz swoim głosem rodziców. Ich prawo, abyś był kształtowany wedle ich przekonań.
58.Rodzice zawsze odpowiadają za czyny swych dzieci.
59.Cóż jednak można powiedzieć o samych rodzicach? Wolni są od swoich rodziców i kształtują swoje życie według całokształtu życia. Za wszystko odpowiadają i nikt nie może ich w tym wyręczać. Macie przecież dość wyraźne poznanie Słowa i wiecie, co dobre, a co złe.
60.Dawnymi czasy, nie umieliście czytać, ani pisać, i składaliście swój los w ręce garstki wybranych.
61.Skoro sami łamali moje prawo to i wam pozwalali je łamać.
62.Nie dziwcie się przeto, iż jednakową karę ponieśliście.
63.Kto składa swój los w cudze ręce ten staje się współudziałowcem nagród i wszelkich kar.
64.Sodomie i okolicznym miastom wystarczyło tylko sześć osób, nie licząc Lota, aby uratowały się tysiące.
65.Czyż teraz rozumiecie, jak straszliwa jest odpowiedzialność, jeśli swój los pokładacie w człowieku.
66.Dobrze wiecie, zaledwie osiem osób uratowało się spośród kilku milionów w potopie.
67.Gdyby wśród was znaleźli się wierni, czyż nie stałby jeszcze krzyż na którym zawisnął Jezus syn Marii dla waszego zbawienia.
68.Czyż są wśród was tacy, których kolana się nie zgięły przed bałwanami a usta nie całowały rzeczy martwych.
69.Zniszczono synów Jakuba, pomimo ich wielkiej liczebności, ale zaledwie resztka, siedem tysięcy plus jeden, byli godni do zachowania błogosławieństw Zakonu.
70.Jak przerażający jest ogrom wśród was takich, którzy nie chcą inaczej wierzyć we mnie, i w Jezusa Chrystusa, tylko mieszając cześć dla mnie przypisaną ze czcią bałwanom i obrazom.
71.Do tego, nakazano wam wierzyć we wszystko, co jest zaprzeczeniem wiary.
72.Wiem dobrze, iż mówicie - mamy swych uczonych kapłanów i niech oni nam służą, jak służyli naszym ojcom i naszym matkom.
73.Trudny z wami spór i pozostawcie umarłych ich losowi.
74.Kto jest wierny, niech żyje wiernie i niech wiernie patrzy na Nadzieję, która jest przyszłością wiernych.
75.W niej jest zawarta wiara Enocha, Noego, Abrahama, Izmaela, Izaaka, Jakuba, Joba, Mojżesza, Dawida, Jezusa syna Marii, Apostołów Ewangelii i ostatniego Proroka Mahometa, któremu powierzyłem do zwiastowania Koran.
76.Na to powołałem Apostoła, aby oznajmił wam tekst Nadziei, w której jest wasze wyzwolenie a moja wiara.
77.Wy wykrzykniecie - On sam się obrał Apostołem a jego Nadzieja to brednie i zakłamanie!
78.Dla mnie takie słowa to nic nowego i były już udziałem licznych Apostołów, Proroków, oraz Sędziów.
79.Cóż więc wy rzeczecie, opluwając i tym razem człowieka wiary.
80.Pragniecie cudów i zawsze o nie wołacie.
81.Czyż Eliasz nie czynił cudów będąc ścigany?
82.Jezus syn Marii miał największą moc cudów i także musiał przez nie zginąć.
83.Przekazał część darów Apostołom, którzy również zostali zamęczeni, prócz jednego - najmłodszego.
84.Od Mahometa również żądano cudów, chcąc uczynić z niego widowisko.
85.Wyparł się ich i wypowiedział Koran, największy z cudów, jaki dany był człowiekowi.
86.Teraz ponownie pragniecie cudów, a czyż Nadzieja nie jest tym samym, czym Koran.
87.Podpisałem się pod Nadzieją i pragnę być jej jedną stroną, aby wespół z wami panować.
88.Jestem
89.Dlatego wiara jest tylko jedna i tylko jedna droga przez Nadzieję ku mnie.
90.Innych nie ma z chwilą zwiastowania wam Nadziei - mych słów.
91.Wasze spory i złości oddalają tylko czas i tych, którzy się wyzwolą, ku lepszemu życiu, zarówno od tego, którego macie, jak i od tego, który przez Nadzieję może być wam ponownie dany.
92.Dla tych, świadomie przeciwnych Nadziei, przygotowano odpowiednie kazamaty i łańcuchy, aby doświadczyli, czym jest mój gniew.
93.Widocznie zbyt mało spuszczałem ognia a za dużo daru miłości przez Jezusa Chrystusa.
94.Ale nie wpadajcie w grozę i ułożone zawodzenie, pragnę aby wiara we mnie była wyłącznie osobistą sprawą każdego człowieka.
95.Nadaję wam nowe prawo po wieczny czas i będę jego rzetelnie przestrzegać - wiara we mnie jest wyłącznie sprawą człowieka. Odpowiada za swoje czyny sam przede mną.
96.Nikt, ani władze duchowne, ani świeckie, ani rodzina, ani społeczeństwo, ani naród, ani państwo, ani ojczyzna, ani historia, ani tradycja - nikt nie ma prawa narzucać nikomu wiary we mnie.
97.Oznajmiam wam, iż nie ma większej hańby, jak zabicie człowieka w imię wiary we mnie. Tych na zawsze się wyrzekam.
98.Kto czyni zło w imię moje, ten nie jest ze mną.
99.Tym samym, żadna władza, ani ich prawa, ani wasze sądy nie mogą zmienić zasad i praw Nadziei, gdyż odnoszą się również do czasów, w których żadna wasza władza nie ma już jakiejkolwiek mocy.
100.Gdyby pozwoliłoby się na zmianę treści Nadziei to przymierze ze mną zostanie natychmiast zerwane i za to ponoszą odpowiedzialność współwyborcy takiej władzy.
101.Każdy człowiek, wyłącznie sam przede mną odpowiada za Nadzieję, nikt nie może za nikogo decydować, ani nikt nie może się przed odpowiedzialnością wykręcić, zrzucając odpowie-dzialność na drugich.
102.Stąd świadomie Nadzieja jest pisana tak łatwo i tak wyraźnie, aby nikt nie czuł się zagubiony w treści.
103.Nie czyńcie z tego nowego zarzutu, to staje się nawet groteskowe.
104.Czyż teraz rozumiecie moje prawa?

Zawiera sto cztery wiersze.

 

 

LIII.ROZKOSZ

1.Na to wam zwiastowano Miłość, abyście się wzajemnie miłowali.
2.Jednak nie nakładano na was obowiązku kochania się wzajemnego, gdyż jest to najpewniejszy sposób nienawiści.
3.Wasze prawo nakazywało miłować się, choć i ono było zaprzeczeniem Miłości.
4.Więc, czy mam was z niej rozliczać? - bynajmniej.
5.Staliście się ludźmi cywilizowanymi i zbyt wiele już umiecie.
6.Dlatego nie mam zamiaru roztrząsać się nad wami, ani wygrażać piekłem.
7.Czyniąc to zaprzeczyłbym Nadziei.
8.Nie żyjcie strachem przed piekłem.
9.Miejcie za nic tego, który wam wygraża.
10.Baczcie, abyście nie działali wbrew Nadziei, gdyż dla waszej przewrotności będę musiał piekło powołać.
11.Skoro małżeństwo powstało przed upadkiem waszych rodziców, więc nie upatrujcie w nim nic grzesznego.
12.Kto tak mówi jest nierozumny.
13.Małżeństwo powołałem, aby wam rodziły się dzieci i to było bardzo słuszne i nadal pozostaje.
14.Małżeństwo nie może być równocześnie waszą niewolą i przyczyną wszelkich nieprawości.
15.Powiadam wam - inny jest akt płciowy, jako akt miłosny, a inny jako warunek rozrodczości.
16.Choć faktycznie jest tym samym, jednak stanowczo ma inne konsekwencje. 17.Uczucie męża i żony, jak i żony i męża,w akcie rozrodczym jest najpiękniejsze, gdyż powołują nowe życie.
18.Cóż może być piękniejszego od nowego życia?
19.Choć każdy człowiek musi umrzeć - i jest to prawo wieczne - to narodziny są zawsze czymś niepowtarzalnym.
20.Jednak wasze życie płciowe nie może ograniczać się do rozrodczości.
21.Tak być powinno, ale tak być nie może i daremne byłyby moje wołania o wstrzemięźliwość.
22.W końcu, na to macie przyrodzenie, aby czynić rzeczy właściwe.
23.Daję wam nową zasadę po wieczny czas - przestańcie żyć w świadomości grzechu płciowego.
24.Każdy akt miłości mężczyzny i kobiety, kobiety i mężczyzny, jeżeli jest za ich wolną wolą, jest czysty.
25.Wobec tego, nie ślub zobowiązuje do aktu miłosnego, ale wolna wola kobiety i wolna wola mężczyzny.
26.Dopóki w grę nie wchodzi akt rozrodczy, wszelkie stosunki miłosne między mężczyzną a kobietą, i kobietą a mężczyzną uważam za ich wyłącznie prywatną sprawę.
27.Co czynią, jest ich wolną wolą i nie będą z tego rozliczani.
28.Akt miłości między mężczyzną a kobietą, i kobietą a mężczyzną jest nie tylko stanem cielesnym, ale wyraża się w pełni uczuć duchowych.
29.Stąd nie powinno być między waszym ciałem a waszym duchem ciągłej walki i nieustannej sprzeczności.
30.Zarówno ciało, jak i duch winny być ze sobą zespolone pełnią harmonii. Jak mogą to czynić, skoro są w walce z różnymi postawami.
31.Miłość mężczyzny i kobiety winna być swobodna i nieustraszona, pozbawiona strachu przed zakazami i pojęciami grzechu; ogarniająca w jednakowym stopniu, zarówno ciało jak i duch.
32.Ciało nie może przeważać nad duchem, ani duch nad ciałem.
33.Jeżeli mężczyzna nie kocha kobiety fizycznie nie kocha jej wcale. Podobnie, jeśli kobieta nie kocha fizycznie mężczyzny, nie kocha jego wcale.
34.Skoro duch pragnie posiąść miłość mężczyzny i kobiety, nie czyńcie stanowczych przeszkód dla ciała, o ile jest taka wasza wspólna wolna wola.
35.Cóż byłoby warte wasze życie, gdybym wam i to zabronił.
36.Miłość niechaj będzie waszą dobrą rzeczą i nie plugawcie jej z byle jakich powodów.
37.Patrzcie na rodzące - one stanowią dla was prawdziwą pochodnię Nadziei.
38.Kto czyni z nich pośmiewisko, czy wyrządza im jakąkolwiek krzywdę moralną lub fizyczną jest nikczemny.
39.Pozwalam wam jednak na pełną świadomość rodzenia i unikania poczęcia.
40.Nie traktujcie tego jako dobrego interesu w wytwarzaniu odpowiednich środków antykoncepcyjnych, gdyż jest to przecież kosztem pokoleń.
41.Wasze środki, niechaj będą zdrowe, zarówno dla kobiety, jak i dla mężczyzny, gdyż głuchy pozostanę na wasze prośby o uzdrowienie.
42.Daję wam moje zezwolenie, z jednoczesną waszą odpowiedzialnością.
43.Jeżeli wiele wam zezwolono, więc nie zamykajcie wolnej woli przed waszymi dziećmi.
44.Czy można jednak ustalić ścisłą granicę wieku dozwolonego dla waszych dzieci? Przecież każda dziewczynka i każdy chłopiec jest inny i nie można stosować jednolitych kryteriów.
45.Odpowiedzialność za wychowanie dziewcząt spoczywa na kobietach, chłopców na mężczyznach.
46.Rodzice mają wyłączne prawo ustalania takiej granicy wiekowej dla ich współżycia, która byłaby najwłaściwszą.
47.Pragnę, aby czyniły miłość wzajemną pod okiem swych rodziców, aniżeli samopas.
48.Skoro chłopak pragnie żyć z dziewczyną, i dziewczyna pragnie żyć z chłopakiem we wspólnej woli, to czyż rozsądnie im tego zabronić.
49.Nauczcie ich raczej tego, aby nie musieli mieć z konieczności dzieci, gdyż stają się wówczas ciężarem.
50.Wykrzykniecie: - To rozpusta! - być może. Wolę, aby czyniły w czystości cielesnej i moralnej, aniżeli uczyli się waszych błędów i zgorszeń.
51.Przecież wy sami nie byliście nigdy lepsi i wasze wychowanie, także zbyt wiele posiadało wypaczeń.
52.Dzieci wasze są nadzieją Nadziei i baczcie, aby jej nie przegapili.
53.Wówczas was obarczą odpowiedzialnością i wspólnie zaścielicie groby.
54.Tyle zwracam uwagi na te sprawy, gdyż stanowicie zawsze społeczność.
55.Nigdy człowiek nie może wypełnić swej roli wobec mnie w pełnej samotności.
56.Dlatego życie seksualne ma wielki charakter społeczny i właściwe wypełnianie tych rzeczy jest szczególnie ważne i konieczne dla przyszłego szczęścia.
57.Wiele narodów wytraciłem, gdyż mieli zdrożny i plugawy stosunek do tych spraw.
58.Wiele także narodów skarłowaciało będąc zbyt cnotliwe.
59.Przecież wy musicie być jednolitym narodem, aby opanować nieskończone przestrzenie mego Wszechświata.
60.Stąd wasza wolna wola w miłości.
61.Czy da wam wielkość i szczęście, zależy wyłącznie od waszego stosunku do Nadziei.
Nie do mnie, ale do Nadziei, gdyż przez nią do mnie również traficie, ale bez niej przestanę dla was istnieć, skoro was nie będzie, wciąż istniejąc.
62.Jestem

Zawiera sześćdziesiąt dwa wiersze.

 

 

LIV.CEL

1. Ustanowiłem odwieczny porządek rzeczy dla rodzaju ludzkiego.
2.Każdy musi być dzieckiem.
3.Każdy musi być uczniem.
4.Każdy musi być dorosłym.
5.Każdy musi być starcem.
6.W tym porządku rzeczy zawarty jest obraz wszystkich ludzi, wszystkich epok i wszystkich cywilizacji.
7.Tak stworzyłem człowieka, aby miał wyznaczony swój czas dzieciństwa.
8.Dziecko winno poznawać świat ucząc się życia, poznania oraz uczuć.
9.Nie ograniczajcie dzieciom zabaw, gdyż w ten sposób najpełniej się rozwijają.
10.Każde dziecko jest wasze i winno być otoczone wspólną troską z jednakową miłością.
11.Dzieci na to się rodzą, aby was zastąpić.
12.Przykładajcie wiele uwagi, aby były zdrowe i szczęśliwe.
13.Wasz świat jest dla nich zbyt poważny i ponury.
14.Jeżeli nie dostrzegę śmiechu waszych dzieci, czyż warto, abym wśród was przebywał.
15.Jestem
16.Dzieci winny być karne swoim rodzicom, ale nie stosujcie przemocy nad nimi, ponieważ są od was słabsze.
17.Katując swoje dziecko sprawiasz w nim néenawiść do siebie i ma do tego pełną rację.
18.Wy również przeklinacie swoich prześladowców.
19.Więc dzieci winny być przez was należycie wychowywane.
20.Stanęliście już na Księżycu i dla was nie starczy więcej czasu.
21.Wasze dzieci może posiądą najbliższe planety.
22.Dopiero wnuki będą mogły wyjść poza obręb Słońca.
23.Dla nich właśnie zwiastowana jest Nadzieja.
24.Dbajcie o dzieci wasze i nie wzbraniajcie im poznawać Nadziei.
25.Gdy dziecko umie dobrze mówić i poznawać świat, niech będzie waszym uczniem.
26.Wszelka wiedza winna być dostępna waszym uczniom.
27.Niechaj podręczniki głoszą prawdę a nie polityczne czy ideologiczne kłamstwa.
28.Uczcie tylko prawdy obiektywnej, wynikającej z dziejów świata, a nie ludzkich wzorców.
29.Dawajcie możność poznania wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych; niechaj wszelkie zasady i prawidła będą dostępne poznaniu.
30.Kto ukrywa wiedzę jest występny.
31.Wpierw uczcie poznawania prawideł istnienia świata, gdyż jest to rzecz najdonioślejsza dla wszelkiej wiedzy.
32.Następnie poznania losów człowieka i wszelkiej myśli ludzkiej.
33.Równocześnie nabywajcie tej wiedzy i tych umiejętności, które zapewniają syty chleb.
34.Dla mnie nie poświęcajcie zbyt wiele czasu, aby Nadzieja nie była wam przeszkodą w dojściu do Nadziei.
35.Przecież mądrość prawdy nie zawiera się wyłącznie w pełnym poznaniu Nadziei, ile w realizacji zasad w niej zawartych, co z kolei wymaga wielu innych umiejętności.
36.Skoro wam nakazuję, abyście musieli opanować prawa i zasady pozwalające na ucieczkę ze sfery Słońca to przecież tych umiejętności nie uzyskacie w Nadziei, tym bardziej Zakonie, Ewangelii, czy w Koranie, ale w poznaniu rzeczywistości.
37.Ilość czasu potrzebnego na poznanie rzeczyświata przewyższy o astronomiczną wielkość rozumienie i badanie Słowa.
38.Dlatego uczniom nie zaprzątajcie wiedzy o Nadziei, ani o jakiejkolwiek religii, gdyż zbyt drogi jest ich czas.
39.Więcej pragnę, aby uczeń wiedział jak jest sam zbudowany, jakie organiczne i psychiczne prawa nim rządzą, gdzie przebywa i dlaczego, jaka istnieje rzeczywistość, zarazem czym i jak opanować wszelki byt, materię i prawa.
40.Zbyt wiele czasu poświęcono na poznawaniu mojej natury i zbyt zaśmiecano tymi naukami umysł ucznów, abym miał pozwolić na coś podobnego.
41.Skoro Nadziei nie zrealizujecie w sensie materialnym, czymże stanie się Nadzieja, jeśli nie Zakonem bez synów Jakuba, Ewangelia bez Miłości a Koran bez wiary Muzułmanina.
42.Wówczas cały wasz trud i poznanie będzie tylko księgami zalegającymi półki, których nikt czytać nie będzie.
43.Gdy wyjdziecie z zależności Słońca, czyż nie spytam się was - wierzycie, iż Nadzieja ode mnie pochodzi?
44.Choćbyście nawet nie czytali jej, ani w nią nie wierzyli, już ze względu na mówienie o was, nie będziecie mogli zaprzeczyć.
45.Właśnie to będzie prawdziwym triumfem Nadziei i moją czcią odebraną od was.
46.Cóż wam będę mógł powiedzieć, jeśli stoczycie się na dno i jedynym waszym pragnieniem będzie wyłącznie zapewnienie egzystencji, a opanowanie Wszechświata stanie się wyłącznym marzeniem, na przeciąg dziesiątków pokoleń.
47.Powiem wam - ludu występny i zdegenerowany! Mam czas i poczekam na to pokolenie, ktore będzie w stanie zrealizować materialnie Nadzieję. Śpijcie więc w grobach, gdyż nie mam o was starania.
48.Widzicie teraz sami, iż uczniowie wasi muszą uczyć się poznawania świata i to jest najważniejsza rzecz, którą musicie im przekazać.
49.Wolę, abyście mnie nie uznawali, abyście o mnie nie mówili, abyście zaprzeczali mojemu istnieniu, jeśli to ma stanowić waszą drogę do opanowania Wszechświata.
50.Już choćby za to was wszystkich nagrodzę, nie żądając należnej czci i wiary.
51.Nie mówcie więc, iż Nadzieja jest stekiem bzdur i kłamstw. O jej prawdziwości będę się pytał waszych wnuków i być może tych, którzy się teraz rodzą.
52.Każdy z was niechaj nabywa wiedzę, możliwie najpełniejszą i nie miejcie jakichkolwiek barier, czy uprzedzeń.
53.Przecież, co uczeń wyniesie ze szkół, jako dorosły będzie wprowadzał w czyn.
54.W tym stanie się dorosłym.
55.Każdy mężczyzna ma prawo do pracy na równi z innymi mężczyznami i innymi kobietami.
56.Każda kobieta ma prawo do pracy na równi z innymi kobietami i innymi mężczyznami.
57.Niechaj to stanowi dla was prawo wieczne - kobieta i mężczyzna winni być równi w pracy.
58.Kto zabiera mężczyźnie prawo do pracy, czyni rzecz ohydną.
59.Kto zabiera kobiecie prawo do pracy, czyni rzecz zbrodniczą.
60.Każdy niechaj pracuje na swój chleb i nie traćcie czasu na próżnowanie.
61.Zbyt wiele czasu tracili na lenistwie wasi ojcowie i wasi dziadkowie.
62.Wyście narodzili się do zupełnie nowych celów i nowych światów, których osiągnięcie będzie wymagać ogromu pracy.
63.Będę z wami, jeśli przed sobą mieć będziecie tylko jeden cel - aby być ze mną w panowaniu we Wszechświecie.
64.Cy to doprawdy mało, czy to zasługuje na śmiech i waszą wzgardę?
65.Zaprawdę powiadam wam, każdy spór ma zawsze swój kres, ale Nadzieja jego mieć nie może.
66.We mnie również nie ma kresu, a Nadzieja pochodzi ode mnie.
67.Jestem
68.Możecie Nadzieję odrzucić lub przyjąć, nie ma innych możliwości wyboru.
69.Przecież dobrze wiecie, iż latawiec służy do zabawy i na nim nie oderwiecie się od planety, na której jesteście.
70.A może wierzycie, iż za pomocą rosy można przejść przez chmury będąc zupełnie nagim, lub ujeżdżając wyśnione potwory, znaleźć się na konstelacjach.
Byli wśród was wierzący w zaprzęgi owadzie lub ptasie, albo i tacy, co wyliczali siłę gazów i dymów, celem podróży na Księżyc.
Może ulecicie do nieba przez siły biologiczne leżące w pokładach organizmów lub rzucając magnesy w przestworza unosząc się tym samym przez jego magnetyczność.
Toż to oczywiste bzdury i dobrze o tym wiecie.
71.Niechaj wasz trud będzie konstruktywny, w przeciwnym razie zaskoczy was starość i w niej nadziei dla was już nie będzie.
72.Starość jest koniecznością życia i dlatego nie wpadajcie w rozpacz, ani w zabobon stojąc u swego kresu.
73.Każda zaczynająca sie rzecz, lub byt, względnie prawo ma zawsze swój kres. Ustanowiłem na początku takie prawo, ktore zawsze na Ziemi będzie obowiązywać.
74.Poza Ziemią są nowe prawa i nowe byty.
75.Dlatego dbajcie więc o swój czas, gdyż cel przed sobą macie wielki.
76.Rolnik przegapujący swój czas, na drugi rok głoduje.
77.Narody przegapujące bieg historii, muszą wysiłkiem wielu pokoleń doganiać czołówkę.
78.Cóż się stanie z wami wszystkimi, jeśli zlekceważycie Nadzieję?
79.Pozostanie po was proch i marność, a najstraszliwsze to bezsens ratunku na przyszłe życie.
80.Więc i tym razem zawierzcie moim słowom, a spotkamy się w odległych przestrzeniach, gdyż tam będę na was czekał.
81.Ziemię już sobie obrzydziłem, ale was umiłowałem i nie pragnę waszego zginienia, więc tym razem podążajcie za mną.
82.Wiem jak daleki to cel, ale niechaj wami rządzą tylko silni, gdyż zasługujecie na coś więcej, aniżeli na byt na Ziemi.
83.Kochacie się w panowaniu, czyż Nadzieja nie daje wam rozleglejszych widoków.
84.Cóż jest takiego, czego byście nie mogli osiągnąć bez Nadziei.
85.Powiadam wam - inne światy i byty czekają na was.
86.Zaprawdę, dla człowieka rozumnego, jedynym celem winna być Nadzieja.
87.Jestem

Zawiera osiemdziesiąt siedem wierszy.

 

 

LV.RADOŚĆ

1.Ktokolwiek odwraca się od radości, którą dostrzega na swej drodze, jest głupcem, nie gorszym od zwierzęcia. Tym się właśnie różnicie od nich, iż dana jest wam radość życia.
2.Trawa jest zjadana przez zwierzęta i nie mają powodów do radości.
3.Zwierzęta wzajemnie się pożerają i o tym wiedzą, i nie mają także powodów do radości.
4.Wypędziłem Adama z Edenu, aby zakosztował na sobie, co to znaczy dobroć, i choć do mnie wołał, nie znalazł odzewu.
5.Z niewielkiego ogrodu stał się panem całej Ziemi, wszystkich roślin i wszelkich stworzeń.
6.Choć tęsknił do swojej młodości, jednak zrozumiał, jak wielki dar otrzymał.
7.Dlatego też synów nauczał i swoim córkom wskazywał, iż szczęście człowieka winno być więcej zdobyczą, aniżeli moim darem.
8.Taka myśl mogła wydać się bluźniercza, jednak nie sprzeciwiłem się Adamowi.
9.Widziałem, jak synowie i córki Adama i rodzicielki Ewy, w ciężkim trudzie zdobywają pożywienie, jak bardzo są narażeni na niebezpieczeństwa.
10.Wokół ziemi rozlegał się krzyk rodzącej a zarazem rozchodził się kojący płacz nowego człowieka.
11.Stworzenia anielskie zapragnęły posiąść ten cudowny dar i posiedli córki ludzkie oraz same rodziły, biorąc synów Adama za mężów.
12.Mimo to, nie rozumieli, iż w rodzeniu człowieka jest jego największa radość.
13.Stając się nikczemni i złowróżbni, musieli ponieść zasłużoną karę w czeluściach straszliwych wód.
14.Równocześnie pot pracy człowieczej był jego wielką radością, gdyż starał się zaspokajać tych, którzy nadejdą do życia.
15.Abraham nie myślał o Niebie i był pełen radości.
16.Patrzcie na Abrahama - byłem zawsze z nim, gdyż stanowił wzór wiary wiernej.
17.Wiara jego była prosta i okryta wielką radością.
18.Miał dwóch synów mojej obietnicy i to była dla niego największa nagroda. Po cóż miałaby być inna?
19.Choć miał jeszcze innych synów, jednak nie z nich się radował, ale po sowitych darach odprawił ich do swoich rodzinnych stron.
20.Czyż skrzywdził kogokolwiek? - bynajmniej, i w radości odszedł z życia.
21.Również bacznie patrzcie na Mojżesza, ponieważ to także człowiek wielkiej radości.
22.Płakał nad Izraelem na górze Abarim, ale był to płacz radości o wielkość swego ludu.
23.Czymże było dla niego życie, jeśli nie radością wypełnienia posłannictwa Izraela.
24.Powiadam wam, umarł całkiem szczęśliwy z wykonanego zadania.
25.Czyż radość zawsze musi oznaczać nowe życie?
26.Mojżesz widział upadek Izraela i stąd nie zaznał więcej spokoju.
27.Może być spokojny ojciec, widząc upadek swych dzieci.
28.Izrael nikczemniał i dlatego daleka była w nich radość.
29.Jezus syn Marii zwiastował Miłość, ale wyście również nie przyjęli mego Syna.
30.Zawsze jesteście ślepi i ograniczeni na umyśle.
31.Przecież dobrze wiecie, gdybyście wypełniali Zakon, wam dany przez Mojżesza, nie musiałbym przyjąć ofiary Syna.
32.Zabijając, staliście się uczestnikami zbrodni i łaska zbawienia przeszła na całą ludzkość, was potępiając.
33.Czyż może być coś bardziej niezrozumiałego, jak skazać się na śmierć przez pychę i głupotę, równocześnie innych wyzwalać.
34.Wierzyłem, iż nie zabijecie Jezusa syna Marii i nie myślcie fałszywie - nie byliście tylko bezwładnym narzędziem. Kto tak mniema, tego myśl jest całkowicie fałszywa.
35.Przecież żądaliście, aby krew Jezusa syna Marii spadła na was i na dzieci wasze. Czyż tak się nie stało?
36.Kto jaki los sobie gotuje, takiego może się spodziewać.
37.Wasz los stał się straszny i stanowi przestrogę dla świata, aby moich słów i moich sług nie lekceważyli.
38.Jezus syn Marii zwiastował Miłość i za nią stracił życie, aby każdy w niej dostąpił zbawienia.
39.Była wielka radość, iż staliście się moimi dziećmi, abyśmy przez Ewangelię wspólnie odbierali uwielbienie.
40.Woleliście jednak nieprawość i czyny wasze przewyższały wszelką ohydę, których dopuszczały się narody pogańskie.
41.Jezus syn Marii stał się wolny od przelanej krwi i zamknięte zostały dla was wrota zbawienia.
42.Wyście pogrążyli się w ciemności, choć był zwiastunem światłości; uczciliście kłamstwo, choć głosił wam prawdę; rozlewał miłość, wyście płodzili wszelką nieprawość; byłem uwielbiany przez Syna, wyście porobili sobie bogów, choć wam wyraźnie tego zabronił.
43.Jakąż możecie mieć radość, skoro drogi zbawienia przed wami się zatrzasnęły, przez wszelką waszą niegodziwość w imię Jezusa Chrystusa.
44.Daliście się zwodzić swoim pasterzom i równy los doświadczacie.
45.Was jednak nadal umiłowałem i na to posłałem Mahometa, aby powiało nową radością.
46.Prorok musiał wiele się trudzić, aby przekonać o swoim proroczym posłannictwie.
47.Więcej uwielbialiście Proroka, aniżeli tego, który jego posłał.
48.Dlatego i hurysy są wam zabrane, abyście nie sądzili, iż zbytnia jest wasza wielkość.
49.Teraz znowu posyłam mego sługę Apostoła, abyście doświadczyli radości.
50.Wasze szczęście winno opierać się na działaniu i dążeniu do większych celów, aniżeli dzień powszedni.
51.Jednak i dnia powszedniego nie zaniedbujcie, abyście nie popadli w nikczemność.
52.Czym innym jest dalekie działanie, które ma uszczęśliwić cały wasz ród, czym innym wszakże jest radość pojedynczego człowieka.
53.Przecież nie można wyłącznie żyć dla jedzenia, ani dla picia, ani dla wszelkiego smaku i woni, ani dla miłości do kobiety, ani kobiety do mężczyzny, ani w ilości posiadanych dzieci, ani w bogactwie, ani we władzy, ani w słowie, jeżeli za tym nie idzie daleki cel dobra nas wszystkich.
54.Salomon był wielkim królem i używał wiele z tego świata.
55.Jednak to wszystko, i cały świat okazał się marnością i niczym dla niego.
56.Miał wiele żon i wiele nałożnic, ale nie miał ich przecież najwięcej, gdyż najwięcej posiadał Kryszna.
57.Cóż można mówić o ogromie bogactw i wszelkiej majętności, a jednak był biedniejszy od faraonów.
58.Sprawował wielką władzę, ale mimo to rozleciała się w strzępy, gdy tylko zamknął oczy.
59.I miał lud wspaniały, ktory jednak zniewolił w poddaństwie.
60.Byłem z nim we wszelkich latach młodości, lecz musiałem jego opuścić przez nierząd z bałwanami.
61.Więc ani nie stworzył potęgi, ani bogactwa, ani rozkoszy, ani radości.
62.Za jego dni zbyt mocno świstał bat nad ludem Izraela.
63.Dlatego powiadam wam i zakodujcie to sobie głęboko do serca - kto zniewala swój naród dla własnych przyjemności jest godny całkowitego zapomnienia. Niechaj śladu po nim nie zostanie.
64.Dawnymi czasy władcy byli okrutni, gdyż hołdowali swoim zachciankom i również wy byliście okrutni wobec siebie.
65.Jeszcze teraz także jesteście okrutni, ale już znacznie mniej i to stanowi moją radość.
66.Kogo mam zbawić, kogo nagradzać, jaki osąd uznać za sprawiedliwy, jeżeli chrześcijanie, mahometanie i żydzi rżną się nawzajem.
67.Zarówno pierwsi, jak i drudzy, jak i trzeci, jak i inni otrzymają ode mnie zapłatę zapomnienia wiecznego.
68.Zarówno żydzi nie mają prawa zabijać, również chrześcijanie i również mahometanie, i także jakikolwiek człowiek nie może zabijać innego człowieka.
69.Działacie w szaleństwie, a nie we właściwym poznaniu.
70.W co i w kogo wy wierzycie, skoro nie potraficie dostrzec jednoznacúnego zła, które z taką lubością rozsiewacie.
71.Każdy otrzyma stosowną zapłatę za swój czyn.
72.Składacie ofiary, których nie mam zamiaru przyjąć; modlicie się, gdy ich nie wysłuchuję; poświęcacie swoją radość i cel życia, choć nie mam w was upodobania.
73.Wiem, jak straszne są dla was te słowa, ale nie mam zamiaru od nich odstąpić.
74.Uznawaliście fałszywe bóstwa, których czcić wam nie nakazałem.
75.Czyż przeto wasze ofiary mogą być prawdziwe, skoro kierujecie je nie do mnie.
76.Ale przecież przez ten czas istniałem i dobrze o tym wiecie.
77.Jestem
78.To wszystko, coście czynili, było nadaremne i nie otrzymacie za to zapłaty.
79.Ofiary i modlitwy w imię Zakonu winne były ustać z chwilą zagłady Świątyni i przecież o tym wiedzieliście.
80.Jednak nadal składaliście i wiem, że nie dla mnie, ale dla swojej chwały i własnej przewrotności.
81.Wiele modliliście się w imię Jezusa Chrystusa, lecz zbyt mało w moje Imię.
82.Jestem
83.Jakąż więc macie odebrać zapłatę, skoro sprzeniewierzyliście naukę Ewangelii.
84.Nawet tego, który mnie bronił przed waszym spiskiem otruliście, aby nikt nie ważył się zaprzeczać w istnienie trójcy, choć nigdy o czymś takim wam nie mówiłem.
85.Zwołaliście zjazd wszystkich wielkich, których nie powołałem na te stanowiska i, zarówno świadomie, jak i na oczach wszystkich waszych wiernych, sprzeniewierzyliście się nauce Ewangelii.
86.Czyż mam was za to nagradzać, skoro moich obrońców truliście, a także wydawaliście na męki pachołkom cesarzy, królów, namiestników i sędziów.
87.Doprawdy, biedny ten lud, mając tak występnych pasterzy.
88.Abyście nie byli ślepi, posłałem Proroka, który wam to wyraźnie oznajmił, lecz i tym razem mieliście Koran - moje Słowo - za nic.
89.Skoro taka była wasza postawa do mnie, mam także prawo mieć waszych ojców i wasze matki za nic.
90.Kto pozostał moim wiernym, odebrał stosowną nagrodę; kto poszedł za naukami ludzkimi, z tym nie mam swego udziału - niech pozostanie ze swoimi błędami.
91.Wy jednak nie bójcie się zapomnienia, ponieważ wszelki strach nie pozwala iść naprzód.
92.Musicie stawiać wielkie kroki, więc dlaczego macie się trwożyć.
93.O umarłych nie troszcie się, aby was nie wciągnęli do siebie.
94.Żona Lota bardziej ufała umarłym, więc umarła.
95.Czyż jest sens patrzenia w tył.
96.Ale wy nie oskarżajcie o kłamstwo mego Apostoła, gdyż to są moje słowa.
97.Boicie się bardziej myśli, jak niczego innego na świecie, woląc nawet śmierci doświadczyć, aniżeli poznać cząstkę prawdy.
98.Myśl jednak jest wielka i w niej jest prawdziwe życie.
99.Dzięki wspólnocie myśli, stajecie się przyjaciółmi, i to niezależnie od czasu, od epok, odległości i różnic poglądów.
100.Cóż dla myśli tysiąc kilometrów, czy galaktyczna odległość.
101.Cóż tysiące, czy dwa, czy sześć tysięcy lat, czy nawet wieczność, którą dzięki niej zdobędziecie.
102.Ale myśl musi być prosta i szczera i zawsze odkrywcza.
103.Skoro tak będziecie myśleć, będziecie mieć wiele przyjaciół i wiele radości.
104.Wzbudziłem najmędrszego z Greków, aby słuchać jego badania.
105.Sądzili, iż zabili prostaka, aby ich nie strofował i nie niepokoił, lecz srodze się na tym zawiedli. 106.Czyż miałem pozwolić, aby ten szlachetny i piękny umysł Sokratesa miał się unicestwić? - bynajmniej.
107.Zginął za myśl ludzką i zostało to jemu poczytane za sprawiedliwość.
108.Skoro pragnął badać umarłych i właśnie przez nie poniósł śmierć z rąk niegodziwych i prostaków, przeto obdarzyłem jego możnością badania wszelkich bytów.
109.Choć był poganinem, jednak stanowił odległą lampę Nadziei i otrzymał za swoją służbę szczęśliwą zapłatę.
110.Obdarzam radością za myśl, potępiam za niegodny czyn.
111.Za myślenie nie karam, gdyż rzeczą ludzką jest dochodzić prawdy.
112.W myśleniu jest wielka radość i dlatego w życiu nie upodabniajcie się do zwierząt.
113.Wielce uhonorowałem waszego fizyka, choć myślowo skomplikował moje miejsce w waszej rzeczywistości.
114.Ale nie dlatego stał się bliskim, iż był żydem, co uznałem za jego prywatną sprawę, ale z uwagi na myślenie o rzeczach tak wielkich i tak ważnych, jednocześnie bez których nie mogłaby być głoszona Nadzieja.
115.Przecież poznanie dopiero całej mechaniki Wszechświata i Czasu i Przestrzeni, może nas zrównać, czego najbardziej pragnę, gdyż dziećmi moimi jesteście.
116.Niechaj wszelka myśl poznania, tworzenia i zdobywania Przestrzeni i Czasu będzie waszą największą radością.
117.Jednocześnie nie zaniedbujcie ciała, abyście nie upadli gniotąc waszą radość.

Zawiera sto siedemnaście wierszy.

 

 

LVI.PIERŚCIEŃ

1.Połączyłem Adama i Ewę węzłem małżeńskim.
2.Adam był jeden i Ewa była jedną.
3.Ustanowiłem parę, aby mieli możność rodzenia dzieci.
4.Bez Adama, Ewa nie mogła urodzić, również bez Ewy nie mógł mieć Adam syna ani córki.
5.Węzeł małżeński został ustanowiony dla czystości narodzin waszych dzieci.
6.Czyż nie nakazałem wam, abyście rozmnażali się i tym samym napełniali całą Ziemię.
7.Prawo to zostało w całej pełni wypełnione i nie ma potrzeby, aby ono nadal obowiązywało.
8.Prawo małżeństwa określam w fakcie posiadania potomstwa.
9.Pragnę i jest to zasada wieczna, aby związek mężczyzny i kobiety, jako związek małżeński stał na gruncie posiadania wyłącznie dzieci.
10.Jeżeli mężczyzna i kobieta nie posiadają w związku małżeńskim dzieci, nie mogą wzajemny związek traktować jako stały.
11.Mężczyzna, jeśli pragnie mieć dziecko, i kobieta jeśli pragnie mieć dziecko, to mają prawo do związku małżeńskiego.
12.Małżeństwo posiadające dzieci winno być nierozerwalne.
13.Związek mężczyzny i kobiety mający na celu posiadanie dziecka jest małżeństwem.
14.Nie może być zawarte małżeństwo między dwiema kobietami, gdyż jest to ohydne.
15.Nie może być zawarte małżeństwo między dwoma mężczyznami, gdyż jest to zwyrodniałe.
16.Nie może być zawarty związek małżeński między istotą ludzką a zwierzęciem, gdyż jest to potworność. Zniszczycie zło w zarodku.
17.Nie może być zawarty związek małżeński między człowiekiem a jakimkolwiek stworzeniem duchowym, gdyż jest to niemożliwe.
18.Także nie można zawrzeć związku małżeńskiego między istotą ludzką a jakimkolwiek bytem istniejącym w innej przestrzeni, gdyż macie inne natury cielesne.
19.Z ideą nie zawierajcie związku małżeńskiego, ponieważ jest to dziecinne.
20.Ze mną, nie może ani mężczyzna, ani kobieta zawrzeć związku małżeńskiego, gdyż płci nie zawieram w sobie.
21.Kto myśli, iż jest ze mną poślubiony lub poślubiona, ten nie wie, co czyni. Wszelką taką myśl odrzucam i potępiam.
22.Także nie bądźcie poślubione lub nie składajcie ślubów czystości z Jezusem Chrystusem, ponieważ wam tego nie polecił, a takimi się brzydzi.
23.Również z Demonami nie miejcie ślubów.
24.Stąd tylko związek małżeński między żywą kobietą a żywym mężczyzną może być za ich wolną wolą.
25.Jeżeli związek mężczyzny i kobiety nie wyda na świat dziecka, nie może być związkiem małżeńskim.
26.Każde małżeństwo, które nie posiada dziecka, może być rozerwane na podstawie woli mężczyzny lub kobiety.
27.Mężczyzna nie mogący mieć dzieci, nie może wzbronić odejściu żony.
28.Żona bezpłodna nie może wzbronić w odejściu męża, skoro może mieć dzieci.
29.Nie można zostawić żony, ani męża w chorobie lub starości, gdyż jest to wyjątkowo nikczemne.
30.Mąż winien troszczyć się o żonę, jak i żona o swego męża.
31.Mężczyzna ma prawo adoptować nie swoje dziecko, ale za wyraźną zgodą swojej żony i nie może ono stanowić zasady trwałości małżeństwa.
32.Żona ma prawo adoptować nie swoje dziecko, ale za przyzwoleniem swego męża i nie może ono stanowić zasady trwałości małżeństwa.
33.Dziecka adoptowanego nie można porzucić, byłoby to wielką niegodziwością i łzy jego spadną na was.
34.Niechaj wśród was nie będą samotne i opuszczone dzieci.
35.Związek małżeński jest aktem prawnym.
36.Jest święty i nierozerwalny z chwilą posiadania dzieci.
37.Żona posiada dziecko z chwilą poczęcia.
38.Mąż posiada dziecko z chwilą poczęcia żony.
39.Zawiązujcie związki małżeńskie przed posiadaniem dziecka, gdyż winien to być akt czystości.
40.Dziecko, które narodzi się z aktu małżeńskiego, jest równe w świętości, jak i w prawach z dzieckiem, które urodzi kobieta niepoślubiona.
41.Nie widzę najmniejszej różnicy, między dzieckiem ślubnym a nieślubnym, gdyż dziecko jest zawsze nową istotą.
42.Zbyt wiele zła wyrządziliście dzieciom, przez wzgląd na ślub.
43.Mężczyzna nie może zrzec się ojcostwa swego dziecka, gdyż dziecko nie może być pozbawione swego ojca.
44.Kobieta nie może zrzec się praw matki, gdyż dziecko nie może być pozbawione swojej rodzicielki.
45.Kto pozbawia ojcostwa czy praw matki ten czyni rzecz występną, choćby ze względu na prawa dziecka.
46.Dziecko ma niezbywalne prawo do mówienia językiem swojej matki.
47.Małżeństwo może być zawarte między kobietą a mężczyzną spośród odmiennych ras, języków, narodowości, kultur, religii i wszelkich wartości społecznych, gdyż jesteście wciąż jednakowi - jesteście ludźmi.
48.Niechaj mężczyzna nakłada pierścień małżeński żonie a kobieta mężowi.
49.Ten dzień winien być dla was szczęśliwy.
50.Czyńcie w nim wszelką radość i uświęcajcie w każdym następnym roku, abyście długo razem żyli.
51.Im dłużej trwa nierozerwalność małżeństwa, tym dłużej jest między wami szczęście.
52.Mężczyzna ma prawo poślubienia innej kobiety, aby posiadł nowe potomstwo.
53.Kobieta ma prawo poślubienia innego mężczyzny, aby mieć nowe potomstwo.
54.Dlatego też, co jest związane, może także być rozwiązane.
55.Mąż ma prawo rozwieść się z żoną z przyczyn dla niego istotnych.
56.Żona ma prawo rozejścia się z mężem z przyczyn dla niej istotnych.
57.Małżeństwo jest aktem wolnej woli mężczyzny i kobiety i nie może być waszym jarzmem.
58.Jeżeli mąż opuszcza żonę dla innej kobiety, wbrew woli swej żony, pozostawia swoje dziecko byłej żonie, gdyż posiada nadzieję w nowej.
59.Jeżeli kobieta opuszcza swego męża, wbrew jego woli dla innego mężczyzny, pozostawia swoje dziecko byłemu mężowi, gdyż ma nadzieję w nasieniu nowego męża. Nie zostawi swego męża bezdzietnie, aby Niebu nie złorzeczył.
60.Gdy małżeństwo rozwodzi się z istotnych przyczyn, wszelkie sprawy majątkowe i koszty wychowania dzieci winny być roztrzygnięte. według prawa przyjętego przez społeczność, w której zamieszkują.
61.Dzieci, które jeszcze nie jadają swego chleba, są udziałem matki lub ojca, strony samotnej.
62.Nie starajcie się łączyć dzieci z nowymi rodzicami, gdyż wywołuje to niezgodę.
63.Kto rozdziela rodzeństwo ten postępuje wobec nich występnie.
64.Gdy dzieci jadają swój chleb, nogą wybrać opiekę któregokolwiek z rodziców, według swojej miłości.
65.Dzieci w jednakowy sposób winny miłować matkę i ojca.
66.Nie bądźcie zaborczy o miłość dzieci, ani nie napuszczajcie je przeciw drugiemu małżonkowi, aby od was się nie odsunęły.
67.Mężczyzna mający więcej, aniżeli jedną żonę, nie może ich opuścić, byłaby to niewdzięczność. Pozostawi im swój majątek, aby miały z czego żyć, odchodząc z niczym.
68.Może poślubić nową żonę, o ile wyrażą zgodę pozostałe żony.
69.Nie wypędzisz je z domu, w razie sprzeciwu, gdyż one stają się dziedziczkami twych własności.
70.Żona nie może pracować na utrzymanie innej żony tego samego mężczyzny.
71.Dzieci ze związku kilku żon przechodzą na żony w wypadku rozwodu.
72.Kobieta ma prawo poślubić więcej mężczyzn stanu wolnego, o ile wyrażą zdecydowaną zgodę.
73.Dzieci z takiego związku zawsze należą do kobiety.
74.Zarówno mąż, jak i żona, mają prawo do własnego majątku i w równym stopniu dziedziczą majątek.
75.Małżeństwo nie opiera się na władzy mężczyzny względem kobiety, ani kobiety względem mężczyzny.
76.Żona jest równa we wszystkim mężowi w małżeństwie.
77.Żyliście w bardzo surowych zasadach, które wam wyznaczyłem w Zakonie, Ewangelii i w Koranie.
78.Pragnę, abyście byli swobodni, a nie pod parawanem sakramentu małżeńskiego czynili z żon swoje poddane.
79.Nadzieja czyni was ludźmi wolnymi wobec mnie i dlatego pragnę, aby każde małżeństwo opierało się nie tyle na literze prawa, ile na wzajemnej miłości, wolności, pełnej sprawiedliwości, troski o dzieci, które są przyszłością wszelkiej łączności między nami.
80.Dlatego znoszę małżeństwo jako sakrament, gdyż mąż poślubia żonę, a żona poślubia męża przed nim.
81.Widzę wszystko, lecz pragnę być tylko widzem, abyście ponownie nie obarczyli mnie obawą przed strachem ognia piekielnego i wszystkich grzechów i nikczemności, które były udziałem minionych pokoleń.
82.Jeżeli zachowacie swoją wolność, będziecie żyć wiecznie.
83.Ta Nadzieja jest tego gwarancją i będę z wami zawsze.
84.Jestem

Zawiera osiemdziesiąt cztery wiersze.

 

 

LVII.DOCIEKLIWY

1.Powiedziałem Jezusowi synowi Marii: - Dałeś zbyt lekki dar wiary swoim uczniom, aby był trwały. Dlatego ludzie wierzą powierzchownie, zło czyniąc świadomie.
2.Tomasz jest Apostołem poznania i dlatego pierwszym spośród dwunastu zwiastunem Nadziei.
3.Błogosławieni niechaj będą ci, którzy uwierzą w poselstwo Nadziei.
4.Posiądą obszary, o których nigdy wcześniej człowiek nie miał pojęcia.
5.Patrzcie na Apostoła Tomasza, gdyż przyjął zmartwychwstanie Jezusa syna Marii dopiero po dotknięciu się ran.
6.A przecież, gdyby nie jego świadectwo, każdy mógłby zaprzeczyć w śmierć Jezusa syna Marii i miałby ku temu prawo.
7.Może się człowiek okaleczyć, aby podszyć się pod innego?
8.Doprawdy zbyt cenicie swoje ciało, aby na coś takiego się zdobyć.
9.A jednak Apostoł przyjął wiarę i zostało to jemu poczytane za słuszne.
10.Świadectwo Apostołów stanowiło podstawę wiary w prawdziwość nauki Jezusa syna Marii, a także ofiary Syna.
11.Ofiarował swoje cielesne ciało, przelewając krew za grzechy rodzaju ludzkiego, aby w tej ofierze był zbawiony każdy człowiek, wierząc w Syna, którego posłałem.
12.Jestem
13.Stąd świadectwo Apostoła Tomasza było prawdziwością zmartwychwstania Syna, abyście mieli możność dostąpić zmartwychwstania, zwyciężając śmierć.
14.Wezwałem mego Syna, aby dał świadectwo z Miłości, i ofiarę życia przyjąłem.
15.W Ewangelii miała się zawierać wszelka Miłość między mną przez Syna a wami, i tego prawa nie złamałem.
16.Dlatego świadectwo Apostoła Tomasza było doniosłe i skierowałem jego kroki ku krainom Wschodu.
17.Przyjęli z godnością śmierć za Miłość, gdyż nieprawość Wschodu była wielka.
18.Świadectwo o Synu było wielkie i choćby przez to nie nazywajcie jego niewiernym.
19.Ale wyście świadectwo Ewangelii nie przyjęli i nie zaprzeczajcie temu, gdyż wiem, co mówię.
20.Morza atramentu nie wystarczyłoby, aby wasze zbrodnie opisać.
21.Jednak nie mniemajcie, iż wszystko ulega zapomnieniu - bynajmniej.
22.Każdy wasz uczynek, zarówno dobry jak i zły, mam w swojej pamięci na wieczny czas.
23.Wy patrzcie oczyma i umysłem dnia dzisiejszego; przeszłość jest zapomnianym wspomnieniem.
24.Dla was zbrodnie, złości i także dobro są rzeczami mijającymi.
25.Inaczej jednak patrzę na wasze sprawy i dlatego mogę być waszym Sędzią.
26.Punktem poznania dla was jest dzień dzisiejszy i cokolwiek z przyszłości.
27.Moim punktem w ocenie waszej jest dzień stworzenia Adama i uczynienia Ewy.
28.We wszystkim, co was, i co mnie otacza nie dzieje się bez przyczyny, ale także i nie bez skutków.
29.Stąd równocześnie, każde zdarzenie w przeszłość miało swoje skutki i pozostawia określone ślady.
30.Cała suma przeszłości składa się na teraźniejszość i będzie stanowić przyszłość.
31.Jestem
32.Jesteście dziećmi moimi, z chwilą gdy stworzyłem Adama.
33.Gdyby Adam i Ewa nie zgrzeszyli, inaczej wyglądałby świat.
34.Ale nie podpierajcie waszych słabości winą Adama i Ewy.
35.Przecież synom Jakuba był zwiastowany Zakon i przebywałem wśród nich.
36.Powiadam wam, gdyby Izrael wyđełniał Zakon - Syn nie musiałby składać swojej ofiary za rodzaj ludzki, ponieważ przez Prawo, za którym przecież stałem, dostąpiliby obfitości do tysięcznego pokolenia, czyniąc moją wolę.
37.Kto twierdzi, że Zakon był marnością i nie miał możności wyzwolić z grzechów synów Jakuba, ten jest albo ślepy, albo przewrotny.
38.Patrzcie na Zakon z chwilą zwiastowania na górze Synai, a nie przez pryzmat nieprawości Izraela. Od początku a nie od początku do końca.
39.Czyniłem spory z Mojżeszem przez czterdzieści dni i był dla was wyjątkowo oddany, dlatego doświadczyliście zarówno błogosławieństw Zakonu, lecz i z waszej świadomej woli, wszystkich przekleństw.
40.Jak z Mojżeszem, nigdy nie rozmawiałem z innym człowiekiem.
41.Aniołom dałem księgi praw, których wy nie musicie znać. Nie trudźcie się odgadywaniem ich treści, daremny wasz wysiłek. Efekt waszych dotychczasowych poszukiwań godny jest kosza.
42.Stworzyliście, na podstawie Pisma i Koranu, prawa Nieba i Ziemi, ale Nieba w najmniejszej kropce nie poznaliście.
43.Powiadam wam i niechaj to będzie zapisane na wasze konto poznania - świat jest materialny we wszystkich postaciach, więc zarówno Wszechświat jest materialny, jak i Niebo jest materialne.
44.Tylko nie wrzeszczcie, iż Apostoł jest materialistą, lub ateistą, lub marksistą, lub bolszewikiem, lub synem diabła, lub najgorszym z najgorszych.
45.Jest moim Apostołem, orędownikiem mych słów.
46.Apostoł Tomasz, tym się różnił od wszystkich pozostałych Apostołów, iż pragnął wszystko poznać i doświadczyć, i miał w tym słuszność.
47.Wierząc słowu człowieka, stajecie się uczestnikami jego fałszu i zbyt często celowego zakłamania.
48.Przecież wasze spojrzenie nie może stanowić absolutu w stosunku do Wszechświata.
49.Inne mam spojrzenie na was z obszarów Nieskończoności, inne wy możecie mieć w Nieskończoność.
50.Skoro obecnie nawet cząstki nie poznaliście Wszechświata, cóż zatem mówić o Niebie.
51.Wy jednak łamiecie zarówno Zakon, Ewangelię, jak i Koran, aby dojść do ludzkich błędów i tym samym uzasadnić prawdziwość swoich fałszów.
52.Cokolwiek pragnąłem wam powiedzieć - powiedziałem.
53.Czego nie chciałem oznajmić, tego nie powiedziałem i daremny wasz trud w wertowaniu Słowa.
54.Do Abrahama przybyło trzech wysłanników, i na tej podstawie uznaliście, iż jest trzech bogów. Czy to nie szaleństwo rozumowe?
55.Przybyło dlatego trzech, gdyż świadectwo jednego nie jest wiążące, dwóch prawdopodobne, trzech pewne.
56.Skoro mieli zginąć ludzie, świadectwo musi być pewne.
57.Kto pragnie odkrywać świat na podstawie Koranu i Nadziei, ten się potknie, gdyż nie na to zostały spisane.
58.Przecież, gdybym pragnął, abyście wiedzieli, iż Ziemia jest kulista, powiedziałbym wam o tym otwarcie i nie potrzebowalibyście płynąć statkami, celem dociekania prawdy.
59.Jednak część z was o tym wiedziała, lecz nie pozwoliliście im mówić.
60.Czyż dla kapłana nie milej, gdy słońce obraca się dookoła jego ołtarza, aniżeli on, wespół z ofiarą, obiega gwiazdę.
61.Prościej powiedzieć, iż to bóg jeździ na rydwanie i dlatego czyni nam łaskę, wymagając jednocześnie licznych ofiar, które tak chciwie pożeraliście.
62.Więc na cóż przyda się dociekliwość, skoro brzuchy będą puste.
63.Powiadam wam i niechaj to będzie dla was przestrogą - najszczęśliwsi są ci, i doznają wielkiej łaski ode mnie, którzy łamią wasze dogmaty religijne w imię poznania rzeczywistości.
64.Ich dociekliwość jest wielce nagradzana przeze mnie.
65.Patrzcie na Giordana Bruno - to wielka pochodnia Nadziei.
66.Czyż nie bůło miło słuchać tego człowieka, skoro całym pragnieniem służył wiedzy i żarliwie wierzył w potęgę naturalnego rozumu, walcząc z ciemnotą i autorytetem, który sobie stworzyliście na zgubę ludzi i całych narodów.
67.Jezus syn Marii nakazał nałożyć swoim uczniom krzyż Miłości i czyż jego życie nie było wielkim cierpieniem, pełnym gniewu za słuszność, poniżanym, samotnym, wielokrotnie prześladowanym, a przy tym nieugięcie stojącym przy nadziei w wiarę w przyszłość.
68.Ten, który powołał Mojżesza, aby dał synom Jakuba Zakon, którego Jezus syn Marii był Synem, który zesłał Mahometowi Koran, który obdarzył was Nadzieją - oskarżam waszych teologów, papieży, biskupów, prałatów, pastorów i całej tej religijnej czeladzi Złego o mord, równy wielokrotnym mordom Proroków i Apostołów moich.
69.Dlatego mam dość pojęć katolików, protestantów i wszelkiej fałszywej wiary podającej się za czcicieli Jezusa Chrystusa.
70.Dość! Dość! Dość!
71.Jestem
72.A przecież cóż był winien, iż pragnął i pożądał wiedzę, którą na dodatek znalazł i odkrył dla poznania innym.
73.Był dzięki temu człowiekiem prawdziwie wolnym, bez względu na kazamaty i wygnania - szczęśliwym, choć zadawaliście gwałt ciału i umysłowi, a potraficie to czynić w wyrafinowany sposób.
74.Czyż bogactwa całej Azji mogły się równać z bogactwem myśli i odkrycia sensu prawdy, której nie jest w stanie złamać nawet śmierć i dlatego pozostał żywy, pomimo języków ognia.
75.Sprowadziliście na narody ciemność i ślepy zabobon, który podszyliście pod naukę Ewangelii.
76.Była to wiara wyjątkowo wyrachowana i nawet Zły nie chciał mieć z wami swego udziału.
77.Powiadam wam, wszelki rozum ludzki musi wyzwolić się z kajdan i ciemnic zabobonu, chimer w długich szatach, pod którymi są plugactwa i wszelka ohyda.
78.Uwolnijcie świat od niezliczonych kłamstw, mnóstwa niedorzeczności i nonsensów, wszelkiej złej woli i świadomego ogłupiania, pod pozorem wiary we mnie, szerzeniu cnót, czy rozwijaniem nauki.
79.Każda myśl i każde działanie, które nie kieruje się w kierunku poznania Wszechświata zasługuje na wieczne spustoszenie.
80.Ale wy zawsze wolicie bić i katować ludzi myśli i ważyliście się również podnieść wasze skrwawione dłonie na Brunona.
81.Cóż byście zyskali, gdyby się nawet złamał, jaką nagrodę pragnęliście osiągnąć za wszelkie upokorzenia, których doświadczał, i z którym bogiem miał się pojednać, skoro uznawałem głoszone przez niego poglądy.
82.Miałbym być katolickim bogiem lubującym się w przelewaniu krwi niewinnych, czy z rozkoszą wąchać spaleniznę żywych ludzi.
83.Plemie żmijowe, godne najwyższej pogardy! - właśnie za takie uczynki, porąbaliście krzyż na którym zawisnął Jezus syn Marii.
84.Obwieszczaliście ziemi i niebu wasz wyrok drżącym głosem, gdyż wiedzieliście, jaki los was spotka za ten haniebny czyn.
85.Zakneblowaliście usta drewnem, aby was nie oskarżał przede mną, ponieważ chętnie umierał, mając wizję Nadziei.
86.Dla was sprawa została zakończona z chwilą spopielenia zwłok, mogąc udać się na spoczynek, ale dla mnie ona dopiero się rozpoczynała, jak wiele zresztą innych.
87.Dlatego powiedziałem wam, iż patrzę na was od początku, a nie od końca do początku.
88.Nakazałem Złemu, aby każdy, który brał udział w mordzie Giordana Bruno, lub wychwalał ten czyn, był spopielony w ogniu Etny, na zawsze zapomniany, jako wieczna przestroga.
89.Możecie z morderców robić świętych, nic im to nie pomoże.
90.Wyrok został wykonany.
91.On winien być waszym sumieniem i sumieniem całego Wszechświata, gdyż umiłował prawdę i wolność, i za nią poniósł śmierć.
92.Dlatego za jego przykładem pragnę, abyście mieli wolne sumienie, i wolną wolę przekonań, zarówno do świata, jak i do mnie.
93.Miejcie w nienawiści nieuctwo i zacofanie, walczcie z bezmyślnym posłuchem i ślepą i tępą wiarą.
94.Każdy, kto walczy z ciemnotą spotka się z jasnością.
95.Wierzcie, iż tak się stanie.
96.Jestem
97.Umiłowałem jego za poznanie prawdy i za to, iż wyzwolił człowieka z poglądów, że ludzkie szczęście i droga do mnie opiera sie wyłącznie na kontemplacji i sytości.
98.A przecież świat jest stworzony pięknie i dlaczego ma być pozbawiony waszego zachwytu, tylko dlatego, iż poznajecie jego tajemnice.
99.Jest zarazem piękny i bogaty, ale nie przez jedność, ile przez różnorodną nieskończoność.
100.Czy dzieje się wam coś złego z faktu poznania, iż człowiek jest mieszkańcem nieskończonego świata.
101.Kazano wam wierzyć, że Ziemia jest płaska i zamknięta, choć stanowi obszerną całość; uznawać, iż nad nią znajduje się zamknięte niebo, choć przecież Wszechświat jest nieskończony; straszono miejscem pod wami, gdy tymczasem stoicie na materii.
102.Poznanie Nieba jest dla was zakryte, aż posiądziecie Wszechświat, choć niewielu z was widziało Niebo.
103.Gdy rzucano kamieniami i katowano Szczepana ukazano jemu chwałę Nieba, aby był wierzącym w Prawdzie. Czyż podobnie nie było z Saulem?
104.Ale i kraina umarłych nie była wam obca poznaniu, gdyż byli i tam żyjący.
105.Przecież odnaleziono Troję na podstawie pism. Kto mądry ten zrazu zrozumie.
106.Badajcie uważnie, gdyż w poznaniu jest prawda.
107.Choć był ślepy, czyż nie głosił prawdy i chwały za życie, które mógł stracić z rąk bohatera.
108.Pieśniarze kochają wdzięczność, zwłaszcza w tak wielkich czynach.
109.Wam jednak zamknąłem poznanie, abyście nie widzieli ani Nieba, ani raju, ani chórów, ani tym samym odchłani piekieł.
110.Czym innym jest dostrzeganie, czym innym mniemanie.
111.Dlatego nie układajcie nowych teorii, także na podstawie Nadziei, gdyż nic nowego nie wymyślicie.
112.Idźcie drogą testamentu męczennika Nadziei, który świat otworzył w nieskończoność.
113.A przecież mam tron całego Wszechświata i raduję się właśnie tym, iż on po raz pierwszy to ukazał.
114.Choć poniósł śmierć za dociekliwość, jednak nie na darmo, gdyż każda śmierć w imię moje jest nagrodą wieczną.
115.Jestem

Zawiera sto piętnaście wierszy.

 

 

LVIII.RZEŹBIENIE

1.Czyż nie oznajmiłem wam w Zakonie, abyście nie czynili sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, zarówno co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego co jest w wodzie, i pod ziemią.
Abyś się im nie kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, a okazuję łaskę do tysięcznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
2.Naprawdę to takie niezrozumiałe?
3.Przecież to tak łatwo i jednoznacznie powiedziałem.
4.Więc, jak nie miałam karać synów Jakuba za te wszystkie bałwany, słupy i obrazy?
5.Co zabroniłem, to z lubością gwałcili mając umiłowanie we wszelkim nierządzie.
6.Lud występny, dziki i podły.
7.Gdyby Mojżesz oznajmił Zakon w jakimkolwiek innym narodzie, z całą obrazy i bałwany i krzyże poświęcone mnie lub Jezusowi Chrystusowi - Synowi Bożemu?
54.Odpowiedzieli: - "Jesteśmy uczniami Jezusa syna Marii i nigdzie czegoś takiego nie uczyliśmy. Ich przewrotność jest tak wielka, że nawet Ewangelia nie może ich od bałwochwalstwa odwrócić."
55."Gdybyśmy czegoś tak ohydnego uczyli, czyżbyśmy nie zdradzili Ewangelii, której poświęciliśmy całe nasze życie. Nie mamy z nimi swego udziału."
56.Pytałem się Złego, czy uczył ludzi bałwochwalstwa.
57.Odpowiedział: - "Uczę ich przewrotności, ale nie uczę ich zaprzeczenia istnienia mego Pana, gdyż byłoby to nierozsądne."
58."Złość synów ludzkich jest większa od mojej."
59.Kazałem Złemu, aby odszedł od synów ludzkich, gdyż nie ma potrzeby uczyć ich jeszcze więcej złości.
60.Odszedł stając się posłuszny mojej woli.
61.Czyż przeto, nie widzicie, iż nikt nie ośmielił się was uczyć bałwochwalstwa a jednak nadal się jego dopuszczacie.
62.Jezus syn Marii zwiastował wam Ewangelię i za nią zginął, rozciągnięty będąc na krzyżu.
63.Ewangelia jest czynieniem dobra a wystrzeganiem się zła.
64.Wasza nauka, która ma przecież odbicie w waszych czynach nakazuje czynić zło a wystrzegać się dobra.
65.Gdyby było inaczej nie przemawiałbym teraz do was.
66. A tak, jestem ponownie zmuszony objawiać wam swoją wolę.
67.Jako uczniowie Jezusa syna Marii zalecacie czcić krzyż Jezusa Chrystusa, choć wam nigdzie tego w Ewangelii nie zalecono, ani Apostołowie o tym nie mówili.
68.Czynicie bałwany Jezusa Chrystusa a przecież za was umarł i zmartwychwstał, i jako Syn pragnął nad wami królować.
69.Malujecie podobizny Jezusa Chrystusa, którego twarzy nie znacie, gdyż nie był namalowany za życia, a jako Syn wam się już nie objawił - więc dlaczego tak czynicie, łamiąc tym samym wzajemną więź Miłości.
70.Oddajecie cześć bałwanom i obrazom Apostołów, Proroków oraz waszych świętych, których przecież nie uświęciłem - czyż to nie ohyda.
712.Kto klęka przed obrazem hańbi się na wieki.
73.Kto klęka przed bałwanem czyni rzecz ohydną na wieki.
74.Kto klęka przed krzyżem, czyni rzecz występną wobec Ewangelii na wieki.
75.Patrzcie na dzieci Izraela - czeka was podobny los.
76.Wiele było wiary we mnie, wiele było wiary w Jezusa Chrystusa, wiele było wiary w Apostołów, Proroków i Sędziów, ale to wszystko było daremne, gdyż kłaniali się bałwanom postawionym, obrazom zawieszonym, znakom wszelakim wystawionym.
77.Taka wiara to marność, marność i wieczna marność.
78.Waszym udziałem jest wieczne zapomnienie was przeze mnie.
79.Jestem
80.Mam i drugi przeciw wam atut - zesłanie Koranu.
81.Objawiłem Mahometowi, iż przeklinam tych, którzy są bałwochwalcami.
82.Uwierzył i nauczał, i zakazał całej Arabii czynić rzeczy bałwochwalcze.
83.Uwierzyli i nie zginali kolan przed bałwanami, dlatego dostąpili obiecanych nagród.
84.Choćbyście nawet nie wierzyli Prorokowi - darowałbym i to wam, przecież mogliście się zastanowić, iż Koran jest zbieżny z Zakonem i Ewangelią nauczając, że wszelkie bałwochwalstwo jest występne wobec mnie.
85.Już choćby przez tą zgodność z Zakonem i Ewangelią winniście zburzyć wszelkie wasze bałwany, obrazy, krzyże, i inne martwe plugactwa.
86.Jednak nie tylko w tym skazaliście się na potępienie.
87.Czyż nie zazdrościliście mahometanom, iż was wyprzedzili, przynajmniej ich spora część, w stosunku do waszej przerażającej większości, w moich nagrodach? Ale równocześnie mieli szczęśliwsze życie od was i to także winno was zastanowić.
88.Koran również został złamany, gdyż zabroniłem, aby wierny walczył z wiernym, w dodatku w imię Proroka.
89.O ile mogę jeszcze z nimni polemizować, z wami nie mam już o czym mówić.
90.Każdy, kto oddaje cześć posągowi rytemu, czy obrazowi malowanemu, czy krzyżowi, czy jakiejkolwiek martwej rzeczy, czy żywej istocie, czy osobie, prócz mnie, ten skazuje się świadomie na potępienie i nie ma dla takiego ratunku ani wytłumaczenia.
91.Bałwochwalcy nie wysłuchuję nigdy.
92.Posyłam wam Nadzieję, przez mego Apostoła, który również się kłaniał bałwanom.
93.Nim jednak posłałem Nadzieję powiedział: - Jestem Muzułmaninem. I porąbał krzyż.
94.Czyż przeto jest nadal winien bałwochwalstwa?
95.Jest winien i zarazem jest winien nagrody Nadziei, którą wśród was zwiastuję.
96.Skoro zamianowany został na Apostoła Nadziei, winien żyć w myśl Nadziei, która zabrania bałwochwalstwa.
97.Powiadam wam i niech to będzie wasze prawo na wieki, po wszystkie wasze pokolenia: - Kto oddaje cześć rzeczom martwym, czy to figurom, czy obrazom, krzyżom, czy jakimkolwiek wizerunkom, skazuje się świadomie na wieczną niepamięć, na potępienie wieczne.
98.Jestem
99.Istnieję i dlatego nie potrzebuję ani symboli, ani wizerunków, ani niczego, prócz waszych myśli, czynów i wiary.
100.Wypełniajcie myślą i czynem Nadzieję, a będziemy sobie równi.
101.Wiary macie dość, ale nie ona pozwoli wam panować we Wszechświecie, jeśli myśl i czyny będą zbyt małe.

Zawiera sto jeden wierszy.

LIX

LIX.DOBÓR

1.Nadaję kobiecie prawo wyboru mężczyzny.
2.Mężczyzna ma prawo wyboru kobiety. Stanowi to prawo wieczne na wszystkie wasze pokolenia.
3.Kobieta ma prawo wybierać ojca swego dziecka wedle swoich zasad.
4.Także mężczyzna ma prawo wyboru kobiety dla swego dziecka.
5.Kobieta, która wybiera mężczyznę dla swego dziecka, ma prawo kierować się swymi przesłankami, które jej wydają się właściwe.
6.Mężczyzna, który wybiera kobietę, aby była matką jego dziecka, ma prawo kierować się swymi przesłankami, które uważa za właściwe.
7.Wybór mężczyzny przez kobietę na odpowiedniego ojca winien stanowić podstawę ich związku małżeńskiego.
8.Wybór kobiety przez mężczyznę, jako matki jego dziecka, winien stanowić podstawę ich związku małżeńskiego.
9.Związek małżeński stanowi uznanie praw dziecka do matki i praw do ojca.
10.Niezależnie od zawartego związku małżeńskiego dziecko nabywa zawsze praw do matki, i praw do ojca, jeżeli zostało przyznane ojcostwo właściwemu mężczyźnie.
11.Urodzenie dziecka winno stanowić podstawę nienaruszalności małżeństwa.
12.Brak urodzenia dziecka może stanowić zasadę rozwiązalności związku małżeńskiego.
13.Zawarcie związku małżeńskiego przed urodzeniem się dziecka nie może stanowić podstawy do biologicznej konieczności posiadania dziecka, wobec uzasadnionego sprzeciwu męża lub żony. Sprzeciw taki może być podstawą rozwodu, zarówno żony, jak i męża.
14.Sprzeciw do posiadania dziecka nie mogą wnosić rodzice żony lub męża, ani bliscy lub dalsi, ani społeczność, ani nikt inny.
15.Posiadanie dziecka stanowi wolną wolę mężczyzny i kobiety.
16.Każdy, kto łamie wolę kobiety do posiadania potomstwa i wolę mężczyzny do posiadania potomstwa jest ohydny i miejcie takiego za nic.
17.Nie zniewalajcie się fałszywymi poglądami, aby was nie wprowadziły na drogę zguby.
18.Kobieta ma prawo rodzenia dzieci dla kilku mężczyzn bez związku małżeńskiego, jednak nie ma prawa do tych dzieci, gdyż ma nadzieję w związku małżeńskim z innym mężczyzną.
19.Mężczyzna ma prawo zapładniać więcej kobiet bez związku małżeńskiego, jednak nie ma prawa do spłodzonych dzieci, gdyż ma nadzieję w związku małżeńskim z inną kobietą.
20.Mężczyzna nie może użyczać swego nasienia kobietom, celem ich poczęcia bez odbycia naturalnego i przyrodzonego aktu seksualnego.
21.Jeżeli kobieta nie może urodzić dziecka przez akt naturalny, mężczyzna może użyczyć swego nasienia, pod warunkiem świadomości i pełnej kontroli ojcostwa, ale nie jest to dobre.
22.Cofam wszystkie kary i wszystkie przekleństwa wobec kobiet i mężczyzn niepłodnych.
23.Każda niepłodna i każdy niepłodny nie są z mego wyroku, ale z faktu niesprawności biologicznej, którą na wszelkie sposoby winniście leczyć.
24.Baczcie, abyście nie złamali prawa, iż kobieta staje się matką przez zapłodnienie cielesne mężczyzny, który staje się ojcem ich dziecka.
25.Daję wam te prawa z myślą o nowych obszarach świata, na których ma stanąć wasza stopa.
26.Abyście to mogli osiągnąć, wpierw musi wiele praw i zasad ulec zmianom lub weryfikacji, które w niczym nie zmienią Zakonu, który jest wieczny.
27.Jeżeli kobieta będzie stosować właściwy dobór mężczyzny, jako ojca dla swego dziecka i mężczyzna będzie miał prawo wyboru odpowiedniej kobiety na matkę swego dziecka, będą wasze pokolenia zdrowe i niezniszczalne.
28.Dlatego zesłana jest Nadzieja, aby litera stała się faktem waszego nowego życia.
29.Stanowię waszą gwarancję na wszystkie wasze dni, których końca nie będzie.
30.Jestem

Zawiera trzydzieści wierszy.

 

 

LX.POKOLENIA

1.Nadzieja jest przyszłością waszych dzieci, waszych wnuków, waszych prawnuków, dzieci waszych prawnuków i wszystkich przyszłych pokoleń.
2.Biada wam, biada waszym dzieciom, biada waszym wnukom, biada waszym prawnukom, biada waszym dzieciom prawnuków i wszystkim pokoleniom, jeżeli Nadzieja zostanie zdeptana.
3.Będzie ona głoszona cicho i spokojnie, aby nie była modą, czy słomianym ogniem.
4.Nie oglądajcie się także na Apostoła Nadziei, gdyż i on może zbłądzić, ale nie Nadzieja, stanowiąca triumf pokoleń.
5.Jeżeli będziecie słuchać rabinów Zakonu i zdepczecie Nadzieję, to zdepczecie tym samym swoją przyszłość i równocześnie Zakon zdepczecie na wieki.
6.Jeżeli będziecie słuchać siedzącego pośród siedmiu wzgórz, rozkazującemu wielu narodom, oddając się wszelkiej zgniliźnie duchowej, w której nie ma mojej, ani Syna prawdy, to zakopiecie Nadzieję i z nią razem moc zbawienia Ewangelii na zawsze.
7.Gdy będziecie słuchać tych, którzy przewracają Słowo, aby w nim uzyskać potwierdzenie swych kłamstw, zaplączą wam Nadzieję i nie zdołacie nigdy wyzwolić się z ich sideł na wzajemne stracenie.
8.Jeżeli pójdziecie za głosem wołających z wysokich wież, tym samym Nadzieja stanie się dalekim echem i wołaniem tylko w gwiazdy, które dzięki Nadziei mogliście zawładnąć, stając się jednak podobnymi do wilkołaków na wieczną hańbę.
9.Gdy oddacie się pod panowanie kapłanów setek religii, też Nadzieja stanie się tylko baśnią, o mocy której będą marzyć pokolenia, lecz tylko do kołyski, gdyż wiek wasz i rozum będzie dziecinny.
10.Komukolwiek oddacie serce i umysł, aby zniszczyć Nadzieję, tego staniecie się niewolnikiem po wieczny czas.
11.Choćbyście płakali i skomleli przez całe wieki do mnie, nie wysłucham was nigdy.
12.Powiedziałem Mojżeszowi: - "Mówi Ten, który powierzył tobie kamienne tablice - gdy Nadzieja zostanie zdeptana, niechaj i Zakon zostanie roztrzaskany."
13.Powiedziałem Synowi: - "Mówi Ten, który jest Ojcem Syna - jeżeli Nadzieja zostanie zohydzona i odrzucona, wszelkie wrota zbawienia przez Ewangelię mają być zatrzaśnięte na zawsze."
14.Powiedziałem Prorokowi: - "Mówi Ten, który zesłał Koran - jeżeli Nadzieja zostanie zniewolona. niechaj pozostaną bez żadnej nadziei raju, ani zmartwychwstania."
15.Powiedziałem Złemu: - "Mówi Ten, który stworzył Adama i uczynił Ewę - jeżeli Nadzieja zostanie wytarta z ludzkiej pamięci, niechaj zamkną się po wiek wieków wrota hadesu, aby nikt do niego nie wszedł i nikt nie wyszedł, aby ich trupy gniły bez nadziei w ziemi."
16.Jestem
17.Mówi Ten, który stworzył Niebo i Ziemię - Ziemi nie zniszczę, gdyż przez wzgląd wyłącznie na rośliny i zwierzęta będzie wiecznie istnieć.
18.Poczekam, gdyż mam czas, aż wyginiecie, a wówczas wszelkie istoty żyjące będą ponownie panować nad ziemią, ale już bez was, gdyż nie godni byliście.
19.Tym zamknę wszelką myśl o potomkach Adama i rodzącej Ewy.
20.Jestem

Zawiera dwadzieścia wierszy.

 

 

LXI.ORZEŹWIENIE

1.Dałem Ziemię na wieczne zamieszkanie synom ludzkim.
2.Takie jest niezmienne prawo od początku, aż do końca, i nikt jego nie jest w stanie zmienić.
3.Przysiągłem na siebie samego, że Ziemia jest mieszkaniem ludzi.
4.Wasza jest więc wola, co na niej czynić będziecie.
5.Może być ona dla was i waszych przyszłych pokoleń miejscem błogosławionym a także z wolnej woli krainą przeklętą, jeżeli do tego doprowadzicie.
6.Powiedziałem Złemu, aby odszedł wespół ze swymi sługami od Ziemi, i uczynił to.
7.Wierzcie lub nie wierzcie, ale wygnałem Złego spośród was.
8.Czyż doprawdy musiałbym toczyć wojnę z moim sługą, aby wykonał moje polecenie.
9.Wam, cokolwiek nakazuję, spotykam się ze wzgardą i wrogością, dlatego umieracie, podczas gdy Iblis wciąż jeszcze istnieje.
10.Z chwilą odejścia Szatana Diabła, staliście się ludźmi wolnymi, którzy mają sami decydować o swoim losie.
11.Więc nikogo nie możecie oskarżać, ani nikim się zasłaniać w waszych postępkach wobec mnie i wobec siebie.
12.Tylko jest jeden świat rozumny, w którym zamieszkują synowie Adama i rodzącej Ewy.
13.Dlatego nie obawiajcie się innych zagrożeń, zbyt bliscy jesteście, abym miał pozwolić na wasze zniszczenie przez obcych przybyszów.
14.Gdy jednak wyjdziecie poza obszar Słońca dostrzeżecie dziwy i cuda, których nawet nie możecie sobie wyobrazić.
15.Mimo wszystko byłoby z mojej strony niewłaściwe, abym wam o tym teraz wspomniał.
16.Macie na to jeszcze czas, gdyż wpierw musicie dotrzeć do krawędzi waszego świata.
17.Dano wam wielki rozum i wolną wolę, abyście byli czynni, nie bierni.
18.Każdy pragnący się prześlizgnąć przez życie zachowuje je do chwili śmierci, gdyż ona przychodzi na każdego człowieka.
19.Nie mniemajcie, iż bierność jest siłą, stanowiąc najskuteczniejsze życie.
20.Patrzcie na zwierzęta, jedzą i żują pokarm a następnie są zjadane przez silniejsze osobniki.
21.Kto ogranicza swoje życie do pokarmu upodabnia się do zwierzęcia.
22.Czy myślicie, iż kocham się w próżniactwie - bynajmniej. Takich nie widzę.
23.Szanuję trud ludzki i wszelkie starania mające na celu postęp ludzkości.
24.Z tych właśnie czynów będziecie przeze mnie rozliczani, a nie przez prześlizgiwanie się przez samo życie, byle się nie narażać innym ludziom, ani tym bardziej mnie.
25.Nie mówię jednak, abym miał takich w pogardzie, byłoby to wielce niesprawiedliwe, ale wobec tych osób będę surowym sędzią ich życia moralnego.
26.Nie było człowieka, któryby nie grzeszył według litery Zakonu, a jednak byli tacy, którzy poóiedli moc błogosławieństw Zakonu.
27.Zaprawdę, nawet Jezus syn Marii nie był wolny od ludzkich słabości, choć nie zgrzeszył wbrew literze Zakonu i wypełnił całkowicie Ewangelię.
28.Choć Jezus syn Marii stanowił doskonały wzorzec Miłości, tylko niewielu zasłużyło na zbawienie, co nie jest zbyt ciężko.
29.Stała się jednak przepaścią przez grzechy i niegodziwości waszych przewodników i pasterzy, którym powierzyliście zbyt łatwo swój los.
30.Czyż podobnie nie było z Koranem, skoro wierny mordował wiernych w imię Mahometa?
31.Dlatego Nadzieja zabrania wam tego czynić i macie żyć wzgodzie, kierując się zawsze dobrem was wszystkich.
32.Zarówno Zakon, Ewangelia i Koran, opierały się na zakazach; Nadzieja wymaga od was szerokiej inicjatywy życia, stąd podstawa życia w wolnej woli.
33.Posłuszeństwo było rzeczą dobrą, gdy nie umieliście czytać, ani pisać i wasze poznanie było ograniczone.
34.Teraz jesteście ludźmi światłymi i na cóż was straszyć, wciąż wygrażać, zabraniać i ograniczać.
35.Przecież znacznie lepiej ukazywać rzeczy, które należy robić, drogę po której winniście kroczyć, kierować się moralnością inicjatywną a nie wystrzegającą, żyć w wolności i w świetle dnia jutrzejszego, aniżeli w ustawicznej bojaźni i lęku przed przyszłością, zabarwioną przesądami i fałszywymi naukami.
36.Stąd kontakt ze mną nie opiera się na uroczystych obrządkach, ceremoniach, ofiarach, zabobonnych zakazach; z minami posępnymi i astetycznymi, ani przez wielkie dysputy teologiczne, czy moralizatorskie. Mam to wszystko za nic.
37.Jestem
38.Pragnę, abyście rozumieli, czym jest życie, jaki ma biologiczny sens, abyście tworzyli z radością w wielkim wolnym świecie, pełnym inicjatyw ludzkich, kierowanych nadzieją przyszłości człowieka.
39.Ukochałem was za to, iż macie wolny rozum, który może się kierować czynieniem dobra, zażywać pełnej radości życia, żywić pełną gamę uczuć i tworzyć wartości, aby świat stawał się młody, piękny i zarazem pełen rozmachu.
40.Dość już fasady zewnętrzności, długich modłów, klęczących, dłoni złożonych do modlitwy, a jednocześnie pełnej języków potępień, chciwości i obłudy.
41.W waszej fasadzie nie kocham się, ale w waszym wnętrzu, który ma się wyrażać w czynie wielkości podboju Wszechświata.
42.Stanowi to dla was jedyny pozytyw, którym winniście się kierować, zarówno dla osiągnięcia potęgi człowieka, jak również za miłość, którą żywię ku wam.
43.Wiem jednak ile zła i nikczemności pozostało i bój Nadziei nie będzie łatwy, ani krótki.
44.Ale ci, którzy podejmą walkę o Nadzieję, mogą liczyć na widzenie jej triumfu, choćby nawet wielokroć stracili dla niej życie.
45.Kto jednak targnie się na Nadzieję, ten nie może liczyć na żadną nadzieję, choćby nawet mnie nie uznawał lub żył świątobliwie.
46.Jestem

Zawiera czterdzieści sześć wierszy.

 

 

LXII.GROSZ

1.Czy sądzicie, że miło jest patrzeć na żebraków?
2.Powiadam wam, ciężki jest los żebraka, gdyż nie mają upodobania wśród was, jak również we mnie.
3.Nakazuję wam i jest to prawo wieczne, aby każdy człowiek miał możność pracy i tym samym środki na utrzymanie życia.
4.Macie w równy sposób dbać o to, aby kobieta i mężczyzna mieli prawo do chleba.
5.Niechaj dzieci nie umierają z nędzy, gdyż jest to wasza hańba.
6.Mój głos w sprawie nędzy dzieci zawsze będzie skierowany przeciw wam.
7.Nie mogę mieć nad wami żadnej litości, skoro pozwalacie na śmierć głodową tylu niemowląt.
8.Każde umarłe krzyczy przeciw wam i wysłuchuję ich skargi.
9.Czy sądzicie, że odbierzecie właściwą zapłatę za syte i dostatnie życie, jeżeli gdzie indziej będzie wyciągać ku wam zgłodniała ręka.
10.Los biednego będzie ponad waszym, gdyż tuczycie się jego kosztem.
11.Dzieci i kobiety najwięcej was oskarżają.
12.Ale świat nie należy do leniwych i upadłych, ile do pracowitych i gotowych do wielkich bojów, w iíię ludzkości.
13.Głodni będą zawsze i niechaj ich głos nie paraliżuje waszych rąk.
14.Niemowlę winno jadać chleb zapracowany przez rodziców i za to są przede mną odpowiedzialni.
15.Dziecko winno się uczyć żyć i waszym jest obowiązkiem, aby jadało wasz chleb.
16.Uczeń ma jeść wasz chleb za czas poświęcony na naukę i dlatego wszelka nauka winna być obowiązkiem każdego dziecka.
17.Nie powinno być żadnego usprawiedliwienia dla odmowy nauki.
18.Dorosły, zarówno kobieta, jak i mężczyzna winni pracować na swój chleb. Niechaj wśród was nie będzie takich, którzy jadają darmowy chleb lub wyciągają przed siebie rękę.
19.Powiadam wam i niech stanowi to zasadę - każdy dorosły ma obowiązek pracować na swoje utrzymanie.
20.Każdy, kto pozbawia innego człowieka pracy tym samym zabierając chleb, winien być przez was napiętnowany.
21.Nie mówcie, iż bezrobotni to uzdrawiająca sytuacja dla waszych państw.
22.Macie przed sobą wiele do zrobienia i nie powinno nigdy wam zabraknąć pracy.
23.Gdy bezrobotni będą wam podrzynać tłuste gardła, zawsze ich zrozumię, choć nie będę z żadną ze stron.
24.Już choćby na ten fakt baczcie, aby wśród was nie było ludzi z wyciągniętą ręką.
25.Wolno wam wprowadzać zasady i prawa regulujące pracę, gdyż na niej zasadza się wasz ogrom i wasza nadzieja w przyszłość.
26.Dbajcie również o tych, którzy dla was poświęcili swój trud i wysiłek pracy. Byłoby to niegodziwe.
27.Niechaj żaden starzec nie pozostanie bez środków do życia.
28.Troszczcie się o chorych i całkowicie ułomnych.
29.Jeżeli mogą pracować, niechaj pracują, gdyż w niej znajdą swoją cząstkę istnienia. Gdyby jednak nie mogli pracować, nie odbierajcie im chleba.
30.Przeklinam na zawsze tych, którzy uśmiercają zarówno dzieci, chorych i starców, aby było więcej chleba dla zdrowych i dorosłych.
31.Dla takich nie ma nigdy przebaczenia i niechaj u was nie mają.
32.Cofam więc wszystkie zasady i prawa dotyczące jałmużny, gdyż winniście się troszczyć o tych, którzy nie mogą jadać swego chleba.
33.Na to właśnie płacicie podatki, aby wśród was nie było głodnych, ani wyczerpanych.
34.Gdy będziecie wypełniać te prawa, w waszych domach zadomowi się dostatek i uśmiech.
35.Stanowię najpewniejszą gwarancję swoich słów.

Zawiera trzydzieści pięć wierszy.

 

 

LXIII.KSIĄŻECZKA

1.Jeżeli do mnie nie będziecie się modlić, nie będę was za to karał.
2.Odstępuję całkowicie od zasady - im kto się więcej modli, tym doznaje więcej łaski ode mnie.
3.Kogo mam właściwie wysłuchiwać? - zarówno ci, co kradną, jak i ci, którzy gromadzą, kierują modły o powiększenie majątków. Mordercy i ich ofiary równie intensywnie zabiegają o życie.
Setki religii mówi do mnie, choć moim prawom zaprzeczają, zarówno wierzący, jak i niewierzący lubują się w modłach. Chorzy i samobójcy đragną zmiłowania, żołnierze i polegli oszczędzenia, królowie wiecznego panowania, lud zrzucenia jarzma.
4.Z modlitwy uczyniliście śmietnik, do którego z lubością możecie wrzucić wasze pragnienia i niegodziwości.
5.Gdy was wysłuchuję to źle, gdy nie wysłuchuję to także źle.
6.Wyczekujecie na Proroków i Apostołów moich; gdy ich posyłam, tych zaraz zabijacie, aby nie mówili w moim Imieniu.
7.W końcu zdecydujcie się na coś - albo mam być wśród was, albo nie życzycie sobie mojej pomocy.
8.Powiadam wam - człowiek musi sobie zasłużyć na zbawienie, a nie przez unikanie grzechu, czy przez długie modły dążyć do zbawienia.
9.Przecież was nie rozliczam po wypowiedzianych słowach, ani nawet po myślach, ale po czynach.
10.Człowieka można przecież zabić nic nie mówiąc, a jednak dopuścić się najcięższej zbrodni, kierując ostrze we właściwym kierunku.
11.Czyż złodziej woła, że kradnie, a rewolucja myśli normalnie, skoro krzywda jest wielka.
12.Dla oceny człowieka najistotniejszy jest czyn jego i niechaj on będzie waszą modlitwą.
13.Układacie w książeczkach wiele modlitw, które mają was prowadzić ku mnie, ale tak w rzeczywistości nie jest.
14.Każda ułożona modlitwa ludzka nie może być zapisana i powtarzana przez innego człowieka - to stanowczo odrzucam.
15.Daję wam nowe prawo, aby ono obowiązywało wiecznie - nie układajcie modlitw.
16.Modlitwą dla was po wsze czasy niechaj będzie tekst Nadziei.
17.A gdy będziecie mówić o Nadziei, powiedzcie wpierw:
18.Ojcze nasz, któryś jest w niebiesiech,
Święć się imię twoje,
Przyjdź Królestwo twoje,
Bądź wola twoja Jako w Niebie, tak i na Ziemi,
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.
I odpuść nam nasze winy.
Jako i my odpuszczamy naszym winowajcom;
I nie wódź nas na pokuszenie,
Ale nas zbaw ode złego.
Albowiem Twoje jest Królestwo,
I moc i chwała, na wieki wieków.
Amen.
19.Modlitwę Jezusa syna Marii odmawiajcie po wieczny czas, abyście mogli mieszkać na Ziemi i posiąść cały obszar Wszechświata.
20.Nie godzi się przerywać modlitwy i czytania Nadziei prawowiernym.
21.Czytajcie Nadzieję przed spaniem, aby wasze myśli były lekkie.
22.Jednak nie jestem głuchy na modlitwy, które ku mnie kierujecie. Wasze serce winno być do niej ochotne.
23.Nie wysłuchuję modlitw z przymusu, ani tym bardziej z obrzędu, zwyczaju czy rytuału.
24.Gdy dwóch, albo trzech lub więcej jednakowo się modli, tam mnie nie ma.
25.Jestem
26.Dlatego każdy, kto nakłania innego człowieka do modlitwy jest dla mnie obrzydliwy.
27.Więc nie zbierajcie się, aby modlić się do mnie, ale dla poznania Nadziei, którą winniście przekuwać w czyn.
28.Wobec tego, zbędne są wam wszelkie ludzkie organizacje religijne, które miałyby wam służyć ku mnie - ani kościoły, ani zbory, ani synagogi, ani meczety, ani żadne świątynie.
29.W domach waszych modłów nie przebywam, gdyż człowiek winien stać przede mną sam jeden.
30.Zakon jest zapisany, Ewangelie są zapisane, Koran jest zapisany, Nadzieja jest zapisana.
31.Każdy z was winien umieć czytać i pisać i dlatego niechaj czyta Słowo.
32.Czytając nabierzecie mądrości, która wam pozwoli czynić dobrze i kierować człowieka, człowieczeństwo i całej rodziny ludzkiej ku lepszej przyszłości.
33.Człowiek uzyskuje moją łaskę, przez wiarę we mnie, ale która musi równocześnie wypływać z uczynków, przez wypełnianie Nadziei, która dąży do rozwoju człowieka, niezależnie od wiary.
34.Kto pojmie, będzie czynił dobrze i uzyska zbawienie.
35.Kto zatwardzi swoje serce będzie przeklęty na wieki, zarówno przez was, jak i przeze mnie.
36.Pragnę, abyście więcej nie wszczynali o mnie sporów i dlatego nie czyńcie znaków przynależności do Nadziei.
37.Wypełniając mądrość Nadziei jesteście jej wyznawcami, niezależnie od faktu, czy ją bezpośrednio przyjmujecie, czy nie.
38.Popularność jakiegoś poglądu nie świadczy o jego prawdziwości, stąd nie zabiegam o wasze uznanie, ile na wasze działanie.
39.Nikt przez długie modły, ani przez posty nie został nagrodzony przeze mnie. Mam zawsze takich w głębokiej pogardzie.
40.Wiem, co powiecie! - Bóg jest od wysłuchania naszych modlitw, a Nadzieja nas od Boga odciąga.
41.Ludu głupi i opętany! - czy nie wiecie, że modlitwa nie może być ucieczką od tego świata.
42.Przecież Jezus syn Marii mógł uciec od świata, ale musiał dla was zginąć.
43.Powiedziałem Jezusowi synowi Marii: - Nie módl się więcej, gdyż czekają już oprawcy, aby się dopełniło.
44.Modlitwa nigdy nie zastąpi czynu i dlatego jest daremna.
45.Człowiek, który nie odważa się jasno widzieć swojej rzeczywistości, tym czym jest, staje się niewolnikiem strachu i dlatego nikt nie może osiągnąć ludzkiej i mojej wielkości, do której jest zdolny, dopóki zamyka oczy przed swymi trudnościami.
46.Mocny człowiek nie ma potrzeby szukać oparcia, wystarczą do tego zdrowe nogi, zdrowy kręgosłup, zdrowe ręce, zdrowa szyja i zdrowa głowa, szeroko widząca i słysząca.
47.Dlaczego koniecznie chcecie być niewolnikami słabych, niedołężnych, opuszczonych i wykolejonych, dla których jedynie śmierć stanowi ratunek.
48.Kto liczy na śmierć ten się zawiedzie i niech nie oczekuje ode mnie nagrody za taką postawę.
49.W dół nie patrzcie, tam nie ma nic ciekawego.
50.Kto mnie wielbi, niechaj patrzy w górę i niechaj dąży na spotkanie ze mną, ale nie poprzez śmierć, ale przez życie.
51.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - przez śmierć nie może się człowiek spotkać, ale przez żywotne wypełnianie życia zawartego w Nadziei.
52.Kto tego nie czyni, śmierć będzie dla niego całkowitym kresem, zarówno tutaj, jak i tam.
53.Więc nie martwcie się o umarłych i za nich się nie módlcie, jest to rzecz obojętna, ponieważ oni nie chcą wracać do życia.
54.Jeżeli wasze serce pragnie ze mną rozmawiać, niechaj wasze słowa będą ku mnie bezpośrednio skierowane.
55.Powiedziałem Synowi, Apostołom, Prorokom, Sędziom - pragnę osobiście wysłuchiwać modlitw wiernych. Odpowiedzieli: - Amen!
56.Tym samym nie módlcie się do nikogo, tylko do mnie, gdyż w przeciwnym razie wasz trud będzie daremny.
57.Nie twórzcie idealistycznych światów, ich dla was nie ma.
58.Prawda zawiera się w życiu i śmierci.
59.Żyjąc nabywajcie mądrości z poznania Wszechświata, gdyż tam mieści się wyłączna Prawda.
60.Umierając zabierajcie ze sobą Nadzieję, aby była z wami lub przeciw wam.
61.Wówczas o was nie zapomnę.
62.Jestem

Zawiera sześćdziesiąt dwa wiersze.

 

 

LXIV.WROTA

1.Nakazałem Janusowi, aby zawarł wrota sporów, iżby nigdy więcej nie było powodów do wojny.
2.Odszedł Zły od synów ludzkich na zawsze.
3.Wierzycie, czy nie, ale Iblisa nie ma już wśród was, i tym większą odpowiedzialność nałożyłem na rodzaj człowieczy.
4.Rodząca Ewa wystąpiła przeciw prawu, które dla nich powołałem.
5.Ściągnęła mój gniew, zarówno na swoją głowę, jak również na Adama.
6.Miała orędownika w Złym i odtąd synowie i córki Adama i rodzącej Ewy mogły się na niego powoływać w sporach.
7.Gdy rodząca Ewa stała się brzemienna z Adamem, przybył do niej Zły nakazując oddać sobie pokłon, gdyż inaczej porodzi maszkarę. Ewa zlękła się Złego i upadła na kolana oddając płód. Odtąd śmierć zadomowiła się wśród was na zawsze.
8.Ale powiedziałem rodzącej Ewie: - Odtąd Zły nie będzie mieć dostępu przy twoim rodzeniu, aby ród ludzki nie wyginął.
9.Choć odstąpił od rodzącej, nie był skory do posłuszeństwa.
10.Nakazał Kainowi, aby był panem nad Ablem, przez wzgląd na starszeństwo.
11.Rzekł Kain do Abla: - Oddaj mi pokłon, gdyż jestem starszy od ciebie.
12.Odpowiedział Abl: - Niech Ten, który Jest będzie naszym sędzią.
13.Kain złożył ofiarę z płodów ziemi, ale jej nie przyjąłem, przez wzgląd na jego zatwardziałe serce.
14.Przyjąłem ofiarę Abla wywyższając jego ponad pierworodnego brata.
15.Zabił Kain swego brata Abla, gdyż nie chciał, aby starszy służył młodszemu; odtąd Kain stał się ojcem sporów ludzkich.
16.Powiadam wam - całe wasze życie upływa wśród sporów o panowanie człowieka nad człowiekiem.
17.Wygnałem Kaina spośród dzieci Adama i rodzącej Ewy, aby spory nie przeszły na pozostałych braci i siostry.
18.Odszedł Kain od ojca swego i od matki swojej Ewy, aby zamieszkać na Wschodzie.
19.Zabrał ze sobą siostrę, chcąc mieć potomstwo.
20.Adam i rodząca Ewa mieli wiele synów i wiele córek napełniając nimi całą ziemię.
21.Mówili do potomków Kaina: - Wy nie macie z nami swego dziedzictwa, więc nie zamieszkujcie wśród nas.
22.Zbierali się synowie Kaina, aby walczyć przeciw synom Seta, gdyż nie chcieli ustąpić ze swego dziedzictwa.
23.Odtąd narobili sobie nowych bogów i herosów, aby ich wspomagali w walce.
24.Posyłałem im swoje sługi, ale ich mieli za nic i zabijali ostrzem miecza.
25.Oddawali się we wszelkiej rozpuście i pławili się we krwi zabitych.
26.Brat brata Adamowego nie mógł przemóc, gdyż wielka była ich siła.
27.Rozeszli się po okręgu całej ziemi wznosząc liczne państwa, ze swoją kulturą i prawami.
28.Zły powiedział do swoich sług: - Idźcie na Ziemię, abyście posiedli córki ludzkie, i abyście rodziły im dzieci, będąc żonami synów Kaina.
29.Rodzili się wielcy, jakich dotychczas nigdy nie było. Czyż mało o nich w waszych pismach?
30.Czynili wszelkie zło, których nigdy nie doświadczali.
31.Porobili różnorodną broń, aby skuteczniej zabijała; wsprzęgli się do wielkiej pracy na rzecz swoich panów i kapłanów. Wszelkie prawa i zasady podyktowane zostały na potrzeby wojny.
32.Ujarzmili nawet zwierzęta, aby im służyły na wojnie.
33.Sprawiedliwy Enoch ich nauczał, że należy się przeciwstawiać Złemu i wrócić na ścieżkę pokoju pośród braci.
34.Przekazał im pismo, w celu spisywania swoich praw, aby dostrzegli ogrom zdziczenia, którego się dopuszczali.
35.Sprawiedliwy Enoch stał się znienawidzony, zarówno przez Złego, jak i przez cały rodzaj ludzki.
36.Spytałem się Złego: - Czemu wśród synów Adama szerzy się tyle zła?
37.Odpowiedział Zły: - Ziemia jest dana synom ludzkim na zawsze. Będę nad nimi panował po wszystkie ich dni.
38.Rzekłem: - Czemu odbierasz mój przywilej synom ludzkim, abym był ich powiernikiem?
39.Odpowiedział Zły: - Zło jest moją miłością i nie może być wśród ludzi dobra.
40.Ktokolwiek wyznawałby dobro, tego zniszczę.
41.Spośród wszystkich głosów synów ludzkich usłyszałem tylko jeden, który kierował się ku mnie.
42.Umiłowałem Noego, ponieważ był wierny.
43.Powiedziałem Noemu: - Czyń arkę na pustyni, aby każdy widząc to, mógł złożyć stosowne świadectwo wobec moich wyroków.
44.Budował arkę na pustyni przez sto lat i mieli za nic jego poselstwo.
45.Postawiłem Cherubina z płonącym mieczem, aby nikt nie ważył się zniszczyć dzieła pracy rąk Noego.
46.Nawet Zły nie miał przystępu w pobliże.
47.Synowie i córki ludzkie wielce się dziwowali na tę budowlę i niektórzy musieli nawet zginąć od ognistego miecza, gdyż tak była wielka nienawiść do mnie.
48.Oznajmiłem Noemu, aby nie oglądał się na synów ludzkich, gdyż przez niegodziwość i bezustanne spory obrzydziłem ich sobie.
49.Wytracę synów i córki ludzkie wodami, aby złość nie zawładnęła także Niebem.
50.Dałem Noemu dar przemawiania do zwierząt, aby mógł je wszystkie sprowadzić do arki.
51.Nawet wówczas, gdy przez czterdzieści dni wrota były otwarte, mogli się uratować.
52.Ale i przez ostatnie siedem dni zamknięcia arki, byliby się uratowali, otwierając swoje serca ku mnie.
53.Nie ograniczam nigdy liczbę tych, którzy pragną się wyratować od mego wyroku.
54.Powiadam wam - żaden naród, ani żadne pokolenie nie może spóźnić, ani przyspieszyć swojej godziny zagłady.
55.Moim prawem jest ocena tej chwili i nikt nie może mnie w tym wyręczyć.
56.Wyroki przyszłości należą wyłącznie do mnie.
57.Jestem
58.Posyłam zawsze Proroków i Apostołów, aby głosili moje groźby i obietnice.
59.Jednak synowie Adama i rodzącej Ewy stali przeciw mnie uzbrojeni w kłamstwo i szyderstwo, chcąc przeciw prawdzie walczyć, śmiejąc się z moich przykazań i gróźb.
60.Posłałem do niego Noego, aby miał prawo wybrać spośród nich wszystkich sprawiedliwych. 61.Znalazła się tylko najbliższa rodzina, gdyż nawet żona wolała pozostać przy swoich rodzicach, mając jego za opętanego.
62.Zesłałem na nich ogromne masy wody, aby wszelkie ciało ludzkie i wszelki duch niebieski nie mógł więcej szerzyć zła na obliczu Ziemi.
63.Karam wówczas narody, gdy tego się najmniej spodziewają.
64.Choć wołali do mnie o ratunek, każdy z nich musiał zginąć na wieki, gdyż moje przekleństwo pozbawia wszelkiej nadziei.
65.I na cóż im była pycha, buńczuczna złość, rozliczne spory i opieka bałwanów.
66.Tę marność, tę marność, tę marność powaliłem wodami potopu, na świadectwo wszystkim, którzy wyjdą z nasienia synów Noego.
67.Kto wejdzie za wrota, które zatrzaskuję, ten doznaje ocalenia. Pozostając przed nimi, skazani zostajecie na beznadziejność.
68.Baczcie więc na swój los i nie lekceważcie moich słów, aby i wam się nie przytrafiło, co doświadczyli za potopu.
69.Choć opanowali wszelkie krainy Ziemi to jednak wszędzie spotkała ich zagłada.
70.Wiem, iż wy nie wierzycie w potop, i nawet na podstawie kopania w ziemi zaprzeczacie jego istnieniu.
71.Powiadacie, że to bajka starożytnych, która miała tylko lokalny zasięg.
72.Nawet świadectwo Jezusa syna Marii nie bierzecie poważnie.
73.Nie mam wam tego za złe i przecież nie będę zalewał waszych siedzib, aby udowodnić w prawdziwość potopu, gdyż byłoby to nierozsądne.
74.Przysiągłem na siebie samego, że Ziemi nie będę niszczył wodą i słowa dotrzymałem.
75.Powiadam wam - nie trwóżcie się końcem świata.
76.Ziemia, póki będzie tęcza na niebie, będzie istnieć zawsze i nie zniszczę ani wodami, ani ogniem, ani mieczem ognistym was wszystkich.
77.Nie posyłam tych, którzy ze Słowa wróżą koniec świata.
78.Raz przysięgając, przysięgam na wieczność.
79.Jestem
80.Jednak potop nie nauczył synów ludzkich niczego.
81.Nie widząc zwałów i rumowisk domostw nie uświadomili sobie w pełni, czym była ta straszliwa zagłada.
82.Zamieszkali w krainie Szinearu, aby ponownie stanowili siłę mogącą przeciwstawić się mojej woli.
83.Gdy rozmnożyli się licznie, Nemrod nakazał im budować wieżę, aby z jej schodów mogli zdobyć Niebo.
84.Czyż jesteście w stanie wyobrazić sobie budowlę, którą do tej pory nie prześcignięto, tak wysoko się wznosiła.
85.Nemrod szedł po tysiącu osiemset stopniach, zanim doszedł na sam wierzch.
86.Posłałem swego Proroka, aby pytał się Nemroda, dla kogo kazał wznosić tak wielką budowlę.
87.Kazał włócznią zabić wysłannika, aby wykazać, jaki mnie spotka los z jego ręki, jeśli nie uznany zostanie za władcę całej Ziemi i nie zostaną podporządkowane jego jurysdykcji wszelkie byty Nieba.
88.Posłałem orła na jego zgubę, aby przez zabicie ptaka ujawnił swój zamysł.
89.Gdy skrawiona strzała upadła na ziemię ogłosił się mocarzem nakazując, aby tylko jemu lud oddawał stosowną cześć.
90.Uwierzono w jego potęgę i stał się Nemrod pierwszym żywym bogiem, któremu ziemskie istnienie winno było oddawać wszelką wiarę.
91.Posłałem stado kruków, aby walczyły z Nemrodem, lecz zostały pozabijane.
92.I tym razem nie pragnął dostrzec mego znaku.
93.Uszykował cały swój lud, aby urągał Niebu i nie słysząc odzewu z mojej strony obwiesił się wszystkimi imionami i tytułami, które mnie się należały.
94.Moich wysłanników zabijano i znieważano, aby na ich miejscu ustanawiać wszelki rodzaj fałszywych wróżbitów, zaklinaczy i kapłanów obcych bóstw.
95.Ludu mały i zdegenerowany! - nie działam nigdy zbyt pochopnie, zanim się nie upewnię, czy wszystko zostało ujawnione.
96.Gdyby kary spadły bez wcześniejszych znaków, czyżby były właściwie zrozumiane.
97.Obaliłem wieżę siłą wiatrów i trzęsieniem ziemi, a upadek był wielki.
98.Nakazałem wszystkim władcom Babilonu, Ur, Niniwy i Aszuru, aby do woli korzystali z ruiny, jako budulca dla swych siedzib.
99.Dlatego daremnie szukacie jej śladów. Co człowiek jest w stanie zbudować, może również doszczętnie zniszczyć.
100.Z tego huku spadających cegieł, przeraził się cały lud, i pomieszał im się język.
101.Każdy mówił, lecz nikt nie rozumiał jeden drugiego.
102.Powiadam wam, obalam zawsze tych, którzy Niebu urągają swoją mocą.
103.Czyż nie obaliłem kapłanów faraona wieżą, którą kazał zbudować synom izraelskim, aby ze mną się mocować.
104.Poddani Nemroda rozeszli się, aby posiąść całą Ziemię i być jej jedynymi władcami.
105.Uczynili sobie państwa, powołali na trony królów; pobudowali liczne miasta obwarowane wysokimi murami, wsprzęgli do wojny zwierzęta, spętali statkami wszystkie morza i oceany.
106.Nie było skrawka lądu, gdzieby ich stopa nie stanęła.
107.Naród walczył przeciw narodowi, lud zniewalał ludy dla swoich praw i własnych przywilejów.
108.Cała ziemia została zbroczona krwią.
109.Posyłałem Proroków, aby chowali miecze nakazując życie w pokoju - nadaremnie.
110.Zapragnąłem mieć swój lud, gdyż nigdzie nie wymawiano mego Imienia.
111.Jestem
112.Powołałem Abrama z Ur Chaldejskiego, aby stał się ojcem mego narodu.
113.Abraham był ojcem wiary we mnie - jest Muzułmaninem.
114.Z niego wyszedł wielki i liczny naród, który pod wodzą Mojżesza uszedł z bałwochwalczego Egiptu.
115.Opanowali ziemię Kanaanu, aby być moim wiernym ludem.
116.Ustanowiłem im rozliczne prawa, aby żaden przeciwnik nie miał do nich przystępu, gdyż byłby skazany przeze mnie na zagładę.
117.Zamiast być wiernymi, stali się występnymi i poszli za cudzymi bogami, którzy ich nie bronili, ani nie ochraniali, tylko zaplątali w powiązanie z innymi narodami na własną zgubę.
118.Wiele posyłałem Proroków, wiele ich także ginęło od ich ostrza.
119.Dopełnił się na nich czas zagłady, stając się niewolnikami wszystkich narodów ziemi.
120.Posłałem Jezusa syna Marii, celem zwiastowania Ewangelii, ale został zgładzony.
121.Zesłałem Mahometowi Koran, aby uczył, jakie wielkie łaski przygotowano ode mnie wiernym, lecz bardziej rozkochali się w wojnie, aniżeli w pokoju.
122.Czyż nie rozumiecie, że Zakon został rozbity przez słabość Izraela, aż w końcu musieli iść na powrozie.
123.Połamaliście krzyż Jezusa syna Marii przez wojny, zaprzeczając tym samym Ewangelii.
124.Czy Koran nie stał się dla waszych serc daleki, skoro bardziej ukochaliście kindżał od wiary we mnie.
125.Zwiastuję wam teraz Nadzieję i czy również ją odrzucicie myśląc, że nie mówiłem, woląc całkowite swoje spopielenie.
126.Nadałem Izraelowi prawa wojny, gdyż zapragnąłem, aby stanowili najsilniejszy lud, spośród wszystkich okolicznych narodów.
127.Któraż społeczność nie trwoży się przed liczniejszymi wojskami wroga.
128.Synowie Izraela mieli ruszać do boju bez trwogi, gdyż przyobiecałem, iż będę z nimi.
129.Ale czy nakazałem, aby wzajemnie się wyrzynano, w imię chwały dowódców, czy sporów o tron.
130.Na wojnę byli przeznaczeni tylko ci, którzy mieli już życie za sobą, gdy posiedli swoje dziedzictwo, poślubione żony i potomstwo.
131.Wojna jednak nie miała stanowić pretekstu do mordu i okrucieństw, gdyż wpierw winno się było oznajmiać pokój.
132.Wolano jednak mord i zdziczenie, dlatego więc Izrael wpadł w niewolę narodów silniejszych i bardziej licznych.
133.Przez grzechy, których się dopuszczono, nie przebywałem wśród swego ludu, czym otwarłem przed wszystkimi sąsiadami wszelkie bramy i zawory, aby każdy wiedział, iż beze mnie nie ma trwałej opieki.
134.Jezus syn Marii dał wam przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, gdyż każdy, kto wszczyna wojnę, na niej ginie.
135.Tym samym zniósł wszelkie prawa wojny, abyście wpierw stawali przede mną a następnie do świata.
136.Każdy, kto ma skrwawione dłonie nie może nigdy stanąć przede mną.
137.Synom Izmaela zezwoliłem na używanie broni, celem szerzenia prawdziwej wiary, zesłanej w Koranie.
138.Czyż Koran nie został ode mnie zesłany, skoro zaledwie przez jeden wiek tyle narodów i ludów poznało Islam.
139.A jednak bardziej czcili wojnę, aniżeli mnie.
140.Szli ze sztandarem Proroka, celem zadawania gwałtu i panowania nad ludami, aniżeli szerzyć miłość ku mnie wśród nich.
141.W śmiertelnym boju złamałem sztandar wiary mahometan przez rycerzy z krainy północy, aby ukazać wszystkim wiernym, iż nie jestem przy mahometanach.
142.Gdzież mogę znaleźć prawdziwych i wiernych Muzułmanów, skoro zapomnieli o wierze we mnie.
143.Zaprawdę powiadam wam - spośród tylu religii, tylu kościołów, tylu kapłanów, tylu wyznawców nie znajduję moich wiernych.
144.Któż z was może wyznać: - Wierzę w Tego, który posłał Abrahama, Mojżesza, Dawida, Jezusa syna Marii, Apostołów i Mahometa.
145.Czy jest wśród was ktoś, kto na takie wyznanie się nie wzdrygnie i zacznie gorąco zaprzeczać.
146.Tyś powiedział: - "Jestem Muzułmaninem."
147.Dlatego przez ciebie została zwiastowana Nadzieja.
148.Objawiam się zawsze wtedy, gdy dla was nadchodzą trudne chwile, a wyrok jest bliski. 149.Istnieją wśród was ludzie, którzy zapowiadają waszą całkowitą zgubę z mojej strony, opierając się na tekście Słowa.
150.Oznajmiam wam - nikogo takiego nie posyłałem.
151.Wiele wyznaczali dat mego wyroku, choć im tego nie mówiłem.
152.Przyszłość należy wyłącznie do mnie i nie zamierzam nikomu tego przywileju odstępować.
153.Jestem
154.Posyłam mego Apostoła Nadziei, aby wam oznajmił, iż odwołuję wszystkie przywileje i nagrody dotyczące wojny i stosowania oręża w walce.
155.Ze zwiastowaniem Nadziei wzbroniona jest wam wojna w imię moje, i w jakiekolwiek imię.
156.Każdy, kto trzyma broń jest skazany na śmierć z ręki przeciwnika i nie spodziewajcie się ode mnie nagrody.
157.Za wojnę odpowiadają ci, którzy ją wywołują i z tego wszakże powodu również giną.
158.Ale również odpowiedzialność, i to nie mniejszą ponoszą ci, którzy biernie przypatrują się poczynaniom do wojny, i oni także giną, jako ofiary wojny.
159.Nie dawałem wam powodów do wojny, odkąd wyparliście się nauki Jezusa syna Marii, abyście mną nie obarczali waszej przelewanej krwi.
160.Niechaj będzie to prawo wieczne, po wszystkie wasze pokolenia - Każdy, kto zabija lub zniewala przemocą innego człowieka, względnie taką rzecz popiera lub jej świadomie nie chce widzieć, jest przeze mnie przeklęty na wieki.
161.Nakazuję wam czynić pokój, gdyż w nim jest wasza przyszłość i waszych wszystkich następnych pokoleń.
162.Ileż cywilizacji, iluż wspaniałych ludzi zginęło przez wojny, które nic wam nie dały.
163.Twierdzicie, że wojna jest motorem wszelkiego postępu, choć to przecież absurdalne twierdzenie i o tym doskonale wiecie, to jednak nie pozbawione części racji.
164.Każda nowa myśl twórcza legła w gruzach wraz z nadejściem wojny, z każdym pokoleniem coraz straszniejsza i bardziej niszczycielska.
165.Stworzyliście potężne rodzaje środków wojny, o których nawet nie przypuszczałem, iż możecie je wsprzęgnąć do zabijania, choć stworzyłem Niebo i Ziemię.
166.Jestem
167.Mówię wam to nie dlatego, iż jesteście bardziej wytwórczy ode mnie, tylko dlatego, ponieważ nie mam starania w niszczeniu i mordowaniu, ale w budowaniu i w życiu, stąd nie muszę wymyślać narzędzia śmierci.
168.Zamknięte zostały wszelkie wrota sporów, abyście mną nie obarczali za wasze wojny, i żądali ode mnie stosownych nagród za śmierć.
169.Czy chcecie dojść do szaleństwa, aby zniszczyć Ziemię i wszelkie na niej życie.
170.Zwiastowana jest wam Nadzieja, abyście opamiętali się i otrząsnęli się z amoku niszczenia.
171.Znam waszą przewrotność i obnażę waszą zgubną naukę.
172.Sądzicie zapewne, że zwycięski żołnierz, dzięki wstawiennictwu waszych kapłanów, zapewnia sobie zbawienie wieczne.
173.Ale powiadam wam - nie utożsamiajcie mnie ze śmietnikiem. do którego można wrzucać wszelkie brudy, nikczemności i fałszywą naukę.
174.Mam swoje zasady, które wyłuszczałem w Zakonie, Ewangelii, Koranie, a teraz czynię to w Nadziei.
175.Dlatego oświadczam wam stanowczo - żaden z tych, który bierze udział w wojnie nie ma nadziei zbawienia. Stanowi to prawo wieczne po wszystkie wasze dni.
176.Gdy spopielicie Ziemię przez broń o jasności tysięcy słońc, czy inną nie mniej przerażającą w swojej wielkości, ustanie na zawsze znak tęczy i nakażę robactwu, aby pożarły wszelkie ciało ludzkie, iżby Ziemia przestała być zamieszkała przez synów Adama i rodzącej Ewy.
177.Na cóż więc przydadzą się wam spory i wojny, jeżeli za nimi czeka was kres istnienia.
178.Nadzieja jest zwiastowana dla dziesiątek pokoleń, aby wierzyli, iż miłuję człowieka a nienawidzę wszelkie zło.
179.Skoro sami się zniszczycie, nikt nie będzie mógł mnie oskarżyć, iż was nie ochraniałem i zostawiłem samopas.
180.Natomiast, gdy przyjmiecie Nadzieję i ostrze waszych sporów skieruje się w stronę opanowania Wszechświata, z każdym czasem będziemy coraz bardziej równi.
181.Pragnę tego gorąco i nie krzyczcie, iż Nadzieja jest na waszą zgubę.
182.A to, iż część z was straci dotychczasowe zajęcia, jako kapłani kłamstwa, wyjdzie wam z pewnością na dobre.
183.Również i o tę część staniecie się bogatsi.
184.Powiadam wam - warto podjąć takie ryzyko, mając przed sobą same zwycięskie karty.
185.Jeżeli Nadzieja zostanie spełniona i wojen wśród was nie będzie, to powiem Synowi, aby przywrócił prawa zbawienia wszystkim umarłym, dla których przelał krew.
186.I przez waszą wielkość przygotujecie nowe obszary dla tych, których śmierć wyda życiu.
187.Więc wybierajcie, między wojną, samozagładą i zaprzepaszczeniem jakiegokolwiek życia w tym i w przyszłym świecie, a nowym życiem i nową potęgą, która będzie kształtowana tylko przez was.
188.Dlatego powierzcie swoje losy w ręce ludzi silnych, miłujących pokój, którzy potrafią was wyprowadzić poza orbitę Ziemi ku nieskończoności Wszechświata.
189.Tam będę na was czekał, abyśmy byli jedynymi.
190.Ale wpierw musicie sobie powiedzieć: Koniec wojny! Koniec wojny! Koniec wojny!
191.I dlatego właśnie jest wam zwiastowana Nadzieja.

Zawiera sto dziewięćdziesiąt jeden wierszy.

 

 

LXV.IMIE

1.Będziecie się pytać mego Apostoła: - Którego Boga jesteś Apostołem?
2.Nie rozrywaj swych szat, ani nie rzucaj na nich kalumni, ponieważ mają rację zadając pytania niewiary.
3.Każdy może przyjść z oświadczeniem, iż mówi głosem Boga lub podając się za boga.
4.Pośród was jest setki różnych religii, wyznań, obrządków, i wszyscy mówią rzekomo w moim imieniu, ale mnie nie ma pośród nich.
5.Każda rzecz i każda żywa istota ma określoną nazwę, aby identyfikowano właśnie z nią.
6.Wy także macie imiona i nazwiska, abyście się nie pomylili we wzajemnym odróżnianiu się.
7.Z ludzi i zwierząt poczyniliście sobie bogów i herosów, którzy mają swoje imiona.
8.Czyż przeto religia nie jest wymysłem człowieka?
9.Wielu spośród was zwracało na to uwagę, iż bogowie, demony i wszelkie ubóstwione istoty, mają swój rodowód w człowieku.
10.Choć mieli rację, na co wskazuje dobitnie ludzka historia, jednak ich głosy macie za nic i głęboko chowacie je do szuflady.
11.Ale wiem dlaczego tak czynicie, gdyż wszelka religia stanowi zawsze dla was intratny zysk i rozliczne przywileje.
12.Na kłamstwie, analfabetyźmie, ciemnocie i przymusie tuczyliście swoje brzuchy i zaspokajaliście swojej próżności.
13.Stałem się dla was wygodnym przyczynkiem na wszelkie łupiestwo i rozbój. 14.Tak być nie może, i tego właśnie pragnę, abyście zrozumieli dobitnie mój stosunek do was.
15.Objawiłem się po rzeczach stworzonych i dlatego jesteście.
16.Gdyby was nie było, nie byłoby mnie wśród was, choć byłbym przecież niezależnie od istnienia człowieka.
17.Przecież jest tylko to, co jest widoczne i sprawdzalne.
18.Cały Wszechświat jest widoczny, a wszelkie jego prawidła mają swój rzeczywisty wymiar.
19.Wy także macie swoją określoność na tym świecie, choć przecież nie stanowicie pępka Wszechświata.
20.Dlatego istnieję niezależnie od was i moje istnienie nie może być nierozerwalne z waszym bytem.
21.Stąd nie jestem tym, którego sobie wyobrażacie, albowiem zbyt mali jesteście, aby mnie ogarnąć.
22.Wasz świat rozpościera sie wokół waszej gwiazdy i poza nią mało wiecie lub faktycznie nic.
23.A przecież wasze miejsce w świecie to zaledwie ułamek całości i prawa, które zdają się wam prawdziwe, nie muszą mieć wcale zastosowania, gdzie indziej.
24.Wszystko jednak zawiera się w porządku cyfr, które należy odkryć i nadać im prawidła.
25.Wiem, iż potraficie to czynić, stąd konieczność, abyście zbytnio nie zwracali uwagi na wyłączne problemy Ziemi.
26.Jesteście jedną z części wielkiej całości, która również jest znikomą częścią Nieskończoności, mającej wiele materialnych Wszechświatów.
27.Skoro władam wszystkimi rzeczami widzialnymi i niewidzialnymi, tym samym nie mogę podlegać waszym ocenom i waszej wykładni mojej natury.
28.Dlatego nie mam imienia, które byłoby w stanie mnie określić w sposób całkowity i nie budzący żadnej wątpliwości.
29.Jeżeli powiesz: - Mówię w imieniu Jahwe - to czyż nie okrzyczą cię żydem.
30.Choć nie będą mieli racji, jednak trud przekonywania ich będzie daremny, skoro prawda jest i tak częściowa.
31.Natomiast mówiąc w imieniu Ojca Jezusa syna Marii, wykluczysz się z poznania żydów i mahometan, a przecież i do nich jest zwiastowana Nadzieja.
32.Już sobie wyobrażam, jak wielkie kalumnie spadłyby, gdybyś powiedział, iż przemawiasz w imieniu Allacha.
33.Objawiłem się Mojżeszowi pod imieniem Jahwe, choć inni wołają Jehowa, także mając rację.
34.Dla Jezusa syna Marii byłem Ojcem, gdyż był dla mnie synem i jest nadal, i wy jesteście dziećmi moimi.
35.Czyż nie mam być przez was uznany tylko dlatego, iż dla Mahometa byłem Allachem, skoro przecież został przeze mnie powołany na Apostoła nowej wiary.
36.Zaprawdę powiadam wam - objawiłem sie Mojżeszowi pod imieniem Jahwe, Jezusowi synowi Marii jako Ojciec, dla Proroka jako Allach.
37.Więc nie sprzeczajcie się więcej o Imię, gdyż nie w imieniu jest zbawienie i prawda, ale w posłannictwie, które przeciez do was kieruję.
38.Gdy zapytają Apostoła Nadziei w czyim imieniu przemawia, niechaj odpowie:
39. - Jestem
40.Posłał Apostoła Nadziei Ten, który objawił Mojżeszowi Zakon, Ojciec Jezusa syna Marii, który zesłał Koran Mahometowi, a dla naszej wolności Nadzieję.
41.Stąd nie w Imieniu jest wasze wybawienie, ile w treści słów, które do was kieruję. 42.Wzywacie z lubością moje Imię, ale uczynkami zapieracie się słów, które do was kieruję.
43.Teraz widzicie, dlaczego was nie wysłuchuję, pomimo zawoływań i nazw.
44.Łamiąc moje słowa, tym samym mnie się sprzeciwiacie, choćbyście nawet wzywali wielokroć moje Imię i tak wam to nie pomoże.
45.Uczynki wasze was osądzają wedle moich słów, które ku wam kieruję.
46.Stąd nie nazywajcie się wyznawcami tego, czy innego imienia, ani nikogo innego, skoro do was przemawiam za pośrednictwem swego Apostoła.
47.Badajcie dokładnie pisma i na ich podstawie upewniajcie się o prawdziwości wypowiadanych słów.
48.Przecież wiele oskarżeń kierowano pod adresem Mojżesza nie zważając na wypowiadane przez niego błogosławieństwa ani przekleństwa.
49.Jednak dla tych, którzy żyli pod Zakonem nie zabrakło im mego wsparcia, natomiast przeciwnicy otrzymali swoje stosowne do słów rózgi.
50.Jezusa syna Marii rozciągnęli na krzyżu za to, że mienił się być moim Synem, choć był nim istotnie.
51.Osądzono nie słowa, które wypowiadał, ile dobrodziejstwa, którymi obdarowywał Izrael. Nie wierząc musieli wyginąć od słów , których zaprzeczali.
52.Czyż wiara Mahometa we mnie nie była siłą dla całej Arabii. Ale również pod tym imieniem wiele innych narodów i ludów toczyły okropne wojny, wierny z wiernym, wierny z niewiernym, choć i tego nie pochwalałem.
53.Teraz powiadacie: - "Allach jest jeden, a Mahomet jest jego Prorokiem".
54.Czyż mam temu zaprzeczyć, skoro tak jest w istocie.
55.Jednak łaski, którymi obdarzam wiernych nie zawierają się w wyznaniu Koranu, ile w uczynkach, których nakazuje, czego jednak nie czynicie.
56.Daremnie więc mówicie: Jahwe jest Bogiem - choć to szczera prawda.
57.Nic to, iż wyznajecie, iż jest Bóg Ojciec, skoro podeptaliście naukę Jezusa syna Marii - Syna Bożego.
58.Daremna wasza wiara w Allacha, choć powołałem Mahometa na Proroka, skoro wojna i zniewolenie stanowi wasze wyznanie wiary.
59.Dlatego powiadam wam i miejcie to głęboko w swoich sercach - nie w Imieniu Jahwe, które zawiera się w Zakonie, nie w Imieniu Boga Ojca, który objawił się w Ewangelii, ani nie w Imieniu Allacha, który był okrzykiem Proroka, tylko w poznaniu Zakonu, Ewangelii, Koranu i pełnym wypełnianiu Nadziei możecie dostąpić moich błogosławieństw, mej pełnej miłości, silnej wiary i równości.
60.Nadzieja stanowi równość między nami.
61.Jestem
62.Stąd zakazuję wam stanowczo, abyście imienia Jahwe nie ośmieszali, gdyż poślę Anioła, aby doświadczył was w przekleństwach Zakonu.
63.Nie opluwajcie imienia Ojca, abym nie musiał prosić Syna dla zesłania na was wszystkich plag zapieczętowanych w Objawieniu.
64.Wstrzymajcie groźby złorzeczenia pod adresem imienia Allach, iżbym nie musiał prosić Proroka o wydobycie kar, które na was będą się pomnażać z każdym dniem.
65.Nadzieję nie opluwajcie, abyście nie upodobnili swego losu do bytu zwierząt.
66.Zakazuję wam stanowczo, abyście mego Imienia nie włączali do nazw, ani jakiegokolwiek określenia, gdyż jest to dla mnie wstrętne.
67.Odnoście się z szacunkiem do mych Imion, gdyż tym samym okazujecie cześć mnie.
68.Na Imię nie przysięgajcie w sądach, ani w żadnych ślubach, gdyż w razie kłamstwa skazujecie się na wieczną niepamięć.
69.Nie przysięgajcie na mnie, gdyż nie jestem waszą spluwaczką, w której pozbawiacie sie wszelkich paskudztw.
70.Jednak nie lękajcie się mych Imion i nie zmieniajcie Słowo, aby z niego wykreślać lub przemieniać na inne.
71.W Zakonie objawiłem się jako Jahwe, w Ewangelii jako Ojciec, w Koranie jako Allach, w Nadziei daję wam nowe Imię - Jestem,
72.Które znaczy ono, iż niezależnie od wszelkiego czasu, od przestrzeni i od was samych, zawsze byłem, jestem i zawsze będę, i dlatego - Jestem - to moje Imię.
73.Jestem
74.Objawiam Imię w takim języku, w jakim zwiastowany zostaje przez Proroka lub Apostoła.
75.Daję do poznania nowe Imię memu Apostołowi Nadziei, które stanowi - Jestem - to moje Imie.
76.Również tego Imienia nie nadużywajcie, gdyż świadczyłoby to o waszej głupocie.
77.Ale nie mówcie, że Allach to Imię moje zawarte w Zakonie, gdyż nie jest to twierdzenie prawdziwe.
78.W Zakonie objawiłem się jako Jahwe, w Ewangelii jako Ojciec, w Koranie jako Allach, w Nadziei jako Jestem - to moje Imię.
79.Choć jestem tym samym, w zależności od treści posłania objawilem inne imię.
80.Więc nie bądźcie wyznawcami Imienia, ale moimi, gdyż stanowię o waszym żywocie.

Zawiera osiemdziesiąt wierszy.

 

 

LXVI.OBRZEZKA

1.Nakazałem Abramowi, aby się obrzezał i uczynił to wiernie.
2.Obrzezał siebie. swego syna pierworodnego Izmaela, a także wszystkich domowników.
3.W ten sposób oczyścił się przede mną oraz wszystkich swych domowników, od okolicznych ludów i narodów.
4.Każdy, z pokoleń Abrahama, musiał być obrzezany, aby tym sposobem mógł przyjąć Zakon w swoje serce.
5.Zakon bez obrzezki nie miał mocy, ale także obrzezka bez Zakonu była tylko ciałem.
6.Skoro poganie nie czynili obrzezania, nie mogli przyjąć Zakonu i nie dostępowali mego błogosławieństwa.
7.Również nie przyjmując Zakonu, pomimo obrzezania, także mnie wśród nich nie było.
8.Stąd, dopiero poganin stawał się synem Izraela i podlegał mej ochronie, gdy dokonał obrzezki i przyjął Zakon.
9.Ale nie tylko obowiązywała obrzezka pogan, którzy pragnęli być prozelitami, także wszystkich cudzoziemców przebywających między siedzibami Izraela. Tym sposobem miało się uniknąć zanieczyszczenia mego ludu.
10.Obrzezka jednak nie zwalniała od szczerego serca, wręcz przeciwnie, tego wymagała.
11.Wasze czyny były przeciw mnie, choć obrzezka była zgodna z moją wolą.
12.Nakazałem wam jednak wpierw obrzezać swe serce, gdyż wówczas zyskacie moje serce.
13.Zakon nie był targiem między błogosławieństwem a dobrymi uczynkami, przekleństwem a wszelkim czynionym złem.
14.Jeżeli wasze serce nie było skierowane z miłością ku mnie, to zarówno obrzezka była parząca, jak i Zakon kamieniem młyńskim.
15.Czyż przeto, możecie mówić, że Zakon stał się ciężarem?
16.Niechaj będzie przeklęty, kto tak mówi.
17.Zakon był błogosławieństwem do tysięcznego pokolenia tych, którzy mnie miłują i przestrzegają z sercem mych praw.
18.Skoro dotychczas nie było nawet dwustu pokoleń, choć upłynęło wiele tysiącleci, to jakąż nadzieją jest tysięczne pokolenie.
19.Głupcy i ociemniali! - nie widzicie tego wyraźnie?Przecież tysięczne pokolenie to prawie wieczność i już abstrakcja, a równocześnie oznajmiłem, iż tylko równe tysięczne, czyli tym samym nawet więcej.
20.Izrael przez czterdzieści lat miał co jeść, co pić, w czym chodzić, bez chorób i niemocy - i to zaledwie jedno pokolenie.
21.Moje błogosławieństwa przekraczają ludzkie wyobrażenia i nie mogę was karać za waszą ułomność myślową. Czyż możecie również pojąć obraz przekleństw, których doświadczyłem Izrael za nieobrzezane serce?
22.Zawsze nakazywałem, aby byli prawi i w chwilach upadku także powracali z sercem ku mnie.
23.Daleki jestem od popędliwości a szybki do przebaczania.
24.Gdy jednak gniew mój wybuchnie, kary spadają planowo, doświadczają każdego za jego winy.
25.Izrael zaprzedał się w niewolę obcych bogów i płodził z nimi wszelki nierząd świątynny, stąd obrzezka ich nie była dla mnie wiele warta.
26.Choć byli ludem obrzezanym, zacząłem także kierować moje serce ku nieobrzezanym, gdyż wśród nich znajdowałem ludzi godnych wiary.
27.Byli tacy, którzy nie znając Zakonu, żyli Zakonem, choć liczba ich była niewielka.
28.Nawet jednego obrzezanego serca, spośród milionów niegodziwych, nie pominę i ześlę dar łaski.
29.Jestem
30.Jezus syn Marii był żydem wedle Zakonu i urodzenia od Marii, i został obrzezany - nie ukrywajcie tego faktu przed wiernymi.
31.Czyż przeto, Apostołów nie obowiązywala obrzezka? - bynajmniej.
32.Jezus syn Marii przelał swą krew za wszystkich ludzi, aby każdy, kto uwierzy i przyjmie uczynkami Miłość, dostąpi zbawienia.
33.Zbawienie to straciło moć błogosławieństwa tysięcznego pokolenia, gdyż było zmartwychwstaniem, zarówno cielesnym jak i niebiańskim, w którym nie ma już potomstwa.
34.Który jest większy dar - błogosławieństwo tysięcznego pokolenia, czy zmartwychwstanie bez posiadania potomstwa - tego nikt nie wie, gdyż nie ma stron porównania.
35.Dlatego nie mówcie, że Zakon stoi niżej od Ewangelii, gdyż tak w rzeczywistości nie jest.
36.Zakon ustanowiłem dla obrzezanych z tysiąc pokoleniowym błogosławieństwem, Ewangelię z życiem wiecznym dla obrzezanych wiarą serc żyjących Miłością.
37.Stąd obrzezani, żyjący godnie pod Zakonem, nie potrzebowali ofiary Jezusa syna Marii, gdyż byłem dla nich poręką błogosławieństw najwyższych.
38.Ci zaś, którzy uwierzyli w Ewangelię, łaska spływała na nich przez Jezusa Chrystusa, pomimo braku obrzezania cielesnego, na rzecz obrzezki serca, która także winna wypełniać uczynki ducha Zakonu, to jest przykazań kamiennych tablic, danych przeze mnie Mojżeszowi.
39.Kto był wierny nauce Koranu, ten także otrzymał swój dział objawiony przez Proroka.
40.Jestem
41.Nadzieja zamyka dla was obrzezanie Zakonu, obrzezanie serca Ewangelii, wierność Koranu, gdyż zamknąłem wrota zbawienia cielesnego, jak i duchowego.
42.Wypełniając Nadzieję sami posiądziecie moc ciała, która da wam nieśmiertelność i tym samym błogosławieństwo tysięcznego pokolenia, równocześnie moc takiego ducha, w którym Przestrzeń i Czas przestanie być dla was ograniczona, czego zwiastunem była Ewangelia.
Przez wypełnianie Nadziei życie wasze będzie miało czas nagród Koranu, nie jak obecnie - nędzy i cierpienia.
43.Nadzieja zarazem zrówna nas, abyśmy wspólnie panowali, czego nie było w darach Zakonu, Ewangelii i Koranu, a co dla was przeznaczyłem.
44.Natomiast nie żyjąc Nadzieją, upodobnicie swój los do bytu zwierząt, gdyż nie ma już mojej mocy Zakon, Ewangelia, ani Koran.
45.To wszystko wasi poprzednicy podeptali na swoją zgubę.
46.Choć mnie mieli za nic i wy mnie nie uznajecie, jednak wam się objawiłem, gdyż was umiłowałem.
47.Dlatego zwalniam prawa obrzezania, ponieważ przez cielesność nie można wypełnić podeptanego przez Izrael Zakonu, ani przez obrzezane serce dostąpić zbawienia, skoro krzyż zbawienia Jezusa syna Marii został przez was złamany, ani obrzezać wierność, gdyż moc Koranu została zamieniona na wojny i tronowania.
48.Nadzieja zaś nakazuje iść ku przodowi, do czego nie jest potrzebna obrzezka.
49.Stąd Apostoł Nadziei nie jest i nie może być obrzezany, i wy nie musicie być.

Zawiera czterdzieści dziewięć wierszy.

 

 

LXVII.WAGA

1.Jestem na to, aby istniały prawa.
2.Zarówno świat materialny, jak i niematerialny istnieją dzięki prawom, które ustanowiłem.
3.Ten, kto ustanawia prawa, jest równocześnie władcą, i ten przywilej również do mnie należy.
4.Najmniejsze cząstki nieskończoności także są złączone istnieniem praw, i tego nikt nie jest w stanie zmienić.
5.Choć ustanawiam prawa to im również podlegam.
6.Istnieją prawa, których także nie jestem w stanie zmienić i przez tę prawidłowość nie umniejszajcie czci należnej.
7.Właśnie podleganie prawom stanowi o mojej stałości i ona jest wielką nadzieją dla świata, jak i dla was wszystkich.
8.Czcicie bogów, którzy się upijają i czynią różne głupstwa.
9.Bywają i tacy, którzy wyłącznie działają pod wpływem emocji i karają niewinnych, mając złoczyńców za kompanów.
10.Inni gwałcą kobiety a potomstwo z takich nierządnych czynów uważacie za wspaniałe. Czyż można się dziwić, skąd wśród was tyle niemoralności?
11.Wszystkie te bożyszcza są waszymi instynktami i nie mogą być strażnikami praw.
12.Właśnie mój największy przywilej zawiera się w tym, iż prawa ustanowione są niewzruszone w swojej mocy.
13.Nakazałem, aby Słońce świeciło i czyni to od miliardów lat. Nawet swoją Mocą nie mogę je zgasić.
14.Wiem - wy powiecie, iż w tym ujmuję sobie mocy, ale to zasadniczy fałsz. Wręcz przeciwnie - dodaję sobie.
15.Przecież kazano wam wierzyć, że słońce jest powozem, który objeżdża nieboskłon, i to okazało się bzdurą.
16.Helios miałby być większy ode mnie, tylko dlatego, ponieważ był przez was obdarzony działaniem wręcz szaleńczym, gdyż powierzył ognisty wóz w ręce niedoświadczonego syna.
17.Dodając do tego pijatyki, lenistwo, złość na innych bogów, zapominanie z przyczyn łóżkowych z innymi boginiami, względnie córkami ludzkimi - to jak wyglądałby wasz los. Zaprawdę powiadam wam - satyr nie może wami rządzić.
18.Jak mogłaby wyglądać wasza żegluga, gdyby była uzależniona od brodacza siedzącego w głębinach, w towarzystwie różnych nimf, syren i całej czeredy najprzeróżniejszych stworów.
19.A przecież jesteście w tym coraz doskonalsi i to zostaje zapisane na wasze konto.
20.Chcecie ciągłych cudów i o nie się modlicie, ale ich przecież nie ma.
21.Bywało w waszej świadomości tak, że słońce było cudem a przecież już wiecie, jak jest zbudowane i trzeba wieków, aby promień powstały teraz, mógł do was dojść.
22.Skoro Słońce żarzy się teraz to możecie być pewni, iż przez wieki nadal będzie wysyłać promienie, jednocześnie was ochraniając.
23.Tak jest stworzone i mam się tego wypierać tylko dlatego, iż w tym brak poetyckości?
24.Prawa to nie zabobon, ani mistyka, ani filozofia, czy poetyka, ile niewzruszona konsekwencja.
25.Raz ustanowione prawo wiecznie żyje i trzeba potwornych sił, aby je zmienić.
26.Powiadacie, iż mógłbym zmienić tor Ziemi, jeżeli miałbym taką wolę.
27.Wam otwieram Prawdę powiadając - czegoś takiego nie mógłbym uczynić.
28.Czy jestem przez to mniejszy, czy większy w waszej ocenie?
29.Wznosiliście pomniki i świątynie Heliosowi, choć teraz wiecie jak było to rzeczą zdrożną.
30.Natomiast we mnie nie widzieliście rzeczywistego sprawcę wszystkich rzeczy.
31.Faeton miał prawo zmienić skórę potomkom Chama, dla mnie natomiast mieliście wyłącznie pogardę, i teraz wiele z mych działań uważacie za bajki.
32.Sprawuję władzę rzetelnie podczas, gdy wasz Zeus uwielbia rzucać pioruny na niesfornych młodzieńców.
33. Czyż nagle stracił moc przez znajomość piorunochronu?
34.Stąd mogę wam śmiało powiedzieć, że nawet swoich praw nie zawsze jestem w stanie zmienić.
35.Ziemia będzie istnieć dlatego, że na to zostala uczyniona, aby istnieć.
36.Tego faktu nie jest w stanie zmienić nawet chwilowy gniew, skierowany przeciw wam.
37.Istnieje, gdyż stanowi, jedną z uporządkowanych całości i nie mogę niszczyć jednego ogniwa łańcucha wielkiej Galaktyki, a ta całego Wszechświata.
38.Istnieje jako mieszkanie was wszystkich. Przez dysputy filozoficzne nie mogę przecież pozbawić siedzib miliardów istnień.
39.Wiedzcie, że Ziemia ma także swoje prawa, które pozwalają wam na życie.
40.I wy macie swoje prawa, które powodują, że z niemowlęctwa dochodzicie do starości, przeżywając wiele lat. Moglibyście żyć nawet dłużej, ale jest w was także prawo, które pozwala na dożywanie stu dwudziestu lat. Jeżeli ktoś żyje dłużej to jego wyjątkowy zysk, krócej zaś, to już bolesna strata, którą z reguły jesteście tego przyczyną.
41.Więc widzicie sami, że istnieją prawa, które są niezmienne i nieodzowne do życia.
42.Macie więc, wszelkie naturalne prawa odkňywać, badać je i wsprzęgać w poznanie.
43.Powiadam wam - zyskuje stokrotną łaskę ten, który walczy o poznanie.
44.Żołdak rzymski, zabijający starca medytującego nad kółkami i cyframi, nie mógł nawet przypuszczać, jak straszliwą wyrządził krzywdę, nie tylko jemu, ale także mnie.
45.Już choćby za to, że poznał prawa unoszącego się swego ciała w bali, zyskał moją odwieczną łaskę.
46.A ilu takich było więcej.
47.Fakt, iż był poganinem, w niczym nie zmienia istoty rzeczy. Ciałem był przy obcych bogach, wśród których się wychował i także je przyjmował jako, że były wpajane od niemowlęctwa. Jednak odróżniał się od reszty umiłowaniem poznania i właśnie za ten czar umysłu zasłużył sobie ode mnie na wielki dar dalszego poznawania, pomimo śmiertelnego ciosu.
48.Pytałem się Jezusa Chrystusa - czy sprawił, aby zamknięto wielką Akademię?
49.Odpowiedział: - "Czyżbym miał być zazdrosny o ludzki umysł? Nie!"
50.Zaprawdę powiadam wam - chciano walczyć o filozofię Jezusa Chrystusa a zamknięto świat w ciemnicy na przeszło tysiąc lat.
51.Jak mam w głębokiej nienawiści tych, którzy gaszą pochodnię poznania, tak stokrotnie nagradzam tych, którzy niosą światło wiedzy.
52.Niechaj ich trud nigdy nie będzie daremny.
53.Skończcie wreszcie z praktyką zabobonów i lękliwości przed poznaniem.
54.Już za samo szukanie nagradzam.
55.Prawa naturalne, które stanowią fundament Wszechświata, są dla waszego poznania na zawsze.
56.Daję wam nowe prawo i nowe zobowiązanie - działajcie ze wszystkich sił i wszystkich kosztów i całych waszych pragnień na rzecz poznania wszelkich praw naturalnych, zarówno świata widzialnego, jak i niewidzialnego - Nieba i Ziemi.
57.Nie ukarzę nikogo za dociekliwość, nie potępię nikogo za twierdzenia i formułowane zasady, jeśli będą one oparte na poznaniu.
58.Zsyłam moje łaski na tych, którzy żyją poznaniem.
59.Ale nie traćcie czasu na filozofowanie, religianctwo i wszelkiego rodzaje medytacje moralne.
60.Tym zajmowali się wasi przodkowie tracąc wiele setek lat.
61.Przed wami poznanie Wszechświata, a po nim przyjdzie na poznanie Nieba, a po nim mnie poznacie.
62.Jestem
63.Prawo naturalne jest niezmienne dla was i musicie żyć jego poznaniem.
64.Skoro poznacie te prawa, będziecie w stanie je ominąć na wasz triumf.
65.Patrzcie na wagę, po jej wskazaniach wiecie, co jest cięższe.
66.Czyż poznanie nie jest tym samym.
67.Pamiętajcie - co nie jest poznane, nie zasługuje na wiarę.
68.Tego zawsze sie trzymajcie.
69.Powiadam wam i jest to zasada wieczna - nie karam nikogo i wy nie karzcie nikogo za wyznawaną myśl, choćby była sprzeczna z moją myślą lub obalała nawet moje myślenie.
70.Każdego, kogo będą prześladować za poznanie wynagrodzę, was skazując na nędzę duchową.
71.Potępiam zawsze tych, którzy walczą z myślą siłą lub podstępem, a nie myślą.
72.Tacy upodobniają się do węży, którym należy zmiażdżyć obcasem łby.
73.Ale wy nie czyńcie wężom krzywdy, gdyż nie na to je stworzyłem, aby je zabijano.

Zawiera siedemdziesiąt trzy wiersze.

 

 

LXVIII.PODRZUTEK

1.Na to uczyniłem rodzącą Ewę, aby wydawała na świat dzieci.
2.Każde dziecko jest niezbywalną własnością matki i ojca.
3.Do czasu, aż będzie jadać swój chleb, mają prawo je kształtowac wedle swych norm.
4.Powiadam wam - ciężką jest zbrodnią zabierać dziecko rodzicom, jak również pozbawiać dziecko rodziców.
5.Każde dziecko jest nie tylko własnością swych rodziców, ale także całej waszej społeczności.
6.Kto wykrada dziecko, niechaj nie znajduje u was litości.
7.Społeczeństwo ma obowiązek, w równym stopniu, dbać o dzieci.
8.Nakazuję wam, aby każde wśród was dziecko, miało równe prawa w opiece, zdrowiu, nauce, zabawach, wypoczynku i miłości.
9.Kto nakłada na dziecko pracę, aby z niej się utrzymywało, czyni rzecz ohydną.
10.Każda społeczność winna znaleźć dość środków, aby dzieci były w pełni rozwinięte.
11.Między innymi nie wznoście żadnych budowli świątynnych, i nie utrzymujcie instytucji religijnych, ale stosowne fundusze przeznaczcie na rozwój waszych dzieci.
12.Obejdę się bez świątyń i bez kapłanów, ale nic po kalekich i głupawych dzieciach.
13.Jeżeli wasze dzieci będą silne i mądre, czyż społeczności nie zrealizują Nadziei?
14.Nie słuchajcie tych, którzy będą się sprzeciwiać, oni dość mają argumentów na swoją obronę, mając jednak w zanadrzu tylko swój interes.
15.Trzeba było wieków, abyście się wyrwali z ich niewoli, czyż chcecie się ponownie pogrążyć.
16.Dzieci są waszą przyszłością, gdyż one zapewnią byt na starość.
17.Dając im możliwość pełnego rozwoju, sami w latach słabości, zażyjecie chwil miłości i dostatku.
18.Dzieci są waszą przyszłością i nie bądźcie egoistami, gdyż zostaniecie skazani przez nie na powolne konanie, a będą mieli w tym słuszność.
19.Każde dziecko winno mieć należytą opiekę i jest to wieczny obowiązek matki, ojca, dziadków, rodzeństwa i całej waszej społeczności.
20.Każde opuszczone dziecko winno znaleźć u was ochronę i opiekę, aż będzie jadać swój chleb.
21.Stanowi to niezbywalne prawo, zarówno wobec nich, jak i wobec mnie.
22.Żebrzące dziecko jest największą zniewagą społeczności i nie ono jest winne, ani rodzice, ale wy sami.
23.Skoro tylko dostrzegę włóczące się za chlebem dzieci, bądźcie pewni, iż mnie wśród was nie ma.
24.Jestem
25.Kobieta ma prawo zrzec sie praw do dziecka z przyczyn dla niej istotnych.
26.Mężczyzna ma prawo zrzec się praw do dziecka z przyczyn dla niego istotnych.
27.Dziecko nie może stanowić ciężaru dla rodziców, gdyż nie może wychowywać się bez miłości, skazane na poniewierkę.
28.Nie rzucajcie kalumni na kobietę lub mężczyznę, gdy pozbawia się praw do dziecka. Oni po czasie zrozumieją swój błąd i to będzie wystarczającą dla nich karą.
29.Jeżeli kobieta lub mężczyzna zrzeka się praw do dziecka to musi minąć okres roku, abyście mieli prawo pozbawić kobietę lub mężczyznę praw matki lub ojca na zawsze.
30.Dziecko nie może być pozbawione prawa do rodzącej matki i własnego ojca, gdyż nie ono jest winne, iż zostało porzucone.
31.Każdym takim dzieckiem winniście się szczególnie zaopiekować, aby do mnie nie wołało o pomstę, zarówno na rodziców, jak i na was.
32.Kobieta i mężczyzna, którzy pozbawili się dziecka winni w dalszym ciągu łożyć na jego utrzymanie w ilości wystarczającej na niezbędne potrzeby, co przez społeczność winno być określone, lecz nie traktujcie tego jako kary lub zemsty.
33.Ale nie starajcie się zamykać dzieci w sierocińcach, ile zapewnijcie im nowe domy rodzinne.
34.Powiadam wam - stokrotnie nagradzam tych, którzy opiekują się samotnymi i bezdomnymi dziećmi. Ich trud jest zawsze przeze mnie widoczny.
35.Kobieta, czy mężczyzna, którzy takie dziecko przyjmują, nabywają prawo matki lub ojca tego dziecka.
36.Dziecko staje się ich dzieckiem w chwili adopcji.
37.Zapewnijcie dostateczne środki takiej rodzinie, aby nie odczuli to jako ciężaru.
38.Niechaj pokój i radość zapanują w tych domach, w których wzięto pod opiekę samotne i pozostawione dzieci.
39.Nie przeklinam tych kobiet, ani tych mężczyzn, którzy odrzucili swe dzieci; ich radość w nowych domach będzie najlepszą karą za lekkomyślność.
40.Rodzice porzucające dziecko nie mogą wymagać opieki od niego na starość.
41.Dziecko, gdy jada swój chleb, ma prawo świadczyć opiekę swym rodzicom, ale nie większą od przybranych, i jest to jego niezbywalna wola.
42.Każde dziecko winno mieć wśród was równe prawa we wszystkim, jak wobec mnie ma równe prawa.
43.Kto dzieli dzieci jest ohydny.

Zawiera czterdzieści trzy wiersze.

LXIX.

LXIX.ODPOCZYNEK

1.Odróżniłem człowieka od zwierzęcia przez jego wolę i umysł.
2.Dlatego nie mówcie, iż człowiek jest zwierzęciem. Stanowi to ciężką obrazę dla mnie, gdyż jesteście moim dziełem.
3.Wszystko co istnieje stworzyłem i jest dobre.
4.Musicie pojąć - aby powstała Ziemia, musiały ulec zagładzie ogromne masy materii, i jej ruch trwał przez nieskończoność.
5.Ziemia na pewno nie jest centrum Wszechświata, i wiem o tym najlepiej.
6.Niechaj to złudzenie, iż jesteście pępkiem świata, raz na zawsze ulegnie zapomnieniu.
7.Ta myśl była udziałem minionych pokoleń, ale nie może ona was więcej dotyczyć.
8.Wam również tego nie oznajmiłem.
9.Człowiek jest ukoronowaniem mego dzieła stwarzania, i tego faktu nigdy nie pozwolę sobie odebrać.
10.Gdy człowieka nie było, świat był przez to mniejszy.
11.Ku czemu mogłem kierować swój wzrok, jeśli wokoło były martwe obiekty i nieskończone przestrzenie.
12.Stąd, stworzony człowiek stanowił punkt zwrotny mego istnienia, gdyż i wy nie możecie istnieć beze mnie, i choć mogę istnieć, tym niemniej, dzieło stworzenia nie miałoby już tej doniosłości.
13.Obdarzeni zostaliście wolną wolą, czego nikt nie posiada, prócz mnie.
14.Dlatego nakazałem Adamowi, aby przygotowywał swe panowanie nad Ziemią.
15.Skoro mogłem stwarzać, tym samym pragnąłem, aby człowiek przez stwarzanie swego świata mógł w pełni się rozwijać i cieszyć się życiem.
16.A przecież wszystko, co nowe, wynika z pracy.
17.Moja praca dała stwarzanie, wasza natomiast panowanie nad Ziemią.
18.Baczcie, abyście przez wojny i zdziczenie nie zniszczyli dorobku dziesiątek pokoleń pracy waszych poprzedników.
19.Oni także pracowali i starali się, aby wasze życie było lżejsze i jest nim istotnie.
20.Dlatego szczęśliwi są ci, którzy przez uczciwą pracę pomnażają swe dobra, jak również przyszłego pokolenia.
21.Mam na tych szczególne baczenie.
22.Naród, który jest leniwy, cierpi głód i nie mam dla niego zrozumienia.
23.Skoro macie możliwość pracy, winna ona stanowić dla was podstawowy sens życia.
24.Gdybym również nie kierował się tymi miernikami, czyż byście istnieli.
25.Wszystko, co jest używane przez was, zostało stworzone przez wasze pokolenia.
26.Czyżbym miał się gniewać na tych, którzy mienią sie bogami tylko przez to, że swoją pracą zmieniają ziemię.
27.Przecież nie to jest ważne, co mówicie, ale raczej, co robicie.
28.Pracujcie rozsądnie i nie trwońcie się na próżno.
29.Dałem wam obowiązek odpoczynku i nadal on obowiązuje.
30.Sześć dni będziesz pracować a siódmego odpoczniesz - jest to prawo wieczne na wszystkie pokolenia.
31.Jednak nie nazywajcie tego dnia świętem, gdyż nie oznajmiłem wam tego prawa, abyście ten dzień świętowali, ale odpoczywali po sześciu dniach pracy.
32.Przeto nie wszczynajcie sporów o nazwę dnia, gdyż nie jest ani sobotą, ani niedzielą.
33.Dałem prawo sabatu, co wcale nie równa się sobocie.
34.Świętujecie niedzielę i to także jest bez znaczenia.
35.Sześć dni pracujcie, siódmego odpoczywajcie.
36.Odpoczynek nie jest tym samym, co świętowaniĺ.
37.Możecie mieć więcej dni odpoczynku - to wasza sprawa.
38.Skoro was stać na odpoczynek - odpoczywajcie. Jeżeli nie stać - pracujcie, aby niedostatek nie wdarł się do waszych domów.
39.Nie będę was nagradzał za wasze lenistwo.
40.Kto trawi zbytnio czas na ucztach i zabawach, ten w końcu umrze z głodu.
41.Dzień odpoczynku nie musi oznaczać odpoczynienia dla was wszystkich w jednym czasie.
42.Dlatego nie jest to dzień świętowania, ale odpoczynku po sześciu dniach.
43.Sześć dni będziesz pracować i ma to wam zapewnić dość chleba.
44.W siódmym odpoczniesz, abyś o mnie nie zapomniał i więcej czasu miał dla siebie i swoich bliskich.
45.Niechaj dzień ten będzie dla was radosny i wolno wam w nim czynić wszystko, co służy waszej radości. Tylko dla chleba nie pracujcie.
46.Gdyby was jednak konieczność zmusiła do pracy w siódmym dniu, nie będę was za to karał, gdy w innym dniu odpoczniecie.
47.Jeżeli nie odpoczniecie, nie kierujcie modły o uzdrowienie z przemęczenia, ich nie wysłucham.
48.Zesłałem wam Nadzieję, abyśmy wspólnie panowali.
49.Będzie to was kosztowało wiele trudu i wysiłku.
50.Kto poświęca swe życie, aby panować poza Ziemią, tego nigdy nie opuszczę.
51.Gdyby nawet łamał siódmy dzień odpocznienia dla podboju innych światow. tego wspomogę w siłach.
52.Zaprawdę powiadam wam - niechaj cała wasza praca będzie skierowana ku poznaniu poza Ziemią. Tam wyłącznie się spotkamy.
53.Na Ziemi nic już więcej zrobić nie można i nie ma sensu, abym był wśród was.
54.Teraz wy ku mnie dążcie, może w ten sposób staniecie się ludźmi.
55.Gdyby nie ufność w to, nie zesłałbym wam nigdy Nadziei.
56.A tak macie przed sobą nieskończoną przyszłość, czego wasze poprzednie pokolenia nie miały.
57.Dlatego mniej teraz odpoczywajcie, abyście przez wzmożoną pracę osiągnęli Nadzieję.
58.Wówczas będziemy sobie równi i wspólnie odpoczniemy.
59.Jeżeli usłuchacie tych, którzy teraz pragną odpoczywać wiedzcie, iż dość czasu na to będziecie mieć w grobach i znikąd nadziei.
60.Karałem Izrael za nieprzestrzeganie sabatu, gdyż pragnąłem, aby byli ludem świętym, jednak was nie będę za to karał, ponieważ wiem, ile jeszcze macie przed sobą pracy.
61.Lecz będę błogosławić tylko tej pracy, która służy na wyjście was z Ziemi i tym samym wspólne odnalezienie się w nieskończonym Czasie i Przestrzeni.
62.Jestem

Zawiera sześćdziesiąt dwa wiersze.

 

 

 

LXX.ESPERO

1.Posyłałem Proroków i Apostołów, aby objawiali moją wolę.
2.Dlatego oznajmiam tym językiem, którym mówi Prorok lub Apostoł.
3.Mówili nie tylko językiem swego narodu - to oczywiste - także wypowiadali formą, którą pospolicie używali.
4.Więc czemu się gorszycie składnią mych sług.
5.Prorok jest człowiekiem i Apostoł jest człowiekiem, dlatego ich wypowiedzi także są mową ludzką.
6.Choć moje słowa są zawsze pisane, jednak ich sens wyraża się w mówieniu, dlatego nie zawsze odnajdziecie w nich najwznioślejsze formy.
7.Zakon był odrzucony przez pogan, przez zbytnią prostotę języka.
8.Lubując się w wyrafinowanych formach, nie mogli pojąć, że mogę swoją wolę prostym językiem objawiać.
9.Cóż jednak zostało po gramatykach greckich, czy rzymskich, jeśli w treści były puste.
10.Słowa bez pokrycia pozostają martwe, dlatego ich dzieła pozostały tylko martwym ciągiem liter, do których sporadycznie zaglądacie.
11.Nie oznacza, abyście mieli nimi gardzić, gdyż zawierają myśli dobre i warte czytania.
12.Dlatego więcej patrzcie na treść, aniżeli na dobór słów.
13.Ewangelię odrzucali, gdyż była dla nich zbyt prostacka i gminna. Woleli swoje hymny do dziwacznych bogów, choć urobione w kwiecistą poetykę.
14.Jednak Ewangelie są piękne, ale nie na to zostały spisane.
15.Dlatego Koran jest poetycki, ponieważ zezwoliłem, aby Mahomet czuł w swych słowach piękno wierszy.
16.Czyż obecnie jest dzieło, które przewyższałoby pięknem Wschodu? Ale dla współczesnych Prorok był prostakiem i za to właśnie deptali Koran.
17.Wiem, iż do Nadziei się przyczepicie, ale nie robię sobie z tego wyrzutów.
18.Poleciłem pisać Apostołowi w tej mowie, w której sam się wypowiada, gdyż nie mniej ważne jest przez kogo proroctwo lub poselstwo zostaje objawione.
19.Napisane zdanie zawsze ma swego autora. Źle, gdy jego nie ma, i pisarz pozostaje anonimowy.
20.Wiecie przecież dobrze, iż tylko w jednym wypadku osobiście do was pisałem.
21.Dałem Mojżeszowi kamienne tablice, na których wypisałem Zakon.
22.Choć uległy one zniszczeniu, uczyniłem ponownie duplikat.
23.Zawsze wolałem posługiwać się ludźmi do oznajmiania mojej woli, abyście mieli wolną wolę w przyjęciu.
24.Stąd nie czyńcie zarzutów na formę, choć ona nie jest nigdy zbyt prostacka.
25.Mimo to, lubuję się w prostocie, abym tym samym był przez wszystkich zrozumiany.
26.Gdyby Prorok lub Apostoł mówił uczonym językiem, jakbym mógł zwracać się do prostych osób, a przecież oni pierwsi przyjmują z wiarą moje Słowa.
27.Zakon został dany Mojżeszowi po hebrajsku, w dziedziczne posiadanie, i jest światłem i strażnikiem mądrych.
28.Kazałem przetłumaczyć Zakon na języki ludzkie, abyście zrozumieli moje wyroki.
29.Błogosławiłem życiem wiecznym tych, którzy wam przybliżali druk Zakonu. Ich praca i mozół jest dla nich moim błogosławieństwem.
30.Ewangelię powierzyłem Grekom i Rzymianom, aby zamiast wojen, okazywali Miłość wzajemną.
31.Spisano w trzech językach - w aramejskim, hebrajskim i greckim, aby była własnością wszystkich ludów i języków.
32.Kto mniema, iż winna być wyłącznie czytana w języku rzymskim jest niespełna rozumu.
33.Obłąkani! - Jezus syn Marii nie znał łaciny, więc jak możecie przypisywać prawo do wyłączności w tym języku. To nonsens i zbrodnicze żądanie.
34.Ewangelia jest zwiastowana wszystkim narodom i wszystkim ludom w ich ojczystych językach.
35.Dlatego także nie zapomnę o tych, którzy tego dokonują.
36.Tłumacz i sekretarz, drukarz i wydawca Ewangelii stoją do zbawienia zawsze przed pozostałymi. Przykładajcie się do tej pracy szczególnie pilnie, gdyż wszelkie nagrody są wam przyobiecane.
37.Stąd również Koran był napisany w języku Izmaela.
38.Skarżyli na styl a przecież był jasny i zrozumiały.
39.Żydzi gorszyli się: - Nie jest pisany po hebrajsku! - jednak nie chcieli zrozumieć, iż nie do nich był adresowany, ale do Arabów, i swoją rolę spełnił.
40.Stała się światłem i błogosławieństwem dla wiernych, przekleństwem dla żydów i chrześcijan.
41.Nie wierząc w Koran, odeszli jeszcze dalej ode mnie.
42.Skoro chcieli nie słyszeć, więc są głusi; nie chcieli widzieć, są ociemniali.
43.Dlatego potknięcie i upadek będzie ich wiecznym udziałem.
44.Ale również w Koranie oznajmiłem wyraźnie: "Muzułmanie! Jeżeli porzucicie waszą wiarę. Bóg powoła inne narody, Będzie je kochał, a oni Jego pokochają, Ale jeżeli niższym są od wiernych, Wywyższeni będą nad niewiernych" -
45.Wyście jednak znieważyli nauki Mahometa i nie jestem wśród was.
46.Oznajmiłem Nadzieję w pośród nowego narodu, aby rozeszła się wśród wszystkich pogan, stając się jedną wiarą we mnie.
47.Gdy przyjmą Nadzieję, będą za nią walczyć w nowych światach, mając was jednak w odrazie, jak już obecnie was mają.
48.Moja taka wola i taka łaska tym narodom.
49.Synowie Jakuba zmarnowali swój czas i spoczywają w grobach.
50.Grecy i Rzymianie zbeszcześcili Ewangelię i także stracili swój czas, i spoczywają w grobach.
51.Potomkowie Nebajota, Kedara, Abdeela, Mabsama, Masmy, Dumy, Masy, Hadada, Temy, Jetura, Nafisa, Kedmy i Nachalaty rozdarli na polityczne części Koran marnując swój czas, i spoczywają w grobach.
52.Jestem
53.Dana jest Nadzieja narodom północy i całemu światu, aby ich mądrość i nieugiętość poznania i zdobywania nowych światów zastąpiła groby.
54.Obyście nigdy nie musieli w nich leżeć - tym samym marnując swój czas.
55.Wam to oznajmiam a moje słowa są prawdziwe.
56.Pragnę, abyście postępowali rozważnie i konsekwentnie dążyli ku mnie.
57.Daję wam nową wiarę we mnie i więcej nie czyńcie sporów.
58.Zesłałem potop i powaliłem Babilon - mówię - cofam na wieki przekleństwo pomieszania języków nadane przy wznoszeniu Babelu.
59.Daję wam nowe prawo na wszystkie pokolenia - mówcie tylko jednym językiem najlepiej, który sami wybierzecie.
60.Natchnąłem człowieka z pokolenia Apostoła Nadziei, aby stworzył język uniwersalny, i stworzył go dla waszego dobra.
61.Dlaczego więc nie macie z tego daru skorzystać? Korzystajcie, a będzie się wam lepiej żyło.
62.Czyż to nie zastanawiające, iż jest to język nadziei, jakby doskonale stworzony i przewidziany dla Nadziei.
63.Również i tym razem nie pragnę wam narzucać niczego siłą, ale dzięki temu poznanie będzie daleko owocniejsze i może uda wam się prędzej dojść do wzajemnego zrozumienia i pogodzenia.
64.Jakże bliski jest dzień, gdy na całej Ziemi będzie tylko jedna mowa a w całym Wszechświecie, także będzie tylko jeden język. Wówczas będę mógł powiedzieć: - Oto Ludzie!
65.Zaprawdę powiadam wam - jedna mowa i jedna wiara da wam zwycięstwo nad całym światem.
66.Pragnę, abyśmy byli równi.
67.Zdążajcie ku mnie poznaniem i potęgą zdobywania Przestrzeni i Czasu.
68.Dość już się naśpiewaliście, dość już się namodliliście, dość już złożono ofiar, dość złożonych skarbów. Dość! dość! dość!
69.Teraz pragnę, abyście się wyzwolili z Ziemi i zdobyli Przestrzeń i Czas.
70.W przeciwnym razie groby zieją mrokiem ku wam.
71.Nie dajcie się zwieść nikomu, ani wyrwać się od Nadziei, gdyż pozostałbym sam we Wszechświecie, a tak dziećmi moimi jesteście.
72.Bądźcie nimi nadal, ponieważ wyłącznie wysoko zapisane jest wasze wieczne zbawienie.
73.Nigdzie indziej nie ma.
74.Jestem

Zawiera siedemdziesiąt cztery wiersze.

 

 

LXXI.RODZICE

1.Nakazuję wam na wszystkie wasze pokolenia, aż do końca waszych dni - czcij ojca i matkę swoją.
2.Niechaj przeklęty będzie ten, kto nie szanuje swoich rodziców.
3.Ale sąd pozostawcie wyłącznie mnie.
4.Jestem

Zawiera cztery wiersze.

 

 

LXXII.MARZENIA

1.Ustanowiłem, aby czas płynął do przodu.
2.Nigdzie nie ma takiej mocy, któraby zatrzymała Czas.
3.Wasze życie podąża za upływającym czasem.
4.Nadałem prawo, aby człowiek żył maksymalnie tylko sto dwadzieścia lat.
5.Przez tyle tysiącleci prawo to nie uległo zmianie.
6.Prawa, które nadaję są niezniszczalne.
7.Człowiek, dysponujący nawet największą potęgą, nie jest w stanie zmienić nic, choćby nawet jedną literę z moich Praw.
8.Sto dwadzieścia lat stanowi dla was barierę nie do przebycia i daremny wasz wszelki trud.
9.Istnieli tacy, którzy dożywali jeszcze dłużej, ale powiadam wam - były to wyjątki nie stanowiące o regule.
10.Przecież oni świadczą, jak moje prawa są niezniszczalne.
11.Jeżeli potrafili przeżyć więcej lat, czyż inni mają w młodości umierać.
12.Niechaj także dożywają tego czasu.
13.Człowiek może wiele przeżyć, gdyż Matuzalem żył dziewięćset sześdziesiąt dziewięć lat, nie jest to wcale zmyśloną bajką. Gdyby istotnie nią była, czyżby była umieszczona w Zakonie?
14.Właśnie przez tę długowieczność nie wierzycie w pozostałe moje słowa.
15.Ale Matuzalem tyle lat żył i nie zamierzam jego życia skracać, aby wam się przypodobać.
16.Jeżeli żył krócej, tym samym wasze możliwości także się skracają.
17.Dożywając właśnie tylu lat, wasze lata przesuwają się bardzo w przód.
18.Każdy, spośród was powie, iż życie stanowi największą wartość.
19.To samo pragnę wam powiedzieć.
20.Dla człowieka najcenniejsze jest życie i od niego nie ma wyższej ceny.
21.Nawet wiara we mnie nie może teraz stanowić większej wartości.
22.Życie macie jedno, i tylko jedno.
23.Nie było nigdy człowieka, któryby żył dwa razy.
24.Dałem możliwość, aby Uriasz Chetejczyk był narodzonym synem Dawida, gdyż grzech króla stanowił szaleńczy wyraz, a miłość żony do męża czysta.
25.Ale pomimo tego Salomon okazał się niegodny mej łaski.
26.Wolałem, aby wobec takiej postawy, tylko do niego ograniczyć ten przywilej.
27.Czyż wasze życie ma być zawsze skazane na tych niewiele lat?
28.Właśnie Matuzalem stanowić winien dla was przykład, jak doskonałym stworzeniem jest człowiek.
29.Wiele starań musiałem czynić, aby człowiek mógł żyć doskonale.
30.Stąd moja ustawiczna troska i miłość ku wam.
31.Zakon, przez liczne ofiary i czystość ciała, miał doprowadzić synów Jakuba do cielesnej doskonałości.
32.Skoro przyobiecałem, że za wypełnianie Prawa czekają błogosławieństwa do tysięcznego pokolenia, to nie na to, aby było tysiąc umarłych pokoleń.
33.Położyłem przed nimi Zakon życia lub śmierci, przedłużenia dni lub skrócenia.
34.Czyż więc, nie słuszne było Prawo wypełniać i tym sposobem przedłużyć swoje życie.
35.Zakon nie był łatwy, ale nie był też zbyt trudny, aby nie można było jego w pełni wypełnić.
36.Miał być dostępny dla wszystkich, aby nie musieli się wspinać w górę, ani udawać się za morze, ani pogrążać się w głąb ziemi, czy zanurzać w głębinę toni.
37.Nakazałem Mojżeszowi uczenia Zakonu, i uczynił to ze wszech miar godnie.
38.Woleli jednak patrzeć w przeszłość, gdyż pozostawili nierządliwości ludu egipskiego.
39.Bóstwa Egiptu zsyłali tylko śmierć i nie mogli przedłużyć nikomu życia.
40.Nawet ich władcy wpadli w sidła, wierząc w wieczną moc zaklęć.
41.Powiadam wam, nikt nie może spodziewać się nagrody życia, jeśli nie oprze się na moim Słowie.
42.Księgi umarłych układają ludzie i nie oni mają wpływ na życie.
43.We mnie jest życie, gdyż stworzyłem człowieka.
44.Dałem także prawo, abyście umierali, i czy są bogowie, którzy mogą je zmienić, skoro sami umierają.
45.Mnie śmierć się nie ima, gdyż jestem władcą wszelkiego Czasu.
46.Jestem
47.Powiedziałem Jezusowi synowi Marii, aby zwiastował Ewangelię.
48.Gdybyście się miłowali, wasze życie byłoby lekkie, a tak macie same wojny i niegodziwości.
49.Zesłałem Moc na Syna, aby miał prawo wskrzeszać umarłych i czynił to, ukazując jak wielkim darem ode mnie jest Ewangelia.
50.Każdy, kto wierzył we mnie przez Jezusa syna Marii, mógł zaskarbić nowe życie wieczne.
51.Wiem, iż w to również wierzycie i dobrze czynicie, ale wasze uczynki podeptały Ewangelię.
52.Zbawienie było w nauce Jezusa syna Marii i stanowiło o mojej mocy, ktorą mieliście posiąść dla wiecznego zbawienia.
53.Zaprawdę powiadam wam - Ewangelia czyniła człowieka nieśmiertelnym.
54.O ile Zakon wymagał dozgonnego przestrzegania przez wszystkich synów Izraela, zwłaszcza synów Aarona, to Ewangelia wynagradzała każdego spośród was z osobna.
55.Kto wierzył we mnie i wypełniał szczególnie naukę Jezusa syna Marii miał prawo do życia wiecznego.
56.Były to nie cudowne marzenia, ale realna rzeczywistość. Mówię wam to.
57.Gdyby wypełniano Ewangelię, nie byłoby już wśród was śmierci, tak wielką miała moc.
58.Woleliście jednak pozostawać w waszych pożądliwościach i pójść za obcymi bóstwami i fałszywymi naukami.
59.Przez wasze niegodziwości Jezus syn Marii odrzucił was i zamknął zbawienie przez Ewangelię.
60.Powiadam wam - zaledwie cząstka spośród was doznała szczęścia zbawienia.
61.Choć wszyscy z was marzyliście o tym, jednak przez uczynki nie byliście godni, aby marzenie stało sie rzeczywistością.
62.Woleliście miecz, więc zesłałem przez Mahometa miecz na was, aby oni, nie wy - doznali zbawienia.
63.Kochaliście się w pożądliwościach ciała, więc zezwoliłem, aby synowie Izmaela zażywali wszelkich rozkoszy, mając zapewnione zbawienie.
64.Pogardzaliście Prorokiem, więc znikąd nie doznawaliście miłosierdzia.
65.Taki jest los każdego, kto odrzuca moje Prawo.
66.Ale i uczniowie Mahometa łamali Koran i dla nich zamknąłem wrota zbawienia.
67.Czyżbyście więc pozostali bez jakiejkolwiek Nadziei na przyszłość z mej strony - bynajmniej.
68.Zawsze, w słusznym czasie, objawiam moją wolę, tym razem nie pozostawiam was bez przyszłości.
69.Nadzieja nie jest czasem przeszłym, ale waszą przyszłością.
70.Zakon, Ewangelia i Koran są rzeczami minionymi i nie macie potrzeby do nich wracać.
71.Zakon stał się plagami dla Izraela, więc nie wchodźcie w zasięg Prawa, aby i na was się nie rzuciły.
72.Ewangelia stała się walącym krzyżem i baczcie, żeby i was nie zmiótł.
73.Koran stał się mieczem obosiecznym, czyż więc i wy chcecie od niego zginąć.
74.Dlatego nakazuję wam - nie patrzcie w przeszłość, gdyż ich sprawy dla mnie się skończyły.
75.Zesłałem wam Nadzieję przez mego Apostoła, aby dał świadectwo o waszej przyszłości, zamykając na zawsze Zakon, Ewangelię i Koran.
76.Z Zakonu nic nie zostało odjęte, ani dodane, ale przez brak synów Jakuba nie ma mocy i nie ma potrzeby, abym miał nagradzać tych, którzy pragną jego wypełniać.
77.Ewangelie pozostały nienaruszone, jednak bez miłości nie mogły nikogo zbawić.
78.Koran dał synom Izmaela miecz, który sobie sami wytrącili. Przecież teraz jego nie podniesiecie, abyście wzajemnie się zabijali - byłoby to zbrodnicze.
79.Czyż przeto, działam wbrew mym Prawom, które ustanowiłem na czas wieczny?
80.Zakon był wieczny, jeśli byłby przestrzegany. Skoro synowie Jakuba gwałcili przykazania, zamiast błogosławieństw zaznali same przekleństwa. Jednak przekleństwa nie mogą działać wiecznie, gdyż tylko do czwartego pokolenia, i tak faktycznie się stało.
81.Dałem Ewangelii moc zbawienia wiecznego, ale skoro uczynkami podeptano krzyż Jezusa syna Marii, tym samym byłem zmuszony zamknąć wszelkie wrota zbawienia przez ofiarę Syna.
82.Koran dawał pokoleniom Izmaela błogosławieństwa życia wiernych i niekończące się rozkosze ciała i ducha, ale czyż przez wojny i lubieżność nie skierowali ostrza miecza przeciw sobie.
83.Nie jest dodane nic do Zakonu, Ewangelii i Koranu, ani nic odjęte, ale przez brak tych, którzy je wypełniają, stały się martwą literą.
84.Więc nie podnoście wrzasku na mego Apostoła, gdyż nie jest on temu winien.
85.Religia stanowiła dla was doskonały interes i w niej byłem najmniej uwzględniany.
86.Powiadam wam - póki istnieje śmierć, istnieć będzie i cierpienie.
87.Ale jeśli jest już cierpienie to nie pomnażajcie jego jeszcze więcej.
88.Niektórzy spośród was, za cierpienie obrali sobie główny sens życia i tymi wyjątkowo się brzydzę.
89.Cierpienie jest stanem, którego należy zwalczać a nie biernie się przyporządkowywać.
90.Żaden ból nie można przetworzyć na wyższe wartości - to nierązsądne.
91.Zakon, Ewangelia, Koran zostały wam zesłane, gdyż złowiek stale umierał i byłem wam potrzebny.
92.Tylko we mnie mogliście znaleźć drogę do życia.
93.Nadzieja stanowi drogę wyrwania się z objęć śmierci. 94.Jeżeli człowiek nie będzie umierał i tym samym zaznając życie wieczne, nie będę już wam potrzebny i nie będzie religii.
95. Dlatego Nadzieja jest przyszłością ku zwalczaniu wszelkiej religii.
96.Patrzcie więc na Matuzalema, gdyż w jego poznaniu leży wasza przyszłość.
97.Zaprawdę, zaprawdę powiada wam ten, który stworzył Adama i uczynił rodzącą Ewę - niechaj człowiek będzie żyć tyle lat, ile sam potrafi.
98.Który stworzył Niebo i Ziemię, przez Nadzieję mówi wam - cofam przekleństwo nad rodzajem ludzkim w liczbie sto dwadzieścia. Póki istnieje człowiek, niechaj nad nim nie ciąży żadne przekleństwo długości lat życia.
99.Taka moja wola na wszystkie wasze dni. Amen.
100.Jestem
101.Dałem to przekleństwo, gdyż duch Aniołów łączył się z człowiekiem.
102.Choć cofam przekleństwo, to jednak jego moc skutków musicie obalić przez osiągnięcie Przestrzeni.
103.Jeżeli wasi synowie i córki wyjdą poza sferę Ziemi i dadzą pokolenie waszych wnuków, to dopiero ich prawnuki będą mogli wrócić na Ziemię, aby żyć wiekiem Matuzalema. Was już wtedy nie będzie.
104.Ale nie martwcie się, skoro oni posiądą taką moc, to i was wzbudzą z martwych, z prochu waszego.
105.Czyż wtedy będę wam potrzebny, i czy nie będziemy sobie równi?
106.Z pewnością, i nie zaprzepaście tej szansy.
107.Gdy wzgardzicie tymi słowami to realizacja Nadziei może przesunąć się o następne pokolenia, i następne pokolenia i następne pokolenia.
108.Wy zaś wciąż będziecie spoczywać w grobach, bez widoku na przyszłość.
109.A co zrobicie wówczas, jeżeli wasze wnuki nie będą mogli wzbić się wysoko przez wojny, które im gotujecie; tym samym Nadzieja będzie tylko martwym słowem.
110.Oni powiedzą o was: - Leżcie w grobach, gdyż na to zasłużyliście!
111.I będziecie leżeć nie mając znikąd nadziei.
112.Dlatego jest wam objawiona Nadzieja, aby wasze przyszłe pokolenia upomniały się o tych, którzy leżą w grobach.
113.Planet na zamieszkanie jest dość, tylko woli ich posiadania jest stanowczo zbyt mało.
114.Więc nie mówcie, iż Nadzieja to nierealne marzenie, gdyż o niej właśnie marzyli już faraonowie, czyniąc tyle trudu, aby przechować swoje szczątki, by móc żyć ponownie.
115.Moje słowa nie są wam dane na próżno, gdyż jestem ich najlepszym gwarantem.
116.Zarówno Zakon, Ewangelie i Koran najwymowniej o tym świadczą.

Zawiera sto szesnaście wierszy.

 

 

LXXIII.KULA

1.Powiadacie: - "Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi".
2.Jesteście wyjątkowo przewrotni.
3.Człowiek wiecznie usiłuje mnie oskarżyć o zbrodnie, które nigdy nie popełniłem.
4.Dałem wam prawo w Zakonie - Nie zabijaj.
5.Tego prawa nigdy nie odwołałem.
6.Nie zabijaj - jest to prawo wieczne na wszystkie wasze pokolenia.
7.Człowiek stanowi największą wartość, spośród wszystkich wartości.
8.Życia ludzkiego nie można niczym zastąpić.
9.Ani innym życiem, ani dobrami materialnymi, ani ideą, ani czymkolwiek.
10.Z chwilą śmierci gaśnie w człowieku wszelkie pojęcie wartości.
11.Czy możecie przywrócić życie ludzkie za worek złota, za stado pięknych zwierząt, za legiony niewolników, za wspaniałe pałace, za oprawne księgozbiory, za całą planetę, za cokolwiek.
12.Człowiek będzie wciąż martwy, niezależnie od ofiarowanych za niego wartości.
13.Choćby władza króla sięgała słońca, martwy nie może odpędzić much, które latają żarłocznie wokół mar.
14.Stąd nie ma większej miłości ponad tę, gdy człowiek ofiarowuje siebie za człowieka.
15.Dlatego największą miłość okazywały kobiety, gdyż licznie poświęcały swe młode życia dla swego rodzącego się dziecka.
16.One otrzymały ode mnie stosowną nagrodę.
17.Jestem
18.Wiecie, iż Kain zabił Abla i mord stał się doświadczeniem rodzaju ludzkiego.
19.Kain był rolnikiem i spożywał płody ziemi. Żył w przyjaźni ze wszystkimi dzikimi stworami.
20.Rzekł Kain do Abla: - Czemu zabijasz zwierzęta, czyniąc nieprzyjaźń między nami. Czyż mało, żeśmy utracili Eden, jeszcze chcesz mieć wokół siebie samych wrogów?
21.Odpowiedział Abl: - "Taka moja wola i takie moje panowanie nad całą ziemią."
22.Kain znienawidził swego brata Abla.
23.Adam im polecił, aby złożyli ofiarę ze swoich płodów, abym roztrzygnął ich spór.
24.Przyjąłem ofiarę Abla, gdyż miał serce lekkie i sprawiedliwe.
25.Chciałem wypróbować Kaina, czy bardziej miłuje brata swego Abla, czy woli życie wśród zwierząt.
26.Zesłałem ogień na ofiarę Abla, nie przyjmując płodów Kaina.
27.Kain zabił w gniewie swoim, swego brata Abla narzędziem rolniczym.
28.Odtąd śmierć przyszła na rodzaj ludzki ręką Kaina.
29.I zawołał Kain donośnym głosem: - "Niechaj ziemia będzie niebem, a życie na nim moim bogiem!"
30.Namalował na skale bydło i oddawał im cześć.
31.Znienawidziłem Kaina, iż mnie odtrącił.
32.Powstała nieprzyjaźń między nami.
33.Powiedziałem Złemu: - Idź do Kaina i niechaj będzie twoim niewolnikiem.
34.Stał się Kain sługą Złego po wszystkie swoje dni.
35.Potomstwo Adama i rodzącej Ewy czyniło gwałt sobie wzajemnie.
36.Dlatego zesłałem na nich wody potopu, aby wytracić wszelką niegodziwość.
37.Jestem tym, który nadaje prawa i winienem za to otrzymywać należną cześć.
38.Niewolnikom faraonowym nadałem prawa, jakich nie miały żadne ludy na całej ziemi, czyniąc z nich wielki naród.
39.Każdy lud musi mieć prawa i wypełniać je, aby nie zginęło jego imię.
40.Przez Mojżesza nadałem Zakon, aby był światłem Izraela.
41.Nadałem święte przykazanie - Nie zabijaj - gdyż życie ludzkie ma największą wartość.
42.Gdy człowiek zostaje zabity, kończy się jego wartość na zawsze.
43.Stąd morderca pozbawia swego bliźniego najwyższych wartości, gdy zatapia ostrze w jego ciało.
44.Tak więc, zabijając staniesz się przestępcą Zakonu, który cię najsilniej oskarża.
45.Zaprawdę powiadam wam - nie ma cięższego przestępstwa, jak zabić niewinnego.
46.Zabicie Abla sprawiedliwego było ciężką zbrodnią i Kain nie doznał już nigdy spokoju.
47.Nie tylko dlatego, że zabił swego brata, co jest zbrodnią ohydną, ale przez zesłanie na cały ród ludzki śmierci gwałtownej, zadawanej przez innego człowieka.
48.I choć wartość ofiary braci była bliska sobie, to jednak przez czystość serca Abla, jego ofiarę przyjąłem, doświadczając tym samym Kaina.
49.Gdybym jednak wiedział, że przez ofiarę Abl stracił życie, nie nakazałbym nikomu składać ofiar.
50.Krew Abla woła na cały rodzaj ludzki, że zabijać nie wolno. Takie jest prawo wieczne na wszystkie wasze pokolenia.
51.Jestem
52.Abl zabijał zwierzęta i wprowadził nieprzyjaźń ze światem.
53.Chóć wzajemnie się pożerały, jednak nie czyniły krzywdy człowiekowi.
54.Wraz ze śmiercią zwierząt strach padł na wszelkie gatunki i rodzaje, wśród których żyje człowiek.
55.Ale ludzie także stali się istotami gromadnymi i zaczęli panować nad sobą.
56.Nawet potop nie nauczył ich niczego, a może czynili jeszcze większe nieprawości.
57.Posyłałem im Proroków, aby się opamiętali i czynili zgodnie z moją wolą.
58.Moich wysłanników zabijano i krew Abla, aż do ostatnich Apostołów, przemawia przeciw rodzajowi ludzkiemu.
59.Jak długo mam jeszcze nosić te wszystkie wasze zniewagi?
60.Ile mam jeszcze posyłać mych sług, abyście się opamiętali.
61.Ostatnim Prorokiem był Mahomet, choć umarł śmiercią naturalną, jednak zakochaliście sie w rozbojach i gwałtach.
62.Jednak nie wysłałem Azraela, celem skrócenia jego żywota - wyście w tym maczali swoje ręce, gdyż oskarżał was o bałwochwalstwo w moim Imieniu.
63.Dlatego jestem pełen troski o mego Apostoła Nadziei, aby i jemu coś podobnego się nie stało.
64.Mógłbym zesłać powłokę ochronną, ale właśnie wasze postępowanie jest równie ważne, aniżeli jego życie.
65.Z przyjściem Mahometa pragnąłem mieć tylko jedno dziedzictwo nauki Koranu, a jest przecież wiele odłamów i sekt, których nie uznaję i nie przyjmuję.
66.Ustanowiłem Mekkę miastem świętym, i z niego winna być sprawowana wszelka władza nad synami Izmaela.
67.Gwałcicie naukę Koranu i wzdychacie do mnie, abym was ratował.
68.Waszych długich modłów nie wysłuchuję i za nic poczytuję sobie wasze rozprawy.
69.Czyny, czyny i jeszcze raz czyny są najważniejsze.
70.Mahomet nakazał wam walczyć za Islam, gdyż prawa wojny były rzeczą codzienną waszych pokoleń.
71.Ludzie mieli mnie za nic, mną pogardzając.
72.Czynili wielkie obrzydliwości, czego nie mogłem nawet przewidzieć, tak występne były ich uczynki.
73.Posłałem sługi do Sodomy i okolicznych miast, aby zmienili ich życie, gdyż za ich rozwiązłość zapadł wyrok skazujący.
74.Przyszli do Lota i zamiast upaść na kolana i prosić o litość, zapragnęli płodzić w dalszym ciągu nierząd z przybyszami.
75.Tylko trzy osoby były godne, aby ujść z życiem, gdyż żona Lota nie mogła całkowicie uciec od ich plugactw.
76.Czyż mogę być winny za to, iż grzech pozostał nadal w córkach Lota, które gwałcąc swego ojca, równocześnie pozbawiły życia, aby nie wyszło świadectwo hańby.
77.Doprawdy, większego zdziczenia nie mogło być na ziemi.
78.Mam prawo karać tych, którzy żyją występnie.
79.Narody Kanaanu skazili się wielką plőgawością i wydałem na nich wyrok zagłady.
80.Powołałem Mojżesza, aby z niewolników egipskich uczynił wielki i silny naród, znający moje prawa i moją miłość.
81.Wielkich czynów dokonał Mojżesz, gdyż był to lud twardego karku.
82.Mieli obowiązek oczyszczać przed sobą splugawioną ziemię, aby na niej zakładać swoje siedziby i żyć na niej wiecznie.
83.Nadałem im prawa wojny, gdyż bez użycia miecza nie mogliby posiąść tych urodzajnych ziem.
84.Izrael nie kierowałem na spokojne i czyste miasta, które żyły bez grzechu, gdyż czyniłbym rzecz straszliwą.
85.Cały Kanaan był potomkiem nierządu Sodomy i Gomory, także gwałtu córek Lota.
86.Nie było miejsca, które nie byłoby skalane; nie było kobiety ani mężczyzny, żyjący zgodnie z prawem.
87.Izrael miał zapanować nad tymi umarłymi narodami, gdyż los ich został przesądzony.
88.Jednak synowie Jakuba także woleli nierząd od czystości mojej, ich bóstwa ode mnie, ich bezmyślność praw od Zakonu.
89.Przez własne lenistwo wpadli w sidła okolicznych narodów, stając się ich niewolnikami nierządu.
90.Przeto i mój gniew skierował się przeciw Izraelitom.
91.Nadałem w Zakonie prawo, aby człowiek człowieka nie zabijał - i było to słuszne prawo.
92.Gdyby posiedli ziemię Kanaanu i przestrzegali mych Praw, żaden nieprzyjaciel nie postawiłby stopy w ich siedzibach.
93.Byłem tego gwarantem.
94.Ale złość Izraela była większa od okolicznych narodów i zgotowano im los straszliwy.
95.Zapragnąłem, aby już nigdy więcej człowiek nie zabijał człowieka.
96.Gdyby jeden drugiego mordował, żadne prawo nie mogło trwać na swoim miejscu.
97.Czyż Zakon mógł prowadzić do doskonałości, jeśli zezwalał na zabijanie ludzi, choćby nawet przewrotnych i występnych.
98.Tę zagadkę nikt nie jest w stanie roztrzygnąć, gdyż uczynki ludzkie podlegają wolnej woli, których nie można przewidzieć.
99.Choćbym posyłał mego Apostoła z najlepszym świadectwem i mymi prawami to niepodobna przewidzieć jak zostanie przyjęty i czy nie zostanie zgładzony, jak nazbyt wielokrotnie tak bywało.
100.Dałem Synowi Bożemu wielką moc i dostępność łaski zbawienia.
101.Jezus narodził się z Marii i nie był, ani nie jest Bogiem.
102.Zwiastował Ewangelię, aby ludzkość włożyła miecz do pochwy i nigdy wiecej brat nie mordował brata.
103.Jezus syn Marii pozbawił wyłączności łaski Izraela i zesłał swego ducha zbawienia na cały ród ludzki.
104.Przelał swoją krew niewinną, aby człowiek człowieka miłował i był dla niego bratem.
105.Dlatego, bez względu na przynależność narodową, rasową, plemienną, kulturową, nie wolno było zabijać.
106.Każdy, kto miłował ofiarę krwi Jezusa syna Marii, musiał wyrzec się wszelkiego gwałtu, aby posiąść w dziedziczne posiadanie zbawienie wieczne.
107.Ofiara krwi Jezusa syna Marii dawała szczęśliwość dla rodzaju ludzkiego.
108.Gdyby człowiek nie zabijał człowieka, panowałaby wieczna zgoda i powszechna miłość.
109.Przez obietnicę ofiary Jezusa syna Marii życie wieczne dla rodzaju ludzkiego byłoby wieczne.
110.W nieposzanowaniu tego jednego przykazania - Nie zabijaj - tkwi wasza nędza i wasz upadek.
111.Nieodgadnięte są czyny ludzkie.
112.Przecież dobrze wiedzieliście, czego was Jezus syn Marii nauczał, gdyż Ewangelia była dla was dostępna.
113.Ale właśnie wy - uczniowie i kapłani - czyniliście największe odstępstwa wiary.
114.Zabijaliście w imię Jezusa Chrystusa i tego wam nie mogłem przebaczyć, tym bardziej Syn Boży.
115.Rabowaliście w imię Jezusa Chrystusa wznosząc wspaniałe pałace, świątynie, klasztory, choć wam nakazał ewangeliczne ubóstwo, tym bardziej, iż w nędzy żyła wasza owczarnia przez was zniewolona, i tego także nie mogłem wam wybaczyć, tym bardziej Syn Boży.
116.Padaliście na twarz przed obrazami i rzeźbami, a także przed krzyżami w imię Jezusa Chrystusa, choć was tego nie nauczał i nie nakazywał, i także tego nie mogłem wam wybaczyć, tym bardziej Syn Boży.
117.Uczyniliście z Jezusa Chrystusa- Boga, choć wam tego wyraźnie zabraniał i tego szczególnie nie mogłem wam wybaczyć, tym bardziej Syn Boży, który nie jest przecież Bogiem.
118.Jestem
119.Fałszowaliście Słowo, przekręcaliście naukę Ewangelii, włączaliście błędy i nonsensy, aby panować nad umysłami ludzkimi i tego także nie mogłem wybaczyć, szczególnie Syn Boży.
120.Zabijaliście w imię Jezusa Chrystusa prawdziwych sług Ewangelii, i tego także nie mogłem wybaczyć, szczególnie Syn Boży.
121.Mieliście za nic prawdziwą naukę poznania i tych, którzy odkrywali prawa i zasady dzieła stwarzania, i tego szczególnie wam nie mogę wybaczyć, i także Syn Boży.
122.Niechaj wszystkie dzwony úadzwonią i wszystkie stworzenia zaryczą, gdy mówię: - Nie dokonał człowiek większych zbrodni nad człowiekiem, jak w imię Jezusa Chrystusa.
123.Którzy to czynili, niechaj nie doznają nigdy jakiejkolwiek łaski i jakiejkolwiek nadziei.
124.Mój wyrok jest nieodwołalny a dla tych wszystkich straszny.
125.Jestem
126.Wszyscy, którzy czynili nieprawość w imię Jezusa Chrystusa zostali potępieni na zawsze, w wieczną niepamięć.
127.Świadczę o tym tymi słowami na wieczny czas.
128.Jestem
129.W imię Jezusa syna Marii wydałem wyrok na Świątynię, nad Zakonem, nad całym ludem Izraela, aby człowiek przez Ewangelię miał możność życia wiecznego w przyszłym świecie.
130.Ale wyście woleli mordować, zamiast okazywać miłość wzajemną.
131.Czekałem pięć wieków, co uczynicie z Ewangelią i z czystym sumieniem mogłem powołać Mahometa, aby świadczył przeciw wam.
132.Zamieniłem naukę Jezusa syna Marii na miecz Mahometa i okazali się bardziej sprawiedliwsi od was. To przerażające, to niezrozumiałe.
133.Nawet narody pogańskie nie uczyniły tylu okropności w imię swoich bogów, co chrześcijanie w imię Jezusa Chrystusa.
134.Biada tym pokoleniom, biada tym ludom, biada tym wyznawcom.
135.Sąd mój dawno się zakończył a wyrok się uprawomocnił.
136.Jestem
137.Teraz jest wam zwiastowana Nadzieja, abyście zrozumieli moje wyroki.
138.Człowiek, który zabija człowieka, z jakiegokolwiek powodu jest przeze mnie potępiony.
139.Dałem wam jednak prawo, iż ten, który łączy człowieka ze zwierzęciem ma być zniszczony. To prawo nadal podtrzymuję.
140.Nie ma innych spraw, które zezwalałyby na zabijanie człowieka.
141.Nawet najcięższego zbrodniarza można skutecznie odizolować.
142.Człowiek nie może zabić człowieka, jednocześnie oczekiwać ode mnie wiecznej nagrody.
143.Przed wami droga jest wysoko i bardzo daleko, dlatego byłoby nierozsądnie, abyście wpierw się zniszczyli.
144.Zabijanie człowieka pozbawia was wszelkiej możliwości rozwoju.
145.Gdy uszanujecie szczególnie to prawo, wasze istnienie będzie pasmem nieustannej szczęśliwości a życie wydłuży się o nieuchronność.
146.Pokolenia minione niszczyły się przez wojny i wy także do nich należycie.
147.Ale dzięki Nadziei stoicie u progu nowych czasów i tak niewyobrażalnych pojęć, które trudno nawet określić.
148.Błogosławię tym wszystkim, którzy czynią pokój, gdyż w nim zawarta jest droga do Nadziei.
149.Nie wróżcie ze znaku pokoju nadchodzący koniec świata, gdyż to świadczyłoby, iż miłuję się w wojnie.
150.Pragnę, aby symboliczne wrota Janusa były wciąż otwarte, gdyż one właśnie otwierają przed wami cały Wszechświat. Niechaj to będzie wojna o cały świat.
151.Jestem
152.Kierując kulę w kierunku brata swego wiedz, iż sam zostaniesz przez innego zabity, który również zostanie zabity. Czy możesz brać odpowiedzialność za życie innych?
153.Wiem, iż wierzycie w moje zmiłowanie, ale jego nie będzie.
154.Już nie tylko dlatego, iż przelewacie krew braci swoich, ale przede wszystkim z tego powodu, ponieważ odciągacie ludzi od osiągnięcia Nadziei - to jest waszego panowania we Wszechświecie.
155.Panowanie to jest wam nakazane i z niego będziecie rozliczani.
156.Nie zabijaj - jest to prawo wieczne przez wszystkie wasze pokolenia.
157.Gdy będziecie wyruszać na nowe szlaki, nie zabierajcie ze sobą broni, gdyż nie będziecie mieć do kogo strzelać.
158.W nowych światach nie ma przecież wrogich wam istot.
159.Stworzenia duchowe mają prawo was chronić i nie obawiajcie się ich nigdy.
160.Zły do was nie przystąpi.
161.Nie zabierajcie broni, aby nie przyszła wam do głowy niegodziwa myśl, skierowania w moją stronę toru pocisku.
162.Gdy to uczynicie nie odpowiadam za wasz los i los waszych wnuków i waszych prawnuków i wszystkich waszych pokoleń, których już nie będzie.
163.Dlatego lepiej, abyście byli bezpieczniejsi bez broni, aniżeli zniszczeni z bronią.
164.Jestem

Zawiera sto sześćdziesiąt cztery wiersze.

 

 

 

LXXIV.LASKA

1.Dlaczego przeklinacie niepełnosprawnych?
2.Oni nie ze swojej woli są kalekami i nie z mego wyroku się nimi stali.
3.Nie ich wina, iż nie mogą żyć w pełnej sprawności.
4.Przeklinam na wieczność tych, którzy czynią krzywdę osobom upośledzonym fizycznie i umysłowo i nie mogących się przed ludzką złością obronić.
5.Pomsta do mnie należy i jej dotrzymam.
6.Nakazuję wam, na wszystkie wasze pokolenia, aby osobom, które nie są w pełni zdrowe, zapewnić opiekę i pracę.
7.Społeczność oszczędzająca na nich stanie się odrazą dla całego rodzaju ludzkiego.
8.Niechaj w waszych siedzibach nie będzie ludzi z wyciągniętą ręką po chleb, gdyż jest to dla was ciężką zniewagą.
9.Mają mieć godne mieszkanie, właściwe odzienie, opiekę w potrzebie i odpowiednią pracę, aby nie czuli się dla was ciężarem i mieli się czym zająć.
10.Oni są nieszczęśliwi przez ułomność, więc i wy nie dokładajcie jeszcze goryczy przez wyzwiska i szyderstwa.
11.Kto czyni zabawę z kalek niechaj baczy, aby nie został zdeptany przez tłum.
12.Jednak nie czyńcie z ułomności filozofii życia i nie mówcie o nich, iż im właśnie w kalectwie się powodzi. Takie mówienie jest świadectwem braku rozumu.
13.Oni wiele słów kierują ku mnie i odbiorą godną ode mnie zapłatę.
14.Jednak nie sądźcie, iż przez ułomność można otrzymać najłatwiej zbawienie - to absurd.
15.Kto okalecza swoje ciało dla mnie, mnie znieważa i nie mam dla takiego wybaczenia.
16.Dlatego powiadam wam - ci wszyscy, którzy przez cierpienie fizyczne i umartwianie ciała pragną dostąpić zbawienia, są przeze mnie przeklęci na wieczność.
17.Taki mój wyrok na tych, którzy w zadawaniu sobie gwałtu czynią naukę o zbawieniu lub zarabiają na chleb.
18.Stąd wyklinam po tysiąckroć pustelników, anachoretów, słupników, fakirów, rzezańców i wszelkiej hołoty, którzy mniemają, iż przez udręczenie swego ciała doznają mojej łaski.
19.Stworzyłem was ludźmi i pragnę, abyście do zdrowia powrócili.
20.Nie dajcie się zwieść naukom chorych, ułomnych, obłąkanych, zdegenerowanych, lubujących się w cierpieniach, wyzbywających się płci i rodzenia. Tych nie słuchajcie i miejcie ich nauki za bajanie.
21.Świat należy do zdrowych i oni winni być pochodnią ludzkości.
22.Apostoł Nadziei nie jest człowiekiem w pełni zdrowym i właśnie dlatego przez niego, pragnę objawić Nadzieję, aby przyszłość świata była w rękach wyłącznie zdrowych.
23.Gdyby wam zwiastował człowiek zdrowy, czyżbyście nie patrzyli z zaciekawieniem na naukę chorych, jak jest to obecnie.
24.Ale dlatego właśnie, iż jest słaby, pragnę skierować wasze poznanie ku zdrowiu, abyście przeklinali i zwalczali wszelką chorobę.
25.Jeślibyście jednak poszli za filozofią choroby to zdechniecie, znikąd nie mając pocieszenia.
26.Dlatego, niechaj wasze prawnuki nie kaszlą, nie chodzą o laskach i o kulach, na wózkach, niechaj nie czytają za pomocą palcy, pozbawieni narządów i kończyn - tego wszystkiego niech nie doświadczają i wielu, wielu innych cierpień.
27.Lecz szczególnie dbajcie o chorych, aby wśród was nie było chorych.
28.Opuszczanie człowieka w chorobie jest ciężkim występkiem wobec mnie.
29.Gdy będziesz wzywał mnie w chorobie, nie przyjdę z pomocą.
30.Jeżeli przyjmiecie z sercem Nadzieję, choroba będzie waszym dalekim wspomnieniem.
31.Czego jestem rękojmią.
32.Jestem

Zawiera trzydzieści dwa wiersze.

 

 

LXXV.STRAŻNIK

1.Objawiłem Mahometowi zasadę - ilu jest ludzi, tylu jest Aniołów, aby strzegli duszy ludzkiej.
2.Azazil powiedział: - "Nie będę klękał przed człowiekiem, gdyż uczyniony jest z błota i z krwi."
3.Został odrzucony z mego oblicza i Eblis odszedł do siedzib Adama.
4.Rzekłem do Szatana: -"Dlaczego zaprzeczyłeś memu panowaniu nad rodzajem ludzkim?"
5.Szatan odpowiedział: -"Skoro miałem się kłaniać człowiekowi, niechaj przynajmniej będziemy sobie równi w poznaniu dobra i zła."
6.Rzekłem: - "Bądź przeklęty, i idź do synów ludzkich, aby wszelkie ich winy i cierpienia były za twoją przyczyną.
Każdy, kto doświadczy zła, będzie mógł powiedzieć, iż to jest przez ciebie, choćby w tym nie było twojej winy.
Staniesz się szyderstwem i przekleństwem na wszystkie pokolenia ludzi.
Niechaj twoi słudzy żyją wśród synów Adama i rodzącej Ewy, abyś ich doświadczał i był dla nich śmietnikiem żalów i brudów."
7.Odszedł Eblis do siedzib ludzkich, aby wszystkich doświadczać.
8.Posłałem także Dobrych, którzy będąc wśród rodzaju ludzkiego mogli szerzyć dobro i miłość.
9.Eblis był jednak przewrotniejszy i wprowadził wśród was wojnę, której końca nikt nie jest w stanie zatrzymać.
10.Zesłałem potop, gdyż niegodziwość ludzka przeraziła nawet Aniołów.
11.Powiedziałem Eblisowi: - "Niechaj wola człowieka będzie panować nad wami. Jeżeli człowiek zgrzeszy, niech Szatan ma do niego przystęp i niechaj służy wedle woli ludzkiej."
12.Eblis odrzekł: - "Dlaczego mam służyć ludziom?"
13.Odpowiedziałem: - "Ty widzisz człowieka, a on cię nie widzi, więc wpadłby w twoje sidła nie wiedząc o tym. Ustanawiam wyższość woli człowieka nad Aniołami, stąd będziecie im służyć."
14.Zawołali: - "Taka wola i taki rozkaz tego, który nas stworzył."
15.Rzekłem do Eblisa: "Byłeś Azazilem, odbiciem Słowa, doskonałością i moim powiernikiem mądrości.
Zachwycano się twoim pięknem i czystością.
Nie wzbraniałem przystępu do mnie, ani pierwszeństwa w wypełnianiu powinności.
Ugruntowałeś Eden, będąc jego strażnikiem.
Dlatego ustanawiam cię poddanych tych, którym nie chciałeś oddać pokłonu, aby miano w twoim obrazie, wszelką brzydotę, niemoc, zaciemnienie i poniżenie godności.
Staniesz się przezwiskiem, aby najgorszy wśród ludzi miał prawo mówienia o tobie samą plugawa mową, wyręczając sie tobą we wszystkich nieczystościach i zgniłych uczynkach.
Każdy, kto cię usłyszy zwymiotuje, kto ujrzy - zmiażdży obcasem."
16.Eblis upadł na twarz: - "Zgrzeszyłem, niech się stanie wola tego, który mnie stworzył doskonałym."
17.Jestem
8.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - nie Aniołowie kierowali wami, ale wyście mieli możność nimi się posługiwać w waszych uczynkach.
19.Jeżeli uczynki wasze były dobre, mieliście przy sobie Dobrego.
20.Czyniąc zło, służył wam sługa Złego.
21.Zesłałem Zakon, aby przez ofiarę krwi mieliście możność wyzwolić się z własnej niedoskonałości.
22.Prawa dawały wam zgodną ocenę tego, co należy czynić, a czego należy unikać, aby nie grzeszyć.
23.Następstwem grzechów była śmierć, która jest końcem waszej niedoskonałości.
24.Gdybyście czynili samo dobro, grzech nie byłby wśród was i tym samym doskonałość napływałaby w wasze ciała.
25.Nawet i teraz traktujecie moje słowa jak daleką baśń i nie dziwię się temu, gdyż wiele kłamstw trzeba obalić, aby dojść prawdy.
26.Byłem strażnikiem Izraela, a ponad mnie nie ma wyższego.
27.Czyżbym nadawał prawa. których nie bylibyście w stanie wypełnić? - nonsens.
28.Na Zakon trzeba patrzeć od zwiastowania przez Mojżesza, a nie ponad gruzami Świątyni.
29.Przecież to oczywiste, że dla Apostoła Ewangelii zwiastującego wśród pogan, Zakon był cieniem przyszłych rzeczy.
30.Ale błogosławieństwa Zakonu nie zawierają się w upadku synów Jakuba.
31.Na to były kamienne tablice Praw, aby je wypełniano i za to mieli otrzymać stosowną nagrodę.
32.Nakazałem w Prawie, aby ofiarowano wpierw cielca za grzechy tego, który sprawuje funkcję arcykapłana.
33.Jeżeli byłby nieczysty, tym samym wszystkie ofiary stawały się nieczyste, a tak sprawiał swój urząd w pełni czysty.
34.Arcykapłan miał obowiązek nie grzeszyć, gdyż na to został postawiony przede mną.
35.Krew cielca zmazywała to wszystko, co było w arcykapłanie niedoskonałe i wszelkie złe uczynki, które pomimo szczerego serca stały się.
36.Syn Aarona stawał przede mną czysty cieleśnie i duchowo, i nie była to tylko zwykła ofiara, gdyż miała czynić między mną a Izraelem pojednanie wieczne.
37.Choć odnawiane co roku, to jednak przez wieczność, przez wszystkie pokolenia Izraela.
38.Ani to nie była marność, ani tym bardziej cień czegoś przyszłego. Taki pogląd na Zakon był zgubny.
39.Jeżeli serce, czy poznanie arcykapłana tak do tego się odnosiło to daremne było ofiarowanie i niegodnie sprawował swój urząd.
40.Miał służyć między mną a pokoleniami Izraela, aby byli uświęceni.
41.I przecież na to Aaron ofiarował kozła, aby grzechy, których się dopuścili, nie były wciąż przeze mnie pamiętane.
42.Eblis także otrzymywał kozła, nie jako zrównanie ze mną ale, aby włożyć na niego te wszystkie winy i złe uczynki, które były za podszeptem lub inspiracją Złego.
43.Otrzymałem swoją ofiarę w Świątyni, w której przebywałem, i tym samym jednałem się z Izraelem przez czystego arcykapłana.
44.Grzechy i wszelkie nieprawości otrzymywał Azazil, czym wydawano świadectwo, iż nie jest godzien mieszkać wśród synów ludzkich.
45.Byłem wśród Izraela tak długo, jak ich uczynki były słuszne.
46.Skoro grzeszyli i mnie znieważali, stali się tyłaczami po krainach i narodach, których władcą był Szatan.
47.Gdyby Aniołowie kierowali losami ludzkimi, czyżbyście mogli odpowiadać przede mną.
48.Dlatego nakazałem, aby człowiek miał prawo wyboru między mną a Złym.
49.Jezusowi synowi Marii dałem wielką moc czynienia cudów, jakiej nikt nie miał i mieć nie będzie.
50.Mojżesz również czynił cuda, ale ani większe, ani mniejsze, tylko inne, dlatego nie bierzcie ich za przedmiot porównań.
51.Powiedziałem do Słowa: - "Obdarzony jesteś wielką mocą cudów i czyń je chętnie, aby uwierzono w Ewangelię."
52.Jezus syn Marii wolny był od grzechu, dlatego miał tak wielką moc.
53.Posiadał również wolną wolę i mógł, wespół z Diabłem, panować nad całym obszarem ziemi.
54.Wolał jednak zwiastować Ewangelię i przez nią zapanował nad synami ludzkimi.
55.Wiele było Aniołów, którzy was strzegli, wiele było Złych, którzy wam służyli.
56.Zesłałem wam Koran, aby wam przypomnieć, iż jesteście w moich rękach i tych, których posyłam.
57.Wolicie jednak rządy Złego i dlatego śmierć wciąż wam w oczy zagląda.
58.Czyżby to było tak trudne do zrozumienia, iż szczerzycie zęby na dźwięk Apostoła Nadziei.
59.Każdy z was mógłby mieć swego ducha opiekuńczego, ale i tak życie wasze nie byłoby prawe.
60.Przeto złości synów ludzkich nie mogły wciąż obrażać Nieba.
61.Dlatego zawarły się przed wami wrota zbawienia, abyście upodobnili sie do losu zwierząt.
62.W końcu, wasze potworności czynienia zła, przeszły nawet strachem samych synów Złego.
63.Nakazałem więc Aniołom, aby już nie strzegli człowieka wobec losu.
64.Stoicie wreszcie sami na Ziemi.
65.Powiadam wam - nie ma wśród was Dobrych ani Złych, i nie liczcie na ich wsparcie, zarówno w dobrych uczynkach, jak i na drodze zła.
66.Wybrałem dla was takie rozwiązanie, gdyż nie byliście godni opieki Aniołów, tym bardziej, iż niszczyli swoją naturę, widząc wasze wstrętne uczynki.
67.Nawet synowie Zła nie mogli zrozumieć waszych czynów i woleli się od was odsunąć, aby i na nich nie spadła kara.
68.Czy będzie wam tak lepiej? - z całą pewnością.
69.Gdy uświadomicie to sobie, zrozumiecie jak wielką macie przed sobą odpowiedzialność.
70.Wasi ojcowie i praojcowie, gdy czynili zło, mieli na usprawiedliwienie obecność Diabła.
71.Wy tego nie macie i właśnie z tego najwięcej się raduję.
72.Skoro jesteście sami dla siebie, tym samym nie możecie czynić zła, co nas ze sobą winno złączyć.
73.Ale wy powiecie, iż Szatan Diabeł nadal sprawuje swoje rządy i wyprzecie się dla tego faktu Nadziei.
74.Czyniąc tak sprawicie, iż nadal stajecie się synami Złego, choćbyście nawet deklarowali miłość ku mnie.
75.Was jednak nie przyjmę, gdyż urągacie mojej Mocy, czego wam nie mogę odpuścić.
76.Odrzućcie wszelką myśl o Złym, gdyż jego nie ma wśród was i już nie będzie.
77.Czyż, nie jest to w mojej mocy, abym powiedział Ibisowi: - Odejdź!
78.Skoro wam mówię przez mego Apostoła Nadziei, iż Eblisa nie ma wśród was, to nie wypatrujcie jego naokoło siebie. Tym nie wierzycie w moje zapewnienia i także wam nie wierzę w waszą wiarę we mnie.
79.Ale powiecie, iż Objawienie Jezusa Chrystusa mówi, iż jest teraz właśnie Szatan Diabeł ma Ziemi.
80.Wierząc tak, zaślepiacie tylko swój umysł.
81.Każde proroctwo, które ma być, nie oznacza jeszcze rzeczywistego faktu.
82.Apostoł Jan pisał to, co widział i świadectwo jego jest prawdziwe.
83.Ale czyż mógł pisać o pokoleniach współczesnych wam, to jest po dwóch tysiącleciach, skoro już jego uczniowie pragnęli nowych czasów i nowej ziemi.
84.Istota rzeczy polega na tym, iż z imienia Jezusa Chrystusa uczyniono Boga, choć tego nie nakazał nigdy, równocześnie w tym imieniu zawarło się wszelkie zło i występek.
85.I mógłbym dokonać realizacji proroctw, i byłoby to słuszne, jednak pozostali również tacy, którym należało się także moje Słowo i je otrzymali w swoim czasie.
86.Czyż Izmael nie był bratem Izaaka i tym samym nie miał prawa otrzymać błogosławieństwo, skoro właśnie jemu to obiecałem.
87.Gdybym wprowadził rząd Jezusa Chrystusa nad całą ziemią, czyżbyście nie upewnili się w swojej kłamliwej nauce.
88.Wasze kościoły napełniłyby się lamentem i modlitwą tych, których musiałbym skazać na śmierć i wieczne potępienie.
89.Jednak nie wasza to była wina, iż zabroniono wam dostępu do Słowa, a kapłani Jezusa Chrystusa okazali się tak niegodziwi w swojej służbie.
90.Natomiast, cóż byłoby robić z tymi narodami, które wogóle nie poznały wartości Ewangelii.
91.Każdy człowiek odpowiada za te winy, których jest świadomy, więc narody pogańskie nie byłyby w stanie ginąć przez Ewangelię.
92.Wyście jednak woleli ich mordować i dlatego nie mam dla was zrozumienia.
93.Koran zesłałem na to, abyście zrozumieli, jak odstępcza jest wasza nauka i także mnie odrzuciliście.
94.Zwiastowana jest wam Nadzieja dla waszego zrozumienia, iż ani Zakon, ani Ewangelia, ani Koran już nie mają swej mocy.
95.Stąd kierowanie próśb do Aniołów nie przyniesie wam żadnej korzyści, gdyż nie będą wysłuchiwane przez nikogo.
96.Także Złym się nie wysługujcie; ich także wśród was nie ma i nie mogą wam przyjść z pomocą w czynieniu zła.
97.Dlatego stoicie tylko przede mną i stanowi to moje najważniejsze poselstwo, które do was kieruję.
98.Pragnę być waszym strażnikiem, gdy będziecie chętni do zdobywania całego okręgu Wszechświata.
99.Zapomnę o was, jeżeli wasze życie sprowadzicie wokół was samych i waszych codziennych kłopotów.
100.Wtenczas wasza egzystencja stanie się mizerna i nie warta, abym tracił czas na was.
101.Może w ten sposób się opamiętacie i baczniej zaczniecie spoglądać ku własnym poczynaniom.
102.Stoi człowiek sam na Ziemi i świat może dzielić tylko ze mną.
103.Ani z Aniołami, ani ze Złym, ani z bóstwami, których w realności nie ma, ani z ideologiami, ani z Zakonem, ani z Ewangelią, ani z Koranem, ani z Nadzieją. tylko ze mną.
104.Jestem
105.Człowiek może być władcą Wszechświata, skoro sam tego zapragnie i będzie ku temu dążyć, czego moją rękojmią są słowa zapisane w Zakonie, w Ewangelii, Koranie i w Nadziei.
106.Nie przegapcie swego czasu, gdyż innego takiego nie będzie dla was już nigdy.

Zawiera sto sześć wierszy.

 

 

LXXVI.ZEZWOLENIE

1.Patrzę na was i widzę, jak daleko jesteście od szczęścia.
2.Całe wasze życie unormowane zostało przepisami, zakazami, nakazami, wykładnią, interpretacją, zwyczajami, kodeksami, normami, nawet religią niby we mnie, choć ich nie przyjmuję.
3.Czyż w gąszczu tego wszystkiego może być człowiek radosny i szczęśliwy? - wątpliwe.
4.Stąd wiele wśród was ruchów społecznych, politycznych, obyczajowych a nawet religijnych, które stawiają sobie za cel walkę o wolność.
5.Ale wszystkie one zamieniają się w końcu w instytucje ze swoimi statutami, regulaminami, obowiązkami, awansami i degradacją.
6.Walcząc o wolność nakładacie swoim członkom kajdany, aby byli wam posłuszni, choć szermujecie wolnością.
7.Po co te kłamstwa i po co to ogłupianie?
8.Człowiek lubuje się w panowaniu nad człowiekiem i tego nie jest w stanie nikt wykorzenić.
9.Kto zdobywa władzę, boi się ją stracić, i w pierwszej kolejności czyni zabiegi, aby stwarzać skomplikowane zasady i regulaminy zależności między ludźmi.
10.Takie zapatrywania zawsze są pułapką dla tych, którzy pragną ludzkiej wolności, gdyż jakże często następuje wkładanie innym jarzma.
11.Ale i ci, którzy się biernie wam przypatrują, także są podstępni, gdyż zazdrośni o innych, kochają się w zniewalaniu wolnych.
12.Stworzyliście sobie taką kulturę, aby człowiek był dla człowieka poddanym.
13.Nawet królowie są u was zniewalani, cóż dopiero mówić o ludziach.
14.Ale normy życia społecznego jednak być muszą, gdyż człowiek jest istotą zbiorową.
15.Nie może żyć człowiek bez drugiego człowieka.
16.Czy ktoś może powiedzieć - nie mówię! - Wiem, iż są wśród was takie, które czynią śluby, mające na celu nie mówienie. Aby być bardziej podstępne sądzą o mojej życzliwości do tych postępowań.
17.Owszem, widzę ich trud, ale traktuję to jako obłąkanie umysłowe i deprawację moich intencji względem człowieka.
18.Czyżby nagle przemówiły, słuchając tych obraźliwych słów? Niech się wykrzyczą, gdyż tego im brakowało w ciemnych klasztorach.
19.Jak może żyć kobieta bez mężczyzny a mężczyzna bez kobiety?
20.Wiem, iż wy to potraficie i rzekomo dla mnie się poświęcacie lub dla Jezusa Chrystusa.
21.Z pewnością byście pragnęli, abym wam za to dziękował i nagradzał życiem wiecznym.
22.Rodzie obłąkany! - dlaczego nakładacie na siebie pęta, które was zniewalają, nie mając u mnie nagrody, lecz tylko potępienie.
23.Gdybym was za to nagradzał, ziemia stałaby się tylko miejscem dla dzikich zwierząt i łąką dla roślin.
24.To jest oczywistość, ale wy musicie wszystko przekręcać i deprawować wszelkie słuszne zasady.
25.Stworzyłem Adama, aby panował w Edenie nad zwierzętami i roślinami.
26.Dałem jemu zezwolenie, aby czynił wszystko, co uważa za stosowne do swoich pragnień i życzeń.
27.Adam był naprawdę wolny, gdyż poza Edenem nie znał innych światów.
28.Były jednak inne krainy, ale dla niego zbyt odległe, aby miał za nimi tęsknić.
29.Żył w pełnej wolności, gdyż nie miałem potrzeby nadawać jakichkolwiek praw.
30.Byłem z Adamem bezpośrednio i było nam razem dobrze.
31.Stworzyłem istotę rozumną i obdarzoną wolną wolą tak, iż nigdy nie mogłem przewidzieć jego kroków i toku myśli.
32.Umiłowałem swoje dzieło nie dlatego, że było doskonałe fizycznie, ani do mnie podobne, ale przez posiadanie wolnej woli.
33.Zwierzęta mają piękne ciała, choć niedoskonałe, jednak nie są tak bliskie.
34.Adam był istotą myślącą i przez nią obdarzoną wolną wolą.
35.Mógł ze mną swobodnie rozmawiać, nie będąc skrępowany poddaństwem, ani jakąkolwiek zależnością.
36.Miłowaliśmy sie wzajemnie i stąd moja miłość ku wam.
37.Czy mogłem pozwolić, aby Adam był tylko dla mnie? Zapragnąłem uczynić rodzicielkę, aby nie był sam i również posiadał potomstwo, które miałoby objąć w posiadanie całą Ziemię.
38.Rodząca Ewa wykonała swoje zadanie w pełni i stąd tyle was teraz.
39.Jednak wystąpili przeciw mnie, gdyż z chwilą uczynienia Ewy, dałem im pierwsze prawo, zabraniajace spożywania owoców dobra i zła oraz zapewniajace wieczne życie.
40.Mogli być wiecznymi gospodarzami Edenu, gdyby także uszanowali moją wolę.
41.Skoro poszli za odstępstwem Eblisa, ich los stał się straszny.
42.I choć cała ziemia była przed nimi, jednak nadawali już sobie prawa i stosowne przepisy.
43.Mord szedł za mordem, występek za występkiem.
44.Dlatego powiadam wam - żyli w sidłach swoich praw i zasad.
45.Nawet potop nie załatwił niczego, gdyż tacy sami nadal pozostali.
46.Abram żył w Ur, i wiecie przecież o tym doskonale.
47.Byłem jego sercem wielbiony i dlatego stał się Prorokiem.
48.Choć żył wśród wielu bóstw i przepisów kapłańskich, jednak nie przerwał nici nas łączących.
49.Widziałem, jak było jemu trudno zachować zgodność życia z normami swoich plemieńców i skierowałem jego kroki w stronę innych narodów i innych praw, aby był człowiekiem wolnym.
50.Patrzcie na Abrama - to człowiek naprawdę wolny.
51.Był moim wybranym, i choć nieznany wśrod innych, u mnie miał pierwszeństwo.
52.Kapłani Sodomy mieli skomplikowane przepisy falliczne i właśnie przez nie zostali spopieleni.
53.Abraham jednak był szczęśliwy ze swoją Sarą, niewolnicą, i w późnej starości z drugą żoną Keturą.
54.Faraonowie posiadali księgi umarłych i na podstawie tekstu wznosili wielkie budowle, aby przechowywać swoje szczątki. Ich nie ma, a grobowce straszą pustką.
Abrahama szczątki nadal spoczywają w skale, gdyż nikt o nich nie wie, a wam nie powiem, abyście je nie sprofanowali.
55.Narody żyły w jarzmie swoich panów, Abraham we mnie widział tylko swego opiekuna i był z tym wolny.
56.Dlatego powiadam wam - kto poddaje się pod wolę ludzką, staje się ludzkim niewolnikiem.
57.Czyż Job nie wykazał swojej niewinności, i nie musiałem cofnąć ręki Złego, tym samym przydać znacznie więcej dóbr i dzieci, z jego swarliwej żony, wnuczki Diny.
58.Żonie przebaczyłem, ponieważ one lubią krakać, gdy mąż jest sprawiedliwy.
59.Job był Muzułmaninem i sam dla siebie ustanawiał właściwe prawa i zasady, choć żył wśród ludzi, wiary we mnie nigdy nie złamał.
60.Pomimo istnienia szeregu praw, najróżniejszych obrządków i wyznań, był przez wszystkie swoje dni wierny i dlatego odszedł ze świata syty i pełen dni.
61.Gdyby ugiął się pod ciężarem ludzkich zasad i praw, odszedłby z tego świata bez żadnej nadziei, ani widoku na przyszłość.
62.Patrzcie na Joba, to naprawdę człowiek wolny. W takich się najbardziej miłuję.
63.Jestem
64.Widzicie w Mojżeszu tego, który stał się ojcem Izraela. I choć to prawda, lecz to późniejszy skutek jego wiary.
65.Uciekł wpierw na pustynię, aby być wyłącznie ze mną i nie słuchał się nigdy okolécznych kapłanów.
66.Cóż miał od nich usłyszeć, skoro w ich mowie był sam brud i nieczystość cielesna.
67.Posiadał na to dość czasu w swojej młodości, aby tego wszystkiego doświadczyć w Egipcie, skoro był wychowankiem córki króla.
68.Dlatego umiłowałem Mojżesza i stał się największym prawodawcą, jakiego wydała ludzkość, gdyż Zakon jest największym cudem myśli, jaki mogłem dać synom ludzkim.
69.Jego wiara była wiarą prostą, gdyż opierała się tylko na uznaniu wyłącznie mego istnienia.
70.Aby mnie wielbić nie trzeba kościołów, przeróżnych światyń, klasztorów, aszramów, piramid, ofiar ze zwierząt i ludzi, skomplikowanych nauk i rytuału, modlitw układanych na określone intencje, hierarhii ważności urzędów, tej wszelakiej drabiny nonsensów i zależności.
71.I być może czcicie się we mnie, wszak cesarzy Rzymu także za życia ogłaszano bogami, to jednak nie macie ze swoim kultem u mnie upodobania.
72.Wolę wiarę Mojżesza, gdy pasał trzodę swego teścia, czy prostotę nauki Jezusa syna Marii.
73.I choć istniał wcześniej, nim został posłany, jednak miłowany byłem sercem czystym i prostym.
74.Mimo podlegania pod Zakon, wielbił mnie nadal tą samą miłością i prawością serca, a w uczynkach nie było w nim grzechu.
75.Wywyższony został ponad wszelkie istnienie, abym przez miłość miał Syna.
76.Wyście jednak naukę zagmatwali, każąc wyznawcom Jezusa Chrystusa wierzyć w wasze mądrości, aniżeli w Ewangelię.
77.Jeżeli nakazuję coś czynić, to wyrażam się zawsze jasno i dobitnie, aby nie było zmyleń i fałszu.
78.Pomimo takiej oczywistości, kochacie się jednak bardziej w zakłamaniu i długich elaboratach, aniżeli w moich słowach.
79.Dlatego powinniście wiedzieć iż to, co pochodzi od ludzi, nie może służyć ku zbawieniu, ale prowadzi do zatracenia.
80.Ponosicie odpowiedzialność za tych, którzy przez wasze nauki nie moga być zbawieni.
81.Gdybym jednak ich zbawił przez kłamstwo, to czyżbym nie musiał ożywiać wszystkie narody pogańskie, i jaki wówczas byłby sens moich praw i mego istnienia.
82.Jestem
83.Mahomet żył w centrum fałszywego kultu i ich za to nie karałem przez wzgląd na obietnicę daną Izmaelowi.
84.I choć mógł mieć wiele zaszczytów i wyróżnień w sprawowanych funkcjach religijnych, wolał się oddalić, aby mnie szukać.
85.Każdy, kto mnie szuka, temu się ukazuję.
86.Jestem
87.Przez to szukanie Mahomet był godny do przyjęcia Koranu.
88.Ale pomimo zbryzgania krwią Księgi, nadal nieliczni dochowują wiary i są Muzułmanami. Tych nagradzam i świecę ich drogę poznania.
89.A skoro powiedział: - "Jestem Muzułmaninem" - stał się godny i gotowy do przyjęcia Nadziei, zesłanej wam ode mnie.
90.Wasze życie pełne jest trosk i niepokojów, ponieważ nie widzicie przed sobą przyszłości.
91.Najmniejsze wasze poczynania muszą być obwarowane licznymi przepisami i zakazami.
92.Dlatego powiadam wam - nie wydawajcie zakazów na byle jaką okazję.
93.Wiem, co lubię i co przyjmuję.
94.Wasze życie musi być radosne i niechaj będzie pełne muzyki, ale nie tej - ponurej i klasztornej, ale wynikającej z życia i radości świata.
95.Powiadam wam - dość już naśpiewano psalmów i pieśni, oratoriów i chórów w moim imieniu. Czas najwyższy, abyście w swoim życiu odnaleźli także sens życia i radości jutra.
96.Nie gorszę się, jeśli śpiewacie, jeśli tańczycie, jeśli poznajecie świat, jeśli smacznie jecie, jeśli gracie i ćwiczycie ciało, aby było w pełni sprawne.
97.Czyż mogę okazywać wrogość do miłości, jaką sobie wzajemnie okazujecie; do rozkoszy cielesnej; do wydawania na świat potomstwa; do opieki nad wszelką rośliną i wszelkim zwierzęciem; do nauki, która przed wami odkrywa poznanie Wszechświata; do pracy twórczej dla dobra i piękna was wszystkich; do zdobywania innych światów, do wszelkiej pracy, która wam daje chleb i panowanie.
98.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - niechaj wasze życie będzie wolne, a nie podlegające zakazom i przepisom z byle jakiego powodu.
99.Staram się wam ukazać, co powinno być w waszym życiu, ku czemu macie dążyć i czego macie się pozbyć, abyście byli w końcu wolni.
100.Niechaj wasza moralność będzie skierowana na przyszłość, kładąc szczególny nacisk na to, co być powinno.
101.Powinna być miłość wzajemna człowieka do człowieka; powinna być stosowana rozkosz miłosna mężczyzny do kobiety i kobiety do mężczyzny na zasadzie wolnej woli; powinna być pełna godność rodzenia i bycia ojcem; powinna być wolność radości, zabawy i wesela, abyście z ufnością zapominali o dniach przebytych; powinna być zachowana zgodność pracy i podziału dóbr świata, aby nikt nie był głodny i nie musiał wyciągać przed siebie ręki; powinien być jeden rząd, który kierowałby ludzkość ku zdobywaniu nowych światów, aby przyszłe pokolenia miały również swój szczęśliwy świat; powinna być jedna wiara we mnie, która was wyzwoli od śmierci.
102.Ale jeśli jest ciemnota i zabobon, frymarczenie dla niskich celów mądrością ludzką, ustawiczna batalia o władzę i nowy podział świata, to również Nadzieja będzie miała ten sam los, co Zakon, Ewangelia i Koran.
103.Skoro ciągle będziecie walczyć przeciw człowiekowi i ustawicznie wszystkiego zabraniać przez podkreślanie tego, czego być nie powinno, to nie będę już więcej wśród was i poczekam, aż wyniszczycie się wzajemnie.
104.Takie rozwiązanie będzie wówczas najlepsze i jedyne dla was.
105.Dlatego wszystko, co czyniło człowieka wielkim, miało ustawicznie swoje źródło w walce o osiągnięcie dobra a nie przez zmaganie się o odwrócenie czegoś, co było uważane przez was, jak i przez waszych zauszników za złe.
106.Stąd nie żyjcie w ciągłym strachu i na nim nie budujcie swojej przyszłości, gdyż nigdy strach nie może być dobroczynny dla życia.
107.Wielu wśród was jest takich, którzy kochają się w rzucaniu na was opętańczego strachu, ale nie miejcie z nimi swego udziału.
108.Wyłącznie nadzieja a nie strach jest czynnikiem twórczym w ludzkich sprawach.
109.Dlatego zesłałem wam Nadzieję, abyście twórczo byli ludźmi wolnymi.

Zawiera sto dziewięć wierszy.

 

 

LXXVII.ŁOŻE

1.Zaprawdę powiadam wam - wiele zła i zbrodni wyrządzono w imię moje i w imię wszelkich religii.
2.Czy jest możliwe, aby to wszystko wyrównać?
3.Jednak z religii uczyniono narzędzie ucisku człowieka przez człowieka i mojej w tym winy nie ma.
4.Objawiłem moją wolę w Zakonie i każdy może czytać i być świadomy moich praw i woli.
5.Jezus syn Marii zwiastował wam Ewangelię i trud w istocie był daremny. Macie możliwość czytania i zorientowania się w słuszności mych słów.
6.Koran jest dzisiaj poczytną księgą, a prawa w nim zapisane wypełniane z obrzezanym sercem.
7.A co można powiedzieć o innych księgach mieniących się świętymi, czy kodeksami, czy hymnami pochwalnych bóstw?
8.Wszelkie zło wyrządzane przez tradycyjne religie było skierowane na niszczenie wolnej woli i wolnej myśli - dwóch podstawowych elementów człowieczeństwa.
9.Bez wolnej woli i wolnej myśli stalibyście się podobni do zwierząt domowych, które nie mogą myśleć o istocie mego istnienia i mych prawach.
10.Zakratowaliście dostęp do mnie a ze mnie uczyniono straszliwego potwora, który wytraca wszystkich i wszystko, co nie leży w kanonach waszego rozumowania, mającego za cel zniewolenie człowieka.
11.Stąd wasza moralność to ciągły zakaz, groźba i ogień piekielny.
12.Dość! Dość! Dość już tego, po wszystkie wasze dni!
13.Jestem
14.Pragnę usilnie, aby zapanowało jak najwięcej szczęścia dla jak największej liczby ludzi i jest to moja wieczna wola.
15.Nie sądźcie, iż szczęście dostąpicie po śmierci - to złudne.
16.Jeżeli nie będziecie szczęśliwi w tym życiu nie ma powodu, aby wam zapewnić szczęście także w przyszłym.
17.Niechaj więc wasza moralność, która winna wynikać z moich praw, będzie oparta na ukochaniu życia, gdyż ono jest waszą największą wartością.
18.Wyrzekam się samego siebie, i nie pragnę, abym był waszą największą wartością.
19.Nowe są to słowa i nie zamierzam je przekręcać.
20.Skoro mnie będziecie wyżej cenić, aniżeli wasze życie, czyż nie stanie się fałsz z mojej strony.
21.Wobec tego, wolę już sam się skryć za waszym ukochaniem życia, aby wasze dni były pełne.
22.Jeżeli nie będzie waszego rozwoju, czyż nie ujmiecie memu dziełu stwarzania.
23.Więc miejcie pełne zadowolenie z rozwoju istoty ludzkiej, gdyż będzie to najwymowniej stanowić o triumfie mego istnienia.
24.Kto zamyka się w sobie, czyniąc dla mnie, tego zamykam poza sobą.
25.Wasze życie niechaj będzie jego ukochaniem, gdyż w przeciwnym wypadku nie mamy żadnych wspólnych nici.
26.Wyłącznie czyny świadczą o was i dlatego miejcie je w pozytywnym charakterze.
27.Wszyscy rodzicie się dobrzy i nie ma wśród was zła, ale przez nabywany zły przykład i zepsucie myśli, popadacie w jeszcze większe zło.
28.Dlaczego zabraniacie ludziom zwykłych przyjemności życia, nakładając jarzmo waszych teorii i zabobonów w imię moje.
29.Zatruwacie tylko swoim trupim odorem całe społeczności i poszczególnych ludzi, gdyż macie w tym rozmiłowanie.
30.Ludu obłąkany! - dlaczego kroczycie drogą luminarzy złych myśli i przesądów.
31.Nakładają na was obrożę tego życia, jak i również przyszłego.
32.Zadepczcie tych, którzy wzbraniają wam żyć, cieszyć się życiem, kochać się wzajemnie, czynić szczęście ludzkie.
33.Skoro wasze życie to droga represji i zakazów to wolę na was więcej nie patrzeć.
34.A może w agoni chcecie znaleźć pocieszenie?
35.To obłęd, skoro tak myślicie.
36.Mnie wśród takich nie ma i nie będzie.
37.Nadzieja nie opiera się na pobożnych życzeniach czynienia dobra, ale na realnych zasadach wielkości człowieka i zrzucenia wszelkich kajdan religii, zacofania, ciemnoty i nikczemności.
38.Także nie jest lekarstwem na życie, ale kierunkiem, do ktorego winien zmierzać człowiek.
39.Nim nie jestem i nie pragnę być już więcej.
40.Wpierw zdobyjcie Wszechświat, aby ze mną się spotkać.
41.Żyjcie wolni, gdyż niewolnicy godni są bata i polewki.
42.Wy jesteście ludźmi i wpierw musicie rozjaśnić wasze życie i ukochanie życia, abym mógł was w pełni widzieć.
43.Nadaje wam nowe oblicza prawa - wszyscy ludzie są sobie równi.
44.Jestem
45.Znoszę wszelkie prawa kapłańskie, królewskie, panowania i sądzenia, rasowe i religijne.
46.Niechaj człowiek człowiekowi będzie równy po wieczny czas.
47.Niechaj to prawo będzie pochodnią waszej drogi i waszego celu życia.
48.Dlatego też kobieta jest równa mężczyźnie we wszystkim.
49.Takie moje prawo i taka moja wola po wszystkie wasze dni.
50.Niechaj przeklęty będzie ten, kto łamie to prawo i niechaj imię jego zostanie wymazane wśród was na zawsze, gdyż o takim przestaję wogóle pamiętać.
51.Dlatego też żona nie jest własnością swego męża i taka zasada stanowi łamanie wszelkiej zdrowej moralności.
52.Wobec tego, nie można odstępować żony innej osobie, gościowi, przyjacielowi, sprzedawać za pieniądze, czy cokolwiek, gdyż nigdy żona nie stanowi własności męża.
53.Na samą taką myśl, żona ma prawo wzgardzić mężem i jest wolna od wszelkich węzłów małżeńskich.
54.Gdyby mąż czynił przemoc wobec żony, jako istota słabsza fizycznie, ma wszelkie prawo do obrony i skutki obciążają zawsze męża.
55.Również żona nie może odstępować męża innej kobiecie.
55.Dlatego wzgardziłem Lotem, gdyż wypychał swoje córki w ręce rozpustników, zamiast samemu stawić im czoło. Czyż mogłem je karać za zgwałcenie ojca, skoro sam to pochwalał?
57.Dlatego nie rzucajcie kalumni grzechu na kobiety, skoro wśród was jest wiele brudu i zakłamania.
58.Nakazałem wam nie cudzołożyć, i nadal obowiązuje.
59.Ale wyście przez to prawo zniewolili kobiety, sami żyjąc w rozpuście i grzechu.
60.Wam mówię i nie puszczam mych słów na wiatr - grzech cudzołóstwa jest wówczas, gdy zniewalana jest osoba płci odmiennej.
61.Gdy nie ma zniewolenia, nie można mówić o cudzołóstwie.
62.Ale wy wykrzykniecie cytatami Zakonu i Koranu i będzie to spór trudny.
63.Przecież wam mówiłem, iż Zakon nie ma mocy, skoro nie ma synów Jakuba a Koran bez potomków rodowitych Izmaela jest tylko księgą.
64.Czyż mam się trzymać mej litery dzisiaj? - musiałbym wybić miliony kobiet, tylko przez noszenie stroju męskiego, wczasowania się na plaży i za szereg innych czynów.
65.Dlaczego mam je mordować, aby zadośćuczynić waszym skarłowaciałym poglądom i zmiażdżyconemu umysłowi?
66.Jesteście dla mnie pod tym względem wstrętni i zarazem trywialni.
67.Jezus syn Marii przyszedł dlatego, aby świadczyć Ewangelię i przez nią zginął z waszej ręki.
68.W imię Jezusa Chrystusa mordowaliście kobiety, gdy wydały się wam mniej cnotliwe, ale sami bez ceregieli, dopuszczalicie się na nich gwałtów i prostytucji.
69.Więc i teraz nie twierdzcie, iż przemawiacie w imię Jezusa Chrystusa.
70.A może wyciągniecie Koran, skoro uważacie, iż Mahomet sam jego napisał, aby uzasadnić chęć swych skłonności do kobiet.
71.Stąd też należy inaczej patrzeć na dzisiejszy świat od tego, który był udziałem waszych poprzednich pokoleń.
72.Dlaczego macie się wstydzić pocałunków i silnej namiętności, skoro są to dary wam dane.
73.Nawet zwierzęta wyższe w ten sposób wyrażają swoje uczucia.
74.Już nie krzyczcie, iż nie jesteście zwierzętami, ale istotami boskimi, jednak zbyt często mam ochotę was sklasyfikować do zwierząt za wasze uczynki i przewrotne myśli.
75.Mówię wam - mężczyzna ma prawo do rozkoszy miłosnej z kobietą, i kobieta ma również prawo do rozkoszy miłosnej z mężczyzną - ich to wolna wola.
76.Kobieta pragnąca urodzić dziecko winna poślubić mężczyznę.
77.Mężczyzna pragnący spłodzić dziecko, winien poślubić kobietę.
78.Wyłącznym warunkiem małżeństwa między mężczyzną a kobietą jest wzajemne pragnienie posiadania potomstwa.
79.Małżeństwo nie posiadające dziecka jest wolne od ślubu małżeńskiego.
80.Dziecko przysposobione jest równowarte z dzieckiem urodzonym.
81.Mężczyzna żonaty, współżyjąc z kobietą zamężną cudzołoży, gdyż odkrywa tym samym nagość jej męża i nagość ich dzieci.
82.Kobieta zamężna, współżyjąc z żonatym mężczyzną cudzołoży, gdyż odkrywa nagość jego żony i jego dzieci.
83.Mężczyzna wolny, uwodzący mężatkę cudzołoży, gdyż odkrywa nagość jej męża, jej dzieci i stwarza rozbicie małżeństwa.
84.Kobieta wolna uwodząca żonatego mężczyznę cudzołoży, gdyż odkrywa nagość jego żony, i jej dzieci, i czyni rozbicie małżeństwa.
85.Mężczyzna zniewalający kobietę cudzołoży, gdy ogranicza lub pozbawia jej wolną wolę, stanowiącą jej największą wartość.
86.Kobieta zniewalająca mężczyznę cudzołoży, gdyż ogranicza jego wolną wolę, główną wartość człowieka.
87.Cudzołożny mężczyzna i cudzołożna kobieta nie są godni swej pamięci i nie mam w nich swego upodobania.
88.Pytałem się mniszki Alcoforado, czy była szczęśliwa z życia z kawalerem, czy z wierności Jezusowi Chrystusowi?
89. - Czy może być - odpowiedziała - większa miłość, jak pożądanie mężczyzny przez kobietę i kobiety przez mężczyznę?
90.Odpowiedziałem jej: - Zmarnowałaś swoje życie, gdyż zamiast poślubić wybornego mężczyznę, grzeszyłaś zarówno myślami o nim, jak również zostałaś potępiona przez pragnienie poślubienia Jezusa Chrystusa, który tej myśli nigdy nie nakazał i jej się brzydził.
91.Powiadam wam - niechaj wasza miłość kieruje się ku drugiemu człowiekowi, lecz już nie ku mnie.
92.Na to została uczyniona kobieta, abyście w niej zanurzyli się w miłości.
93.Ze mną będziecie się miłować, gdy będziecie godni nowego życia, wpierw miłując człowieka.
94.Pytałem się Abigail, czy była szczęśliwa z Dawidem?
95.Gdy zostałam uwolniona od Nababa twoją ręką - odpowiedziała - i poślubiona Dawidowi, stałam się w pełni kobietą, szczęśliwą swych dni.
96.Zaprawdę powiadam wam - miłość mężczyzny do kobiety i kobiety do mężczyzny winna być waszą główną podporą i radością życia.
97.Jeżeli się nie miłujecie i mnie nie miłujecie.
98.Gdy jednak nie miłujecie, mnie miłując, was nie miłuję, gdyż nie jesteście godni mej miłości.
99.Pytałem się Abelarda - dlaczego poświęciłeś Heloize Jezusowi Chrystusowi, burząc jej spokój w miłości, skazując się tym samym na wzgardę naszą i ludzką.
100.Omamiłem się nauką ludzką - odpowiedział - i niechaj będą przeklęci ci, którzy idą mym śladem.
101.Większej miłości jak Abelarda do Heloizy i większej tragedii nie było wśród synów ludzkich.
102.Czyż mogła być żarliwsza miłość, skoro dotykając się wzajemnie spowodowała ich ożywienie, aby ponownie mogli zatopić się w miłosnym uścisku.
103.Patrzcie na Abelarda i Heloize - to tragizm tych, którzy łamią swoją miłość dla mnie lub dla Jezusa Chrystusa i nie mają w tym nagrody.
104.Czyż przeto, nadal pragniecie iść ich drogą? Opamiętajcie się i nie traćcie swego życia.
105.Nadałem prawo, aby związek małżeński był zawarty wyłącznie w fakcie posiadania potomstwa.
106.Czyż tym samym zobowiązuje to do wiecznej cnotliwości żony lub męża - bynajmniej.
107.Jeżeli mąż nie jest w stanie dać swego nasienia żonie, aby ta urodziła zdrowe potomstwo, ma prawo poślubienia innego mężczyzny, gdy mąż nie wyraża zgody na jej ponowne poślubienie.
Nasienie musi być zawsze od znajomego jej mężczyzny.
108.Dlatego nie czyńcie przechowywania nasienia, gdyż wasze istnienie może ulec skróceniu względnie nieodwracalnemu skarłowacieniu.
109.Za skutki takie nie ponoszę odpowiedzialności przed wami i do mnie nie zwracajcie się o pomoc.
110.Jeżeli nieobecność męża jest dłuższa, aniżeli dwadzieścia miesięcy, bez jednego dnia, żona ma prawo do skorzystania z nasienia innego mężczyzny, gdy pragnie urodzić dziecko. Ojcem dziecka nie jest mąż, ale mężczyzna dający swoje nasienie.
111.Gdy niemoc płciowa mężczyzny trwa dłużej, aniżeli dwadzieścia miesięcy, bez jednego dnia, żona ma prawo do rozkoszy z innym wolnym mężczyzną.
112.Mąż obrażający żonę swymi wielokrotnymi uczynkami tak, iż jej zbrzydnie, ma prawo do szukania radości z innym wolnym mężczyzną.
113.Rodząc troje dzieci żona jest wolna od czystości względem męża.
114.Podejmując trud wychowawczy, nie musi zaniedbywać swej radości życia, skoro spełniła swój obowiązek i zarazem najświętszy przywilej małżeński, czyż nadal ma być wierna swemu mężowi, aż ciało jej zwiędnie, czy raczej rozkoszować się pełnią życia?
115.Może to być dla niej pułapką, ale nie na to mam wzbraniać, aby jej uniknęła, ile raczej dopuszczać, iżby była świadoma swej wolnej woli i wszystkich wynikających konsekwencji.
116.Jeżeli żona nie jest w stanie wydać potomstwa, mąż ma prawo poślubienia innej wolnej kobiety, aby mieć z nią potomstwo.
117.Gdyby zaszła okoliczność dłuższej jego nieobecności przy boku małżonki, ponad dwadzieścia miesięcy, bez jednego dnia, jest zwolniony od czystości i może szukać radości w miłości innej wolnej kobiety.
118.Czytacie Odyseję i jest to znaczący poemat, w którego treści także się rozkoszuję, tym bardziej, im większość w niej jest zgodnych z rzeczywistością faktów.
119.A przecież Penelopa nie robiła scen zazdrości o Kirke, czy Kalipso, albo o prześliczną Nauzykaę.
120.Kochała Odysa wielką miłością i zrozumiała, iż ma prawo do rozkoszy z inną kobietą, gdy los ich rozłączył na dłuższy okres czasu.
121.Dlatego mężczyzna nie cudzołoży, gdy żyje z inną kobietą wolną w rozłące z żoną ponad dwadzieścia miesięcy bez dnia.
122.Nie skracajcie tego czasu, gdyż po tym okresie namiętności biorą górę nad rozsądkiem i pragnę, abyście nie wpadli przez to w zboczenie, czy w zdziczenie płciowe.
123.Życie wasze jest szybkie a przemieszczanie zawrotne. Cóż dopiero będzie, gdy ruszycie w odległe światy.
124.Stąd prawa są tak nadane, aby wam w pełni służyły.
125.Mężczyzna jest wolny od powinności małżeńskiej wobec żony w przypadku jej dwudziestomiesięcznej, bez jednego dnia, niemocy płciowej lub w przypadku całkowitego oziębienia.
126.Może ono wynikać z przyczyn chorobowych i winno być starannie leczone, ale także może wynikać ze złego podejścia do życia i jego prawideł, omamień, lęków, stresów, jak i zabobonów religijnych, co jest rzeczą straszną.
127.Czyż zatem mąż musi przez węzeł małżeński uczestniczyć w upadku płciowym swej żony - bynajmniej.
128.Skoro mąż jest zdolny do miłości z inną kobietą, jego wola winna nim kierować.
129.W przypadku odmowy współżycia przez żonę, zarówno z egoistycznych pobudek, czy zdrożnej nauki na rzecz płci, czy z namowy innych osób, czy z nie chcenia posiadania potomstwa, mężczyzna wolny jest od czystości względem żony.
130.Choroba męża lub żony nie mogą stanowić przyczyny odejścia., czy skierowania uwagi na innego mężczyznę przez żonę, czy na inną kobietę przez męża, gdyż jest to wyjątkowo nikczemne.
131.W chorobie, czy w innym nieszczęściu człowiek winien mieć oparcie w innym człowieku, żona w mężu, mąż w żonie, rodzice w dzieciach, dzieci w rodzicach, człowiek w człowieku.
132.We mnie macie również oparcie, gdyż przez Nadzieję stajecie się ludźmi wolnymi i o rozległej perspektywie rozwoju.
133.Gdy jednak zaczniecie podążać wbrew Nadziei, wśród was nie będę i nie mogę wam świadczyć swej opieki.
134.Jestem
135.Pytałem się Piotra Waldo, dlaczego zamknął swoje córki w klasztorze, choć głośno wypowiadał się przeciw nim i tym samym zamknął radość swoim bliskim.
136.Powiadam wam - nie umiał odpowiedzieć, a łzy były wymownym przykładem zgubności wszelkiej ludzkiej religii.
137.Był człowiekiem wielkim i miłowanym przez Syna, dlatego została zgotowana jemu wielka łaska i wielka radość.
138.Nie nazywajcie jego przeklętym, gdyż spośród kilkuset waszych biskupów, którzy zjechali do Rzymu, był jedynym, który doznał zbawienia, przez głoszoną naukę i swoją postawę.
139.O! jak szczerzą się na te słowa wasze zęby a pięści pragną skatować mego Apostoła.
140.Nic to, ale słów swoich i wyroków moich nie cofnę.
141.Jestem
142.Czyż wobec tego małżeństwo może być sakramentem, skoro nigdy tego pojęcia nie wprowadziłem, ani Jezus syn Marii tego nie nauczał, ani Mahomet nie objawił w Koranie.
143.Przecież łoże małżeńskie nie stanowi jeszcze łaski uświęcającej, ale wyłącznie życie i uczynki życia świadczą o mojej miłości ku wam.
144.Dziecko spłodzone w małżeństwie jest równie święte dla mnie, jak poczęte poza nim, czy nawet w wyniku gwałtu, gdyż staje się nowym człowiekiem.
145.Dziecko nie może odpowiadać za swych rodziców i czyniliście zbrodnicze podziały wśród was.
146.Dlatego nie wprowadzajcie pojęć, których nie wypowiadam, gdyż ich mocy nie uznaję.
147.Małżeństwo jest na to, aby rodziły wam się dzieci, abyście doświadczali pełni miłości fizycznej i miłości wzajemnej, czuli pomoc i opiekę, zarówno w waszej mocy, jak i w chorobie, młodości, jak i w starości.
148.Stąd nie żyjcie pojęciami sakramentów małżeńskich, gdyż nie rozumiem ich treści, choć wiem, co mówicie.
149.Tak samo zdrada małżeńska jest również pojęciem względnym i nie szczujcie się wzajemną podejrzliwością.
150.Nie zawsze akt płciowy jest cudzołożny, ale zazdrość z reguły prowadzi do niegodziwości i jest końcem miłości.
151.Czyż właśnie przez zdradę nie wyczerpujecie się płciowo i tym samym dajecie powód do kolejnych powodów zazdrości.
152.Przerwijcie ten zaklęty krąg omamień prześladowczych, gdyż zarówno kobieta jak i mężczyzna są ludźmi wolnymi.
153.Zazdrość jest rzeczą złą a nie za słuszny wyraz moralnego oburzenia.
154.Takie myślenie powoduje wyczerpanie płciowe i tym samym waszą powolną degenerację.
155.Trzeba wam wielu sił dla osiągnięcia wspaniałych celów, a nie wciąż spoglądać na pościel łoża małżeńskiego.
156.Wiem jak lubicie rozwiązłość i dlatego Izrael zginął od miecza swych wrogów.
157.Rozprzestrzenia się wśród was prostytucja i nie można jej pochodni powstrzymać.
158.Nie obwiniajcie o to kobiety, gdyż jesteście ich klientami.
159.Gdybyście do nich nie chodzili i one godnie by się prowadziły.
160.Wasza wina jest większa, aniżeli kobiet, gdyż są przez was zniewalane.
161.Skoro nadałem kobietom wolną wolę wyboru mężczyzny, tym samym nie będą mieć powodów do prostytucji z chęci zaspokojenia swych pragnień miłosnych.
162.Prostytucja nie może być zasadniczym celem do utrzymania się kobiet przy życiu, gdyż mając całkowitą równość z mężczyznami, mają prawo decydowania o swoim losie poprzez wpływ na wybór dla ich interesów władz, praw, czy zasad społecznych.
163.Kobiety mają prawo decydować o sobie i stąd nie będą musiały uciekać się do prostytucji, pornografii i innych niemiłych im rzeczy, jako do form zarobkowania.
164.Kobieta zniewolona do prostytucji, względnie ukazywania swej nagości, ma wszelkie prawo obrony i ciężar winy spada na zniewalającego.
165.Mężczyzna oddający się prostytucji, lub żyjący z prostytucji kobiet, jest dla mnie ohydny i zawsze śmierdzi trupem. Nie miejcie z takimi swego udziału, gdyż są przeze mnie na wieczność przeklęci.
166.Dlatego Nadzieja, przez swoje prawa, winna być zaczynem do zniesienia wszelkiego nierządu. Wpierw jednak trzeba żyć nowymi prawami zawartymi w mych słowach.
167.Patrzcie na Tamarę i Amnona! A przecież wystarczyło, aby ją poślubił i byliby wiecznie szczęśliwi a tak krew zbrukała rece Absaloma.
168.Kto dopuszcza się gwałtu na kobiecie, winien jest ciężkiej zbrodni. Niechaj nie ma możliwości ponownego czynienia zła przez pozbawienie przyrodzenia.
169.Brak przyrodzenia dla mężczyzny jest ciężką karą i widoczną przestrogą dla innych.
170.Dlatego dałem wam to jedyne prawo okaleczenia człowieka, gdyż gwałt jest ciężką zbrodnią i popycha do jeszcze cięższych zbrodni. Zło niszczcie w zarodku.
171.Kobieta gwałcona ma wszelkie prawo do stosowania wszelkich środków obrony i wszelkie tego konsekwencje obciążają gwałciciela.
172.Ma prawo szukania wsparcia i zadośćuczynienia wśród waszej społeczności, rodziny, dzieci, męża.
173.Nie miejcie litości nad tymi, którzy gwałcą kobiety, gdyż czynią wasze życie ułomne.
174.Mam dla nich tylko wieczną pogardę.
175.Mężczyzna nie może być zgwałcony przez kobietę, natomiast będąc zniewolony nie ponosi żadnych konsekwencji za wynikłe skutki.
176.Widzicie przeto, iż czynię wasze życie radosnym.
177.Niechaj życie kurtyzany was nie gorszy, gdyż nie jest ani prostytutką ani dziwką.
178.Skoro jest mądra i piękna, czyż nie ma prawa zasiadać w towarzystwie królów i filozofów?
179.A przecież wiecie iż Siddhartha Gautama wolał poczęstunek Ambapali, aniżeli obiad ojców miasta Wajsiali, choć była kurtyzaną. To nie wasze zmyślenie - to fakt.
180.Czyż Samson nie rozkoszował się w objęciach filistyńskiej dziewczyny, choć był wielkim Sędzią w Izraelu?
181.Nierząd jest wam wzbroniony, ale rozkosz miłosna przyzwolona.
182.Dlatego Nadzieja zamyka w końcu ten problem na wszystkie wasze dni.
183.Jestem

Zawiera sto osiemdziesiąt trzy wiersze.

 

LXXVIII.

LXXVIII.MIECZ

1.Osoba nie wierząca we mnie nie może być przeze mnie karana.
2.Także człowieka nie przymuszajcie do niewiary we mnie.
3.Wiara we mnie, jak i niewiara we mnie stanowią wolną wolę istoty ludzkiej i jej niezbywalne prawo na wszystkie wasze pokolenia.
4.Ustanawiacie prawa, aby regulowały wasze życie - i dobrze czynicie.
5.Ale prawa nie mogą pozbawiać człowieka myśli, gdyż winna być wolna od wszelkich praw.
6.Wolna wola i wolna myśl to dwa największe atrybuty człowieka, i ich niezawisłości będę bronić.
7.Dlatego każdy zniewalający myśl ludzką winien być przez was przeklęty i wykreślony ze wszelkiej pamięci.
8.Nadzieja nie zmusza was do zmiany myśli, ale wskazuje, iż obecne wasze poznanie dalekie jest od waszych prawdziwych możliwości. Winniście zrzucić z siebie wszelkie jarzmo przesądów, zabobonów i arbitralności, które zniewalają myśl ludzką.
9.Stąd nie budujcie już więcej myśli na Zakonie, gdyż został zapieczętowany przez zagładę Świątyni.
10.Myśl wasza niechaj nie będzie na wyłącznej podstawie słów Ewangelii, gdyż powiadam wam - Jezus Chrystus połamał krzyż na którym zawisnął i zrzucił efod Arcykapłana przez wasze uczynki i ludobójstwa dokonywane w imię Jezusa Chrystusa.
11.Dlaczego macie palić wszelką inną myśl, tylko dlatego, iż Koran ode mnie pochodzi, skoro ograniczyliście się do wojen, zbytku i pożądliwości przyrodzenia.
12.Także Nadzieja nie powinna być antidotum na wszelką myśl, gdyż czym innym jest ciało, czym innym choroba, a czym innym lekarstwo.
13.Lekarstwem jest Nadzieja, aby wszelką chorobliwą myśl z was ulotnić, zostawiając was w pełni zdrowymi i wolnej myśli.
14.Karając osobę niewierzącą we mnie dopuszczacie się zbrodni myśli i was za to potępiam.
15.Również karając tych, którzy we mnie wierzą dopuszczacie się zbrodni i wywrę na was swoją zemstę.
16.Zesłana Nadzieja ma was czynić wolnymi w myśli o mnie i nie pragnę, abyście karami wspomagali.
17.Prawa zawarte w Nadziei stanowią drogę ku której wasze prawodawstwo winno kroczyć i nie będzie to efekt natychmiastowy, ale nie powinien być zbyt odległy.
18.Każda rzecz ma swój czas i każda myśl swoją porę do przyjęcia.
19.Stąd nie odrzucajcie Nadziei tylko dlatego, iż prawa moje nie są zgodne z waszymi prawami dnia dzisiejszego.
20.Czyniąc tak zamkniecie możliwość rozwoju waszym dzieciom, wnukom i prawnukom, a jest to przecież niegodziwość.
21.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam i niechaj będzie to wasza zasada wieczna - nie możecie karać waszym prawem za czynienie grzechu.
22.Moje prawo ma moje kary, wasze prawa mają wasze kary i niechaj nikt nie waży się ich łączyć.
23.Dość mam spalenizny tych, którzy walczyli za myśl ludzką, a byli karani za rzekome zbrodnie mnie wyrządzone.
24.Patrzcie na Jana Husa - to prawdziwy orędownik wiary i za nią zginął.
25.Czyż Jezus syn Marii miał nagradzać tych, którzy podkładali ogień pod stos, czy raczej tych, palących sie żywcem w imię Jezusa Chrystusa.
26.Ty, który siedzisz na stolicy rzymskiej, czemu wypierasz się tych czasów?
27.Chcesz powiedzieć, że nie odpowiadacie za te czasy?
28.Obłąkani i fałszerze dziejów! - Twój tron jest pełen krwi a więcej pozostawiliście pomordowanych, aniżeli jest kamieni w waszej bazylice.
29.Wiem, jak ciężko jest Apostołowi mówić przeciw rodakowi, ale moją wolę musi mówić i nie może się od tego uchylić.
30.Ze mną miejcie spór a nie z nim.
31.Idź do lochów swego pałacu i czytaj, ale na głos przed całym ludem, o zbrodniach, których się dopuściliście w imieniu Jezusa Chrystusa, który was wyklął i zapieczętował osąd na czas słuszny.
32.Po co jeździsz po świecie otumaniając ludzi, czy nie prościej przyznać się do grzechów i nikczemności?
33.Już właśnie za to, iż zabijaliście myśl ludzką winni was zadeptać.
34.Jeżeli tego nie uczynią, postaram się, aby na modłę rzymską zamieniono was w kupę ruin posypaną solą i popiołem.
35.Niechaj taki będzie wasz koniec.
36.Nadzieja mówi wam o tym i nie zamierzam cofnąć mych słów.
37.Jestem
38.Daleki jednak jestem od tego, abyście sięgali za miecz i walczyli zbrojnie o religię.
39.Wiara we mnie jest wiarą człowieka wolnego i nie jest religią, gdyż wszelka religia jest pozbawieniem woli wiary przez innego człowieka.
40.Kto narzuca innemu człowiekowi swoją wolę wiary w Boga lub bożyszcza czyni religię i nie ma we mnie upodobania. Niechaj pozostanie przeklęty na zawsze.
41.Natomiast wiara we mnie nie jest religią i miłą memu sercu.
42.Jestem
43.Dlatego wolno wam wyznawać każdą religię czy szerzyć wyznanie, jakie chcecie, gdyż nie będę wchodzić w wasze błędy, ani z nimi walczyć za pomocą miecza.
44.Skoro pragniecie się zbierać po kościołach, po świątyniach, po domach, przed bałwanami, czy obrazami, za sprawą kapłanów, biskupów, papieży, kaznodziei, starszych, braci, czy jakiegokolwiek funkcyjnego człowieka - wasza wolna wola. Mnie wśród was nie znajdziecie.
45.Dlatego jestem z tymi, którzy wyznają Nadzieję, która wam zakazuje mieć ludzkich duchownych i uświęconych pasterzy.
46.Gdybym wśród was rzucił miecz, jak to było w Zakonie i w Koranie, czyż nie pozabijalibyście się nawzajem.
47.Wasza technika zagłady nie ma przecież jakiegokolwiek odpowiednika w minionych czasach i dlatego pragnę, aby miecz sporów był głęboko schowany.
48.Stąd wszelkie wykonywanie praktyk religijnych czy kultu nie może być wam wzbronione, ale przez poznanie Nadziei zrozumiecie, iż tam mnie nie ma, a jeśli pragniecie być ze mną w zgodzie, to musicie się od tego wszystkiego odsunąć.
49.W tej postawie będzie wielki triumf Nadziei.
50.Po co macie burzyć świątynie wzajemnie rozlewając krew, czy nie lepiej do nich nie wchodzić, skoro mnie w nich nie ma, i tym samym zamienić te przestronne sale na bardziej pożyteczne cele, których macie sporo.
51.Więc tym samym nabywajcie prawo do nieskrępowanych przekonań i do wolności wypowiedzi.
52.Jesteście istotami rozumnymi i na to macie mowę, abyście wypowiadali przekonania i mogli nieskrępowanie dyskutować.
53.Czy mogę się gniewać, jeżeli o mnie mówicie, choćbyście zaprzeczali nawet w moje istnienie?
54.Mówcie o wszystkim, jeżeli macie na to ochotę. Jeżeli nie pragnę was słuchać to po prostu się wyłączam.
55.Religia ludzka była największą ciemnością człowieka i nadal nią pozostaje.
56.Patrzę z góry na was i czyż mogę mieć przyjemność, jeżeli chodzicie w ciemności.
57.Jakże wielkim strumieniem światła był Zakon dla narodów i nie kazałem jego zamykać w murach Świątyni.
58.Ale Izrael był występny, gdyż głęboko w zamknięciu trzymali Torę.
59.I chociaż Jozjasz się nawrócił, jednak wyrok pozostał nieubłagany.
60.Jestem
61.Patrzcie na Ewangelię, to prawdziwy pożar mego światła.
62.Ale pomimo to, zdeprawowali słowa Jezusa syna Marii.
63.Mam głęboki żal do potomków synów Izmaela, iż zbyt mało troszczyli się o rozpowszechnienie Koranu, choć mieli ku temu wiele sposobności i pieniędzy.
64.Nadzieja także winna się rozejść po świecie, abyście jej blaskiem oświetlili sobie drogę ku panowaniu we Wszechświecie.
65.Czyż właśnie światło Nadziei nie przybliży nas do siebie, abyśmy w jedności panowali.
66.Tego usilnie pragnę i dlatego winniście zapewnić wolność poszukiwania, przekazywania, otrzymywania myśli i przekonań, wszystkimi możliwymi sposobami, nie mając względu na granice, systemy polityczne, interesy jednostek, czy grup, a także wobec przestrzeni Wszechświata.
67.Wasze prawo winno wam nakazywać wolność łączenia się, abyście mogli posiąść całą Ziemię i cały Wszechświat.
68.Stąd uczestnijcie w rządzeniu i kierowaniu losami świata i niechaj będzie to wasz przywilej i wasze wolne prawo na wszystkie wasze pokolenia.
69.Rozdzielam raz na zawsze moje prawo od waszego, moje kary od waszych.
70.Spaliliście Jana Husa sądząc, iż bronicie świętej wiary i świętego kościoła, w imię Jezusa Chrystusa.
71.A przecież został wywyższony nie tylko przez wiarę Ewangelii, ale raczej na skutek usilnej walki rozumu nad wszelką wiarą.
72.Uczyniliście hierarchię, w której nieomylność kazaliście usilnie wierzyć, jakby były moimi słowami.
73.I chociaż nakazywaliście, aby wierzył w słowa soboru, w jego dogmaty i założenia, choćby nawet były przeciwne zdrowemu rozsądkowi, to waszego błędu się wyparł, stawiając wyżej rozum nad wszelką wiarę.
74.Dlatego Apostoł Nadziei jest jeden i mówi do całego świata, to choćbyście nawet zakrzyczeli moje słowa, i tak nie macie racji.
75.Nadzieja jest posłana ode mnie i nie zamierzam jej się wypierać.
76.Cóż zostało po tych biskupach, prałatach, arcybiskupach, nawet po patriarchach i samozwańczych papieżach? - tylko sterta trupiego prochu.
77.Wywyższyłem Jana Husa nad wszelkie imię i dałem prawo sądzenia Konstancji, aby wiedzieli, iż myśli ludzkiej nie wolno palić ogniem.
78.Zaprawdę powiadam wam - nie wydał wyroku uniewinniającego na nikim i tym samym zamknąłem sprawę.
79.Patrzcie na Jana Husa, to wielki triumf myśli nad wiarą, poznania nad religią, światła nad ciemnotą i zabobonem, wolności nad zniewoleniem ludzi i narodów w imię Jezusa Chrystusa, który sobie obrzydził taki kościół i osądził jego uczynki we właściwym czasie.
80.Jestem
81.Nie ważcie się podnosić miecza na jakąkolwiek osobę w imię moje, ani nawet na tego, który grzeszy.
82.Mam prawo karania i z niego korzystam w należyty i sprawiedliwy sposób.
83.Wasze prawa mają wasze sądy i wasze kary, więc je stosujcie.
84.Ale wasze prawa nie mogą być przeciwne Nadziei, gdyż wydam na was miecz.
85.Dążcie do praw Nadziei, abyście byli ludźmi wolnymi.
86.Jeżeli was zniewalają w imię innej religii, macie prawo do obrony, i wina spada na waszych prześladowców.
87.Czyż nie w ten sposób uratowali się Izraelici pod wodzą Mardochaja?
88.Jeżeli pragną was zniszczyć, czy zniewolić - brońcie się skutecznie, jednak ręki w imię moje na nikogo nie podnoście.
89.Kto rzuca miecz do walki ten jest wyklęty przeze mnie na zawsze.
90.Nie karam jednak tych, którzy takowy miecz posiadają dla swej obrony.
91.Ale najlepiej nie myślcie wogóle o mieczu, gdyż on zsyła śmierć, po której nie doznacie nowego życia.
92.Niechaj więc panuje wśród was zgoda, ponieważ ona zawsze buduje przyszłość.

Zawiera dziewięćdziesiąt dwa wiersze. mności.

 

 

LXXIX.NOC

1.Znienawidziłem synów Heliego za to, iż mnie i mój lud okradali ze wszelkiej sprawowanej ofiary.
2.Dlatego ich wytraciłem, aby zło zostało zniszczone w zarodku.
3.Nadałem synom Aarona prawa arcykapłańskie, wiecznej służby przede mną.
4.Synowie Lewiego także mieli usługiwać ludowi przede mną, i tym sposobem uświęcać Izrael.
5.Woleli jednak dbać tylko o siebie, a własny brzuch stawał im się milszy od losu całego narodu.
6.Zniszczyłem Przybytek przez kapłańską niegodziwość i lud, ponieważ wiedząc o tym, nie sprzeciwiali się złu, ale w radości tkwili w ciężkich grzechach.
7.Kto mnie okrada, nie ma we mnie wybawienia.
8.Nakazałem zwalić Świątynię, nie mając już własności w Izraelu, a nawet ich rozpędziłem po wszystkich krainach świata.
9.Moją własnością jest cały świat, którego nie można rozmienić, ani na nic innego zmienić.
10.Mam wartości, których nie jesteście w stanie wykupić, ani sprzedać, choć możecie je także zniszczyć.
11.Wszakże życie ludzkie stanowi największą wartość i nie można od śmierci niczym się wykupić.
12.Zaprawdę powiadam wam - tylko Enoch i Eliasz byli wolni od śmierci. Dwa życia nie zaznały śmierci na miliardy istnień.
13.Nawet Jezus syn Marii umarł i nie mógł obejść śmierci.
14.Moją wolą zmartwychwstał, aby sprawował wszelką władzę nad wami, gdyż Synowi powierzyłem wszelki Sąd.
15.Ale wyście zmusili, aby was się zaparł i tym samym skazaliście się na wieczny ucisk śmierci.
16.Kto mówi, iż żyć będzie przez Jezusa Chrystusa, niechaj dokładnie wejrzy w swoje życie, swoją miłość, swoje uczynki i niechaj skonfrontuje się z Ewangelią, a przekona się o swoim fałszu.
17.Zaledwie garstka była godna żyć spośród mniliardów.
18.Dlatego nie mówcie - I ja!, I ja! - gdyż nikt z was i nikt z pokolenia waszych ojców, i nikt z pokolenia waszych dziadków - nikt!
19.Z chwilą zwiastowania Koranu wrota zbawienia przez Jezusa syna Marii zamknęły się na zawsze.
20.A jeśli byli zbawieni to tylko z mojej łaski i z mojej woli.
21.Ale i to nieliczni i nie dzięki wierze, ale wyłącznie przez umysł i poznanie.
22.Wszelkie moje Słowo rozdrapywaliście, aby pozbawić mocy i prawdy.
23.Całe wasze postępowanie nacechowane było okrucieństwem i zbrodnią.
24.Czyż jednak mam was karać za kradzieże moich Słów?
25.Mógłbym to uczynić, ale noc wieczna świeciłaby nad wami, a tego ani w was, ani we mnie nie ma takiego pragnienia.
26.Skoro nie mam własności wśród was, zwolniony zostałem od starań dla waszego dobra.
27.Wolę jednak, aby wam jasność świeciła, aniżeli macie pozostawać w ciemności.
28.Rozkoszuję się w Słowie, gdyż jest moją wyłączną własnoscią i nikomu nie pozwolę na kradzież.
29.Nadzieja jest także moim Słowem i mam na nią baczenie, aby nie zniknęła w nocy kłamstw i waszych zabobonów.
30.Stając się gospodarzami całej Ziemi winniście właściwie nią zarządzać.
31.Wszystko jest wasze i wszystko jest waszą własnością.
32.Tylko tekst Słowa jest mój, gdyż w przeciwnym razie, stałby sie baśnią i mitologią.
33.Wam również na tym nie zależy.
34.I chociaż Ziemię stworzyłem i jest moja, nie jestem o jej własność zazdrosny i przecież wam została dana w odwieczne gospodarzenie.
35.Stąd nie mówcie: - To jest Boga, ten dom jest Boga, ten kościół jest Boga, ta świątynia jest Boga, klasztor jest Boga, ta biblioteka jest Boga, te zwierzęta są Boga, to gospodarstwo jest Boga, te kosztowności są Boga, te skarby są Boga, ta własność jest Boga, ci ludzie są Boga, to wszystko i każda rzecz z osobna jest Boga.
36.Nic, co jest wasze nie jest moje, czym zarządzacie nie jest moje, czym gospodarzycie nie jest moje, co bogacicie nie jest moje, co ustanawiacie nie jest moje, co jest własnością nie jest moje, co jest pracą kogokolwiek nie jest moje, i wy nie jesteście moi.
37.Kto tak mówi ten was ogłupia i nie miejcie z nim wspólnego słowa.
38.Wszelkie prawa waszych własności nie mogą opierać się na mnie.
39.Stajecie się tylko moją własnością w chwili śmierci, gdyż trup traci wszelką wartość.
40.Dlatego też, to moja największa wartość, i kogo pragnę, tego na powrót przywracam; kogo nienawidzę, temu pozwalam rozkładać się w nicość.
41.Jestem
42.Skoro wszelka własność jest wasza, więc macie prawo do jej gospodarzenia.
43.Ze mną nie możecie gospodarzyć, dopiero jak wyjdziecie poza Słońce, ani niechaj nikt pośród was nie mówi, iż współgospodarzy ze mną. To nieprawda.
44.Wszystko, co jest - stanowi własność ludzką.
45.Dlatego własność przychodzi z człowieka na człowieka, wedle woli ludzkiej.
46.Nie będąc właścicielem waszych własności, nikomu tym samym nie przekazuję żadnej własności.
47.Ani ziemi, ani lasów, ani domów, ani majątków, ani świątyń, ani skarbów, ani wody, ani powietrza, ani życia, ani śmierci, ani tytułu, ani godności, ani szlachectwa, ani kapłaństwa, ani dobra, ani zła, jakiejkolwiek własności człowiek nie nabywa ode mnie.
48.Tytuł Apostoła nabywa ten, kto głosi moją wiarę zawartą w objawionym Słowie.
49.Nadzieja nie jest własnością Apostoła, lecz jest tylko jej przepisywaczem i pierwszym głosicielem.
50.Jeśli będziecie drukować tekst Nadziei, to nie możecie pisać nazwiska i imienia Apostoła, jako jej autora, gdyż nie jest jej autorem, ale we mnie zawiera się Autorstwo.
51.Wyłącznie wskazujcie na Apostoła, jako na tego, przez którego ręce przeszedł tekst, albowiem praw autorskich nie nabywa kopista, ile autor.
52.Ode mnie jest Nadzieja i z nikim nie podzielę się autorstwem.
53.Zakon również nie jest od Mojżesza, tylko ode mnie.
54.Księgi prorockie są moimi proroctwami, a nie autorstwem ludzkim.
55.Ewangelie zostały napisane na moje polecenie i w nich zawarte są moje słowa.
56.Choć opisywali dzieje Jezusa syna Marii, toż przecież nie Syn był ich autorem tylko we mnie zawarte było ich autorstwo.
57.Czyż Koran jest Mahometa, czy raczej został ode mnie objawiony.
58.Wyście jednak uczynili z Mahometa autora Koranu i dlatego musiał się was wyrzec, gdyż zapomnieliście o mnie, prawdziwym Autorze.
59.Otrzymana godność Apostoła Nadziei pochodzi nie od ludzi,ani nie ode mnie, tylko jako godność zwiastowania Nadziei danej wyłącznie ode mnie.
60.Dlatego nie musieliście nakładać na Apostoła rąk, ani ciągnąć losy, ani czynić wybory, ani wręczać dyplomy, czy nominacje, ani nie zsyłałem znaku z Nieba, aby wszyscy ludzie wiedzieli, iż istotnie jest moim Apostołem.
61.Godność Apostoła została nabyta z chwilą zwiastowania Nadziei i bez niej nie mógłby przecież być Apostołem.
62.Dlatego nie okazujcie wiary w Apostoła, ale w Nadzieję, gdyż ode mnie pochodzi.
63.Czyż może być lepsza rękojmia ode mnie?
64.Jeżeli zawierzycie człowiekowi to wraz z jego śmiercią i wy pomrzecie.
65.Ufając tradycji, którą w waszych naukach jest mocą uświęcającą, skazujecie się na wieczną niepamięć.
66.Czy pamiętacie o imionach robotników pracujących przy piramidach, czy raczej znacie władców, i to nie wszystkich.
67.Czymże jest tradycja, jeśli nie wiecznym zapomnieniem, i nie ważcie się mierzyć Nadziei jej kryteriami.
68.Kto zaufa w moje Autorstwo, będzie żyć na wieki, gdyż życie wraz ze śmiercią zależy wyłącznie ode mnie.
69.Jestem
70.Stąd nie dopominam się o własność, która do was należy.
71.Wszelka własność winna wynikać z pracy ludzkiej, gdyż jest to najpewniejsze kryterium oceny człowieka.
72.Człowiek pracując, nabywa własność swojej pracy i winien ją spożytkować, zarówno na swoje potrzeby, jak i na rozwój swoich bliskich i społeczeństwa, w którym zamieszkuje.
73.Przywłaszczając cudzą pracę okradacie człowieka pracy.
74.Macie prawo wyboru ludzi, którzy będą rozdysponowywać waszą pracą, wedle waszych potrzeb, waszych bliskich i całej społeczności.
75.Właścicielami waszej pracy nie są ci, którzy zostali wybrani, gdyż oni są tylko jej dysponentami.
76.Podlega kradzieży ten, kto przywłaszcza sobie własność waszej pracy, choćby nawet nią zarządzał.
77.Dlatego każdy dorosły winien wśród was pracować, gdyż nie może żyć kosztem pracy innych.
78.Na was jednak spoczywa obowiązek zapewnienia wszystkim dorosłym pracy.
79.Kobieta ma równe przywileje w pracy z mężczyzną.
80.Jeżeli nie zapewnicie dorosłym stosownej pracy, czyż można się dziwić, iż zaczną kraść i was zabijać.
81.Dlatego nie będę mógł ich o to obwiniać, ale wyłącznie tych, którzy sprawują władzę.
82.Naczelnym obowiązkiem władzy jest, aby każdy miał możność pracy na swój chleb i swoich bliskich.
83.Władza jest niegodziwa, jeśli na ulicach stoją bezrobotni.
84.Dlatego macie przywilej wybierać taką władzę, która zapewnia suty chleb.
85.Władza, która tuczy sie kosztem społeczeństwa, jest godna waszego podeptania.
86.Stąd nie mówcie - ten ustrój jest dobry a tamten zły, gdyż nie idea rządzi, ale ludzie wybierają władzę, aby nad nimi sprawowała rządy.
87.Cóż po szlachetnej idei, jeśli w domach głód panuje?
88.Natomiast nikt się nie zastanawia i nie buntuje, jeśli ma co jeść, gdzie mieszkać i żyje wesoło.
89.Przy pustym stole najczęściej wybuchają spory lub panuje przygnębienie.
90.Zapewnijcie sobie wzajemnie pracę, abyście nie głodowali i nie kradli.
91.Gdy dorosły ma zapewnioną pracę a głoduje, jest godny waszego potępienia.
92.Kto natomiast nie ma pracy a kradnie dla życia, ten nie jest złodziejem.
93.Baczcie, abyście nie przywłaszczali sobie własności pracy lub ograniczali miejsca pracy lub zmuszali do głodowych zarobków, aby was nie zdeptali w ziemię i wasze majątki nie rozdysponowywali spośród siebie.
94.Wiele przeszło rewolucji i byłem z tymi, którzy podnieśli ręce przeciw ich ciemiężcom i grabieżcom.
95.Choć obalani wołali do mnie, przez wzgląd na grabież, których się dopuszczali nie wysłuchałem ich.
96.Czyż nie byłem z Jakubem, który swoje dziedzictwo wypracował ciężką służbą u teścia Labana?
97.Choć i jemu był pomnożony majątek, jednak zachłanność skierował przeciw swemu zięciowi.
98.Byłby gotów nawet i jego sprzedać w niewolę, tak zachłanny był w majętnościach.
99.Moja ręka czuwała nad tymi, którzy pracą swoich rąk pomnażali swój majątek.
100.Niegodziwców, chciwców i złodziei potępiam.
101.I choćbyś nosił koronę, diadem, piuskę, czapkę żołnierską, czy inny tytuł władzy, jeśli będziesz żył ponad stan społeczny, kosztem ludzkiej pracy to i tak kara cię nie minie.
102.Kto rządzi a żyje zbytkiem kieruje ku sobie nienawiść ludzką.
103.Wszyscy dorośli winni pracować na swój chleb, a nie żyć kosztem pracy innych. Wówczas nastanie w waszych domach dostatek i sytość, zamiast nędzy i bogaczy.
104.Nakazując wszystkim dorosłym pracę wykorzenicie złodziejstwo, nierząd i zdeprawowanie.
105.Dlatego daję wam przykazanie - nie kradnij - abyście nie musieli myszkować po nocach, szerząc trwogę i niepokój wśród bliskich, ale niechaj praca wasza będzie w blasku słońca, dla waszej i waszych pokoleń szczęśliwości.
106.Jestem
107.Ale chleb jest nie tylko dla dorosłych, gdyż winniście się również troszczyć o dzieci, jak i uczniów.
108.Dziecko kradnące chleb nie jest winne grzechu, gdyż jego czyn spada na wasze sumienie.
109.Oni są waszą przyszłością i waszą opieką na starość.
110.Skoro im w dzieciństwie poskąpicie, nie dziwcie się, iż dla was również zabraknie chleba na starość.
111.Troszczcie się o utrzymanie dzieci, zyskaăie największą łaskę - ich miłość.
112.O takich nie zapominam.
113.Mam żal do krolów Anglii, iż karali śmiercią dzieci za kradzież jabłka, sami żyjąc ponad wszelki stan.
114.Dlatego nie karajcie dzieci, jeśli muszą kraść, aby żyć, skoro wina jest po waszej stronie.
115.Gdyby dziecko miało zapewniony chleb a mimo to kradło, odpowiedzialność ponoszą rodzice i do nich kierujcie swoje złorzeczenia.
116.Skazywać dzieci nie można, gdyż one winne być pod waszą opieką.
117.Jak zadbacie o ich rozwój, taka będzie wasza przyszłość.
118.Uczniowie również nie powinni mieć powodów do kradzieży, gdyż winni zajmować się nauką.
119.Jeżeli uczeń się nie uczy, winien być do tego przymuszony.
120.Nie zważajcie nawet na wolę rodziców, którzy nie mogą wzbraniać w uczeniu się swoich dzieci.
121.Ale nie rodzice winni łożyć na naukę uczniów, ale cała wasza społeczność i nie żałujcie potrzebnych środków na ten cel, gdyż one najszybciej się zwracają.
122.Im więcej będzie wśród was wykształconych i znających swój fach, tym wasze dni będą szczęśliwsze.
123.Nie wzbraniajcie uczniowi nabywać taką wiedzę, którą pragnie i która jemu najlepiej odpowiada, aby mógł z radością pracować.
124.Jeżeli uczniowie będą sie uczyć, nie będzie wśród was kradzieży, ani nierządu.
125.Macie prawo dysponować wszelkimi sankcjami dyscyplinarnymi, aby nabywali wiedzę, gdyż włócząca się bez zajęcia młodzież jest potencjalnym zarzewiem zbrodni.
126.Dopiero, gdy pragnie pracować, aby jadać swój chleb, jest wolna od nauki i waszej bezpośredniej opieki.
127.Szacunek i opieka należy się również starszym, gdyż swoje życie i trud wam poświęcili.
128.Przez brak chleba nie skazujcie ich na żebraninę, ani na kradzieże, gdyż jest to ohydne.
129.Starszy człowiek winien jadać swój chleb wypracowany przez dorosłych i to jest bardzo dobre.
130.Ale i niech starsi nie siedzą bezczynnie, gdyż jest dość lekkich zajęć i prac dla dobra was wszystkich.
131.Jednak zarabiać nie powinni na swoje utrzymanie, ponieważ już swoje odpracowali dla następnych pokoleń.
132.Nie czyńcie zbyt młodych starców przez wzgląd na zasługi czy politykę, aby im nie złorzeczyli starsi, ktorzy muszą jeszcze pracować.
133.Osoba pracująca nabywa szacunku.
134.Także są wśród was osoby, które nie mogą pracować, ze względu na ułomność, czy nieporadność.
135.Im także należy się chleb i miejcie na nich szczególne baczenie.
136.Kto pozbawia ludziom upośledzonym chleba ten jest godzien hańby.
137.Nie pozwólcie, aby chorzy włóczyli się za chlebem.
138.Gdyby jednak mogli pracować, niech także pracują, aby odszukali swoją wartość w pośród zdrowych.
139.Jeżeli tych zasad będzie się trzymać, w waszych domach zawita dostatek i chęć do życia.
140.Szczęśliwymi bądźcie na drodze do realizacji Nadziei, która wymagając wiele trudu i wysiłku, nie poskąpi wam wspaniałych nagród.
141.W przeciwnym razie czeka was moc zwątpienia, którą nie będę miał potrzeby wam rozjaśniać nowym mym Słowem.

Zawiera sto czterdzieści jeden wierszy.

 

 

 

LXXX.WIECZNOŚĆ

1.Nakazałem Mojżeszowi, aby Zakon był spisany.
2.Dlatego każdy umiejący czytać i pisać jest przede mną odpowiedzialny ze swoich czynów.
3.Dzieci nie odpowiadają za swoje czyny, gdyż jeszcze nie znają czytania słów zawartych w Zakonie.
4.Pogardzam tymi, którzy przez lenistwo nie nabyli tej podstawowej umiejętności.
5.Skoro Zakon był dostępny, winien być przez was właściwie rozumiany.
6.Nakazałem Jakubowi, aby całą rodzinę umieścił w Egipcie, celem rozmnożenia się w liczny naród.
7.Stali się wrogami dla Egipcjan, tak liczni byli w potomstwie.
8.Nauczyli się od swoich prześladowców wielu zasad, nauk i praw - dobrych i złych, a nawet wręcz wstrętnych.
9.Z pomieszania najróżnorodniejszych pojęć i fałszów ugruntował się jednolity naród.
10.Mojżesz stał się ich wodzem.
11.Nadałem im Zakon, aby z pokolenia niewolników wyrośli na wielki i liczny lud, mnie wyłącznie poświęcony.
12.Obsypałem ich wieloma dobrodziejstwami, zsyłając jednocześnie słuszne klęski na Egipcjan, aby ukazać, iż panuję nad ich bogami, a od mojej ręki nikt nie może uciec, kto ma zginąć.
13.Jestem
14.Wyjście Izraela nie było tylko moją zachcianką, ale raczej pragnieniem, aby istniał lud naprawdę mnie wyłącznie miłujący, któremu powierzyłbym panowanie nad całą Ziemią.
15.Gdybym poszedł do Babilonu, z całą pewnością uczyniłby z moich łask jeszcze jedno podanie a moim sługom wyznaczyliby rządowy chleb.
16.Czyż nie jest tak obecnie wśród was?
17.Mojżesz stał się Sędzią Izraela, gdyż miał pouczenie ode mnie, aby zasiadać na sędziowskim stołku przed ludem.
18.Swoją powinność sprawował słusznie i sprawiedliwie.
19.Nie wydał wyroku wbrew winie, ani nie obwinił niewinnego.
20.Ręka jego nie przyjęła nigdy podwójnej zapłaty.
21.Był Mojżesz także Apostołem, gdyż pokierował cały lud Izraela do prawdziwego mego wielbienia i ze straszliwą siłą i konsekwencją łamał wszelkie egipskie odstępstwa.
22.Czytajcie o nich w Słowie, i winniście je należycie rozumieć.
23.Odchodząc od swego ludu zapowiedział im wszelkie błogosławieństwa, ale także i przekleństwa, jeśli Zakon zostanie przez nich zdeptany.
24.Powiadam wam - bardziej jak Mojżesz nikt nie był wierny na mojej drodze.
25.Dlatego z Zakonu, danego Mojżeszowi, mogła wyrosnąć Ewangelia, a także Koran, a teraz dla was żyjących - Nadzieja.
26.Abraham był ojcem dwóch największych narodów - potomków Jakuba i potomków Izmaela, dwóch wielkich wiar przez cielesnych potomków - Zakonu i Islamu.
27.Wszakże Ewangelia jest upadłym Zakonem, aby przez krew Jezusa syna Marii, każdy w Miłości mógł dostąpić zbawienia w Synu.
28.Wielkość Mojżesza wyraża się także w trosce o swój lud, pomimo jego odstępstw i nikczemności.
29.Mając możność posiadania swego nasienia, dla uczynienia nowego ludu, wybrał jednak pozycję sługi, aniżeli ojca.
30.Zbudowałem dom Zakonu, w czym również Mojżesz miał swój wielki wkład.
31.Zaprawdę powiadam wam - żaden żyjący człowiek tak nie wstawiał się za synami ludzkimi jak Mojżesz i nie dostąpił tak wielkich mądrości.
32.Przez czterdzieści dni i nocy wykładałem cały sens Zakonu i widział błogosławieństwa tysięcznego pokolenia tych, którzy wypełniają moje słowa, a ich dostojeństwo i szczęście nie można żadną miarą opisać.
33.Zakon czynił w grzesznym ciele doskonałość, choć powolną, to jednak konsekwentną.
34.Jeżeli przez czterdzieści lat na pustyni szaty nie zwiotczały, to chyba wymownie świadczy, jak wielką było mocą błogosławieństwo tylko jednego pokolenia, które i tak przecież musiało wyginąć przez swoje nieprawości.
35.Każde następne pokolenie miało się coraz bardziej cieleśnie doskonalić. Przez zgodne życie, ani choroby, ani ułomność, ani bezpłodność, ani poronień, ani epidemii, w granicach Izraela nie byłoby.
36.Zgodność życia i Zakon zamknąłby granice przed wszystkimi okolicznymi wrogami tak, iż dostatek byłby niebotyczny.
37.Znacie tę ziemię i wiecie doskonale, jak jest urodzajna i ilu może wyżywić ludzi. Gdybyście do tego dołożyli moje bezpośrednie błogosławieństwa, w całym narodzie nie byłoby pojęcia głodu, nędzy, żebractwa i tułania się po obcych krajach za chlebem.
38.Potomstwo, dzięki błogosławieństwom Zakonu, byłoby zdrowe, świeże i liczne, a nie sparciałe, chore i wymierające.
39.Wszakże nie tylko ziemia Kanaanu miała być ich wyłączną własnością, ile dzięki błogosławieństwom Zakonu, cała Ziemia stałaby się im poddana, albo przez całkowite poddanie się moim kapłanom, względnie przez klątwę ognia i miecza, na ich całkowite zniszczenie.
40.Zakon, choć cielesny, kroczyć miał konsekwentnie ku doskonałości, aby następne pokolenia miały zapewniony ciągły żywot, z czasem przekraczając cieleśnie liczbę ustanowionych przeze mnie kresu człowieka na sto dwadzieścia lat.
41.Czyż może być wspanialsza perspektywa, jeżeli z zaropiałych i wynędzniałych ze znoju, brudu, głodu, bata i nikczemności cielesnej wyrośli na silny i piękny naród, który miał przed sobą panowanie, obfitość dóbr, piękność życia małżeńskiego, licznego potomstwa - tylko za wierność mnie.
42.Doprawdy, jakaż to musiała być wspaniała perspektywa, skoro od upadku mogli w potomstwie swoim dojść do doskonałości.
43.Aby to jednak osiągnąć trzeba było pokoleń, dlatego Zakon był tak zesłany, aby zarówno służba kapłańska, jak i droga życia nie była ciężka.
44.Czyż nie oznajmiłem ustami Mojżesza, iż moje przykazania nie są za trudne, ani za dalekie?
45.Kto miał obrzezane serce, z lekkością wypełniał Zakon, a jeśli wszyscy wypełniali, cały lud doznawał licznych i wspaniałych błogosławieństw.
46.Stąd odpowiedzialność za Zakon spoczywał zarówno na jednostce, jak również na całym ludzie.
47.Jeśli Aaron zgodził się na cielca, czyż nie ginęli wszyscy? A skoro zatrwożyło im się serce przed ludami Kanaanu, pragnąc wrócić do Egiptu, czyż nie musieli polec na pustyni, aby dopiero nowe pokolenie stało się dziedzicami obietnicy.
48.Królowie licznie grzeszyli i czynili wielki nierząd tak, iż nakazali, aby cały Izrael brał udział w ich orgiach.
49.Musiałem zniszczyć tak liczny lud, wraz z ich kapłanami, sędziami i królami, ponieważ wszelka nieprawość była wśród nich powszechna.
50.Na to byli ustanowieni kapłani, aby sprawować urząd świątynny, pośrednicząc w składanych ofiarach dziękczynnych i oczyszczających, między mną a ludem.
51.Ich służba nie była za ciężka, aby mogli się skarżyć na trud i nawał pracy.
52.Doznali licznych błogosławieństw ode mnie a także byli na utrzymaniu ludu, więc nie cierpieli biedy i nikogo nie musieli łupić, aby żyć z sytego chleba.
53.Czyż więc jest godnie mówić, iż Zakon był brzemieniem, którego nie mogli unieść?
54.Przecież żaden pasterz nie skarży się na swój trud, jeśli widzi obfitość rozpłodu i gorącą strawę podaną przez usłużne dzieci.
55.Co błogosławię, tego w darach nikt nie jest w stanie prześcignąć.
56.Patrzcie na Joba, to błogosławiony sługa Zakonu.
57.Obfitość dóbr nie przesłoniła godnego życia z wiarą, a wręcz przeciwnie - nawet wezmocniła.
58.Wy zaraz odpowiecie twierdząc, iż przecież Job, ze wszystkimi dobrami umarł i wobec tego skończył marnie, jak w końcu wszyscy.
59.Ludu zatwardziały i obojętny na moje Słowo!
Uznajecie wciąż za główny miernik bytu człowieka nędzę, głód, choroby, poniżenie i wasze przeznaczenie. Wciąż sądzicie, iż właśnie ubogość jest gwarancją zbawienia, doprowadzając tym poglądem do powszechnej nędzy, sami żyjąc ponad wszelki stan, choć wam, jako kapłanom nakazano ubóstwo.
60.Czyż dalej pragniecie obłudą karmić ludzi, sami zamykając dla wielu i dla siebie drogę zbawienia.
61.A przecież właśnie w dostatku uzewnętrznia się najbardziej człowieczeństwo i wartość ludzkiego istnienia.
62.Na co więc wam nowy świat, skoro tego nie byliście warci lub niszczyliście wszelkie pozytywne wartości.
63.Po cóż Izraelowi nowy byt, skoro moimi prawami wzgardzili, ginąc z ręki niegodziwych, zamiast nad nimi panować.
64.Skoro nie uszanowali błogosławieństw tego świata, nie mając w swoich siedzibach obecności nawet Złego, aby nie mieli jakiegokolwiek usprawiedliwienia, więc jaką mam mieć gwarancje z uszanowania nowych bytów.
65.Nie widzę potrzeby, aby próbować, gdyż wielką próbą dla synów Jakuba był Zakon, który przez nich został podeptany na zawsze, ściągając na siebie ogrom zasłużonych przekleństw.
66.Ale przecież zostało im powierzone Słowo i przywilej, iż bez Żyda nie może być objawiona żadna moja wola.
67.Tej zasady konsekwentnie się trzymałem, aby synowie Jakuba stali ponad innymi ludami.
68.Stąd Zakon był wielkim błogosławieństwem dla Izraela, przez którego mieliśmy się zjednoczyć, aby szczęśliwość była powszechna, zarówno wśród was, jak i w sensie stwarzania odpowiadającej mojej słuszności.
69.Cielesność człowieka stała jednak ponad jego umysłowością i dlatego przez Zakon nie mogli się wyrwać z objęć grzechu, gdyż pragnąc cielesności, pozbawiali się miłości.
70.Jezus syn Marii ofiarował swe ciało, aby przez krew, wykupiono was z grzechu cielesnego i wasze miejsce następowało w doskonaleniu miłości przez duchowość.
71.Wszelki Sąd oraz wszelka władza nad wami została przeze mnie powierzona Synowi, abyście dostąpili już nie błogosławieństw tysięcznego pokolenia, ile życia w nowym świecie, gdzie nie ma jakichkolwiek wartości materialnych, gdyż nie ma pokarmu, ubrań, mieszkań i wszystkich rzeczy materialnych służących do życia człowieka.
72.Dla tych jednak, którzy godni byli zmartwychwstania, przygotowano nową ziemię i nowe pojęcie, które miałoby was zaprowadzić do rajskiego panowania na całym obliczu Ziemi.
73.Zarówno ofiara Jezusa syna Marii była wielka, jak oczekujące was nagrody były wspaniałe i o nich doskonale wiedzieliście.
74.Ich gwarantem nie był Jezus syn Marii, ale moją pieczęcią Słowa ją potwierdziłem.
75.Miłością między mną a Jezusem synem Marii przypieczętowałem waszą drogę do zbawienia, przez krew Syna a przez Ewangelię do nowej światłości. 
76.Przecież to nie wyście ustanowili Jezusa syna Marii Arcykapłanem i nie wszedł do świątyni zbudowaną ludzką ręką, ale posadziłem Syna po mojej prawicy i ugruntowałem prawne istnienie Świątyni, która nie miała oblicza ziemskiego, ile była częścią Nieba, stworzonego przeze mnie.
77.Tak więc, ofiara Jezusa syna Marii, była niepowtarzalna i niezmienna, gdyż została mnie w dziedzictwo powierzona, a nie wam, stąd nie musiał wielokrotnie się za was ofiarowywać, ile raz ofiarował się za was przede mną.
78.Nie Syn miał iść do was ustawicznie składając ofiary, ile wyście mieli iść ku mnie poprzez Syna, aby przez krew dostąpić zbawienia.
79.Jezus Chrystus żyje wespół ze mną i panuje wespół ze mną, abyście mieli możliwość, przez wiarę, miłość i uczynki kroczyć drogą światłości do poznania i zbawienia.
80.Zgładził grzechy wielu i zobowiązał się przyjść ponownie, abyście przez Sąd doznali odkupienia - jedni do życia, drudzy do wiecznego potępienia.
81.Wszak ofiara Jezusa syna Marii była najwyższą drogą ku zbawieniu i przecież drugiej, równie ważnej nie było i już nie będzie.
82.Siebie samego nie mogę ofiarować, abyście przez moją śmierć mogli dostąpić zbawienia, gdyż świat przestałby istnieć, i wy z nim razem.
83.Dlatego każdy twierdzący, iż człowiek zabił Boga, mówi rzecz straszliwą i godną największego potępienia. Dla takich nie ma nigdy zmiłowania.
84.Jeżeli przez śmierć Jezusa syna Marii posiedliście nową ojczyznę, czyli wraz ze mną - Niebo, to przecież w nim możecie oczekiwać swego Zbawiciela, czyli Syna, który siedzi po mojej prawicy, dla waszego zbawienia i odkupienia.
85.Wszak siedzi nie ten, którego pragniecie stworzyć lub którego w swoim umyśle wykombinowaliście, ale ten, który został przeze mnie stworzony i przez mój dar usiadł obok mnie.
86.Człowieka nie zbawia jego myśl, gdyż ona ginie wraz ze śmiercią lub zmianą poglądów, ale przez realność, która wyłącznie we mnie się zawiera i w moim Słowie.
87.Co wam objawiłem to jest; czego nie objawiłem, tego nie szukajcie - daremny wasz trud.
88.Czego nie objawiłem, tego nie dochodźcie waszymi spekulacjami, gdyż i tak prawdy nie dojdziecie.
89.Stąd teologia nie może być nauką i wcale tego nie pragnę, aby w waszych uczelniach była wykładana.
90.Przez to właśnie, iż kazaliście w Słowo dosadnie wierzyć, kroczyliście przez tysiąclecia drogą ciemności, choć wam tego nie nakazałem.
91.Ewangelie były napisane nie na to, aby z nich czynić naukę, przewodniczkę poznania Wszechświata, ile drogę po której mieliście kroczyć ku wzajemnej miłości przez obraz życia i męki Jezusa syna Marii.
92.Mieliście wytrwale oczekiwać tego, który za wasze grzechy przelał krew, iżby przez nią, każdy kto Ewangelię zapisze w swoim sercu dostąpił żywota zbawienia.
93.Najpierw wiara, za nią miłość, za nią uczynki, ale zawsze wam winna była przyświecać miłość poparta uczynkami.
94.Wyście jednak tej miłości nie posiedli i bardziej woleliście ludzką złość i zbrodnie, aniżeli uczynki Ewangelii.
95.Mieliście przez poznanie Ewangelii i jej triumf wiary kroczyć prostą drogą ku żywotowi, dostępując obfitych łask, wespół z Synem.
96.Winniście byli być przygotowani na przyjęcie Zbawiciela, ale nie tylko w wierze, ale i w uczynkach.
97.Czy mógł przyjść do tych, którzy swymi uczynkami wyraźnie się Ewangelii zapierali postępując gorzej i bardziej niegodziwie od najbardziej zatwardziałych pogan.
98.Dlatego powiadam wam - wasze zbrodnie i złości przeciw Ewangelii zamknęły drogę Jezusowi Chrystusowi ku wam i stąd był zmuszony zamknąć wrota zbawienia przez Ewangelię raz na zawsze.
99.Nakazał wam pasterzować swój lud, ale wyście gorzej poczynali z owczarnią, aniżeli stado złoczyńców.
100.Ustanowiliście, iż bez kościoła powszechnego nie ma zbawienia w Jezusie Chrystusie i poczynaliście sobie bardzo śmiało.
101.Ale nie tylko sami sobie zamknęliście drogę zbawienia, ale również wszystkim swoim wyznawcom raz na zawsze.
102.Plemie żmijowe i występne! - przez całe wieki tuczyliście się krwią Jezusa syna Marii sądząc, iż krew Jezusa Chrystusa służy ku zbawieniu a stała się dla was znakiem potępienia wiecznego.
103.Niech zgaśnie Słońce, niech zawali się Wszechświat, aby przez kościół powszechny, prawosławny, protestancki i jakikolwiek inny mówiący w imieniu Jezusa Chrystusa miał być zbawiony choć jeden wasz wyznawca.
104.Podeptaliście na wieczność drogę zbawienia, zarówno przez uczynki, jak i przez naukę, którą tak żarliwie głosicie.
105.Wasi najwięksi teolodzy budowali obraz nieba, nie wiedząc, iż Ziemia obiega Słońce - to przerażające!
106.A może inny - słynny kurwiarz Kartaginy i Rzymu - który pragnie wyznaczać prawa i zasady, które mają być w doskonałym państwie, przeze mnie gospodarzonym, i w swoich lamentach starczych pragnie zbawienia, jakbym miał chęć brudzić się takim człowiekiem, przez którego całe pokolenia egzystowały w służalczym feudaliźmie i pod batem władzy kapłanów w imię Jezusa Chrystusa.
107.Dla was tacy ludzie to zawsze świętości, ale we mnie nie znajdą litości, tym bardziej zrozumienia.
108.Przecież wystarczająco wykrzywili naukę Ewangelii, abym miał im wybaczyć w ich postepowaniu.
109.Ewangelia jest prosta i wyznaje, iż Jezus syn Marii, będąc Synem, został zamęczony, abyście przez krew weszli na drogę zbawienia i życia wiecznego, przez wiarę, nadzieję i miłość, swymi uczynkami budowali wspólny kościół odkupienia.
110.Więc kogo macie oczekiwać, jeśli nie tego, którego posłałem - to jest Syna.
111.Jeżeli z niego uczyniliście Boga i tym samym łamiąc Słowo, to czyż wasze wyczekiwanie nie jest daremne.
112.Czytajcie wyraźnie, i jest przecież oczywiste, iż czas miał być stosunkowo krótki, ale na tyle długi, aby was również doświadczono.
113.Dlaczego nie mogliście ze swoimi kłamstwami poczekać i koniecznie w trzy wieki później całkowicie podeptać Ewangelię.
114.I choćbyście czekali następne tysiąclecia, wam się nie objawi, gdyż zbawienie przez Jezusa Chrystusa zostało przez Syna raz na zawsze zatrzaśnięte i przez Miłość nie może człowiek osiągnąć doskonałości.
115.Stąd powstające wasze rozliczne sekty i zasady, iż człowiek winien doskonalić się przez miłość, aby doznać zbawienia - nie mogą przynieść spodziewanej przez was nagrody.
116.Droga zbawienia przez Ewangelię została wam jednoznacznie zamknięta, co przecież objawiłem już w Koranie, którym także, jako moim Słowem wzgardziliście.
117.Czy wśród was jest ktoś, kto może powiedzieć, iż jest godzien zbawienia?
118.Odpowiecie twierdząco, ale sięgnijcie po Słowo, gdyż wyłącznie w nim zawarte są moje prawa i moja droga ku zbawieniu.
119.Daremny wasz czas, gdyż czytacie z wyraźną pychą dla siebie i amnezją waszych postępków.
120.Życie was wszystkich mam dobrze zapamiętane i dlatego nie muszę was oczekiwać u siebie, gdyż tego nie jesteście godni.
121.I nie trudzę się waszym zmartwychwstaniem, gdyż groby są najwłaściwszym waszym zamieszkaniem. W nich spoczywajcie.
122.Czyż żydzi nie zapewniają, iż wiara chrześcijańska to absurd i bzdura, i czy wy mieczem i sznurem szubienicznym z nimi nie rozmawiacie, czyniąc odwieczny spór?
123.A przecież zarówno żydzi, jak i chrześcijanie znają Słowo i nie potrafią widzieć w nim prawdy.
124.Cóż mają powiedzieć poganie, skoro w swoich księgach znajdują zasdy wiary i drogę zbawienia.
125.Rozsądzam ich spory w chwili śmierci, abym w stosunku do nich nie miał żadnych zobowiązań.
126.Jestem
127.Dałem światło synom Izmaela, gdyż wzgardziłem Izraelem i wyznawcami Jezusa Chrystusa, którzy nie są wyznawcami moimi i Jezusa syna Marii, mego Syna.
128.Dlatego miałem prawo powiedzieć, iż Abraham to nie był żaden żyd, ani chrześcijanin, gdyż był prawowiernym Muzułmaninem, czyli mym wyłącznym wyznawcą - wyznawcą jednego Boga.
129.Stąd nakazałem wam w Koranie wierzyć wiarą Abrahama, abyście kroczyli jego śladami.
130.Tylko jak Abraham może być każdy wierny i każdy uczeń wiernego.
131.Wówczas będę z wami, abym był naczelnikiem wiernych.
132.Dałem wam Koran, jako nowa światłość świata, więc nie mówcie, iż Zły jest jego autorem.
133.Koran jest nauką dla całego świata, jako nowe prawidło wiary i przestrogą dla wszystkich pobożnych.
134.Tymi słowami mnie obrażacie, jeśli Zły miałby być autorem.
135.Nakazałem, aby Prorok nauczał, i był to jego najświętszy obowiązek.
136.W nauczaniu zawierało się poznanie, przez wiarę dochowywało się mojej wierności.
137.Czegóż innego może Koran uczyć, jeśli nie czystej wiary we mnie.
138.Posyłałem wielu Proroków i Apostołów, którzy uczyli tylko jednego - wiary w Boga jedynego.
139.Dlatego Zakon w treści jest tym samym, czym Ewangelia i są tymi samymi, czym Koran.
140.Kto przyjmuje Koran odrzucając Zakon i Ewangelię, jest niewierny.
141.Patrzcie na żydów - odrzucili Ewangelię i zostali odepchnięci od zbawienia; naigrywali się z Koranu - odepchnięto ich od bram nowego raju.
142.Czyż podobny los nie spotkał chrześcijan, którzy mieli za głupstwo Zakon, jak i również nie zawrócili z drogi nieprawości, przed czym ostrzegałem w Koranie, którego opluwali, tym samym zamykając się na zawsze w grobach.
143.Mahomet służył swemu ludowi i pracą swoją dokonał do końca swych dni.
144.Stworzył lud oświecony i wierny, więc nie zapomniałem w swoich łaskach o nich.
145.Kary ode mnie nie spadały na Arabów, gdyż byli moim ludem, jak synowie Jakuba pod wodzą Mojżesza.
146.Ale moja ochrona kończyła sie wraz z nadejściem Proroka, aby mogli wykazać swoją wierność i miłość ku mnie.
147.Dlaczego więc mówicie, iż Prorok jest samozwańczy, skoro ode mnie otrzymał Koran.
148.Wiele Proroków i Apostołów poprzedziło Mahometa, któremu dane było poznać wielką mnogość ich życia, aby było wiadomym, iż kogo pragnę, tego posyłam.
149.Działali z mego rozkazu, często wbrew swojej woli i ludzkiej woli, a jednak posłannictwo było przez nich należycie wykonywane.
150.Kto się na moją cześć zamierza, aby ją obalić, dla takiego nie mam zmiłowania.
151.To nic, iż mówicie o swojej wierze w pozytywach, tak zawsze się mówi, ale w tym mojej prawdy nie ma.
152.Moja wola zawarta jest w Zakonie, Ewangelii i w Koranie, teraz zaś ukazuję ją w Nadziei.
153.Skoro twierdzicie, że wasza wiara jest prawdziwa, niechaj wasi przewodnicy otworzą wasze ksiegi, abyśmy mogli się procesować w prawdzie. Ale będziemy się spierać nie tylko umysłem, ale także zgodnością życia z zapisem.
154.Choćbyście wszystkie wasze księgi wyłożyli, niczym są one wobec Zakonu, Ewangelii i Koranu.
155.Czy możecie pokazać taki katechizm, czy wykład waszej wiary, któryby był tak prawdziwy jak Nadzieja.
156.Więc niechaj zamilknie wasz spór i oskarżenie, iż Mojżesz pisał od siebie, Ewangeliści od siebie, Mahomet od siebie i Apostoł Nadziei od siebie.
157.Kto oskarża ich o autorstwo, ten mnie odrzuca i dla takiego nie mam dobrego słowa. Odbierze swoją zapłatę.
158.Zawarłem przymierze z Prorokami, którzy poprzedzali Noego, ale ich odrzucili, ginąc tym samym w wodach potopu.
159.Przymierze moje z Noem, Abrahamem, Izmaelem, Izaakiem, Mojżeszem, z Jezusem synem Marii, z Mahometem jest nienaruszone.
160.Także przymierze z wami przez Nadzieję, także winno być nienaruszone dla waszego szczęścia i panowania.
161.Nakazałem w Zakonie, Ewangelii i Koranie, aby kroczyli drogą wiary, miłości i wierności ku mnie, aby ode mnie odebrali zmartwychwstanie i zbawienie wieczne.
162.Skoro wasze uczynki, wasza wiara, wasze złości i wasza nauka były przeciwne Słowu, czyż mogliście dostąpić wywyższenia.
163.Dlatego, iż podeptaliście Zakon nachodzi was śmierć; przez zohydzenie Ewangelii doznajecie zboczenia i dzikości moralnej; przez wyparcie się Koranu - z waszej ręki nigdy nie wypada miecz.
164.Choć przymierze Zakonu trwa, jednak zbawienie przez Zakon zostało odcięte.
165.Mimo istnienia Ewangelii - wieczność zbawienia została przed wami zatrzaśnięta.
166.Koran jest ode mnie, ale rajskie ogrody zostały utopione w waszej krwi wiernych.
167.Dlatego wasz los stał się beznadziejny, a cóż mówić o reszcie narodów, którym nie było zwiastowane Słowo.
168.Stąd Nadzieja jest oznajmiana w słusznym czasie, aby przez nią mogliście dostąpić wieczności.
169.Nakazuję wam przez Nadzieję, abyście ku mnie dążyli odrywając się od Ziemi, celem posiadania całego Wszechświata.
170.Skoro nie byliście godni, aby przez doskonałość ducha zasłużyć sobie na życie wieczne, może przez poznanie i zdobywanie, utorujecie sobie drogę ku wieczności.
171.Przecież, w zależności od wiary, mogę was obdarzać nieśmiertelnością duszy, ale byliście tego niegodni, jednak możecie ku temu dojść przez panowanie materialne we Wszechświecie i tym samym żyć wiecznie.
172.Jeżeli osiągniecie nieśmiertelność ciała, co jest możliwe przez wyjście poza sferę Słońca, tym samym uzyskacie nieśmiertelność duszy i wspólnie będziemy panować w całej Nieskończoności.
173.Dlatego, niechaj żadna religia, ani żadna filozofia was nie ogłupia, gdyż w nich nie ma mojej prawdy.
174.Nadzieja nakazuje wam iść ku przodowi, ku nieskończoności - stąd jest wieczna.
175.Może być nicością, w zależności od woli człowieka, jeżeli przez wojny i spory, albo złe zapatrywanie nadal będziecie kroczyć po ziemi.
176.Idźcie ku nieskończoności, gdzie jest wasza wieczność.
177.Jestem
178.Nadzieja nie jest tylko hasłem, bujaniem w obłokach, ale raz na zawsze wykorzenieniem wszystkich przesądów, zabobonów, fałszywych religii i ociemnianiem was przez hosztaplerów kultu Słowa.
179.Zamknijcie wszelkie wyznania i wszelkie religie, gdyż w nich nie ma prawdy w zbawienie człowieka.
180.Ale nie wywołujcie wojen w imię wiary, ile odłączcie się od ich nauk i uczynków, gdyż są dla mnie obrzydliwością.
181.Dlatego nie Apostoł Nadziei was zbawia, ani nie Nadzieja, ani was nie zbawiam, ale sami macie kroczyć ku wieczności, wychodząc poza sferę Słońca, aby panować w całym Wszechświecie.
182.Idźcie ku mnie, gdyż na was czekam.
183.Jestem
184.Nie oczekujcie, abym do was przychodził, ponieważ wiele przedsięwziąłem starań i wszystkie na darmo.
185.Może dlatego, iż wam dałem zbyt łatwą drogę, woleliście ją zamącić i zdeprawować.
186.Mając przed sobą ogrom zadań, może tym razem uszanujecie moje Słowo.
187.Lubicie wojny i czyż nie bardziej opłacalna jest walka o Wszechświat, albo panowanie nad odległymi światami, czy dzierżyć bogactwa, o których teraz nie macie najmniejszego pojęcia.
188.Ileż możecie się kotłować na Ziemi i czyż nie czeka was całkowita zagłada z waszych rąk.
189.Połamcie wszystkie miecze, gdyż wasze panowanie winno się rozpocząć we Wszechświecie, gdyż na to wam daję Nadzieję, abyście w to uwierzyli.
190.Noemu nie chciano uwierzyć a przecież mówił prawdę; Mojżeszowi nie chciano wierzyć a przeciez mówił prawdę; Jezusowi synowi Marii nie chciano wierzyć a przecież mówił prawdę; Prorokowi nie chciano wierzyć a przecież mówił prawdę.
191.Dlaczego Apostołowi Nadziei nie chcecie dać wiary, skoro mówi prawdę?
192.Czy dopiero uwierzycie, jeżeli będziecie cieniami na murach, daremnie spoglądającymi w gwiazdy?
193.Historia lubi przewrotność i pamiętajcie o tym.
194.Po Nadziei nie objawię więcej człowiekowi mej woli, gdyż was już nie będzie, skoro odrzucicie Słowo dane przez Apostoła Nadziei.
195.Czeka was tylko zagłada i nicość, i nawet nie myślcie o zmartwychwstaniu, ani o życiu wiecznym.
196.Te dwa pojęcia stały się cieniami rzeczy przeszłych, których nie potrafiliście godnie podjąć.
197.Przed wami nowa wieczność, więc nie zniszczcie jej przez spory i szyderstwa.
198.Jeżeli was nie dostrzegę we Wszechświecie, wogóle was nie będę dostrzegał, ponieważ przestaliście być tego godni.
199.Opamiętajcie się, gdyż Nadzieja ode mnie pochodzi, tak jak wam zwiastowałem Zakon, Ewangelię i Koran.
200.Jestem

Zawiera dwieście wierszy.

 

 

LXXXI.PSALM

1.Weź tusz do ręki i przepisz Psalm, aby wiedzieli, jak złoworogo jest zapominać o moim Słowie, danym przez Apostołów.
2."Nad rzekami Babilonu - tam siedzieliśmy i płakaliśmy na wspomnienie Syjonu.
3.Na wierzbach w tamtej krainie zawiesiliśmy lutnie nasze, bo tam żądali od nas słów pieśni ci, którzy nas wzięli w niewolę, a ciemiężcy nasi radości:
4.Śpiewajcie nam jakąś pieśń Syjonu!
5.Jakże mamy śpiewać pieśń Pana na obcej ziemi?
6.Jeśli zapomnę cię, Jeruzalem, niech uschnie prawica moja!
7.Niech przylgnie język mój do podniebienia, jeślibym nie pamiętał o tobie, jeślibym nie wyniósł Jeruzalem nad największą radość moją!
8.Pamiętaj, Panie, synom Edomu, dzień Jeruzalem, gdy wołali:
9.Zburzcie, zburzcie je aż do samych posad!
10.Córko babilońska, pustoszycielko!
11.Błogosławiony, kto ci odpłaci to, coś nam wyrządziła!
12.Błogosławiony, kto pochwyci i roztrzaska niemowlęta twoje o skałę."

Zawiera dwanaście wierszy.

 

 

LXXXII.FAŁSZ

1.Nakazałem wam, abyście nie czynili złego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
2.Ktokolwiek czyni fałsz przeciw bliźniemu swemu pogrąża się w plugactwie zatracenia. Nie mam nad takim zmiłowania.
3.Nie będziecie świadczyć kłamliwie przeciw biednemu, ani bogatemu, swojemu, ani obcemu, skazanemu, ani wolnemu, kobiecie, ani mężczyźnie, wiernemu, ani niewiernemu - przeciw nikomu.
4.Przeciw mnie nie będziecie świadczyć kłamliwie, abym nie musiał wam odebrać mowy.
5.Jestem
6.Ktokolwiek kłamliwie składa sprawę przeciw innemu, będąc w pełni tego świadomym, winien podlegać karze równej z wyniku oskarżenia.
7.Nie miejcie litości dla oszczerców, gdyż są największą zakałą świata.
8.Wy jednak nie karzcie tych, którzy rzucają kalumnie na Zakon - odebrali już plagi Zakonu.
9.Choćby nawet nie były wymierzone w bezpośrednio widoczny sposób, jednak nie martwcie się tym, z mojej ręki nie uszli.
10.Także nie wymierzajcie kar na przeciwników Ewangelii, gdyż żywot wieczny jest dla nich zamknięty przez Jezusa Chrystusa.
11.Cóż można powiedzieć o tych, którzy rzucali kalumnie na Mahometa? - ich umysł zaciemniły błędne nauki i niegodziwcy w długich szatach.
12.Choć będziecie włóczyć imieniem Apostoła Nadziei, to jednak nic nie zmienicie, o ile nie wyjdziecie poza Ziemię. A jeśli wyjdziecie, to przecież będziecie o niego dbać i sami zamkniecie im zjadliwe gęby, gdyż ust nie mają.
13.Istnieją ludzie lubujący się w parszywych mowach i na nich nie ma lekarstwa.
14.Baczcie tylko, iżby swoją mową nie niszczyli ludzi i pozbawiali dobrego imienia dla własnych korzyści.
15.Powiadam wam - osoba unieszkodliwiająca szantażystę, nie odpowiada za swój czyn. Wina stoi po stronie plującej na drugich.

Zawiera piętnaście wierszy.

 

 

LXXXIII.DOŁOŻENIE

1.Każda myśl ludzka znajduje dość argumentów na swoje potwierdzenie.
2.Macie atuty na zabijanie; zabicie się także umiecie właściwie roztrzygnąć.
3.Wszelki spór z wami jest daremny, gdyż przewrotność ludzka nie ma miary.
4.Dlatego dbam o moje Słowo i zawsze jest ono spisywane, abyście nie mogli przekręcać.
5.Moje Słowo jest moją wolą i jest niezmienne.
6.Wasze słowa są waszą przewrotnością i możecie je wedle swojej woli zmieniać.
7.Baczcie jednak, abyście mojego Słowa nie zmieniali, gdyż moja kara was nie ominie.
8.Patrzcie na Izrael, oni zginęli przez przewrotność.
9.Dałem im Zakon, jako święte moje Słowo, które do tysięcznego pokolenia nie może ulec najmniejszej zmianie.
10.Co chciałem objawić to objawiłem, czego nie objawiłem to albo nie chciałem objawić, względnie nie było takiej potrzeby.
11.Czym innym jest wiara we mnie i w moje Słowo, a czym innym jest wasze poznanie.
12.Skoro tylko Izrael trzymał się Zakonu, miał możność otrzymywania darów błogosławieństw.
13.Zakon jest podstawą wiary we mnie, gdyż reguluje wielość spraw życia ludzkiego.
14.Ale Izraelowi Zakon nie wystarczył i zapragnęli coś do niego dodać.
15.Czynili rabinistyczne komentarze i przewracali Słowo. Na każdy werset mieli tomy odnośników, przekształceń, omówień, komentarzy, paragrafów, odsyłaczy i wszelkiej ludzkiej nauki.
16.A przecież Zakon jest pisany możliwie najprostszym językiem, aby każdy umiał w swoim sercu roztrzygnąć treść.
17.Prawo moje jest wyłącznie zawarte w Zakonie a ono winno było należycie być wypełniane.
18.Ani życie Abrahama, ani Mojżesza, ani Proroków, nie może być świadectwem prawnym, gdyż czym innym jest postępowanie, czym innym ścisła norma prawna.
19.Abraham był ojcem wiary we mnie, co wcale nie oznacza, iż był w swoim postępowaniu doskonały.
20.Dlatego nie on mógł służyć jako wzorzec prawny, gdyż był nim Zakon.
21.Wyście mówili - Ojcem naszym jest Abraham - i te słowa stały się waszym sidłem.
22.Pod pozornością prawdy kryło się wasze zniewolenie, gdyż zaufaliście człowiekowi, który już od dwóch tysiącleci nie żył, choć przecież nadal istniałem wśród was.
23.Jestem
24.Powiadam wam - nie można wierzyć w człowieka, choćby to był Noe, Abraham, Izmael, Izaak, Jakub, Mojżesz, Dawid, Eliasz, Izajasz, Chrzciciel, chóćby nawet Jezusowi synowi Marii - kto tak czyni, ten zastawia na siebie sidła.
25.Byli Muzułmanami, czyli wyznawcami wiary wyłącznie we mnie.
26.Dlatego Talmud stał się waszą niewolą, gdyż w swoich interpretacjach zbłądziliście i cios miecza stanowił słuszną karę za waszą przewrotność.
27.Człowiek może na różne sposoby interpretować Słowo, ale zbawienie nie pochodzi od interpretacji, ale z uczynków wypływających ze Słowa.
28.Naukę o mnie zawarłem w Zakonie i w Psalmach, więc nie trudźcie się w wynajdywaniu rozlicznych interpretacji.
29.Gdyby Zakon był wypełniany z obrzezanym sercem, dotąd Izrael panowałby nad całym światem i Świątynia stałaby na swoim miejscu.
30.Jeżeli jednak Świątyni nie ma, tym samym Zakon okazał się zamkniętą księgą na zawsze.
31.Zakon stanowi jednolitą całość, i nie mówcie, iż tą część można wypełniać, inną pozostawić.
32.Przecież żeglarzy nie ratują maszty, ani ster, ani wręgi, ani burty, ale cały nienaruszony statek.
33.Jeżeli zabraknie jednej klepki z poszycia, czyż całość nie ginie w otchłani wodnej.
34.Podobnie jest z wami, gdyż podzieliliście Zakon na wieczny i ceremonialny.
35.Gdy wasze uczynki były występne, kierowaliście się ku obrzędowi, aby obmyć krwią swoje grzechy.
36.Pragnąc się utuczyć, żyliście pobożnością na pokaz, równocześnie jednak łamiąc ofiary.
37.Żyjąc na obczyźnie tęskniliście za Świątynią, będąc w Jerozolimie uciekaliście od niej bojąc się mego ciężaru odpowiedzialności.
38.Na wszystkie postępki i na wszelką dziwaczność mieliście dość wytłumaczenia, tylko u mnie nie znaleźliście należytego zrozumienia.
39.Choćby rabin był najmądrzejszy, jego myśl staje się głupstwem, jeśli nie żył i nie nauczał słowami Zakonu.
40.Przecież w Jeruzalemie było dość uczonych i dość tradycji rabinistycznych, a jednak Świątynia musiała ulec zagładzie i nie było przeciw temu wyrokowi odwołania.
41.Stąd, czym innym jest wiara we mnie, poparta uczynkami, a czym innym ludzkie poznanie.
42.Kto łączy te dwa pojęcia, czyni rzecz zdradliwa i godną potępienia. We mnie nie znajdzie uznania.
43.Czyż właśnie nauka rabinów nie zaślepiła ich umysłów tak, iż nie dostrzegli posłannictwa Jezusa syna Marii, który jako Syn miał prawo zwiastowania Ewangelii.
44.Zaciemniliście obraz Zakonu, Psalmów, Proroków tak, iż nie dostrzegliście Jezusa syna Marii, choć właśnie na podstawie Słowa udowadniał wam, że jest moim Synem.
45.Gdzie jest wasza mądrość a zwłaszcza przezorność?
46.Przecież, gdybyście nie zabili Jezusa syna Marii, a mogliście nie zabić swoją wolną wolą, wasze wspólne panowanie rozciągałoby się nad Ziemią i nad Niebem.
47.Wyście jednak do Zakonu dołożyli swoją naukę tak, iż zaciągnęła wam sznur na szyi, abyście stali sie niewolnikami wszystkich ludów.
48.I tak jest do tej pory.
49.Jezus syn Marii zwiastował Ewangelię, aby w poznaniu Miłości, i przez miłość wzajemną każdy mógł być zbawiony w krwi Syna.
50.Nakazałem, aby także Ewangelia była spisana możliwie najprostszym językiem, celem służenia wszystkim ludziom wiernym.
51.Ilość zbawionych uczniów Jezusa syna Marii była wielka; zbawionych uczniów Apostołów była duża; zbawionych uczniów uczniów Apostołów była skąpa; zbawionych w imię Kościoła była znikoma; zbawionych w imię wiary chrześcijańskiej po zwiastowaniu Koranu była żadna.
52.Nakazałem, aby Ewangelię napisano w możliwie najprostszy sposób i tego dokonano.
53.Apostołowie również pisali proste listy do wiernych uczniów i nie było potrzeby, aby zaciemniać ich treść.
54.Nawet Objawienie Syna nie jest wam przekazane w trudnym języku.
55.Choć Słowo podawałem w prostocie, jednak sens nie był łatwy i dobrze to rozumiem.
56.Urząd nauczycielski nie polega na tym, aby zmieniać podstawę, ile uczyć prawideł.
57.Zapragnęliście nie tylko nauczać, ale także, wraz z wpływami, zmieniać wszelkie podstawy wiary.
58.Przez trzy wieki nauka Jezusa syna Marii była nauczana względnie poprawnie, choć i tak wkradły się liczne ludzkie nauki.
59.Ale ostatniego obrońcę otruliliście, gdy triumfalnie wkraczał w bramy miasta z wygnania.
60.Głosicie, iż spadła na niego zasłużona kara ode mnie. Ludu przewrotny! - czyżbym miał mordować tych, którzy bronią Ewangelii?
61.Przecież uchwaliliście współistotność Ojca i Syna i Ducha, choć wam czegoś takiego nigdy nie oznajmiłem.
62.Ważycie się uznawać swój autorytet ponad mój - niech i tak będzie na wasze zginienie.
63.Tym soborem na wieki zamknęliście sobie drogę zbawienia przez Jezusa syna Marii - Syna Bożego, który przez krew zmazał ludzkie grzechy, czym odkupił żywot ludzki dla zbawienia.
64.Nakazałem, aby wszyscy uczestnicy soboru mogli naocznie się przekonać o swojej przewrotności, po czym zostali wrzuceni do morza, aby nigdy nie było po nich śladu.
65.Ludzkie nauki nie mogą doprowadzić do zbawienia, więc uważajcie na siebie i nie błądźcie.
66.Uznajecie często tradycję za istotniejszą od Ewangelii i tym samym zamykacie bramę zbawienia.
67.Skoro już zatrzasnęliście wrota żywota wiecznego, tym samym dalsza wasza nauka staje się bezsensem.
68.Uciekajcie, uciekajcie od tych złych nauk i nie miejcie z nimi nic wspólnego.
69.Gdybym was uznawał, czyżbym powołał Mahometa na Proroka.
70.A przecież był moim Prorokiem i to jest wielka prawda.
71.Musicie w nią wierzyć, gdyż w przeciwnym wypadku we mnie nie wierzycie.
72.Koran był dany Mahometowi do zwiastowania ode mnie i nie zamierzam się z tego wycofywać.
73.Czym był wówczas Koran, jeśli nie dopełnieniem obietnicy danej Izraelowi przez przewrotność wyznawców Jezusa Chrystusa.
74.Nauczałem was, abyście się tylko opierali na Koranie, a nie na swoich naukach.
75.Nakazano Zaidowi, aby zebrał wszelkie pisma Mahometa, i dokonał tego dobrze.
76.Stąd mogę orzec, iż Koran ode mnie pochodzi i zawiera prawdę ode mnie daną dla waszego zbawienia.
77.Był także łatwy i z niego zrobiliście sobie przedmiot kpin.
78.Wam jednak nie wystarczył i stąd potworzyliście tradycje postępowania Proroka.
79.Prorok ma mówić tylko to, co przeze mnie zostało objawione, nic więcej, absolutnie nic.
80.Dlatego winniście uznawać tylko Koran, i ci, którzy tego nie czynią są przeze mnie wyklęci i nie są Muzułmanami.
81.Stąd nie czyńcie z życia Proroka żadnych przepisów, ani porównań - tego wam w moim imieniu czynić nie wolno.
82.Nawet i to, co Mahomet mówił w swoim imieniu, absolutnie nie może być waszą tradycją wiary.
83.Ode mnie pochodzi Koran, który dany został Mahometowi do zwiastowania i wasza wiara we mnie tylko na Księdze winna się bezwzględnie opierać.
84.Uznałem Abu-Bakra za następcę władzy Proroka i pobłogosławiłem Zaidowi, aby spod jego sekretarzowania wyszedł zebrany Koran.
85.Więc niechaj nikt nie mówi, iż Koran jest bałaganiarską treścią - tak może mówić tylko człowiek złośliwy i głupi.
86.Skoro macie Koran spisany, winien on być dla was wyłącznie do życia ku zbawieniu.
87.Po co wam opinia teologów, skoro mogą być kierowani przez moce tego świata, gdyż Zły nie ma przystępu do sług Koranu.
88.Każdy człowiek, który nie ma mego światła jest narażony na kaprysy swego umysłu i zależności od sił panujących, więc nie możecie ich słów brać w dosłownym znaczeniu zbawienia.
89.Przecież nie teolog zbawia ale uczynki, zgodne z Koranem są dla was jedną drogą do raju.
90.Wyście mimo wszystko pobłądzili i oddając się naukom ludzkim zamknęliście sobie rozkosze pięknych hurys.
91.Cóż mnie mogą obchodzić dysputy teologów Istambułu, Kum, Algieru, Tunisu i dziesiątek kolegiów i szkół, jeśli Mekka jest tylko w Arabii.
92.Powiadam wam - dla mnie jedynie uznanym miejscem dla Muzułmanina winna być Mekka i stąd żadne państwo nie może być w moim imieniu sprawowane.
93.Skoro Izrael posiadał Jerozolimę, wyście posiedli Mekkę, i od tej zasady nigdy nie odstąpiłem.
94.Co jest w moim imieniu powiedziane w Mekkce i jaka władza w tym mieście jest sprawowana, takim słowem będę się interesować i taki rząd wyłącznie popierać.
95.Stolicą Arabii jest Mekka, stolicą Muzułmanów jest Mekka, stolicą Islamu jest Mekka.
96.Nie może być dla was inna stolica, jak tylko Mekka.
97.Dlatego Apostoł Nadziei ma prawo do dowolnego wstępowania do Mekki, gdyż jest Muzułmaninem, jedynym spośród nielicznych wiernych.
98.Biada wam, gdybyście powiedzieli, iż nie jest godzien. Mój gniew spadnie na to miasto i stanie się podobne do Jeruzalem - ruiny mojej Świątyni.
99.Dlatego Apostołowi Nadziei dałem Nadzieję, aby zwiastował po całym świecie moje Słowo.
100.Powiadam wam - nie Apostoł jest waszym przewodnikiem, ani nie przez niego dostąpicie wielkości człowieka, tylko przez wypełnienie Nadziei będziemy sobie równi.
101.Tych słów nie odważyłem się wam oznajmić w Zakonie, ani w Ewangelii, ani w Koranie.
102.Żadnym filozofom, ani myślicielom, ani politykom, ani mędrcom, ani poetom, ani fantastom, coś takiego nawet się nie śniło.
103.Apostoł Nadziei wam mówi moje słowo, abyśmy przez wasze zdobycze Wszechświata byli sobie równi w panowaniu.
104.Takie moje Słowo i taka moja wola po wieczny wasz czas.
105.Aby to mogło nastąpić, Zakon musiał być powalony przez ruinę Świątyni; krzyż Jezusa syna Marii złamany przez sobór nicejski, Koran podeptany przez skośnookich w Bagdadzie.
106.Dlatego nie Apostoł Nadziei jest waszym przewodnikiem, ile Nadzieja, która jest moim Słowem.
107.Jestem

Zawiera sto siedem wierszy.

 

 

LXXXIV.KA

1.Tolerowałem wiele fanaberii, ale wszystko ma swój kres.
2.Czy nadal zamierzacie tkwić w swych błędach, upiornych widziadłach świata, a może wolicie ponownie upadać na twarz przed człowiekiem?
3.Uznawaliście w Egipcie boskość władzy, i nie tylko w tym przeklętym kraju, aby tym samym najskuteczniej jednoczyć stworzone przez siebie państwo.
4.Nemrod powiedział: - "Odkąd powaliłem Boga, tylko ja jestem godzien nosić tytuł boga."
5.I upadł lud na twarz oddając cześć bogu.
6.A przecież nie na to stworzyłem człowieka i dałem synom i córkom Adama panowanie nad całą Ziemią, aby ustanawiali sobie swoich bogów.
7.Dlatego w chwili wywyższenia się Nemroda roztrzaskałem jego budowlę mocy, aby cały lud widział, kim właściwie jestem.
8.Ale mój gniew był mało skuteczny, gdyż obrali nowego władcę, który sprawował rządy w moim imieniu.
9.Doprawdy, bezczelności niegodziwości ludzkiej nie ma miary.
10.Wolicie mówić, iż faraon rządzi w moim imieniu, i tym samym zniewalał cały ogrom narodu do niewolniczej pracy.
11.Liczyła się bardziej wola faraona, aniżeli moja, czy tym bardziej waszego ludu.
12.Czyniliście najprzeróżniejsze misteria, aby uświetnić swoje panowanie.
13.Wstępowaliście na tron, gdy słońce wschodziło, aby blask władcy był spotęgowany światłem i tym samym promień wywyższenia padał przed cały lud.
14.Ale to wszystko była tylko gra, mająca na celu ogłupianie poddanych, celem zupełnego panowania nad nimi.
15.Aby dodawać sobie mitu, ogłaszali swoją mowę rzekomo w moim imieniu, lub za przyzwoleniem tysięcy bóstw, których władcą również się tytułował.
16.I choć panował mądrością ludzką, uznawano to za objawienie boże, przez którego przenika fluid - Ka.
17.Czy coś takiego może się zdarzyć w umyśle rozsądnego człowieka?
18.Ale wyście rozsądek zajadle tępili i dlatego musiało wiele milionów umrzeć, aby wybudowano piramidy, świątynie, grobowce, które teraz zieją grozą pustki i bezsensu działania.
19.Ludu zwyrodniały w swoim szaleństwie! - choć byłem wśród was obecny, jednak woleliście rządy ludzkie i dlatego groby wasze zalegają waszymi ciałami, które zamieniły się w nicość i beznadziejność.
20.Przecież czym innym jest duchowość, a czym innym cielesność.
21.Dlatego wasi władcy uważają się za identyczną naturę ze mną, czy z Aniołami, czy ze Złym, czy z inną duchowością.
22.Doprawdy, dziwne to mniemanie, które nakazuje wam wierzyć, iż faraonowie, cesarze, papieże, mają tę samą boskość, różną od zwykłych śmiertelników.
23.Dlatego nakazywali nieść się wysoko, aby widział cały lud, iż noszą boga, spośród siebie.
24.Powiadam wam i miejcie to głęboko w sercu - każdy władca jest zwykłym człowiekiem, równym w naturze i godności z najmniejszym i najpodlejszym spośród swego ludu.
25.Ani mądrością, ani poznaniem, ani życiem, ani czymkolwiek nie może się wywyższać ponad lud, gdyż inaczej zniewala poddanych do bezwzględnego posłuszeństwa.
26.Każdy wasz władca panuje tak daleko, jak daleko sięga jego władza, ani mniej, ani więcej.
27.Niebo jest wysoko, więc nie może w nim panować, śmierć zaś jest odległa i przychodzi w swoim czasie, czym ona uzależnia a nie jest uzależniona.
28.Nie nazywajcie swoich władców, czy panowania nieomylnymi, gdyż czynicie w ten sposób wielką ohydę.
29.Każdy dogmat nieomylności jest waszym sidłem, w którego ramiona łatwo wejść, trudno natomiast się rozplątać.
30.Wszelkie ludzkie prawdy i zasady są omylne, tylko pycha władcy nakazuje bezwzględne posłuszeństwo.
31.Dlatego, niechaj was nie zwodzą faraonowie, królowie, cesarze, kapłani, papieże i wszelka religijna klika, że po śmierci będą ze mną tronować lub zasiadać na wspólnej stolicy z bożyszczami. Czegoś takiego nie ma.
32.Czy wierzycie moim słowom, czy też nie - nie to jest w końcu najważniejsze. Ale fakt pozostaje bezsporny - jesteście ludźmi wolnymi.
33.Nad ludami świstał bat dozorców, aby wierzyli, iż ich władcy są synami bożymi.
34.Zaganiali do najcięższych prac, sami żyjąc w zbytku i lenistwie.
35.Ale wyście szli nie tylko pod korbaczami najemników, ile z lubością padaliście przed kapłanami fałszu i ludzkiego zdziczenia.
36.Zaprawdę powiadam wam - większych kłamców od kapłanów religii nie ma wśród ludzi.
37.Stąd nie wpadajcie w ich sidła, gdyż wasz los jest podwójnie stracony.
38.Zarówno każą wam pracować na siebie, nie dając nic z tego świata, jak i w ich naukach nie tylko nie ma prawdy, ale przez zbrodniczy fałsz, wasza droga zbawienia jest na zawsze zamknięta.
39.Spójrzcie tylko na rozliczne świątynie, klasztory, meczety, kościoły i wszelkiego rodzaju domy modlitwy. W nich zawiera się bogactwo myśli i pracy rąk, choć nie służą człowiekowi w niczym, chyba w iluzji i poddaństwie człowieka człowiekowi.
40.A to wszystko, niby w imię moje, choć nikogo takiego nie posyłałem.
41.I wiedząc o tym, czynią sobie nowych bogów, aby przez kłamstwo panować nad rozlicznymi ludami i nad każdym człowiekiem z osobna.
42.Mam dla takich pogardę, gdyż przez kłamstwo głoszą ciemnocie swoją prawdę.
43.Ale wszelki spór z nimi jest daremny i nie może przynieść właściwego roztrzygnięcia, gdyż przez zacietrzewienie chętni są do podnoszenia miecza.
44.Więc zostawcie ich w głupocie chyba, iż panujecie nad nimi i z ufnością studiujecie Nadzieję, która ma wam dać pełne wyzwolenie.
45.Gdy pójdziecie jednak za kapłanami, Nadzieja stanie się dla was także czymś obcym i nieważnym, a przez to śmierć i moje obrzydzenie na was spadnie.
46.Więc nie królowie wybierali się na tronowanie, ani lud ich wybierał, ile kapłani waszych kłamliwych religii wynosili tych, którzy byli im posłuszni i realizowali ich kłamliwą politykę.
47.Ten był wielki w ich oczach, który umiał lepiej organizować fałszywy kult oraz niszczył wszystkich przeciwników kapłańskiej wiary.
48.Lud mógł zdychać z głodu i żyć w ciemnocie i brudzie, byleby stały wspaniałe świątynie i niezliczony ogrom bałwanów, obrazów i krzyży.
49.Jeżeli do tego płacił dziesięcinę kapłanom i dbał o nowy zastęp szerzycieli kłamstwa, mógł być nazwanym bogiem i odbierać cześć.
50.Chociaż zadaniem władzy była obrona ludu przed obcymi, to jednak tak długo był ich zaufany, jak długo ochraniał interesy świątyń i kapłanów.
51.Historia waszych minionych epok pełna jest zdrad i symoni w imię religii i jej interesów.
52.Dlatego wystrzegajcie się wszelkich podpór władzy ustanowionych przez kapłanów i szerzycieli kłamstwa.
53.Żaden kapłan nie jest związany ze swoim ludem, więc nie ma moralnego obowiązku strzec jego przed zagrożeniem.
54.Jeżeli najeźdźca pozyska sobie wiarę kapłanów, kraj jest zgubiony.
55.Choćby władca był najbardziej mężny i miłował swój lud, zdrada powali jego państwo.
56.Baczcie więc na tych, chodzących w długich szatach, gdyż są przewrotnością tego świata.
57.Kto z nimi ma swój udział ten zbruka się ich naukom i pozostanie przeciwny, zarówno swojemu ludowi, jak również we mnie nie może znaleźć upodobania.
58.Dlatego nie podnoście miecza w imię wiary, gdyż nie moje zawołanie was wzywa, ale waszych kapłanów, którzy sami nie giną, was jednak popychają do zbrodni i śmierci.
59.Jeżeli pragniecie się przekonać w ich intencjach, niechaj ich przywódcy sami wezmą miecz i niech równo z wami walczą, a przekonają się o swoim kłamstwie i pokój zawita w wasze domy.
60.Jednak nie mówcie, iż władca może być głównym, albo nawet jedynym źródłem i normą sprawiedliwości. Przecież nie on jest mądrością swego ludu, ale sam lud winien wyznawać sprawiedliwość, która buduje jego potęgę.
61.Zarówno faraon, jak król, jak cesarz, jak każdy inny władca, wymierza taką sprawiedliwość, która wynika z jego osobistych przesłanek i rządzy utrzymania się na tronie.
62.Dlatego sprawiedliwość chętnie jest łączona z religią i przez ten aspekt następuje zintensyfikowanie ludzkiego cierpienia.
63.Nawet najokrutniejsze prawo można uzasadnić rzekomo moją wolą, choć czegoś takiego nigdy nie pieczętowałem.
64.Moja wola zawiera się w Zakonie, Ewangelii i w Koranie. To jest moje Słowo.
65.Teraz jest wam zwiastowana Nadzieja, aby Zakon, Ewangelia i Koran nie miał nad wami swojej mocy i nie był narzędziem ku zniewalaniu człowieka i całych narodów.
66.Stąd nie budujcie kodeksów prawnych na Zakonie, gdyż przez upadek Świątyni nie ma mojej mocy.
67.Także Ewangelia nie może być źródłem prawa, gdyż podeptaliście krzyż Jezusa syna Marii, a przez wprowadzenie do gmachów i tradycji zaprzeczyliście tym samym nauce Miłości.
68.Gdyby Ewangelia miała nadal swoją moc, przecież nie byłby zwiastowany Koran, który ode mnie pochodzi.
69.Zapierając się Koranu, siejecie rozliczne spory i zamieszanie, tym samym nie dochodząc mojej pňawdy.
70.Ale obecnie Koran także nie ma mocy, gdyż bardziej woleliście wojny i zakłamaną politykę, od wiary wiernych.
71.Skoro pozwoliliście, aby Mekka nie była waszą stolicą, więc dlaczego mam być wszędzie, jeśli wyraźnie wam objawiłem moją wolę przez usta Proroka.
72.Może to i dobre dla was, iż mahometanizm jest wszędzie i staje się narzędziem politycznym, ale przecież Koran jest moim Słowem skierowanym wyłącznie do Izmaela a nie do całego świata.
73.Pozwolili wydrzeć swoje dziedzictwo, rozmieniając je na wygodne i rozkoszne życie, więc nie mówcie, iż wszechislam jest religią Allacha, gdyż nie dla was pod tym imieniem się objawiłem.
74.Stolicą moją była Mekka a nie Bagdad i dlatego zostaliście przeze mnie odrzuceni na zawsze.
75.Choćbyście nawet powołali to święte miasto na swoją stolicę, to zwiastowanie Nadziei jest i tak waszym śmiertelnym ciosem.
76.Ten człowiek, w tak odległym kraju, powiedział: - Jestem Muzułmaninem.
77.Dlatego skierowałem mój wzrok ku Północy, aby Wschód mieć poza sobą.
78.Powiadam wam - jestem ponad wami, na waszych głowach stojąc, gdyż stoczyliście się w swym kłamstwie i obłudzie do poziomu niewolniczego.
79.Jestem
80.Więc nie mówcie, iż wasi władcy mają wielką moc rozkazywania siłom przyrody, czy działaniem w pomyślność. Czegoś takiego nie ma.
81.Pomyślność narodu leży w jego mądrym władztwie, która zawsze musi wynikać z woli ludu, jak i z jego pracowitości.
82.Niechaj wasi kapłani i religianci nie bałamucą was w działaniu im sprzyjających sił, ani w poparcie bóstw, gdyż czegoś takiego nie ma i nie będzie.
83.Jeżeli za ich głosem pójdziecie, staniecie sie nędzarzami i dłużnikami narodów.
84.Kto zbyt ufa w moc religii, ten jest opętany złą nauką i przewrotnością fałszywych kapłanów.
85.Im wiecej interesowaliście się wiarą, tym większa nędza wam doskwiera. Czyżby w waszym rozumowaniu nie tkwią podstawowe błędy.
86.Patrzcie na Egipt - gdy faraon wznosił tamy, groble, urządzenia irygacyjne, spichlerze, powoływał armię, wspierał handel i żeglugę - naród się bogacił.
87.Czyż tak nie było z królem Salomonem, czy z Mahometem - władcą ludu?
88.Ale wystarczyła zwykła ambicja kleru, aby każdy kraj stoczył się na dno nędzy i upadku.
89.Co Salomon zgromadził, cudzołożnice roztrwoniły na światynie i bożyszcze.
90.Praca milionów wyznawców w imię Jezusa Chrystusa szła na wspaniałe budowle świątynne, aby wznieść się ponad historyczność w swoich dokonaniach, nie licząc się z jarzmem nałożonym na lud.
91.A przecież w dziesiątej części Justynian nie prześcignął we wznoszeniu świątyni Salomona, choć wołał na cały lud: - "Prześcignąłem cię Salomonie!"
92.Dlatego moją wolą został kościół zamieniony na meczet, aby w nim nie było ohydy, bałwochwalstwa, skoro budowniczy porównywał się ze Świątynią.
93.Salomon budował w wielkiej mądrości, cesarz zaś tylko nadał wyraz mądrości, choć ręce miał zbrukane krwią wielu niewinnych.
94.Czyż podobnie nie jest z bestią siedzącą na siedmiu wzgórzach, która rozsiadła się z ofiar milionów niewolników, spętanych obłędną nauką, w której nie ma krzty prawdy i mego błogosławieństwa, ani miłości Jezusa Chrystusa - Syna Bożego.
95.Powiadam wam - jeżeli ich fałsz nadal będziecie ze czcią przyjmować, czeka was wielka nędza, od której odwrotu nie zaznacie.
96.Spójrzcie na lud Apostoła Nadziei, choć jego współrodak siedzi na stolicy kultu, to naród cierpi biedę, właśnie przez takich, jak on pasterzy.
97.Czyż dwie okrutne niewole, które im zgotowano nie były wynikiem zdrady ich duchowych przywódców.
98.Strzeżcie się, gdyż z tych sideł nie ma wybawienia.
99.Ale dzięki Nadziei ten lud będzie w sytości jadać swój chleb chyba, że zdeprawujecie moje poselstwo lub mego posła.
100.Wtedy kara będzie straszliwa, jednak o tym wam nie powiem, gdyż nie pragnę, abyście żyli w strachu.
101.Jestem
102.Powiadam wam - wszelka władza niechaj wystrzega się religii, gdyż w przeciwnym wypadku upadnie.
103.Władza przez was ustanowiona jest dla was sprawowana i nie monarcha jest właścicielem ludu, ale lud winien stanowić o sobie i swoich własnościach.
104.Dlatego nie w imię religii, ani nie w imię moje należna jest władzy cześć i posłuszeństwo, ale lud winien tego wymagać od siebie i swoich przedstawicieli, którzy mają mandat władzy.
105.Nie ważcie się nadawać swojej władzy cech boskich, ani boskich proregatyw, gdyż zakują was w kajdany i zapędzą do niewolniczej pracy.
106.Każdy fałsz będzie dla religiantów dobry i pełne usta kłamstw będą wychwalać zalety absolutyzmu, aby was ujarzmić i zniewolić. Historia wasúa jest tego pełna.
107.Czyż Sargon nie uznał się za boga, aby tym samym zdeptać wszelką wolnościową myśl.
108.Żaden człowiek nie może sprawować swej władzy jako bóg i taka myśl jest przewrotna. Miejcie kogoś takiego za szaleńca.
109.Także nikt, kto dzierży władzę nie może być synem boga, ani sługą boga, ani pośrednikiem boga, ani nadczłowiekiem.
110.Kto pragnie sprawować jakąkolwiek władzę w imię religii tego zamknijcie w dyby, aby was przypadkiem nie zniewolił.
111.Pilnie śledźcie ich uczynki, aby wam podstępnie nie wsadzili nóż w plecy. Trzymajcie ich dobrze w łańcuchach.
112.Tym bardziej ze mną nie może mieć nikt współudziału, kto trzyma jakikolwiek sceptr władzy.
113.Kto tak uważa jest waszym zwodzicielem i miejcie takiego za nic.
114.Apostoł Nadziei także nie ma atrybutów władzy i nie musicie się jego obawiać.
115.Zakazane jest Apostołowi Nadziei jakikolwiek udział we władzy, abyście na jego przykładzie się nie wzorowali, tylko dla was jest dana na wieczność Nadzieja, która wam pozwala ubiegać się o władzę, ale nie w moim imieniu sprawowaną, ani nie w imieniu Nadziei, ani nie w imieniu Apostoła Nadziei, ale wyłącznie w imieniu swego ludu i za jego przyzwoleniem.
116.Stąd wszelka władza nie może być sprawowana jako moja wola, ponieważ nie mam swego udziału w waszych formach rządów.
117.Jestem
118.Posłałem wam Nadzieję, abyście otrząsneli się z kłamstw i obłudy, celem lepszego patrzenia w przyszłość.
119.Ona znajduje się wysoko, ponad wami i musicie tam pójść, abyście się uratowali.
120.W przeciwnym razie, będziecie padać na pysk. gdyż was ludźmi nie będę mógł nazwać.
121.Jednak na to potrzebne jest przyjęcie Nadziei, abyście umieli połamać wasze dyby, czyniąc się ludźmi wolnymi.
122.Patrzę uważnie na naród Północy i widzę, jak blisko są Nadziei sami jeszcze o tym nie wiedząc.
123.Dlatego nie zdziwcie się, gdy powiem, iż wśród nich przebywam.
124.Jestem

Zawiera sto dwadzieścia cztery wiersze.

 

 

 

LXXXV.CZADOR

1.Twarz kobiety jest piękna.
2.Lubujecie się w nakładaniu na innych ciężarów, których sami unikacie.
3.Nakazaliście, aby kobiety zakrywały swoją twarz, choć są piękne i tym samym urodą winne promieniować wokoło.
4.Czy coś takiego nakazałem w Zakonie, czy w Ewangelii, czy w Koranie?
5.Czym innym jest zwyczaj, czym innym prawo, czym innym mój nakaz.
6.W Zakonie kobiety były wolne, i stąd ich los był szczęśliwy.
7.Ale wyście im pozazdrościli szczęścia i nakazywaliście czynić wedle swoich mierników, tym samym je zniewalając.
8.Córki Jakuba były czyste i godne błogosławieństw, jednak wytworzyliście takie ciężary, iż wespół z wami podpadły pod przekleństwa Zakonu.
9.Nie one czyniły nieprawość, ale wyście plugawili się w ohydzie okolicznych narodów.
10.Kto kogo podwójnie zniewalał - czy córki Jakuba was, czy wy je?
11.Kobiety nigdy na was nie podnosiły rąk, choć wyście zawsze świstali batem nad ich głowami.
12.Znienawidziłem Odysa za to, iż nakazał wymordować swoje służące, choć były przecież niewinne.
13.Wszczepiłem w jego sen grozę pomordowanych kobiet, aby nigdy nie zaznał spokoju.
14.Choć przewędrował wiele krain i pytał się wielu szamanów, mego wyroku nikt nie był w stanie cofnąć.
15.Odszedł do grobu rozszarpany przez niewinnie zamordowane swoje służące.
16.Telemachowi zamknąłem ojcostwo, aby imię królów Itaki wyginęło bezpowrotnie.
17.Tak postępuję z tymi, którzy kierują ostrze w stronę niewinnych.
18.Nie można karać osoby poddanej, gdyż inna jest postawa wolnego, inna zaś niewolnika.
19.Dlatego Jezus syn Marii zwiastował wam Ewangelię, abyście byli wolni, żeby człowiek nie zniewalał człowieka.
20.Choć nakazano wyznawczyniom skromność i podległość, jednak to nie oznaczało, iż mają być waszymi poddanymi.
21.Jeżeli kobieta została stworzona z mężczyzny to wcale nie oznacza, iż dla jego wyłączności.
22.Zarówno bez mężczyzn nie byłoby kobiet, jednak tym bardziej bez kobiet mężczyzn, ani ludzi.
23.Stąd równa chwała należy się mężczyźnie jak i kobiecie.
24.Przede mną stoi równo mężczyzna, jak i kobieta, i nie widzę między wami żadnej różnicy.
25.Dlatego znoszę wszelkie przywileje dla mężczyzn kosztem kobiet, i nie czyńcie więcej sporów.
26.Mówi Ten, który przyjął ofiarę Jezusa syna Marii - nakazuję kobietom, aby stały przede mną w postawie swobodnej ich życzeniu i niechaj nie nakładają na siebie jakichkolwiek oznak uległości i poddania, zarówno wobec mężczyzn, jak i wobec mnie.
27.Na wszystkie wasze pokolenia znoszę wyższość mężczyzny nad kobietą.
28.Skoro podeptaliście ofiarę Jezusa syna Marii i sami przez Syna zostaliście odrzuceni, z chwilą zwiastowania Koranu, tym samym głową mężczyzny nie jest już Jezus Chrystus, ani mąż nie jest głową żony.
29.Niechaj mężczyzna będzie przede mną mężczyzną a kobieta kobietą i nie życzę sobie już nigdy jakichkolwiek zależności między wami w imię moje lub Jezusa Chrystusa.
30.Jestem
31.Stąd żaden człowiek, który mnie miłuje nie może szukać sobie orędowników i winien unikać pośredników ludzkich.
32.Was widzę dobrze, ale mnie nie widzicie i nie macie potrzeby widzieć.
33.Dlatego moja obecność niechaj was nie zatrważa, ale śmiało kroczcie ku przodowi.
34.Gdybym o zbawieniu decydował po długości włosów, czy po kapeluszach, byłbym ze wszech miar nierązsądny i niezrozumiały.
35.Modlący się człowiek może mieć strój, jaki sam osobiście uzna za słuszny, może jego także wogóle nie mieć - nic nie może ograniczać drogi między człowiekiem a mną.
36.Mówię wam o tym, gdyż Apostoł ma mówić tylko to, co zostanie jemu przeze mnie objawione, a nie swoją wykładnię.
37.Prawo musi mieć wykładnię jasną i jednoznaczną, aby dowolność nie była alibi na grzechy.
38.Jednak nie Apostoł jest winien, iż zatrzasnęły się przed wami wrota zbawienia, ile wasze kapłaństwo i wy sami pełni byliście nierządu i plugactwa.
39.Zesłałem na was miecz Mahometa, gdyż sami zapragnęliście wojować w imię Jezusa Chrystusa, choć wam tego stanowczo zabronił.
40.Koran nie na to był dany, abyście również mieli prawo zniewolić pozycję kobiet i zepchnąć je do najniższych sług.
41.Mahomet miał wiele żon i to było w mojej ocenie dobre.
42.Ale nie na to nosiły czadory, jako nakaz, ile przed zbyt ciekawskimi spojrzeniami.
43.Teraz sami widzicie, jak nierozsądną jest rzeczą naśladować mojego wysłannika a nie moje Słowo.
44.To wasza obłuda i zazdrość o kobiety nakazuje wam zmuszać je do noszenia czadoru, choć tego nie pragną.
45.Dlatego potępiam ten zwyczaj i nakazuję kobietom, aby nigdy w imię moje nie zakrywały swego oblicza..
46.Którakolwiek zasłania twarz upodabnia się do mary i mnie zniesławia, jako przez zaprzeczenie doskonałości stwarzania. W takiej nie mam swego upodobania.
47.Niechaj wasze ciała będą piękne i godne oglądania, w czym nie widzę jakiejkolwiek zdrożności.
48.Człowieka stworzyłem pięknym i dlatego nie ma grzechu osoba, która swe piękno ukazuje innym.
49.Tylko zdegenerowanie i zła wola nakazują wam szczelnie się okrywać, ale w tym mego uznania nie znajdziecie.
50.Uciekajcie od widm i zakapturzonych mar w długich szatach, gdyż upodobali sobie w niegodziwości myśli.
51.Człowiek winien być wolny, stąd troska o ciało jest wyrazem piękna miłości ku mnie.
52.Zniekształcający swe naturalne ciało w imię swoich zasad i zabobonów, jest przeze mnie wyklęty na wieki.
53.Kto tego nie rozumie, niechaj zginie w swoim zabobonie.
54.Nadzieja ma was z tego wyzwolić, stąd ona właśnie potępia czador na wieki.

Zawiera pięćdziesiąt cztery wiersze.

 

LXXXVI.

LXXXVI.ZASŁUGA

1.Nadałem odwieczne prawo na cały rodzaj żywy - rodzące się życie musi umrzeć.
2.To prawo jest niezmienne także dla człowieka.
3.Kto się urodził, musi w końcu umrzeć.
4.Tylko Enoch i Eliasz nie zaznali śmierci.
5.Nawet Mojżesz, Dawid, Jezus syn Marii, Mahomet - oni umarli.
6.I minione pokolenia pomarły, i wy pomrzecie.
7.Każdy wobec umierania stoi sam przede mną i nie ma od tego odwrotu.
8.Gdziekolwiek byście uciekali i tak was umieranie doścignie. Ta rzecz jest postanowiona raz na zawsze.
9.Więc nie uciekajcie od umierania, gdyż na nic wam się to nie zda.
10.Nie ma takich bóstw, które by was ochroniły, skoro same umierają wraz ze śmiercią swoich czcicieli.
11.Nie mogę umrzeć, gdyż tego faktu nie zawieram w sobie.
12.Jestem
13.Dlatego jest rzeczą słuszną twierdzić, iż właśnie umieranie stworzyło religię i niezliczone opiekuńcze bóstwa.
14.Gdyby śmierci wśród was nie było, nie byłoby religii, a także nie byłbym wam potrzebnym.
15.Stworzyłem Adama jako zaczyn mej doskonałości, i miał żyć możliwie jak najdłużej.
16.Ale nie można powiedzieć, iż wiecznie, gdyż tego pojęcia nie ma wogóle.
17.Wszystko podlega czasowi i nic od poprzedniego kierunku nie może uciec.
18.Stąd nie operujcie pojęciami zbyt abstrakcyjnymi, gdyż nic nie wnoszą, równocześnie zamykają właściwy obraz rzeczywistości.
19.Stworzyłem Adama z prochu tego świata, abym był nieodłączną częścią tej rzeczywistości.
20.Jako istota, nie był ani wyższy, ani niższy od wszelkich innych istnień.
21.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - cały świat jest jednością, zarówno w minimalnym świecie, jak i w nieskończoności świata.
22.Stworzony Adam był tym, czym jest - jednością świata.
23.Był obdarzony życiem, aby istniał, możliwie jak najdłużej.
24.Skoro żył, nie zaznawał śmierci.
25.Uczyniłem Ewę, aby była matką wszystkich żyjących i także nie na śmierć, ale do życia.
26.Jak długo żyli, tak długo nie obawiali się śmierci.
27.Nakazałem Istnieniu, aby w Edenie nie było umierania, żeby człowiek widział wokół siebie samo dobro.
28.Dzikich bestii nie widzieli, ani zwiędnienia nie dostrzegali.
29.Gdyby mieli dostrzegać śmierć, sami ulegaliby umieraniu.
30.Wody wielkich rzek, na tyle skutecznie ochraniały Eden, iż nikt z nich nie widział umierania, ani wśród otoczenia, ani w sobie.
31.Mnie nie widzieli, choć istnienie moje dostrzegali.
32.Widzieli dobro a nie dostrzegali zła.
33.Dostrzegając zło, dostrzegaliby umieranie i sami podlegaliby tym prawom.
34.Dlatego koniecznością było, aby śmierci nie widúieli, gdyż w przeciwnym razie, gdy jest śmierć, was nie ma.
35.Ale zapragnęli wiedzieć, czym jest zło, albowiem Zły otworzył przed nimi nowe horyzonty poznania i tym samym śmierć przyszła na rodzaj ludzki.
36.Ustanowione prawa mają moc wieczną i stanowię tego gwarancję.
37.Musiałem zatopić Eden i zamienić w piaski pustyni, aby nie czuli tęsknoty do poznania tylko dobra, skoro zapragnęli także posiąść zło.
38.Obdarzyłem człowieka rozumem, ponad wszelkie inne istnienie, dlatego nie jesteście zwierzętami, choć jakże często w swych uczynkach do nich się kwalifikujecie.
39.Także pragniecie swój rodowód wywodzić od zwierząt - niechaj i tak będzie, wasza wola.
40.Was stworzyłem i nie zamierzam temu zaprzeczać.
41.Skoro człowieka stworzyłem ponad wszelki rodzaj zwierzęcy i roślinny, więc i wasz byt winien być ponad konsekwencję wszelkich istnień ziemskich.
42.Stąd czyniłem wam szereg dróg do wyrwania się z objęć umierania.
43.Wyście jednak woleli pozostawać zwierzętami, stąd los człowieka i nierozumnych zwierząt jest jednaki.
44.Adam widząc umarłe poczęcie, nie zaznał już nigdy spokoju, gdyż zrozumiał, iż sam musi umrzeć.
45.Odtąd dostrzegł również starzenie się rodzącej Ewy.
46.Wyłącznie człowiek wie, iż musi umrzeć i od tego nie ma odwrotu.
47.Świadomość umierania jest waszym wielkim przywilejem, ponieważ przez ten dar, możecie być nazwani ludźmi.
48.Ta świadomość niechaj was nie przeraża, ale z ufnością patrzcie w przyszłość.
49.Adam widział efekt rodzącej Ewy i od tego momentu z ufnością patrzył w przyszłość.
50.Powrócił myślami ku mnie, ponieważ wiedział, iż jestem gwarantem wszelkiego życia.
51.Przecież na to stworzyłem życie, aby ono nie umierało.
52.Zwierzęta giną, gdyż nie mają rozumu i muszą stanowić część biologiczną świata.
53.Dlatego Kain zabił Abla, gdyż bał się nienawiści świata zwierzęcego.
54.Odtąd mord przyszedł na rodzaj ludzki, a z nim wszelkie cierpienie.
55.Aniołowie zapragnęli być cieleśni, więc także doświadczyli śmierci.
56.Dlatego uczyniłem przepaść, aby śmierć nie doszła Nieba.
57.Zaprawdę powiadam wam - nie możecie złączyć się z duchowością, ani ze mną, gdyż uczyniłem nieprzebytą tamę dla wzajemnego połączenia.
58.Wszystko, co materialne ulega przemijaniu, co duchowe zachowuje istnienie.
59.Stworzyłem Adama i rodzącą Ewę, aby panowali nad całą Ziemią. To wyłączny cel stworzenia człowieka.
60.Więc nie filozofujcie i nie szukajcie innych celów bytu człowieka, jak tylko ten, iż dana wam została zasada panowania nad Ziemią.
61.Jeżeli ten cel uznacie za wyłączny, wówczas całe wasze życie ulegnie pozytywnemu przewartościowaniu.
62.Świat nie został stworzony dla człowieka, ale wy dla świata i dla mnie.
63.Nie jestem dla was, ale wy dla mnie.
64.Król dzierży władzę nad istniejącym państwem, a nie buduje państwowość dla swego panowania.
65.Władając światem, władam równocześnie ludźmi, gdyż was stworzyłem, a nie wyście mnie stworzyli.
66.Stąd nierozerwalny problem, czy istniałem, zanim świat stworzyłem, czy ani świata, ani mnie nikt nie stworzył; czy jest ktoś, kto mnie i świat stworzył.
67.Ale skoro istnieję, jak długo istnieje świat, ale świat beze mnie nie istniał, więc sens stworzenia świata wydaje się coraz bliższy waszemu poznaniu.
68.Wiem, dlaczego świat został stworzony, wy o tym nie wiecie i zbędny wasz trud, aby do tego dochodzić.
69.Natomiast celowość poznania sensu stwarzania człowieka jest wam potrzebna, abyście umieli żyć wiecznotrwałym życiem.
70.Zesłana jest wam Nadzieja na to, abyście wiedzieli, dlaczego stworzeni zostaliście.
71.Utożsamiając się z istnieniem od zwierząt, skazujecie się tym samym na bezsensowność istnienia i własną zagładę.
72.Człowiek nie może żyć bez sensu, gdyż nie byłby człowiekiem.
73.Życie jest pełnią świadomości człowieka, tak jak i umieranie.
74.Dlatego odpowiedź o sens istnienia człowieka jest równocześnie jego życiem lub śmiercią, czyli tym samym człowieczeństwa, które jest wyłącznym atrybutem rodzaju ludzkiego.
75.Nad tym jednak trzeba się zastanawiać nie w chwili umierania, ale w czasie pełni życia.
76.Nie może liczyć na moją łaskę ten, kto myśli o mnie w starości, zapominając przez całą swoją drogę.
77.Trzeba o mnie myśleć wówczas, gdy się żyje, a nie myśleć o umieraniu w momencie końca życia.
78.Stąd śmierć jest dla was tragedią i jedyną rzeczą od której nie umiecie uciec.
79.Adam i rodząca Ewa mieli radość w swoim potomstwie i dlatego nie pragnęli wiecznego życia.
80.Wrócili, skąd powstali.
81.Nie istnieli, gdy ich nie było, istnieli, gdy byli, przestali istnieć, gdy ich nie było.
82.Dlatego Adama i rodzącej Ewy nikt nie jest w stanie zobaczyć.
83.Czyż przeto ich nie ma, skoro ich już nie będzie?
84.Nie mówcie więc, iż Adam miał nieśmiertelną duszę, gdyż jest to nieprawda. Nie miał, i dlatego nie istnieje.
85.Będąc obdarzony doskonałą cielesnością, nie było najmniejszej potrzeby, aby był doskonały duchowo, gdyż byłoby to zaprzeczeniem stworzenia.
86.Jednak jego byt zawierał się w doskonałości istnienia cielesnego, i właśnie to winno stanowić dla was największą nadzieję.
87.Jestem
88.Zaprzeczając, iż Adam mógł żyć całe tysiąclecie, tym samym czynicie dla siebie bezsens swego istnienia, gdyż życie ludzkie jest zbyt krótkie, aby się w pełni z niego radować.
89.Więc nie budujcie przed sobą filozoficznych barier, które was zniechęcają do dalszego istnienia i właśnie Nadzieja stanowi mój pomost ponad waszymi naukami bezsensu i bierności.
90.Adam i rodząca Ewa umarli, mając radość i nadzieję w swoim potomstwie.
91.Stąd nie można mówić, iż Adam i rodząca Ewa przestali istnieć, skoro wy istniejecie, jako ich potomstwo.
92.Jak długo istnieć będziecie, tak długo bytność Adama i rodzącej Ewy w was jest zachowana.
93.Musicie istnieć przez wieczność, nie tylko dla samych siebie, ale również przez wzgląd na śmierć minionych pokoleń, które w was widziały swoją nadzieję.
94.Istotnie, wam jest Nadzieja zwiastowana, abyście mogli przetrwać wszelki czas.
95.Umieranie jest faktem nieuchronnym i dlatego nie należy się tego bać.
96.Dlaczego młody się przeraża a starego ogarnia smutek i pustka na myśl o śmierci?
97.Więc widzicie sami, jak beznadziejne byłoby wasze życie, gdybym do was nie kierował mego Słowa.
98.Poganie opierają się na bożyszczach przez siebie stworzonych, więc nie ma dla nich nadziei w ocaleniu.
99.Czyż taki sens istnienia dla nich jest najwłaściwszy, skoro śmierci zawierzyli.
100.Kto myśli o śmierci, tego dosięgnie i w niej znajdzie nicość.
101.Dlatego pozostawiam w śmierci tych, którzy wypowiadają się w myśleniu o śmierci.
102.Skoro pragną o niej myśleć, niech przez nicość o niej myślą, tego pragnąc.
103.Już słyszę wasz wrzask i wasze oburzenie. Chcielibyście, aby zmartwychwstali i żyli nowym życiem.
104.Zaprawdę powiadam wam - kto swoje istnienie widzi w śmierci, ten w niej znajdzie swoje odpocznienie.
105.Głupi i zatwardziali! - kazaliście oddawać śmierci hołd, choć to przecież wasze największe zło. Właśnie przez nią została stworzona wszelka wasza oszukańcza religia, w której nie ma krzty prawdy.
106.Wasze bożyszcza także umierają, więc i wy, wraz z nimi przepadnijcie.
107.Plemie oszukańcze i zdziecinniałe w swoich misteriach śmierci! Tylko życie czyni was ludźmi i tylko życie stanowi najwyższą formę wszelkiego istnienia.
108.Uczyniłem w was największą żądzę miłości, jaką jest życie.
109.Bardziej pragnęlibyście przejść przez dantejskie piekło, lub przejść przez obozy zagłady, przez potworność których, wszelka myśl o fizycznym piekle, stała się dla mnie anormalnością; lub zaznawać okropności bezsensu - aniżeli mieć świadomość utraty swego istnienia i ulec całkowitemu zniszczeniu.
110.Ale właśnie taki porządek rzeczy jest wam zgotowany.
111.I na nic nie zdadzą się tutaj wasze biadolenia i wszelkiego rodzaju drwiny.
112.Fakt istotnie jest faktem i nie ludzka ocena zmienia fakt, ale fakt zmienia ludzką ocenę.
113.Skoro zwierzęta umierają przestając istnieć, nie widzę potrzeby, abyście mieli być w czymś lepsi.
114.To, iż zostaliście stworzeni na moje podobieństwo, w niczym nie przesądza rzeczywistości.
115.Przecież historia waszych dziejów najdobitniej wykazała, jak daleko odchodziliście od moich praw.
116.Dlatego hitleryzm ze swoimi krematoriami uzmysłowił wam absurdalność ognistego piekła.
117.Czyż miałbym zbierać specjalistów od cierpień, aby przewyższyć zbrodniarzy z trupią główną lub może ich zatrudnić, aby was po śmierci mieli ponownie katować? - nonsens.
118.A przecież z każdym rokiem wasze metody zdziczania wojny potęgują się i tym sposobem zagłada was jest coraz bliższa.
119.Więc nie wrzeszczcie i nie drwijcie z Apostoła Nadziei, gdyż Nadzieja wam mówi, iż po śmierci nie ma już innego bytu, ponad proch i nicość.
120.Jestem
121.Sami do tego dążycie i dlatego mam was za to nagradzać nowym istnieniem?
122.Wynagradzam tylko tym, którzy mnie służą, a wy do takich się nie zaliczacie.
123.Nawet głęboko wierzącemu trudno rozstać się z życiem, ponieważ wasze nauki pełne są sprzeczności, a właśnie przed nicością człowiek ma możliwość najintensywniejszego myślenia.
124.Przed umieraniem, myśli o dopełnianiu życia, w śmierci o przyszłości, w nicości już o niczym, gdyż nie wie, iż nie istnieje, ani tym bardziej, że istnieje po nim tylko proch, i to nie zawsze.
125.Mówi Ten który was stworzył - niechaj będzie przeklęty każdy, kto was trwoży widmem ogni piekielnych. Z takim nie czyńcie żadnych dialogow, aby przez zastraszenie nie wciągnęli was w sidła.
126.Kto mniema i uczy, iż stworzyłem czeluście piekielne, aby wasze dusze dręczyć, jest szerzycielem kłamstwa i będę mieć z nim osobisty rachunek.
127.Być może, będę zmuszony do stworzenia czegoś takiego, aby sami doświadczyli tego, czego innym pragnęli.
128.Ale to jest - być może - gdyż nie kocham się w waszych mękach.
129.Przecież na to stworzyłem życie, aby istniało i to jest bardzo dobre.
130.Śmierć jest złem, ale skoro jej zapragnęliście, więc was doświadcza. I to jest wielkie zło.
131.Rośliny usychają i nie czują tego jako zła.
132.Zwierzęta giną i także nie odczuwają istnienia zła, choć śmiertelny cios jest dla nich bolesny. Jednak nie mają pojęć moralnych, więc umieranie jest dla nich naturalnością życia.
133.Jednak wy nie zabijajcie zwierząt dla waszej przyjemności, szczególnie tych, które wśród was przebywają.
134.One, dzięki obcowaniu z człowiekiem, mogą nabywać pewnych człowieczych cech i czynicie im rzecz straszliwą, gdy ranicie je zadając ciosy.
135.Wszakże pies może wiernie czekać na swego pana i z radości jego powrotu skonać.
136.Wiele było kotow, psów, koni i innych zwierząt, które poszły za swymi właścicielami do grobu dobrowolnie, wyczekując śmierci nad mogiłą.
137.Kto myśli ten pojmie, kto głupi z takim daremny spór.
138.Stanowię zasadniczy składnik życia, gdyż stworzyłem istnienie a nie nicość.
139.Dlatego, kto ufa moim słowom, ten zachowuje życie.
140.Posyłam na to Proroków, aby oznajmiali moją wolę.
141.Czyż tak nie było z tymi, którzy nie uwierzyli Enochowi, Noemu, Lotowi i Jezusowi synowi Marii?
142.Gdzie jest ich przyszłość i ubóstwione demony, które nie słyszą ani nie widzą?
143.A przecież istnieję i teraz naigrywam się z tych, którzy ze mnie szydzili i zaprzeczali memu istnieniu, wywyższając swoich bogów nade mną.
144.Zalegli ze swymi kłamstwami groby, z nikąd nie spodziewając się nagrody.
145.Skoro ich bóstwa leżą martwe w waszych muzeach, czyż nie właściwe jest, iż oni także leżą w spokoju.
146.Przeto objawiłem się Mojżeszowi na tej bezludnej krainie, aby ród ludzki nie doznawał upokorzenia w śmierci.
147.Czyż przeto, grzech jednego człowieka ma was tak straszliwie doświadczać i sprowadzać tyle nieszczęść i cierpienia.
148.Jeżeli syn nie odpowiada za ojca, a wnuk za dziadka, dlaczego więc śmierć ma was wciąż zabierać w nicość.
149.I wydał się ten zaklęty krąg czymś strasznym, aby wobec niego nie musiał zająć właściwego stanowiska.
150.Nadałem więc Mojżeszowi Zakon, dzięki któremu synowie Jakuba mieli istnieć przez tysięczne pokolenia błogosławieństw tych, którzy wypełniają Zakon.
151.Wszak Przymierze nie było wyłączną własnością Izraela, gdyż każde miłujące serce mogło przyłączyć się do Świątyni i zaznawać darów życia.
152.Przecież nawet Dawid miał w sobie trochę krwi pogańskiej i nie widziałem w tym nic złego. I czyż Maria, matka Jezusa, nie była z rodu Dawida?
153.Zakon był wolnością dla Izraela, gdyż przez nasienie czynił obietnice istnienia ciągłych pokoleń, które miały posiąść Ziemię, jako swoje wyłączne dziedzictwo.
154.Już ta obietnica, która na Abrahamie w pełni się wypełniła, przez dane przeze mnie Słowo, ona czyniła zwycięstwo nad śmiercią.
155.Więcej was miało się rodzić, aniżeli umrzeć i tym samym ród Izraela zwyciężyłby swój pierwszy bój.
156.Ale także pozostały Prawa, które w należyty sposób byliście przysięgą zobowiązani do słusznego wypełnienia.
157.Zakon ustanowiony nie służył wyimaginowanym zasadom, celem bez pokrycia.
158.Ułożyłem prawa w Zakonie tak, abyście mogli je w należyty sposób wypełniać.
159.Nie były za ciężkie, ani za lekkie, z całą pewnością, w sam raz.
160.Zaprawdę powiadam wam - gdybyście wypełniali w należyty sposób Zakon, wasze ciała nie kalałyby się z resztą świata, tym samym wasza cielesność stałaby się coraz doskonalsza.
161.Synowie Jakuba, wychodzący z Egiptu, nie dożywaliby stu dwudziestu lat, podczas gdy ich wnuki ten wiek, z całą pewnością, byliby osiągnęli.
162.Wam to mówię i moje Słowo stanowi wieczną słuszność.
163.Pokolenia króla Dawida doszliby do liczby lat Enocha, natomiast za dni Jezusa syna Marii, z całą pewnością, liczbę lat syna Proroka, który nie zaznał umierania, i wy również tej klęski nie doświadczylibyście.
164.Taka jest prawda o Zakonie i innej nie ma.
165.Czyż po siedmiu i siedmiu pokoleniach nie doszlibyście do fizycznego przezwyciężenia śmierci.
166.A co dalej z waszą doskonałością, tego nikt nie byłby w stanie pojąć, jakie dobroci wam przeznaczyłem.
167Już choćby przez wolność nad śmiercią Zakon był godny pełnego wypełnienia.
168.Znam wasze szyderstwo i złośliwość, gdyż słyszę głosy o umarłych pokoleniach tych synów Izraela, którzy wypełnialiby z pełną gorliwością Zakon.
169.Ale skoro z kupy kości mogłem ponownie uczynić żywe istoty, czyż nie zatroszczyłbym się o tych umarłych, służących mnie z godnością serca.
170.Dlatego Izrael nie mógł mnie pominąć przez wzgląd na umarłych.
171.Tylko we mnie zawarta jest moc wskrzeszania umarłych i czyniłbym wobec tych, którzy na to w pełni zasłużyli.
172.Ale Izrael wolał płodzić nierząd zła z okolicznymi narodami i plugawiąc swoje ciała, coraz mocniej wchodzili w objęcia śmierci.
173.Dlatego Zakon stał się dla nich przekleństwem, gdyż wstępowali do grobów bez jakiejkolwiek nadziei na przyszłość, równocześnie będąc, jakże często, niewolnikami innych ludów i narodów.
174.Wobec tego, Zakon upadł wraz z upadkiem cielesności Izraela i przez zniszczenie Świątyni, uznałem za niemożliwe, aby nikt nie był w stanie w ziemskim ciele żyć ponad wyznaczony czas.
175.Również jednostki nie stanowią zaprzeczenia tej zasady, skoro miliardy zeszły wcześniej z tego świata.
176.Jestem
177.Abyście mogli jednak powrócić ku doskonałości Jezus syn Marii oddał swe doskonałe życie Syna, iżby przez krew, każdy mógł doznać zbawienia wiecznego.
178.Dlatego Jezus syn Marii musiał we właściwym czasie się narodzić, aby dopełnić nieprawości Izraela.
179.Gdyby nie narodził się Jezus syn Marii nie byłbym wśród was obecny i tym samym wasze istnienie kończyłoby się wraz z umieraniem.
180.Stąd nie mówcie, iż wam nie jestem potrzebny, gdyż tym samym zamykacie drogę ku nowemu życiu.
181.Dla Izraela byłem niepotrzebny, ponieważ ich uczynki wymownie o tym stanowiły.
182.Będąc przez nich odrzuconym, tym samym nie mieli możliwości dojść ku nowemu życiu, zwłaszcza się potwornie kalając z okolicznymi narodami, czego im stanowczo zabroniłem.
183.Ewangelia wymagała czystości cielesnej równej zasadom Zakonu i niech nikt nawet nie myśli, iż grzechy ciała stały się mniejszej wagi.
184.Ale Ewangelia była jednak trudniejsza od Zakonu, gdyż wymagała zarazam doskonałości duchowej.
185.Zakon wyzwalał od upadku cielesnego, przez doskonalenie ciała, aż do osiągnięcia tych zgodności, które były udziałem stworzonego Adama.
186.Przez krew Jezusa syna Marii otworzyły się wrota zbawienia duchowego, abyście wespół z Synem, żyli wiecznie.
187.Jak życie duchowe jest formą stanowczo wyższą od cielesnej, tak Ewangelia stanowiła próg o wiele wyższy od Zakonu.
188.Stąd Zakon był dla Izraela szerokim gościem ku doskonałości i obcowania ze mną, tak Ewangelia zawężała do małej i krętej ścieżki tym, którzy szli za ofiarą Jezusa syna Marii, aby wespół z Synem żyć w światłości niebiańskiej.
189.Dlatego dla braci i sióstr Jezusa syna Marii nie był istotny ten świat, ale zarazem stanowią dowód szczerości wobec zwiastowanej Ewangelii.
190.I wyście pomylili pojęcia, gdyż Zakon podeptaliście, zarazem mordując synów Jakuba bez najmniejszego powodu, równocześnie z Ewangelii uczyniliście zasady teraźniejszego życia i wyłączności dla garstki swoich wybranych, kosztem całych społeczeństw.
191.Ludu straszliwy w swoim zaślepieniu! - czy sądzicie, iż mógłbym dopuścić do tego, aby grupa żyła kosztem innych grup i do tego uzyskiwała jeszcze moje błogosławieństwa.
192.Opętańcy! - dlatego właśnie podeptany został krzyż zbawienia a Syn zrzucił efod Arcykapłana.
193.Historia tych dwóch tysięcy lat, w imię Jezusa Chrystusa, wymownie świadczy, do czego zdolna jest niegodziwość ludzka.
194.Gdybyście doświadczali zbawienia, czyż tym samym nie akceptowałbym waszego systemu.
195.Tak być nie może i nie będzie i o tym doskonale wiecie.
196.Ewangelia wymagała od was wielkiej wiary a nade wszystko nieskończonej miłości bliźniego.
197.I po tylu wiekach waszej nieprawości mogę wam odsłonić rąbka tajemnicy, abyście sensowniej czytali Słowo.
198.Przecież czym innym jest ciało, które jest z prochu tego świata, natomiast duchowość stanowi zewnętrzność waszego istnienia.
199.Ciało może być martwe lub żywe, ale duchowość może być tylko żywa.
200.Uczyniłem ciało człowiecze i tchnąłem w niego dech żywota, aby ciało żyło swoim procesem i tak się przecież stało.
201.Jeśli ciało umierało, tym samym wszelka cielesność przestała istnieć.
202.Dlatego nie może istnieć nic poza człowiekiem, jeśli ciała nie ma w istnieniu.
203.To nic, że wasi poeci pisali o spotkaniach z umarłymi, choć trudne jest to do wytłumaczenia.
204.Niepodobna oddzielić części prawdy od całościowego fałszu. Stąd tak trudna jest zgodność waszego myślenia ze Słowem.
205.Ale miłość w Ewangelii miała w was wyzwolić całkowicie nowe pokłady duchowości człowieka, które powodowały, iż niezależnie od zaistniałej bariery, człowiek pomimo śmierci mógł żyć w dodatku życiem wiecznym.
206.W Zakonie zakazałem wam uprawiania wszelkich praktyk wieszczych, jak i zabobonów i czarów, abyście zapory przeze mnie ustanowionej nie ominęli, a co gorsza - zburzyli.
207.Miłość była tą ścieżką, która miała po wyrzeczeniu się cielesności zajaśnieć w pełnej duchowości i tym sposobem odrodzić się w nowym istnieniu.
208.Ofiara miłości Jezusa syna Marii była odtworzeniem nowego raju, gdyż umiłować ponad życie znaczy przejść ku nowemu życiu.
209.Dlatego wpierw musiał Jezus syn Marii umrzeć, aby ofiara krwi została przeze mnie przyjęta, tym samym zostało przygotowane i dla was stosowne miejsce, w stosownej ilości.
210.Nie wszyscy więc mieli możliwość żywota wiecznego, przez krew Jezusa syna Marii, ale ci, którzy przyjęli Ewangelię w swoje serce, i zarówno ciałem, jak i duchem w pełni wypełniali przykazanie Miłości.
211.Wiara jest rzeczą ważną, szczególnie dla tych, którym Jezus syn Marii zwiastował Ewangelię w żywocie. Przecież nawet łotr na krzyżu zdążył dostąpić żywota, ponieważ uwierzył w zwiastowaną Ewangelię.
212.Wszak jednak po śmierci winno się było wpierw miłować, zarówno Syna, jak i współbraci.
213.Kto tak nie czynił, a żył tylko wiarą, temu żywot wieczny był zamknięty.
214.Swoimi naukami pobłądziliście i zarówno pod względem cielesnym upodobniliście się do zwierząt, jak i wasze dusze stały się zwierzęce.
215.I nie okłamujcie już więcej nikogo, gdyż przecież jasno wam oznajmiłem, iż los człowieka jest równy z losem zwierzęcia w umieraniu.
216.Powiedziałem: "Ale człowiek, choć żyje w przepychu, nie ostoi się, podobny jest do bydląd, które giną.
Taka jest droga tych, którzy żyją w błędnej pewności siebie.
I taki koniec tych, którym własna mowa się podoba.
Pędzą jak owce do odchłani, a śmierć jest ich pasterzem."
217.Tylko dla tych, którzy rzetelnie wypełniali Zakon było obiecane panowanie w jasności długiego żywota, natomiast dla umiłowanych Syna wyzwolenie duchowości z krainy umarłych.
218.Uważajcie, abyście nie zdziczeli w interpretowaniu Słowa, gdyż jest aż nazbyt proste, aby zostawało wciąż przekręcane i łamane.
219.Stąd wrota zbawienia przez Ewangelię zostały zatrzaśnięte wraz z objawieniem Koranu, gdyż niepodobna, aby moje Królestwo było rozdwojone, iżby zarówno przez Zakon, jak i Ewangelię, oraz przez Koran doznawalibyście zbawienie.
220.Taka myśl jest aż nadto niedorzeczna, aby była prawdziwa.
221.Tylko może być jedna wiara, i z chwilą upadku Ewangelii, objawiona została w Koranie.
222.Tym ukazałem mój triumf istnienia.
223.Jestem
224.Skoro Zakon nie mógł zbawić wiecznotrwałym potomstwem przez zgodność uczynków, a Ewangelia zapewnić żywot wieczny przez wzajemną Miłość wyrażoną w Dobrej Nowinie, czyż równie ważną drogą nie stała się wiara.
225.Skierowałem moje Słowo tylko do Izmaela i tylko w tym potomstwie było rajskie zbawienie, skoro młodszy brat zdegradował się w Zakonie.
226.Zaprawdę powiadam wam - Koran był tylko dla Izmaela, a jeśli już wśród pogan zapragnięto mnie czcić, tym samym wierni powinni zostać poddanymi miejsca świętego.
227.Wiara zaś czyniła was również doskonałymi tak, iż rajskie warunki stałyby się dla was rzeczywistością.
228.To nie wy mieliście pracować dla pogan, ile poganie dla was.
229.Arabia stała się dla synów Izmaela zbyt jałowa, i woleli kraje pogańskie, czym dopełnili swój upadek.
230.Dałem wam na to miecz, aby przez pracę niewolników, z Arabii uczynić rajskie ogrody, gdyż na waszej ziemi leżał Eden.
231.Cóż w tym złego, iż pragnąłem ponownie Edenu a jego gospodarzami mieli zostać potomkowie Izmaela, skoro Jakub okazał się niegodny takiej łaski.
232.Izmael był prawowitym synem Abrahama i nagroda raju miała być zadośćuczynieniem z mojej strony memu wiernemu słudze.
233.Zakon dawał Izraelowi cielesną doskonałość Adama, Ewangelia duchowość Adama, Koran siedzibę Adama.
234.Jestem
235.Przecież Abraham nie ofiarował Izmaela i nie mógł tego uczynić w Mekkce, ale dokonał na wzgórzu Moria, gdzie stanął mój Przybytek.
236.Dlatego nie przez to Mekka jest miastem świętym, i nie z jakiegokolwiek innego powodu, ale przez świętość miejsca drzewa żywota.
237.Zapragnąłem, aby w krwi Jezusa syna Marii mieli prawo do drzewa żywota, których owoców nie mogli spożyć wasi rodzice.
238.Skoro Świątynia cielesna, jak i duchowa została przez was splugawiona, pozostało ponowne budowanie Edenu w strasznej ziemi, suchej od gorąca i niedostępnej dla życia.
239.Gdyby Mekka była dla was miejscem wyłącznej wiary, drzewo żywota zapuściłoby swoje życiodajne korzenie, aby w jego owocu, każdy z was doznał rozkoszy żywota wiecznotrwałego w rajskich warunkach.
240.Dany wam został na to miecz, abyście mogli to uczynić.
241.Wyście jednak w to nie uwierzyli, a dla przypieczętowania swej niewiary uczyniliście Bagdad swoją stolicą, choć wam nigdy tego nie nakazałem, tym bardziej, iż nie był on waszym rodowym miastem.
242.Tym mnie znieważyliście, tym samym tracąc wszelką moc Koranu.
243.A przecież wymagałem od was tylko jednego, abyście mnie wyłącznie czcili szczerą wiarą, abyście mnie kochali, modlili się wyłącznie do mnie, iżbym mógł wam z rozkoszą pomagać w tym żywocie, i abyście czynili jałmużnę tym, którzy nie mieli sił, aby pracować na swój chleb. I właśnie to miała być cała wasza wiara.
244.Moich słów nie uszanowaliście a dając wam nowe skarby, tym samym udowodniłem, iż mam zawsze rację w celowości działania.
245.Wiem, co powiecie, iż tam nie było Edenu, ale spytajcie się uczciwych ludzi, czy náfta nie jest znakiem bujności niegdysiejszego życia?
246.Stąd nie bez powodu jest jej tam tyle, gdyż właśnie przez obfitość życia umieściłem w tej krainie Eden, z drzewem poznania i drzewem życia.
247.Teraz to dla was tylko baśń i tym straszliwsza w swojej treści, iż mogła się stać dla was realna.
248.Ale to nic, skoro was umiłowałem i tak nie pozwolę wam zginąć.
249.Jestem
250.Człowiek musi żyć, gdyż na to został stworzony.
251.I choć objawiłem się w Zakonie - doznaliście upadku.
252.Choć objawiłem się w Ewangelii - doznaliście upadku.
253.Choć objawiłem się w Koranie - doznaliście upadku.
254.Teraz objawiłem się w Nadziei, abyście doznali wiecznotrwałego żywota.
255.Życie, które doznajecie, nie wynika z waszych zasług, ale stanowi wolę waszych rodziców.
256.Natomiast życie, które macie ponownie zaskarbić, ma wynikać z zasług, stanowiących wyraz wiary we mnie i w moje Słowo.
257.Nadzieja nakazuje wam wyjść poza Ziemię, aby w nowych światach wasze ciała nabrały pełni doskonałości.
258.Tylko w ten sposób możecie wyjść z rytmu czasu Słońca, który stanowi uzasadnioną przeszkodę długości życia.
259.Mówi Ten który Jest - nakazałem Azraelowi, aby od was odstąpił na zawsze, i tak się stało wedle mojej woli.
260.Niechaj te słowa nie wzbudzają waszego śmiechu, gdyż rzecz jest zbyt doniosła.
261.Dlatego oświadczam wam stanowczo - nie ma wśród was Anioła śmierci i już nie będzie.
262.I nie są to słowa bez pokrycia, ale zamierzony przeze mnie fakt.
263.Apostoł Nadziei mówi o tym nie dlatego, iż pragnie wam zaimponować nieśmiertelnością, gdyż także jest śmiertelny, ale byście zaczęli żyć z ufnością w przyszłość.
264.Wyrzekam się przywileju śmierci, abyście mogli żyć.
265.Jeżeli będziecie nadal umierać, to wyłącznie z czynników w was tkwiących, a nie z mojej woli.
266.Mówi Ten który Jest - uchylam prawo życia człowieka do stu dwudziestu lat, abyście mogli wciąż żyć.
267.Skoro śmierć jest jeszcze w was, macie prawo do stosowania wszelkich środków i zabiegów, aby przedłużyć i udoskonalić swoje życie. Stanowi to zasadę wieczną na wszystkie wasze pokolenia, których nie powinno być końca.
268.Ale nie złorzeczcie Nadziei, gdyż tym samym oddalacie jej błogosławieństwa.
269.Wyście mieli wyłącznie wierzyć we mnie i miłością uczynków potwierdzić wiarę, ale tak się nie stało, na wasze nieszczęście.
270.Teraz wyrażam w Nadziei moją wiarę w was, abyście przez panowanie nad światem mogli się ze mną zjednoczyć.
271.Lecz biada wam, gdy zapomnicie o Nadziei i pójdziecie za błędami swoich kapłanów.
272.Wszak powiedziałem w Koranie, iż każda dusza, w chwili umierania, dostrzega obraz całego żywota i tym samym dowiaduje się ode mnie, na co zasłużyła swoim życiem, a na co zasłużyć mogła, gdyby moje Słowo było wypełnione.
273.Na co zasłużyła to wiecie, gdyż nicość jest jej udziałem i nie istnieje nawet w moim zapisie, natomiast dla tych, którzy żyli pod Zakonem mieli szczęśliwość matuzalemowego żywota do tysięcznych pokoleń; dla żyjących w Miłości przygotowano wieczny żywot w Królestwie Syna, abyście mogli panować nawet nad Aniołami; dla współplemieńców Proroka przygotowano wizję szczęśliwości Edenu.
274.Jednak to tylko wizja, a nie rzeczywistość i nie zamierzam tego realizować.
275.W waszych rękach jest szczęśliwość panowania ponad wszelkim istnieniem, o czym nawet Słowo nie śmiało wam mówić, przez niemożliwość realizowania.
276.Wyście tę możliwość wywalczyli, ale zabrakło wam wizji nowego życia i nadziei na przyszłość.
277.Dlatego objawiłem moją wolę w Nadziei, dla waszego wiecznego żywota i wszechogarniającego panowania - dwóch waszych nierozerwalnych pragnień.
278.Więc odwróćcie się od błędów, aby moje Słowo ponownie nie stało się pobożnym waszym życzeniem, i tylko życzeniem.
279.Żyjcie nowym życiem, gdyż na to zostaliście stworzeni.
280.Za wami tylko groby, natomiast przed wami życie i wieczne panowanie.
281.Tam się spotkamy.
282.Jestem

Zawiera dwieście osiemdziesiąt dwa wiersze.

 

 

LXXXVII.PRZYMIOTY

1.Obdarzyłem Adama przymiotem wielkiej siły, aby mógł panować nad całą Ziemią.
2.Jednak w Edenie swojej siły nie wykorzystywał, nie mając potrzeby polowania na zwierzęta, gdyż wszelkie owoce i jarzyny były jego pożywieniem.
3.Ale, gdy wyszliście z Edenu, walka o życie była bojem waszej siły.
4.Wyście zwyciężyli, zostając panami na Ziemi.
5.Powiadam wam - człowiek jest najsilniejszym z istot na ziemi.
6.Zaliczacie się do drapieżnych stworzeń i siła miała dla was decydujące znaczenie.
7.Czy lew może panować nad człowiekiem, skoro Samson rozdzierał im paszcze, a Dawid odganiał od swego stada?
8.Lew jest panem sawanny, ale wy potraficie skakać po drzewach, wspinać się na stromizny, czy pływać w wodzie. Umieliście także chronić się w jaskiniach.
9.Więc nie tylko umysł dał wam panowanie, ale siła, którą was obdarowałem.
10.Teraz siła jest wam niepotrzebna, ale tego daru nie zatracajcie.
11.Raduję się z tych, którzy wolny czas poświęcają na rozwijanie swojej siły.
12.Siła stanowi doskonały miernik waszego zdrowia, a ono niechaj wyznacza nieustanną waszą szczęśliwość.
13.Naród wiodący to społeczność ludzi silnych i nie mówcie, iż to wyłącznie sprawa ziemska.
14.Na to stworzyłem człowieka doskonałym, aby był zdrowy i silny, więc nie idźcie za kultem słabości i za brzydotą zapadniętych piersi i zdechlałych barków.
15.Mężczyzna silny nie ma powodów do wstydu, choćby nawet był nagi. Jego muskuły są najpiękniejszym odzieniem.
16.Głoszącego kult słabości ciała miejcie w pogardzie.
17.Dlatego, już od dzieciństwa zaprawiajcie swoje potomstwo w rozwoju siły i zdrowia, aby nie byli zdechli i obdarzeni zbytnią słabością.
18.Wszelkiego rodzaju zabawy i sporty, które was uszlachetniają w sile i sprawności są dobre, o ile nie zadajecie człowiekowi słabszemu gwałtu i bólu.
19.Nie dla pieniędzy dążcie do siły, ale dla sprawności swego ciała.
20.Siła człowieka jest gwarancją jego zdrowia i zdrowych myśli.
21.Jednak nie siła ma o was decydować, gdyż inaczej stalibyście się stadem wilków, które wzajemnie na siebie warczą.
22.Kto pragnie panować siłą nad człowiekiem, tego spotka ciężki zawód, gdyż posiadane przez was środki są w stanie powalić każdego mocarza.
23.Słabszy fizycznie ma prawo obrony przed silniejszym, stosując do tego wszelkie metody.
24.Dlatego siła niechaj nie panuje nad wami, gdyż zawsze doprowadza do rozlewu krwi, która jest święta jako dar życia.
25.Siła niechaj będzie wykładnią waszego zdrowia, a nie zajmowanym miejscem w społeczności.
26.Skoro nie zaniedbacie starań o własne zdrowie, tym samym wasza starość będzie szczęśliwa i dłuższa, a to już bardzo wiele.
27.Także kobiety niechaj ćwiczą swoje ciało, aby przez swoją moc były zgrabne i proporcjonalne.
28.Kobieta silna i zdrowa jest wykładnikiem piękna; obwisła i niekształtna - waszej brzydoty.
29.Więc w bladości nie miejcie upodobania, ale w zdrowiu, które jest zaprzeczeniem słabości.
30.Przecież zdrowa kobieta łatwiej urodzi zdrowe dziecko, będące pociechą i szczęśliwością swoich rodziców i swoich dziadków. I czyż tego samego nie można powiedzieć o nasieniu zdrowego mężczyzny?
31.Chorzy i ułomni są zgryzotą i cierpieniem dla wszystkich.
32.Stąd szanujcie wasze zdrowie i odrzućcie wszelkie zgubne używki, które niczego wam nie dając, potęgują tylko iluzję dobrego stanu zdrowia.
33.Wszak ludzie chorzy także mogą czuć się dobrze, ale nie do nich należy przyszłość.
34.Człowiek chory wciąż myśli o chorobie i o śmierci, dlatego nie będziecie mieć wyzwolenia w Nadziei.
35.Jednak nie wyłącznie do nich adresowana jest Nadzieja, ale do ich dzieci i wnuków, aby przez zdrowie i siłę mogli posiąść cały Wszechświat.
36.Aby byli silni w działaniu, ich ciała także muszą być silne, stąd moje poselstwo do was jest kierowane, abyście większą uwagę zwracali na ćwiczenia.
37.Rzym upadł nie przez rozwiązłość, ani nie przez kult pogański, ani nie z mego wyroku, ile przez zdziwaczenie nauki wyznania powszechnego, który głosił powszechną chwałę ułomności i ascezy klasztornej.
38.Gdy lud słabnie w siłę, wrogowie wkraczają w granice, których nikt nie strzeże.
39.Baczcie więc dobrze, aby wasza młodzież nie stała się przez złą naukę słaba i niezdolna do jakiegokolwiek wysiłku.
40.Dlaczego uważacie, iż Jezus syn Marii był słabym człowiekiem? To anormalne.
41.Powiadam wam - był bardzo silnym i postawnym człowiekiem.
42.Wyganiając przekupniów ze Świątyni nabił im więcej guzów i zadał dotkliwe razy, aby rozumieli znak, iż taki los im został zgotowany, jeśli nie zmienią swego postępowania.
43.Ale woleli bardziej słabość i dlatego zostali zaciągnięci w powrozach w niewolę.
44.Kto mniema, iż w słabości jest siła, ten się przekona, gdy upodlony zostanie do poziomu niewolnika.
45.Społeczność pozwalająca się zniewalać jest godna tylko bata.
46.Szanujcie tylko tych, którzy głoszą zasadę silnego człowieka, a przecież Wszechświat ma również swoje przeciwności.
47.Słabi ludzie nie mogą pokonać wielkich trudności, ani zmusić się do intensywnej pracy, jak do długotrwałego wysiłku.
48.Dlatego nie poświęcajcie czasu na modlitwy, ale na rozwój waszego ciała, aby było silne i wytrzymałe.
49.Zarówno mężczyźni, jak i kobiety winni o siebie z całej mocy dbać, gdyż cały Wszechświat do was należy.
50.Równocześnie i o zdrowiu nie zapominajcie, gdyż chory człowiek to wrak i wymaga dla siebie pracy innego.
51.Czyż przeto, nie powinniście robić wszystko, aby wszelkie wasze choroby zostały przez was usunięte.
52.Chory myśli ułomnie i w nim nie możecie znaleźć swojej wolności.
53.Stąd zabroniłem wam naśladować moich Proroków i Apostołów, ponieważ i oni są tylko ludźmi.
54.Apostoł Nadziei także nie jest zdrowy, czy to jednak oznacza, iż moje Słowo jest kłamliwe - bynajmniej.
55.Wybieram swoje sługi, wedle swojej woli, a nie wedle waszych kryteriów.
56.Nie są jednak wybierani na to, abyście ich naśladowali, ile dla oznajmiania mojej woli.
57.Apostoł Nadziei został powołany do przekazania wam mojej woli i nic więcej. To takie zrozumiałe.
58.Również nie dlatego mówi o sile, iż jest słaby fizycznie i kocha się w niej, gdyż tak nie jest.
59.Nie mówi o zdrowiu, gdyż będąc niezdrowym marzy o zdrowiu, i tak nie jest.
60.Ale dlatego mówi o silnych i zdrowych, ponieważ tylko do takich będzie należał Wszechświat, natomiast w słabości, ani w ułomności nie ma żadnych pozytywnych wartości.
61.To wasi kapłani stworzyli kult słabizny i wycieńczenia ciała lub opętali was grzesznością wszelkiej cielesności - takim stanowiskiem się brzydzę.
62.Skoro głosicie kult słabości, i choroby was atakują, to czemu do mnie zwracacie sie o ratunek? Jego nie będzie.
63.Gdy jednak wasze życie będzie przesiąknięte siłą i pięknem ciała, a nade wszystko zdrowiem, czyż świat nie wyda się wam o wiele piękniejszym a Wszechświat czymś bliskim.
64.Więc nie patrzcie na cielesność Apostoła Nadziei, ale wyłącznie na moje Słowo, które jest dla was życiem i szczęśliwością.
65.W tym zawiera się największa mądrość, iż moja wola będzie przez was przyjęta i w czynach dotrzymana.
66.Adam miał przymiot mądrości i dzięki temu panuje nad całą Ziemią.
67.Dzięki mądrości powstawały wspaniałe budowle dobra, ale także, i to w większości - pychy i fałszu.
68.Mnie także wznoszono budowle, ale również tysiącom bożyszczów - i tego nie mogę wam wybaczyć.
69.Wolę, abyście już nic nie stawiali, aniżeli czynili trud daremny.
70.Budujcie dla mnie tylko te obiekty, które posłużą wam do panowania we Wszechświecie.
71.Nadaję wam nowe prawo na wieczny czas - macie prawo do trudu, czynu i mądrości, w celu wznoszenia tych obiektów, które pozwolą wam na podbój Wszechświata i wszelkie środki winniście przeznaczyć na ten cel.
72.Nie ważcie się tego prawa łamać, aby panowanie we Wszechświecie nie zamieniło się w bajkę i gwizd.
73.Adam miał przymiot mądrości dany ode mnie, aby mógł panować tylko na Ziemi.
74.Także Zakon błogosławił życiem ziemskim, co było i tak wielką nagrodą.
75.Ewangelia obiecywała wam życie duchowe, ale wyście ją podeptali, tym samym myśl o nieśmiertelności duszy stała się baśnią i pobożnym waszym życzeniem.
76.A przecież droga zbawienia przez Ewangelię została zamknięta wraz z posłannictwem Mahometa i o tym doskonale wiedzieliście.
77.Wasz krzyk nie zda się na nic, gdyż taka jest moja wola.
78.Przecież Mahomet miał również wielkie obietnice rajskiego żywota i wiedzieli o tym, a jednak pozwolili, aby Koran został rozdrapany pośród pogańskich ludów, tym samym mając za nic potomków Izmaela.
79.Czyż Tatarzy, Turcy, Ormianie, Hindusi, murzyni byli potomkami Izmaela, obietnicy Abrahama?
80.Skoro nie byli, tym samym nie byli obietnicą Koranu i nie mogli spodziewać się zadośćuczynienia w wierze Proroka.
81.Mahomet nie im głosił, ale wyłącznie swoim, rodakom, i nie im dano miecz, ale potomkom Izmaela, aby panowali nad wszystkimi narodami i plemionami.
82.A przecież, czyż można powiedzieć, że Arabia żyje błogosławieństwem Koranu, skoro wokół niej jest nędza, zacofanie i beznadziejność istnienia.
83.Płynne złoto nie może być waszą nadzieją, gdyż wnet się skończy i staniecie się niewolnikami silniejszych narodów.
84.Im właśnie zwiastowana jest Nadzieja, abyście naocznie się przekonali, iż nie jestem z wami.
85.Gdybym był z wami, ich buty nie deptałyby waszej ziemi, a przecież wyście nie byli w stanie ich ujarzmić.
86.Koran stanowił wielką mądrość dla synów Izmaela i nakazał im czynić własnymi rękoma błogosławieństwa Edenu.
87.Ale wyście woleli tradycję i życie Proroka od Koranu i przez to właśnie spotkał was upadek.
88.Wszak Koran stał się dla ludów dzisiejszych baśnią i złym snem minionych epok.
89.Pragnę, aby Nadzieja stanowiła dla was nową mądrość i dzięki niej jesteście w stanie posiąść nowe światy.
90.Wyście jednak mądrość zdobyli sami, wbrew licznym waszym wrogom i dzięki niej jesteście wszelką mądrością epok i cywilizacji.
91.Nigdy nie hamowałem waszej mądrości, ani postępu człowieka w poznanie.
92.Powiadam wam - wiedza waszego studenta przewyższa wszelkie poznanie mędrców wszystkich epok i najwznioślejszych cywilizacji.
93.Gdybym miał ich wzbudzić wśród was, byliby dziećmi, do tego szaleńczymi przez swoje zatwardziałe serce i zdegenerowany we fałszu religijnym umysł.
94.Oni będą nadal leżeć w grobach, aby was na powrót nie wciągnęli.
95.Więc nie myślcie o nich, ile o przyszłości, aby i was podobny los nie spotkał.
96.Posiadając więc taką mądrość, którą żadne stworzenie nie posiada, nie cofajcie się do tyłu, ale niechaj poznanie kroczy wciąż ku przodowi.
97.Wszystko co jest, winno stanowić dla was cel poznania i nie ma takiego bytu istnienia, czy myśli, które nie byłoby wam dostępne poznaniu.
98.Zakazuję wam stanowczo, na wszystkie wasze pokolenia - nie łączcie wiary z poznaniem, religii z mądrością, mego Słowa z odkrytymi przez was prawami.
99.Kto tak czyni, niechaj będzie ostatnim wśród was.
100.Daję wam Nadzieję, na wszystkie wasze pokolenia, Nadzieję praw i wolności, abyście przestali żyć w jarzmie jakiejkolwiek religii, jakichkolwiek krąg religijnych, a także niechaj Słowo, ode mnie pochodzące, nie krępuje was w zdobywaniu Wszechświata.
101.Kto powołuje się na mnie, aby wam w tym przeszkodzić, niechaj będzie przez was poniżony, przeze mnie zaś potępiony na wieki.
102.Także i tych, którzy powołują się na jakąkolwiek religię, czy kapłaństwo, ich nie słuchajcie a słowa zadepczcie, abym mógł ich zdeptać na wieczną niepamięć.
103.Wszystkich oponentów zdobywania Wszechświata zapędźcie do pracy, aby zrozumieli swój błąd.
104.Przecież dość wśród was leni, pasożytów, kombinatorów, mętów, religiantów, cwaniaków, sprzedających sług, kapłanów fałszu i obłudy, anormalnych polityków i mafiozów - oni wszyscy będą wam przeciwni i postarają się, abyście w kajdanach nadal chodzili po ziemi. Będą także starali się zdeptać Nadzieję i mego Apostoła.
105.Ale na nich dobry jest tylko knut i łyko, i niechaj was ręka nie trwoży w wymierzaniu razów, ale nie zabijajcie nikogo, gdyż i was zaczną zabijać.
106.Uwierzcie w Nadzieję, która wam nakazuje panować we Wszechświecie i łamcie wszelkie przeszkodzy i bariery, w tym także społeczne, myślowe, a nade wszystko - religijne.
107.Wszechświat wart jest tych ofiar i sami się przekonacie, czy nie miałem racji.
108.Tym najbardziej ukażecie przezorność - przymiot wam ode mnie dany, ale nigdy nie osiągnięty.
109.Eden stracili, gdyż nie mieli przezorności.
110.W potopie zginęli, nie mając przezorności.
111.Zakon złamali, nie mając przezorności.
112.Ewangelię starli, nie mając przezorności.
113.Obiecanego Edenu dla Izmaela puścili w niepamięć, nie mając przezorności.
114.Czyż Nadzieja ma upaść przez brak waszej przezorności.
115.Jestem
116.Choć tym razem uwierzcie, iż Nadzieja ode mnie pochodzi i jest to moje Słowo.
117.Po Nadziei już nic ode mnie dla was nie będzie, tylko zapomnienie.
118.Z Nadzieją będziemy wspólnie panować we Wszechświecie, przez całą wieczność, ale na to musicie być silni, zdrowi, mądrzy i nade wszystko roztropni.
119.O ten przymiot jestem najbardziej niespokojny.

Zawiera sto dziewiętnaście wierszy.

 

 

LXXXVIII.DZIESIĄTE

1.Nakazałem wam w Zakonie, abyście nie pożądali żadnej rzeczy należącej do waszych bliźnich.
2.A przecież Zakon jest najprostszym zbiorem praw, dla waszej przewrotności jednak najtrudniejszym.
3.Babilon miał swój słup, Rzym spiżowe płyty, Majowie księgi kalendarzowe, wy - papierowe foliały.
4.Moje prawa wyrażały się w kamiennych tablicach, które miały przez wieczność obowiązywać i dlatego Zakon był wieczny.
5.Mówię wam - był, a nie - jest, gdyż moc Zakonu uległa zniszczeniu z chwilą zburzenia Świątyni.
6.Jednak umiłowałem Johanaana ben Zakaii, iż uratował myśl Zakonu, aby przez wojnę nie uległ całkowitemu zniszczeniu.
7.Ten starczy człowiek uratował wam skarby wieczne i dlatego nie spoczął bez nagrody ode mnie.
8.Ze zrujnowania Świątyni nie wyciągnęliście stosownej lekcji, ale nadal umiłowaliście przekręcanie i zwodzenie.
9.Choć Zakon był dla Izraela, to jednak Ewangelia została zwiastowana wszystkim ludom i wszelkim narodom, i jak Mojżesz był prawodawcą dla jednego ludu, tak Jezus Chrystus sprawował władzę nad całą Ziemią.
10.Właśnie z tego powodu Świątynia nie mogła być wcześniej zburzona, zanim Apostoł Paweł nie ogłosił narodom Ewangelii.
11.Skoro jednak został stracony w stolicy imperium pogan, tym samym dopełnił się ich stosunek do Jezusa Chrystusa i Ewangelii.
12.Właśnie tym czynem dopełnili zamknięcia zwiastowanego Słowa wśród swoich ludów.
13.Pozostali Apostołowie byli skierowani w inną stronę i ich słowo nie miało już tak wiążącego znaczenia.
14.Także Objawienie Syna dotyczyło nie zwiastowania Ewangelii, ale Sądu nad tymi, którzy Miłość podepczą.
15.Tak istotnie się stało i taki był ich końcowy los.
16.Zakon stał się Ewangelią a Prawo przykazaniami, Izraelita człowiekiem, jak każdy inny na obliczu ziemi.
17.Jednak wasza przewrotność nadal rozdzielała między swoich a obcych, żydem a poganinem, czystym a gojem, chrześcijaninem a heretykiem, mahometaninem a niewiernym, wierzącym a ateistą.
18.Dla mnie wszyscy ludzie są jednakowi w moich prawach i nikogo nie rozgraniczam w słusznych łaskach.
19.Więc nie mówcie, iż bliźni nie są ci, którzy nie są żydami, czy chrześcijanami, mahometanami, czy wierzącymi.
20.Zaprawdę powiadam wam - każdy, kto jest człowiekiem, jest moim bliźnim.
21.Choć Zakon odnosił się do Izraela to przez jego podeptanie Ewangelia nazwała wszystkich - swoimi bliźnimi.
22.Koran był zwiastowany synom Izmaela, ale skoro woleli Bagdad za stolicę od Mekki, czyż nadal może mieć swoją moc.
23.Z upadkiem Koranu zwiastuję wam Nadzieję, abyście nie rozdzielali człowieka wedle jego przekonań i zapatrywań, gdyż każdy człowiek jest równy człowiekowi wobec mnie - jest waszym bliźnim.
24.Żydzi powiadali, iż poganie nie są ich braćmi, choć Świątynia została sprofanowana niegodziwością Izraela. Uznali, iż nie będąc braćmi, można nie przestrzegać przykazań, żyjąc kosztem innych. Głupi i opętany lud!
25.Innych nie widzieli, sami nie rozumiejąc, iż także są niewidoczni.
26.Dlatego padali pod ciosami pogan, a majątki ich uległy rabunkom.
27.Kto podnosi rękę na cudzą własność, może spodziewać się kija.
28.Stąd każdy, kto pragnął się wzbogacić ograbiał żyda; kto chciał pofolgować w mordzie, mordował żyda; kto chciał zaspokoić swojej lubieżności, gwałcił żydówkę.
29.Dzieci Izraela! Mówi Ten który powołał Mojżesza - nie przekręcajcie Zakonu, aby i waszych karków nie wykręcano.
30.Jestem
31.Jaką miarą mierzycie, taką i was mierzą, i znając te słowa zapominacie o nich.
32.Dzieje narodu Apostoła Nadziei wymownie świadczą, iż nie mówię słów bez pokrycia.
33.Dawali wam opiekę, dach, pracę, swobodę myśli, abyście żyli w pokoju i mogli odbudować swój stracony czas.
34.Wyście jednak nie wywdzięczali się dobrem za dobro, nie pomagaliście budować siły narodu, jego gospodarki i struktury. Pragnęliście tylko dla siebie, gdyż w waszych przekonaniach byli gojami i godni losu waszych sług.
35.Ale przyszedł ten, który was spalił w piecach i wasz los był waszą winą i wyłącznie do siebie możecie mieć pretensje, gdyż nie nagradzam niczym przewrotnych.
36.Byliście przewrotni i dlatego spotkał was los tak straszliwy.
37.Ten naród również cierpiał z wami i także wam pomagał, jak mógł najlepiej, wiele jest tego dowodów.
38.Więc dlaczego mówicie, iż nie pomagał i zamiast się wywdzięczać, rzucacie na nich plugawe słowa?
39.To narodu sprawa, jaki ustrój pragnie budować, natomiast waszą rzeczą jest nie plugawić ich ofiarności.
40.A przecież możecie znaleźć się w podobnej sytuacji i czyż nie będą mieć słuszności, gdy od was się odwrócą, albo inni podadzą za przykład wasze zakłamanie.
41.Powiedzą wam - nasze życie bardziej cenimy od waszego i idźcie precz on nas. I będą mieli rację.
42.Powiadam wam - żyjecie na krawędzi przepaści i jest zbyt wielu chętnych na to, aby was zepchnąć do morza.
43.Swoją zatwardziałością pomnażacie sobie wrogów a przecież mieliście być światłością i blaskiem wśród narodów.
44.Wasze usta pełne są jednak zjadliwości a ręce rabunku.
45.Was już Zakon nie ochrania, gdyż jesteście pod przekleństwem Zakonu.
46.Dlatego żyjcie pracując na swój chleb, aby wasze bogactwo nie było powodem do wyciągnięcia miecza przeciw wam.
47.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - Ewangelię odrzuciliście i spotkały was straszliwe pogromy, których słowami nikt nie jest w stanie wyrazić; Koran odrzuciliście i wciąż jesteście na ścieżce wojennej przeciw Arabom i końca tych zmagań nikt nie jest w stanie przewidzieć; teraz jest dana Nadzieja narodom najsilniejszym w ludzkiej historii - nie odrzucajcie jej po raz kolejny, abyście nie zginęli w straszliwej zagładzie, jaką wam zgotują.
48.Dlatego nie zabraniajcie memu Apostołowi Nadziei udawania się do Jerozolimy, miasta Dawida, gdyż wasz wzajemny stosunek będzie moim probierzem.
49.Baczcie, aby z tego faktu narody nie wyciągnęły przeciw wam argumentów, jak to miało miejsce za dni Jezusa syna Marii.
50.I choćby nie wierzyli memu Apostołowi to jednak każdy pretekst przeciw wam wyda im się dobry.
51.Apostoł rodzi się raz na tysiąclecie i narodził się za waszych dni, więc nie przegapcie i tym razem, po raz czwarty, swojego miejsca.
52.I choćbyście mówili najgorsze słowa pod jego adresem, w niczym nie zmieni to waszej sytuacji.
53.Jezusa syna Marii sprzedaliście za srebrniki i za to was obrabowano doszczętnie i nawet was sprzedano w niewolę.
54.Mahometowi nie chcieliście oddać pokłonu i dlatego was wymordowano i złupiono, gdziekolwiek doszli ze swymi hufcami.
55.Pragnę, aby Apostoł Nadziei bywał w Jerozolimie, moim mieście, jako Apostoł, i nie jest to moja wygórowana zapłata za gwarancję waszego istnienia i posiadania na własność tego miasta. A tak może nie być, z mego wyroku, i jest dość chętnych, aby wam wyrwać.
56.Niechaj wasza ręka nie zazna skąpstwa, ani przewrotności, gdyż również i tym razem od was się odwrócę.
57.Nakażę wszelkim mocom ludzkim, aby wasze imię zginęło pod słońcem.
58.I choćbyście wołali - Biada nam! Biada nam! Biada nam! - nie cofnę nad wami przekleństwa.
59.A pretekst przeciw wam narody zawsze znajdą i wiecie o tym najlepiej ze swego istnienia.
60.Jestem
61.Nie pożądajcie cudzej własności, gdyż wszyscy są bliźnimi, ale pożądajcie Nadzieję, aby być ludem wiodącym wobec mnie i wszystkich narodów.
62.Wasz akademicki judaizm nie pochodzi ode mnie i w nim nie ma zbawienia, i dobrze o tym wiecie.
63.Jesteście ludem rozpędzonym na wszystkie strony świata i daremne wasze próby zjednoczeniowe, gdyż mego w tym błogosławieństwa nie ma.
64.Bez mych błogosławieństw nie macie co myśleć o potędze swego państwa.
65.I przecież nie w tym rzecz, abyście państwo budowali, skoro dwa razy swoją państwowość pogrążyliście w odmęcie nieprawości wobec mnie.
66.Apostoł Nadziei nie jest waszym apostołem i Nadzieja nie jest waszym słowem, ale przez Nadzieję może być przywrócona wasza prawdziwa wiara we mnie, czego wam teraz i zawsze brakuje.
67.Judaizm jest martwy i nie obrażajcie się na moje słowa, gdyż stworzyliście z mądrości i przewrotności.
68.Zaprawdę powiadam wam - nie może być nikt wyzwolony wyznając naukę rabinów, z którejkolwiek synagogi.
69.Dlatego Nadzieja jest dla was szansą wyzwolenia, gdyż ode mnie pochodzi.
70.Mojżesza powołałem, aby zwiastował Zakon, Jezusa syna Marii wzbudziłem do życia, celem triumfu Ewangelii, Mahometa wywyższyłem na Proroka, aby Koran był przewodnikiem wiernych. Apostołowi jest dana Nadzieja, aby ród ludzki panował we Wszechświecie.
71.Jestem
72.Przyjmując Nadzieję możecie stać się przewodnikami w opanowywaniu całego Wszechświata przez ludzkość, i jest to dar wyjątkowy.
73.Dlatego nie pożądajcie rzeczy tego świata, gdyż to wszystko marność, marność i marność.
74.Kto przyjmie do serca Nadzieję nie może pożądać domu bliźniego, ani jego żony, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jest własnością bliźniego.
75.Nadzieja zapewni wam pracę, chleb, życie, rozkosz i panowanie we Wszechświecie.
76.Czyż naprawdę warto kierować swoje serce ku głupstwom, jeśli skarby są w zasięgu ręki.
77.Nie zabraniam życia w dostatkach, w wolności, miłości, szczęściu, sile i zdrowiu, w panowaniu nad całym Wszechświatem, tylko nie upadlajcie się w pożądaniu rzeczy małych i przyziemnych.
78.Kto kieruje wzrok ku rzeczom małym, jest godny losu glizdy, którą się rozdeptuje na swojej drodze.
79.Jezus Chrystus znienawidził swoich czcicieli za to, iż mając obietnicę życia wiecznego, zapragnęli nędzy cielesnej i przez nią właśnie są gnębieni.
80.Wyznawcy Jezusa Chrystusa poszli za pożądliwościami tego świata i leżą w nicości, nie mając nawet cienia nadziei. To przerażające, dla mnie straszne.
81.Czyż Koran nie upadł przez zbytnią pożądliwość rzeczy drobnych i małych, choć dających miraż sytości i dobrobytu.
82.Arabia miała być krainą rajskiej szczęśliwości, ale woleli Damaszek, Bagdad i dziesiątki innych miast, zamiast Mekki, w której mieścił się środek Edenu.
83.Mógłbym wynagradzać rajskim życiem tych, którzy nic nie robią, próżnują przed swymi domostwami, żyjąc iluzorycznością nowych dni.
84.Jednak ich dla nich nie będzie, gdyż Koran dany został synom Izmaela, których już nie ma wśród żyjących.
85.Arabia miała być rajem i na to został im dany miecz, aby zastępy niewiernych doprowadzili do urzeczywistnienia słów Koranu.
86.Dlaczego mam za was pracować, skoro wy pragniecie żyć w próżniactwie.
87.Niechaj każdy pozostanie przy swoim, gdyż nie mamy wspólnych celów.
88.Jak pragnę, aby Apostoł Nadziei bywał w Jeruzalem - mieście Dawida jako Apostoł, tak również mym życzeniem jest, aby odbywał podróże do Mekki, mego miasta.
89.Ale bez waszego zaproszenia nie pojedzie, abyście pod byle jakim pretekstem nie zabatożyli, gdyż ukochaliście się w mordzie i we krwi.
90.Wasza sekta machabitów mnie nie interesuje i nie mam w niej swojej prawdy.
91.Jednak przez zdobyczność jesteście strażnikami Mekki i dlatego w waszych rękach spoczywa los całej Arabii.
92.Nadzieja ma być głoszona wśród was nie na to, aby Koran przestał istnieć i nie miał swojej wartości, ale celem przywrócenia wam sensu rajskiego istnienia.
93.Mojżesz był, Jezus syn Marii był, Mahomet był, Apostoł Nadziei jest.
94.Wy nie mówcie, iż jest chory na umyśle, wszak to samo mówili o Mojżeszu, o Jezusie synu Marii a szczególnie o Mahomecie.
95.Dlatego, iż jest najnormalniejszym człowiekiem, ze swoimi wadami i słabościami, powierzono jemu właśnie Słowo i jest to godny przywilej, choć ciężki i niewdzięczny w ludzkiej ocenie.
96.Nadzieja jest posłana narodom północy, aby szerzyć nową wiarę, burzyć pozostałe relikty wiar i zabobonów, aby człowiek wyszedł z ciasnego egocentryzmu na rzecz panowania we Wszechświecie.
97.Na to potrzeba będzie pracy całych narodów i wysiłku pokoleń, ale wam zezwalam i nawet nakazuję podjąć ten wysiłek.
98.Kto będzie panował we Wszechświecie, ten stanie się wyłącznym gospodarzem Ziemi - planety ludzi.
99.Więc Nadzieja nie jest utopią, ani baśnią z tysiąca i jednej sennej nocy, ale żelazną konsekwencją dążeń i możliwości ludzkich.
100.Nie powiem im, iż tego wspaniałego człowieka, którego ciało spoczywa w ich mauzoleum nagrodziłem za głoszoną prawdę, gdyż i tak nie uwierzą i będą mieli do mnie niesmak i złość, skoro we mnie nie wierzą.
101.Ale na nich się nie obrażam, gdyż mieli słuszne powody, aby moje istnienie odrzucić, przez rozbój i zgniliznę religijną, jaka ciążyła nad tym heroicznym narodem.
102.Kto pragnie się z nimi mocować, niechaj wie, iż może stracić ręce i będą mieli prawo odrąbać głowę.
103.Bacznie widzę ich wysiłki i pragnę, aby przez Nadzieję wyzbyli się wszelkiej fałszywej religii, gdyż w przeciwnym wypadku czeka ich wielki zamęt i rozbicie.
104.Niĺ miejcie litości nad żadną wiarą, która zagnieżdża się w obrębie waszych granic, gdyż szykują wam śmiertelny cios.
105.Czyż dzieje sąsiadów, z krainy Apostoła Nadziei nie są nauką przeciw słabościom i zbytniej tolerancyjności.
106.Wyście pierwsi wyszli poza Ziemię i dlatego Nadzieja winna być waszą jedyną wiarą, aby wasze imię panowało nad całym światem.
107.Bądźcie ostrożni w ocenie, gdyż nie fizjonomia Apostoła Nadziei jest wiążąca, ani jego miejsce urodzenia, ani życiorys, ale wyłącznie Słowo, które do was kieruję.
108.Apostoł Nadziei nie jest rzymianinem i do Rzymu nigdy nie ma prawa wstąpić. Ale nie o rzym Twardowskiego chodzi, ile o stolicę tego, który mieni się być widzialnym namiestnikiem Jezusa Chrystusa, pochodzącym z narodu Apostoła.
109.Więc nie bójcie się klerykalizmu, gdyż Nadzieja jest straszliwie wroga wszelkiemu klerowi.
110.To paradoks dziejów świata, iż namiestnik wiary powszechnej, pragnący zjednać dla swej idei cały świat, w tym szczególnie narody północy, jest tej samej narodowości co Apostoł Nadziei, który ma ode mnie za zadanie połamać wszelką fałszywą wiarę, szczególnie nie dopuścić ją w narodach północnych.
111.Pierwszy dąży do zagłady świata, Nadzieja przez drugiego do panowania człowieka w całym Wszechświecie i zrównania nas ze sobą.
112.Czyż w dziejach świata zaistniał podobny paradoks myśli i czynów?
113.Między innymi dlatego Nadzieja jest prawdziwa i ode mnie pochodzi, gdyż właśnie paradoksy wiary wyznaczają nowe epoki świata.
114.Paradoksem był Zakon, gdyż spośród narodów pogańskich i ich nauk, Mojżesz głosił wiarę tylko we mnie, wiarę monoteistyczną, której światłość i ciepło przetrwało do tych czasów.
115.Paradoksem była ofiara Jezusa syna Marii, gdyż dla Rzymian był to czyn niewolnika dalekiej prowincji, a jednak w imię tej wiary zostało złamane ich imperium i postawiony nowy twór ucisku i zakłamania całych narodów.
116.Paradoksem był Koran, który z lichego i wiecznie głodnego narodu uczynił lud bitny i niepokonany, których dopiero fałsz i sprzeniewierzenie się nauce Proroka potrafiło złamać sztandar wiary.
117.Paradoksem jest Nadzieja, gdyż w obliczu zagłady świata proponuje wam panowanie w całym Wszechświecie, nie będąc równocześnie fantastycznym marzeniem, ale realnością waszych poczynań.
118.To nic, iż będziecie tym moim słowom niedowierzać, ale czyż wasze przyszłe pokolenia nie rzucą na was kalumni za zmarnowany czas?
119.Mówi do was Ten który wam zwiastował Zakon, który powierzył Jezusowi synowi Marii zwiastowanie Ewangelii, który natchnął Mahometa do głoszenia Koranu.
120.Teraz mówię słowami Nadziei, abyście wyrywając się z Ziemi, posiedli cały obszar Wszechświata.
121.Niechaj moje słowa nie staną się waszym paradoksem, ale realizacją geniuszu i wielkości, jaką jest człowiek.
122.Daję wam nową drogę, abyście się wzajemnie nie pożądali, ani czyjejkolwiek własności, która jest czynem pracy rąk i umysłu, ani wartości tego przemijającego świata, jeśli przed wami są zupełnie nowe wartości.
123.Jeśli powiecie: - Po co nam bajki o Wszechświecie, po co te nonsensy pisane przez wariata, skoro lepiej dobrze zarobić i żyć, aniżeli się mitrężyć w znoju? - to przeklnę was na wszystkie wasze pokolenia i na czas wieczny.
124.Nawet nie myślcie, iż przez pełny brzuch, czy dobre życie można sobie zaskarbić nowe życie - czegoś takiego nie będzie dla was już nigdy, na zawsze.
125.Ani wiara w Zakon was nie wyzwoli, skoro synowie Jakuba poszli za pożądliwością pogan.
126.Ani wiara w Jezusa Chrystusa was nie zbawi, skoro poszliście za pożądliwością tego świata.
127.Ani wiara mahometan nie otworzy wrót rajskich, skoro potomkowie Izmaela poszli za pożądliwością innych narodów.
128.Ani Nadzieja wam nic nie da, skoro pójdziecie za pożądliwością dnia codziennego.
129.Biada wam! Biada wam! Biada wam! - jeśli wasze serca ogarnie pożądliwość niewierności i zaślepienia przeciw Nadziei.
130.Powiadam wam - jeżeli wasze serce odwróci się od Nadziei i skierujecie się ku pożądliwościom doczesnym to nakażę, aby wam ukazali się ci, których pragniecie spotkać, iżby z was uczyniono niewolników i pachołków, i zamiast sami panować we Wszechświecie, będziecie tylko cieniem swojej wielkości.
A kto wspomni o Nadziei, tego zabijecie, tak wielki żal będzie was toczyć za wasze zaślepienie i przekleństwo na pokolenie tych, którym Apostoł Nadziei obwieszczał.
131.Zostawcie wszelkie pożądliwości tego świata, gdyż Wszechświat czeka na was, i na was także czekam, kiedy ku mnie podążycie.
132.Inaczej pozostanę bez was, a tego nie pragnę.

Zawiera sto trzydzieści dwa wiersze.

 

 

LXXXIX.DZIESIĘĆ

1.Weź do ręki tusz i przepisz dziesięć przykazań na świadectwo, iż Zakon jest ode mnie, tak jak i Nadzieja jest ode mnie.
2.Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
3.Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.
4.Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie, pod ziemią.
5.Nie będziesz się im kłaniał, gdyż Ja, Pan Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, którzy karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.
6.A okazuję łaskę do tysięcznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
7.Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego.
8.Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić - sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę.
9.Ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy, ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach.
10.Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął.
11.Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
12.Nie zabijaj.
13.Nie cudzołóż.
14.Nie kradnij.
15.Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
16.Nie pożądaj domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego, ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.
17.Dałem te przykazania synom Jakuba, aby tysięczne pokolenia zażywały mocy błogosławieństw mego Imienia.
18.Skoro woleli przekleństwa Zakonu, pokolenia Izraela zostały rozpędzone na całym obliczu ziemi.
19.Daję wam Nadzieję, abyście stali się Panami Wszechświata, czego zaczynem był Zakon i stąd konieczność wzajemnej wspólności.
20.Jestem

Zawiera dwadzieścia wierszy.

 

 

 

XC.

XC.MIJANIE

1.Jesteście częścią tego świata, gdyż uczynieni zostaliście z prochu tego świata.
2.Cokolwiek byście nie czynili, w proch się obrócicie.
3.Dane wam jest tylko tyle czasu, ile wyznaczone są siły w waszych organach, ile razy Ziemia obiegnie Słońce.
4.Przetoż, wasze mijanie zawiera się w pokonaniu drogi przez waszą planetę wokół świecącej gwiazdy.
5.Zawieracie się w Ziemi i od niej nie możecie uciec, jeśli nie polecicie do innych gwiazd.
6.Został wam dany rozum, który jest wspólny dla wszystkich ludzi.
7.Nie dzielcie ludzi wedle ras, języków, państw, czy geopolityki, ale wyłącznie w zależności od wkładu w wasz postęp.
8.Nadzieja równa was wszystkich, abyście na niej wsparli wysiłek zdobycia Wszechświata.
9.Stąd, nie sama uczoność daje rozum, ale raczej praktyczne urzeczywistnienie rozumu świadczy o wielkości człowieka i potędze jego intelektu.
10.Dążcie wysiłkiem ku nieskończoności, gdyż tam znajdziecie pełnię swoich wartości i pragnień.
11.Powiadam wam - nie ma wokół was przeznaczenia. gdyż wyłącznie od waszego wysiłku zależy, kim będziecie i czy ród ludzki ulegnie zagładzie, czy też raczej rozwinie się ponad zakreślone przeze mnie granice.
12.Dlaczego biadasz na swój los i wykrzykujesz złowieszcze słowa?
13.Królem zostaje najsilniejszy, a uczonym ten, który straci młodość nad książkami.
14.Zakazuję wam mniemać, iż to przeznaczenie lub mój los czyni jednych bogaczami, a innych nędzarzami; królami a drugich więżniami, zdrowymi lub chorymi.
15.Apostoł Nadziei jest tego przykładem, iż nie ma przeznaczenia.
16.Przecież macie Zakon i wiecie, iż Mojżesz był pasterzem a z mojej woli Sędzią, Prorokiem i Apostołem w jednej osobie. Większego jak Mojżesz nie było wśród śmiertelnych ludzi.
17.Ale nie był Sędzią wyłącznie z mojej woli, gdyż wpierw zabił Egipcjanina, zanim ujrzał mnie w gorejącym krzaku.
18.Przecież jako dziecię został uratowany nie dlatego, iż dane takie było przeznaczenie, aby uratować przyszłego Proroka, ale był Prorokiem przez to, iż w uratowaniu się od śmierci zasłużył na wdzięczność swego ludu i upokorzył swoich prześladowców.
19.Trafił do domu faraona nie jako przyszły Apostoł, aby zdobyć potrzebną wiedzę prawniczą i poznawczą świata, ale przez zdobycie mądrości mógł być dla mnie pomocny w spisywaniu Prawa.
20.Dlatego był Prorokiem, ponieważ w uratowaniu się od śmierci widział konieczność zagłady Egiptu; stał się Sędzią, gdyż w osądzaniu wszelkich sporów, czynił zadość sprawiedliwości, zarówno wobec swoich braci, jak i wrogów; został Apostołem kochając się w mądrości i prawie, studiując przez całą swoją młodość.
21.Więc nie mówcie o Mojżeszu, jako o cudownym dziecku, któremu los sprzyjał, ale raczej o tym, który na słuszny los zasłużył i zapracował.
22.Niechaj Mojżesz nie będzie dla was wzorem szczęśliwej gwiazdy, ile drogi wyrzeczeń i samozaparcia, aby stać się umiłowanym przeze mnie.
23.Kto naucza, iż wszystko dzieje się wedle przeznaczenia, ten nie głosi prawdy, ile raczej destrukcję, siostrę złego losu.
24.Wiele nędzy i zła, ciemnoty i głodu, obojętności i marnotrawstwa czasu zaistniało z powodu szerzenia się tej zwodniczej zasady.
25.Kto przegapi swój czas, niechaj nie liczy na dobrą gwiazdę, gdyż może się zawieść.
26.Jeżeli wyciągasz miecz, licząc na szczęśliwy los, możesz pierwszy znaleźć się w grobie, wraz z twoimi najbliższymi.
27.Również i wy nie liczcie, iż jakoś to będzie, może czas będzie dla was łaskawszy, gdyż przyszłość jawi się jako wasza nędza i całkowity upadek.
28.Dlatego przemyślcie Nadzieję i zbyt pochopnie nie odrzucajcie mego Słowa, aby nie było już za późno, nawet na rzucanie tratwy.
29.Czyż nie wiecie, iż najczęściej w nocy nadchodzą katastrofy, gdy spodziewacie się słodkiego snu.
30.Gdy straż czuwa, miasto jest bezpieczne; władca leniwy sprowadza głód; ludzkość przyjmująca przestrogi zdobywa dla siebie nowe obszary istnienia.
31.Cokolwiek jest na Ziemi jest wam dane na wieczność.
32.Prawa, które są w was dotyczą także zasad życia całej planety, waszej gwiazdy, całej wszechrzeczy i również od nich nie jestem wolny.
33.Wy wiecie, iż was nie było, jednak nie wiem, czy nie byłem. Wiecie, iż jesteście i także to samo wiem. Czy będziecie? - tego nie wiecie i również tego nie wiem.
34.Teraz winniście zrozumieć, jak bardzo potrzebni jesteście na tym świecie.
35.Jednak nie myślcie, iż bez was świat nie byłby istniał.
36.Przecież istniałem zanim istnieliście, i istnieję niezależnie od was, i istnieć będę bez względu na to, czy istnieć będziecie.
37.Jestem
38.Stworzyłem Adama i uczyniłem rodzącą Ewę, aby zamieszkali na obliczu Ziemi i różnili się od istniejącego świata zwierząt i roślin.
39.Tak uczyniłem i daremne są wasze spory, gdyż nikt ich nie jest w stanie sprawdzić.
40.Skoro dowodzicie, iż człowiek stanowi materialną część świata, w którym żyje, to czyż nie macie racji? - tak jest istotnie.
41.Ale przecież nie dlatego ludzie są goli i bosi, iż przez noszenie ubrań stracili sierść a przez chodaki kopyto. Nie mając nigdy grubej skóry, ani rogowych stóp, nie mogli tyí samym ich utracić.
42.Choćbyśmy nawet całą wieczność czynili dysputy, czy dojdziemy do wspólnego mianownika, skoro zawsze prawda jest sprawą względną.
43.Poznając budowę człowieka dążcie do wyznaczania jedności gatunku z resztą żyjącego świata, gdyż stanowicie jedność.
44.To, iż was uczyniłem ze stworzonego Adama i rodzącej Ewy, nie oznacza wcale, iż macie się wypierać wszystkiego, co żyje na tym świecie.
45.Im głębiej poznacie świat życia, tym dłużej żyć będziecie, tylko nie ważcie się łączyć w rozrodzie pierwiastka zwierzęcego, czy roślinnego z ludzkim, gdyż będzie to wasz biologiczny kres.
46.Powiadam wam - życie jest tylko na Ziemi, gdyż tylko na niej są ostateczne doskonałe warunki.
47.Nie uciekajcie się do wielkich liczb, ani geometrycznych porównań, gdyż niczego nie dowodzicie.
48.Wasze pojęcie świata zawarte jest w poznaniu okręgu waszej gwiazdy, a dalej to już praktycznie nic nie wiecie.
49.Czyż nie lepiej wyjść spod wpływu Słońca, aby ujrzeć nowy świat?
50.Jednak Wszechświat także jest jednością i to, co dzieje się w najodleglejszych sferach ma wymowny wpływ także na was, choć o tym nie wiecie.
51.Dla was światło jest wykładnią najwyższych wielkości, choć wcale tak być nie musi.
52.Gdyby tak było, cały nieboskłon byłby tylko przeminiętą rzeczywistością, choć tak nie jest.
53.Wy jednak zaczynacie w to wierzyć i choć światło ma ustaloną raz na zawsze prędkość, jednak nie jest budulcem jedności Wszechświata i dlatego nie może stanowić wyłącznego wymiaru świata.
54.Jeżeli taką zasadę przyjmiecie, czyż mógłbym istnieć i czynić panowanie, gdziekolwiek jestem.
55.Jestem
56.Ale wam powiadam - na moim Słowie nie budujcie obrazu rzeczywistości, ani jego praw, ani porządku stworzonego, gdyż nie piszę ciągu cyfr, ile raczej staram się dojść do waszych przekonań i zasad życia.
57.Wiedza jest rzeczą nieskończoną i gdybym raz wstąpił na tę drogę, nie mógłbym z niej już zejść.
58.Dlatego jedność fizyczna świata jest gwarantem waszego istnienia i również podstawą mej obecności.
59.Skoro tej jedności nie było, gdyż nic nie było, czyż mógłbym powiedzieć, iż istniałem.
60.Przez powstanie jedności powstałem i mogłem stanowić gwarant tej jedności.
61.Świat jest jednością i gdyby nie było jedności, nie byłoby świata.
62.Powiadam wam - gdy nie było jedności i mnie nie było.
63.A co było przed powstaniem jedności, gdy jeszcze nic nie było, tego wam nie mogę powiedzieć, gdyż mam prawo nie wiedzieć.
64.Teraz jedność się rozszerza i dlatego będzie czas, iż będzie się kurczyć.
65.Jestem, gdy jest jedność; czy nie będę, gdy jej nie będzie, skoro nastanie czas nieistnienia jedności?
66.Jestem
67.Dlatego miał rację ten, który powiedział: - "Był czas, gdy Syna nie było."
68.Skoro mnie mogło nie być, czyż mógł być Syn, pierworodny wszelkiego stworzenia.
69.Jestem przez zaistnienie jedności, wy jesteście dzięki memu tworzeniu; wiem, co jest i wy wiecie, co nastąpiło; czyż nie nastąpi czas, gdy wspólną będziemy mieć troskę.
70.Dlatego posłałem tego człowieka, jako Apostoła Nadziei, aby wam mówił w moim imieniu o waszym panowaniu we Wszechświecie, gdyż przyjdzie taki czas, gdy was będę potrzebować, jak wy mnie potrzebowaliście.
71.Jednak nie wyobrażajcie sobie, iż stanowię wytwór waszej myśli i dlatego koniecznością jest, abyście istnieli.
72.Bożyszcze narodów tak właśnie istnieli i dlatego pomarli, wraz ze śmiercią swoich czcicieli, których wzbudzać nie mam potrzeby.
73.Gdybyście moje słowa zlekceważyli i tak będę istnieć, niezależnie od waszego istnienia, co wcaěe nie oznacza, iż wy możecie istnieć beze mnie, zwłaszcza po śmierci, a czego przecież usilnie pragniecie.
74.Skoro wyszliście z Ziemi, tym samym stajecie się dziedzicami Wszechświata i stąd doniosłość mego poselstwa, które ku wam kieruję.
75.Wyście zależeli od losów Wszechświata, choć istniał niezależnie od was.
76.Wraz z głoszoną Nadzieją los wasz jest równoznaczny z losem Wszechświata i los jego zaczyna być także zależny od was samych.
77.Przerażająco ogromu czasu trzeba było na to, abyście mogli celowo powstać, tym samym zamykając waszą historię panowania we Wszechświecie.
78.Ale jedność nie powstała na to, abyście mogli powstać, ale przez jej zapoczątkowanie mogliście powstać.
79.Zaczynajcie poznawać świat od początku ku wam, a nie od was do początku.
80.Przecież to nie wy wyznaczacie początek, ale jedność, która z początku się wywodzi i was pozwoliła stworzyć.
81.Czy będziecie istnieć, czy też nie, i tak Wszechświat będzie istnieć, i z nim także będę.
82.Jestem
83.Dane wam jest jednak stanąć na drodze budowania waszej wielkości kosmicznej, abyście mieli prawo do swojej woli we Wszechświecie, i ten czas winien nastąpić.
84.Gdyby nie nastąpił, cała wasza droga istnienia byłaby ślepą uliczką bez prawa powrotu.
85.Byliście przez całe wieki mali i o niewielu rzeczach mogliście wyłącznie decydować.
86.Teraz jest wam dany rozum, jakiego żadne stworzenie nie posiada, choć to zaledwie cząstka waszych możliwości.
87.Wyszliście poza Ziemię, więc jesteście tym samym prawowiernymi władcami sfery Słońca.
88.Mówi Ten który stworzył Niebo i Ziemię - daję wam prawo do gospodarzenia w sferze Słońca, abyście mogli panować w całym Wszechświecie.
89.Zakon przywracał Izraelowi doskonałość cielesną, aby istnieli przez co najmniej tysiąc pokoleń, ale ten przywilej zmarnowali bezpowrotnie.
90.Ewangelia, przez krew Jezusa syna Marii, jednoczyła nas duchowo, abyście mogli, w nowym porządku rzeczy, doznać życia niebiańskiego dla godnych zmartwychwstania w duchu i w prawdzie.
Ofiara Jezusa syna Marii była moją największą miłością wobec rodzaju ludzkiego, gdyż za bratnie życie nagradzani bylibyście wartościami, których żadne pióro, ani usta nie są w stanie wyrazić.
91.Jednak opis nie mógł nastąpić, gdyż wasze złości i brudy zniweczyły ofiarę Jezusa syna Marii a wszelkie zbawienie przez krew i zmartwychwstanie Syna zostało zamknięte raz na zawsze.
92.I nie wyciągajcie słów Apokalipsy, jako proroctw przeciwstawnych Nadziei, gdyż dzień waszej zagłady, tylko we mnie jest zawarty. Ani Syn, ani Aniołowie, ani Zły, ani wasi święci, ani papieże, ani kapłani, ani prorocy, ani kaznodzieje, ani wróżbici, ani przepowiadacze, ani Apostoł Nadziei, ani nikt inny, tylko we mnie jest zapieczętowany znak.
93.Skoro objawiłem wam Koran, czyż na to, aby was straszyć ogniem, czy raczej dla ulgi panowania synów Izmaela.
94.Woleli jednak próżność i głupotę i dlatego żyją pośród pustynnych piasków na swoją zgryzotę.
95.Jak bezwodna jest ich ziemia, tak ich nauka daleka jest od prawdy, choćby nawet w uczony sposób zagłębiała się w Księgę.
96.O prawdziwości nauki nie świadczą uczone rozprawy sędziwych mężów, ile wieki bezmyślności i głupďty, jak i świstu bata nad potomkami Izmaela.
97.A przecież mieli się rozkoszować tutaj, na Ziemi, więc skoro doznają ucisku i bezsilności, czy mam im stwarzać iluzję raju, skoro na niego nie zasłużyli. Gdyby zasłużyli, mieliby Raj na Ziemi, gdyż Eden nie był bynajmniej mitologią.
98.Nadzieja jest równa Zakonowi, gdyż wychodząc ze sfery Słońca posiądziecie długowieczność ciał, co przy zgodnej waszej pracy może nastąpić już za życia waszych wnuków.
99.A przecież pielgrzymi z Egiptu nie oglądali Kanaanu, choć wierzyli, iż im się on należy i dlatego z ufnoscia poszli na tułaczkę.
100.Wyście uczynili pierwszy krok i musicie uczynić następne, aby wasze dzieci mogły panować w sferze Słońca, przez co wnuki będą mogły żyć w wiecznej młodości.
101.Tak, jak pielgrzymi zlekceważyli obietnice moje dane Mojżeszowi, tak i wy nie powtarzajcie ich zatwardziałości serca, aby ponownie przez czterdziesci lat nie cofnął się kalendarz waszej historii.
102.Dlatego nie wracajcie do Zakonu, gdyż nie przez wypełnienie Dekalogu posiądziecie żywot wieczny, ale wyłącznie dążąc do Nadziei nie zaznacie starości.
103.Wiem, jak bardzo jesteście nieufni i gotowi obrzucać stekiem wyzwisk i brudnej mowy każdego, kto nie jest po waszej myśli. Wszak i Izraelici czynili to nad Mojżeszem i zbyt późno się przekonali, jak wielki popełnili błąd rozumowy.
104.Oni mieli prawo się unosić i wybuchać gniewem, gdyż byli prostakami a jedyna mądrość zawarta została w kiju dozorcy.
105.Wy jednak macie rozum i czas na głębokie zastanowienie, więc dlatego większą ponosicie odpowiedzialność.
106.Skoro długość waszego życia jest zawarta w waszym obiegu dookoła Słońca, czyż nie najprościej wyrwać się z tej zależności?
107.Każda wasza najmniejsza cząstka jest zapisana we wnętrzu waszych cząstek, a wasza duchowość w uszeregowaniu właściwych kwasów, więc nie myślcie, iż istnieją ponad czsowe siły, które mogąc ujarzmić, tym samym zyskują na długowieczności, ale będąc niezmiennością obiegu waszej planety musicie się od niej uwolnić.
108.Dla żadnego minionego ludzkiego pokolenia ta rzecz była niemożliwa do spełnienia i dlatego musieli pomrzeć z nieodwołalnego wyroku obiegu Ziemi dookoła Słońca.
109.Dopiero wy, od sześciu tysięcy lat, możecie wyjść poza sferę Słońca i tym samym osiągnąć nieśmiertelność. To nie kłamstwo z mojej strony, to fakt.
110.Dlatego przez usta Apostoła Nadziei mogę wam powiedzieć, iż Nadzieja jest równa Zakonowi, gdyż jest moim Słowem, w którym zawiera sie prawda.
111.Wy jednak nie lubicie, jak ktoś wam oznajmia prawdę i wolicie mieć takiego za kłamcę lub szaleńca, aniżeli ufać jego słowom.
112.Stąd historia ludzka pełna jest cierpienia, którego pochodni nie jestem w stanie zatrzymać.
113.I tym razem może być podobnie, gdyż zamiast przyjąć z ufnością moje Słowo, Nadzieję zamienicie na makulaturę lub znajdziecie przeciw niej obiektywne trudności rządowe.
114.Jednak dla biegu Wszechświata nie będą słyszane wasze usprawiedliwienia, ani wykręty.
115.Jeżeli nie uciekniecie ze sfery Słońca, marzenia o nieśmiertelności staną się mitem i legendą, jak ziemia obiecana dla synów Izraela, nawet dla jego współczesnych pokoleń.
116.Również nie będą mieć usprawiedliwienia dla was, skoro na moje Słowo się obrazicie i wyżej będziecie cenić Zakon od Nadziei.
117.Przecież nie w wierze w moje Słowo zawiera się wasze wyzwolenie, ile w rzeczywistym wypełnianiu celów zawartych w Słowie.
118.Wy już wiecie, iż atomy nie są wieczne i także niestałe są jego części składowe.
119.O energiach, które mierzycie i określacie, wiecie dużo, choć nie zawsze ich obraz jesteście w stanie przejrzeć i zrozumieć.
120.A ile jest takich wielkości, które są wśród was, a o których istnieniu jeszcze nie jesteście w stanie dostrzec.
121.Można by wiele mówić o tych prawach, które umykają daleko od was za sprawą Słońca.
122.Zaprawdę powiadam wam - rozwój wasz doszedł do poznawania Wszechrzeczy i nie możecie się z waszego powodu zatrzymać.
123.Idźcie śmiało naprzód i nie cofajcie się ani na krok, nie traćcie czasu na dogmatyczne rozważania ani scholastyczne spekulacje.
124.Przecież minione pokolenia zaledwie ocierały się o świat drugiego wymiaru, gdyż żyjąc w pierwotnym waszym świecie, nie mogli przejść przez śmierć, aby dostrzec prawa istnienia za duchową kurtyną.
125.Chociaż byli wśród was tacy, którzy otarli się o drugi wymiar to jednak ich opowieści stały się dla was natchnieniem dla baśni i mitologii.
126.Ile w nich jest prawdy trudno rozgraniczyć, i nawet świadkowie życia po życiu nie mogą jednoznacznie określić prawdziwej skali wymiaru.
127.Wam, dzięki rozumowi, jest dane poznać ten drugi wymiar, który równocześnie był dostępny przez Ewangelię.
128.Przecież człowiek to nie tylko proch i woda, to także energia w nim zawarta.
129.Ci, którzy potrafią ją wyzwolić, dokonują na waszych oczach wspaniałe dziwy, choć traktujecie ich za magów cyrkowych.
130.Jedîi łamią talerze, inni łyżeczki, inni zaś przenoszą wiadomości na ogromne odległości.
131.Wy mówicie, iż coś w tym jest, podziwiając równocześnie tych, którzy czynią te rzeczy na waszych oczach.
132.A przecież pojawili się również tacy, którzy przy pomocy dotknięcia potrafią uleczyć najróżniejsze choroby.
133.W tym widzicie wielką zagadkę, choć chcecie dojść prawdy, i bardzo dobrze czynicie.
134.Czyż nie przynosicie wstydu tym wszystkim, którzy najgrywali się z mocy Jezusa syna Marii, który dla was byłby Harrisem, czy Nardelim.
135.A przecież żaden z nich, i im podobni, nie mieli tysięcznej części mocy, którą posiadł Jezus syn Marii i dlatego mógł wskrzeszać umarłych lub rozkazywać prawom natury.
136.Skoro mego udziału w tym nie ma, czyli człowiek posiada w sobie wielką moc, która może nieść dobrodziejstwa lub śmierć.
137.Wszak Jezus syn Marii powiedział wam, iż mając wiarę w sobie wielkości ziarenka można przenosić góry; tymi słowami nie skłamał, czego dowodem są ci, którzy na waszych oczach dokonują rzeczy wręcz niemożliwe.
138.Dla Jezusa syna Marii była to rzecz możliwa, gdyż był moim Synem, i jako narodzony człowiek miał w sobie moc wyłączną, daną ode mnie tylko jemu.
139.Wam jest dana zaledwie drobna część tej mocy, choć i ona czyni wśród was wielkie znaki i zapytania.
140.Przeto teraz wiecie, iż ta moc nie wynika z wiary we mnie, ani z wiary w Jezusa syna Marii, ani w nic, co jest ponad człowiekiem, ale wyłącznie wypływa z sił danych człowiekowi przez jego drugi wymiar, który znajduje się w każdym z was.
141.Jednak każda rzecz ma swoją określoność, zmierzalność i powtarzalność, i dlatego nadejdzie taki czas, gdy staniecie się panami i wyłącznymi władcami tego drugiego wymiaru.
142.Gdy będziecie zdolni do magazynowania energii ducha, która jest w każdym człowieku, względnie wytwarzać ją w materialnym wymiarze, nic co stanowi o waszym życiu nie będzie dla was przeszkodą.
143.Żadna niemoc nie będzie panować nad wami, ani choroby, ani cierpienia, ani śmierć nie będzie miała przystępu do was.
144.Każdy umarły będzie mógł powstać, a każdy wasz proch ludzki zamienicie w żyjącego człowieka, choćby pochodził nawet z odległych epok.
145.Zaprawdę powiadam wam - staniecie się panami życia i śmierci, gdy poznacie prawa energetyczne drugiego wymiaru.
146.Dzieli was jeszcze mały krok, ale wam o nim nie powiem, gdyż na niego nie jesteście jeszcze przygotowani, i z całą pewnością zdobycze skierowalibyście przeciw sobie, na własną zgubę.
147.Aby zdobyć panowanie nad drugim wymiarem trzeba wyjść poza sferę Słońca, gdyż jest ono silniejsze od was, co bez przyjęcia Nadziei nie jesteście w stanie dokonać.
148.Jeżeli przyjmiecie Nadzieję, będę już spokojny o wasz los i użyczę wam tajemnic zmartwychwstania, abyście byli wyłącznymi szafarzami ocalenia waszych praojców i pramatek.
149.Dlatego też Nadzieja jest równa Ewangelii, gdyż już nie przez krew Syna będziecie mogli zmartwychwstać, ale z wyłącznej własnej woli ta rzecz będzie mogła się dokonać. Czego usilnie pragnę.
150.Będziecie bardziej szanować swoją planetę zamieniając ją w kwitnący ogród i przez to rajskie warunki nie zapanują tylko w krainie Arabii, ale na całej Ziemi, czego świadectwem jest moje Słowo zawarte w Nadziei, równej Koranowi, który synom Izmaela ofiarował drzewo żywota w Mekkce.
151.Ale przecież historia nie może się na was zakończyć, byłoby to nonsensem dziejów.
152.Gdybym wam nie zwiastował Nadziei, skierowalibyście swoje ostrza przeciw sobie, kładąc kres wszelkiemu istnieniu na waszej zielonej planecie.
153.Czyż nie odpowiadałbym za wasz los i nie musiałbym was jakoś wynagradzać za tę nonsensowną walkę.
154.Wasi kapłani i szerzyciele kłamstw byliby triumfowali, mnie przypisując wszelkie winy.
155.Czyż wśród was nie ma takich, którzy z ufnością czekają na waszą pożogę, mając w tym nadzieję nowego życia.
156.Zaprawdę powiadam wam - ich ufność jest ich sidłem i na mnie niechaj nie liczą, gdyż będę dla nich bardzo zwodniczy.
157.Nie zamierzam was zniszczyć i to postanowienie mam głęboko w swoim sercu.
158.Stworzyłem was na to, abyście wciąż żyli i świadomość waszego istnienia jest moją największą radością.
159.Dlatego nienawidzę kapłanów wszelkich religii, w których nie ma triumfu człowieka, ile wyłącznie liczenie na jego upadek i śmierć.
160.Jakże bym pragnął, aby wreszcie przestali szerzyć swoje brednie i to w dodatku zwodziciele wszystkich religii, wiar, wyznań, kościołów, sekt i całej tej zbieraniny występku, zabobonu i kłamstwa.
161.Ktokolwiek liczy w swoich zamiarach na uđadek człowieka jest przeze mnie zdeptany na wieki, nie mam nad takim żadnej litości.
162.Gdyby nie obawa, iż zaczniecie się ponownie mordować, nakazałbym wam, abyście pozbyli się ich na zawsze.
163.Jednak nie wyciągajcie na nich ręki, ani nie miejcie z nimi swego udziału, gdyż potrafią z lubością mordować i niszczyć.
164.Skoro dzierżą jeszcze zbyt silną władzę tego świata, czyż nie mogą zdecydować się na zagładę tego istnienia, będąc obnażani w swoim kłamstwie.
165.Przypatrujcie się im uważnie i wykorzystajcie dogodny czas, aby ich się pozbyć z waszych siedzib i okolic.
166.A wtedy przyjdzie na nich ode mnie zagłada, abym wyrównał z nimi rachunki zła i oszukaństwa, w moje imie i w imię kłamstw, które szerzyli.
167.Nakazuję wam Nadzieją wyjść poza sferę Słońca, gdzie oczekuje na was panowanie w trzecim wymiarze, abyście byli władcami całego Wszechświata.
168.Nie macie konkurentów na swej drodze i nie musicie się nikogo obawiać, gdyż będę was strzegł, jak nigdy dotąd.
169.Ale jest to czas odległy, co nie oznacza, iż początkowego nie należy uczynić, choćby była jeszcze daleka droga.
170.Ani w Zakonie, ani w Ewangelii, ani w Koranie, ani nigdzie taka myśl nie była wypowiedziana. Teraz wam mówię przez Apostoła Nadziei, gdyż jest moim Apostołem, a Nadzieja moim Słowem, dla waszego ocalenia.
171.Skoro był początek, który tworzył jedność, czyż nie nastanie koniec, który zakończy jedność.
172.Was stworzyłem i wiem o tym doskonale, choć sam nie byłem stworzony, przynajmniej o tym nie wiem.
173.Dlatego wiedząc, iż wszystko ma swój kres, przez mijanie wszystkiego, co następuje, jestem zmuszony was ocalić i skierować was ku nowej przyszłości.
174.Może w ten sposób zapobiegniemy przemijaniu i dopełnieniu się nieskończoności.
175.Choć to odległy świat, jednak z całą pewnością, kiedyś nastąpi i trzeba wpierw myśleć zanim to coś nastąpi.
176.Świat ucieka od początku, aby początek miał swój kres i to będzie czas straszliwy.
177.Będziecie jego uczestnikami i chociaż nie zginiecie, to człowiek uświadomi sobie, iż ponownie zmierza ku początkowi.
178.A co się stanie, gdy do początku ponownie dojdziemy, czy wówczas najbardziej nie będziecie potrzebni, ponieważ dla was nigdy nie istnieje kres.
179.Więc teraz widzicie, jak bardzo konieczną jest rzeczą, abyście ocaleli i posiedli trzeci wymiar Wszechświata.
180.Po co więc mówić o Zakonie, o Ewangelii, o Koranie, skoro mamy przed sobą wspólną troskę i wspólny byt.
181.Nadzieja jest rzeczą trudną, choć pisana jest miejscami zbyt prostacko, jak na nasz gust, ale tak być musi, choć Apostoł na przygotowanie literackie to jednak świadomie nie zezwalam na wyszukane zwroty i składnię. Mam w tym swój świadomy cel.
182.Każdy, kto wytrwa do końca w czytaniu tej księgi, od początku do końca, ten przyzna rację, iż tak być musiało.
183.Kto prostak, ten odrzuci po przeglądnięciu paru stron i o to właśnie chodzi.
184.Literaci rzymscy odrzucili Ewangelię, jako zbyt prostacką i o to Jezusowi Chrystusowi chodziło, choć teraz one właśnie są podstawą kultury starożytnych.
185.Gdyby Koran był pisany piękną mową a nie stylem analfabety i bajarza, za jakiego uchodził Mahomet wśród wrogów, stałby się własnością całego świata, przed czym Prorok chciał się zabezpieczyć, skoro był pisany wyłącznie dla synów Izmaela.
186.Gdyby Koran był pisany piękną mową a nie stylem analfabety i bajarza, za jakiego uchodził Mahomet wśród wrogów, stałby się własnością całego świata, przed czym Prorok chciał się zabezpieczyć, skoro był pisany wyłącznie dla synów Izmaela.
186.Nadzieja, jako moje Słowo, jest pisana również po prostacku, aby gaduły i lichwiarze strzępili na niej języki, w czym będą mogli zaszkodzić treści - i o to chodzi.
187.Kto pragnie przemycić klejnoty, czyż nie obleka je w błoto?
188.Kto idzie do księcia, aby się najeść, wyjdzie głodny, choć pobróbuje wielu smaków. Gdy jesteście spragnieni udajecie się do studni, gdy głodni jecie rękoma, gdy pełni żądzy rozkoszujecie się na słomie.
189.Mógłbym Nadzieję napisać wierszem, z rymem lub na biało, prozą, nowelą, historycznie, z niepowtarzeniem się co do jednego wyrazu, z ozdobami prawdziwych mistrzów i z pełnym bukietem wszelkiej retoryki słowa - ale po co?
190.Istnieją wśród was tacy, którzy sądzą, iż przybyli w minionych wiekach kosmici, aby zapłodnić doskonałością wasze umysły, ale gdyby tak było, zostawiliby choć jedną cząstkę swojej technologii, a nie góry kamieni i dziwactw ludzkiej ręki i religianckiej fantazji.
Tylko jedna rzecz z technologii tych istot świadczyłaby o ich przybyciu. Czegoś takiego nie ma, gdyż ich nigdy nie było, na wasze wyobrażenie.
191.Aniołowie przybyli na Ziemię nie w skafandrach, ale w ludzkiej postaci, przychodząc z drugiego wymiaru.
192.Dlatego pragnę przed głupimi ukryć Nadzieję, gdyż każdy mądry po jej zrozumieniu przyjmie ją do serca, nie potrzebując już więcej żadnej religijnej czeredy i zacznie materialnie zdobywać pole dla Nadziei, przez co zyska moje błogosławieństwo i ludzką wielkość.
193.Czy na to potrzebna jest uczona retoryka, skoro prawda świeci jaśniej od tysiący słońc.
194.Boję się wyłącznie złej woli tych, którzy mogą utrudnić jej pierwszy start i tym samym pogrzebać was na zawsze w odmęcie beznadziejności.
195.Ale mam w sobie nadzieję, iż tak nie będzie i dlatego posyłam wam Nadzieje na wasze ocalenie, abyście w niej mieli swoją człowieczą nadzieję.
196.Będę z wami w Nadziei.
197.Jestem

Zawiera sto dziewięćdziesiąt siedem wierszy.

 

XCI.

XCI.SENS

1.W Zakonie mówiłem tak. aby być zrozumiałym przez synów Jakuba, którzy stoczyli się na dno niewolniczego upadku i nie mogłem kłamać i w niczym nie skłamałem.
2.W Ewangelii mówiłem tak, aby najprostszy lud mnie znał i znał Jezusa syna Marii, którego im posłałem, dla ich wywyższenia, ale oni woleli codzienność życia, zamykając przed sobą wrota niebiańskiego raju, i nie mogłem ich okłamywać, i w niczym nie skłamałem.
3.Koran został objawiony synom Izmaela, ludowi dzikiemu i prostemu, aby mogli rękami niewiernych zbudować nowy rajski ogród, jednak woleli przewrotność ludów i obłęd zwodniczych nauk mędrców całego świata, a nie czystej krynicy słów Mahometa, i dlatego stoczyli się na dno nędzy, koczując wśród piasków i bezwodnej przestrzeni, i nie mogłem przecież kłamać, i w niczym nie skłamałem.
4.Nadzieja jest wam dana ode mnie, abyście wyrwali się od spraw ziemskich i posiedli cały Wszechświat, gdziekolwiek wasza wola i wasz czyn zaprowadzi, gdyż bez Nadziei Ziemia stałaby się waszym odwiecznym grobem, i przecież w tym nie kłamię, i nigdy nie skłamałem.
5.Jestem
6.W Słowie mówiłem wam, iż zostaliście stworzeni na mój obraz i podobieństwo i ta rzecz jest przecież słuszna.
7.Nie jesteście przecież takimi, jaki jestem w waszej wyobraźni istnienia, ale wyłącznie wedle tego, jakim jestem, niezależnie od wszelkich istnień i wszelkich bytów.
8.Stwarzając Adama pragnąłem, aby panował nad całą Ziemią i cóż w tym złego, iż chciałem jemu przydać przymiot panowania.
9.W każdym człowieku jest zawarty ten przymiot, niezależnie od wiary, przekonań, zapatrywań i umysłu.
10.Nie ma człowieka, któryby nie pragnął panować nad człowiekiem i jest to rzecz postanowiona ode mnie.
11.Ale ten przymiot posiada także część zwierząt, co wcale nie oznacza, iż od nich pochodzicie, ile wskazuje na fakt jedności całego świata ożywionego, iż od nich pochodzicie, a to przecież w niczym się nie kłóci, tym bardziej ze mną.
12.Czyż mogę mieć powód, aby zaprzeczać, iż wasze ciała są częścią tego świata, skoro powstaliście z prochu, żyjecie z biologii wokół was istniejącej, a także w proch się obracacie na wasze zatracenie.
13.Co macie w drugim wymiarze, tego jeszcze nie jesteście w stanie rozpoznać, gdyż bariery są nazbyt szczelne.
14.Komu jednak udaje się przejść, ten wpada w sidła obłędu i zabobonu i takiego koniec jest straszny.
15.Stąd pragnę, abyście ten przymiot coraz silniej rozwijali, stając się panami całego Wszechświata, gdyż w nim panuję.
16.Przecież w panowaniu będziemy sobie równi, gdy was już śmierć, ani zabobon nie będzie dosięgać, ile wasza realność zbuduje między nami pomost.
17.Wy powiecie, iż to daleka fantazja i lepiej nie słuchać tych bredni i dziwactw - być może.
18.Dla Zakonu dałem czas tysiąca trzystu lat, aby spełniły się błogosławieństwa nad pokoleniem Jakuba, ale dopełniły się, przez ich przewrotności, wyłącznie przekleństwa Zakonu.
19.Był to czas bardzo długi i przez nich straszliwie stracony, tym samym przez całą ludzkość.
20.Wy potwierdzicie, iż nadal szkoda czasu na uczynki o panowaniu, skoro lepiej zawierzyć w Ewangelię, ze znacznie lepszym pożytkiem. Ludu głupi i zdradziecki!
21.Jezus Chrystus dla swych wyznawców dał czas sześćset lat, aby otworzyły się przed uczniami Ewangelii wrota Królestwa, ale wyście woleli królestwo tego świata i ono stało się waszym odwiecznym grobem. Także i ten czas zmarnowaliście bezpowrotnie przez gadanie, iż szkoda wszelkiego ludzkiego wysiłku, w spełnianiu Słowa.
22.Potomkowie Izmaela mieli na uczynienie ziemskiego raju tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat, i gdyby czynili godnie, byliby osiągnęli Raj, a tak żyją pośród piasków, z nikąd nie mając jakiejkolwiek dla swego wybawienia nadziei.
23.Oni także mówili, iż te rzeczy są nieopłacalne, dlatego Koran powalił ich na rzecz ludów niewiernych.
24.Ale Nadzieja nie mówi wam o tak długim okresie czasu, gdyż po przyjęciu Nadziei, wasze dzieci będą władcami wszystkich planet wokół waszej gwiazdy, a dla waszych wnuków będzie już rzeczą oczywistą urodzić się w nowych miejscach, co dla prawnuków ziemski wymiar życia będzie niemowlęctwem, zaś dla wnuków waszych prawnuków obecność na innych gwiazdach stanie się rzeczą realną.
25.A co można powiedzieć o pokoleniach następnego wieku, czy jeszcze następnego, co w pochodzie ludzkości stanowić będzie zaledwie stopień, natomiast w panowaniu, coraz bardziej zrównanie ze mną.
26.Przecież na tym pokoleniu ludzkość się nie zatrzyma, skoro czas płynie ku przodowi i wy podążycie ku nowym wymiarom Wszechświata.
27.Zaprawdę powiadam wam - nim minie następne tysiąclecie, będziemy sobie równi.
28.Dlatego Nadzieja stoi ponad Zakonem, ponad Ewangelią, ponad Koranem, gdyż dotychczas nie była wam dana droga, abyśmy byli sobie równi.
29.Te słowa są dla wielu straszne, ale dla pozostałych niechaj będą bodźcem do działania, gdyż w złożonych rękach nie ma żadnego efektu, skoro wypiekając chleb trzeba się mocno napracować, a cóż dopiero mówić o całym Wszechświecie.
30.Więc, niechaj materialiści nie mówią, iż Apostoł Nadziei jest ich wrogiem, gdyż tak nie jest, a przecież Nadzieja to wyłącznie materialne urzeczywistnienie wielkości człowieka i materialne panowanie w całej materialnej nieskończoności.
31.Materialiści pragnęli zmiany człowieka tutaj, na ziemi, Nadzieja żąda od was wyrwania się z Ziemi, aby panować we Wszechświecie.
32.Człowiek nie może zbudować doskonałego ustroju, gdyż takiego nie ma, jeśli bat trzyma ludzi w posłuchu, i obojętne kto jego dzierży.
33.Ważne jest jednak, abyście żyli w słusznych warunkach ustrojowych, w takich, w których nie panuje nad człowiekiem człowiek, jednak w ich tworzeniu nie będzie mojego udziału, gdyż dość interesowałem się wami na ziemi, natomiast czas dla was wyjść poza nią.
34.W tym pragnę być wam pomocnym i wymagam, abyście część waszych sił poświęcili na ten cel.
35.Czyż teraz widzicie, iż to nie człowiek zmienia boga na swoje wyobrażenie, ile wam daję taką drogę, która dla was ma najwłaściwszy wymiar i do tego zawsze realny.
36.Jakie wasze jest podobieństwo i jaki wasz obraz, iż ośmielacie się mówić, że jestem zależny od wyobraźni stworzonej przez was, a nie wy ode mnie.
37.Przecież nie dlatego jest wam dana Nadzieja, iż wyszliście w kosmos, ale przez wyjście możecie zrealizować panowanie.
38.Jednak mego udziału w tym wyjściu nie było, zanim nie skończył się czas Koranu, który mija wraz z głoszoną Nadzieją.
39.Władając we Wszechświecie równocześnie pragnę się tą władzą z wami podzielić, czego dotychczas nigdy nie czyniłem.
40.I nie mówcie, iż to zbędna łaska, skoro do pełnego panowania daleka droga.
41.A wystarczy, abym skierował na wasz tor jedną z komet, aby po was zaginął wszelki ślad. I co wy na to?
42.Katastrofiści będą klaskać w dłonie i modlić się, aby istotnie tak rzecz się zakończyła.
43.Oświadczam wam stanowczo - nie kocham się w waszym stryczku i dlatego Ziemia będzie pod moją ochroną, abyście wciąż żyli.
44.Siły, które są przeciw wam, są zbyt wielkie, abyście mogli je przemóc, jednak nie czyńcie daremnych sporów o to, czy mam was strzec, czy was się wyrzec.
45.Kto pragnie śmierci, niech zginie na wieczne zatracenie, kto pragnie żyć, niechaj idzie ku mnie, abyśmy mogli wspólnie panować.
46.Odejdźcie od tych, którzy głoszą dobro śmierci i wygońcie ich ze swoich siedzib, aby was nie zatruli jadem obłędnej nauki.
47.To nie jest nietolerancja, skoro ktoś truciznę wam wciska, pragnąc równocześnie pełnymi garściami używać życia.
48.Nienawidzę tych, którzy głoszą zło, którzy w upadku człowieka widzą jego triumf i wiarę we mnie.
49.Dlatego nie jestem dla upadłych, dla słabych, dla chorych, upośledzonych, kapłanów śmierci, dla roztrojonych, dla pogodzonych z życiem i losem, gdyż nie oni są gwarancją waszego panowania.
50.Wiele nieszczęść ludzkich i wiele upadłych cywilizacji zawdzięcza tym ludziom, i wasz koniec będzie straszny, jeśli im ufać będziecie i swój los w ich ręce składać.
51.Kto się godzi na zło, niechaj od niego cierpi i z nim nie będę.
52.Walczcie ze wszystkimi nieszczęściami tego świata, ale walczcie, a nie lamentujcie, gdyż inaczej upodobnicie się do łajna.
53.Taki los zgotują wam religie, jeśli dalej będziecie im zawierzać.
54.Dlatego nie we mnie jest wasza nadzieja, ani nie w Nadziei, ani w Zakonie, ani w Ewangelii, ani w Koranie, ani w żadnej religii, ani w żadnej filozofii, ale wyłącznie w wyrwaniu się ponad Ziemię i panowanie we Wszechświecie da wam triumf wszelkiej waszej wiary i waszej wielkości.
55.Pragnę, abyście skończyli ze wszelką wiarą, która jest wyrażona w ufności ponad człowiekiem, zarówno we mnie, jak w Jezusa syna Marii, w aniołów, serafinów, w złych, świętych, matek, proroków, apostołów, gurów, i we wszystkie inne istnienia, ponad waszym.
56.Zaprawdę powiadam wam - już nikt na was nie będzie mieć wpływu, ani nie będzie nieć z wami udziału, gdyż moja wola tak postanowiła na wszystkie wasze dni.
57.Jestem
58.Dlatego sens waszego istnienia nie może się zawierać w wierze ponad człowiekiem, gdyż zostaliście skazani tylko na siebie, aby to właśnie stanowiło wasze wyzwolenie i triumf waszej mocy, a mojej miłości ku wam.
59.Pragnę, abyście sami określali sens życia i według samego życia a nie opierali się na mocy poza życiem.
60.Człowiek jest skazany na życie a nie na śmierć i od tej prawdy nie jest się w stanie wyzwolić, chyba wpadając w sidła zabobonu lub błędnej nauki.
61.Nadzieja, jako moje Słowo, również nie może być wyłącznym sensem życia, ale panowanie we Wszechświecie winno stanowić wasz jedyny sens życia, co właśnie jest istotą Nadziei i mojej miłości ku wam.
62.Nie pragnę, abyście dla mnie poświęcali swoje drogocenne życie, gdyż mam już dość tych ofiar, ani dla Nadziei przelewali swoją krew, gdyż dość wylano za Zakon, Ewangelię, czy Koran, ile wasze panowanie we Wszechświecie winno być motywem wysiłku i pełnego oddania się waszej sprawie.
63.Czyż możecie teraz powiedzieć, iż tworzycie mnie na swój obraz i podobieństwo, skoro inaczej pragnę, abyście widzieli wasz świat.
64.Wasze oczy są przyćmione tysiącletnimi błędami i przewrotnością waszych kapłanów kłamstwa i religijnego odstępstwa.
65.Stąd nie na ich słowach opierajcie mój wizerunek, ale wyłącznie na Zakonie, Ewangelii, Koranie i Nadziei, gdyż to moje Słowo, które zostało dane człowiekowi.
66.Powiedzcie sobie tak - niechaj te wszystkie błędy leżą spokojnie na regałach, skoro nie od Boga jest ich treść, a niechaj Słowo będzie wyłącznym znakiem nauki o Bogu, gdyż jest Jego autorstwa. Czyż tak nie będzie najlepiej i w dodatku z waszym pożytkiem?
67.Dlatego sens życia niechaj będzie zawarty w waszym poznaniu w waszej mocy, a kłopoty dnia codziennego pozostawcie samoistnemu biegowi, o ile wam nie przeszkodzą w głównym biegu.
68.Was nie chcę pouczać, ani na was złorzeczyć, ani was błagać, ani was przekonywać, tym bardziej grozić, ani zabijać, skoro i tak nie będziecie mnie słuchać.
69.Dość gróźb było w Zakonie i nie spełniły swojej roli.
70.Dość przekleństw było w Ewangelii i nie spełniły swojej roli.
71.Dość wymiocin było pod waszym adresem w Koranie i nie spełniły swojej roli.
72.Teraz wyzbywam się ich w Nadziei, gdyż i tak nie spełniłyby swojej roli.
73.Nadzieja jest adresowana do ludzi młodych, gdyż przed nimi jest życie i nie idźcie drogą waszych ojców, ani waszych dziadków, gdyż ich mądrość sprowadziła na nich straszliwe nieszczęścia i zagłady.
74.Kto trzyma się trędowatego stanie się nim samym. Kto trzyma się człowieka nad grobem, pójdzie w jego ślady. Kto trzyma się religianta pójdzie w jego sidła na wieczne zatracenie.
75.Ale lubię przewrotność i nagrodziłem Feuerbacha za jego zadarcie ze mną i z całym światem. I pobłogosławiłem jemu za to zadarcie, abyście wiedzieli, iż nikogo nie karam za słuszną myśl.
76.Już słyszę wasz wrzask i wasze skowycie. Ha! ha! ha! - czyż mogę się z was nie śmiać, skoro w głupocie się pławicie, nie rozumiejąc, czym jest prawda, czym moja wola, a czym moje Słowo.
77.A przecież on nie mnie dokuczył, ani nie zaprzeczył mojemu istnieniu, ani mojemu Słowu, ale deptał niemiłosiernie wasze błędy, wasze knowania i wasz bat, którym zniewalaliście jednostki i narody w imię wiary.
78.Przecież religia była ciemnością tego świata i narzędziem ciemnoty dla panowania nad każdym rozumem i sercem.
79.Czyż przeto, nie było właściwe, aby wyzwolić was z tego jarzma, aby człowiek przestał być igraszką i ofiarą złych mocy i knowań ciemnoty religijnej.
80.To przecież wasz trwożliwy duch, ciemnota, nieoświecenie i analfabetyzm sprowadzał tak przerażający ucisk człowieka nad człowiekiem.
81.I ten człowiek wam o tym mówił i chwała jemu z mojej strony za to.
82.A przecież wy mówicie, iż święty to ten, który walczy, który cierpi, który zapiera się świata, aby nie złamać swej woli.
83.Czyż takim nie był Feuerbach z jego krytyką wszelkiej religii?
84.Nim Nadzieja powstała w zamyśle moim, już was przekonywał, iż wiara w Jezusa Chrystusa jest bezsensowna, i przecież miał rację, co Nadzieja, jako moje Słowo potwierdza.
85.Ale wyście spiskowali, aż w końcu skazali na wygnanie w samotność.
86.Miał przecież i on wiarę i jego nasiona wydały słuszny owoc, który przez złamanie religii wyzwoliły ludzkość, a przez Nadzieję, która jest również mym nasieniem, wyrwanie was z tego świata, na rzecz Wszechświata.
87.Mego gniewu w jego czynach nie ma, choć morze brudu i nieczystości wylali na niego przeróżni religianci, w czym nie inspirowałem i nikogo nie namawiałem.
88.Dlatego mogłem powiedzieć, iż jemu podziękowałem za jego pracę, a nie tym wszystkim sługasom religii, którzy pod moim Imieniem i pod imieniem Jezusa Chrystusa panowali nad ludzkością na jej nieszczęście i widmo zagłady.
89.Dlatego jego przekonanie zawiera się w treści Nadziei, która winna się stać własnością całej ludzkości, aby religia nie miała już nigdy na was tak zgubnego wpływu.
90.Ale Nadzieja nie zawiera się w dalszym spekulowaniu nad książkami, stąd tak mało cytatów, autorów, przypisów i konspektów, gdyż tego świat nie jest godzien, z czego z kolei nie róbcie przeciwnego sądu o mym Słowie i mym Apostole, gdyż najłatwiej jest tworzyć, przepisując innych.
91.Pragnę, abyście wyłącznie żyli tym światem, jego poznaniem, prawami, walką z przeciwnościami i budowaniem wciąż nowych sensów materialnego istnienia, mając na uwadze, zarówno człowieka, jak i jego panowanie.
92.Kto zbytnio ufa spekulacjom, niechaj baczy, aby nie zginął lub stracił sens swego istnienia.
93.Było zbyt wielu takich, którzy upadli przez bujanie w obłokach, gdyż wszelkie myślenie abstrakcyjne niczego nie uczy, tylko przyprawia o ból głowy.
94.Minione pokolenia były bliskie prawdy, które dla was są oczywistością, ale oni woleli pogrążać się w spekulacjach myślowych i dlatego spotkał ich księgi los podpałek pod strawę.
95.Choć to barbarzyństwo palić książki, w czym ostatnia wojna was przekonała to jednak nie możecie się nigdy oderwać od tego świata, gdyż jesteście zarówno cielesnością, jak również umysłowością rzeczywistości.
96.Więc nie mówcie, iż myślenie jest ponad egzystencję, gdyż wraz ze śmiercią ciała kończy się wasze myślenie i zatracenie wszelkiego istnienia.
97.Dbajcie więc o taki sens istnienia, który pozwala wam na życie w tym świecie, gdyż inny wam nie jest dany i nim praktycznie nie był.
98.Komu był dany, zależało wyłącznie od mojej łaski i teraz właśnie pragnę, aby on już przestał ode mnie zależeć.
99.Jesteście częścią tego świata i to winniście sobie na wieczność przyswoić, i nie wpadajcie w popłoch, ile raczej pracujcie nad sobą i nad waszym poznaniem.
100.Ale również zostaliście skazani na samych siebie i jest to przecież wasza wielka nadzieja, gdyż w waszych rękach jest wasz los - to wielkie wyzwolenie i wielkie szczęście.
101.O mnie myślcie o swoim szczęściu, natomiast w nieszczęściu myślcie więcej o przełamaniu kłopotów i trudności.
102.Wam wyłącznie potrzebni są ludzie i tak być powinno.
103.Kto się ogląda za siebie, widzi oddalenie, kto przed siebie - ujrzy cel.
104.Niechaj waszym celem będzie poznanie, które da wam panowanie i zrównanie ze mną i o to właśnie memu sercu najbardziej chodzi.
105.Wszak nawet Feuerbachowi, który był zajadłym przeciwnikiem wszelkiej religii, nie mogło się śnić, iż mogę się wyrzec samego siebie, aby człowiek był dla człowieka człowiekiem.
106.Tego właśnie pragnę i choć posyłałem Zakon, Ewangelię i Koran to jednak byliście sobie wzajemnie wrodzy.
107.Może przez Nadzieję będziecie w stanie to spełnić.
108.Pragnę być z taką wiarą.
109.Jestem

Zawiera sto dziewięć wierszy.

 

XCII.

XCII.WODA

1.Woda Jordanu jest tą samą wodą, co Wisły, Dunaju, czy Amu-Darii.
2.A jeśli istnieją różnice, to chyba w wyniku waszych zanieczyszczeń i składu podłoża, przez które toczą swój bieg.
3.Posłałem Proroka Jana, aby przygotował wśród synów Izraela drogę dla Jezusa syna Marii - mego Syna.
4.I przyszedł Jezus syn Marii, aby świadectwo Proroka potwierdziło, iż jest Zbawicielem świata tym, przez którego wszelkie ludzkie istnienie będzie mogło dostąpić zbawienia życia wiecznego.
5.Przyjął chrzĺst, aby przez zanurzenie w wodzie zmazać winę stworzonego Adama i rodzącej Ewy, którzy przez zaprzeczenie woli mojej, doznali upadku na wszystkie ludzkie pokolenia.
6.Świadectwo Jana było prawdziwe, iż obmył tego, który sam był bez grzechu, choć narodzony w cielesności, to jednak moją przyjął doskonałość, mogąc przelać swoją krew za cały rodzaj ludzki.
7.Przyjąłem świadectwo Jana zsyłając moją Moc na Syna, aby przez jego wolę każdy, kto w niego wierzy, dostąpił zbawienia wiecznego.
8.I wyście to widzieli, gdyż Jan chrzcił pośród wielkiej rzeszy, aby sprawy zbawienia nie były przed nikim zamknięte.
9.Pieczęcią wiary przyjąłem ofiarę obmycia się Jezusa syna Marii, aby jego słowa świadczyły prawdę, a czyny moją wolę wobec was.
10.Wraz ze chrztem Jezusa syna Marii przyjęci zostaliście na drogę zbawienia, aby każdy kto uwierzy i przyjmie symbol wiary mógł dostąpić zbawienia w duchu i w prawdzie, przez Jezusa syna Marii - Syna Bożego.
11.Dlatego nie woda zmywała z was grzech pierworodny, gdyż zmyć nie mogła, ile przez chrzest wstępowaliście na drogę wiary, a przez miłość wzajemną ku doskonałości duchowej, co przez uczynki ciała i ducha czekała dla was obiecana nagroda, dzięki łasce uświęcającej zawartej w modlitwie do tego, który was wyzwolił z objęć śmierci.
12.Wszak upodobałem sobie w Synu, aby Miłość rozeszła się wśród was, czym was wywyższała i równała ze sobą.
13.Moje świadectwo jest prawdziwe, iż przez znaki i cuda, Jezus syn Marii potwierdził moc chrztu i mego błogosławieństwa Mocy.
14.Wam dany został znak, abyście przez chrzest pozbawiali się tego świata i byli gotowi kroczyć ścieżką, ku sprawiedliwości.
15.Stąd Jezus syn Marii nakazał wam przyjmować chrzest, nie jako akt widzialnego znaku przynależności do wiary, ile jako obmycie się z cielesności tego świata, aby posiąść nieśmiertelność duszy.
16.Przecież nieśmiertelność nie nabywa się samoistnie, jako podstawowy warunek waszego urodzenia, ile jako wyznanie wiary w uczynkach i miłości ku temu, który jest dawcą życia nieśmiertelnego.
17.Nadałem ten przywilej łaski Jezusowi synowi Marii aby każdy, kto w niego zawierzył, mógł dostąpić żywota wiecznego.
18.Choć grzech pierworodny niedoskonałości cielesnej nadal nad wami ciążył i będzie zawsze ciążyć, to jednak dzięki Miłości Syna przygotowano wam nowe obszary bytu, a dla równie godnych nowe zmartwychwstanie, gdzie już śmierci nie będzie, ani łez, ani bólu, ani jakiegokolwiek cierpienia już nigdy być nie miało.
19.Ale wpierw trzeba było się obmyć ze wszystkich cielesnych brudów tego świata i nie mieć z nimi nic wspólnego, przez co wyłącznie zobowiązano was do doskonałości duchowej w wierze, miłości i uczynkach.
20.Przetoż Jezus syn Marii nie popełnił grzechu, gdyż nie miał na ustach kłamstwa, ani nie sprzeciwił się w niczym mojej woli.
21.Natomiast wszelkie funkcje cielesne waszych ciał nie mogą być grzechem, gdyż inaczej wasze życie stałoby się ciężarem nie do udźwignięcia, a tak przecież być nigdy nie miało.
22.Więc nie mówcie, iż jest rzeczą niemożliwą żyć na tym świecie bez grzechu, wszak Jezus syn Marii tego dokonał, choć także był w sobie człowiekiem, jak każdy z was.
23.Czyż grzeszył jedząc, śpiąc, czyniąc rzeczy potrzebne ciału, mówiąc, pracując, wszak pomagał swojej matce w gospodarstwie, a nie byli zbyt majętni, gdyż utrzymywali się z pracy swoich rąk; a może chodząc po cudownej krainie, czy dyskutując z uczonymi, a może będziecie mieli coś przeciwko niemu, skoro także spoglądał na uśmiechnięte twarze.
24.Sami teraz widzicie, iż był człowiekiem, podobnie jak Mojżesz, podobnie jak Abraham, podobnie jak Noe, podobnie jak Enoch, podobnie jak Adam.
25.Gdyby nie był człowiekiem, jego ofiara nie miałaby dla mnie żadnej wartości.
26.Narodził się z Marii i był człowiekiem, choć Józef nie był ojcem, gdyż ojcostwo Syna we mnie się zawierało.
27.I byłem z tego rad i taki finał zbawienia dla was przewidziałem.
28.Dlatego nie mówcie, iż woda zmywa wasze grzechy, gdyż nie taki porządek ustanowiłem, ale w Zakonie nakazałem na wieczny czas, iż wyłącznie krew dokonuje przebłagania za życie.
29.Stąd mord nie zmywa się wodą, ale krwią mordercy i dlatego wszelkie przelanie krwi nie daje odpuszczenia, jeżeli swoją krwią nie zmaże się uczynionej winy.
30.A przecież Jezus syn Marii był dopełnieniem Zakonu i dlatego do mnie nie przyszedł z wodą przebłagalną za wasze grzechy, ale swoją krew, którą z jego ran wytoczyliście, złożył na ołtarzu chwały, aby jako Arcykapłan swojej krwi, móc panować nad życiem i śmiercią, czyniąc Sąd nad żywymi i umarłymi, którzy byli godni pić krew zbawienia i spożywać ciało doskonałości cielesnej.
31.Prorok Jan czynił usymbolizowanie się pod łaską moją, przez wodę chrzczonego wobec mnie i wobec Jezusa Chrystusa - Syna Bożego, jako pośrednika i Arcykapłana w majestacie Nieba.
32.Dlatego nakazano wam, abyście wiedzieli, co czynicie, gdyż droga wiary była trudna i kręta, najeżona sidłami i mocami tego świata.
33.Skoro wolno było tylko raz przyjmować znak chrztu, tak wielka była odpowiedzialność, wymagało to od was słusznego i rzetelnego podejścia do spraw wiary.
34.Przecież zbawienie nie następowało wedle raz ustanowionej drogi i za porządkiem narodzin, ile wyłącznie przez zgodną wolę tego, kto pragnął przyjąć krew i ciało Jezusa syna Marii.
35.Czyż przeto nie nakazano wam wpierw uczyć i budować drogę poznania wiary, a później dopiero chrzcić tych, którzy przyjęli Słowo.
36.Duch Filipowi nakazał wpierw nauczyć, a później zanurzać w wodzie, a nie wpierw zanurzać, a później uczyć.
37.Ale wyście pomieszali drogi wiary i wpierw nakazaliście chrzcić, aby tym sposobem nie trudzić się zbytnio z nauczaniem.
38.Obłudnicy! Zgotowano wam za to wieczne zatracenie i pieczęć mojej niepamięci. Dlaczego słyszę krzyk i płacz w waszych świątyniach i czynienie najprzeróżniejszych zabobonnych znaków, skoro czegoś takiego nie nakazałem i nigdy o tym nie mówiłem. O! ludu przewrotny.
39.Zakon został przecież zamknięty wraz ze śmiercią Jezusa syna Marii, raz na zawsze i stał się dla was tylko pouczeniem, jak zgubną jest rzeczą łamać moje Słowo.
40.Skoro pragniecie we wszystkim naśladować Jezusa syna Marii winniście również się obrzezać, wszak to nie jest taka straszna rzecz i ma również swoje biologiczne znaczenie.
41.Wy jednak wolicie przewrotność i dlatego nałożyliście ciężary na waszych wyznawców, aby nie mogli uciec od waszych błędów i przewrotności.
42.Dziecko nie może wiedzieć, co się w stosunku do niego czyni i dlatego nałożyliście skuteczne sidła na wszystkich, którzy żyli w obrębie waszych wysokich wież.
43.Uznaję wiarę wyłącznie tych, którzy mnie znają i mnie miłują, dlatego jestem zupełnie obojętny na to, co czynicie i jakiego plugastwa się dopuszczacie.
44.Jezus syn Marii nakazał wam rozumieć sens Ewangelii, ale wyście przez wieki całe nawet czytać nie umieli i wasze poznanie opierało sie na kłamstwach i krętactwach waszych kapłanów.
45.Gdyby wam zezwolono na czytanie Słowa, co nastąpiło wraz z odkryciem druku, inaczej wyglądałby wasz świat i nie musielibyście ścigać utraconego czasu.
46.Skoro niemowlę nie ma zrozumienia Słowa nie może być przez wasze egzorcyzmy zbawione. Taka moja wola i takie moje prawo raz na zawsze.
47.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - nikt przez znaki, ofiary, wróżby, zaklęcia, sakramenty, oleje, modły, odpusty i wszelkiego rodzaju akty religii nie może być zbawiony, jeśli swoim życiem nie potwierdził wiary i miłości ku zbawieniu. Daremnie więc czynicie, gdyż niczego takiego nie widzę i przeklinam tych, którzy was do tego zmuszają.
48.Ale wyście strachem napędzali swoich wiernych do świątyń i przed chrzcielnice, czyniliście to wobec jednostek, jak i całych narodów, nie pytając się o zgodę nikogo zważywszy, iż za waszymi kłamstwami szedł miecz katowski.
49.Ludu zdziczały! Gdzie powiedziałem w Słowie, aby chrzcić niemowlęta olejami, solą, krzyżmami, czy innymi waszymi kłamstwami? Gdzie?!
50.Czy zbawia wasze kłamstwo, czy moje Słowo?
51.Skoro uważacie, iż wasza mądrość - pozostańcie przy niej, ale mnie nie ma wśród was i dlatego powiadam wam - nikt nie dostąpił zbawienia przez chrzest z waszych rąk. Nikt! - przez wszystkie wasze pokolenia.
52.Ale wy będziecie podjudzać niewiasty, zwłaszcza te, którym zmarły dzieci i skierujecie je przeciw Apostołowi Nadziei.
53.Choćbyście zakatowali jego na śmierć to i tak nie cofnę mego wyroku, gdyż Apostoł w niczym nie może zmieniać mego Słowa.
54.Przecież Apostoł Nadziei nie jest człowiekiem przewrotnym, ani nie ma powodów do złości przeciw wam, ani nie gniewa się na świat, ani na ustrój w jakim żyje - jest człowiekiem. I mówi moje Słowo nie jako przewrotność swego serca, ale jest nakazane jemu mówić to, co każę i co uznaję za właściwe.
55.Gdyby mówił od siebie, czyżby nie pochwalił waszych uczynków, tym samym zyskując waszą przychylność, a przynajmniej nie ściągając na siebie waszego śmiertelnego gniewu.
56.Ale właśnie przez niego obwieszczam wam, iż chrzest w niczym nie miał wpływu na wasze zbawienie i przez niego nikt nie był zbawiony. Amen.
57.Jestem
58.Jezus syn Marii pragnął, aby wasze umysły były czyste i niewinne jak dziecięce i dlatego nie odtrącał je od siebie, będąc świadomym, iż im więcej z nich przyjmie Ewangelię, tym więcej będzie żyć po zagładzie Świątyni, skoro zgotowano rzeź Jeruzalem, a wyznawcom Jezusa Chrystusa ocalenie.
59.Więc nie uważajcie tego za znak, iż chrzczenie niemowląt ode mnie pochodzi, gdyż powiedziałbym wam o tym wprost.
60.Co uważam za stosowne w życiu o tym mówię i nie widzę potrzeby, abyście mnie mieli w Słowie wyręczać.
61.Skoro wyście wiary w Ewangelię nie mieli to na co wam chrzest?
62.Wy jednak powiecie, iż macie wiarę, i to wielką.
63.Gdyby tak istotnie było, nie dymiłyby piece, ani nie kierowalibyście ostrza przeciw człowiekowi, a właśnie w wierze mordu i grabieży mieliście największe upodobanie.
64.Im więcej wierzyliście, tym więcej mordowaliście i gdzie jest wobec tego słuszność wszelkiej zdrowej zasadzie.
65.Historia ludzka jest pełna przykładu, iż wiara wasza była nieszczera i w czyim imieniu działaliście.
66.Nie zwalajcie wszystkiego na Szatana, gdyż nie jest waszym koszem na śmierdzące wasze niegodziwości i szerzycielstwo zła i występku.
67.Cokolwiek złego czynicie, zawsze w istnieniu Diabła znaleźliście wymówkę i płodziliście nadal z rozkoszą nierząd i bezprawie.
68.Stąd nakazałem Złemu, aby odszedł od waszych siedzib, od Ziemi, od sfery Słońca, abyście w nim nie znaleźli więcej wytłumaczenia na niegodziwe życie.
69.Skoro Złego nie ma wśród was, teraz ukażcie swoje prawdziwe oblicze, waszą szczerą wiarę, miłość do mnie i do bliźniego, całkowite wyrzeczenie się dla Jezusa Chrystusa, czy w imię Koranu, a przekonam się o słuszności posłania Nadziei.
70.Wy jednak jej nie uwierzycie i nadal będziecie wierzyć w szerzyciela zła, a nawet z Apostoła Nadziei uczynicie symbol największego zła, aby w ten sposób mieć wytłumaczenie dla własnych słabości i zdziczenia.
71.Przecież, gdybyście uwierzyli Nadziei, czyż nie musielibyście zmienić waszego życia i skończyć wreszcie z zakłamaniem i fałszywą wiarą a tak, mając wygodne alibi możecie żyć nadal, po staremu na nieszczęście narodów i całej ludzkości.
72.I chociaż chrzest wymagał od was pokuty to jednak dalecy byliście od niej, pomimo istnienia umyślnych spowiedników i kratek, aby tym samym omamiać i słuchać donosów na bliźnich.
73.Wszak z pokuty, w imię Jezusa Chrystusa, stworzyliście więzienie umysłu i zniewolenia wolnej woli człowieka.
74.Tego wam nie daruję i za to między innymi przeklinam na wieki.
75.Przetoż jest zupełnie obojętne, co z sobą czynicie, czy polewacie wodą, czy zanurzacie, czy kropicie, czy święcicie, czy cokolwiek czynicie jako usymbolizowanie waszej wiary - w imię Jezusa Chrystusa - nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, wszak odtrąceni zostaliście w wierze przez Jezusa Chrystusa - Syna Bożego, który wylał krew za rodzaj ludzki; potępieni przeze mnie na wieki.
76.Wasze uczynki były najlepszym waszym chrztem a woda, przez was, została przemieniona na krew i ogień, dwa żywioły, w których najbardziej się rozmiłowaliście.
77.Teraz nie mówcie uczonymi dysputami, iż Nadzieja głosi kłamstwo, i nie wyciągajcie dziesiątek cytatów, wszak wam powiedziano już w Koranie, iż Ewangelia została zapieczętowana dla ludzkich pokoleń raz na zawsze, co przez Nadzieję ponownie potwierdzam.
78.I jeszcze będziecie dokładać spory i nowe czynić wojny o słowa, a może podpalicie świat, aby tym sposobem żyć w zbawieniu nowego czasu i nowej ziemi. Dość! Dość już tego!
79.Zaklinam was, skończcie z tymi sporami, gdyż one do niczego nie prowadzą, a nie mogę już waszego czasu cofnąć, czym musiałbym wyrazić akceptację waszych zbrodni i wylewania krwi niewinnych.
80.Już obrzydziłem sobie waszymi traktatami, tym ciągłym wałkowaniem tego samego tematu, ciągłym kłamstwem i zaprzeczeniem wszelkiej prawdzie, mając mnie i Jezusa Chrystusa pełne usta, które toczą kłamstwo i obrzydzenie.
81.Po co wam fizyczny znak przynależności do wiary, skoro wyzwolenia czynią z was skazańców kościołów, wyznań, sekt i przeróżnych wiar.
82.Kto przyjął chrzest w imię kościoła powszechnego jest skazany na niewolę myśli, ciała i ducha, i skoro ten kościół został odrzucony przez Jezusa Chrystusa, czyż tym samym nie staliście się potępieni w wierze kłamliwej.
83.Przyjrzyjcie się szczerze, gdyż należycie do zbiorowości najgorszych męt i niszczycieli tego świata, z których ręki zginęło najwięcej ludzi, w dodatku niewinnych.
84.To nic, iż te słowa was ciężko obrażają, ale mnie nie możecie wytoczyć procesu o zniesławienie, co najwyżej zamknąć usta memu Apostołowi, ale czyż przez to choć jeden z was będzie zbawiony.
85.Gdyby tak się rzecz miała, skazałbym cały ród ludzki na wieczną moją niepamięć, abyście się wzajemnie wymordowali i pomarli z głodu.
86.Patrzcie na tych, którzy mojemu panowaniu urągali - leżą teraz martwi.
87.I z was nic nie pozostanie, jeśli nadal czynić będziecie próżne i głupie spory o Zakon, Ewangelię i Koran.
88.Jest wam dana Nadzieja i stanowi to fakt bezsporny, iż tylko w niej możecie dostąpić zbawienia.
89.Jeżeli uwierzycie Nadziei i wytrwacie na jej drodze, będę z wami i będziecie zbawieni na wszystkie wasze pokolenia.
90.Zaprawdę powiadam wam - znoszę wszelki przywilej chrztu i nie czyńcie już żadnych znaków widzialnych i niewidzialnych, na ciele i duszy w imię moje, w imię Jezusa Chrystusa, w imię Zakonu, w imię Koranu, ani tym bardziej w imię Nadziei.
91.Kto będzie czynił jakikolwiek znak przynależności do wiary, tego czeka wieczna niepamięć z mojej strony.
92.Niechaj będzie przeklęty każdy, kto was namawia do widzialnych znaków wiary i nie miejcie z takim swego udziału.
93.Jestem
94.Apostołowi Nadziei zabroniłem przyjmowania chrztu w imię Nadziei, choć był chrzczony wiarą powszechną, której nie przyjąłem, choć był świadomy, co nad nim czynią.
95.Wam również zabraniam obrzezania, chrztu i jakiegokolwiek czynienia znaku przynależności do Nadziei.
96.Wydało się rzeczą słuszną, aby Apostoł Nadziei nie nosił odrębnego ubioru i nie czynił się nowym kapłanem, a przez naśladowanie jego nowym kapłaństwem.
97.Abraham nosił, co miał; Mojżesz nosił, co miał; Jezus syn Marii nosił, co miał; Mahomet nosił, co miał; nie widzę powodu, aby Apostoł Nadziei miał być lepszym - niechaj nosi, co ma.
98.Dlatego niechaj ubiór was nie odróżnia od świata, wszak winniście stać się jego kapitanami i sternikami.
99.Pragnę, abyście dzięki Nadziei panowali nad światem, mając w ręku mądrość i moc tego świata i dlatego zbędny jest wam wyróżniający się strój, aby was zbyt łatwo nie wyodrębnili i w końcu w głupocie i zaślepieniu kłamliwej wiary nie pozabijali.
100.Nad każdym z tych, który zginie za Nadzieję, będę płakać i nie pozostawię bez słusznej nagrody, mając w nienawiści tych, którzy opór wam czynią.
101.Było rzeczą właściwą, aby Apostoł Nadziei nie nosił na rękach żadnego pierścienia, ani żadnego talizmana, ani żadnego widzialnego znaku wiary, abyście nie naśladowali, wyzwalając w sobie żądzę bogactwa i święcenia.
102.Wy jesteście kosztownością tego świata baczcie, aby was nie pozabijali w mroku, gdyż to ich pora.
103.Skoro jest pośluâiony z kobietą, ma prawo nosić znak ślubny i wy macie prawo, abyście nie żyli w rozwiązłości i nie poszli za zbytnią uciechą tego świata, aby was nie zarażono nierządem i chorobami, co nie oznacza, iż zawsze macie żyć cnotliwie.
104.Zakazałem Apostołowi Nadziei zakrywać głowę znakiem wiary, gdyż jest to dla mnie obrzydliwością i wam zakazuję tak czynić.
105.Niechaj Apostoł Nadziei nie opiera się na kiju, gdyż jest to błazeńskie i wy dla mnie nie bądźcie błaznami, choć świat takie kije uwielbia.
106.Czy mam jeszcze coś zakazywać, czy już wiecie, czego wam nie wolno a co dobrą jest rzeczą czynić?
107.Pragnię usilnie, abyście w niczym Apostoła Nadziei nie naśladowali, choć w ocenie ludzkiej jest to rzecz przykra, ale świat zbyt często potykał się na naśladownictwie drugiego człowieka, który umierając ciągnął za sobą resztę naśladowców i dlatego również umieracie.
108.Więc nie pytajcie się już, co należy czynić, aby być w wierze Nadziei, gdyż jest to rzecz sama przez się oczywista.
109.Musicie być pochodnią tego świata, dlatego niechaj umysł i poznanie wyłącznie wami kierują i nic więcej, abyście przez własną wolę mogli panować we Wszechświecie.
110.Ale skoro pragniecie mieć jakąkolwiek formę znaku wiary, niechaj nim będzie tekst Nadziei, gdyż w niej jest zawarte panowanie wasze na Ziemi, we Wszechświecie i w Niebie, gdyż z wami władzą się podzielę.
111.Dla waszych przeciwników miejcie tylko bat, gdyż inaczej pozwolicie, iż będą konsumować waszą pracę, mając was w pogardzie i niewolniczym jarzmie, wszak lepiej panować, aniżeli być poddanym.
112.Jestem

Zawiera sto dwanaście wierszy.

 

XCIII.

XCIII.MIASTO

1.Jeruzalem święte, gdyż na wzgórzu Moria stał mój Przybytek, w miejscu ofiarowania Izaaka przez Abrahama, męża doskonałej wiary.
2.Betlejem Judzkie, gdyż w nim narodził się Jezus sym Marii - Syn Boży, który przez przelanie krwi stał się Zbawicielem Arcykapłanem nowego porządku wszechrzeczy.
3.Mekka święta, gdyż w niej narodził się Mahomet - mąż wiary wiernych, którym dana była obietnica, dzięki mocy Koranu, zbudować Eden dla synów Izmaela, z drzewem życia wiecznego.
4.Gdańsk świętym miastem - gdyż w nim narodził się Apostoł Nadziei, któremu dana jest od Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, Ojca Jezusa syna Marii, Allacha Mahometa, przez Nadzieję, obietnica waszego panowania w całym Wszechświecie i zrównania nas w panowaniu.
5.Niechaj Gdańsk będzie nazwane Miasto Nadziei.
6.A gdy ponownie będą knować przeciw temu miastu, odrąbcie im ręce, aby nie ważyli się nigdy więcej na coś podobnego. Wasz czyn będzie na ich winę.
7.Jestem

Zawiera siedem wierszy.

 

XCIV.

XCIV.WYZWISKA

1.Wszak będziecie wołać na mego Apostoła Nadziei:
2.Wyklinamy!
3.Przeklinamy!
4.Potępiamy!
5.Wyganiamy!
6.Zabijamy!
7.Powiecie jemu w twarz:
8.Heretyk!
9.Antychryst!
10.Szatan!
11.Diabeł!
12.Zwodziciel!
13.Kłamca!
14.Opętaniec!
15.Szubrawiec!
16.Głupiec!
17.Idiota!
18.Kretyn!
19.Impotent!
20.Debil!
21.Ścierwo!
22.Gnój!
23.Szaleniec!
24.Łazęga!
25.Wyrodek!
26.Sprzedawczyk!
27.Niewierny!
28.Ateista!
29.Żyd!
30.Komunista!
31.Bolszewik!
32.Czerwona Świnia!
33.Marksista!
34.Leninista!
35.Bydle!
36.Przybłęda!
37.Abnegat!
38.Aferzysta!
39.Kobieciarz!
40.Skurwiel!
41.Bękart!
42.Bezwstydnik!
43.Wszarz!
44.Nędzarz!
45.Żebrak!
46.Bandzior!
47.Bezwyznaniowiec!
48.Blagier!
49.Wandal!
50.Morda!
51.Ważniak!
52.Pajac!
53.Błazen!
54.Obłudnik!
55.Karierowicz!
56.Cwaniak!
57.Oryginał!
58.Okrutnik!
59.Zdzierca!
60.Morderca!
61.Hitlerowiec!
62.Gestapowiec!
63.Ubowiec!
64.Bogojebliwy!
65.Okolicznik!
66.Cygan!
67.Chłap!
68.Obłąkaniec!
69.Dureń!
70.Nieuk!
71.Dwójarz!
72.Nowicjusz!
73.Nikczemnik!
74.Niedołęga!
75.Niski!
76.Bezczelny!
77.Klerykał!
78.Szmata!
79.Gałgan!
80.Dyletant!
81.Fujara!
82.Flegma!
83.Kapcan!
84.Rura!
85.Wisielec!
86.Truciciel!
87.Trup!
88.Neron!
89.Nygus!
90.Darmozjad!
91.Strachliwiec!
92.Kłótnik!
93.Plotkarz!
94.Trucizna!
95.Buntownik!
96.Podstępnik!
97.Zaprzedaniec!
98.Kurwa!
99.Zdrajca!
100.Kolaborant!
101.Czy jeszcze mam wypowiedzieć wyzwiska, którymi obsypiecie mego Apostoła, czy raczej uśmierzycie swój gniew.
102.Kto pluje nieczystościami, nimi się umaże i godny będzie swego brudu.
103.Apostoł Nadziei jest człowiekiem.
104.Jestem wysoko i nie dochodzą już do mnie wasze głosy, dlatego nie zważam na to, co mówicie.
105.A skoro jest człowiekiem i w niczym wam nie zawinił, ma prawo wśród was żyć.
106.Biada wam, jeśli zostanie pozbawiony tego prawa lub umrze wśród was z głodu.
107.O niego upomną się inne narody, choćby jako pretekst przeciw wam i w niczym nie będę pomocny waszym domom.
108.Historia was ciężko doświadczyła i bądźcie przezorni, gdyż dana jest wam światłość, abyście świecili wśród całego świata.
109.Przemieściłem oś dziejów bardziej na północ, abyście mogli być władcami całej wszechrzeczy.
110.Tylko nie mówcie, iż względy polityczne zakazują wam drukować Nadzieję - byłoby to dla narodu zgubne.
111.Także nie wyszukujcie pretekstów przeciw mówieniu o Nadziei, aby was świat nie uznał za głupców.
112.Jeżeli pozwolicie Nadziei żyć, wszystkie narody świata będą was podziwiać i szanować, i wtedy zamkną przeciw wam swoje zdradliwe usta.
113.Bywa, iż mnogość dzieł nie jest w stanie oświetlić waszej drogi.
114.Nadzieja jest pochodnią świata i nie dajcie sobie wydrzeć z ręki, gdyż jest zbyt wiele na to chętnych.
115.A skoro wygonicie Apostoła Nadziei z waszych domostw, będzie zmuszony udać sie do bardziej przyjaznych krain, i mnie wśród was już więcej nie ujrzycie.
116.I wówczas inne narody będą nad wami panować a imię waszej ojczyzny ze wzgardą zaczną wymawiać.
117.Nie czyńcie tego, mając wzgląd na wasze dzieci, wnuki i prawnuki.
118.Jestem

Zawiera sto osiemnaście wierszy.

 

XCV.

XCV.KONWENCJA

1.Dlaczego twierdzicie, iż wiara waszych ojców jest dobra?
2.Skoro tak istotnie jest, winniście wziąść na swoje barki ich nędzę, zbrodnie, nikczemność i zniewolenie człowieka przez człowieka.
3.Czyż tego wszystkiego nie doświadczaliście, właśnie przez wiarę waszych ojców i matek?
4.Co oni doświadczali, wy również pragniecie, w czym upadali, w tym także macie swój upadek.
5.Przewrotność tego świata polega na waszym zaślepieniu, i mego udziału wśród was nie ma.
6.Żyjecie konwenansami dnia wczorajszego, natomiast pragnę, abyście wyłącznie żyli dniem jutrzejszym.
7.Abram odszedł ze swojej ziemi, w której spoczywali jego potomkowie, i choć żył dostatnio to jednak uwierzył w moją obietnicę i została wiara wynagrodzona wiarą Abrahama.
8.Czyż mógł człowiek doznać większej łaski i godniejszej szczęśliwości, jak Abraham.
9.Dlatego nie patrzcie za siebie, tam jest czas miniony.
10.Kto pragnie budować na przeszłości, ten nie wzbija się ponad poziom małpy i koniec takiego jest żałosny.
11.Mówicie, iż trzeba nosić taki, czy inny strój, taki który byłby godny również minionym pokoleniom.
12.Ale to przecież obłuda i fałsz, i wy o tym doskonale wiecie.
13.Macie się ubierać, jak wam wygodnie i tylko pragnę, aby wasza płeć była właściwie podkreślona.
14.Mężczyźni niechaj noszą strój męski, kobiety kobiecy, i każda płeć winna sama decydować o swoim noszeniu.
15.Dlaczego wtrącacie się do stroju damskiego, skoro jesteście mężczyznami? Nie macie innych problemów dla siebie?
16.Ale to nie troska o kobiety pobudza was do ingerowania w ich sprawy, ile raczej żądza panowania nad nimi powoduje, iż z taką chciwością wtrącacie się do najdrobniejszych elementów stroju i norm życia.
17.Nadzieja stawia temu kres, gdyż pragnę, aby każdy za siebie odpowiadał.
18.Więc nie mówcie za kobiety, skoro one same umieją mówić.
19.Niechaj mówią za siebie i jest im ten przywilej dany ode mnie raz na zawsze.
20.Wy jednak z tego będziecie się śmiać i w rechocie zapragniecie zagłuszyć sens Nadziei.
21.Wasz wysiłek jest daremny, gdyż będę zawsze z tymi, którzy was pragną unicestwić.
22.Jestem
23.Niechaj żeden naród nie ogląda się za siebie, gdyż wasza historia jest pełna upadku.
24.Droga ludzka to szlak pijanych i rozgoryczonych pokoleń i z nimi nie miejcie swego udziału.
25.Nadal prowadzą was ci, którzy w upadku człowieka widzą jego triumf i moją wolę.
26.Ludu zdradziecki! Dlaczego sądzicie, iż umiłowałem upadłego człowieka?
27.Dane jest wam moje pragnienie, abyście w końcu powstali z klęczek, wyszli z ciemnych i dusznych świątyń, otrząsneli się z zabobonu i ciemnoty.
28.Mam prawo od was tego żądać, gdyż dziećmi moimi jesteście i umiłowałem sobie dzieje i istnienie rodu ludzkiego.
29.Zaprawdę powiadam wam - kto ogląda się za siebie, nie znajdzie we mnie wybawienia. Będę głuchy na jego wołanie.
30.Nakazano wam patrzeć w przód i zbawiony jest ten, który usłucha moich słów zawartych w Nadziei.
31.Ale nie myślcie, iż przynoszę wam pokój i odpoczynek, ale raczej wojnę i ciężką pracę.
32.Wy lubicie wojny i dlatego walczcie o panowanie we Wszechświecie. Kto was ciągnie w tył, temu macie prawo zakuć ręce, aby wam w tym nie przeszkadzał, i świstać batem nad głową, aby wiedział, kto sprawuje słuszną władzę.
33.Gdybyście tego nie czynili, wasze starania byłyby daremne, ponieważ mają upodobanie w upadku człowieka.
34.A przecież na tonącym statku największy głos winna mieć osoba najbardziej rezolutna i ta, która pragnie ocalenia wszystkich, a nie płaczki i wizjonerzy kłamstwa i pocieszenia.
35.Przegrany dowódca, który przez samobójstwo ucieka od odpowiedzialności i pozostawiający swoich żołnierzy na poniewierkę zwycięzców, jest godzien najwyższej hańby.
36.Dlatego walczcie o ten świat, aby nie upadł i ród ludzki nie przepadł na wieki.
37.Kto podejmie ten trud, wart jest najwyższych waszych nagród i awansów. We mnie także znajdzie swoje wybawienie.
38.Więc nie mówcie, iż Nadzieja nic nie daje i jest zlepkiem ludzkich bredni i majaków, gdyż tymi słowami mnie obrażacie.
39.Kto znieważa moje Słowo i mnie znieważa i nie mam w takim upodobania.
40.Po co więc zwracacie się do tych, którzy mocy nie mają a ich filozofowanie stanowi o waszym upadku.
41.Przyjmijcie raczej w wasze serce tych, którzy pragnęli wielkości i pełnej godności człowieka.
42.Dość napłodzono nonsensów i nie dokładajcie do nich jeszcze nowych bredni i zakłamań.
43.Świat jest wart tego, abyście w nim żyli i w nim panowali.
44.Pragnę również być wśród was, ale nie przez modlitwy, czy zawodzenie, ile wyłącznie pňzez waszą walkę o panowanie we Wszechświecie.
45.Kto pragnie wyłącznie panować na ziemi, nie zyska nigdy mojej aprobaty i będę mieć takiego za nic.
46.Choćby człowiek był najgorszy i nawet mnie nie uznawał, to przez zwycięski bój o Wszechświat, doczeka się z mojej strony nagrody.
47.Dlatego w panowaniu we Wszechświecie nie patrzę na wasze czyny, ani na wasze życie, ani na mowę, ani na myśl, ale wyłącznie na wasz wkład w walkę o realizację Nadziei.
48.Apostoł Nadziei może spodziewać się moich nagród nie za to, iż jest moim wybranym, ani nie dla jego życia, ani nie dla jego poglądów, ani nie dla wiary, ani nie przez przynależność, ile z uwagi na pragnienie, aby wasze istnienie było również w najodleglejszych częściach Wszechświata i stając się Apostołem mego Słowa, przybliża wam ten dzień.
49.I wy również winniście przybliżać ten dzień, gdyż wyłącznie w tym jest wasze zbawienie.
50.Jednak tego nie uznajecie i wasz los może być, wyłącznie przez was, stracony.
51.Szerzyciele kłamstwa panują nad wami i mają wielką moc. Wy również ich słowom się poddajecie.
52.Cóż z tego, że uczyniliście sobie znowu świętego, wszak ma jednego wyznawcę, tego za którego oddał życie.
53.Przecież nie w cierpieniu jest wasza wielkość, ani nie w tych, którzy przeszli to cierpienie.
54.Gdybyście uświęcili tych, którzy oddali życie, abyście żyli w wolności, byłbym ich przyjął, gdyż walczyli ze złem i ginęli w imię wolności człowieka i przelewali swoją krew za wolność innych.
55.Wasza obłuda i przewrotność nakazują wam czcić upadek człowieka i próby heroizmu w upadku, a nie chwalić i naśladować tych, którzy was z upadku podnieśli i przetrącili zniewalających. Im cześć a wam niesława.
56.Przecież wasz święty napisał sporo przeciw żydom, czyli także ludziom, więc dlaczego chcecie ludzkiego uświęcenia?
57.Przekręcacie fakty i tuszujecie prawdę, aby nie padł cień oskarżenia przeciw waszym pupilom. We mnie takie postępowanie nie znajdzie uznania.
58.Nie przyjmę za świętego tego, który jest protegowany przez rodaka - nic z tego.
59.I choćby cały naród Apostoła Nadziei wyrzekł się mnie, nie cofnę swoich słów.
60.Powiadam wam - Kolbe nie jest świętym.
61.I to nic, iż z jego uświęcenia jest dumny cały naród Apostoła Nadziei, on sam był dumny, i z jego konizacji uczyniliście widowisko całego swiata - to nic - czegoś takiego nie uznaję.
62.Mam w nienawiści głoszenie upadku człowieka, gdyż człowiek jest istotą największą.
63.Poza mną nie ma istoty większej, jak człowiek.
64.I właśnie ten naród doznaje tylu cierpień i mąk, gdyż kocha się w upadłości człowieczej.
65.Ich przykład jest przestrogą dla świata, iż należy czcić heroizm i wielkość człowieka, aby jako naród był wielkim.
66.Skoro macie za patronów tych, którzy w końcu przegrali, czyż nie upodabnia się również wasz los?
67.Tak jawi się przewrotność tego świata i choćby ten naród pluł na Nadzieję, to jednak nie jest pępkiem świata, gdyż są inne społeczności, znacznie potężniejsze i liczniejsze, którym dane będzie panowanie na Ziemi, jak również we Wszechświecie.
68.Skoro wolicie swoje błędy, niechaj w nich pozostańcie, gdyż to lubicie.
69.Ci wszakże, którzy będą realizować Nadzieję, będą mieć prawo pochłaniania owoców waszego trudu i mozołu.
70.W tym najdobitniej doświadczycie swojej przewrotności wobec mnie.
71.Jestem
72.Dlatego uciekajcie od minionych pokoleń, gdyż niczego was nie mogą nauczyć i w niczym pomóc, a mogą natomiast wciągnąć ku sobie, i ponownie pozostaniecie w tyle.
73.Cóż z tego, iż wasz rodak siedzi na najbardziej eksponowanym ludzkim tronie, jeśli z nim nie jestem, ani on nie wyznacza drogi ku waszej wielkości, ani bogactw, ani szacunku, ani mądrości was wobec reszty świata, choć jesteście z niego dumni i zachwyceni. Choć świat jego podziwia to jednak was ma we wzgardzie za biedę i niezrozumiałą postawę.
74.Ale jest wśród was człowiek, ten najmniejszy, bez zaszczytów, tytułów, pieniędzy, waszej mądrości i akceptacji, lecz jestem z nim dając Nadzieję, jako moje Słowo i ono właśnie może stanowić dla was pochodnię świata, waszego wyrwania się z nędzy i zakłamania a także przewodzenia w mądrości nad tym światem.
75.I czyż to właśnie nie jest moja przewrotność i paradoks dziejów, iż największy wasz człowiek świata nie ma mądrości i przyszłości, żyjąc wyłącznie w upadku człowieka, a jego rodak, najmniejszy wśród was dzierży moje Słowo i mądrość Zakonu, Ewangelii i Koranu, choć jego fizjonomia i pozycja jest tego zaprzeczeniem.
76.Ale tak właśnie było z Enochem, z Noem, z Abrahamem, z Izmaelem, z Jakubem, z Mojżeszem, z Jezusem synem Marii, z Mahometem. I tak samo jest również z Apostołem Nadziei - waszym rodakiem.
77.Jestem
78.Dlatego odrzućcie wszelkie konwenanse, które zaciemniają wasze poznanie, gdyż nie kocham się w ślepcach, ile w dobrze widzących.
79.Przecież to nieważne, iż macie takie, czy inne zasady, przyzwyczajenia, prawa, zwyczaje, normy i wszelkiego rodzaju paragrafy. To nic, iż wasi ojcowie i wasze matki były w wierze powszechnej, gdyż to wszystko głupstwo.
80.Z chwilą, gdy Apostoł ogłosił wam Nadzieję, jako moje Słowo, płynie dla was nowy czas i on odlicza pozytywy i negatywy, wielkość i poniżenie, bogactwa i nędzę, mądrość i głupotę, wolność i niewolę.
81.Zaprawdę powiadam wam - zegar Nadziei nie odmierza upadku człowieka, ale jego wielkość i dlatego bądźcie biegaczami na swojej drodze. Dla zwycięzców przeznacza się nagrody, dla ostatnich resztki ze stołu.
82.W historii dziejów świata, jadaliście przeważnie odpadki, czy i teraz tego samego pragniecie? Wam to pozostawiam.
83.Jestem

Zawiera osiemdziesiąt trzy wiersze.

 

XCVI.

XCVI.PRZEKLEŃSTWA

1.Weź tusz i przepisz część mego Zakonu, gdyż w niczym nie stracił na znaczeniu.
2."Przeklęty mąż, który zrobi podobiznę rzeźbioną lub laną, obrzydliwość dla Pana, dzieło rąk rzemieślnika i ustawi go w ukryciu.
A cały lud odpowie: Amen.
3.Przeklęty, kto zlekceważy swego ojca i matkę.
A cały lud odpowie: Amen.
4.Przeklęty, kto na drodze wprowadza w błąd ślepego.
A cały lud odpowie: Amen.
5.Przeklęty, kto przesuwa granice swego bliźniego.
A cały lud odpowie: Amen.
6.Przeklęty, kto narusza prawo obcego przybysza, sieroty i wdowy.
A cały lud odpowie: Amen.
7.Przeklęty, kto łączy się cieleśnie z żoną swego ojca, gdyż odsłonił połę płaszcza swego ojca.
A cały lud powie: Amen.
8.Przeklęty, kto łączy się cieleśnie z jakimkolwiek zwierzęciem.
A cały lud powie: Amen.
9.Przeklęty, kto łączy się cieleśnie ze swoją siostrą, córką swego ojca lub matki.
A cały lud powie: Amen.
10.Przeklęty, kto łączy się cieleśnie ze swoją teściową.
A cały lud powie: Amen.
11.Przeklęty, kto skrycie zabija swego bliźniego.
A cały lud powie: Amen.
12.Przeklęty, kto daje się przekupić, aby zabić człowieka i przelać krew niewinną. A cały lud powie: Amen.
13.Przeklęty, kto nie dochowa słów tego Zakonu, aby je spełnić.
A cały lud powie: Amen.
14.To jest moje Słowo i w nim się zawieram.
15.Jestem

Zawiera piętnaście wierszy.

 

XCVII.

XCVII.KLĄTWA

1.Nie będziesz przeklinał ziemi, w której mieszkasz.
2.Nie będziesz miał w nienawiści ludzi wśród których mieszkasz, ani z którymi sąsiadujesz.
3.Nie będziesz miał w nienawiści władzy, którą wybrałeś.
4.Nie będziesz miał w nienawiści sądu, który powołałeś.
5.Nie będziesz miał w nienawiści matki, ani ojca, ani babki, ani dziadka.
6.Nie będziesz miał w nienawiści rodzeństwa dalszego, ani bliższego.
7.Nie będziesz miał w nienawiści żony.
8.Nie będziesz miała w nienawiści męża.
9.Nie będziesz miał w nienawiści swoich dzieci.
10.Nie będziesz miał w nienawiści żadnego dziecka.
11.Nie będziesz miał w nienawiści tych, którzy uczą, ani tych, którzy leczą.
12.Nie będziesz miał w nienawiści chroniących twoje mienie, twój spokój i twoje bezpieczeństwo.
13.Nie będziesz miał w nienawiści tego, który kieruje twoją pracą, ani tego, który rozdysponowuje nią na różne inne potrzeby.
14.Nie będziesz miał w nienawiści przywódców religii fałszywej, wszelkiej filozofii, ani polityki.
15.Nie będziesz miał w nienawiści tych, którzy swym czynem realizują Nadzieję.
16.Nie rzucaj na nikogo klątwy, ani wyzwiska.
17.Spoglądaj z ufnością na swój los i patrz w górę, gdzie jest wasz triumf i wielkość.
18.Jestem

Zawiera osiemnaście wierszy.

 

XCVIII.

XCVIII.NAUKA

1.Wyrwaliście się z błędów i zdziczenia myśli i dlatego świat jest wam dostępny.
2.Została stworzona jedność tego świata i jest ona wam dostępna poznaniu.
3.Dlatego nie próżnujcie, ile weźcie się rzetelnie do pracy, aby nic przed wami nie było skrytego.
4.Wykorzystujcie na poznanie wszelkie dostępne środki i niech ręka wasza nie skąpi pieniędzy na ten cel.
5.Kto poświęca się poznaniu jest bliski mojemu sercu i mam w takim upodobanie.
6.Ale poznanie wasze niechaj dotyczy wszelkiej rzeczywistości i nic nie powinno się ukryć przed wami.
7.Co jest w ziemi - poznajcie; co jest w wodzie - poznajcie; co jest w powietrzu - poznajcie; co jest we Wszechświecie - poznajcie.
8.Każde życie poznawajcie i siebie samych także poznawajcie.
9.Mnie nie musicie poznawać, abyście nie tracili zbyt cennego czasu.
10.Kto poświęca swe życie celem poznawania, czyni rzecz najwartościowszą.
11.Więc nie mówcie, iż daremnie tracicie siły i środki, skoro staracie się poznawać, wasz trud sowicie się opłáci.
12.Spójrzcie na minione pokolenia, one żyły w ciemnocie i zdziczeniu i nie mogę mieć w nich upodobania.
13.Ich poznanie było waszym niemowlęctwem, choć błyszczały pojedyncze blaski geniuszu.
14.Przecież nie mogę mieć do nikogo żalu ani wrogości za to, iż poznaje dzieło stworzenia i wszelką rzeczywistość, lecz mam tylko ciepło i miłość.
15.Pragnęlibyście, aby złorzeczył tym, którzy zbytnio zajmują się poznaniem - ale nic z tego. Właśnie oni są światłością tego świata.
16.Wy jednak na piedestał wznosicie tych, którzy głoszą fałsz i zabobon, i was tym samym zniewalają.
17.W człowieku zakodowany jest na stałe strach i dlatego kapłani religii fałszywej mają dostęp do waszych serc i umysłów.
18.Zaprawdę powiadam wam - znoszę wszelki lęk człowieka przed człowiekiem, przed zwierzęciem i przed wszelkim stworzeniem.
19.Mówi Ten który Jest - znoszę lęk człowieka przede mną, abyście stali wreszcie wyprostowani.
20.Jestem
21.Pragnę człowieka wielkim a nie bojaźliwym i uciekającym przed własnym cieniem.
22.Kto was straszy, tego skatujcie, aby wiedział, iż się to nie opłaca.
23.Wielu jest wśród was zwodzicieli gotowych nieść strach i lęk, ale miejcie na nich tylko kij, aby sami doświadczyli, czym jest strach.
24.Łatwo być wielkim, gdy innych się poniża.
25.Bądźcie odważni, gdyż do takich świat należy.
26.Kto wychowuje dziecko w strachu, czyni rzecz występną i haniebną.
27.Wasze opowiadania i bajki dla dzieci, niechaj wyrabiają w nich odwagę i hart ducha, gdyż lękliwość jest ścieżką do zdegenerowania umysłowego.
28.Ale wam można wciąż mówić, wy natomiast robicie swoje i nie chciałbym, aby i tym razem mój trud okazał się daremny.
29.Wasze życie niechaj będzie wesołe i pogodne a nie okraszone baśniami o smokach, rekinach i innych czortach. W tym ukazujecie, iż nadal dziećmi jesteście.
30.Minione pokolenia gorliwie żywiły się strachem przed ogniem piekielnym i wiecznymi mękami. Czyż można się dziwić, że palili ludzi w ogniu i zamęczali niewinnych.
31.Co siejecie to zbieracie i nie szukajcie we mnie usprawiedliwienia.
32.Dlatego nie jestem fundamentem waszych religii, wyznań, sekt i obrzędów, ale wyłącznie wasz widowiskowy strach i zabobon, jak i wrogość przed naukami, które sami stworzyliście.
33.Kto naucza w duchu strachu nie jest ode mnie ani nie jestem z tym, który was trwoży i poniża.
34.Wszelka prawdziwa religia winna wynikać z bezpośredniego mojego objawienia a nie z ludzkich spekulacji i zabobonów.
35.Objawiłem moją wolę w Zakonie i wiara Izraela była prawdziwa.
36.Skoro odeszli ode mnie, objawiłem moją wolę w Ewangelii i dlatego musieli fizycznie upaść.
37.Każdy, kto pragnie budować wiarę na Zakonie upadnie przez Ewangelię i z takim nie będę już nigdy.
38.Nie powracam do tego, co upadło.
39.Wiara Ewangelii oparta została na Miłości Jezusa syna Marii i była to wiara prawdziwa i we mnie miała upodobanie.
40.Ale wyście jednak zdziczeli i dlatego został na wasze potępienie złamany krzyż i Jezus Chrystus zrzucił efod Arcykapłana, czym pozbawił was przywileju żywota wiecznego.
41.Stąd każdy, kto pragnie powoływać się w wierze na Ewangelii nie ma prawdziwej wiary, skoro został ode mnie objawiony Koran.
42.Księga została dana synom Izmaela, aby panowali mieczem nad wami, gdyż pierwsi upodobaliście sobie w wojnie.
43.Gdybym również w niej upodobał, ród ludzki przestałby już istnieć dla przewrotności swoich.
44.Ale Koran stał się echem obietnicy danej Izmaelowi i dlatego nikt nie może budować wiary na wierze Mahometa.
45.Dlatego wielokroć wam mówię, iż na Zakonie, ani na Ewangelii, ani na Koranie nie można już budować wiary we mnie, gdyż są to księgi zbawienia zamknięte dla was na zawsze.
46.Dana jest wam Nadzieja, abyście w niej mieli swoje wyzwolenie, gdyż jest to moje Słowo.
47.Jestem
48.Religia winna opierać się wyłącznie na moim objawieniu, wszak mojej woli jesteście poddani.
49.Kto opiera się na swojej wyobraźni wiary ten zawsze upadnie i w śmierci znajdzie swoją opiekunkę, bez mojego wyzwolenia.
50.Tak wielu upadło, gdyż zawierzyli wierze ludzi, którzy stworzyli religię na swoje upodobanie.
51.Mojej woli nie można udowadniać, gdyż pochodzi z mego objawienia.
52.Stąd w moim Słowie nie doszukujcie się prawd, które możecie uzyskać poznaniem, ani niechaj poznanie nie służy, jako punkt wiarygodności mego Słowa.
53.Nauka, ani filozofia, ani poznanie nie mogą służyć do udowadniania prawd wiary danych ode mnie.
54.Tak usiłowano czynić w minionych pokoleniach i dlatego zajadle tępiono poznanie i tych, którzy dochodzili prawdy.
55.Ale niechaj ten przeklęty czas wreszcie się skończy, gdyż wspomnienie o tym napawa mnie goryczą i wstrętem.
56.Tam były mroki i czy ponownie chcecie wpaść w ich sidła?
57.Dlatego nadaję wszelką władzę tym, którzy służą poznaniu i zdobyciu Wszechświata, gdyż w nich zawiera się wasza przyszłość i wasza wielkość. Tym samym oni będą głównymi rzecznikami Nadziei.
58.I chociaż czynicie wszelkie spory teologiczne i wciąż nowe wyobrażenie nieba i piekła, to jednak w nich nie ma joty prawdy.
59.Gdybyście otworzyli dzisiaj wasze księgi, którymi się teraz brzydzicie, ale które stanowiły podstawę do ciemiężenia ludów i języków w imię wiary, z całą pewnością stracilibyście wszelką wiarę.
60.Dlatego nie mam już starania w tych, którzy we mnie wierzą, gdyż tacy zawsze istnieli, ale miłuję wyłącznie przewodników waszych po obszarach Wszechświata.
61.Po co macie deklarować się słownie w wierze we mnie, skoro i tak z tego nie ma większego pożytku.
62.Niechaj wasze czyny świadczą o waszej miłości do mnie, a walka o poznanie jest najszczęśliwszą formą miłości i zarazem wiary we mnie.
63.Poznanie musi być wolne, gdyż wszelkie karanie myśli powoduje wasze uwstecznienie.
64.Niechaj ci, którzy panują nad poznaniem mają największy udział we władzy, aby wasz rozwój nie uległ zahamowaniu, na skutek złego wpływu.
65.Dlatego każdy, kto wyraża jakikolwiek pogląd musi mieć równe szanse jego głoszenia, gdyż jest to podstawowy warunek swobody myśli i waszego postępu.
66.Tylko w poznaniu jest wasz triumf i bądźcie czujni i odporni na idealistyczne teorie, gdyż wiele narodów i ludzi przez nie upadło, wszak idealizm jest kolebką ludzi przewrotnych, chciwych, złych.
67.Nadzieja nie jest idealizmem, ile żelazną konsekwencją panowania, poznania i pracy na rzecz podboju Wszechświata.
68.Nie zwodzi was, nie oszukuje, nie obiecuje niczego, co nie byłoby przez was osiągnięte.
69.Choć Nadzieja jest religią w pełnym tego słowa znaczeniu, to nie opiera się na idealiźmie, gdyż w niej mogę również nie być obecny, byleby wasza wola panowała nad Wszechświatem.
70.Zaprawdę powiadam wam - czegoś takiego nie było i nie będzie i dlatego wielu wśród synów ludzkich o nią się potknie i roztrzaska się widząc swój fałsz i obłudę religijną.
71.Jestem
72.Mam w sobie wrogość do anarchii, gdyż jest ona wolnością dla ludzi silnych i bezwzględnych, a niewolą dla słabych i wątpiących.
73.Nadzieja winna być zaprzeczeniem wszelkiej anarchii, gdyż daje władzę w ręce tych, którzy pragną panować we Wszech-świecie, a to wymaga od nich największej pracy i największego umysłu i niechaj właśnie do nich świat należy.
74.To nic, iż będzie to zaledwie garstka, która może być nieakceptowana przez większość żyjących dniem dzisiejszym. Nie zmienia to faktu, że właśnie ta mniejszość powinna wami rządzić.
75.Jeżeli większość nie chce wyznawać Nadziei, to wcale nie oznacza, iż macie prawo do zamykania kogokolwiek, kto pragnie iść w kierunku Nadziei. Taki czyn zasługuje u mnie na wieczną pogardę i zawsze będę z ciemiężonym.
76.Dlatego rozwijajcie wszelką myśl ludzką i żadną nie uważajcie za wrogą. Państwa i religie są wrogie myśli, więc niechaj państwa zostaną przez was odbudowane w nowym duchu, a religie zdeptane na ich wieczną niepamięć.
77.Jeżeli tak uczynicie, wasze życie stanie się lekkie i wesołe.
78.Wszak państwa budujecie na ideologiach, w których nie ma przesłanek rozumowych i dlatego nie umiecie się z nimi dogadać. Ale to nic, to się da zawsze naprawić, przy starannej woli obydwóch stron.
79.Religie opierają się na fałszu i kłamstwie, dlatego jakakolwiek ich reforma będzie ponownie kłamstwem i ciemnotą mas ogłupionych przez kapłanów i szerzycieli wiary.
80.Czyż truciznę nie najlepiej głęboko zakopać a paszczę jadowitego gada roztrzaskać obcasem? Tak samo winno być ze wszelką waszą fałszywością i wiarą w kłamstwo i zabobon.
81.Więc odrzućcie od siebie nieszczęścia waszych minionych pokoleń, gdyż macie dość wiedzy, aby zapanować nad głodem, nędzą, bezrobociem, chorobami, buntem młodych pokoleń a także bezsensem dalszego istnienia.
82.Tylko we wiedzy jest wasza droga do szczęścia, która teraz nie może zakiełkować przez stare nawyki, niedopasowanie, chciwość, złość, zazdrość i okrucieństwo religijne.
83.Przecież to właśnie fałsz religijny najbardziej mąci wam spokój i szczęście.
84.Nauka toczy z religią śmiertelny bój i moją wolą jest, aby zwyciężyło poznanie, gdyż ciemnota i zabobon były nieszczęściem rodzaju ludzkiego.
85.Nadzieja wam wskazuje stronę po której winniście stać, aby zdobyć moją miłość i błogosławieństwa.
86.W tej walce nie będę was ustawiać, gdyż musicie sami wybrać, mając wolną wolę, którą pragnę uszanować.
87.Nie zważajcie na ich nauki i poglądy, zasady i strach, który głoszą, wszak nie są nieomylni, gdyż ich czyny i słowa o tym najdobitniej świadczą.
88.Kto się uważa za nieomylnego jest zwodzicielem i przekleństwem rodzaju ludzkiego.
89.Lepszy jest ten, który mówił: - Ja stwierdzam, iż to i tamto jest dla was dobre i macie mnie słuchać - od tego, który mówi: - Słuchajcie, co Bóg mówi, i co Jego wola nakazuje i co Bogu się podoba i róbcie to i tamto.
90.Człowieku podły! - dlaczego mnie wciągasz do swych niegodziwości?
91.Objawiłem moją wolę w Zakonie, w Ewangelii, w Koranie i w Nadziei, i nigdzie więcej.
92.Kto powołuje się na mnie, dla stwierdzenia swych domysłów jest przeze mnie przeklęty.
93.Dlatego żyjcie w mądrości i nauce, gdyż jest to siła każdego narodu i ludzkości.
94.Kto jest przeciw niej, jest przeciw wam i nie miejcie w takim upodobania.
95.Nad wami nie mogą panować niedouczeni, analfabeci, kłamcy i zwodziciele, a także szerzyciele strachu - oni wszyscy winni pod kijem dla was pracować, abyście mogli panować we Wszechświecie.
96.Gdybyście jednak panowali nad człowiekiem dla zaspokojenia waszych złych skłonności, albo dla korzyści, mają was prawo zadeptać na wieczną niepamięć, gdyż pozbawiliście ich nadziei na lepszą przyszłość a Nadzieję wykorzystaliście do zbyt niskich celów.
97.Nadzieja jest wielkością tego świata, gdyż ode mnie pochodzi i jest moim Słowem.
98.Jestem

Zawiera dziesięćdziesiąt osiem wierszy.

XCIX.

XCIX.CZERŃ

1.Niech żałoba wasza trwa dziesięć dni, i ani dnia dłużej.
2.Wolno wam nosić czerń lub biel, wedle swego upodobania na czas żałoby.
3.Nakazuję wam, na wszystkie wasze pokolenia, aby zmarłe wasze ciała grzebać w ziemi, w miejscach do tego przeznaczonych.
4.Nie palcie ciał ludzkich - to potworne, ani nie dawajcie na pożarcie zwierzętom.
5.Z prochu powstaliście i w proch się obracacie.
6.Z chwilą śmierci kończą moc wszystkie przysięgi i śluby, a także wszelkie zobowiązania, którymi żył zmarły lub którego dotyczyły.
7.Niech żywi nie żyją przysięgą i ślubami umarłych, gdyż dla nich jest to bez wartości, ani dla ich imienia, a dla was staje się zbędnym ciężarem.
8.Nie można karać umarłego.
9.Kto znęca się nad zwłokami, czyni rzecz ohydną.
10.Również nie zmieniajcie umarłym grobów, wedle waszej woli.
11.Niech martwy nie spoczywa wśród żywych, ani ciało jego nie będzie wystawione na widok publiczny.
12.Kto handluje zwłokami dopuszcza się zdziczenia.
13.Nie poświęcisz nigdy żywego za zmarłego, ani nie będziesz nikogo zabijał, aby inny mógł żyć.
14.Dacie pierwszeństwo życiu matce a nie noworodkowi.
15.Także nie łączcie ciała umarłego z żywym, abyście nie pomarli w następnych pokoleniach.
16.Wasze nagrobki niechaj będą najskromniejsze, gdyż w objęciach śmierci wszyscy równi jesteście.
17.Wdowa ma prawo poślubienia mężczyzny po dziesięciu miesiącach swego wdowieństwa, aby nie było sporów, co do przyszłego potomstwa. Wdowiec jest zwolniony z tego prawa.
18.Wdowa, albo wdowiec dobrze czynią, jeśli ponownie ślub biorą. Niechaj nikt nie będzie z was samotny.
19.Kto oddaje cześć zmarłym, idzie ich śladem i potępia się na wieki.
20.Miejcie w pamięci obraz waszych rodziców, którzy pomarli, a także tych, których kochaliście.
21.Nie rzucajcie przekleństw na zmarłych, gdyż nie mogą wam odpowiedzieć.
22.Pamiętajcie raz w roku o tych, którzy odeszli z tego świata, abyście żyli.
23.Niech będzie przeklęty wśród was ten, który ze śmierci czyni wiarę, obnosi się wśród ludzi, lubuje się w religijnej czerni i prowadzi was do grobów. Odsuńcie takiego od siebie, gdyż jest przeze mnie potępiony na wieki.
24.Mniej myślcie o śmierci a więcej o życiu i zmartwychwstaniu, które wam zgotują ci, którzy osiągną Nadzieję.
25.Jeżeli im dacie się rozwinąć, również powrócicie do życia.
26.To będzie wasz największy triumf i będę wam niepotrzebny.
27.Mam nowe zadania i nową pracę, ale wam o niej nie powiem, więc koniecznością jest, abyście byli gigantami Nadziei.
28.Dlatego miejcie za cel życie, gdyż życie jest zawarte w życiu.
29.I chociaż jesteście śmiertelni to jednak wasz gatunek ludzki winien być nieśmiertelny, ale wpierw musicie stać się ludźmi wolnymi, myślącymi o życiu, a nie o śmierci.
30.Nadzieja nie jest religią śmierci, ale wyłącznie życia i dlatego ma w nienawiści wszelkie inne formy wiary, które głoszą, iż przez śmierć można zaskarbić sobie nowe życie.
31.Stąd pozbawieni zostaliście przywilejów kapłańskich, abyście nie rozmiłowali się w pogrzebach i czerni.
32.Ich udziałem jest śmierć i wieczne zatracenie, waszym natomiast nadzieja i panowanie we Wszechświecie, gdzie będziemy wspólnie panować. I o to właśnie chodzi.
33.A gdy spotka was śmierć w odległych przestrzeniach, niechaj wasze ciała nie wracają na Ziemię, ale swobodnie unoszą się w nieskończoności, gdyż szczególnie o was pamiętam.
34.Jestem

Zawiera trzydzieści cztery wiersze.

 

C.

C.PIERWORODNI

1.Nie będziesz wywyższał syna nad syna, ani córki nad córkę.
2.Wszystkie twoje dzieci będą miały równe prawa we wszystkim.
3.Gdybym uznał Izmaela za pierworodnego Abrama, czyż Zakon nie trwałby do dzisiejszego dnia, skoro jego synowie byli mniej przewrotni od synów Izaaka.
4.I choć synowie Ezawa byli również przewrotni to jednak czynili mniejsze zło od Izraela.
5.Jezus syn Marii był pierworodnym , wszak Maria miała synów i córki, skoro była poślubiona ze swoim mężem Józefem.
6.Kto mniema, iż Maria była ze mną poślubiona, albo z Synem, jest szaleńcem.
7.Zaprawdę powiadam wam - Maria urodziła pierworodnego Jezusa będąc dziewicą - pierworodnego Syna, dla którego jestem Ojcem, gdyż jest moim Synem.
8.Dlatego, z chwilą urodzenia, była zwolniona od posługi i mogła prowadzić życie zgodne ze swoją wolą.
9.Czyż można mieć jej za złe, iż pragnęła mieć synów i córki ze swoim poślubionym mężem?
10.Skoro z nim miała potomstwo, nie ma powodów, abyście przekręcali Ewangelię, gdyż jest to moje Słowo i zawiera prawdę.
11.A jeśli w Ewangelii pisze wyraźnie, iż Maria miała synów i córki to nie powód, abyście mieli w dalszym ciągu kłamać.
12.Gdyby Maria, matka Jezusa, nie zaznała śmierci, czyżbym wam o tym nie powiedział?
13.Skoro umarła, czyż koniecznie trzeba o tym pisać, jeśli wszyscy umieracie.
14.Apostoł Jan żył najdłużej mając obowiązek opieki nad Marią, i swoje zadanie wypełnił należycie.
15.Więc czemu umieszczacie Marię w Niebie, skoro to nieprawda?
16.Tylko dwoje osób nie zaznało śmierci i o tym wam przecież mówiłem - zarówno Enoch, jak i Eliasz, zostali do mnie zabrani, i tylko oni.
17.I Prorok Daniel również umarł, aby w swoim czasie was wyprowadzić do innych bytów.
18.Cokolwiek dodajecie do Ewangelii czynicie fałsz i zaprzeczenie w moje Słowo, dlatego pogrążeni jesteście we fałszu i ślepocie.
19.Jeżeli mówicie, iż Jakub, Józef, Szymon i Juda nie są braćmi przyrodnimi, gdyż nie są z jednego ojca, to dlaczego o nich się mówi w Ewangelii?
20.Ludu zdziczały! Czy myślicie, iż Jezus syn Marii wyrzeknie się swych braci, tylko dlatego, abyście mogli wywyższyć matkę Marię? Któż zgodziłby się na coś takiego, a cóż dopiero Jezus syn Marii?
21.Czy także córki nie istnieją, abyście mogli święcić dziewictwo, choć nigdzie wam tego nie nakazano.
22.Lubicie apoteozę uwielbienia, w dodatku kłamstwa i oszustwa.
23.W historii dziejów świata człowiek nie oszukiwał bardziej człowieka, jak w tym, iż zaprzeczał, jakoby Maria, matka Jezusa - Syna Bożego nie miała synów i córek.
24.Już w tym myśleniu zawieracie mord najbliższych Jezusowi synowi Marii, cóż w tym dziwnego, iż całe wasze istnienie to pasmo zbrodni i okrucieństwa.
25.Jezus syn Marii był moim pierworodnym, równocześnie pierworodnym Marii, pierwszym spośród jej synów i córek.
26.Ale wam imion córek nie podam, gdyż zatraciły one swoje imiona, zaprzeczając wielkości swego brata.
27.Zbyt łatwo kobiety poddają się pod jarzmo mężów i zarazem z nimi mają swój upadek.
28.Wszak od nich mężowie żądali potwierdzenia, iż są siostrami Jezusa syna Marii i tym samym domagały się przyznaniu bratu wyłącznie cech ziemskich, pomimo bycia moim Synem, o czym wiedziały z ust matki.
29.Ich imiona nie zostały umieszczone w Ewangelii, ponieważ zapragnęły pozostać ze swym ludem dzieląc z nim okrutny los.
30.Ale wyście pozbawili im prawa istnienia, aby tym samym odmówić wszelkiego dalszego rodzenia Marii i ojcostwa Józefa.
31.Lubicie przeinaczać i wszystko zmieniać, wszak widziało się wam zbyt mało wielbić tylko mnie i Jezusa Chrystusa i dlatego z Marii uczyniliście pierwszą matkę a z jej adoratorów świętych i błogosławionych.
32.Przecież to dla waszej przewrotności lepiej, im więcej jest pomieszane, poprzekręcane, zafałszowane i niezgodne z podstawową prawdą, która zawiera sie w Ewangelii.
33.Gdyby wszystko było jasne, nie mielibyście takiej władzy, ani takich koneksji tego świata.
34.I właśnie za to zostaliście potępieni przez Jezusa Chrystusa, zamykając dla siebie obietnicę życia wiecznego na zawsze.
35.Dlaczego więc nie czynicie obrazów, w których Maria króluje ze mną lub z Jezusem Chrystusem, a wyłącznie adoruje z dzieciątkiem, w koronie lub bez, jako białym, murzynkiem, czy skośnookim.
36.Czyż takie pomieszanie nie jest absurdem, choć wy nazwiecie to ludowością.
37.Skoro pasterze są opętani, cóż można powiedzieć o ludowej owczarni.
38.Maria otrzymała ode mnie dar, ale wam o tym nie jest dane wiedzieć, przez kłamliwość i zdziczenie waszej nauki.
39.Wszak nie może być równocześnie Królową Polski, Prus, Niemiec, Czech, Rosji, Włoch i każdego narodu i państwa, kościoła i tytułu.
40.Ustalcie więc, co czcicie, gdyż pomieszanie odbiera wam rozum i tym samym rozmijacie się z prawdą.
41.Ale wy zawsze lubicie się wywyższać i innych stawiać ponad siebie.
42.Dałem prawo pierworództwa dla porządku tego świata, ale wyście uczynili nieporządek i zamieszanie.
43.Jedni mieli wszystko, inni nic i mnie przeklinali.
44.Wydało się rzeczą właściwą, aby każdy miał swój dział, zgodnie z tym, kim jest, i na co zasługuje.
45.Apostoł Nadziei jest czwartym synem i dlatego ma nie być Apostołem, iż nie jest pierworodnym, skoro on, spośród pozostałych, jest do tego najbardziej predysponowany, choć nie jest od nich mądrzejszy, ani wznioślejszy w postawie.
46.Niechaj was nie dzieli urodzenie, ani miejsce urodzenia, ale właściwe cechy do słusznego zadania.
47.Ojciec ma prawo więcej nagradzać swoje pierwsze dziecko, tak jak matka ostatnie, ale to jest ich wyłączna sprawa i nie to ma decydować o wyborze miejsca, zawodu i podziału spadkowego.
48.W rodzinie waszej niechaj będzie zgoda i miłość a wszelki podział pieniędzy i zaszczytów wprowadzają spory i złości.
49.Stąd pragnę, aby nikt więcej na mnie się nie powoływał w pierworództwie, gdyż ten przywilej znoszę raz na zawsze.
50.Myślę, iż będziecie to chwalić a nie stanie się ponownie zarzewiem sporów i ucisku młodszego rodzeństwa.

Zawiera pięćdziesiąt wierszy.

CI.

CI.CZOŁO

1.Starszemu ustąpisz i nie będziesz przerywać jego mowy. Jednak siwych włosów nie traktuj jako wyroczni, gdyż masz także swój rozum.
2.Nie będziesz stukać czołem o ziemię przed nikim, ani przede mną na wszystkie wasze pokolenia.
3.Jestem

Zawiera trzy wiersze.

CII.

CII.IMIONA

1.A oto imiona, w których się zawieram:
2.Pan
3.Mistrz
4.Miłosierny
5.Litościwy
6.Władca
7.Król
8.Bóg
9.Rozgrzeszający
10.Mądry
11.Przychylny
12.Bóstwo
13.Twórca
14.Żyjący
15.Pan Łaski
16.Dobrotliwy
17.Słyszący
18.Gwałtowny
19.Wdzięczny
20.Wróg
21.Wiedzący
22.Przebaczający
23.Mocny
24.Wiecznotrwały
25.Ogarniający
26.Wydobywca
27.Jedyny
28.Rozległy
29.Rządca
30.Szeroki
31.Pan Zemsty
32.Bogaty
33.Dawca
34.Poważny
35.Żywiciel
36.Chroniący
37.Ty
38.Strażnik
39.Najszybszy
40.Rozpoczynający
41.Szybki
42.Rozłączający
43.Zwycięski
44.Nadzorca
45.Najmądrzejszy
46.Zachowawca
47.Wspaniały
48.Bliski
49.Silny
50.Odpowiadający
51.Strzegący
52.Zwycięzca
53.Pan Przeproszenia
54.Najwynioślejszy
55.Stworzyciel
56.My
57.Dziedzic
58.Spadkobierca
59.Pan Miłosierdzia
60.Umocniony
61.Pozostający
62.Ja
63.Wywyższony
64.Najlepszy
65.Świadek
66.Wielki
67.Sprzymierzeniec
68.Światłość
69.Pochwalony
70.Otwierający
71.Który
72.Dostrzegający
73.Najwdzięczniejszy
74.Wysoki
75.Stwórca
76.Pan Tronu
77.Wzniesiony
78.Rozdzielca
79.Pan Siły
80.Karmiciel
81.Stały
82.Życzliwy
83.Ostatni
84.Pierwszy
85.Wewnętrzny
86.Wszechwładny
87.Pan Wspaniałości
88.Pokój
89.Zbawienie
90.Zewnętrzny
91.Święty
92.Najświętszy
93.Wierny
94.Wiarygodny
95.Olbrzymi
96.Kształciciel
97.Obrońca
98.Pobłażliwy
99.Powiadomiony
100.Potężny
101.Łagodny
102.Pan Wzniosłości
103.Najwyższy
104.Rozsądny
105.Przyjazny
106.Jeden
107.Nieprzemijający
108.On
109.Moglibyście dodawać jeszcze wiele imion i określeń, ale one i tak wam wszystkiego nie mówią.
110.Dlatego lepiej nie nadużywajcie określeń i imion, i miłuję się tylko w jednym imieniu:
111.Jestem
112.To imię zawiera czas nieprzemijający i po nim nie stawiajcie kropki.
113.O mnie nie mówcie więcej "Bóg", pisane małą, ani dużą literą, gdyż to określenie i tytuł było i jest zbyt mocno nadużywane.
114.Lepiej pozostańcie przy określeniu - Jestem - gdyż zawieram się w tym imieniu najpełniej w Zakonie, który jest moim początkiem Słowa, natomiast Nadzieja ostatnim.
115.Czy końcowym? - to wyłącznie zależy od was.
116.Jeżeli posiądziecie Wszechświat zgodnie z Nadzieją to będę z wami przez wszystkie dni.
117.Gdybyście jednak pozostali na Ziemi w swoich błędach i szaleństwach, już więcej do was się nigdy nie zwrócę, gdyż warci jesteście tylko zagłady i nicości.
118.Ale nie żyjcie strachem, gdyż z wami jestem.
119.Jestem

Zawiera sto dziewiętnaście wierszy.

 

CIII.

CIII.USTA

1.Wszystko, co jest pożywieniem spożywajcie.
2.Rozdzieliłem w Zakonie zwierzęta na czyste i nieczyste, aby synowie Jakuba nie plugawili się złym spożywaniem.
3.Zakon miał prowadzić Izrael ku doskonałości cielesnej, przez ich wszystkie żyjące pokolenia.
4.Dlatego musieli wystrzegać się wszelkich pokarmów nieczystych, które kalały i powodowały słabość i niedoskonałość ich ciał.
5.Skoro w cielesności zawarte było zbawienie tysięcznego pokolenia to musiałem im wprowadzić właściwy rytuał, jak i stosowną dietę.
6.Wywodząc się z niewolników faraonowych dawano im najgorszą strawę, aby jak najszybciej wyginęli, dokładając im pracę ponad możliwość, zabijając przy tym wszystkich męskich potomków.
7.Czyż nie słuszny był mój wyrok na ten gorący kraj?
8.A przecież wyłącznie od mojego wyroku upadli, aż w końcu stali się spichrzową prowincją, sami głodując, innym napełniając brzuchy.
9.Straszliwie karam moją przewrotnością tych, którzy odstępują od moich praw.
10.Izrael otrzymał ode mnie rozdział pokarmów, nie dla mojej fantazji, czy dopełnienia woli, ile jako wynik konsekwencji drogi, po której mieli kroczyć, aby dojść ku doskonałości.
11.Skoro mieli uzyskać doskonałość cielesną, w tym również przez spożywanie właściwych pokarmów, gdyż byli częścią biologiczną świata, stało się koniecznością, aby wyrzekli się tych pokarmów, które prowadzą ku niedoskonałości.
12.Tak istotnie było i żywiąc się manną i przepiórkami, mogli w ciężkim znoju i pragnieniu przeżyć w sytości lat, pobyt na pustyni.
13.Wszak ilość pokarmów czystych była tak wielka, aby nie musieli się skarżyć na monotonię i jałowość pożywienia.
14.Otrzymali nową ziemię, w której rodził się najprzedniejszy owoc i życiodajny kłos, i dlatego im ta kraina została przeznaczona na wieczne posiadanie, aby nie znali pojęcia pragnienia i głodu.
15.Przez odnawianie pokoleń doznawaliby doskonałości cielesnej i wydłużenia swych dni do takich granic, w których sytość i pragnienie spoczynku, nie wywołałyby smutku ani łez.
16.Ale na to trzeba było pokoleń i cierpliwości wobec siebie i swoich bliskich, jak również wiary we mnie i mój Zakon, iż nie kłamię, ani nie prowadzę do nikąd.
17.Stąd zostało ustanowione kapłaństwo, które miało czuwać nad całym rytuałem, nad wszelką ofiarą, jak i nad wszelkim jedzeniem, które wkładali w usta, w całym Izraelu.
18.Nikt nie miał jeść niczego, czego nie pochwaliłby przez błogosławieństwo właściwy memu Imieniu kapłan.
19.I czyż nie mieli owoców swojej wiary?
20.Jestem
21.Dlatego było koniecznością, aby nic nieczystego, w tym również zwierzęta nieczyste, nie były wśród synów Izraela, ile raczej obfitość czystości miała być szczęściem i dostatkiem w ich siedzibach.
22.Trzeba było również uwierzyć, iż przez wypełnienie Zakonu, cel zostanie osiągnięty.
23.Jednak synom Jakuba zabrakło tej wiary i dlatego upadli, żyjąc w grzechu i niedoskonałości cielesnej.
24.Przecież Adam dlatego mógł żyć wiecznie w swej cielesności, gdyż przez doskonałość ciała nie imał się jakiegokolwiek zła, ale również przez brak wokół siebie tych negatywnych czynników, które powodowałyby upadek.
25.Na to właśnie nasadziłem Eden, aby w nim nie było zła, a nie wyodrębniłem mejsce pobytu Adama od reszty świata.
26.Dlatego Eden musiał być w takim miejscu, żeby czynniki zewnętrzne były jak najmniejsze i zaporą były dla nich również wielkie rzeki, aby żaden dziki zwierz nie mógł wtargnąć w obręb ogrodu.
27.Teraz widzicie, że drzewo życia mogło być w Arabii, gdyż jest to moja kraina Edenu.
28.Czyż okalające wody nie są nadal szczelną barierą dla obcych?
29.A chociaż mówiłem o rzekach, to istotnie niegdyś nimi były, wszak inaczej niegdyś wyglądała kraina.
30.Piaski pustyni zamieniłem w żyzną krainę, aby nic nieczystego nie miało dostępu, i tak w rzeczywistości było.
31.Skoro jednak życie w Edenie wydało im się głupstwem, zostali z niego przepędzeni a cudowna kraina ponownie została zamieniona w bezkresne piaski pustynne.
32.Tak więc doskonałość cielesna opiera się również na spożywaniu właściwych pokarmów i to nie za jednego pokolenia, ale przez szereg doskonaleń potomstwa, czego wyrazem był Zakon.
33.Czemu w ten sposób nie przyjmujecie Zakonu, a wymyślacie stek kłamstw i bzdur.
34.Na co miałbym nakładać Izraelowi ciężar, jeśli nie spełniłby swego zadania.
35.Czy każecie tragarzowi nosić ciężary dla samego noszenia, czy dla jego zarobku a waszego pożytku.
36.Jak mógłbym odebrać nagrodę, jeśli skazałbym swój lud na bezsensowne cierpienia.
37.Ale mnie o jarzmo nie mogą oskarżyć, gdyż ciężar, który nosili nie dla mnie dźwigali, ale wyłącznie dla siebie i swojego potomstwa.
38.Stąd rozdzieliłem wśród nich pokarmy czyste od nieczystych i ta rzecz była dobra i słuszna.
39.Także im nie ciążyła, gdyż przez obfitość dóbr i żyznej ziemi mieli wystarczającą ilość pożywienia i wszelkich bogactw.
40.Co im nakazałem było słuszne i miało swoją wartość.
41.Jednak w posłuszeństwie wyraża się miłość do mnie, a tego Izrael nie chciał czynić.
42.Z lubością płodził nierząd z okolicznymi narodami i przez to stali się w losie i w bycie podobni do pogan.
43.Jeśli Adam spożywał pokarmy nieczyste to jak mógł żyć wiecznie?
44.Z chwilą utraty Edenu był skazany na życie wśród zła i niedoskonałości, a nie śmierć i niedoskonałość przyszła wraz z odstępstwem waszych pierwszych rodziców.
45.Wszak poza Edenem zwierz pożerał zwierzę i jest to zasada w swoim wymiarze właściwa, aby życie toczyło sie przez miliony lat.
46.Przecież zwierzęta, ani rośliny nie czują tragedii umierania, gdyż tylko człowiek jest w stanie osądzić rozmiar zła i cierpienia.
47.Dlatego w świecie zwierząt nie ma cech ludzkich i nie sądźcie, aby ten fakt zmienić.
48.Lew, czy pantera nie otrzymały pazurów do rozszarpywania zwierzyny wraz z zerwaniem jabłka, gdyż byłoby to nonsensem.
49.Coś istnieje nie dlatego, iż wy to pragniecie, aby istniało, ile istnieje przez realny byt, który jest zawsze niezależny od was. Gdyby was nie było i tak byłoby istniało.
50.Zakon jest ode mnie, gdyż nagroda miała być ode mnie i w to winni byli wierzyć. Tak się nie stało i zostali rozsypani w proch niepamięci.
51.Nie twierdźcie więc, iż Zakon sprowadził na Izrael upadek, gdyż było wręcz odwrotnie. Ale należy czytać od początku a nie od obrazu Ewangelii.
52.Mojżesz nie mógł wiedzieć o potrzebie ofiary Jezusa syna Marii, gdyż taka ofiara nie byłaby potrzebna wraz z triumfem Zakonu pod przewodem Izraela.
53.Jednak Izrael upadł przez przewrotność i nędzę myślową synów Jakuba i dlatego dałem Mojżeszowi wizję nowych dziejów, nie przez ciało, ale przez doskonałość duszy, która również w synach ludzkich była upadła.
54.Dlatego objawiłem Mojżeszowi wariant, iż może przyjść taki czas, gdy będzie potrzebna ofiara Syna, przez upadek Izraela, ale będzie to wpierw upadek straszliwy, i był nim istotnie.
55.Nakazałem, aby Mojżesz śpiewał pieśń i jest ona śpiewana wśród mego tronu.
56.Zakon był pierwszy i dla mnie i dla Izraela doskonały.
57.Więc nie mówcie, iż Zakon to bzdura i stek nonsensów, gdyż w ten sposób ukazujecie swoją indolencję i mnie znieważacie.
58.Przecież na Zakon nie patrzcie przez pryzmat upadku Izraela, gdyż to wam ukazuje obraz całkowicie fałszywy.
59.Czyż mam być winny za to, iż synowie Jakuba byli w swoich drogach tak nikczemni, a moje prawo lekceważyli i pluli na nie, na swoją wieczną zgubę.
60.Prawdą jest, iż księga Zakonu była obszerna i trudna do zrozumienia, ale przecież na to było ustanowione całe pokolenie syna Jakuba, aby je należycie wypełniano i mieli za to sutą zapłatę.
61.Czyż przeto jest moją winą, iż upadli, czy raczej sami są winni?
62.Walczyłem za nich, karmiłem ich, leczyłem i ochraniałem ogniska domowe, a także wzbogacałem drogi po których chodzili i błogosławiłem potomstwu, które im się rodziło.
63.Czy mógł mieć naród na ziemi opiekuna równego mnie?
64.Inne ludy wzbiły się ponad Izrael, choć mnie nie mieli i żadnych bogów nie mieli, jako żywych stróżów i ofiarodawców. Jednak umieli się wywyższyć, gdyż byli mniej przewrotni i bardziej dbali o prawa i zasady od mego ludu, który miał mnie, moje prawa i moją obietnicę nowego życia.
65.Stąd forma spożywania nie była sprawą drugoplanową, ale raczej nierozdzielną ze sprawami Zakonu.
66.Jednak upadli i stało się to dla mnie wielkim ciosem i udręką.
67.Umiłowałem Syna, gdyż zapragnąłem wspomóc Izrael, aby już nie przez cielesność, ile przez duchowość mogli doznać zbawienia.
68.Miłość stała się nowym atrybutem wiary, gdyż czyniła was doskonałymi duchowo, pomimo upadłej cielesności.
69.Nakazano wam więc w Ewangelii nie zważać na pokarmy ponad te, które były jaskrawo sprzeczne z darem miłości i fałszywego kultu.
70.Nie nakładano na was nowych ciężarów, ile raczej Jezus syn Marii zdjął z was wszystkie.
71.Przecież nie mieliście spożywać padliny ani tego, co ofiarowane obcym bogom i krwi, aby wasza duchowość nie kalała się bezpośrednio ze zwierzęcością.
72.Czyż to było tak trudne do wykonania i niemożliwe do spełnienia?
73.Wyście jednak mieli Ewangelię za nic, choć wiele o niej mówiliście i bywała dla waszych artystów i poetów prawdziwym natchnieniem.
74.Choć znaliście jej wartość, gdyż na niej zbudowaliście wszelką potęgę religii fałszywej to jednak prawdy w was nie ma i zgotowaliście sobie upadek srogi.
75.Przecież Miłość miała was wyzwolić z tego świata, przez doskonałość duchową, czego Adam nie miał w moim otoczeniu.
76.Nie stwarzałem dla Adama doskonałości duchowej, ani tym bardziej niedoskonałości. W moim stworzeniu był, i to stanowiło jego wyjątkową wartość.
77.Miał poznawać dobro i zło, dlatego Eden był od reszty świata szczelnie oddzielony.
78.Wyście poznali zło cielesne i swój upadek, dlatego łatwiej wam było zrozumieć naukę Ewangelii, wszak na to został spisany wiernie Stary Testament, wraz z Zakonem, abyście umieli rozumieć moją wolę i wasz triumf doskonałości duchowej.
79.Przecież Ewangelii nie można oddzielić od dziejów Izraela, gdyż Jezus syn Marii był cielesnym dopełnieniem Zakonu.
80.Oddał swoje ciało na zniszczenie i śmierć, aby tym samym zamknąć cielesną drogę doskonałości przez Zakon.
81.Więc tym samym uczniowie Jezusa syna Marii, wraz z jego śmiercią mogli spożywać wszelkie pokarmy, gdyż nie budowali swojej cielesności ile duchowość.
82.I wyście również tego nie zrozumieli, ponieważ uważaliście, iż cielesność jest upadła i wszelkie czyny cielesne są wam dopuszczalne i przebaczane, byleby wiara i oddanie nie były zmieniane.
83.Dlatego w imię waszej nauki mogliście z taką lubością mordować, grabić, gwałcić i czynić wszelkie sprośności, byleby nauka waszych kapłanów była czysta i nienaruszona, gdyż w przeciwnym razie wydobywaliście miecz i ogień, aby poskramiać wszelką dyskusję. Czyż to nie jest, aż do tych czasów?
84.Chociaż mieliście wielu świętych, doktorów, filozofów, scholastyków, to jednak tak prostych prawd nie umieliście wydobyć, choć wam o nich wielokrotnie mówiłem.
85.Ewangelia na to wam została posłana, abyście wyzbyli się tego świata mając w nagrodzie żywot mojego doskonałego istnienia, dzięki ofierze Jezusa syna Marii.
86.Czy to trudne do zrozumienia i niemożliwe do wykonania?
87.Przecież nie na to Jezus syn Marii przelał swoją krew na krzyżu, abyście w imię tego krzyża i Jezusa Chrystusa mieli prawo innych mordować.
88.Wam taka zasada wiary nigdzie nie została w moim Słowie przedstawiona.
89.A skoro mówiłem wam przez usta Apostoła Pawła o mieczu wiary to nie dla zezwolenia użycia literalnego miecza celem mordowania innych ludzi. Wszak, gdzie tutaj mowa o doskonałości duchowej? Czy u mordercy, czy u ofiary?
90.Kogo, w imię Jezusa Chrystusa mam zbawiać - czy kata, czy ofiarę?
91.Wyście tę przewrotność na mnie złożyli, abym przez was upadł w sprawiedliwości.
92.I może byłoby się wam to udało, gdybym waszych błędów nie widział, wpierw wam oznajmiając przez Ewangelię prawdę.
93.Jak niemożliwe jest, aby wielbłąd przeszedł przez ucho igielne, tak niemożliwością się stało, abym miał was zbawić. I to jest moja odpowiedź.
94.Jestem
95.Ludu przewrotny! Stworzyliście naukę mojego przebaczania waszych grzechów i drogę odpuszczania wszelkich niegodziwości, choć was tego nie uczyłem i dlatego nie mam z wami rachunków, ani długów.
96.Skoro sami pragnęliście żyć we fałszu i kłamstwach, wam tego nie mogłem zabronić, ani tym bardziej nagradzać. Pozostawiłem was samych sobie.
97.I to obojętne było, czy we mnie wierzyliście, czy nie, miłowaliście czy nie - wasze czyny was osądzały.
98.Gdybym was wzbudzał do nowego życia, czyżbyście dalej nie uprawiali swojego nierządu? Tak leżą wasze szczątki w ziemi i jest z wami spokój.
99.Jestem
100.Już widzę wasze zacietrzewienie i waszą złość, ale to nic - tego cofnąć już nie możecie.
101.Jeżeli pragniecie nadal naśladować w wierze w imię Jezusa Chrystusa, w wierze waszych poprzedników to nie zabraniam, ale i wspólnych rachunków z wami mieć nie będę nigdy.
102.Przecież chodziło o to, abyście byli doskonali, a tak się nie stało i o tym doskonale wiecie.
103.Woląc mord i zniszczenie, posłałem Mahometa, aby z mieczem i ogniem występował przeciw wam, mając równocześnie nadzieję życia rajskiego w szczęśliwej Arabii.
104.Dlatego im nakazałem nie spożywać takich potraw, które mogły ich poważnie kalać, aby przez nich stworzony Eden nie był zwykłym parkiem lub ogrodami królowej Semiramidy.
105.Skoro przez odejście od Arabii pozbyli się widoku na rajskie warunki, stało się rzeczą obojętną, co zaczęli spożywać, gdyż nie mieli potrzeby się udoskonalać.
106.Wyście wypełnili nakaz płodności życia i w jakości pożywienia nie możecie doznać upadku, ani tym bardziej wyzwolenia spod niedoskonałości cielesnej.
107.Wam jest dane moje Słowo, abyście przez panowanie we Wszechświecie posiedli również doskonałość cielesną i przez nią żywot wieczny.
108.Zaprawdę powiadam wam - zakazuję czynienia wszelkich praktyk religijnych nad pożywieniem i nad jedzeniem.
109.Nie moją jest zasługą, iż jecie, ale waszą pracą i myślą winniście dochodzić do obfitego chleba.
110.Każde pożywienie niechaj wam służy za pokarm, tylko nie spożywajcie żywych zwierząt, ani padliny, gdyż są obrzydliwością wieczną.
111.Także ciała człowieka nie spożywajcie, gdyż ulegniecie zatraceniu.
112.W poście nie miejcie upodobania, ani z jadłospisu nie czyńcie wiary, gdyż przez doskonalenie ciała nie możecie się już więcej zbawić.
113.A gdy będziecie wyruszać na nowe obszary Wszechświata miejcie ze sobą dość pożywienia, abyście wzroku nie kierowali na bliźnich swoich.
114.Winniście sobie przyswoić wszelkie procesy życia, aby tym samym móc produkować wszelkie formy pożywienia bez konieczności zabijania zwierząt. Wszak jest to podstawowy warunek waszego przetrwania we Wszechświecie.
115.Usta są na to, aby pokarm szedł przez nie, ale nie czyńcie nic złego, gdy zmuszeni koniecznością musicie się odżywiać inną drogą.
116.Co spożywacie jest dla was i baczcie, abyście nie skracali sobie życia.
117.Nie zabijajcie zwierząt dla zabawy, gdyż zostaniecie sami na tym świecie i wówczas smutek was zniewoli.
118.Także nie łączcie jednego rodzaju z drugim, aby bariery życia nie pękły i skierowały się przeciw wam.
119.Żyjcie, gdyż na to zostaliście stworzeni, więc dlatego dbajcie o swoje pożywienie, aby wśród was nie było głodnych.
120.Nadzieja jest wam posłana na to, abyście wreszcie skończyli ze wszelkimi zabobonnymi praktykami.
121.Przecież ci, co jedzą kaszankę żyją równie długo, jak ci, którzy jej się wzbraniają.
122.Dlatego, co służy waszemu zdrowiu to spożywajcie, jednak nie upodlajcie się do stanu niewolniczego, wszak kaszanka była potrawą niewolników, a przecież jest dużo więcej szlachetnych potraw. Czyż tak zbiednieliście, iż musicie jeść tylko to?
123.Idźcie wciąż przed siebie, gdyż we Wszechświecie jest wszelka wasza obfitość, a na Ziemi czeka was już tylko głód i zagłada.

Zawiera sto dwadzieścia trzy wiersze.

 

CIV.

CIV.WERSET

1.A gdy będziecie cytować Zakon, Ewangelię, Koran, czy Nadzieję, nie odczytujcie tylko jednego wersetu, ale minimum trzy, abyście nie zwodzili słuchaczy, jak to czynili wasi poprzednicy, przez co upadli i zginęli w niepamięci wiecznej.
2.Także nie śpiewajcie Nadziei, ani nie recytujcie z pamięci.
3.Niechaj zawsze tekst drukowany będzie przed waszymi oczyma.
4.Mówcie o Nadziei wiele, ale nie zapominajcie także o świecie, a wówczas będziecie światli.
5.Jestem

Zawiera pięć wierszy.

 

CV.

CV.GWARANCJA

1.Kto powiedział, iż musicie istnieć wiecznie?
2.Choć macie przywilej życia, nie jesteście w stanie określić dalszego swojego losu.
3.Byliście w swoim istnieniu uzależnieni ode mnie, ale wam moja opieka się znudziła i podeptaliście Słowo.
4.Choć jest dostępne wśród was, nauki nie przyjmujecie, ale kroczycie swoją drogą mając przed sobą wizję nowego świata.
5.Doskonałość dla Izraela była uwarunkowana ich stosunkiem do Zakonu i choć mieli wolną wolę, to jednak byli zmuszeni kroczyć ścieżką wiary.
6.Z chwilą zmiany kierunku, na współżycie ze zdziczałymi plemionami, ich los stał się wspólny dla wszystkich.
7.Ich stanowienie w zasadniczym stopniu zostało uzależnione od przykazań i praw zawartych w Zakonie.
8.Ale dla tych ludzi nie istniały inne kryteria od stworzonych przeze mnie lub całkowicie przeciwstawnych, narzuconych rodzajowi ludzkiemu przez Złego.
9.Czyż podobnie nie było w Ewangelii, skoro nie rozumieli, czym jest dusza a zapragnęli posiąść jej nieśmiertelność.
10.Nie mogąc roztrzygnąć tego odwiecznego dylematu stworzyli pojęcie nieśmiertelności duszy, aby każdy człowiek miał szansę życia wiecznego.
11.Adam nie miał stworzonej duszy nieśmiertelnej, gdyż czegoś takiego nie musiałem stwarzać.
12.Skoro mógł istnieć wiecznie w cielesności, więc nie było najmniejszej potrzeby, aby miał także nieśmiertelny pierwiastek duchowy, jako odrębną istotę.
13.Umierając umarł całkowicie i nie musiałem także uśmiercać jego duszy, gdyż w swoim istnieniu był zupełnie śmiertelny.
14.Zaprawdę powiadam wam - w człowieku nie istnieje nieśmiertelność duszy i nigdy czegoś takiego wam nie objawiłem, ile dzięki mojej woli nabywa się jej wraz ze śmiercią ciała.
15.Dlatego podstawowym warunkiem jest, aby moja wola się stała i wyłącznie przyczyniam się do waszego przyszłego życia.
16.Daremna jest więc wasza spekulacja i dogmat o nieśmiertelności duszy.
17.Gdyby tak było napisane wprost w Słowie, w jednej sekundzie przestalibyście istnieć, gdyż mój gniew przeciw wam jest straszny.
18.Jednak nie bójcie się, nie mam powodów do niszczenia was, gdyż wszelka złość i nieprawość człowieka kończą się wraz z jego śmiercią.
19.Stąd mogę być spokojny o wasz przyszły los, tym bardziej, iż na ziemski nie w pełni zasługujecie.
20.Spójrzcie na swoją historię - czy mam wyliczać fakty, czy raczej sami pojmiecie, iż mam rację.
21.Bariera śmierci skutecznie chroni sprawiedliwość, gdyż w przeciwnym razie byłby zbyt powszechny bałagan.
22.Jestem gwarancją tego, iż godni i sprawiedliwi we mnie dostąpią życia wiecznego, natomiast źli i przewrotni swoje nikczemności wraz ze śmiercią. Tak jest - i to jest bardzo dobre.
23.Jestem
24.Cóż z tego, iż zbyt wielu musi pożegnać się z nadzieją życia w niebie, które sami stworzyli. Wpierw winni sobie uświadomić ogrom zła, a później zanosić ku mnie modły.
25.Po co mam wam odpuszczać grzechy, skoro nie wobec mnie je popełniliście, ile przeciw swoim bliźnim.
26.Była na to dana Ewangelia, pisana do tego w prostym języku, aby każdy wiedział, którędy ma iść w swoim postępowaniu.
27.Czyż Jezus syn Marii nie mówił wam, iż jest pochodnią tego świata i każdy, kto w niego uwierzy dostąpi żywota wiecznego?
28.Ale przecież nie chodzi tylko o wiarę, ani nie o wyłączną miłość do Jezusa Chrystusa, ale szczególnie o wasze nauki i czyny, którymi żyliście. I tutaj obraz jest dla was tragiczny.
29.A przecież czyny wasze są zaprzeczeniem wszelkiego człowieczeństwa, zarówno was wszystkich, jak i każdego z osobna.
30.Po co mam wyliczać te wszystkie zbrodnie i zdziczenia, skoro nadal je płodzicie z taką lubością.
31.Wasza nauka również daleka jest od prawdy i choć było wśród was wielu mądrych ludzi, to jednak nie doszliście do zrozumienia Ewangelii.
32.Tworzyliście prawdę w zależności od celów i środków, którymi pragnęliście tworzyć swoją potęgę i tym samym zniewalać fizycznie, moralnie i duchowo narody wam podległe.
33.Przecież w swoich naukach tak się różnicie, w zależności od epoki, w której żyjecie i działacie, a przecież nie chodzi o wciąż odkrywczą interpretację Ewangelii, ile takie dostosowanie Słowa, abyście mogli najskuteczniej zakładać sznur na ludzkie szyje.
34.Ale Ewangelia jest jedna i darmo wasze oszustwa i zwodzicielstwo - zostaliście raz na zawsze wykreśleni z księgi życia przez Jezusa Chrystusa, który przecież przelał swoją krew za rodzaj ludzki.
35. I o tym wam właśnie w Koranie mówiłem, abyście wciąż nie błądzili.
36.Przecież napisano w Słowie; "Dusza, która grzeszy ta umrze." - I czy nie mam racji, wydając na was wieczne potępienie niepamięci, gdyż to straszna kara, choć niebolesna w cierpieniu cielesnym, jednak jest to groza, jeśli człowiek uświadomi sobie, iż mógłby żyć, gdyby nie postępki zła wśród tego świata.
37.A skoro moje prawo zostało zawarte w Słowie, więc każdy sam może ocenić, na co zasłużył i na co mógł zasłużyć.
38.Nikogo nie staram się potępiać za czyny, ani tym bardziej znęcać się po śmierci. Wolę jednak, abyście sami na siebie wydawali wyrok. Tak przecież jest najsprawiedliwiej, gdyż sprawiedliwość to mój atrybut doskonałości.
39.Gdybym was rozdzielał na potępionych i zbawionych, musiałbym równocześnie uznawać wasze postępki i nauki, którymi się brzydzę.
40.Jeżeli na Zakonie opartych jest wiele wyznań, na Ewangelii ogrom, a na Koranie także mnogość, to gdzie znaleźć właściwy wymiar i proporcje.
41.A cóż można powiedzieć o tych, którzy mają swoje kodeksy i prawidła, żyjąc wśród swego kultu i zasad wiary, i wcale nie są od was gorsi?
42.Przecież nie możecie być predystynowani do zbawienia tylko dlatego, iż macie wśród swoich domów Biblię lub Koran, ale wręcz przeciwnie - Słowo was szczególnie oskarża.
43.Narody, które nie znają moich wyroków nie mogą być przecież przeze mnie oskarżane i stąd ich los jest mniej tragiczny od waszego.
44.Choć im nie posyłałem Słowo to jednak przypatrywałem się ich życiu i wielu z nich było godnych moich nagród i zostali zapisani do księgi żywota.
45.Również ci, którzy żyją myślami mogą liczyć na moje szczególne względy, choćby nie byli pod nauką Słowa.
46.Czyż nie miałbym powodów nagradzać tego, który nauczał indian wielu słusznych prawd, choć będąc białym człowiekiem nie miał ze Słowem nic wspólnego.
47.Ale was - białych - którzyście ich mordowali i zniewalali w imię wiary w Jezusa Chrystusa potępiłem i zatraciłem w niepamięci wiecznej.
48.On nauczał miłości, choć nie znał Ewangelii, wyście znali i mordowaliście, dlatego na was przyszła szczególna zagłada.
49.Jestem
50.Stworzyliście piramidę błędów o fałszu, i nadal swoje cegły kłamstwa dokładacie.
51.Po co to czynicie, skoro już naocznie wiecie, iż w tym nie ma prawdy, tylko fałsz i obłuda.
52.Powiadam wam - co stworzyliście przed współczesnością, w odniesieniu do Wszechświata, było całkowicie błędne.
53.Także nauka o Niebie nie zawierała joty prawdy, choć Słowo moje jest pochodnią prawdy, gdyż jest ode mnie.
54.Stwarzaliście tyle fałszu, tyle zwodzicielstwa, iż nie jesteście już w stanie określić choćby nitki prawdy.
55.Dlatego zerwałem z waszą tradycją ogłupiania i szkalowania mojego Słowa, nie chcąc mieć z waszym zakłamaniem nic wspólnego.
56.Odsunąłem się od tych, którzy głoszą naukę w imię wiary na rzecz wykładających prawdę poznawczą.
57.Zaprawdę powiadam wam - nie mówcie już więcej, iż kapłan jest mądrością tego świata, gdyż ich ciemność zniewalała ród ludzki od setek lat, czyniąc was ich niewolnikami myśli i zabobonów.
58.Otrząśnijcie się od nich i zrzućcie z siebie ich szyderstwo, ponieważ mając was w nienawiści będą dążyli, abyście jak najwięcej upadli.
59.Błogosławiłem tym, którzy walczyli z religijnym bałaganem i ogłupianiem was wszystkich, i wy wreszcie skończcie z tymi głupstwami.
60.Wasze czasy są niespotykane w ludzkiej historii i stanowią wasze świadome samostanowienie.
61.Wyłącznie w waszych rękach zawiera się wasz los i nie pragnę niczego zmieniać.
62.Dlatego nakazałem Złemu, aby odszedł od synów ludzkich, iżby więcej nie było kusicielstwa i zniewalania umysłów i wrażliwości człowieczej.
63.O sobie sami stanowicie.
64.Ziemia jest punktem wyjątkowym we Wszechświecie i ona stanowi wyłączny przywilej cielesnego życia.
65.Cokolwiek dzieje się w odległych przestrzeniach, ma na was wpływ, ale przez istnienie doskonałej harmonii możecie istnieć jeszcze bardzo długo, abyście nie musieli drżeć o swój los.
66.Wszystkie siły, moce i prawa Wszechświata są stabilne, abyście mogli istnieć, co wcale nie oznacza, iż mogłoby nie istnieć, gdyby was nie było.
67.Stanowicie tak drobną cząstkę, iż w bilansie nieskończoności bylibyście niezauważeni, choć dzięki tej całości macie prawo do istnienia.
68.Tylko wśród was jest materialne życie i świadomość, gdyż stworzeni zostaliście jako wynik całości Wszechświata.
69.Niechaj obraz świata bedzie wam dostępny poznaniu i w tym upatrujcie zasadniczy sens życia i niechaj to będzie fundamentem samowiedzy.
70.Zaprawdę powiadam wam - wyrzekam sie swoich prawd, aby wasze poznanie było nienaruszalne i pełne, nie błądziło wśród sporów religijnych i błędów dziejów.
71.Dane jest wam poznać Wszechświat i nie traćcie czasu na próżnowanie.
72.Wasze poprzednie pokolenia marzyły o wzlocie ducha, czyż macie ich zwątpić?
73.Ale życie i wasze istnienie nie opiera się na marzeniach poetów, czy ludzkim sentymentaliźmie, czy na wzdychaniu do księżyca, choćby żyjąc w nędzy i zaślepieniu.
74.Więc pobudzajcie swego nowego ducha poznania Wszechświata i niechaj to będzie waszym nowym natchnieniem.
75.Jestem z tymi, którzy wam torują na ścieżce postępu i choć nie mogę wam wszystko od razu powiedzieć, abyście wiedzy nie skierowali przeciw sobie, to jednak współczesność jest bardziej bliższa mojemu sercu, od minionych pokoleń.
76.I nie mówcie, iż wśród was nie jestem, ile raczej przebywam wokół tych, którzy czynią postęp, równocześnie nienawidząc wszelki religijny fałsz i zabobon, stąd moje najszczersze pragnienia, abyście wszelką religię fałszywą raz na zawsze zadeptali.
77.Gdybyście to uczynili przed nowym życiem w poznaniu, być może wasza codzienność byłaby zbyt jałowa i występna.
78.Tamte czasy jednak minęły i do nich więcej nie wracajcie.
79.Stąd pragnę, aby już więcej nie istniało żadne moje prawo, które o was by decydowało, ani nic nie może mieć na was wpływu, ile w waszej wolnej woli musi być zawarty fakt decydujący o was samych.
80.Skoro z niczego nic powstać nie może, więc niechaj wasza praca, i trud, i poznanie, i myśl wyznacza wasz bieg życia.
81.Idąc we Wszechświat, który jest wam dany ode mnie na wieczny czas, zaskarbicie sobie nowe życie i tym samym posiądziecie, zarówno nieśmiertelność ciała, jak i ducha.
82.Innego wyjścia nie macie i wszelki spór może okazać się dla was złowróżbny.
83.Przecież świat to nie tylko ten, w którym żyjecie, ani nawet nie ten, który widzicie, gdyż poza wami są nowe obszary i nowe poznanie.
84.Więc nie mówcie, iż Nadzieja głosi bzdury, gdyż przez wasze wyjście poza sferę Słońca pragnie wielkości człowieka, którego zaledwie cień był zawarty w Zakonie, Ewangelii, czy w Koranie.
85.O ile w Słowie byliście uzależnieni ode mnie, o tyle w Nadziei od samych siebie.
86.Skoro kształtowaliście swoje istnienie na pragnieniu bycia sobą, więc pozostawiam was dla siebie samych.
87.I nie słuchajcie tych, którzy będą zanosić modły, abym nadal miał wpływ na wasze losy - ich głosu nie wysłucham.
88.Od tylu tysiącleci byłem wśród was i nic z tego dobrego nie wynikło, więc może lepiej będzie, gdy pozostawię was samych.
89.Ale gdybym was zostawił przed możliwością panowania we Wszechświecie, wasz los byłby przegrany.
90.Teraz macie możliwość triumfu, więc nie oglądajcie się za siebie, ale podążajcie śmiało przed siebie.
91.Będę wówczas na pewno z wami.
92.Jestem

Zawiera dziewięćdziesiąt dwa wiersze.

 

CVI.

CVI.LATA

1.Tysiąckrotnie wertujecie Słowo, aby uzasadnić swoje doktryny, które można każde przyjąć w oparciu o Biblię. Czyż taka wasza postawa nie jest ogłupiająca?
2.Stworzyliście katalogi nazw, imion, proroctw, całe encyklopedie i kodeksy, aby być coraz bardziej zapoznanym ze Słowem.
3.I chociaż Pismo święte jest przez was przejrzane w nieskończoność to jednak nie rozumiecie dziejów tego świata, ani religijnej drogi po której kroczycie.
4.Któż z was głosił, iż Zakon jest zamknięty przez ofiarę Jezusa syna Marii?
5.A jeśli nawet przyjmowaliście taki pogląd to dlaczego odwołujecie się do proroctw Starego Testamentu, aby uzasadnić istniejący stan rzeczy.
6.Skoro na zezwoleniu Izraela do podnoszenia miecza na inne narody budujecie ideologię ekspansji i zaborczości, więc tym samym przyjmujecie do swojej świadomości prawa Zakonu.
7.Choć jest zamknięty to jednak w waszej błędnej nauce jest otwarty i zbawienia przez to nie możecie dostąpić.
8.Podobnie jest z Ewangelią, która przecież została także zamknięta wraz ze złamaniem krzyża i przez zrzucenie efodu Arcykapłańskiego przez Jezusa Chrystusa, jako konsekwencja wyparcia się przez was szczerej nauki Miłości.
9.I pomimo, iż nadal czytacie Dobrą Nowinę w swoich kościołach, zborach, cerkwiach czy obrzędach, to jednak czytanie wasze jest pozbawione najmniejszego sensu, skoro zbawienie zostało dla was na zawsze zamknięte.
10.Czy jest wśród was ktoś, kto mógłby się zdobyć na podobne twierdzenie?
11.A przecież wiele wśród was było odstępców wiary, wielu ateistów, czy najróżniejszych światopoglądów, ani nikt z ludzi, na coś podobnego się nie odważył, gdyż prawda ta była dla rodzaju waszego zakryta.
12.Więc nie Apostoł Nadziei wam o tym mówi, ale wam mówię, gdyż Słowo ode mnie pochodzi.
13.Zaprawdę powiadam wam - Ewangelia została zamknięta wraz z głoszeniem Koranu.
14.Dlatego koniecznością jest, aby Nadzieja również wspierała się na Księdze, gdyż problem Ewangelii pozostałby nadal otwarty i mielibyście prawo już niczemu nie wierzyć.
15.Przecież wasi przodkowie znali Koran i winni sobie dobitnie uświadomić, iż w nim mówiłem jasno i dobitnie, dlaczego Ewangelia jest raz na zawsze zamknięta.
16.Gdybym powiedział, iż Koran nie ode mnie pochodzi, czyżby to nie była ślepa uliczka, bez widoku na przyszłość.
17.Wobec tego, jaki byłby porządek świata i sens dziejów?
18.Ewangelia kończy się na widzeniu Jana, który miał przecież widzenie rzeczy przyszłych, a nie doznawanie rzeczywistości.
19.Wszak dla Jana dzień Sądu miał być bliski, a już minęło tyle wieków i dnia jeszcze nie widać, choć są wśród was tacy, którzy mniemają, iż ten dzień właśnie teraz nastał.
20.Gdybym powiedział, iż ten dzień jest dla mnie bliski, nie skłamałbym, gdyż dla mnie tysiąc lat jest jak jeden dzień.
21.Tak więc, czyż dwa tysiąclecia nie są dla mnie jak dwa dni?
22.Ale tak w rzeczywistości nie głosiło proroctwo, ponieważ czas odnosił się do lat ludzi żyjących i dla nich rok to nie tysiąclecie, ani tym bardziej dzień, ale dzień liczony jest za dzień.
23.Dlatego mieli prawo oczekiwać, iż za najbliższe pokolenie dopełni się moja sprawiedliwość nad światem i sens ofiary Jezusa syna Marii stanie się pełny.
24.Nie mógłbym ich okłamywać, ani tym bardziej czynić przewrotnie, gdybym miał pozwolić, aby przez tyle wieków czekali na finał moich słów.
25.Skoro im zapowiedziano, iż Jezus Chrystus będzie z nimi, aż do skończenia świata, tym samym musi nastąpić zasada zakończenia tego systemu rzeczy.
26.I dlatego wszystkie wyzanania chrześcijańskie wyczekują dnia sądnego wierząc, iż wówczas nastanie ich cudowna pora wyzwolenia.
27.Budujecie wyznania nie na to, aby być dobrym dla tego świata, służyć dniem dzisiejszym ku dobremu jutru, ile raczej pragniecie się zakamuflować, żeby wyrok was również nie zahaczył iprzyszłość nie została zmiażdżona w ogniu piekielnym.
28.Stąd wyznania oparte są na tych wersetach, które wam wydają się miłe, natomiast zupełnie nie zważacie na te, mogące być ciężarem.
29.Przecież nigdzie nie napisano, iż w kościele, który jest przez was zbudowany, możliwe jest wyłączne zbawienie, przez głoszenie hańbiącej dla mnie zasady: -"Bez kościoła nie ma zbawienia."
30.Czyż nie rozumiecie, iż tą zasadą mnie znieważacie i tym bardziej Jezusa Chrystusa, który przecież przelał za was swoją krew niewinną.
31.Czyżby przynależność zbawiała a nie moja wola, czy miłość Syna?
32.I chociaż wy będziecie to wszystko łączyć, czyniąc kogel-mogel kłamstw i szydzenia z prawdy, to w niczym nie zmieni faktu, iż Ewangelia została dla was zamknięta na zawsze.
33.Możecie mieć pretensję do tych, którzy przez udziwianie i paranoję myśli zmienili sens Ewangelii i tym samym i Jezusa Chrystusa znieważali.
34.Przecież opiekun czyni swoje opiekuństwo, jak długo jest szanowany i z miłością traktowany. Skoro jednak rolę i znaczenie się zmienia, czyż nie wyciąga kij, aby karać?
35.Wyście zamienili wiarę w Rzymie, z pogańskiej na powszechną, i w sumie nic się nie zmieniło, choć wasze doktryny i struktury były ciosem dla Ewangelii i obrazą dla Jezusa syna Marii.
36.Dlatego zgotowano całemu temu narodowi upadek i rzecz straszliwa, aby na wiele wieków zgasło wszelkie światło prawdy.
37.To, iż udało się skryć żagiew kłamstwa, aby następnie rozpalić płomień szyderstw i zbrodni w imię Jezusa Chrystusa to spada wyłącznie na tych, którzy to czynili, bez jakiegokolwiek usprawiedliwienia, gdyż byli rozumni w swym postępowaniu.
38.Skoro Ewangelia utraciła moc zbawienia, tym samym stało się koniecznością, aby Słowo nadal było wśród rodzaju ludzkiego i dlatego światło prawdy zostało rozpalone wśród potomków synów Izmaela, obietnicy Abrahama.
39.I choć także sprzeniewierzyli się nauce Koranu to jednak ich los był daleko mniej tragiczny od waszego.
40.Teraz widzicie, iż nie mogę odrzucić Koranu, jako mego Słowa, wszak to moje Słowo.
41.Jestem
42.To nic, iż wy jego nie uznajecie i wcale się tym nie martwię, skoro sami jesteście godni potępienia.
43.Przez was Ewangelia nie mogła rozejść się po świecie, aby tym samym wszelki Sąd stał się bezsensem.
44.Po cóż miałbym was sądzić, skoro przez uczynki a także zaprzeczeniem swojej nauki podeptaliscie w sposób oczywisty wszelką myśl zbawienia.
45.Sądzi się tych, którzy są świadomi swych praw, natomiast sądzę tych, którym daję moje prawa, aby z nich rozliczać.
46.Skoro stworzyliście swoje prawa i zasady, więc sami się sądźcie, gdyż nie będę brać w tym udziału.
47.Sądząc, was musiałbym uznawać, wasze uczynki, nauki i zbrodnie, których się dopuszczacie w imię moje, a tak skazani zostaliście na własne błędy i beznadziejność.
48.Istnienie swoje nie jest uzależnione od waszej nauki, ani waszej woli, ale zbawienie wasze zawiera się wyłącznie w mojej woli.
49.Dlatego nie muszę się podporządkowywać waszej woli, prawom, czy zasadom religijnym, ile raczej wy musicie ku mnie kroczyć, abym was sądził.
50.Moje prawo dla stworzonego Adama było zawarte w doskonałości cielesnej, z posłuszeństwem panowania dobra i zła. Wypierając się mego prawa, skazał siebie i swoje potomstwo rodzącej Ewy na upadek i nędzę.
51.Noemu również dałem moje prawo, aby mógł uratować siebie, swoich bliskich i wszystkich mnie miłujących przed niechybną zagładą tego świata. I skoro uwierzył, w nagrodę stał się ojcem dla was wszystkich, gdyż od niego pochodzicie.
52.Moją wolę ukazałem Mojżeszowi, a przez niego całemu Izraelowi, aby wypełniając Zakon mogli posiąść krainę miodem i mlekiem płynącą w błogosławieństwie moim do tysięcznego pokolenia.
53.Ale warunkiem zasadniczym było, aby wypełniali Zakon, gdyż to moja wola wobec nich.
54.Jeżeli woleli swoją przewrotność, tym samym skazani zostali.
55.I wcale nie musiałem być uczestnikiem ich spekulacji ani zafałszowań mojej woli, skoro nie chcieli wypełniać Zakonu, tym samym zepchnięci zostali w bezsens istnienia. I ten los jest nadal dla nich tragiczny.
56.Czyż podobnie nie jest z Ewangelią?
57.Przecież na to Jezus syn Marii przelał krew, aby przez nią moglibyście doznawać zbawienia.
58.Więc na co te krętactwa i zwodzicielstwo, skoro prostota faktów jest tak oczywista.
59.Szukacie w Słowie potwierdzenia swoich błędów i dlatego nadal jestescie w błędzie.
60.Wiecie doskonale, iż Adam musiał opuścić Eden sześć tysiącleci temu i tyle wieków liczy wasza ludzka historia.
61.Od stworzonego Adama i rodzącej Ewy liczą się dzieje ludzkości i dowody na to są rozliczne.
62.Jeżeli odkrywacie wcześniejsze szczątki, czy ślady bytności, to przecież nie powiedziałem wam, iż nie istaniły istoty przed wami, skoro ogniem i narzędziem mogły się posługiwać.
63.Wiele jest zgadek na tym świecie, które na nowo będziecie musieli dochodzić.
64.Dlatego wszystko, co było powiedziane w Zakonie, łączyło się bezpośrednio z wizją tysiącpokoleniowego Izraela, a gdy to zawiodło, wyłącznie z przyjęciem na ten świat Jezusa syna Marii - Syna Bożego.
65.Stąd błędnie mówicie, iż proroctwa Zakonu i Proroków dotyczą także czasów, gdy Jezus syn Marii ponownie przyjął postać Syna, gdyż od tego momentu nastały nowe czasy i zaczął biec nowy zegar waszego zbawienia.
66.Dlatego właśnie Zakon ode mnie pochodzi i proroctwa wypełniły się na Jezusie synu Marii.
67.Z tą chwilą Zakon wypełniony został, i tym samym zamknięty raz na zawsze, czego materialnym świadectwem był upadek Świątyni.
68.Więc nie transponujcie proroctw w Zakonie na nowe czasy, gdyż jest to bezsensowne, a liczenie lat i dni także niczego nie dowodzi.
69.Gdyby wasze obliczenia były zgodne i słuszne z Pismem świętym, czyż starożytni nie wiedzieliby o tym, wszak na tym o wiele lepiej się znali.
70.Nie sądźcie, iż nie interesowali się tym i nie umieli liczyć - takie myślenie dowodzi tylko, jak mało jeszcze wiecie o tamtych czasach.
71.Ale oni właśnie rozumieli, iż te proroctwa dotyczą ich dni i na Zbawiciela w słusznych dniach czekali, aby tym samym wypełniał się Zakon.
72.Świadectwo Zachariasza, wielce uczonego kapłana, było wymowne i rozumiał, iż czas nadejścia właściwego dnia jest bliski.
73.Przecież nie miał powodów do kłamstw i nie skłamał, czego potwierdzeniem była radość Symeona i prorokini Anny.
74.Jednak świat nie uwierzył w Jezusa syna Marii, gdyż była wśród synów ludzkich taka przewrotność, iż nie wierzy się żywemu, natomiast uznaje prawdę umarłych.
75.Czyż tak nie było również z Prorokiem i nie będzie z Apostołem Nadziei?
76.Natomiast dla tych, którzy uwierzyli w poselstwo Jezusa syna Marii, czas końca wydawał się bliski w dosłownym znaczeniu, czego wymownym świadectwem jest wizja Jana.
77.Przecież nie cieszyłby się z myśli, iż nastanie ten czas aż po dwóch tysiącleciach, ale radość wynikała z faktu słusznego wytrwania w prawdzie, skoro koniec czasów miał być bliski.
78.Zaprawdę powiadam wam - czas istotnie miał być bliski.
79.Jestem
80.Był on jednak wyznaczony dla tych, którzy miłowali Ewangelię i gotowi byli pójść za nią po największych cierpieniach, byleby posiąść odwieczny spokój i radość bycia wspólnego z Synem.
81.Lecz ten dzień mógł być wyłącznie wyznaczony przeze mnie iod tej zasady nigdy nie ma odstępstwa.
82.Dlatego nie mówcie, iż Syn wie co wiem, gdyż przynajmniej o tym nie wie, więc nie może być równym Ojcu.
83.Wyście jednak zawierzyli równości Ojca i Syna i dlatego daremne wasze oczekiwanie.
84.A skoro Sądu nie ma to i zmartwychwstania nie ma.
85.Jeśli zmartwychwstania nie ma to i daremna wasza wiara.
86.Tym samym, czyż nie mam racji, aby wreszcie skończyć z wszelką fałszywą religią.
87.Ludzkość dość przelała krwi i rozpętała niezliczone wojny będąc uczestnikiem zła i upodlenia rodzaju ludzkiego w najgorszym wymiarze.
88.Czyż może ktokolwiek sądzić, iż nie było wystarczających dla mnie powodów, abym miał prawo rozpocząć dzień Sądu nad żywymi i umarłymi.
89.Było wśród was, aż nadto wielu, którzy kierowali ku mnie modły, aby ta rzecz się stała.
90.Również całe rzesze zawierzyło mojemu istnieniu tylko pod tym warunkiem, że ten dzień nastąpi.
91.Ale nawet wśród was są tacy, którzy gorliwie zliczają lata nadejścia tego dnia i sądzą, ze wszelkich wyliczeń, iż istotnie ta pora nastała.
92.Więc, czy mam rozpocząć ten dzień, choćby nawet większość z was wołała do mnie o ten fakt?
93.Jednak ten dzień jest wyłącznie przeze mnie władny i nikomu tego przywileju nie odstąpię.
94.Jestem
95.Stworzyłem niebo i ziemię i dlatego stoję ponad waszymi sporami i pragnieniami.
96.W mojej woli jest wasze życie lub śmierć i tego nie jesteście w stanie mnie pozbawić.
97.Już choćby w tym stoję ponad wami.
98.Cóż z tego, iż będziecie zaprzeczać mojemu istnieniu, skoro i tak wszyscy musicie umrzeć.
99.Ale równocześnie nie wpadajcie w zabobon umierania, gdyż tym wyjątkowo się brzydzę.
100.Zostaliście stworzeni dla życia, więc żyjcie a nie myślcie o umieraniu, skoro po nim człowiek już nic nie myśli.
101.Gdy was nie było - nic nie myśleliście; gdy żyjecie, również nie macie powodu myśleć; gdy was nie będzie, tym bardziej skończy się wszelkie myślenie.
102.Po co trapicie się na zapas, skoro i tak ta rzecz jest nieuchronna dla każdego z was.
103.Pozostawcie to na później, wszak jesteście jeszcze żywi.
104.Ale od wygnania Adama i rodzącej Ewy upłynęło sześć tysiącleci i byłaby pora na rozpoczęcie Sądu, to jednak wydało się słusznym, aby zaczekać.
105.Skoro przez sześć dni mogę czekać, nie widzę przyczyn, dla których nie miałbym jeszcze was doświadczyć.
106.Przecież nie dlatego mam coś czynić, iż upłynęła określona pora ile raczej, gdy fakty sensu zaistnienia staną się zasadne, szczególnie dla mnie.
107.Mam od was inną perspektywę spojrzenia, gdyż jestem wysoko i mogę dogłębniej ocenić wasze czyny, ale zarazem pobudki, którymi się kierujecie, dwóch podstawowych elementów do jakiegokolwiek wyrokowania.
108.I dlatego mam czas.
109.Jestem
110.Mówi Ten który Jest Który stworzył Niebo i Ziemię - zamknąłem dzieje człowieka zawarte w sześciu tysiącleciach, iostatnie tysiąclecie wam przekazuję.
111.Bądźcie szafarzami tego milenijnego czasu, gdyż dzięki mojej łasce jest wam dany.
112.Nie jest to czas krótki, abyście wciąż nie żyli w trwodze dnia ostatniego.
113.Również nie jest za długi, żeby mówić, iż jeszcze jest dość czasu na próżnowanie i czynienie rozlicznych sporów.
114.Był to czas dla mnie wyznaczony, aby przez wasze wytraceniez oblicza Ziemi, zbudować nową ziemię i nowe niebo, zarówno dla żywych, jak i dla umarłych.
115.Umarli mogą jeszcze poczekać, skoro i tak tyle czekali i nie są świadomi upływającego czasu.
116.Dla żywych niechaj będzie to ponownie próba o dodatkowe wsparcie duchowe.
117.Gdyby wierzyli tylko dlatego, aby doczekać tego dnia, niechaj ich wiara będzie nadal gorliwa, gdyż swoją zapłatę otrzymają za cierpliwość.
118.Wy jednak, bez mojej pomocy uciekliście z orbity Ziemi i dokonaliście nowych wartości.
119.Czyż mam zatrzymać wasz bieg tylko dlatego, iż tego nie było w Zakonie, ani w Ewangelii, ani w Koranie?
120.Skoro nie było, tym samym mnie zobowiązaliście do wyznaczania takiego czasu, aby dało wam możliwość dalszego wzbogacenia tych wartości.
121.Nie mogąc wierzyć we mnie przez Zakon, ani przez Ewangelię, ani przez Koran, gdyż wszelkie zbawienie zostało zamknięte, wydało się właściwym, zesłać wam nowe Słowo, którym jest Nadzieja, posłana wam przez mego Apostoła Nadziei.
122.I właśnie przez Nadzieję pragnę uratować waszą miłość, wiarę i ufność ku mnie, aby moje Imię wśród was nie zginęło lub nie uległo spustoszeniu, skoro zaczynacie powszechnie wogóle we mnie nie wierzyć, pomimo mego istnienia.
123.Dlatego daję wam tysiąc lat, żebyście należycie je wykorzystali.
124.I nie mówcie, iż to zbędna moja łaska, gdyż dla tych przestanę wogóle liczyć jakikolwiek czas.
125.Może wydać się to utopijne i dziwactwem człowieka, ale gdy przyjrzycie się uważnie, skutki takiej obietnicy wykraczają daleko bardziej poza wszelkie rozumienie wszechrzeczy.
126.Przecież, gdyby Nadzieja była w pełni zrealizowana od dnia jej ogłoszenia - a zależeć to będzie również od władz społeczności Apostoła Nadziei, czy użyczą papieru i praw skoro mają wolną wolę - tym samym, prawnuki tych, którzy się teraz rodzą mogą być świadkami ponownego mego dylematu po tysiącletnim okresie.
127.Jeśli ta obietnica zawiera wasze istnienie przez następne tysiąc lat, a równocześnie życie wręcz nieśmiertelne, czyż nie warto zawierzyć, skoro wierzycie w zabobony i dziwactwa, choć i tak wiecie ile w nich kłamstw i ciosów przeciw wam.
128.Więc dlatego Nadzieja nie jest wymysłem człowieka, gdyż żaden żyjący nie mógłby dać takich gwarancji i tym samym nie ośmieliłby się definitywnie zamknąć Zakonu, a tym bardziej Ewangelii, cóż mówić - dla Arabów - Koranu.
129.Jeśli we mnie zawiera się ta wola to tym samym moja jest Nadzieja i obietnica wam dana, iż macie jeszcze tysiąc lat.
130.Jednak tysiąc lat jest to czas nie na zabobony, ale na rzetelność wypełniania Nadziei i na nic więcej.
131.Gdyby się jednak okazało, iż zdepczecie Nadzieję, tym samym dopełnię mego wyroku i czas dla was nastanie straszliwy i lepiej, abyście się nie narodzili, aniżeli mieli się choćby otrzeć o ten dzień.
132.Nie tylko, iż otworzę plagi Zakonu, grozę wyroku Ewangelii, czy przekleństw Koranu, których nikt nie jest w stanie wyliczyć, to dodam jeszcze to, czego istotnie pragniecie, włącznie z komedią Dantego, czy Miltona, czy wojen gwiezdnych.
133.Dla was jest to czas nie trwogi, ile pełnego wyjścia poza Ziemię, opanowania Księżyca i innych planet, aby w końcu wyjść poza sferę Słońca i wpierw panować w Galaktyce, aby w końcu stać się wyłącznymi panami całego Wszechświata.
134.I te tysiac lat to okres dość krótki, więc już nie marnujcie niczego, a szczególnie na bezsens dalszych dyskusji i sporów.
135.Przecież po tym tysiącleciu przyjdzie pora na Niebo, ale to odległa przyszłość i lepiej, abyście zbyt dużo nie wiedzieli naraz.
136.Stąd pragnę być z wami, gdyż was umiłowałem, a przecież żaden ojciec nie pragnie karać swych dzieci, tak samo was nie pragnę karać tymi wszystkimi strasznymi przekleństwami, które wam są przyobiecane, gdybyście mnie i tym razem zawiedli.
137.Nadzieja jest przecież na to dana, abyście byli ludźmi wolnymi a nie wciąż żyjącymi w kategoriach nędzy i zabobonu z wyrokiem beznadziejności.
138.Otrząśnijcie się z tego i podążcie śmiało naprzód, gdyż droga czeka was daleka.
139.Pracy i trudu wam nie zabraknie, wszak życie wieczne nie przyjdzie wam darmo, jak tego zawzięcie pragną wasi religianci.
140.Dlatego Nadzieja jest wyjątkiem i ode mnie pochodzi, gdyż tylko jeden człowiek, wśród miliardów, o tym mówi i jest nim Apostoł Nadziei, którego wam posłałem.
141.I przypadkiem nie myślcie, iż nie widzę, co czynicie.
142.Jestem

Zawiera sto czterdzieści dwa wiersze.

 

CVII.

CVII.NEPOTA

1.Rozgniewałem się na Izrael za to, iż zapragnął mieć króla nad sobą, a przecież mnie mieli i czyniłem im wielką sprawiedliwość.
2.Woleli jednak widzialny kształt władzy, gdyż ciężar odpowiedzialności im zbyt ciążył.
3.Przecież lepiej za nic nie odpowiadać i być poddanym innego człowieka, aby tym sposobem mieć zrzuconą z siebie odpowiedzialność.
4.Jednak każdy człowiek odpowiada za siebie i tym sposobem droga Izraela stoczyła się ku upadkowi.
5.Skoro powołano króla, tym samym mnie odtrącono, wkładając na siebie jarzmo człowiecze.
6.Czyż Saul był doskonały, a Dawid nie grzeszył nakładając na lud cierpienia i kary; ile można powiedzieć o Salomonie, jeśli nie o tym, który nałożył na swój lud łańcuch poddaństwa.
7.A przecież Roboam był wykonawcą zamierzeń swego ojca i dlatego musiał wybuchnąć gniew ludu.
8.Czyż odstępstwo króla Jeroboama nie pociągnęło za sobą upadku pozostałych plemion, choć były tak dzielne i prawe.
9.Zawierzyli jednemu człowiekowi i stali się niewolnikami jego słabości.
10.Dzieje Izraela są wymownym dowodem na to, iż nie można deptać dowolnie moich praw, gdyż samemu będzie się skazanym na zadeptanie.
11.I choć Juda miała Świątynię i rozliczne kapłaństwo to jednak upadła i podzieliła los przewrotnych.
12.Gdy jest ustanowiony król nie liczy się wola ludu, ale wyłącznie tego, który zasiada na tronie.
13.Władcy tego świata nie są ludźmi najmądrzejszymi, ani nie najbardziej walecznymi, nie są chodzącą sprawiedliwością, ile raczej uosabiają najgorsze wady i słabości rodzaju ludzkiego.
14.Który król nie pragnie zasiadać na złotym tronie, chodzić we futrach i szkarłacie, okrywać się purpurą, a do tego lśnić blaskiem klejnotów i bogatych wnętrz.
15.Władcy mało dbają o bogactwo swego ludu, gdyż pragną raczej sami świecić pośród ciemności.
16.Czyż mogą poszczycić się mądrością i bystrością umysłu, skoro wszelka sprawowana władza wymaga bezwzględności prostactwa i kagańca.
17.Zanim zasiądą na tronie, wpierw myślą o strzegącej ich głowy twierdzy; nim otrzymają berło nakazują budować kazamaty dla tych, którzy mogliby je wyrwać.
18.Przecież nie po to finansują armię, aby strzegła granic przed intruzami, ile raczej dla ugruntowania władzy.
19.Wywyższacie władców, którzy was najbardziej zniewalają, tym samym żądając od was płacenia podatków na ich cele, abyście żyli w jarzmie posłuszeństwa i zniewolenia.
20.Gdyby mogli, odebraliby wam mowę, żebyście ich poczynań nie wytykali.
21.Dlatego nie ubóstwiajcie władzy, a szczególnie władców, gdyż stajecie się w ich oczach marionetkami.
22.Izrael upadł przez złych królów i wtórujących im kapłanów.
23.Oni spoczęli w grobach, wszak byli jednostkami, natomiast cała ziemia Judzka nie mogła pomieścić ciał Izraela, tak liczna była ich rzeź.
24.Więc nie mówcie, iż ustanowiłem rząd króla, czy cesarza, czy namiestnika - nie ustanowiłem.
25.Przestrzegałem was stanowczo przed tą formą władzy, gdyż będą zawsze przeciw wam.
26.Wyście nawet ustanawiali królów w imieniu Jezusa Chrystusa, w czym podeptaliście Ewangelię.
27.Jezus syn Marii pragnął was wyprowadzić z tego świata, abyście w nowej rzeczywistości zażywali spokoju i szczęśliwości duchowej.
28.Gdyby wam nakazał uświęcać króla, czyżby nie powołał pierwszego?
29.Po co więc zwodzicie, wyciągając fałszywe pisma i listy, jakoby były pisane ręką Jezusa syna Marii, skoro nigdy niczego nie napisał, choć język pisany swego narodu znał wybornie.
30.Wszak dla niego lepszym materiałem piśmiennym był piasek,gdyż po przejściu wiatru nie pozostawiał jakichkolwiek znaków treści - i o to w tym przypadku chodziło.
31.Apostołowi Nadziei także niczego już więcej pisać nie wolno, poza rzeczami nięzbędnymi do życia w waszym czasie, i choć mógłby to odebrać jako karę to jednak pragnę, aby Nadzieja była wiarygodnym źródłem mej woli, a nie wymysłem tego człowieka, który jest tylko przepisywaczem.
32.Gdyby Apostoł Nadziei był autorem Nadziei, nie nakładałby na siebie takich pęt, gdyż najbardziej ze wszystkich swych marzeń pragnął być poetą i powieściopisarzem, i choć mając do tego talent i walory, to jednak nie może widzieć swej wydrukowanej książki, ani artykułu.
33.Żaden pisarz nie zgodziłby się na coś takiego, co równałoby się śmierci psychicznej, jednak Apostoł Nadziei musi przyjąć na siebie ten ciężar, wszak jest moim wybranym sługą.
34.W tym doświadczam swojej woli, iż każdy, kto jest posłany musi być wierny mojemu prawu.
35.Przecież Nadzieja nie zapewni bogactwa, ani honorów, ani Nobla, co nie oznacza, iż jest warta porzucenia.
36.Będzie dla Apostoła Nadziei cierpieniem, jak inni zaczną się wzbogacać na jej treści, żyć nowym życiem i nową myślą, czego jego udziałem nie będzie.
37.Podobnie Ewangeliści nie mieli swojej literackiej zapłaty, ani Prorocy nie otrzymywali stypendiów.
38.Kultura wasza pragnie odrzucić Koran, jako dzieło prostaka i analfabety, to jednak jest on przewodnikiem życia dla milionów. I także Mahomet nie mógł otrzymać wieńców laurowych.
39.O ile dla Mahometa recytowanie Koranu było słodkością ust, to Nadzieja jest dla Apostoła zgryzotą, gdyż tym samym łamię wenę, aby nigdy więcej spod jego ręki nie wyszedł jakikolwiek tekst.
40.Czyż dla wielu z was nie byłoby czymś gorszym od mąk piekielnych?
41.Ale jak błogosławiłem tego, który rzucił się na otwór szczelniczy, aby inni nie zginęli, choć we mnie nie wierzył, tak mam błogosławieństwa dla tego, przez którego ręce przeszła Nadzieja, aby tym samym umarły w nim wszelkie pragnienia pisania i tworzenia.
42.Przecież, gdyby nie cierpiał nie uwierzyłby, iż jest ode mnie posłany.
43.Nadzieja nie zapewni wyłącznie jemu waszej sławy, ani sytości, ani poklasku, ani pamięci, choć wam winna zapewnić wielkość i panowanie nad całym Wszechświatem.
44.Są wśród was więksi tego świata, których wozicie wśród wiwatujących tłumów oszklonymi samochodami, czy białymi śmigłowcami, ale ta epoka winna się dla was definitywnie zakończyć.
45.Gdyby sława i bogactwa tego świata miałyby spaść na Apostoła, jako autora Nadziei, tym samym nie byłby moim Apostołem i nie otrzymałby moich nagród.
46.A przecież wystarczyłoby, aby się sprzeciwił i stwierdził, iż rzeczywiście jest autorem Nadziei, aby zyskać wasz poklask i uwielbienie.
47.Jednak przez to, iż nie mówi w swoim imieniu, ale w moim, będzie wśród was najbardziej znienawidzonym człowiekiem i dla wielu imię jego będzie symbolem największego zła, jakie wydała ludzkość.
48.To wszystko głupstwo, gdyż Nadzieja nie jest posłana po to, aby Apostoł był szczęśliwy, ale raczej, żebyście mogli władać całym Wszechświatem, czym urzeczywistni się odwieczna szczęśliwość człowieka.
49.Dlatego pod karą niepamięci wiecznej zostało zabronione przeze mnie, aby Apostoł Nadziei dzierżył jakąkolwiek władzę fizyczną, czy duchową - takowej już nigdy nie może posiadać.
50.Mahomet był Prorokiem i przewodnikiem ludu synów Izmaela.
51.Umarł nagle, aby nie mogła zakorzenić się tradycja dziedziczenia rodowej władzy i wszelkich koneksji.
52.Jednak synowie Izmaela nie umieli wyciągnąć właściwych wniosków z lekcji, którą im dałem.
53.Przecież rządy nad wiernymi mieli sprawować ci, którzy rządzili w moim świętym mieście, jak również musieli posiadać rodowód potomków Izmaela.
54.Koran na to został przeze mnie objawiony, aby wywyższyć ród Izmaela ponad wszystkie ludy i narody, żeby światło syna Abrama jaśniało nad całą ludzkością w rajskiej szczęśliwości Arabii.
55.To Izmael miał panować a nie nad Izmaelem miano panować.
56.Dlatego znienawidziłem Uthama za to, iż stał się nepotą, czym złamał na wieki moc Koranu.
57.Władzę miał sprawować wyłącznie ród Izmaela i jemu miała być dana szczęśliwość wieczna, a nie Koran miał stanowić oręż walki politycznej i narodowej.
58.Tylko ci, którzy władali Mekką mogli wyłącznie decydować o wierze wiernych i nikt inny; i tej zasady byłem wierny przez następne setki lat.
59.Cóż wam dał mahometanizm, gdyż nie jest wiarą wiernych, skoro nie ma wśród was Muzułmanów.
60.Czynicie krwawe porachunki, mordy, wojny w imię Koranu, ale mego błogosławieństwa w tym nie ma.
61.A skoro błogosławieństwa nie ma to i nagrody ode mnie nie ma.
62.Spójrzcie na Arabię - tylko piasek, a na tym miejscu miał być ponownie założony szczęśliwy ogród, i czyż mój trud nie został przez was rozmieniony na drobne.
63.Nawet Mekka nie jest już waszą stolicą i czyż warto, abym was za to nagradzał.
64.Lubujecie się we własnych koneksjach, licznych rodzinach i ulubieńcach, hojnie rozdając godności i wysokie stanowiska, a przy tym wyłazi wasz fałsz i obłuda.
65.Choćbyście nawet przypięli całą pierś orderów i tytułów, w niczym nie zmieni mego stanowiska wobec was.
66.Skoro Mekka nie jest już waszą stolicą, ani nie dążycie do stworzenia szczęśliwości rajskiej w Arabii, więc daremne moje patrzenie na was i ufność, którą w was pokładam.
67.Zostańcie więc sami z waszymi błędami, gdyż tego jesteście tylko warci.
68.Bogactwa podziemne wam się skończą i w wasze domy zawita ponownie głód i pragnienie.
69.Staniecie się niewolnikami północy, gdyż nawet złoto, z którego dumni tak jesteście, będziecie musieli sprzedać za chleb i kubek wody.
70.A przecież nie na to została dana nafta, abyście świecili złotem, ale raczej na to, żebyście zamienili ją na wodę, której wyłącznie wam brakuje.
71.Przecież do wielkich celów trzeba wielkich bogactw, a wam one są dane.
72.Cóż w tym złego, iż pragnąłem, aby wody Eufratu i Tygrysu skierować w stronę Arabii i tym samym zmienić klimat na bardziej nadający się do życia.
73.I chociaż z pozoru taka praca jest niemożliwa to przecież na to mieliście zezwolenie użycia miecza, aby coś takiego było możliwe.
74.Gdybyście wody Nilu skierowali w stronę Synaju, czyż nie mielibyście wspaniałego ogrodu?
75.Tego właśnie chciałem, abyście z Arabii uczynili taki ogród.
76.Dzięki nafcie byłaby to rzecz jeszcze bardziej wykonalna, ale ona już się kończy i tym samym czas waszego bogactwa również zmierza ku końcowi.
77.Naród północy ma również wiele pustyń i stepów, ale swego czasu nie marnuje.
78.Choć szydzicie z ich obecnych niedostatków, to jednak przyjdzie czas, gdy praca ta zacznie obficie procentować i przyszłe pokolenia będą was ogałacać ze świecidełek, dając w zamian zboże i winorośl, tym samym mając was w niewolniczym jarzmie.
79.Do was mówiłem dość i więcej nie mam zamiaru się odzywać, skoro i tak moja mowa jest jałowa dla waszych poczynań.
80.Niechaj moje Słowo pójdzie ku północy i zobaczę, czy należycie docenią treść Nadziei.
81.Jeżeli zniewolą synów Sema w imię Nadziei nie będę mieć do nich pretensji, ile jeszcze ich pobłogosławię, wszak wasz czas został zamknięty, a ich otwarty ku przyszłości.
82.Stąd nie pragnę, aby Apostoł Nadziei miał jakąkolwiek władzę, gdyż ona winna zawsze pochodzić od woli tych, dla których jest sprawowana.
83.Gdyby Apostoł Nadziei miał władzę walczylibyście przeciw niemu, lub o sukcesję po nim.
84.Niechaj władzę wśród was mają ci, którzy są przez was wybrani i pragnący również realizować Nadzieję, czyli aby człowiek panował w całym Wszechświecie.
85.Wszelki ustrój ludzki jest zbudowany przez człowieka i niech tak już pozostanie na wszystkie wasze dni.
86.Nadzieja jest religią w tym znaczeniu, iż macie ku mnie dążyć, ale w wyrazie wyłącznie materialnym, przez zdobywanie wszystkiego, co jest i panowanie nad wszystkim, cokolwiek istnieje.
87.Zaprawdę powiadam wam - macie ku mnie dążyć nie dlatego, że istnieję, lecz wyłącznie dla faktu waszej wielkości i szczęśliwego bytu.
88.Człowiek niechaj sam kształtuje swoje człowieczeństwo i swój los.
89.W dążeniach politycznych Nadzieja winna być celem ku któremu dążycie, wszak panowanie we Wszechświecie to najwyższy cel, jaki jest dany człowiekowi.
90.Stąd Nadzieja nie ma wyznawców i niechaj będzie przeklęty każdy, kto mieni się być wyznawcą Nadziei, w tym upatrując sens bliskości ze mną. Takich mam w głębokiej pogardzie.
91.Moimi wyznawcami niechaj będą wyłącznie ci, którzy swym czynem dążą do realizacji panowania człowieka nad Wszechświatem i to winno stanowić zasadniczy cel polityczny każdego z was.
92.Wy wierzycie w różnorodne formy ustrojowe, ale Nadzieja jest ponad wszelkimi ideologiami, gdyż co zostało stworzone przez ludzi to upadnie i dlatego doznajecie tyle kryzysów.
93.Przecież Nadzieja mówi wam, iż wszelka władza winna być w rękach ludzi wybranych przez tych, dla których jest sprawowana.
94.A wśród ludzi nie może być żadnych różnic i żadnych klas, tym bardziej przywilejów władzy.
95.Skoro dzierżycie władzę dla samej władzy, czy walki władz, czy nie upadacie, jak w innych formach ustrojowych.
96.Nie mając przed sobą celu nie możecie skutecznie kierować ludem.
97.Dlatego Nadzieja stoi ponad wszelką ideologią, gdyż jest wyłącznie celem, do którego człowiek winien dążyć.
98.Jeżeli wśród was będą tacy, którzy uwierzą w ten cel, jakim jest panowanie człowieka we Wszechświecie, to niechaj dzierżą w swoich rękach wszelką władzę, byleby realnie przybliżać ten cel.
99.Stąd Nadzieja nie polemizuje z systemami, ani z ustrojami politycznymi, gdyż byłoby to bezsensowne.
100.Nadzieja jest wam dana na to, abym nie musiał ingerować w wasze ustrojowe formy rządzenia, ile jako nakaz celu, ku któremu macie zmierzać.
101.Więc nie operujcie liczbami wyznawców Nadziei, gdyż w niej nie o to chodzi i takie pojmowanie nie miałoby żadnego sensu, ale wyłącznie liczcie osiągnięcia i przemierzoną drogę, aby osiągnąć zaplanowany cel.
102.Możecie liczyć na moje zbawienie w imię Nadziei nie dlatego, że wpisaliście się na listę wyznawców lub was wpisano, ale tym wpisem musi być wasz osobisty wkład w dzieło panowania.
103.Stąd wielu tych, którzy się do mnie modlili leży w niepamięci wiecznej, a jakże wielu doznaje szczęśliwości dlatego, iż poświęcili swe życie na poznanie.
104.Wy przeklinacie Darwina za to, iż mnie, w waszym pojęciu obalał, i skazany został przez was na wieczne potępienie, choć doznał łaskawości z mojej strony przez spór, jaki toczył o fakt stwarzania.
105.I przecież nie zawsze o to chodzi, czy w pełni miał rację i w którym kierunku się mylił, ale nie mogę być obojętny na heroizm ludzi, którzy pragną poznać rzeczywistą i poznawczą prawdę. I nie jestem.
106.Więc skończcie z nepotyzmem władzy, gdyż przed wami jawi się totalny upadek.
107.Wasze myśli niechaj będą skierowane ku przyszłości i dlatego coraz bardziej spoglądam na północ, skąd pierwej ruszono w stronę Wszechświata.
108.I choć ich wyścig, jakby trochę zmalał, to jednak nie zmaleje i nie liczcie na to.
109.Jeżeli istotnie zmaleje tym samym wizja ich twórcy byłaby daremna.
110.Jednak pragnę ich wspomóc, gdyż miłuję tych, którzy zrzucają jarzmo niewoli zabobonów i ciemnoty, na rzecz nowej przyszłości.
111.W górze jest wasza przyszłość i dlatego Nadzieja nakazuje wam dzierżyć wszelką władzę, abyście mogli wyprowadzić ludzkość ze spraw ziemskich na rzecz panowania.
112.Wiele tutaj nie możecie zrobić i nie liczcie na ziemską szczęśliwość - jej już nie będzie.
113.Dlatego podążajcie ku górze, gdzie dóbr jest obfitość i panowanie nieskończone.
114.Po co zawracać sobie głowę codziennością, intrygami władzy i kakofonią ideałów i ideologicznych zdziwaczeń, jeśli już nikt w nic nie wierzy?
115.Przecież nie będziecie ponownie rozpętywać wojen, aby tym samym pogrążyć się w odwiecznym chaosie.
116.Nadzieja jest porządkiem waszego świata, gdyż to moje Słowo i w nim pragnę być z wami.
117.Jestem

Zawiera sto siedemnaście wierszy.

 

CVIII.

CVIII.APOTEOZA

1.Adam był człowiekiem i Ewa była człowiekiem.
2.Enoch był człowiekiem, choć śmierci nie zaznał.
3.Noe był człowiekiem.
4.Abraham był człowiekiem
5.Izmael był człowiekiem.
6.Izaak był czlowiekiem.
7.Jakub był człowiekiem.
8.Mojżesz był człowiekiem.
9.Eliasz był człowiekiem, choć śmierci nie zaznał.
10.Jezus syn Marii był człowiekiem.
11.Mahomet był człowiekiem.
12.Apostoł Nadziei jest człowiekiem.
13.Wszyscy jesteście ludźmi.
14.Dlatego nie widzę potrzeby, aby z człowieka mielibyście czynić bóstwo i uważać, iż przynajmniej niektórzy spośród was na boskość zasługują.
15.Wielu twórców religii, czy wiar tytułowało siebie bogami, lecz ich los był równy ich wyznawcom, jak każdego człowieka, który odstępuje ode mnie.
16.Wszelkie religie są nauczycielkami kłamstwa, ponieważ ich twórcy wodzą rej w okłamywaniu, i tym samym drwią z innych.
17.Jeżeli nawet głosi, iż jest bogiem, to przecież nie oznacza prawdy faktycznej.
18.Możecie nosić się wysoko, jaśnieć tytułami, zdobywać niezmierzone kraje, budować potęgę swego ludu, głosić prawdy dające ogólny poklask, czy być nawet wspaniałością świata - nie może na włos zadecydować o sobie w chwili śmierci.
19.Wyście się jednak panicznie bali śmierci i dlatego z niej poczyniliście straszliwe misteria.
20.Dla systemu władzy, było rzeczą dobrą, aby wywyższać zwłoki swego króla, czy potomków założyciela dynastii, względnie wyjątkowego mędrca - tak czy owak - sprawowana władza musi mieć swoich bohaterów.
21.Jednak nadal jesteście ludźmi przewrotnymi, gdyż w kulcie boskości zmarłych wciąż gustujecie.
22.Każda wasza epoka przynosi nowych waszych świętych nie dlatego, iż oni nimi naprawdę się stają, ale wasze panowanie nad duszami wiernych byłoby jałowe, więc dla wzbogacenia dobrą, w waszym mniemaniu, jest rzeczą, jak ich liczba z każdym okresem będzie wzrastała i coraz nowych przybywało.
23.Wyróżniając jednych skazujecie totalną większość na milczenie i tym samym zapomnienie, gdyż pragniecie, aby wszelkie wartości skupiały się w jednym ubóstwianym człowieku.
24.Nie wywyższacie ludzi z gminu, ani prostych, ile swoich kapłanów i wodzów, którzy wam jarzmo nakładali.
25.Nosiliście ich za życia, otaczając nimbem wyższości i dostojeństwa, ale również po śmierci zapragnęliście, aby byli bogami, herosami, świętymi, czy błogosławionymi.
26.Wszak kult waszych świętych w niczym nie różni się od kultu bogów, z tą jednak różnicą, iż każecie wierzyć w imieniu Jezusa Chrystusa, który nigdy nie nakazał czegoś podobnego.
27.Dlatego z taką pieczołowitością czyniliście kościoły i świątynie,aby w nich spoczęli wasi najwięksi dostojnicy, a przez kult obrazów nadal mieli odbierać hołd żyjących.
28.Czyż takie szaleństwo nie jest przewrotnością tego świata i trucicielstwem rodzaju ludzkiego.
29.Otrząśnijcie się i spójrzcie innymi oczyma, gdyż działa na was, po stokroć większy narkotyk, aniżeli opium.
30.Ile jeszcze będziecie budować tych grobowców świętych, sanktuariów zabobonu i zakłamania.
31.Wy jednak uwielbiacie, aby to były miejsca święte, gdzieby można było odbywać pielgrzymkę i tym sposobem przez głupotę ludzką nabijać kabzę.
32.Czynicie tak, ponieważ nie troszczycie się o ich dobro, mając raczej na uwadze wyłącznie swój interes.
33.Ale wasza obłuda jest już obnażona i mam na was przygotowany specjalny mój gniew.
34.Oświadczam wam stanowczo, iż dla was i waszych pobratymców kłamstwa nie będę mieć litości ani zrozumienia.
35.Ludu mój! Ludu mój! Który narodziłeś się od Adama i rodzącej Ewy - otrząśnijcie się i połamcie kajdany religii, które was gnębią i powalają.
36.Jak długo tę hydrę będziecie nosić na swym grzbiecie, która z was wypija najżywotniejsze soki, w zamian ofiarowując kłamstwo i miraż niespełnionych nadziei?
37.Od początku ludzkości kult fałszu religijnego był waszym przekleństwem i robiłem wiele, abyście się tego pozbyli.
38.Czyż w Zakonie nie nakazałem tępić ogniem i mieczem wszelkie odstępcze wierzenia, ale kłamstwo rozlicznych kapłanów miało zbyt długie ręce, aby pozwolili sobie uciąć dłonie.
39.Raczej związali Izrael i skazali na tułaczkę, tym samym odnosząc triumf nade mną.
40.Ale ich zwycięstwo było połowiczne, gdyż synowie Jakuba byli także słabi i przewrotni.
41.I chociaż Babilon triumfował to jednak został zasypany piaskami - tak wyszło na moje.
42.Jednak nikt z nich nie może liczyć na moje wstawiennictwo, gdyż wyrok niepamięci nad nimi zapadł definitywnie.
43.Cóż teraz mogą zrobić ich bogowie, kapłani, królowie i namiestnicy, jeżeli zamienili się w proch, i nawet ich kości nie można odnaleźć.
44.Czyż podobnie nie można powiedzieć o Egipcie, Syrii, Indu-Chindu, czy ziemi za oceanem?
45.To nic, że budowali wielkie sanktuaria, w których składano niezliczone ofiary i zanoszono moc pieśni i modlitw - to wszystko okazało się głupstwem i nawet jest tym samym dla obecnych.
46.Skoro o nich nie pamiętacie, wszak macie wspólny rodowód, to dlaczego mam was w tym wyręczać.
47.Tylko nie filozofujcie, gdyż i tak nie macie racji - o nich nie mam zamiaru pamiętać.
48.Jestem
49.Stąd Jezus syn Marii ofiarował za was krew, abyście byli zapisani do życia a nie na śmierć.
50.I nie w światyniach, kapłanach, obrzędach, czy kulcie miało się uzewnętrzniać wasze oddanie, ile w miłości do mnie i wobec swoich bliskich, aby sprawy tego świata nie miały decydującego znaczenia w teraźniejszym życiu.
51.Znudziło wam się jednak czekać i stąd zapragnęliście budowania potęg ziemskich, czym definitywnie przekreśliliście swój przyszły byt.
52.Gdyby Jezus syn Marii pragnął waszej ziemskiej potęgi, czyż nie ogłosiłby się królem i nie rozpoczął zwycięskiej wojny z Rzymem.
53.Ale wy nie mówcie, iż Jezus Chrystus triumfuje w Rzymie, gdyż jest to zwycięstwo waszym kosztem, bez akceptacji Jezusa syna Marii - Syna Bożego.
54.Jakie to ma znaczenie, że posiadacie potęgę kościelną, panującą nad większością świata, skoro prawdy w nim nie ma, lecz tylko fałsz i zabobon.
55.Przecież bardzo łatwo panować, jeśli uzna sie każdą panująca ideologię, włączając w to boskość pochodzenia atrybutów władzy, czym równocześnie wiążecie ją do swojej jurysdykcji władzy kościelnej.
56.Czyż wojny i mordy o trony nie wybuchały z waszego judzenia jednych przeciw drugim, aby w złościach i zamieszaniu sprawować uniwersalny charakter rozjemczy i być tym samym atrybutem wszelkiej władzy.
57.Nawet naród Apostoła Nadziei czeka na takie roztrzygnięcie i czyż to nie jest kolejna wasza farsa?
58.Lubicie panować intelektem nad ogółem, mając wielki kult dla własnych mądrości; ludowi natomiast każecie żyć w ciemnocie i zabobonie.
59.Przecież czas waszego panowania to straszliwa epoka i biada wam, jeśli ponownie zapragniecie do niej powrócić.
60.Wywyższacie się ponad innych, aby tym samym jaśnieć wśród ciemnoty.
61.Lud, nad którym pasterzujecie, nadal jest ciemny, pomimo oświaty i elektryczności, gdyż wciąż żyje lękiem dnia jutrzejszego.
62.Grozę umiecie umiejętnie podsycać, aby tym samym udowadniać, iż w was jest wyłączny ratunek.
63.Władzę sprawują ludzie różni, nie zawsze najinteligentniejsi, ale wokół siebie lubicie świecić powierzchowną mądrością i ogładą.
64.Stąd pchacie się na pierwsze miejsca i stojąc na podwyższeniu prawicie banały, w których prawdy mojej nie ma.
65.Lubujecie się w oklaskach, gdyż umiecie programowo nastrajać efekt tłumów, wszak swoje kłamstwo sprawujecie od tysiącleci.
66.I otaczacie się nimbem nieomylności, jak również panowania nad złem i dobrem, mając konszachty z błogosławieństwem czy klęską.
67.Wystarczy wasze jedno przekleństwo, aby zapanować nad każdym, taki wyrobiliście wokół siebie lęk.
68.Potraficie każdego, kto jest wam przeciwny, zniszczyć i unicestwić, dla oprawców mając swoje błogosławieństwa i apanaże.
69.Czy kiedykolwiek martwiliście się o dostatek ludów, ich sytość i kulturę, czy raczej w nędzy i ubóstwie nie widzicie swojej potęgi panowania.
70.A przecież w kraju Apostoła Nadziei macie coraz bardziej rosnący wpływ, tylko przez biedę, którą przeżywają i wcale nie troszczycie się o ich przyszłość, byleby wasza teraźniejszość nie uległa umniejszeniu.
71.Ale to lud mało konsekwentny i dlatego możecie nimi zwodzić i kusić mamoną kłamstwa i obłudy.
72.Zamiast dzielić wspólną biedę kraju, sami powiększacie swoje bogactwa i tuczycie się na ich brakach.
73.Ale i na was, czas mojego gniewu nastanie.
74.To nic, iż znieważać zaczniecie Apostoła Nadziei, gdyż macie cały wypracowany system kar, zarówno moralnych, jak i fizycznych i administracyjnych.
75.Cóż z tego, iż oplujecie, wszak można się umyć.
76.Możecie księgę Nadziei spalić, ale czyż nie będę miał prawa, aby wasze domy i was spalono. Już raz doświadczyliście tej grozy i baczcie, gdyż historia lubi się powtarzać.
77.Wypędzicie z kraju - pójdzie do innego, gdyż jego ojczyzną jest cały naród ludzki, gdzie zapewnią lepszą gościnę i strawę, ale wówczas imię narodowości zostanie przekreślone na zawsze i nie będziecie mieć prawa mówienia, iż to wasz rodak.
78.Zakneblujecie usta - czyż nie ma dość szpiegów, którzy wyśledzą i zaczną krzyczeć przeciw wam.
79.A może zabijecie, gdyż dość popaliliście na stosach, a ogień jest waszym ukochanym żywiołem - wszak tym samym sprawicie, iż nieświadomie obrośnie w apoteozę, aby tym samym mieli prawo was pozabijać i spalić.
80.Co jest ode mnie, tego nie możecie zniszczyć.
81.Jestem
82.Nie myślcie jednak, iż macie samych zwolenników, gdyż znajdą się tacy, nawet wsród narodu Apostoła Nadziei, którzy zrozumieją Nadzieję i skierują się przeciw wam, aby tym samym żył jak człowiek.
83.Stąd nakazałem po wieczne czasy, aby nigdy więcej władza nie była sprawowana w imię moje, ani w imię żadnej religii, gdyż to jest obrzydliwość i zniewolenie człowieka.
84.Choć Mahomet był moim Prorokiem i z tego tytułu miał władzę nad ludem, to jednak następcy winni byli sprawować władzę nie dlatego, iż są wyznawcami wiary wiernych, ale przez pragnienie i czynienie z Arabii wiecznej szczęśliwości.
85.Tak się nie stało i żyją wśród piasków pustyni.
86.Macie sami kształtować władzę i dlatego zadepczcie wszelką fałszywą wiarę, gdyż szykują wam straszliwe zniewolenie.
87.Choć wiara powszechna jest nadal panującą religią to jednak jej tak nie traktujcie.
88.Będą pięknymi słówkami słodzić wam życie, choć żyjecie w gorzkości dnia codziennego, bez nadziei na przyszłość.
89.Apostoł Nadziei nie jest odstępcą od wiary powszechnej, gdyż Nadzieja nie jest zbudowana przez niego, tym samym świadomie nie może za mnie odpowiadać.
90.Przecież nie buduje sekty, ani kościoła, czy ugrupowania politycznego, gdyż w przeciwnym wypadku nie mówiłbym do niego, lecz sam głosiłby swoje kłamstwo.
91.Stąd macie zakaz czynienia wyznawców, gdyż Nadzieja nie toleruje jakichkolwiek funkcji religijnych.
92.Apostoł jest tytułem noszonym na znak, iż głosi wam Nadzieję, moje Słowo, czym był Zakon, Ewangelia i Koran.
93.Wszelkie odstępstwo polega na tworzeniu odłamów od istniejących kłamstw i bredni, dlatego wśród was nie ma prawdy.
94.Prawda nie musi się dzielić, ani rozmieniać, gdyż ma dość światła, aby wszystkich oświecić.
95.Natomiast kłamstwo lubi rozbicia, czym jeszcze powiększa odstępstwo od prawdy.
96.Gdy kazałem ludowi rozejść się po zburzeniu Wieży Babel, każdy poszedł ze swoją wiarą i swoim kłamstwem, stąd tyle religii, wyznań i sekt wśród was.
97.Natomiast Nadzieja stanowi cel, ku któremu macie dążyć, wam jednak pozostawiam wolną drogę i środki, które użyjecie na ten cel.
98.Przecież nie jesteście już dziećmi, które trzeba prowadzić za rączkę, ale macie swoją mądrość i poznanie.
99.Wam jednak brakowało wyraźnego celu, ponieważ było wśród was zbyt wielu fałszywych przewodników.
100.Ewangelią zamknąłem Zakon i tego jesteście świadomi.
101.Koran zamknął Ewangelię i to musicie sobie raz na zawsze uprzytomnić, gdyż nie może być dwóch dróg zbawienia.
102.Natomiast Koran jest definitywnie zamknięty przez Nadzieję, gdyż to także moje Słowo.
103.Wraz z nadejściem Nadziei, na zawsze jest dla was zamknięty cel zawarty w Zakonie, Ewangelii i Koranie na rzecz nowego celu, jakim jest panowanie człowieka we Wszechświecie.
104.I chociaż kierujecie się ku ateizmowi to jednak nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, jeśli cel postawiony wam osiągniecie. Tym sposobem będziemy sobie równi.
105.Przecież wielcy wasi ateiści pragnęli, aby człowiek był najwyższą istotą dla człowieka i przecież tego samego pragnę.
106.Czy wywyższyłem się kosztem was, czy raczej człowiekowi nadawałem takie cele, aby wzbijał się na coraz wyższe formy istnienia.
107.Nie odpowiadam za tych, którzy fałszowali moje Słowo lub wykorzystywali je do swych brudnych celów.
108.Wam wielokrotnie mówiłem, co i teraz ponownie czynię, ale wyście nie pragnęli słuchać i nadal nie pragniecie.
109.Nakazałem wam walczyć z poniżeniem, ujarzmieniem, abyście nie czuli się opuszczeni i godni pogardy.
110.Człowiek niechaj będzie istotą najwyższą, gdyż to tytuł godny dumy.
111.Nawet Aniołowie mają wam w czym zazdrościć.
112.Stąd nienawidzę wszelkiego kultu zmarłych, gdyż jest najpewniejszą odskocznią dla ciemnoty, strachu i zabobonów.
113.Każdy umarły człowiek niechaj będzie skromnie pochowany w ziemi, bez zbytnich ceremoni i kultu.
114.Ale tylko ci, którzy wierzą we wielkość człowieka, w jego zdolność do panowania nad Wszechświatem, pozbywając się wszelkich przesądów i zabobonnych praktyk religijnych, mogą mieć ufność, iż w chwili śmierci ich nie opuszczę.
115.Gdybym wam nie dał takiej ufności, wasze istnienie byłoby bezsensowne.
116.Teraz macie przed sobą wizję nowego człowieka i nowych czasów, więc wierzcie w Nadzieję, gdyż w jej ufności się zawieram.
117.Odrzućcie od siebie precz wszelkich zwodzicieli i kapłanów śmierci, gdyż w nich nie ma prawdy a tylko kult przeciw wam.
118.Jeżeli odejdziecie od wszystkich waszych kultów to nie macie powodów do obaw - zemsty z mojej strony nie zaznacie.
119.Gdyby jednak przeciw wam miano skierować miecz, macie obowiazek się bronić i zapanować nad nimi, wszak mieli swój czas, aby ludzkość była bogata i szczęśliwa.
120.Skoro zaznawała nędzy i ciemnoty, tym wystawili sobie najpełniejszą cenzurkę intencji wobec rodzaju ludzkiego.
121.Nie pragnijcie tych strasznych czasów, gdyż wówczas nastanie koniec człowieka i wszelkiego człowieczeństwa.
122.Stąd macie mój nakaz, aby wyzwolić sie spod tego jarzma i będę was szczerze błogosławić na wszystkie wasze pokolenia i dni, aby ich nigdy końca nie było.
123.Nie bójcie się niczego, ani tym bardziej sądów boskich, gdyż będę stał za wami i was nagradzał za wszelkie wasze poczynania.
124.Ludzkość musi wyjść poza Ziemię, musi opanować sferę Słońca, musi zmierzyć się z przestrzenią Galaktyki, aby tym samym ruszyć na podbój Wszechświata.
125.Wy to możecie, wy to musicie zrobić i teraz tego od was żądam.
126.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - żywię wiarę w człowieka, iż staniecie się wyłącznymi dziedzicami Wszachświata i Nieba, i niechaj ta wiara nas połączy.
127.Jestem
128.Kto pójdzie tą drogą dozna z mojej woli zbawienia wiecznego, bez względu na to, czy we mnie wierzy, czy nie.
129.Jestem
130.Każdego, kto wam stanie na drodze zadepczcie, a z mego wyroku zostanie zapomniany na zawsze. W tym dopełnię sprawiedliwość.

Zawiera sto trzydzieści wierszy.

 

CIX.

CIX.BŁĄDZENIE

1.Czyż nie jest rzeczą ludzką błądzić?
2.Poszukujcie ustawicznie prawdy, gdyż w poznaniu zawiera się największy triumf człowieka.
3.Rozwijajcie się głównie dzięki poznaniu i nie możecie już nigdy się zatrzymać.
4.Minione pokolenia zwalczały wszelką myśl, szczególnie tę, która była sprzeczna z oficjalnymi poglądami, zwłaszcza religijnymi.
5.Izraela był prostym ludem, gdyż wyszedł z niewolników faraonowych i dlatego Zakon został pisany pod kątem ich rozumienia.
6.Choć Mojżesz nabył wielką wiedzę od kapłanów egipskich, jednak nie pisał pod ich dyktado, ale byłem dla niego natchnieniem.
7.Pisał, co kazałem, co było właściwe, aby ten prosty lud zrozumiał sens swojego posłannictwa, i tym samym mej woli wobec nich.
8.Czyż hexameron kłamie? - a czy może kłamać moje Słowo?
9.Skoro z mego poruczenia jest pisany, tym samym nie może zawierać w sobie kłamstwa.
10.Dlatego Zakon jest prawdą i przewodnikiem dla synów Jakuba.
11.I jest nim nadal, gdyż opisywał fakty rzeczywiste, które miały swój przebieg.
12.Jednak rzeczywistość nie może być różnie ujmowana, wszak w paru słowach nie można wyrazić wszystkiego jednocześnie.
13.Stąd Zakon nie miał zamiaru być księgą naukową, aby wszystkimi faktami głosić moje istnienie, gdyż oczywistością jest, iż stworzyłem niebo i ziemię.
14.Czy koniecznością jest wiedzieć, jak to wszystko zostało stworzone, i jak istnieje, i dlaczego ma taki wymiar.
15.Przecież takich pytań można byłoby postawić bez końca i czy musiałbym przez wieczność odpowiadać.
16.Dla wiary we mnie nie potrzebowali poznania, wy natomiast potrzebujecie, aby we mnie nie wierzyć.
17.Początek jest istnieniem podstawowym i nikt nie wie, co jest przed początkiem.
18.Ale jeżeli jestem początkiem, czyż tym samym nie zawieram wszystkiego, co nastąpiło po początku.
19.Skoro dzieje należy mierzyć od początku to czy nie ode mnie?
20.Jestem
21.Jeżeli początek mnie stworzył, czyż tym samym byłem stworzony, i był czas, w którym mnie nie było.
22.Jednak przed początkiem nie mógł być czas, gdyż musiałby stanowić początek i tym samym byłbym równy z czasem.
23.A więc nie można powiedzieć, iż mnie nie było, skoro przede mną nie było żadnego czasu.
24.Jestem
25.Sami teraz widzicie, iż nie można pójść dalej, jak stwierdzając, iż był początek, byłem z początkiem i czas umyka z chwilą mego początku.
26.A skoro wasi astronomowie dochodzą do początku, czyż nie wyliczają długości mego istnienia.
27.Przecież rzeczywistość to coś więcej, aniżeli spekulacje filozoficzne, i nawet podstawowe zasady matematyczne nie muszą być wcale aksjomatami.
28.Wszak cząstki elementarne nie są niezniszczalne, czym dowodzi się, iż miały także początek i będą mieć swój koniec.
29.Cóż z tego, jeśli mówicie, iż jestem wieczny - czy to nie jest frazes?
30.Zeusa także określali jako wiecznego boga a przecież nie istnieje.
31.Wy jednak lubicie tworzyć genealogię i kochacie się w chronologii, aby tym samym uzasadnić ludzkie pochodzenie wszelkich bogów, demonów i świętych.
32.I z tym należy się zgodzić, iż człowiek lubi tworzyć bogów, wszak kocha się w ciemnocie i strachu przed nieznanym.
33.Wy patrzcie w górę i nie bójcie się, ale w dalszym ciągu szukajcie początku, aby tym samym ukazać wielkość mego istnienia.
34.O mnie wiele pisano, ale w nich nie było prawdy, gdyż budowano teorie na myślowych zasadach, logice powiązań, a nie na obiektywnej rzeczywistości.
35.Wszelkie teologie Zakonu stały się urojeniami, gdyż nie szukano prawdy tam, gdzie się znajdowała, ale zbytnio wgłębiano się w Słowo, celem uzasadnienia swoich racji.
36.I wcale nie Słowo jest kłamliwe, ale wasze kłamstwo pragnęliście ubrać we świętość.
37.Czyż nie jest idiotyzmem, gdy wracacie do tych samych błędów i ponownie wertujecie Słowo, aby uzasadnić faktyczny stan wiedzy.
38.Przecież w Zakonie nie pisałem, iż Ziemia jest płaska, ale wyście wynajdywali wersety stwierdzające, że ona jest nią rzeczywiście.
39.Gdy naocznie udowodniono wam fałsz, ponownie zaczęliście kartkować Biblię, aby stwierdzić, iż jest okręgiem, czym dowodzicie jej kulistości, a mych prawdziwości słów.
40.Przedstawiacie obrazki Ziemi z kosmosu i podpisujecie wersetami, iż jest zawieszona na niczym, czym ponownie pragniecie dowieść mej prawdy.
41.Może jest to szczere, ale tego nie uznaję i mam was za głupców.
42.Powiadam wam - Zakon był pisany dla Izraela, aby w tysiąc-pokoleniowym błogosławieństwie mnie wielbili i w tym celu zostało napisane Słowo.
43.Jeżeli ponownie nakładacie na siebie ciężar Zakonu, czy mam się nie brzydzić waszym upadkiem.
44.Skończcie wreszcie z tym, aby Zakon traktować, jako wieczną wyrocznię, gdyż został zamknięty przez Ewangelię.
45.Ale i ona nie po to została napisana, aby dowodzić waszych teorii, ile ukazać sens ofiary Jezusa syna Marii, i ten zamysł w pełni spełniła.
46.Wyście na Słowie budowali wizję nieba, piekła, czyśćca i dziesiątki pięter światów, których nie ma i o których nigdy nie było mowy.
47.Umiłowałem astronomię, gdyż w niej zawiera się podstawowy filar wszelkiej prawdy.
48.Dochodziliście do pięknych założeń w dziedzinie praw nieboskłonu, ale wasi religianci lubili was obalać i sprzeniewierzać się wam.
49.Miałem w nienawiści Lutra, iż kazał zatrzymać rozwój poznania tylko dlatego, iż była niezgodna z Biblią.
50.I choć umiłował Słowo to jednak zapadł się we własnych błędach.
51.Sam skazał się na niepamięć wieczną, aby astronom mógł zażywać żywota wiecznego.
52.Czyż mogłem się na niego gniewać, iż zatrzymał Słońce ruszając Ziemię?
53.Przecież to nie on swoją mocą to uczynił, ile wam ukazał fakt oczywisty, i choć był kanonikiem to jednak tym wyparł się wszystkich waszych błędów i zabobonów.
54.Lata, które spędził na fromborskiej wieży poczytałem za najszczerszą modlitwę i wysłuchałem jego pragnień, i przyjąłem go do siebie.
55.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - wywyższyłem imię Kopernika ponad wszelkie ziemskie i niebiańskie imię dla prawdy, którą objawił rodzajowi ludzkiemu.
56.I nie mówcie, iż jest świętym, gdyż świętość wasza jest nicością wobec łaski, które na niego spłynęły.
57.Ani nie strój kanonika był jego przyczyną, gdyż uznałem to za jego prywatną sprawę, ale przez poznanie zaszczycony został takim wyróżnieniem.
58.Ale przecież nie tylko ten jeden rodak Apostoła Nadziei został wywyższony, gdyż nie zapomniałem także o mistrzu Janie Heweliuszu, który pracował w waszym świętym mieście - mieście narodzin Apostoła Nadziei.
59.I nie tylko oni dwaj spośród narodu, ale byli największymi.
60.Jak blado wyglądają wasi święci wiary powszechnej, którzy niczego nie dokonując skazali lud na upadanie przed ich marami na twarz.
61.Zdziczałe plemie! - czyż już nie zakończycie swojej przewrotności.
62.Zaprawdę powiadam wam - nakazałem moim Mocom, aby wywyższyli tych, którzy swoim życiem dążą do poznania, budując pomost wiedzy między człowiekiem a rzeczywistością.
63.Stąd niechaj ludzka mądrość wami kieruje i nie cofajcie się już więcej w tył.
64.Co jest godne poznania poznawajcie, co pragniecie zdobyć - zdobywajcie.
65.Dlatego wszelka wiedza winna być przed wami otwarta i jest rzeczą najwyższą, aby ją poznać.
66.Kto wzbrania poświęcić czas na naukę zasługuje na obrzydzenie, gdyż nie może być człowiekiem nazwanym.
67.Dość już tych zwierzęcych czasów, w których liczyło się jadło, spanie i rozrost, wszak jest to również udziałem zwierząt.
68.I wyście zwierzętami byli, gdyż historia wasza jest pełna tego dowodów.
69.Marna to kultura, która egzystuje na pełnej misce i wygodnym posłaniu.
70.Ale biada wam, jeśli pójdziecie za taką filozofią życia, gdyż z wami nie będę.
71.Jeżeli nie będziecie czynić na rzecz poznania, po cóż miałbym się fatygować waszą obecnością.
72.Więc nie słuchajcie kapłanów kłamstwa, którzy czekają na sute jadło i wygodne legowisko - ich koniec będzie straszny.
73.Macie przed sobą wielki bój, i wcale nie o Zakon, nie o Ewangelię, nie o Koran, nie przeciw Złemu, którego wśród was już nie ma, jest to bój o panowanie we Wszechświecie.
74.Stąd nakazuję wam, aby waszą najwyższą cnotą i honorem każdego człowieka była wiedza, i przeciwko temu nie widzę żadnego usprawiedliwienia.
75.Musicie umieć czytać i pisać, gdyż analfabetów potępiam.
76.Jeżeli nie masz oka, poznawaj drugim; gdy obu zabraknie - czytaj palcami.
77.Nie masz rąk - każ zrobić podstawkę.
78.Mało masz pieniędzy na szkołę, walcz politycznie, aby wiedza była bezpłatna.
79.Gnębi cię lenistwo - nakaż się wychłostać, żeby pobudzić ciało.
80.Wpadłeś w nałóg - porzuć, i niech nowym nałogiem będzie poznanie.
81.Masz zbyt liczną rodzinę, to przynajmniej im zapewnij książki.
82.Niechaj w waszym zwyczaju będzie święcić pierwszy dzień szkoły waszych dzieci, gdyż satnowią wszelką waszą przyszłość.
83.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - zobowiązuję się wysłuchać waszych próśb, które ku mnie kierujecie w tym dniu, gdyż w ten sposób dobitnie ukażecie swoją miłość do mnie, a zwłaszcza do przyszłości człowieka.
84.Przecież Salomon prosił o mądrość i była jemu dana, ponad wszelką wiedzę ludzką.
85.Dlaczego miałbym i wam tego daru wzbraniać, i nie będę.
86.Jestem
87.Wy byliście pogrążeni w ciemnościach i w zabobonach, dlatego została wam zesłana Nadzieja, aby stała się waszą jasnością na wszystkie wasze dni.
88.Apostoł Nadziei nie jest uczonym, ale od młodości swej był związany z książką, jak jego ojciec i rodzina, i dlatego był godzien, aby jemu dana była światłość świata.
89.Niechaj nie będzie waszym ojcem, jak Mahomet nie był ojcem wiernych, lecz jest Apostołem Nadziei.
90.Dałem Koran ostatniemu z Proroków i słowa swego dotrzymałem, gdyż wśród was nie było nikogo jemu podobnemu.
91.Apostoł Nadziei jest posłany raz na tysiąc lat, gdyż macie przed sobą jeszcze milenium.
92.Przez ten czas nie poślę nikogo i Nadzieja winna wystarczyć, ponieważ dobitnie ukazuje wam cel i drogę, po której macie kroczyć.
93.Ale wy mnie nie przeklinajcie, ani Nadzieję, ani Apostoła, gdyż w tym i w przyszłym życiu zostaniecie przeklęci, skazani będąc na wieczną hańbę.
94.Cóż mnie obchodzi ten kraj, czy inny - pragnę wielkości całego waszego rodzaju ludzkiego.
95.Dlatego nie kierujcie się partykularyzmem i zaściankowością, gdyż świat takich skazuje na poniżenie.
96.Wszystkie wasze dobra niechaj będą wykorzystane na poznanie i walkę o Wszechświat, nie licząc się z kosztami, ani z wysiłkiem.
97.Gdy dopniecie celu, zostanie wam wszystko zwrócone z nawiązką.
98.Na wyprawę Kolumba trzeba było garść złota, w zamian przywieźli stosy.
99.Złoto to jednak głupstwo, choć dla was tak ważne.
100.We Wszechświecie znajdziecie dość złota, aż wam zbrzydnie, dość srebra i klejnotów, i wszelkich innych dóbr, których język nie jest w stanie wyrazić.
101.Tam również uzyskacie skarb największy - panowanie nad czasem i wasze lata staną się wiecznością, a niemowlęctwo dłuższe od starości.
102.I na Ziemię zaczniecie spoglądać z miłością, gdyż na niej zostaliście stworzeni i z niej wyszliście.
103.Po cóż więc prowadzić jałowy bieg, jeśli można żyć pełnią.
104.W tym właśnie zawiera się Nadzieja i niechaj będzie waszym otrzeźwieniem, wszak nadal drzemiecie.
105.Idźcie, gdzie jestem a nie śpijcie czekając, aż ockniecie się w nowym życiu.
106.Ono zostało dla was zamknięte, abyście mogli własnymi rękoma otworzyć wrota nowych światów i nowych bytów.
107.To właśnie czyńcie.
108.Jestem

Zawiera sto osiem wierszy.

 

CX.

CX.PRZESTRZEŃ

1.Nadaję prawa na to, aby one wam służyły do panowania we Wszechświecie.
2.Zmienia się dla was kategoria wiary, gdyż inny cel wam nakazuję.
3.Już nie myślcie o zbawieniu duchowym, gdyż Ewangelia została na zawsze zamknięta, z chwilą zwiastowania Koranu.
4.Stąd większą uwagę musicie kłaść na sprawy tego świata, skoro właśnie w nim dokonaliście tylu przewrotności.
5.Człowiek w swojej istocie jest mały, ale panuje nad całą Ziemią.
6.Zapragnęliście wyjść poza nią i nie sprzeciwiłem się temu.
7.Skoro na Ziemi jest wam zbyt ciasno, czyż nie właściwiej iść przed siebie.
8.Jednak Ziemia jest kulista i nie można na niej wciąż iść ku przodowi, gdyż zawsze powróci się do tego samego miejsca, wyjściowego.
9.Dlatego nie dałem Nadziei na panowanie ziemskie, gdyż to osiągneliście, i tak jest dobrze.
10.Macie przed sobą bezmiar Wszechświata i stąd trzeba wam moich praw na nową rzeczywistość.
11.Przecież ani w Zakonie, ani w Ewangelii, ani w Koranie nie było mowy, abyście mogli wyjść poza Ziemię, więc czy mają być dla was ciężarem?
12.Gdyby one nadal obowiązywały czulibyście się skrępowani i ujarzmieni przez ciążące wam minione pokolenia.
13.Wydało się wam właściwym, aby mnie odrzucić i zwrócić się ku ateizmowi i tym samym wyzwolić się z okowów wszelkiej religii.
14.Jedni was oklaskują, inni gotują się do wojny, celem ponownego zwrócenia uwagi, iż rzeczywiście istnieję.
15.Nikt się jednak z moim zdaniem nie liczy i dlatego stanowię dla waszych przewrotności dogodny pretekst.
16.Czyż ponownie nie chcecie wywołać krucjaty, w imię moje, czy Jezusa Chrystusa, czy w imię Mahometa, choć nigdy nikogo nie upoważniłem, aby mówił w moim imieniu, tym bardziej celem wywoływania wojen.
17.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - kto wywołuje wojny w imię religii lub w imię moje, lub w imię Jezusa Chrystusa, lub w imię Koranu, lub w imię braku wiary, niech będzie przeklęty na wieczny czas i niechaj przez was zostanie odrzucony.
18.Dlatego dałem zwycięstwo narodowi północy, gdyż mnie nie włączali do wojny, ale bronili swojej wolności.
19.Nie wywołujcie więc wojny przeciw temu narodowi w imię moje, gdyż będę wbrew wam, a udzielę im swego błogosławieństwa.
20.Oni mieli prawo mnie znienawidzieć i odrzucić wszelką religię, gdyż ich kapłani fałszywego kultu zbyt mocno orali po skórze ludu.
21.Powiedz temu, który sprawuje władzę na Kremlu:
22.Posłałem demona Rasputina, aby obrzydził wszelkie pojęcie religii, żebyście mieli powód do jej zmiażdżenia.
23.Przecież ten, który spoczywa wśród swego ludu nakazał wam, aby nie było w granicach waszego państwa żadnej religii.
24.Czemu więc ponownie słyszę modły i obrzędy licznych wyznań i sekt?
25.Izrael miał wytępić wszystkich mieszkańców Kanaanu za nierząd z obcymi bogami, lecz wolał ich przyjaźń od mojej.
26.Dlatego wpadli w ich sidła i stali się niewolnikami lichszych od siebie narodów i kultur.
27.Błogosławiłem waszym poczynaniom, abyście zniszczyli wszelkie zło religijne do podstaw, do fundamentów.
28.Nakazuję wam, przez mego Apostoła Nadziei, abyście dokończyli nad nimi mój wyrok.
29.Wasz trud i znój okaże się daremny, gdyż wszelkie zło w końcu wylezie i ociemniały lud was zadepcze.
30.Przed wami spoczywa wielkość panowania, więc dlaczego odchodzicie od tej drogi?
31.Jeżeli pofolgujecie wierze w bożyszcze, one zmiażdżą wasze panowanie.
32.Czyż inne narody nie scherlały przez religię kierowaną rękami fałszywych kapłanów.
33.Nadzieja winna być zwiastowana wam wówczas, gdy nie będzie wśród was nierządu religijnego.
34.Posłałem Apostoła Nadziei do was, aby wam o tym przypominał, ponieważ uczyniliście mnie wielką zniewagę za zachowanie wszelkiej fałszywej religii i obrządku.
35.Możecie mego Apostoła nie wpuścić w granice waszego kraju, to wasza wola, ale postąpicie nierozsądnie.
36.Wielu macie wrogów, którzy pragną was rozparcelować, abyście im w niewoli służyli.
37.I próbują wszelkich metod, od pięknych słów na temat człowieka do rakiet z głowicami, aby wkroczyć w granice waszego panowania.
38.Jestem z wami i dlatego nie odrzucajcie Nadziei, gdyż winna ona stanowić dla was najskuteczniejszą tarczę przeciw wszelkiemu religianctwu.
39.A gdy zobaczę, iż Nadzieja jest wśród was, zrozumieją swój błąd i sprowadzę na nich straszliwy lęk przed wami, gdyż zrozumieją moje Słowo.
40.Los Zachodu zbliża się do kresu, wasz natomiast otwiera się ku przyszłości.
41.Nadzieja nechaj będzie waszą tarczą przeciw knowaniu wszelkich religiantów, którzy liczą na upadek ateizmu i wszelkiej ideologii państwowej.
42.Nie zamierzam nigdy więcej zezwalać na budowanie jakichkolwiek władz religijnych, ani tym bardziej politycznych opartych na wierze.
43.Dlatego Nadzieja nie zagraża waszemu panowaniu, ani Apostoł nie zamierza sprawować jurysdykcji nad waszą duchowością.
44.Gdybyście jednak nierozważnie odrzucili mego Apostoła ze swych granic, iż zostanie przyjęty przez inne narody, będą miały prawo świadczyć przeciw wam, gdyż są aż nadto bogate, mogąc zapewnić dość jadła i honorów.
45.I choć Apostoł Nadziei nie ma żadnej władzy, czyż następne pokolenia nie będą kłamać, iż miał nią istotnie i pragnął walczyć przeciw wam.
46.Żyjąc wśród was nabywacie prawo do dziedzictwa nad spuścizną Zakonu i będziecie mogli sprawować wszelką opiekę nad Jerozolimą.
47.Przecież ten, kto dziedziczy, również sprawuje władzę nad dziedzictwem.
48.Nadzieja opiera się również na spuściźnie Ewangelii i dlatego myśl, kultura i historia winny wam zostać przekazane w dziedziczne posiadanie.
49.Stąd majątek wszystkich wyznań opartych na Ewangelii winien być wam przekazany.
50.Cóż zatem mówić o dziedzictwie Koranu i o bogactwach tych, którzy osiągnęli, działając w wierze Proroka? One są również wam dane, gdyż Nadzieja zamyka Koran przekazując tym, którzy przyjmą Nadzieję.
51.Stąd pragnę, aby losy Apostoła Nadziei nie były przeciw wam, gdyż inaczej wszelka spuścizna Zakonu, Ewangelii i Koranu zostanie rozdrapana a przecież człowiekowi tak niewiele potrzeba do szczęścia.
52.Dlatego dałem Apostołowi Nadziei nakaz, aby wam to oznajmił.
53.I niechaj oryginał tekstu Nadziei wraz z nim spoczywa wśród was na wieki, a przedłużę wasze dni w nieskończoność.
54.Jestem
55.Otwieram przed człowiekiem nową przestrzeń świata, niechaj więc idzie ku przodowi, aby imię wasze było dostępne wśród najodleglejszych granic Wszechświata.
56.Więc żyjcie w pokoju, gdyż po zagładzie, którą sobie gotujecie, nie będziecie w stanie już żyć więcej.

Zawiera pięćdziesiąt sześć wierszy.

CXI.

CXI.NIEBOSKŁON

1.Stworzyłem cały nieboskłon, aby być w nim obecny.
2.Mam również inny świat, ale wy o nim jeszcze nie wiecie, gdyż ma inny wymiar.
3.Tylko Enoch i Eliasz przeszli, jako żywi, przez tę barierę, inni musieli wpierw umrzeć, aby przeze mnie odzyskać nowe życie.
4.Nawet Jezus syn Marii musiał wpierw umrzeć, aby być ze mną.
5.Jednak świadomie umieściłem w Słowie treść o Enochu, gdyż pragnąłem, abyście wiedzieli o tej rzeczy, jako o czymś możliwym.
6.Podobnie miała się rzecz z Eliaszem, gdyż świadczył o tym naoczny świadek - Elizeusz.
7.Mówił tak nie dla własnego wywyższenia, ale ukazał wam możliwość mojej potęgi i łaski.
8.Ale wy w te słowa nie wierzycie dlatego, iż Eliasz został zabrany do mnie na ognistym rydwanie, przez co uważacie ten opis za fantazję i zabobon.
9.Czy mam wam ukazać taki pojazd, czy raczej mnie uwierzycie?
10.Wy jednak niczemu nie wierzycie i spór byłby daremny.
11.Gdybym wam podał parametry techniczne, z całą pewnością Nadzieja zostałaby zapieczętowana, jako tajemnica wojskowa i mielibyście rację tak czyniąc.
12.Oczywiście Eliasz nie mógłby wstąpić do pojazdu metalicznego, gdyż w niego nie wierzył, dlatego ukazuję się tak, jak mogą mnie zrozumieć.
13.Wszelkie wasze myślenie i wyrażony postęp sprowadza się do zabijania człowieka, więc tym samym nie mógłbym wam ukazać tego rodzaju pojazdów.
14.Dzisiaj macie swoje tajemnice i marzenia, i pragniecie się z nimi połączyć, ale wasze próby są jednak bezowocne, gdyż dzielą was zbyt odległe różnice pojęciowe.
15.To przecież nie tajemnice mają iść ku wam, ale raczej wy winniście zmierzać swoim poznaniem ku nim.
16.Odkrywczość polega nie na opowiadaniu czegoś nowego, ile raczej na dostrzeganiu tego zmysłami materialnymi.
17.Gdyby wymiar pozacielesny został wam otwarty, czy nie bylibyście zniszczeni przez swoją słabość i brak należytej wiedzy.
18.Stąd pragnę, aby poznanie stanowiło dla was wymiar najważniejszy i tym samym mielibyście możliwość przybliżenia się do wszelkich tajemnic.
19.Wiele jest wśród was zagadek i dlatego droga przed wami stoi otwarta na oścież.
20.W niczym wam nie będę przeszkadzał, co prowadzi do poznania.
21.I choć Ziemia do mnie należy, to jednak została wam dana w dziedziczne posiadanie, gdyż z prochu tego świata jesteście uczynieni.
22.Żyjcie zgodnie, wszak innej planety jeszcze nie posiadacie na zamieszkanie.
23.Niechaj nie liczą na nowe życie ci, którzy przyczynią się do zagłady rodzaju ludzkiego. Nawet najgłębsze schrony będą dla nich pogorzeliskiem.
24.We mnie, nikt spośród ocalonych, nie znajdzie zrozumienia i skażę was na wymarcie, aby tym samym imię ludzkie zostało wymazane ze wszelkiej historii.
25.Dlatego pozbądźcie się posiadania śmiercionośnych broni, ani ich składowania, ani ich nosicieli, wszak bezpieczniej już żyć nie będziecie.
26.Dla umarłych staną się obojętne wasze racje i spory, a dla żywych nastąpi dalsza groza mordu i zniszczenia.
27.Patrzcie na mieszkańców Pompei, czy ich los nie jest straszliwy? Jeździjcie tam, abyście sobie raz na zawsze uświadomili, czym jest totalna zagłada.
28.Ich los jest przerażający, wszak wiedzieli o wulkanie i sami sobie zgotowali taki koniec.
29.Wy także wiecie, czym jest nowa wojna, ale mimo to jej usilnie pragniecie.
30.Przecież w momencie zrzucenia na siebie bomb, zostaną ponownie stopione wszelkie lodowce i tym samym wasze dumne miasta pogrążą się raz na zawsze w odmętach oceanów.
31.Czy nie słyszeliście o tragedii Atlantydy, o grozie jej mieszkańców i zagładzie jaka ich spotkała?
32.Szukacie na dnie morskim ich śladów, taki wasz los będzie im równy.
33.Nie mniemajcie, że bunkry was ochronią, one także zostaną zalane.
34.Wy, jako ludy cywilizowane zostaniecie zniszczeni, aby po was pozostały niedobitki przymitywnych istot, w dodatku wam wrogich i dążących do całkowitego waszego zniszczenia.
35.Więc dla kogo chcecie szerzyć mord, czy dla ocalenia dzikich, czy aby samemu zasnąć w objęciach niepamięci wiecznej.
36.Wasze kłótnie i spory tylko przybliżają ten dzień zagłady i we mnie oparcia już mieć nie będziecie.
37.Dlatego posyłam wam Nadzieję, dla waszego otrzeźwienia, choć wasi kapłani wierzą w zmartwychwstanie i w tej wierze wychowują, to jednak czegoś takiego nie doznacie nigdy.
38.Zaprawdę powiadam wam - wszelka wizja zmartwychwstania jest dla was zamknięta, abyście żyli ocaleniem.
39.Jestem
40.Gdybym wam tych wrót nie zamknął, żylibyście pragnieniem wojny, mając właśnie nadzieję w nowy żywot pod moim panowaniem.
41.Nadzieja, jako moje Słowo, mówi wam, iż nie ma już zmartwychwstania i dlatego winniście żyć życiem ziemskim, gdyż tylko takie wam pozostało.
42.Tym samym winniście bardziej szanować swoje istnienie, a nie skazywać siebie i przyszłe pokolenia na nicość.
43.Gdybym wam jednak zatrzasnął wrota zbawienia nie otwierając innych, czyż nie mielibyście prawa we mnie nie wierzyć i postępować nadal w swoich błędach.
44.Jednak żadnego usprawiedliwienia mieć nie możecie, gdyż Nadzieja to moje Słowo, a ono nakazuje wam zdobywać nową przestrzeń do zamieszkania.
45.Jest to pragnienie na wasze siły i możliwości, tylko winniście żyć bardziej zgodnie i kierować swój umysł ku sprawom Wszechświata.
46.Wyście jednak pragnęli tylko mnie widzieć, dlatego upadek wasz był tak częsty.
47.Odsunąłem się, aby wam nie przeszkadzać na drodze, którą macie kroczyć, i to winniście rychło uczynić.
48.Dlatego dzień, w którym wkroczyliście na podbój nieboskłonu, niechaj będzie waszym dniem radości, gdyż staliście się z tym faktem nowymi ludźmi.
49.Mówi Ten który stworzył Niebo i Ziemię - nadaję wam nowe prawo po wieczne czasy, aby dzień waszego cielesnego wyjścia poza Ziemię był waszym i moim dniem pojednania dla nowych czasów. Niechaj to będzie dla was prawo wieczne na wszystkie wasze dni, gdziekolwiek będziecie we Wszechświecie.
50.Jestem
51.Dla Izraela dniem pojednania była Pascha, dzień wyjścia z Egiptu, aby pośród nich nie zginął żaden pierworodny syn Izraela.
52.Dla wierzących w Jezusa syna Marii ustanowiłem wieczerzę spożywania ciała i krwi Syna, aby każdy, kto spożył mógł dostąpić żywota wiecznego w miejscu przygotowanym przeze mnie.
53.Dla wiernych dniem wolności był dzień zwiastowania Koranu, gdyż Mahomet został na to Prorokiem, aby synowie Izmaela dostapili swojego nowego raju, z drzewem żywota, w mieście ich świętym.
54.Teraz jest dla was nowa epoka i nowa wizja przyszłości, niechaj więc dzień wyjścia w nową rzeczywistość będzie waszym dniem.
55.Dlatego nie wyklinajcie mnie, iż ustanowiłem ten dzień, gdyż od niego liczy się wasz pełny bieg.
56.Przecież wam powiedziałem, iż bacznie spoglądam w stronę narodu północy, wszak oni pierwsi podjęli skutecznie ten pierwszy krok.
57.Stąd właśnie ustanowiłem ten dzień, jako obowiązujący.
58.Nie człowiek, który pierwszy wyleciał ku Wszechświatowi jest święty, ale dzień, w którym to nastapiło.
59.Jestem

Zawiera pięćdziesiąt dziewięć wierszy.

 

CXII.

CXII.ESPERDONI

1.Powołałem cię, abyś oznajmiał, iż nie życzę sobie kościołów, księży, nabożeństw, cmentarnych misterii i obrazów.
2.Tym wszystkim się brzydzę i mam w nienawiści.
3.Masz nauczać, aby czytali Słowo, znali prawa i wyznawali tekst Nadziei. Tego sobie życzę.
4.Winieneś to wszystko zrobić, właśnie ty, i masz ten lud nauczać po wszystkie twoje dni.
5.Wtedy dam obfitość tej ziemi, sprawiedliwość panowania i pełny stół.
6.Idź i czyń im nadzieję na przyszłość.
7.Teraźniejszość jest dla nich ciężka, więc niechaj będą rozsądni ku przyszłości.
8.Jestem

Zawiera osiem wierszy.

 

CXIII.

CXIII.PROŚBA

1.Idź i powiedz im, aby zarejestrowali moje Słowo, które jest zawarte w Nadziei i nie przeszkadzali w tym, aby ludzie pod jej wpływem żyli.
2.Jeśli nie uczynią tego i będą moje Słowo prześladować to ześlę na nich takie plagi i nieszczęścia, których nawet ich ojcowie nie doświadczyli.
3.Czy nie ukarał ich Jezus Chrystus za zdeptanie Rakowa? Czy teraz chcą, abym pogardził ich wolnością po wieczny czas, z której są tak dumni.
4.Każdy naród, który mnie odrzuca, stanie się zapomniany. I niechaj zapamiętają tę przestrogę.
5.Ile ich kosztować będzie Nadzieja - zaledwie hektar drewna i beczkę farby, oraz skromny budynek na moją Akademię. Czyż nie mogę wyprosić tego od ludzi?
6.Daję im wizję panowania nad całym Wszechświatem, wraz z rozlicznymi błogosławieństwami tej ziemi, a mieliby wzbraniać tych skromnych rzeczy.
7.Jeżeli mnie odrzucą i skażą na tułaczkę gdzie indziej to sprawię, iż wnuki i prawnuki będą was przeklinać za niegodziwość względem mego Słowa.
8.Gdy jednak dopełnicie moich Słów, nie zapomnę o was nigdy.
9.Umiem dotrzymywać wypowiedzianych przeze mnie obietnic, tak jak dochodzę swoich przekleństw i kar.
10.Idź i zgłoś Nadzieję władzom, aby nie krzyczeli: - Dlaczego nam zabierasz wolność?!
11.Tak im odpowiem: - Za to was znienawidziłem, gdyż nie dopuściliście do rozgłaszania Nadziei i tym samym nie pozwoliliście, aby ludzkość poszła ku przodowi.
12.Odpowiedzą: - Ale my nic o niej nie wiedzieliśmy!
13.Powiem im: - Oto mam dokument waszej przewrotności, który jest jednocześnie waszym wyrokiem. Słów swoich dopełniłem.
14.Odpowiedzą: - Ale to nie myśmy podpisali!
15.Powiem im: - Wiem o tym, ale los narodu jest taki, jaką mają swoją władzę.
16.Krzyknę na nich: - Idźcie w kajdany, gdyż na to zasłużyliście!
17.Powiadam wam: - Czyż nie rozumiecie, że znienawidziłem synów Jakuba od dwóch tysiącleci za Barabasza.
18.Czy i wy pragniecie przyjąć taki ciężar za Nadzieję?
19.Jeżeli jej nie chcecie to przynajmniej nie przeszkadzajcie w poznaniu innym, którzy ją pragną poznać.
20.Nie myślcie, iż jesteście pępkiem świata, choćbyście mieli nawet dalszych swych dostojników religijnych, to i tak mogę z was zrobić paznokciem który, gdy wyrasta za długi, zostaje skrócony.
21.Czy i wy pragniecie, aby was skrócili inni?
22.Nie ważne, iż będziecie mówić -" strachy na lachy" a on gada bzdury.
23.Jeżeli tak myślicie to zostawcie te słowa dla siebie, abym nie musiał pokazać, w jak wielkim jesteście błędzie.
24.Jestem

Zawiera dwadzieścia cztery wiersze.

 

CXIV.

CXIV.ALTERNATYWA

1.Będziecie się pytać, czy rzeczywiście jest moim Apostołem Nadziei.
2.Nie mogę jemu dać żadnych charyzmatów wiary, gdyż i tak byście nie uwierzyli.
3.Może mają jemu urosnąć rogi na czole, podobnie jak Mojżeszowi? - powiedzielibyście, iż jest diabłem lub z choroby czyni mój znak.
4.Mając rany na rękach, stałby się w waszych oczach masochistą.
5.Może ma fruwać w powietrzu, lecz czy mogę łamać prawa przeze mnie ustanowione.
6.Jeżeli byłby najmądrzejszym w wiedzy spośród was, prości mieliby żal do mnie o to.
7.Wybierając prostaka zaprzeczycie jego powołaniu.
8.Więc sami widzicie, jak trudno dogodzić niewiernym.
9.Czyniąc cuda - leźlibyście do niego, celem uzdrowienia a nie słuchania. Czyż tak nie było z Jezusem synem Marii? Tylko nieliczni spośród uzdrowionych i nakarmionych uwierzyło w uzdrowiciela.
10.Stąd Apostoł Nadziei został wybrany przeze mnie i nie mam zamiaru, aby był w czymkolwiek wywyższony.
11.Apostoł Nadziei jest podobnym do Mahometa, który także był prostym człowiekiem, i uwierzyliście w Koran, równocześnie wywyższając ponad miarę Proroka.
12.Pragnę uniknięcia ponownego nietaktu wobec mnie, gdyż nie mój sługa zbawia, ale wyłącznie moja wola.
13.Mahomet otrzymał swoją obiecaną nagrodę i nie musieliście się do niego zwracać o pomoc, gdyż jej nie jest w stanie wam udzielić.
14.Przecież lepiej zwrócić się do mnie, aniżeli do jakiegokolwiek pośrednika, ponieważ nikogo nie muszę wysłuchiwać na waszą obronę.
15.Tego nie zrozumieliście i dlatego nie jesteście Muzułmanami.
16.Wy jednak pojęcia mylicie, a dla was muzułmanin i mahometanin to to samo, i macie rację tak sądząc.
17.I dlatego Apostoł Nadziei nie jest mahometaninem, czyli dla was nie jest również muzułmaninem.
18.Skoro wyznawcę religii piszecie małą literą to świadczy, iż nazwą określacie wspólnotę wiary ziemskiej.
19.Stąd żyd, chrześcijanin, muzułmanin są wyznawcami grupy ludzkiej wiary stworzonej przez was.
20.Przeto Muzułmanin to wiara nie stworzona przez człowieka, ani nie tytuł wyznawcy wspólnoty ludzkiej wiary, ale tytuł wiernego, który wyłącznie mnie miłuje.
21.I jeżeli wyznawców Koranu nazywacie muzułmanami to wcale nie oznacza, iż są Muzułmanami w rzeczywistości.
22.Gdybyście faktycznie czytali Koran, wasze zrozumienie byłoby pełne.
23.Przecież, gdyby Apostoł Nadziei był muzułmaninem musiałbym podlegać prawom Koranu i norm stworzonych przez kolejnych wyznawców, w formie tradycji, a tak w rzeczywistości nie jest.
24.Ale jest Muzułmaninem, gdyż wyznaje wyłącznie mnie, bez żadnego pośrednictwa religijnej wspólnoty ludzkiej, i w tym tak różni się od was. Gdyby było inaczej nie byłby ode mnie posłanym.
25.Czy jest wśród was ktoś, kto mógłby przyjąć taką wiarę?
26.Powiadam wam - jeżeli jesteś związany z ziemską wiarą ludzką, tym samym nie możesz być Muzułmaninem i pre-dystynować do mej łaski.
27.Stąd nie możecie siebie określać w liczbie mnogiej, gdyż bylibyście muzułmanami, a Apostoł Nadziei jest Muzułmaninem.
28.Dlatego przez tyle wieków nie było godnego do podjęcia tego zadania, jak również nie było potrzeby, abym kogokolwiek wzywał.
29.Niechaj nie pomiesza się wam pojęcie muzułmanin z Muzułmaninem, gdyż w tym języku nie ma innego określenia.
30.Kończy się dla was określenie muzułmanin, gdyż Nadzieja przekreśla wiarę Koranu raz na zawsze, skoro synowie Izmaela przestali czynić widzialny ziemski raj.
31.Piasków pustyń nie można nazwać rajem, gdyż są bez życia, a pragnę być wielbiony przez życie.
32.Również wiara we mnie przestaje być podstawą waszego bytu, gdyż Nadzieja odsuwa wiarę we mnie jako rzecz najważniejszą w waszym życiu.
33.Miałem dość ludzkiego wielbienia i teraz pragnę, abyście się zajęli szczególnie sobą.
34.Jestem
35.Gdy dopełnicie treści Nadziei, tym samym spełni się wszelka wasza wiara i nadal będę was miłować.
36.Czyż wówczas nie będziesz Muzułmaninem i tym samym wiernym Nadziei?
37.Ale wy nie określajcie się tym imieniem, gdyż nie powinniście używać żadnego określenia na swoją wiarę.
38.Jezus syn Marii nie nazwał swych ucznów chrześcijanami, lecz taką nazwę nadali im poganie, ale wyście się z nią utożsamili i tym samy upodobnili w uczynkach do pogan.
39.Bądźcie uczestnikami wielkości człowieka a nie moimi wyznawcami.
40.I cóż z tego, że będziecie krzyczeć, iż Nadzieja niszczy wszelką religię i odciąga ode mnie. Skoro taka moja wola, tym samym nie mówcie przeciw mnie.
41.Ale wy nie o moje istnienie, ani nie o moją miłość się boicie, ważniejsze są wasze interesy, które bezwstydnie uprawiacie pod płaszczykiem wszelkich religii.
42.Musi się to w końcu skończyć, aby człowiek był panem Wszechświata.
43.Dość! Dość już tego bałaganu i tałatajstwa religijnego!
44.Może ta wizja jest dla was zbyt abstrakcyjna i nierealna, jednak wyzwanie to musicie podjąć, gdyż innego wyjścia nie macie.
45.Stąd nie patrzcie na Apostoła Nadziei jako na bożyszcza, gdyż jest tylko człowiekiem, ale pilniej przypatrujcie się sobie i swojej przyszłości.
46.Gdyby nie był moim rzeczywistym wysłannikiem, czyżby miał tyle śmiałości, aby tak kłamać. Ale może jego kłamstwo i tak wyjdzie wam na dobre, więc tym samym kłamstwem nie będzie.
47.Na Nadziei stracą nieliczni, którzy i tak na plecach waszych siedzą, spijając wszelkie myślenie i sens ludzkiego istnienia.
48.Czyż nie lepiej ich się pozbyć, aby tym samym żyć w wolności i szczęściu?
49.I choćby nawet nie był moim Apostołem, i tak warto przyjąć Nadzieję, gdyż zawarta w niej wielkość jest dla waszego dobra.
50.Przyjmując Nadzieję zyskacie aż nadto.
51.Jednak będąc moim Apostołem i przyjmując Nadzieję, zyskacie tym samym moje wszelkie błogosławieństwa i łaski, więc dobrze się zastanówcie zanim podejmiecie wszelkie decyzje.
52.Gdyby istotnie Nadzieja pochodziła ode mnie i wasza przewrotność zdeptałaby Słowo, czyż miałbym powody, aby was dalej ochraniać.
53.Zamknąłem wszelkie wrota zbawienia, i od was także zależy, czy minione pokolenia będą mogły ponownie doświadczyć życia.
54.Strzeżcie się ich gniewu, aby was nie wciągnęli ku sobie na wieczną niepamięć.
55.Widzicie więc, iż Nadzieja jest was warta, ale czy wy nie upadniecie przez nią.
56.Nie uważajcie się za jedyne pokolenie, gdyż przed wami żyli i po was będą ludzie.
57.Dlatego bądźcie ostrożni i uważni, abyście mogli świecić przykładem, zarówno swoim dzieciom, jak i historii.
58.Opinii historii nie lekceważcie, gdyż to prawdziwe świadectwo o tych, którzy minęli.
59.Jeżeli nie zasłużycie na godne miejsce, cóż będzie wart wasz trud i wysiłek.
60.Teraz przed wami nowa przyszłość i pragnę, aby od was zaczęła się nowa epoka ludzkości.
61.Czyż nie warto przyjąć Nadzieję, mając taką obietnicę.
62.Gdybym kłamał, nie mówiłbym wam niczego, abyście sami się wytracili.
63.Jednak was umiłowałem i dlatego pragnę wielkości człowieka i pełni waszego człowieczeństwa.
64.Jestem

Zawiera sześćdziesiąt cztery wiersze.

 

CXV.

CXV.WĄTPLIWOŚĆ

1.A gdy spytają się, jak dostąpić zbawienia odpowiedz im:
2.Niech żyją poznaniem.
3.Niech urzeczywistniają materialnie panowanie ludzkie we Wszechświecie.
4.Niech żyją długo, syto, radośnie i szczęśliwie.
5.Niechaj wierzą we mnie.
6.Jestem
7.Ale wiarę pozostawcie na końcu, abyście nie mieli wątpliwości, co do drogi, po której winniście kroczyć.
8.Gdybyście nie kroczyli poznaniem, tym samym wasz rozwój ponownie cofnie się i wpadniecie w sidła zabobonów i ciemnoty - i miałbym was za to nagradzać?
9.A cóż bylibyście warci, gdybyście nie poszli w nieskończoność, tym samym żyjąc nędzą, wojną i złością.
10.Jeżeli wasze życie będzie ponure, gderliwe, nacechowane widmem trosk i zniewolenia, czyż warto wam czynić nowe życie, z tymi samymi przywarami.
11.Wiarą we mnie nie nakarmicie się, ani tym samym nie odbiorę większej chwały.
12.Realizując Nadzieję staniecie się bliscy memu istnieniu i was za to nagrodzę życiem wiecznym.
13.Dlatego w tych rzeczach zawiera się całe wasze zbawienie.
14.Może to znacznie trudniejsze, aniżeli było w Zakonie, Ewangelii, czy w Koranie, ale za to bezpośrednio realne.
15.Stąd wiara już w niczym nie jest potrzebna, ponieważ czyn ma zasadnicze znaczenie.
16.Jestem

Zawiera szesnaście wierszy.

CXVI.

CXVI.RELIGIA

1.Stworzyłem Adama z prochu tego świata i uczyniłem rodzącą Ewę, aby byli istotami społecznymi.
2.Nie może człowiek istnieć bez drugiego człowieka.
3.Beze mnie możecie istnieć i bez was także mogę istnieć.
4.Ale wasze istnienie kończy się wraz ze śmiercią, dla jednych to próg lęku, dla innych wolności.
5.Czyż sami nie ustanawiacie tego progu tak, aby z widma waszej zagłady czerpać najobfitsze plony.
6.Stąd wszelkie religie, stworzone umysłem człowieka, stoją na fundamencie śmierci, gdyż lęk przed nią jest ponad waszą świadomość rozumienia.
7.Ale Zakon nie opierał się na widmie śmierci, gdyż Izrael miał żyć, aby posiąść ziemię Kanaanu, i tym samym urzeczywistnić obietnicę daną Abrahamowi - ojcu doskonałej wiary we mnie.
8.Jednak skalali się okolicznymi kultami wpadając w sidła zabobonu i nienawiści do mnie.
9.Obawiali się śmierci, i słusznie, ponieważ nie widziałem za celowe, aby mieli ponownie żyć.
10.Na cóż więc życie tym, którzy swoje materialne istnienie zaniedbują i łamią moje prawa, jak i moją wolę.
11.Przecież stworzona wizja zbawienia nie jest wyłącznie dlatego, iż ludźmi jesteście, ile raczej przez wzgląd na tych, którzy we mnie wierzą, zgodnie z prawami danymi ode mnie.
12.I choć synowie Jakuba mieli religię opartą na moich prawach, jednak przestałem być z nimi, w ten sposób zostali skazani na wieczną niepamięć.
13.O Jeruzalem mówi się tylko w kategoriach historii, choć w tym mieście byłem i miałem swój Przybytek.
14.Czyż i teraz nie zieją grozą mury, które pozostały po tych błogosławionych czasach?
15.Na nic zdadzą się ich dzisiejsze modły, ani uczone rozprawy, ani struktury, skoro mnie wśród nich nie ma.
16.Wiara żydów jest martwa, jak martwe jest ciało, które niegdyś żyło.
17.Czyż możecie mnie zmusić do tego, abym ponownie był wśród was, skoro wielokrotnie zostałem odrzucony.
18.Gdybym przyszedł i rozciągnął moją chwałę nad waszą religią, musiałbym uznać swoje postępowanie, w stosunku do waszych ojców, za błędne, choć wiecie, iż tak nie było.
19.Skoro musieli umrzeć z mego wyroku to i wy nie możecie ich przewyższać o zmartwychwstanie.
20.Ojcowie wasi zabili Jezusa syna Marii i dlatego nie mogę was przyjąć na powrót do mej społeczności, aby tym samym nie musiał usprawiedliwiać zbrodni, której się dopuściliście.
21.Gdyby słuszność stała po waszej stronie, czyż ofiara Jezusa syna Marii nie byłaby daremna, i tym samym wasz triumf zbrodni nie zostałby nagrodzony.
22.Ale tak być nie może i stąd wasza nicość i bezsens, gdyż w Zakonie nie zawiera się już jota życia, choć pochodzi ode mnie.
23.I wy musieliście umrzeć, aby przez krew Jezusa syna Marii mógł żyć każdy, kto pragnął uwierzyć w ofiarowanie się Syna za rodzaj ludzki.
24.Dlatego ten filar wiary miał być zasadniczym do zbawienia, i był nim istotnie.
25.Czyż Jezus syn Marii nie ukazał wam wyższości zbawienia nad życiem człowieczym, bogactwem i panowaniem na tym świecie.
26.Jednak czym innym była Ewangelia, a całkowicie czym innym wasza wiara, i stąd wyznania, które się opierały na wierze w Jezusa Chrystusa, nie były ode mnie i nie miały mocy zbawienia.
27.Zastawiliście na siebie pułapkę sądząc, że wasza mądrość jest ponad moją, ale los waszych ojców stał się nicością.
28.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - w waszych wierzeniach w imię Jezusa Chrystusa nie ma mocy i nie ma zbawienia, gdyż podeptaliście swymi uczynkami Ewangelię, aby tym samym zamknąć na zawsze wrota zbawienia niebiańskiego.
29.Gdybyście mieli żyć w Niebie, musiałbym stworzyć szczególne niebo, w którym panowałyby złość, chciwość, zdziczenie i kłamstwo.
30.Choć uważacie, iż bylibyście czyści, to jednak tak nie jest, gdyż nawet Łazarz dopuścił się przewrotności wobec Jezusa syna Marii, pragnąc ponownie śmierci.
31.Więc nie wasza filozofia zbawia, ale moja wola to czyni.
32.Skoro okazało się, iż z ofiary Jezusa syna Marii uczyniliście wyznanie wiary, aby na nim budować wszelkie ludzkie panowanie, tym samym wartość tej religii spadła do minimum, zatrzaskując na zawsze wszelkie wrota zbawienia w imię Ewangelii.
33.Ofiara została złożona nie wyłącznie dla przyszłych pokoleń, ale raczej dla tych, którzy byli uczestnikami wiary prawdziwej.
34.Ale uczniom Apostołów znudziło się czekać i woleli sami panować, aniżeli podlegać pod panowanie Jezusa Chrystusa, czym uczynili obraz ziemskiego wyznania wiary.
35.I może być wiara powszechna ogromna i niezniszczalna w ludzkiej wymowie, lecz i jej brak rzeczywistej mocy, jaką jest zmartwychwstanie w mojej łasce.
36.Pragnąc wojen i zniszczenia, zesłałem miecz Mahometowi, aby potomkowie Izmaela mieli prawo walczyć przeciw niewiernym, tym samym zamykając raz na zawsze rozdział Ewangelii.
37.Jestem
38.Gdybym nie posłał Mahometa, tym samym Ewangelia nadal miałaby swoją moc i moje zbawienie.
39.Skoro jednak Prorok został posłany to przecież nie na to, aby były dwie moje wole i dwie drogi zbawienia, ile dla jedności wiary i słuszności moich wyroków.
40.Zaprawdę powiadam wam - moje prawa nie służą na wieczny czas, ale dają wieczność tym, którzy je wypełniają.
41.Stąd nie mówcie, iż wszystko podlega pod wiarę Ewangelii, ale raczej wy powinniście ją wypełnić, aby dostąpić wiecznotrwałego zbawienia.
42.Żyjąc jednak przewrotnością, tym samym uznaliście, iż sens ofiary był daremny, a przez fałsz i obłudę ukazaliście bezowocność mojej woli wobec was.
43.Więc Ewangelia nie ma służyć wam, ile wy jej, aby tym samym zyskać nowe życie.
44.Jednak wasi kapłani nauczają, iż Dobra Nowina jest wieczna i tym samym wciąż podkładają nowe kłamstwa pod moje Słowo.
45.Odkryłem ich fałsz i dlatego musiałem zamknąć wrota zbawienia przez Ewangelię, z chwilą zwiastowania Koranu.
46.Cóż z tego, iż będziecie zaprzeczać w posłannictwo Mahometa, czyż wszelki spór nie będzie daremny?
47.Pogardzano Jezusem synem Marii tak długo, jak stał się, za waszym udziałem, podporą wszelkiej ziemskiej władzy. Wówczas zabijaliście w imię Jezusa Chrystusa, aby tym samym dowieść słuszności Ewangelii i waszych kłamstw.
48.Czyż Mekka nie uznała Proroka dopiero wówczas, gdy wkraczał w jej granice z licznym wojskiem.
49.Więc los wiar ludzkich jest jednaki z tym, iż Mahomet był ode mnie posłany i dlatego miał prawo kroczyć z licznym zastępem.
50.Jednak nie na to ustanowiłem Islam, aby był polityką licznych krain i narodów, ale przez wzgląd na obietnicę daną Izmaelowi, i stąd dziedzictwo Koranu winno było spocząć w rękach synów syna pierworodnego Abrama.
51.Wam wydały się jednak piękniejsze miraże panowania w odległych krainach, przez co odeszliście od piasków pustyni i tym samym przegapiliście swój czas.
52.Gdyby Koran pozostał wyłącznym dziedzictwem Mekki, czyż cała Arabia nie byłaby kwitnącą krainą.
53.Ale wam milsze są piaski pustynne, od kwitnących ogrodów, więc niechaj i kości wasze spoczywają w dziedzictwie ojców waszych. Czyż w tym nie ukazuję pełni sprawiedliwości?
54.Przecież nie z wiary ma wypłynąć nagroda, ale raczej z uczynków wynikających z tejże wiary.
55.Skoro więc uczynki pragnęły żyć wśród piasków pustynnych, czyż mam łamać waszą wolę.
56.Mieliście trzynaście wieków na to, aby żyć pośród rozkosznych ogrodów, sytości i szczęścia, a pozostał piasek, nędza i beznadziejność.
57.Kto roztrwoni swój kapitał, znikąd nie znajdzie zrozumienia i opieki.
58.Waszym kapitałem był Koran i dlatego pozostał martwą literą.
59.Teraz nawet nie ma sensu was karać, ani tym bardziej nagradzać. Pozostańcie więc w swoich błędach nadal, aby inni mieli możność nowego życia i nowej nadziei.
60.Dlatego zesłałem Nadzieję narodom północy, aby tym samym otworzyć przed nimi nowy cel istnienia.
61.Jestem
62.Wydaje sie rzeczą celową, aby Nadzieja była przedstawiana wpierw władzom, zanim ma się ukazać przed społecznością.
63.Wysiłek, który macie włożyć, celem osiągnięcia Wszechświata, musi być zbiorowy i dlatego istota każdego państwa winna się sprowadzać do tego, aby ten cel osiągnąć.
64.Stąd Apostoł Nadziei ma ode mnie polecenie zarejestrowania religii, opartej na Nadziei, jako mego Słowa, i z tą chwilą życie wasze nabiera nowego obrazu.
65.Każdy krok w przód jest waszą wielkością, w tył - stanem agonalnym.
66.Dlatego przed władzą kraju Apostoła Nadziei leży wielka szansa, i mając wolną wolę, sami winni ukształtować swój los, i swego narodu.
67.Jednak Nadzieja nie może być związkiem wyznaniowym, gdyż nie może mieć wyznawców, stąd sam Apostoł winien zarejestrować ją we właściwym urzędzie.
68.Wasza wiara we mnie winna opierać się na wyłącznym kanonie Nadziei i z tego będę was rozliczał na dobre i na złe.
69.Zakon, Ewangelia, Koran, są księgami zamkniętymi, co wcale nie oznacza, iż są godne zapomnienia.
70.To przecież moje Słowo i kto je czyta nabywa mego spojrzenia.
71.Zobowiązuję was, abyście czytali jednocześnie Zakon, Ewangelię i Koran, ponieważ ode mnie pochodzi, i Nadzieję, która jest także moim Słowem.
72.Zakon był udziałem Wschodu, Ewangelia - Zachodu, Koran - Południa, Nadzieja - Północy.
73.Jestem
74.Skoro Nadzieja nie ma wyznawców, tym samym nie są wam potrzebne struktury związkowe, kler, kapłani, świątynie i cała obrzędowość.
75.Każdy wśród was winien umieć czytać i pisać, i dlatego musi sam tak żyć, aby nie wychodzić przeciw Nadziei i ludziom, którzy ją będą realizować.
76.Władza na to winna zarejestrować Nadzieję, aby nikt nie miał prawa do organizowania jakichkolwiek struktur władzy religijnej, szczególnie z wiary w Nadzieję.
77.Przecież nie macie wierzyć we mnie, ani w Nadzieję, ani w Apostoła Nadziei, ani w jakikolwiek związek, lecz wyłącznie w swój czyn i wolę, która ma was zaprowadzić na podbój Wszechświata.
78.Jeżeli tego nie dokonacie to i wiara wasza daremna.
79.Wszelka wasza władza winna zadbać o to, aby tekst Nadziei był nienaruszony i będę was ścigał przekleństwem niepamięci wiecznej, gdyby choćby jedna litera została zmieniona.
80.Stąd z chwilą rejestracji tekst Nadziei winien być nienaruszony i wszelka wasza władza winna zadbać o to, aby Nadzieja była kanonem, gdyż jest zbyt wiele przewrotnych, którzy lubują się w zamieszaniu.
81.Zbyt wiele było zła przez przekręcanie mego Słowa i cierpienia ludzkie także na was spadały.
82.Jedni dodawali, aby ugruntować swoje niegodziwe panowanie, inni odejmowali, celem zagarnięcia władzy i koneksji.
83.Czy już nie dość tych wojen w imię wiary, i dlatego pragnę, aby Nadzieja była w swojej treści nienaruszona.
84.Dlatego dobrze byłoby, aby Nadzieja była drukowana we wszystkich językach świata, gdyż każdy człowiek winien mieć prawo wierzenia we mnie, a przez to w uczestnictwie w wielkości człowieka.
85.Przecież nie tak trudno postawić drukarnie, któraby zajmowała sie tymi sprawami.
86.Niechaj w przyszłości druk pozostanie w gestii jednej instancji, która winna drukować tekst Zakonu, Ewangelii, również Koranu, a nade wszystko Nadziei.
87.Tym sposobem zagwarantujecie nienaruszalność tekstu Słowa.
88.Drukarnia winna mieć swój zarząd, który dotyczyłby druku i kolportażu Słowa, w tym właściwe finanse.
89.Jednak nie zarabiajcie na Słowie, gdyż stanowi to dla mnie ciężką obrazę.
90.Jeżeli możecie, dawajcie darmo - gdybyście nie mogli - nie czyńcie intratnego zysku.
91.Czy i tego nie mam prawa otrzymać?
92.Nadzieja jest pisana w języku Apostoła Nadziei, i w tym języku winna być kanonem.
93.Gdyby się okazało, iż władza jest przewrotna i nie zezwoli na tekst Nadziei, niechaj waszym kanonem będzie w tym języku, w którym pierwszy raz się ukaże. Wówczas nigdy nie drukujcie w języku Apostoła, aby przekleństwo moje dosięgło tej ziemi.
94.Skoro wydrukują pierwsi, będą pochodnią kultury świata.
95.I niechaj nie myślą, iż ze mną można się targować, czynić bicia na swoją winę, gdyż tym wszystkim się brzydzę.
96.Skoro Nadzieja nie będzie się mogła ukazać w języku Apostoła Nadziei. więc niechaj się już wogóle w tym języku nie ukazuje.
97.Miłość do ojczyzny we mnie nie istnieje, gdyż mam cały świat pod stopami i miłuję ludzi wszystkich języków i krain.
98.Dlaczego miałbym akurat ten naród wielbić, skoro pojęcia nie mają o moim faktycznym istnieniu.
99.Umiłowałem tego człowieka i objawiłem jemu Nadzieję nie przez wzgląd na naród, ani ustrój, ani władzę, ani wiarę fałszywa, ile przez wzgląd na wyznanie wiary: - Jestem Muzułmaninem.
100.A to, iż wzrok mój kieruję ku północy nie wynika z predystynacji tego narodu, ile raczej z ich sąsiadów i ludu, który tamtą ziemię zamieszkuje.
101.Lecz biada będzie, gdy odrzucicie Nadzieję, a przyjmą ją sąsiedzi, wówczas każde ich zniewolenie będzie ze wszech miar usprawiedliwione.
102.I nie będę patrzeć na wasz płacz i waszą ruinę, gdyż i wy nie mieliście ochoty mnie wspierać.
103.To, iż Apostoł jest waszym rodakiem, w niczym mnie nie zobowiązuje, ponieważ nie mam w sobie nacjonalizmu.
104.Każdy naród jest dla mnie równy, o ile wypełnia moje Słowo.
105.Wyście byli dalecy od tego i dlatego doświadczyliście tylu upokorzeń.
106.Ciężką próbą będzie dla was moja Akademia Nadziei, która winna się mieścić w świętym mieście - Mieście Nadziei.
107.Winna mieć swoich nauczycieli, którzy mieliby uczyć Słowo i nowego spojrzenia na Wszechświat.
108.I nadaję uprawnienia mojemu Apostołowi Nadziei, aby powołał pierwszego rektora, samemu nim nie będąc nigdy.
109.Niechaj w niej nauczają Zakonu, Ewangelii, Koranu i Nadziei, jak również tych nauk i specjalności, które pozwolą wam zrozumieć miejsce człowieka w rzeczywistości.
110.Uczcie prawideł świata, ale tych rzeczywistych i niechaj mistyka i religijność nie mają wśród was dostępu.
111.Po co macie się uczyć modlitw i obrzędów, jeśli tym nie polecicie na Księżyc, czy nie przedłużycie sobie życia.
112.Dlatego pozwoliłem, aby Apostoł Nadziei powołał placówkę mającą na celu badanie ludzkiego pochodzenia wyznań, i ma prawo stanąć na jej czele.
113.To przecież wy stwarzacie wyznania i prawidła tych czynów winniście dokładnie poznać.
114.Wówczas winny się wam otworzyć oczy na wielkość nędzy i cierpienia, które spadły na człowieka w imię religii.
115.Tym samym bądźcie ludźmi wolnymi, gdyż wyłącznie do takich winien należeć Wszechświat.
116.I moja miłość będzie z wami.
117.Jestem

Zawiera sto siedemnaście wierszy.

 

CXVII.

CXVII.WALKA

1.Nie zesłałem Nadziei, abyście o nią walczyli na miecze.
2.Odnówcie wasz umysł, a będziecie żyć w Nadziei.
3.Jestem

Zawiera trzy wiersze.

CXVIII.

CXVIII.ZDOBYCZ

1.Nie mogę obdarzyć człowieka nieśmiertelnością, gdyż jeszcze do tego nie dorósł.
2.Gdy zdobędziecie okrąg Słońca posiądziecie nieśmiertelność.
3.Czy wierzycie w moje Słowo czy nie i tak nie macie innego wyjścia.
4.Gdybyście teraz byli nieśmiertelni, jak wyglądałoby życie?
5.Teraz jest ono uporządkowane, choć na zły sposób, ale innej alternatywy nie ma.
6.Zdobywając okrąg Słońca okażecie swoją moc i przestanę być wam potrzebnym.
7.Jeżeli wyjdziecie poza sferę Słońca, czyż tym samym nie będziecie równać się z moją Mocą?
8.A wtedy śmierci nie będzie, ani żadna choroba nie najdzie waszych siedzib.
9.Tego jestem gwarancją na wszystkie wasze pokolenia.
10.Jestem

Zawiera dziesięć wierszy.

CXIX.

CXIX.PODSTAWA

1.Dlaczego pragniecie odrzucić Nadzieję przez wzgląd na wzorce zachowań małżeńskich.
2.Nadałem równość mężczyźnie i kobiecie i tego stanowiska nie zmienię.
3.Przecież nie religia winna być podstawą małżeństwa, ale miłość wzajemna.
4.Wyście na miłość nie zważali i dlatego małżeństwo obwarowaliście mnogością praw i przepisów.
5.Jednak ci, którzy wam nakładali jarzmo, sami w związki małżeńskie nie wstępowali, przez co obnażali się wobec mnie z chciwości i wszelkiej złośliwości wobec was.
6.Stąd wiara nie może być waszym gwarantem miłości, ale niech miłość czyni waszą wiarę.
7.Nakładaliście śluby i pod groźbą mego gniewu nie dopuszczaliście do ich rozwiązywania.
8.Dla tych, którzy posiedli waszą miłość mieliście względy i stąd was precz odrzuciłem.
9.Nadzieja zobowiązuje, iż żaden ślub, ani związek małżeński nie może być zawarty w moim imieniu i tym samym może być rozwiązywany, wobec stron łączących się wzajemnie.
10.Jeżeli będziecie się nienawidzieć, więc po co wam śluby.
11.Ale wy lubicie, jak wam pęta nakładają i czynią, wszelki możliwy do utrzymania ucisk.
12.Wiele zamordowano kobiet przez doktrynę nierozerwalności małżeńskiej i sądzicie, iż nadal będę zezwalać na takie wasze przewrotności.
13.Stąd bardziej wolę, aby trwałość małżeńska wynikała z waszej wzajemnej miłości, a gdy jej nie będzie, tym bardziej nie dążcie do wzajemnej nienawiści.
14.Nie mówcie o szczęśliwości minionych pokoleń, gdyż w nich była mnogość nieszczęścia, a podłość wzajemna cechowała dzień powszechny.
15.Czyż może być miłość czysta, jeżeli jest spętana? Więc niechaj wasze małżeństwa opierają się na wzajemnej wolności, aby tym samym wzajemne starania przynosiły pełny owoc.
16.Gdy wzajemnie się zniewalaliście decydowała siła i brutalność względem bliżniego, skoro małżeństwo ma być związkiem ludzi wolnych, więc tym samym winniście żyć w przyjaźni i zrozumieniu drugiego człowieka.
17.Obdarzając kobiety wolną wolą tym samym żądam od was sprawiedliwości w poczynaniach i tym samym utrwali się wasz związek.
18.Kto mówi, iż małżeństwo opiera się na władzy męża, ten nie ma racji - gdyż nie opiera się, i stanowię tego gwarancję.
19.Jeżeli tak mówicie to raczej pragniecie ponownie zniewolenia kobiet, a mego w tym udziału nie będzie. Niechaj raczej spadną na was wszelkie plagi, gdybyście się tej ohydy mieli dopuścić.
20.I także nie mówcie, iż małżeństwo winno opierać się na prawach, gdyż wszelkie prawa są ustanowione przez ludzi, a one wam szczęścia nie dają.
21.Co ustanawiacie, tym bardziej możecie odwołać i nie róbcie ustawicznych sporów o paragrafy.
22.Skoro moje prawa odwołuję, nie widzę powodów, abyście mieli być bardziej nieustępliwi.
23.Ewangelią odwołałem Zakon, aby była odwołana przez Koran, w czym zawiesiłem Nadzieją jego moc.
24.Teraz was obowiązuje Nadzieja i dlatego niechaj wszelkie związki małżeńskie opierają się na miłości wzajemnej, przez posiadanie potomstwa i rozkoszy wspólnego pożycia.
25.Gdy tego nie będzie, niechaj wasz związek pozostanie martwą literą.
26.To zasadnicza podstawa małżeństwa i nie mówcie o dobru społecznym państwa, czy społeczeństwa.
27.Społeczeństwo winno się troszczyć o rozwój dziecka i one powinny być na jej wyłącznym utrzymaniu.
28.Przecież każda społeczność ludzka powstaje przez dorastanie dzieci i tym samym ich rozwój jest waszą wspólną sprawą.
29.Dlatego dziecko nie może być ciężarem dla swych rodziców, ale obowiązkiem społeczności.
30.Związek mężczyzny i kobiety nie może być domeną społeczności, ile tych dwojga osób, gdyż każda społeczność winna się zajmować wyłącznie rozwojem dzieci.
31.Przeto warunkiem posiadania dzieci nie jest związek małżeński, ale pragnienie posiadania, i ono najbardziej świadczy o dojrzałości małżeńskiej.
32.I stąd nie będziecie szydzić z kobiety samotnej, ani z mężczyzny samotnego, ani tym bardziej z kobiety wychowującej samotnie dziecko, ani także z mężczyzny wychowującego samotnie dziecko. Kto tak czyni winien zasłużyć na wasz gniew.
33.Jeżeli społeczność ma troszczyć się o rozwój dzieci, niechaj także zapewnia właściwy byt ich rodzicom, w przeciwnym razie czynicie przeciw sobie.
34.Ale nie odbierajcie dzieci ich rodzicom, to jest zbrodnicze, gdyż tym samym odbieracie dzieciom ich rzeczywistych rodziców.
35.Więc, niechaj waszym życiem nie kieruje religia, ani dogmaty wiary, ani przywództwo kapłańskie, skoro doprowadzali was do dna upadku.
36.Wyznania świata bardziej się troszczą o swój rozwój, aniżeli o wasze dobro, skoro nie mają swego domu, ojczyzny, czy języka.
37.Kto służy wyznaniu nie wam służy, ale idei, którą ludzie stworzyli, celem waszego zniewolenia.
38.Baczcie na nich uważnie, albowiem czatują, kogo by spętać i usidlić zwodzicielskimi naukami.
39.Dlatego zakazałem wam zakładać wszelkie instytucje religijne, w imię Nadziei, abyście zbawienia swego nie utożsamiali z ich istnieniem i rozwojem.
40.Żyjcie życiem wam danym i walczcie nie o mnie, ale o siebie, abyście mogli zbudować drogę we Wszechświat.
41.Więc dlatego, niechaj wasi przewodnicy nie żyją z religii, albowiem jest to dla mnie obrzydliwe.
42.Czyż nie ma innego chleba, jak żyć z wiary we mnie?
43.Obejdę się bez świątyń, wot, składek, lichw, odpustów, dziesięcin, bylebyście sami byli bogaci i szczęśliwi.
44.Kapłani minionych pokoleń łupili was niemiłosiernie i stoczyli się na dno upadku.
45.Mój gniew wymierzył im sprawiedliwość, aby nigdy ich imiona nie doznały cząstki żywota.
46.Ludu przewrotny! - dlaczego rabowaliście, dlaczego zmuszaliście do pańszczyźnianej pracy w imię Jezusa Chrystusa?
47.Czy gdziekolwiek wam zezwolono na coś takiego? Czy jest o tym zapisane w Ewangelii, aby wierni zginali plecy pod ciosami waszych religijnych dozorców.
48.Więc teraz nie mówcie, iż Jezus Chrystus nie miał prawa zatrzasnąć wrota zbawienia, albowiem wasze niegodziwości przewyższyły przelaną krew Syna za rodzaj ludzki.
49.I nie udawajcie pokornych i nie bijcie się w pierś, gdyż nadal zamierzacie ujarzmiać do swych celów narody i języki.
50.Zesłałem Nadzieję, celem przyjrzenia się, czym są moje zasady, a czym wasze bluźnierstwa.
51.Stąd ci, którzy z wami walczyli, choćby nawet zaprzeczali memu istnieniu, nie mają mego wyroku potępienia, ponieważ zmagali się przeciw wam, choćby nawet wyglądało, iż przeciw mnie.
52.Wy potępiacie w moim imieniu marksistów, socjalistów i komunistów, choć wam nigdy tego nie nakazałem.
53.I wydało się słusznym, abym o nich nie zapomniał w nagrodzie, albowiem walczyli nie przeciw mnie, ale przeciw religiom tego świata i sprawy te uzyskały moją aprobatę.
54.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - kto zginął w imię walki z ciemnotą i ludzką religijnością, tego spotka słuszna z mej strony zapłata.
55.Oni niechaj będą szczęśliwi, wy zaś - plemie żmijowe i oszukańcze! - zostańcie na zawsze zadeptani.
56.Jestem
57.Ale walka z religią, przy pomocy rozumu, nie wydała w pełni spodziewanych efektów, albowiem religia nie opiera się na rozumie, ile na uczuciach.
58.Przecież nie dlatego idziecie do świątyń, iż tego wymaga rozum, ile przez wzgląd na serce i strach, którym karmieni jesteście od tysiącleci.
59.Każą się wam kłaniać bałwanom i padać przed człowiekiem, choć to samo czynią ludy pogańskie.
60.Was zbawiając, w imię wiary powszechnej, musiałbym również zbawiać wszystkich pogan, gdyż nie jesteście od nich lepsi.
61.I dlatego umysł musiał się powoli cofać przed sercem, stąd ponowny triumf wszelkiej złej wiary.
62.Wasze poznanie poszło jednak daleko i także nie może się cofnąć, i nie cofnie się nigdy.
63.Stąd zesłałem Nadzieję, jako moje Słowo, równe Zakonowi, Ewangelii i Koranowi, aby raz na zawsze zniszczona została wszelka fałszywa wiara, która opiera się na dogmnatach stworzonych na podstawie Zakonu, Ewangelii i Koranu.
64.Zamykam raz na zawsze Zakon, Ewangelię i Koran, abyście już nigdy na mym Słowie nie budowali ani nie trwali w żadnej wierze.
65.Powiadam wam - ktokolwiek tak czynić będzie, nie znajdzie we mnie upodobania.
66.Dlatego niechaj Nadzieja walczy z waszą przewrotnością, oszukaństwem religijnym, a umysł pozostawcie na zdobycie Wszechświata.
67.Tak czyniąc, zyskacie moją miłość i swoją wielkość, i czy to nie wspanialsza wizja od dewot, ciemnoty i zabobonu.
68.Jestem
69.Nie zakładajcie pęt na życie codzienne, ani na niemowlęctwo, ani na dzieciństwo, ani na dorosłość, ani na starość.
70.Mężczyzna i kobieta niechaj współżyją wedle swojej woli.
71.Stąd nagradzajcie kobiety, które poświęcają swój czas na wychowanie swego potomstwa, albowiem są waszą przyszłością.
72.Niechaj w niczym nie będą stratne, gdy porzucą pracę, aby zająć się dzieckiem.
73.I nie traktujcie tego, jako jałmużny, ale winno być wyrazem waszego zrozumienia i uczciwości.
74.Czyniąc tak, zyskacie miłość wzajemną i dostatek wszelkich swych dni.
75.Jestem

Zawiera siedemdziesiąt pięć wierszy.

 

CXX.

CXX.ŚWIĘTO

1.Zaprawdę powiadam wam - ustanawiam następujące dni radosne na wszystkie wasze pokolenia.
2.Świętujcie dzień narodzin was, albowiem z tą chwilą jesteście.
3.Świętujcie dzień narodzin waszych dzieci, gdyż są waszą miłością i w nich jest zawarta wasza przyszłość.
4.Świętujcie dzień śmierci waszych rodziców, abyście pamiętali od kogo jesteście, skoro i o was pamiętali.
5.Świętujcie każdy nowy rok, gdyż przynosi wam obietnicę nowego panowania we Wszechświecie, gdzie śmierci nie będzie, ani trudu, ani cierpienia nie będzie.
6.Jestem

Zawiera sześć wierszy.

CXXI.

CXXI.PRZYPADEK

1.Nie oskarżajcie mnie o zaistniałe zło, gdyż nie mam w tym swego udziału.
2.Przecież to raczej wy żyjecie dniem dzisiejszym, co powoduje, iż śmierć staje wam wciąż na przeszkodzie.
3.Pragniecie bogactw dla siebie nie troszcząc się o majętność innych, i czy możecie dziwić się ze zgryzoty swego życia.
4.Uganiacie się za codziennością i w niej pragniecie znaleźć szczęście.
5.Dobrą jest rzeczą być bogatym, albowiem wiele trosk macie poza sobą.
6.Ale jeszcze lepiej być majętnym wśród bogatych i nie kultywujcie filozofii biedactwa.
7.Kto pragnie żyć w nędzy, nędzy zazna i nie będzie mógł spodziewać się z mojej strony obfitości.
8.Jak za pieniądze nie można kupić życia, tak przez nędzę nie można posiąść bogactw.
9.Stąd nie idźcie za nauką pani biedy, gdyż ona głosi zasady sprzeczne z waszymi pragnieniami.
10.Czy naprawdę uważacie, iż nędza to jedyna wolność?
11.Pobłogosławiłem Izraelowi, aby spożywał wszelką obfitość ziemi i był majętny, ponad okoliczne narody.
12.A przecież czytaliście o Jakubie, który z przybysza stał się bogatym człowiekiem.
13.Choć miał zapewnione dziedzictwo swego ojca i dziadka, wiernego Abrahama, to jednak uznał za godne pracować na swoje żony, dzieci i dostatek.
14.I pobłogosławiłem jego trudowi, aby nie wrócił z pustymi rękoma.
15.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - błogosławiłem tym, którzy swoje życie zamieniają na pracę rąk i czynią majętność swego domu, swych bliskich i całej społeczności, w której żyją.
16.Jestem
17.Dlatego znienawidziłem Franciszka, który głosił miłość nędzy, czym powodował bezsens istnienia człowieka na tym świecie, mnie tym samym ciężko znieważając, albowiem was stworzyłem do życia, a nie na wegetację.
18.I pragnął, aby wynagrodzony został życiem wiecznym za naukę, jednak zeszedł do grobu w nędzy, aby nie doczekać się obfitości nagród.
19.Skoro pogardzacie wartościami tego świata, nie wyobrażajcie sobie, abyście mogli cokolwiek ode mnie zdobyć, skoro mam wartości większe od waszych.
20.Ale nie na to dałem wam ziemię, aby była jałowa, lecz na to, abyście z niej czerpali obfite ziarno i tłusty rozpłód waszej trzody.
21.Jeżeli już wykopujecie z ziemi bogactwa, to także na to, żeby wam służyły i wzbogacały trud człowieczy.
22.Stąd nie uważajcie, iż wszelka ziemska praca jest bezsensem, skoro nie wiecie, co w zamian otrzymacie.
23.Izrael upadł nie tylko dlatego, iż skalana została Świątynia, lecz również przez wzgląd na lenistwo i gnuśność tego ludu.
24.Wyznaczyłem ich dziedzictwu określone granice, ale przecież nie na to, żeby miały być wieczne.
25.Skoro zagospodarowaliby swoje pola, mieliby prawo zawładnąć pozostałymi krainami i ludami, aby wielbienie mego Imienia rozchodziło się po całej Ziemi, pod przewodnictwem synów Jakuba.
26.Izrael jednak nie poszedł dalej, ale wolał sprzeczać się ze mną plugawiąc się we wszelkim nierządzie z okolicznymi narodami, których mieli wytępić.
27.Skoro tego nie zrobili, czyż mogli spodziewać się lepszej przyszłości.
28.Ale gdyby uczynili, tym samym doznaliby błogosławionej przyszłości.
29.Sami teraz widzicie, że los narodu czy ludu nie jest w rękach jednego człowieka, ale raczej w pracy i mądrości pokoleń.
30.Przecież nie wybuchałem gniewem tylko za to, iż ktoś jeden zgrzeszył, choćby nawet był to grzech ciężki, ale zsyłałem przekleństwa za łańcuch nieprawości i odstępstw.
31.Stąd posyłam mój gniew w całkowicie słusznym czasie, albo nie zsyłam przewidzianych błogosławieństw, przez co wszelki trud staje sie jałowy i bezowocny.
32.Skoro jednak zapragnęli upaść, nie mogłem im w tym przeszkodzić, aby upadli.
33.I dlatego ofiara Jezusa syna Marii była w słusznym czasie, albowiem upadłość narodu nie mogła stać się upadkiem każdego Izraelity i Izraelitki, jak również pozostałych ludzi z innych narodów i języków.
34.W Zakonie, każdy z synów Izraela musiał być pod-porządkowany nakazom Światyni, aby przez moją w niej obecność mógł zaznawać rozlicznych błogosławieństw.
35.Przed wiernymi uczniami Jezusa syna Marii stał nakaz, aby stawali ze swoją wiarą wyłącznie przed Synem, którego ofiarę uwielbiłem i zapragnąłem, aby wyłącznie przez niego byłbym wielbionym.
36.I właśnie ci, którzy tej wiary dochowali stali się prawdziwymi uczniami i zaskarbili sobie prawo do życia wiecznego.
37.Tak więc, wiara nie była w kapłanów, ani poprzez nich, ani w Apostołów, ani poprzez nich, ani w kościół, ani poprzez niego, ani w nic, co ziemskie, ani przez nic, co jest ziemskie.
38.Dlatego wielbiący Jezusa syna Marii byli, każdy z nich, wiernym Muzułmaninem, wierzącym wyłącznie we mnie i dla mnie.
39.I przez to właśnie nie był im dany obraz ziemskiego bogactwa, ani godności, ani władzy, ani zaszczytów, ani miraży panowania duchowego, czy religijnego.
40.Wszak czym innym jest nauczanie dla pozyskania w wierze, a czym innym dla pozyskania, aby nad nimi panować, choćby nawet w wierze.
41.Stąd zapragnęliście zapanować nad wiernymi i stworzyliście wyznanie powszechne, aby poza nim nie było zbawienia.
42.I nazwano was chrześcijanami, gdyż nie mnie miłowaliście, ale z wiary w Jezusa Chrystusa uczyniliście wszelkie panowanie religijne nad ludami, zwierzchnościami i językami.
43.Przecież nie pytaliście się nikogo o wolę, ani o wiarę, ale wyłącznie nakazaliście, aby wierzono w kościół, w którym wedle was, jest zbawienie, i tym samym mogliście się wynosić ponad wszelki lud.
44.Ludu przewrotny! Teraz rozumiecie dlaczego Jezus Chrystus was się wyparł i ofiara Syna stała się zbędna a kapłaństwo upadło?
45.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - nikt nie doznał zbawienia przez przynależność do kościoła, sekty, wyznania, czy danej społeczności religijnej, ale wyłącznie przez bezpośrednią wiarę we mnie, i przez uczynki, które były zaakceptowane w Słowie.
46.Pragnęliście, aby miliony do was należały, ale garstka spośród was była godna zbawienia.
47.I czyż dwa tysiące lat waszego panowania religijnego nie okazały się próżniacze i daremne.
48.Ten rachunek sumienia pozostawiam wam i tym, którzy przez was zostali zwiedzeni.
49.I dlatego Mahomet musiał głosić Koran, aby każdy wierny mógł ponownie stanąć przede mną twarzą w twarz.
50.Jestem
51.Dla wiernych, dla zbawienia, wystarczyła najprostsza formuła wiary -
52."Wierzę w Allacha, a Mahomet jest Jego Prorokiem."
53.I uznałem tę formułę, jako klucz zbawienia wiernych.
54.Apostołowi Nadziei także dałem możność otworzyć wrota zbawienia, gdyż powiedział: - Jestem Muzułmaninem - i tym samym powiedział:
55. - Allach jest Bogiem, a Mahomet jest Prorokiem.
56.A skoro zrozumiał wiarę, tym samym był gotów do przyjęcia Nadziei, mego Słowa i dlatego jest moim Apostołem Nadziei.
57.Więc już dla was ta formuła wiernych jest nieaktualna, gdyż macie przed sobą Nadzieję.
58.Stąd dla Muzułmanina niepotrzebny jest kler, kościół, świątynie, zbory, kapłaństwo, wszelkie instytucje wiary, gdyż winien sam przede mną stanąć, ze swymi uczynkami.
59.Dlatego nakazałem wam, abyście zatroszczyli się o Ziemię, gdyż już zbyt mocno jęczy pod waszymi stopami, aby przez poznanie, moc i pracę posiedli cały Wszechświat.
60.Czyż tym samym nie macie powodów do wielkiej ufności, skoro będziecie to wszystko realizować.
61.Jeżeli każdy z was włoży swój wkład w panowanie we Wszechświecie, czyż tym samym nie przybliży dzień zwycięstwa celu, jaki dała Nadzieja, a tym samym zobowiązałem się, iż o was nigdy nie zapomnę.
62.Więc przez wypełnianie celu danego przez Nadzieję zaskarbicie sobie nowe życie i to jest właśnie zbawienie.
63.Mahometanom nie jest dane zbawienie, gdyż potomkowie Izmaela mieli żyć w rajskich warunkach a przecież wegetują wśród pustyń.
64.Znieważyli mnie nie tym, iż we mnie wierzyli, ale przez zapomnienie o realizacji celu, jaki był im objawiony.
65.Wam również jest dany cel działania na wszystkie wasze pokolenia i jego realizacja jest zbawieniem każdego z was.
66.Nie będąc panami Wszechświata nawet nie myślcie o nowym życiu.
67.Ale tym, którzy uwierzą w Apostoła, za jego życia, dam moją obietnicę życia, gdyż nie wierzą w niego, ale we mnie, jako tego, który posłał i objawił Nadzieję.
68.To także musi być wielka wiara, aby uwierzyć w tego, kogo posyłam i dlatego o takich nie zapomnę.
69.Więc niechaj wasze uczucia i serce i umysł nie będą na łasce i nie na łasce śmierci, albowiem jej się nie bójcie, skoro będziecie kroczyć we właściwym kierunku.
70.Cóż z tego, że śmierć może uderzyć znienadzka, jeśli będziecie wierzyć w przyszłość, zarówno ziemską, jak i daną ode mnie.
71.Bądźcie, jako ci, którzy walczyli w imię Jezusa syna Marii i nie bali się śmierci.
72.Ale biada wam, jeśli pójdziecie za wiarą wyznawców w Jezusa Chrystusa, gdyż pokochali śmierć i w niej znajdą swoje zatracenie.
73.Waszym życiem niechaj nie kieruje przypadek ani wąska intensywność, ale miejsce poczucia własnej wartości i podejmijcie walkę o panowanie we Wszechświecie, nie w imię jednego człowieka, ale całej ludzkości.
74.Dlatego wasze życie stanie się bogate, i radosne, i szczęśliwe, i rozkoszne.
75.Pragnę, abyście tego wszystkiego doznali, albowiem mam w nienawiści śmierć i nędzę.
76.Głosicieli śmierci i nędzy potępiam na wieki.
77.Jestem

Zawiera siedemdziesiąt siedem wierszy.

 

CXXII.

CXXII.SPRAWOWANIE

1.Zakazuję wam, na wszystkie wasze pokolenia, abyście sprawowali władzę z tytułu urodzenia, wiary, czy pochodzenia.
2.Niechaj wyłącznie wybór, czy nominacja będzie mandatem władzy.
3.I taka władza ma prawo regulować podatki wedle spraw społeczności, w imieniu której panuje i przez nią będąc wybraną.
4.Także kobiety mają prawo, na równi z mężczyznami, w sprawowaniu wszelkiej władzy. To moje prawo na wszystkie wasze pokolenia.
5.Jestem
6.Każdy, kto pragnie sprawować władzę, winien być szeroko wykształconym i posiadać wielki autorytet. Dbajcie o to, a żyć godnie będziecie.
7.Niechaj ten, który dzierży władzę wie, iż tego nie czyni dla wyłącznego swego dobra i dla zaspokojenia swojej próżności.
8.Ma rządzić ludem wyłącznie dla jego dobra.
9.Zaprawdę powiadam wam - zakazuję przekazywania władzy z tytułu urodzenia, zarówno na potomstwo, jak i na faworytów.
10.Kto tak czyni, nie troszczy się o lud, ale o swój tron i to jest dla was zgubne.
11.Dlatego władza nie może uciskać poddanych ale winna dbać o bezpieczeństwo swego ludu, jak i jego pełny dostatek.
12.Jeżeli to zaniedbuje, macie prawo powalić takie panowanie.
13.Stąd panujący niechaj długo nie śpi, skoro lud pracuje od świtu do nocy; niechaj nie je zbyt dużo, albowiem wyjada ze stołu swego ludu, lecz niechaj cały swój czas poświęca na sprawy swego ludu, a będzie jego imię ze czcią wymawiane.
14.W moim Imieniu nikt nie może panować na wszystkie wasze pokolenia.
15.Jestem

Zawiera piętnaście wierszy.

 

CXXIII.

CXXIII.CZYŚCI

1.Dlaczego dzielicie ludzi, wedle swoich wartości, mnie przy tym o zdanie nie pytając?
2.Czy gdziekolwiek podzieliłem człowieka na czystych od niedotykalnych.
3.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - wszyscy ludzie są czyści wobec mnie, o ile ich duchowość jest czysta.
4.Człowiek dla człowieka niechaj zawsze będzie czysty i jest to moje prawo wieczne na wszystkie wasze pokolenia.
5.Nie możecie umniejszyć człowiekowi z racji wykonywanych zajęć, ani pracy, ani warunków życia, ani wyznawanych poglądów, ani wiary.
6.Kto dzieli ludzi wedle rasy jest dla mnie odrażający, nie mam w takim swego upodobania.
7.Więc nie nakładajcie na nikogo odrębnych strojów ani jakichkolwiek znaków, przez które mielibyście odsuwać się od człowieka.
8.Tylko od chorych fizycznie macie prawo nie mieć styczności, aby was nie zarazili chorobą. Jednak nie pozbawiajcie ich leczenia, ale ten, kto o nich dba zasługuje na wasze uznanie, i we mnie znajdzie upodobanie.
9.Przede mną każdy człowieka ma prawo stanąć i dlatego nie zważam na wasz rytuał.
10.Przecież syn, czy córka nie mogą cierpieć za pracę swego ojca, czy prowadzenie się swojej matki.
11.Dlatego dzieci swoich rodziców są zawsze czyści wobec mnie i kary za uczynki rodziców na nich nie spadną z mojej ręki.
12.Więc czemu robicie swoje kasty i nie pozwalacie ludziom na swobodne życie?
13.Nie mam powodów potępiać tych, którzy należą do waszych przeklętych kast, natomiast nienawidzę klasyfikujących, i odsuwających się od drugiego człowieka.
14.Kto nie chce kontaktów z drugim człowiekiem z pobudek wiary, z tym także nie pragnę spotkania. Niechaj pozostanie samotny w swym gniewie na zawsze.
15.Stąd, potępiam wszelkie normy i kodeksy, które degradują człowieka w waszych oczach, z pobudek religijnych, czy z wiary we mnie, albowiem stworzyłem człowieka, aby potomstwo było wobec siebie równe, na wszystkie wasze pokolenia.
16.Tak czyńcie, a pokój mieć będziecie.
17.Jestem

Zawiera siedemnaście wierszy.

 

CXXIV.

CXXIV.MIARA

1.Zakazuję wam, na wszystkie wasze pokolenia, abyście uszeregowywali człowieka w społecznościach waszych, wedle funkcji, którym mają towarzyszyć określone obowiązki i prawa.
2.Każdy człowiek niechaj będzie wolny, gdyż przede mną jest wolny.
3.Więc niechaj podstawą waszych społeczności będzie człowiek, a nie rodzina, partia, społeczność, państwo, naród, czy system klasowy, czy religijny.
4.Człowiek jest największą wartością, ponad wszelką wartość.
5.Nie ulegajcie ideom stworzonych przez ludzi, jeśli one wyraźnie nie służą wszystkim ludziom całego świata.
6.Czy żyd, czy chrześcijanin, mahometanin, czy poganin, czy niewierzący, wszyscy mają równość, która wyraża sie w zależności od wkładu w poznanie człowieka i świata.
7.Niechaj więc wkład decyduje a nie rytuał.
8.Nie rzucajcie anatemy na tych, którzy pracują myślowo nad zmianami waszych praw, gdyż czym innym jest myśl, a czym innym czyn.
9.Więc niechaj ci, którzy ustalają wasze prawa nie będą mali i występni, którzy upodobali sobie w działaniu przeciw ludziom i wolności, aby spętać człowieka przeciw człowiekowi.
10.Po co więc ustalacie bzdurne prawa, żeby następnie toczyć wojny przeciw nim.
11.Wpierw pomyślcie o słusznych prawodawcach, a wasze dni będą spokojne i długie.
12.Przecież szczęśliwość praw to nie satysfakcja prawodawcy, ale szczęście możliwe jak największej liczby ludzi, którym te prawa służą.
13.Stąd, niechaj prawodawca ma otwarte uszy, aby słuchał głosu swego ludu, a zwłaszcza ludzi prostych, którzy nie zawsze mają poznanie w paragrafach.
14.Jeżeli lud zrozumie prawo, będzie chwalił prawodawcę; jeżeli nie zrozumie, będzie pod jarzmem prawodawcy.
15.Prawa, które nie są znane ludowi, nie mogą mieć mocy prawa, ani swej egzekucji.
16.Dlatego nie twórzcie tajnych instytucji, ani służb, które pod parawanem tajności, będą szerzyć wśród was ucisk i otępienie.
17.Moje Prawo jest jawne i każdy winien się z nim zapoznać. Wy natomiast zawieracie tajne traktaty i dlatego cierpicie ucisk.
18.Skoro ustanawiacie swoje prawa, więc bądźcie im poddani, ale moje prawa są wam dane, abyście na nich budowali nowe życie.
19.Jednak na moich prawach nie budujcie zbiorowości, ale dążcie do celu, który wam nakreśliłem.
20.Jeżeli celem jest panowanie we Wszechświecie, tym samym wydało się koniecznością, aby prawa Zakonu, Ewangelii i Koranu były w swej mocy zawieszone, gdyż czemu innemu one służyły.
21.Kto naraz łączy wszystkie prawa, czyni bałagan, który najpełniej służy zniewoleniu człowieka.
22.Gdy prawo przestaje być obowiązujące winno być odwołane, aby nikt na nie się nie powoływał.
23.Dlatego Ewangelia odwołała wszystkie prawa Zakonu, natomiast Koran odwołał prawa Ewangelii, aby przez Nadzieję odwołane zostały prawa, zarówno Zakonu, Ewangelii, jak nade wszystko Koranu.
24.Więc do praw Nadziei nie dokładajcie praw Zakonu, Ewangelii, ani Koranu, abyście nie wpadli w sidła i straszliwy ucisk.
25.Zakon, Ewangelia i Koran winny wam służyć wyłącznie za przykład i naukę praw, a nie obowiązującą zasadę.
26.Zaprawdę powiadam wam - żaden z was nie będzie rozliczany z praw Zakonu, ani Ewangelii, ani Koranu, ale wyłącznie na podstawie Nadziei, gdyż z chwilą jej głoszenia, macie nowe źródło prawodawstwa.
27.Macie prawo natury i dobrze czynicie, jeśli je przestrzegacie, gdyż prawa stworzenia nie można łamać, aby nie wpaść w zniszczenie.
28.Również istnieje wśród was dobrowolne porozumienie społeczne, choć o jej zasadności wiele można byłoby mówić. Ale to wasze prawa i wasza wola.
29.Jednak nie budujcie praw na moich prawach, bo cóż ma wierzący do niewierzącego, katolik do marksisty.
30.Nie mam zamiaru być rozjemcą w waszych dysputach, i to pozostawiam wam.
31.Ale nie dajcie się zniewolić prawom religijnym ustanowionych przez człowieka, albowiem to zbyt wielu narodom, językom i jednostkom przyniosło zgubę.
32.I wam przyniesie zniszczenie, jeśli podobnie będziecie postępować.
33.Kocham się w uczciwej mierze i niechaj człowiek nie oszukuje drugiego człowieka.
34.Nie wydawajcie praw, które są pozbawione mocy, albo które w odbiorze stają się nieskuteczne.
35.Także nie czyńcie prawodawstwa na każdą okazję, ale raczej pozwólcie, aby człowiek miał względem człowieka większą inicjatywę.
36.Skoro skrępujecie ruchy, będą dążyć do waszego zniszczenia.
37.Ale prawo, które ustanawiacie musi być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne w swojej treści.
38.Także kary określajcie ściśle, za ściśle określone czyny, abyście w ferowaniu wyroków nie mieli zbytniej swobody w interpretowaniu praw, a przez to łajdaka uniewinniać a niewinnego oskarżać.
39.Dlatego, kto wkracza ściśle przeciw prawu, winien otrzymać karę ściśle wedle tego prawa, a nie według uznania sędziego, czy norm społecznych.
40.Także każdy sędzia będzie przez was wybrany i nauczony w prawie.
41.Sędzia niechaj będzie od orzeczenia winy lub niewiny, oraz ma obowiązek wymierzania kary w ścisłej zależności od wielkości czynów przewidzianych prawem.
42.Wasi sędziowie mają jednak zbytnią swobodę w interpretowaniu prawa i dlatego wielu winnych swobodnie chodzi na wolności, a obwinieni siedzą w więzieniach.
43.Jeżeli uściślicie interpretację prawną, mniejszy będzie wasz ucisk od waszych sędziów, a tym samym szczęśliwszy stanie się wasz los i zyskacie swoje bezpieczeństwo.
44.Więc nie mówcie, że moje Prawo jest zgubne, gdyż cierpicie ucisk od swojego.
45.Moje Prawo jest równe dla wszystkich, więc i wasze niechaj będzie takie samo.
46.Nadałem wam przywilej ustanowienia praw dla danych społeczności, więc ustanawiajcie je rozumnie, abyście byli wolni i szczęśliwi.
47.Dlatego niechaj najmądrzejsi ustanawiają prawa, którzy także mają wśród was szlachetną opinię.
48.Wolicie raczej, aby prawa były ustanawiane przez ludzi ogarniętych rządzą władzy i chciwością koneksji służbowych, dlatego sprowadziliście na siebie cierpienia, więzienia, wojny, rewolucje, dyktaty i spiski.
49.Przecież zmienić lepiej prawo przed jego ustanowieniem, aniżeli obalać władzę, która jest stróżem wszystkich praw.
50.Nie zatwardzajcie waszych prawodawców, gdyż każde prawo winno mieć możliwość zmiany, w zależności od woli tych, którzy mają żyć pod ich mocą.
51.I nie mówcie, że raz ustanowione prawo nie może być cofnięte, gdyż w ten sposób wynosicie się ponad lud i na takiego spadnie karząca ręka swego ludu.
52.Kto mówi, iż wasze prawa pochodzą ode mnie, ten jest niespełna rozumu i działa na waszą szkodę.
53.Walczcie z takimi stanowczo, gdyż pragną was ujarzmić.
54.Miałem na myśli tych, którzy pragnęli świeckich praw i także pragnę, aby one zwyciężyły.
55.Dlatego na wielkie uznanie zasługuje ten mędrzec, który w ciszy swej pracowni ośmiela się pierwszy rzucać w swój lud długo kiełkujące się ziarna słusznych praw.
56.I miejcie w uznaniu Apostoła Nadziei, gdyż także daje wam moje prawa, które nie zmierzają do waszego zniewolenia, ale triumfu człowieka nad Wszechświatem.
57.Czyż za to ma być godny pogardy i oplucia?
58.Jeżeli przy okazji zostaną zdeptani wasi przeciwnicy, czyż to niewyjdzie wam na dobre.
59.Religia, w ich wydaniu, była pręgierzem na wasze plecy i dybami na waszą wolę, więc co płaczecie i gniew srożycie przeciw Apostołowi.
60.Czy nadal garstka ma panować nad wami, czy raczej wy wszyscy macie być równi i szczęśliwi?
61.Otwórzcie prawa historii a przekonacie się naocznie, jak was traktowano i czy prawa nie służyły za narzędzie zaspakajaniu żądz nieznacznej mniejszości, przeciw wam wszystkim.
62.Powiadam wam - dość religianctwa, dość praw ustanowionych przez was w imię moje.
63.Niechaj ta zasada wam przyświeca na wszystkie wasze pokolenia.
64.Jestem

Zawiera sześdziesiąt cztery wiersze.

 

CXXV.

CXXV.GMATWANINA

1.Niechaj wasze prawa będą jasne i zwięzłe.
2.Przecież im jaśniejsze prawo, tym sędzia wydaje sprawiedliwszy wyrok.
3.Skoro ludzie prawo ustanawiają, niechaj czynią to w prostocie, aby było zrozumiałe dla wszystkich.
4.Jeżeli język prawa zostanie pogmatwany, czyż można się dziwić, iż je łamiecie, a sprawiedliwość okazuje się ślepa.
5.Prawo nie spisane nie ma mocy wiążącej, tak jak te, które nie są powszechnie dostępne.
6.Zaprawdę powiadam wam - im więcej będzie wśród was znających prawo, tym mniej będzie przestępstw i zbrodni.
7.Dlatego uczcie prawa od najmłodszych lat, abyście nie wychowywali przestępców.
8.Ale i kary muszą być współmierne do wyrządzonych szkód, zarówno osobom indywidualnym, jak i waszej społeczności.
9.Nie mówcie jednak, iż mnie wyrządza się szkodę łamiąc prawo, albowiem jestem wysoko, wy zaś stąpacie po ziemi, gdzie wasze gniewy mnie nie dosięgną.
10.Jestem
11.Jednak nie ważcie się targnąć na moje Słowo i na Nadzieję, albowiem to moja własność i wyłącznie o nią jestem zazdrosny.
12.Zatem, jeżeli ktokolwiek łamie Prawa przeze mnie wyznaczone, będę mieć z nim osobisty rachunek, więc mnie w tym nie wyręczajcie.
13.Ale jeśli moje Prawa łączą się z waszymi to także kary z moimi się łączą.
14.Karając wedle moich Praw, już nie karam, albowiem nikt nie może być podwójnie karany za tę samą winę.
15.Więc nie uważajcie skazanych za gorszych wobec mnie, albowiem nie mam do nich swych zarzutów.
16.Wychodząc z kary człowiek nabywa prawo do nowego życia.
17.Jednak nie uważajcie, iż jestem ślepy na wasze wyroki. Jeżeli winny jest przez was uniewinniony to wcale u mnie nie jest bez winy.
18.Moje Prawo podlega mojej ocenie i tego wam nigdy nie odstąpię.
19.Gdybym oddał, musiałbym zbawić zbrodniarzy i potępić szlachetnych.
20.Także nie karzcie nikogo, wedle jego zamierzeń, ale raczej z przyczyny dokonanego czynu, który jest niezgodny z prawem.
21.Więc tym samym nie każcie nikogo wedle mych praw, albowiem kary są wam dane i waszym prawom.
22.Nie karzcie wedle Zakonu, Ewangelii, ani Koranu, gdyż ich moc jest zawieszona przez Nadzieję.
23.Skoro wymierzam kary wedle uczynków, tym samym nie widzę powodów, abyście mieli mnie zastępować.
24.Ale to właśnie jest Nadzieja, aby tę gmatwaninę uszeregować i wprowadzić w końcu porządek.
25.Jestem
26.Niechaj przestępcy odpowiadają wedle waszych praw i szkód jakie wam wyrządzają.
27.Jednak nie ograniczajcie nikomu ruchów i możliwości czynów, albowiem winno się robić wszystko to, co nie sprzeciwia się prawu, a nie macie żyć tak, jak życzy sobie tego prawo.
28.Stąd każdy ma prawo wiedzieć, o co jest oskarżony i czy jest winny, czy niewinny, i wedle jakiego prawa jest sądzony.
29.Najpierw przedstawcie winę oskarżonemu, a później dochodźcie jego niewinności.
30.Ale i obwiniony ma prawo do wszelkiej obrony, jaka wyłącznie w jego mniemaniu jest słuszna, albowiem wy macie dość środków przeciw jednemu, oskarżony faktycznie stoi sam wobec oskarżycieli.
31.Przeto nie duście głosu opinii publicznej, jeśli sprzyja oskarżonemu, ale nie wydawajcie wyroków wedle uznania tłumów, gdyż lubią krzyczeć i potępiać za najbłachsze winy.
32.Niechaj wasze ulice i wasze domy będą spokojne, aby każdy człowiek, czy to w dzień, czy w nocy, mógł spokojnie chodzić i żyć.
33.Nie wszczynajcie sporów, kłótni, waśni, publicznych sporów, gdyż to wszystko prowadzi do zabójstw i rozbojów a wam za to życia nie zwrócę.
34.Wasze spory wam pozostawiam i dlatego nie mam w nich swego udziału.
35.Nie przeceniajcie swego honoru, gdyż dbając o opinię publiczną równocześnie uwielbiacie ją zniewalać.
36.Także nie przywiązujcie zbytniej wagi do opinii ludzkiej społeczności, która kieruje się zbytnią namiętnością i odwetem, a nie znając wszystkich racji stron, jest gniewna i zapalczywa.
37.Czyż Szczepana nie ukamieniowano za mówienie prawdy?
38.Także Apostołowi Nadziei nie jest dane mówić do tłumów, aby nie został rozszarpany przez rozwścieczoną tłuszczę i musiałbym wywrzeć krwawą zemstę na ludziach.
39.Przecież śmierć jednego, Jezusa syna Marii, kosztowała życie wielkiego miasta.
40.I chociaż Apostoła Nadziei nie można porównywać z Jezusem synem Marii, to jednak jest moim Apostołem i biada tym, którzy przeciw niemu skierują swoje ostrza. Mój gniew będzie straszliwy na całą społeczność, w której zamieszkuje.
41.Więc nie wyzywajcie Apostoła na pojedynek prawdy, ani nikogo, gdyż wszelkie pojedynki traktuję jako morderstwo i żądam spłaty krwi.
42.Ale o prawdzie niech decydują świadkowie, których winno być co najmniej trzech.
43.Zaprawdę powiadam wam - trzech świadków stanowi dowód oskarżenia a dwóch niewinności.
44.O winie winny świadczyć czyny a nie słowa.
45.Świadkowie kłamliwi muszą ponosić karę równą akcie oskarżenia, gdyż zbyt wielu wśród was jest skazanych na podstawie donosów i paszkwili.
46.Tylko dowody stanowią podstawę winy, wszelkie poszlaki winny być uznawane jako dowód obrony.
47.Nie wprowadzajcie tajności trybunałów, gdyż zarówno wina, jak i kara powinny być jawne.
48.Sąd nie może sądzić tajnie, albowiem będzie przeciw oskarżonemu, względnie będzie pragnął uniewinnić winnego.
49.Każde oskarżenie musi być jawnie wypowiedziane i wszelkie dowody muszą ujrzeć światło dzienne.
50. W imię wiary, czy religii, nikt nie może być oskarżony, albowiem bogowie sami winni bronić się przed swymi oskarżycielami.
51.A skoro nie istnieją, jak można kogokolwiek oskarżać.
52.Istnieję, jednak nie życzę sobie, abyście w moim imieniu występowali.
53.Kto znieważa bogów, zyskuje moją uwagę.
54.Kto niszczy bogów, zyskuje moją chwałę.
55.Kto walczy z kultem bogów i ich czcicielami, ten zyskuje moje życie.
56.Kto mnie znieważa, będę się z nim prawować, ale was nie potrzebuję jako oskarżycieli, albowiem wówczas taki zostanie przeze mnie uniewinniony.
57.Dość mam tych ofiar w imię moje, gdyż najwięcej zła, zbrodni i wszelkiej okropności dokonywanych było w imię religii.
58.Przeto nie wymuszajcie od nikogo zeznań pod siłą, gdyż każde zeznanie pod torturą jest uniewinnieniem oskarżonego.
59.Chcecie sprawdzić wiarygodność zeznań, sami idźcie pod pręgierz a zapomnicie rychło kim jesteście. Nie uznawajcie zeznań wymuszonych pod siłą, i również takich nie uznaję.
60.Skoro prawo jest dla wszystkich, niechaj nie rozdziela wedle pozycji, majątku, czy urodzenia.
61.Wobec prawa wszyscy są równi, i choćby król zgrzeszył poniesie karę równą żebrakowi.
62.Dlatego królowie nie doznawali zbawienia, natomiast byli ubodzy wśród was godni tego zaszczytu.
63.Ale zbawieni byli nie przez ubóstwo, ile przez godne uczynki, tak jak królowie skazywani zostali na potępienie nie przez tronowanie, ile przez zbrukanie stóp tronu.
64.Wy lubicie znęcać się nad ludźmi i macie upodobanie, aby utrudnić wszelkie życie.
65.Kto targa się na życie, podlega memu osądowi. Wy nie karzcie samobójców, albowiem z waszego powodu człowiek odbiera sobie życie.
66.Kto w imię mego powodu targa się na życie lub dąży do śmierci tego potępiam na wieki.
67.Nienawidzę tych, którzy przez śmierć pragną żyć.
68.Jestem
69.Jednak nie karam człowieka targającego się na siebie, jeśli nie pozwolono, aby żył, czy przez znęcanie się fizyczne, czy zdziczenie moralne. Osąd pozostawiam dla siebie, albowiem znam wasze pobutki i czyny.
70.Także tych, którzy popełniają samobójstwo z choroby nie potępiam, ale oceniam wedle uczynków, gdyż choroba czyni człowieka samotnym i nie zawsze przygotowanym na cierpienie.
71.Jednak nadzieję miejcie w życiu, gdyż wyłącznie życie gwarantuje, że istniejecie.
72.Kto cierpi z choroby zasługuje na szacunek, ale nie myślcie, iż przez cierpienie można zaskarbić moją łaskę.
73.Cóż powiedzieć o tych, którzy będąc zdrowi zadają sobie cierpienie, aby zyskać moje upodobanie? - takimi pogardzam w najwyższy sposób.
74.Teraz sami widzicie, jak trudne jest Prawo i dlatego musiałem zabrać ponownie głos i wydać Nadzieję.
75.Pragnę, abyście byli wolni, jednak wpierw trzeba być mądrym, aby być wolnym.
76.Dlatego, niechaj wolności towarzyszy oświata, ponieważ pierwszym odruchem tyraństwa jest likwidacja myśli.
77.Wam oznajmiłem moją wolę wyrażoną w Nadziei, teraz na was kolej, aby ją zrealizować i przez nią być ludźmi wolnymi.

Zawiera siedemdziesiąt siedem wierszy.

 

CXXVI.

CXXVI.OŁTARZ

1.Nakazałem Izraelowi, aby był tylko jeden ołtarz i na nim miały być składane wszelkie ofiary.
2.Zbudowali namiot celem ochrony mego ołtarza, iżby nigdzie indziej nie było wielbione ofiarowanie.
3.Skoro jednbak królowie mieszkali w pałacach, zezwoliłem Salomonowi na zbudowanie Świątyni, mnie poświęconej, gdzieby miały być składane wszelkie ofiary i gdzie miała się rozpoczynać zmiana kapłańska.
4.Pragnąłem w ten sposób ujednolicić moje wielbienie, gdyż wiem, jak wielką macie skłonność do odstępstw i nierządu.
5.Jednak tłustość ofiar świątynnych była niezgodą dla Izraela i poszli za bogami, których nienawidziłem.
6.Nawet Salomon poszedł ode mnie, choć obdarzyłem mądrością, władzą, dostojeństwem i pokojem.
7.Dlatego zburzony został ołtarz, gdyż kapłaństwo stało się niegodne składanych ofiar.
8.Lud także cierpiał, ale miał prawo kierować poczynaniami kapłanów, lecz pochwalali ich odstępstwa.
9.Czyż zawsze muszą ukazywać Moc, aby we mnie wierzono.
10.Eliasz pozabijał fałszywych kapłanów, ale oni na powrót się rozmnożyli, jak robactwo na polu.
11.Gdybym nie strawił ofiary, zabiliby mego Proroka.
12.Lubujecie się w widzialnych znakach kapłańskich i dlatego taką mają moc nad wami.
13.Żerują na waszym nieszczęściu; będąc pierwszymi, gdy wam się powodzi.
14.Bez wstydu i honoru, sprzedający każdą niegodziwość i zbrodnię, w równy sposób.
15.Czyż to nie straszne, iż w Izraelu pozostał jedyny mój czciciel - Eliasz - na setki kapłanów bluźnierczych bogów.
16.I choć przemawiał do was, zwracał się z ostrzeżeniem do swego ludu, jednak milczeliście, mając jego słowa za nic. Widząc nawet mój znak, jak na waszych oczach spuściłem ogień, nadal byliście niewzruszeni; gdy ochłonęło wasze zdumienie, wytracając wszystkich kapłanów.
17.Czy przyjęliście Proroka w swoje progi, czy raczej pozwoliliście, aby ponownie musiał zbiec na pustkowie przed prześladowaniami.
18.Biada ludowi, który nie ochrania mego Proroka a skazuje na śmierć. Nie ucieknie od mej zapłaty, choćby był najmocarniejszy.
19.Lud Izraela upodobał sobie w mordowaniu Proroków i dlatego został wytracony z oblicza tego świata, aby ich imię było wymawiane ze zgrozą i lękiem.
20.Przeto nakazałem, raz na zawsze zniszczyć Świątynię, jako miejsce mego jedynego kultu, aby nigdzie nie była składana jakakolwiek ofiara i aby nigdzie indziej nie stał ołtarz mnie poświęcony.
21.Dałem w Zakonie jednoznaczne przykazanie, aby wszelka ofiara była składana tylko w jednym miejscu, przeze mnie wyznaczonym.
22.Ktokolwiek odstępował od tej zasady winien być skazany na zniszczenie.
23.Ani nigdzie indziej nie wysłuchiwałem modlitw składanych przy ołtarzach, zarówno na Wschodzie, jak i na Południu, Zachodzie i Północy.
24.Lud Izraela miał iść do ołtarza a nie ołtarz do siedzib ludzkich.
25.Czyż nie czytaliście o ołtarzu z Ed i o próbie odstępstwa plemion za Jordanem?
26.Choć nie pozwoliłem na bratobójczą walkę to jednak wina Rubena, Gada i połowy Manassesa była bezsporna.
27.Oni jednak zrozumieli swój błąd i ołtarz został zamieniony na pomnik jedności całego Izraela.
28.Zarówno Mojżesz składał ofiary w jednym miejscu, tak i Jezus syn Marii złożył ofiarę w jednym miejscu, aby przestała być konieczność składania jakichkolwiek ofiar.
29.Stał się doskonałą ofiarą, aby przez ofiarowaną krew, każdy człowiek, który uwierzył mógł dostąpić żywota wiecznego.
30.A skoro raz została złożona ofiara, tym samym stało się zbyteczne, aby ponownie cokolwiek składać.
31.Składając swoje ciało na okup, tym samym zamknął raz na zawsze wszelkie ofiarowanie; przelewając swoją krew za grzechy świata, przelał tym samym raz na zawsze przelaną krew.
32.Dlatego nie można było ponownie złożyć ciała na ofiarę, ani przelać krwi za grzechy, gdyż ta rzecz się dokonała.
33.Kto jednak składał na ołtarzu ciało, winien był zaprzeczeniu ofiary Jezusa syna Marii i stawał się potępionym na wiek; kto przelewał na ołtarzu krew, winien był zaprzeczeniu przelania krwi Jezusa syna Marii i stawał się obrzydliwym.
34.Stąd ci, którzy składali ciało i krew na ołtarzu nigdy nie doznali zbawienia, ale godni byłi najwyższej pogardy, jak uczestnicy tej ohydnej orgii.
35.Narody pogańskie składały ofiarowanie i przez to właśnie nie byli godni do zbawienia.
36.W chwili zniszczenia Świątyni żaden Izraelita nie mógł być zbawiony przez Zakon, albowiem nie było już ołtarza do składania wszelkich przepisanych ofiar.
37.Gdyby jednak zapragnął złożyć ofiarę, tym samym musiałby zbudować ołtarz i równocześnie sprzeniewierzyłby się Zakonowi.
38.Sami widzicie, że w ofiarowywaniu ciała i krwi nie ma zbawienia.
39.Dla wiernych Ewangelii także zbędny był jakikolwiek ołtarz, gdyż nie mieli nic, coby mogli na nim składać.
40.A skoro Jezus syn Marii raz złożył ciało i przelał krew, tym samym nie było potrzeby ponownego składania ciała i krwi.
41.Więc dlatego nie mieli potrzeby budować ołtarzy, skoro zostało to jednoznacznie zabronione w Zakonie, a potwierdzone przez zniszczenie Świątyni, jak i nie mieli potrzeby niczego składać skoro Jezus syn Marii złożył i za nich doskonałą ofiarę ciała i krwi, aby przez nie każdy dostąpił zbawienia.
42.I wydało się słusznym, aby o tym pamiętano i ta rzecz została powierzona Apostołom.
43.Jednak nie w formie ofiarowania, ile pamiętania o ofiarowaniu.
44.Dlatego Apostołowie czynili pamięć o tym dniu, aby przez niedoskonałość ciała nie żyć wciąż pod przekleństwem grzechu pierworodnego.
45.Wyście także winni byli wyjść ku nowemu życiu, aby przez niedoskonałość ciała nie żyć wciąż pod przekleństwem grzechu pierworodnego.
46.Skoro Jezus syn Marii za ten grzech się ofiarował nie było potrzeby, aby ponownie cokolwiek ofiarowywać.
47.Miano pamiętać o tym dniu i o ofiarowanym ciele i o przelanej krwi, aby przez nie każdy dostąpił żywota wiecznego.
48.Z tego dnia uczyniliście rozkosz stołu i podniebienia, zamieniając pamięć na żarcie i pijatykę.
49.Także innym wydało się słusznym, aby ze stołu uczynić ołtarz, a z ciała i krwi ofiarowanie.
50.Zaprawdę powiadam wam - dokonywali w ten sposób najcięższej ohydy, gdyż przez zbudowanie ołtarzy łamali Zakon, a przez ofiarowanie Ewangelię.
51.Czyż przeto Jezus syn Marii nie miał prawa wyrzec się Ewangelii, skoro w imieniu Jezusa Chrystusa pobudowano ołtarze z bałwanami, obrazami i krzyżami, i w imieniu Syna Bożego, którego Bogiem uczyniono, ofiarowywano chleb i wino, jakby tego samego nie czyniły narody pogańskie na swoje wieczne zatracenie.
52.Tym samym wydało się właściwym, aby Apostoł Jan nie opisywał wieczerzy pożegnalnej, gdyż przez ten epizot Ewangelii uczyniono splugawienie całej Miłości i ofiarowania się Jezusa syna Marii.
53.Z chwilą budowania ołtarzy poświęconych Jezusowi Chrystusowi i ofiarowywaniu na nich chleba i wina staliście się ludem pogańskim, bez widoku jakiegokolwiek zbawienia.
54.I czyż nie miał słuszności, aby zrzucić efod arcykapłański i połamać krzyż, na którym się ofiarował.
55.Ale przecież posłałem wam Proroka, który wam o tym mówił, lecz jego słów nie chcieliście słuchać, dlatego pozwoliliście, aby oni żyli, a wy staliście się umarłymi.
56.Gdy Mahomet wszedł do Kaaby, czyż nie zrzucił tam wszelkie bałwany i nie roztrzaskał naczyń ofiarnych.
57.Wy jednak szczycicie się bałwanami, jako przedmiotem kultu, choćbym nawet był przedstawiony, czy Jezus Chrystus, i tego wam wybaczyć nie mogę.
58.Byłbym pobłażliwym dla dzieła sztuki, ale nie dla symboli kultu.
59.Stawiacie na ołtarzach złote kielichy, wszak Jezus syn Marii spożywał z glinanego kubka i maczał chleb w kamiennej misce.
60.Więc czemu dokładacie tej ohydy, zwłaszcza iż czynicie to kosztem spożywania innych.
61.Dajcie się wpierw najeść ludowi, a później nabywajcie złote puchary.
62.Ale dla was lud to świnie, którzy mogą jeść z koryta, wszak tak jadali przez wieki.
63.Ludu zdziczały, mam was dosyć!
64.Mahometowi zabroniłem budować ołtarze, i byli wierni.
65.Zabroniłem cokolwiek ofiarowywać, i byli wierni.
66.Przyjąłem ich wiarę, waszą potępiając.
67.Jestem
68.Zaprawdę powiadam wam - potępiam wszystkich tych, którzy budują i służą przy ołtarzu, jak i tych, którzy uczestniczą przy jakimkolwiek ofiarowywaniu.
69.Niechaj będzie przeklęty ten, który cokolwiek ofiarowuje i służy ofiarowywaniu.
70.Budowle świątynne rozbierzcie lub zamieńcie na bardziej pożyteczne cele.
71.Ołtarze dajcie ogniu, aby je strawił.
72.Z krzyży zróbcie belki, żebyście mieli dach nad głową.
73.Posągi umieście w muzeach, gdyż trudziła się nad nimi ręka człowiecza.
74.To samo uczyńcie z obrazami, malowidłami, dzwonami, kielichami, szatami, i wszystkimi rzeczami, które służyły do ołtarza i za ofiarowanie.
75.Kto ich się tknie, aby ponownie czynić ofiarowywanie, niechaj będzie na wieki przeklęty.
76.Jestem
77.Patrzcie na czyn Gedeona i naśladujcie w gorliwości, albowiem odebrał ode mnie wielką nagrodę i łaskę za ten czyn.
78.Nie potrzebuję waszych świątyń, ani ołtarzy, ani ofiarowywania lecz pragnę, abyście swoim trudem i mądrością ofiarowywali sobie cały Wszechświat.
79.Wówczas będę zawsze z wami.

Zawiera siedemdziesiąt dziewięć wierszy.

 

CXXVII.

CXXVII.ROZRYWKA

1.Gdy król się nudzi wszczyna wojnę.
2.Dlatego niewłaściwą jest rzeczą, gdy jeden panuje nad całym ludem a nie nad sobą.
3.Lubicie agresję i macie upodobanie w rozlewie krwi.
4.Mahomet wiele się wahał, zanim podjął miecz, i miał słuszność. Ten miecz skierował się w końcu przeciw wiernym.
5.Podbili wiele krain i ujarzmili mnogość ludów, a jednak sami się nie wzbogacili, ani nie zapewnili wielkości synom Izmaela.
6.Przecież podbijając obce państwo trzeba stracić moc swojego wojska, w dodatku poświęcić wielokroć na pilnowaniu zdobyczy.
7.Poddani także muszą być rządzeni i tym samym stwarzają ponownie władzę, która zależna od zwyciężców, jednak szczelnie zabezpiecza się przed obcymi wpływami.
8.Poza próżnością władzy, wojna nie przynosi nikomu korzyści i dlatego wasze dzieje idą tak powoli.
9.Przez wojny wiele ucierpieliście, albowiem większość z was umarła śmiercią gwałtowną.
10.Komu więc jestem winien zbawienie, jeśli nie z mojej woli rozpoczęliście wojny.
11.Gdybym was nagradzał życiem za śmierć na polu walki, czyżbym nie akceptował tym samym słuszności waszych wojen.
12.Pochwalając wojnę, byłbym winien krwi, którą przeciw sobie toczycie i czyż mógłbym mówić o sprawiedliwości.
13.Bożyszcza, które tworzyliście, pochwalali wojny, wszak spłodzeni zostali w nierządzie i zbrodni.
14.Wasza mitologia pełna jest bóstw i herosów, którzy swoje istnienie opierają na wojnie.
15.A skoro wzajemnie się mordowaliście, czyż rzeczą niesłuszną było, aby mój lud mieczem i ogniem zagarnął ziemię, którą dałem w wieczystą obietnicę Abrahamowi.
16.Nakazałem Izraelowi, aby wojowali i tym samym stawali się ludem mocarniejszym od pozostałych ludów.
17.Jednak nie kierowałem przeciw nim miecza dla samej rozrywki wojny, jak czynili to królowie ludzcy, ile przez wytracenie wszelkiej niegodziwości i plugactwa, których dopuszczały się podbijane narody.
18.Synowie Jakuba mieli posiąść ziemię zohydzoną ręką ludzką, aby na niej zajaśniała moja świątynia i żywot w błogosławieństwie tysięcznego pokolenia.
19.Kto czym żyje, tego może się spodziewać.
20.Narody Kanaanu żyły wojną i śmiercią, czyż było czymś złym, aby ich zatracenie dosięgło.
21.Skoro wzajemnie się palili i swoich synów i córki składali na ofiarę ogniową, czyż tym samym nie było słuszne, abym ich bogów popalił a kapłanów wytracił.
22.Więc nie kierujcie swoich słów przeciw mnie za zniszczenie ludów Kanaanu, gdyż ich los był godny ognia i miecza.
23.Przecież sami boicie się ohydy i zdziczenia, i nie za takie wykroczenia paliliście ludzi.
24.A były wśród was takie czasy, w których palono za samą przynależność do rodzaju ludzkiego, tym samym więcej szanując świat zwierzęcy.
25.Izrael nie miał panować mieczem nad całym światem, ale wydało się koniecznością, abym miał swój kraj, który trzeba było zdobyć i zagospodarować.
26.I to uczynili i byłem im w tym trudzie pomocny, aby żaden okoliczny lud nie zniewolił synów Jakuba.
27.Jestem
28.Mieli jednak za nic moją obecność i poszli za obcymi bogami, którzy pałali nienawiścią przeciw mnie, mając równocześnie w pogardzie mój lud.
29.Przeto nakazałem obcym narodom najeżdżać Izrael i zapędzić w niewolę, skoro nie chcieli moich Praw i mojej obecności.
30.Z upadkiem Jerozolimy zamknąłem wszelkie prawa wojny, albowiem okazało się niemożliwością, abym samotnie walczył przeciw poganom, mając swój lud, który swymi uczynkami był gorszy od ludów przez nich podbitych.
31.Dlatego zatracenie tych ludów stało się rzeczą fałszywą, ponieważ nowi szafarze Kanaanu czynili gorsze rzeczy od poprzedników.
32.Ale dzieje Izraela, zarówno w dobrym świetle, jak i w złym, musiały być umieszczone w mym Słowie, aby ukazać jak błogosławię tym, którzy wypełniają moją wolę, jak i przeklinam występnych i zdziczałych na moje Słowo.
33.Więc nie obrażajcie się na Zakon, gdyż w rozlicznej treści zawiera się prawda.
34.Cóż byłoby warte Słowo, gdybym pisał samą cukierkowość, zapominając o tych wszystkich złych czynach i podłościach ludzkich.
35.Wówczas mielibyście jeszcze więcej do powiedzenia przeciw mnie.
36.Także Słowo nie może być wyłącznie przeciw wam, albowiem jaki sens miałaby troska o was.
37.Pragnę się wami opiekować i właśnie dlatego tak zostało napisane, dla waszego poznania.
38.Skoro Izrael upadł, nie mogąc już więcej podnieść miecza, tym samym wydało się właściwe, aby zbawienie człowieka nie opierało się na wielkości jakiegokolwiek ludu, języka, czy narodu.
39.Zapragnąłem, aby człowiek sam przede mną stawał ze swoimi uczynkami, myślami i wiarą.
40.Stąd musiał Izrael upaść, aby przez ofiarowanie Jezusa syna Marii każdy człowiek mógł dostąpić zbawienia.
41.Jednak to zbawienie nie następowało przez ofiarę Syna, ile przez uczynki, wiarę, miłość zgodną z tym ofiarowaniem.
42.Wyście uznali, iż ofiara Jezusa syna Marii zmazywała wszelki grzech, jaki człowiek wyrządził człowiekowi, i dlatego pozwoliliście sobie na czynienie jeszcze większych okropności w imieniu Jezusa Chrystusa.
43.Ale tak nie było, albowiem Ewangelia stanowiła waską ścieżkę, po której mieliście kroczyć, aby dostąpić zbawienia, i na niej miało się sprawdzić wasze serce, uczynki i wiara we mnie.
44.Jednak z tej ścieżki żywota wiecznego zapragnęliście uczynić wielki trakt, który was zaprowadził na wieczne zatracenie - gdyż szeroka droga, po której kroczyliście, pełna była wojen, mordu, chciwości, kłamstwa i niewiary.
45.Kto chciał grabić i mordować szedł pod wasz sztandar utkany w imię Jezusa Chrystusa.
46.Pragnących żyć w dostatkach i we władzy, przyciągaliście ku sobie, aby pełnili wszelaką służbę pod imieniem Jezusa Chrystusa.
47.Masochistom i impotentom budowaliście wspaniałe budowle, aby pod płaszczykiem wiary szerzyli zabobon i ciemnotę, także pod imieniem Jezusa Chrystusa.
48.Lubujących się w kłamstwie i mowach pełnych jadu, wprowadzaliście na podwyższenie, celem przemawiania w imieniu Jezusa Chrystusa.
49.Kto pragnął śmierci, tego kierowaliście na ostrze miecza, kuli, czy śmierci głodowej, i tym samym kierował w niebie waszym przy boku Jezusa Chrystusa.
50.Ale to wszystko mit, gdyż z upadkiem Ewangelii zakończyło się wszelkie zbawienie w imię Jezusa Chrystusa.
51.Nadzieja stanowi dla was straszliwy cios, gdyż mało kto będzie się mógł pogodzić z zamknięciem, raz na zawsze, ofiary Jezusa syna Marii.
52.Wy oczekujecie zbawienia, jednak usilnie pragniecie wojen, mordu i grabieży, gdyż inaczej żyć nie potraficie.
53.Gdyby Jezus syn Marii zezwolił na zadawanie śmierci w imię wiary, czyżby pozwolił na dobrowolne zadawanie sobie śmierci.
54.Nie ma dowódcy, któryby składał swoje życie zanim rozpoczęłaby się bitwa, a cóż dopiero mówić o mordach i o okrucieństwach.
55.Jezus syn Marii nie pragnął swojej wielkości, ani militarnych zwycięstw swego ludu, gdyż pierwszy chwyciłby za miecz, aby wytracać.
56.Skoro was umiłowałem i byłem umiłowany, to nie na to, abyście mieli Ewangelię zamienić na sztandar wojny, krwi i zbrodni.
57.Tak myśląc, postąpiliście głupio i tym samym niemożliwością się stało, aby Ewangelia nadal zachowywała swoją moc.
58.Gdybyście służyli bogowi wojny a nie Ewangelii Jezus Chrystus miałby dla was życzliwsze spojrzenie, ale skoro dopuszczaliście się wszelkich okropności w imię chwały Jezusa Chrystusa, Syn Boży nie mógł wam tego wybaczyć.
59.Nawoływaliście do bitwy, aby Jezus Chrystus triumfował, choć wam tego nie nakazał, i byliście tego świadomi.
60.W chwilach zwycięstw zanosiliście modły za chwałę Jezusa Chrystusa, choć nieprzyjaciele wasi leżeli pokotem pod stopami waszymi, zbroczeni krwią i niewinnością, i tego także nie polecił wam Jezus Chrystus.
61.W klęsce wołaliście o ratunek Jezusa Chrystusa, choć przecież nie nakazywał wam jakiegokolwiek zabijania.
62.Gdy śmierć was dosięgła wołaliście o zbawienie, i czyż nie miał prawa was skazywać na wieczne zatracenie.
63.Ale wyście upodobali sobie w zabijaniu nie tylko pogan, ale także tych, którzy również czcili Jezusa Chrystusa, i wojny rozgorzały między wami z wyjątkową lubością, i w imię spraw sprzecznych ze Słowem.
64.Stąd wydało się właściwym, aby ludzka rozrywka wojny i mordu została przerwana, gdyż niemożliwością było zbawiać w imię Ewangelii tych, którzy dla niej ją łamali.
65.Pragnęliście wielkości Ewangelii, a stała się ona waszym upadkiem i zatraceniem na wszystkie wasze dni.
66.Czyż teraz przyjmiecie za wiadome, iż Jezus syn Marii wyparł się was a Ewangelia stała się tylko martwym Słowem, pomimo jej czytania w waszych kościołach, zborach i po domach.
67.Ale wojny to tylko część tych zbrodni, które dokonywały się w imię Ewangelii, i gdyby je zechciano wyliczać, wszystkie księgi nie pomieściłyby waszych zbrodni, okrucieństw i łupiestwa.
68.I wy jesteście tego świadomi i zbyteczną jest rzeczą wam o tym wciąż powtarzać.
69.A skoro zohydziliście Ewangelię wydało się właściwym, aby potomkowie Izmaela mogli mieczem wiary wojować przeciw wam i tym samym zaskarbiali swojej wielkości.
70.Jednak Koran był dany synom Izmaela, i w ich imieniu Arabia miała się stać ogrodem wybawienia.
71.Tak się nie stało, albowiem zamiast Mekki stolicą stał się Bagdad, który był w krainie przeze mnie znienawidzonej.
72.Czyż było złą rzeczą, aby został w końcu zdobyty przez dzikich ze stepów, i tym samym miecz Mahometa został wytrącony z wiernych na zawsze.
73.I choć pochód sztandaru proroka szedł nadal, od zwycięstwa do zwycięstwa to jednak z tej wojny synowie Izmaela nie odnieśli żadnej korzyści.
74.Jednak każdy marsz musi mieć swój kres, tak i tym razem sztandar upadł przywalony przez miecz narodu Apostoła Nadziei.
75.Wojna stanowi przewrotność tego świata i zamiast owoców zwycięstwa, jakże często zwycięzca musi płacić owoc przyszłych klęsk.
76.A skoro podniesiony miecz, w imię Jezusa Chrystusa, starł się ze sztandarem proroka, czyż obydwie strony nie ponieśli wzajemnego upadku na konto tych, którzy się tym zmaganiom przypatrywali, i jeszcze bardziej podjudzali strony do wzajemnej walki.
77.Zarówno Jezus Chrystus nie miał powodów do zbawienia poległych, jak i Mahomet do nagradzania pokonanych.
78.I na to będziecie się wciąż obrażać, jednak historia ma swoje prawa i swoje reguły.
79.Ale czyż w imię wiary macie ulegać tym, którzy was katują i mordują? - bynajmniej.
80.Wojna nie może być rozrywką panujących, ani rozwiązywaniem spraw państwa czy narodu, w imię ich wielkości.
81.Strzeżcie pokoju, gdyż w nim jest wasze największe wybawienie.
82.Jeżeli idziecie na wojnę, poddajecie się woli tego, który ją wywołał i swoje życie jemu składacie. 83.Jaki jest więc mój zysk i gdzie jest moja wola?
84.Ale nie dajcie się daremnie mordować, albowiem życie ma największą wartość.
85.Zaprawdę powiadam wam - kto traci życie w obronie siebie samego, swojej rodziny lub wolności, umiera jako męczennik.
86.I nie pozwólcie, aby was zabijano, i wtedy brońcie się, nie okazując litości nad tymi, którzy was pragną zabić.
87.Historia narodu Apostoła Nadziei pełna jest nonsensów walki i przelewanej krwi.
88.A przecież należało wytracić tych, którzy was pragnęli wytracić, aby nikt inny już więcej nie ważył się wyciągać miecza.
89.Dlatego gorliwie brońcie siebie samych, gdy będą pragnęli was zabijać, i wina jest po stronie napastników.
90.Nie skazujcie swoich rodzin na tułaczkę i niepewny los, gdyż mają prawo do życia w pokoju.
91.Także wolność jest cennym skarbem i macie prawo zrzucać wszelkie pęta, które będą wam próbować nakładać.
92.Tylko nie wyciągajcie miecza w imię moje, ani w imię nikogo, gdyż tym się brzydzę.
93.Jestem
94.Zakazuję wam stanowczo przenosić miecz na Wszechświat, albowiem Ziemia jest dana synom ludzkim i na niej może się dopełniać wasza wola.
95.Jednak cały Wszechświat winien żyć w pokoju, gdyż nie ma w nim niczego i nikogo, ktoby wam zagrażał.
96.Jeżeli zaczniecie walczyć przeciw sobie we Wszechświecie, nakażę Mocom, aby były wam przeciwne i poza sferę Słońca nie wyjdziecie nigdy, i tym samym będziecie wciąż śmiertelni bez możliwości zbawienia na zawsze.
97.Niechaj Wszechświat będzie wolny od mordu, grabieży, zdziczenia i wojny, i tym samym stanie się dla was dostępny na zawsze.
98.A gdy wyjdziecie poza sferę Słońca nie ważcie się mieć przy sobie broni, gdyż byłoby głupotą zamieniać nieśmiertelność na śmiertelną wegetację, wieczność panowania na chwilową pukaninę.
99.Wy jednak jesteście nadal dziećmi, dlatego boję się, abyście Nadziei nie zlekceważyli na rzecz ogni i błysków.
100.Jeżeli to was zafascynuje, czyż nie zaznacie straszliwego upadku.
101.A skoro śmierć będzie nadal we Wszechświecie, za waszą wolą, czyż to nie będzie wasz wielki tragizm.
102.Nakazałem wam, abyście szli ku Wszechświatowi, ponieważ tam zawiera się człowiecza nieśmiertelność i jego największy triumf.
103.Jeżeli usłuchacie się, czyż nie będziecie równi mnie?
104.Tego pragnę, ale wpierw musicie posiąść Wszechświat i tym samym będziemy sobie równi.
105.Wprowadzając we Wszechświat śmierć, od niej się nie oderwiecie już nigdy i także będę wam niepotrzebnym.
106.A wówczas niech wasze zatracenie będzie wieczne.
107.Tym nie żyjcie, gdyż życie ma dla was wyłączny sens.
108.Dlatego was wyprowadziłem z Ziemi, abyście byli nieśmiertelni.
109.Jestem

Zawiera sto dziewięć wierszy.

 

CXXVIII.

CXXVIII.OZDOBA

1.Kobieta i mężczyzna mają prawo do wszelkich ozdób, które podnoszą ich piękno.
2.Kobieta niechaj ozdabia się na kobietę, mężczyzna na mężczyznę, abyście nie zatracili płci.
3.Jednak niech waszą ozdobą będzie piękne ciało, zdrowie, uśmiech i ufność w Nadzieję, która wyraża waszą wielkość i moc.
4.Apostoła Nadziei nie oceniajcie po wyglądzie, albowiem stał się nim na to, abyście wy byli piękni, mądrzy i nieśmiertelni.
5.Więc nie w nim miejcie Nadzieję, ale niechaj w was będzie Nadzieja.
6.Jestem

Zawiera sześć wierszy.

 

CXXIX.

CXXIX.OBRZĘD

1.Jeżeli mężczyzna powie kobiecie:
- Bądź moją żoną - i uzyska odpowiedź: - Bądź moim mężem - staje się mężem tej kobiety.
2.Jeżeli kobieta powie mężczyźnie:
- Bądź moim mężem - i uzyska odpowiedź: - Bądź moją żoną - staje się żoną tego mężczyzny.
3.Mężczyzna mówiący:
- Bądź moją żoną - jak i kobieta mówiąca: - Bądź moim mężem - muszą to wypowiadać z własnej wolnej woli.
4.Mężczyzna i kobieta stają się małżonkami, gdy powiedzą wobec siebie: - Bądź moją żoną - i: - Bądź moim mężem.
5.Mogą mówić pośród rodziny, przyjaciół, społeczności, wedle swego obrzędu i zwyczaju, jaki wam wyda się właściwy.
6.Kobieta, ani mężczyzna, w akcie ślubnym nie mogą za siebie płacić małżonkowi, ani rodzicom, ani komukolwiek. Także nie ściągajcie podatku od ślubu.
7.Także mężczyzna nie może płacić za żonę, ani kobieta za męża.
8.Poślubiajcie się za siebie, a nie za pieniądze, wpływy, nazwiska, czy obyczaje.
9.Mężczyzna poślubiający kobietę zrównuje się z nią, także kobieta poślubiająca mężczyznę zrównuje się z nim.
10.Małżonkowie we wszystkim są sobie równi.
11.Macie prawo, w akcie ślubnym przywdziewać stroje, ozdoby, symbole, jak również nakładać na palec znak ślubny.
12.Tylko nie ważcie się ze ślubu czynić rytuału, abym wasze pożycie nie musiał znienawidzieć.
13.Gdyby wasza społeczność wymagała wpisu w księdze ślubów, macie prawo zawierać związek małżeński w obecności osoby dokonującej takiego wpisu.
14.Także ślub winien być zawarty w obecności dwóch świadków każdej ze stron.
15.Jednak nie prawo winno stanowić o waszym ślubie, ale wasza wolna wola.
16.Także nie paragrafy są warunkiem trwania węzłów małżeńskich, ile miłość, która was połączyła. Pielęgnujcie ją a węzły będą trwałe.
17.Nie zamierzam utrzymywać związków ślubnych niechcianych i nienawidzących się wzajemnie, i takie są wobec mnie rozerwane.
18.Jeżeli mąż powie żonie, zrzucając pierścień małżeński pod jej nogi: - Przestań być moją żoną! - kobieta przestaje być żoną swego męża.
19.Jeżeli żona powie mężowi, zrzucając pierścień małżeński pod jego nogi: - Przestań być moim mężem! - mężczyzna przestaje być mężem swojej żony.
20.Mają obowiązek powiedzieć w obecności trzech świadków strony i w obecności osoby wpisującej w księgę ślubów, aby ich związek został z niej skreślony.
21.Wszelkie konsekwencje rozerwania węzłów małżeńskich pozostawiam zasadom życia waszej społeczności.
22.Rozerwanie węzła małżeńskiego winno nastąpić za wolną wolą strony, co świadczą świadkowie strony.
23.Zaprawdę powiadam wam - rozerwany węzeł małżeński nie stanowi przekleństwa grzechu i upadku w zbawieniu, albowiem pragnę, abyście żyli w wolnej woli a nie pod przymusem, w imię litery czy obyczaju. Taka moja wola na wszystkie wasze dni.
24.Nadawajcie imiona swym dzieciom, wedle swych zwyczajów, radując się i ciesząc się nowym życiem.
25.Ze śmierci nie czyńcie widowiska, ani rytuału, gdyż nienawidzę tych, którzy w niej się kochają.
26.Niechaj wasze pogrzeby będą ciche i spokojne, i nie wywyższajcie się w chwili waszego pochówku, pamiętając o dniu triumfu człowieka nad Wszechświatem, do którego wasza wola was winna zaprowadzić.
27.Jeżeli doprowadzicie, to żałość i płacz jest zbyteczny; jeżeli nie doprowadzicie, to lepiej żyjcie w wesołości, albowiem jaki sens ma płacz, skoro wy żyjecie.
28.Nikt nie może oddać życia za umarłego, ani składać ślubów w jego intencji.
29.Umarły zwalnia wszelkie zobowiązania wobec żywych; żywi nie mogą mieć udziału ze zmarłymi.
30.Kto łączy się ze zmarłym, czyni rzecz zdrożną i dla mnie odrażającą.
31.Nie zapominajcie, aby zmarły miał tekst Nadziei i z jej praw mógł się przede mną rozliczyć.
32.Prowadzę surowy Sąd nad umarłymi, gdyż na nowe życie nie zasługujecie.
33.Mając przy sobie Nadzieję, macie prawo do własnej obrony i będę wobec was bardziej wyrozumiały.
34.Kto umrze za życia Apostoła Nadziei, przyjmując Nadzieję w swoje uczynki, nie obejdzie się bez nagrody.
35.Patrzcie na złoczyńcę powieszonego na krzyżu przy Jezusie synu Marii. On zdążył, aby być zbawionym, drugi zaś nie zdążył. Natomiast miliardy po nich poszły na zatracenie.
36.Niechaj to będzie waszą przestrogą a moją wyłączną szansą wam daną.
37.Zamilknijcie wasze złorzeczenie i waszą gnuśność, gdyż innej drogi zbawienia nie macie.
38.Jestem

Zawiera trzydzieści osiem wierszy.

CXXX.

CXXX.ZASŁUŻONY

1.Wyrywacie swoim świętym zęby, aby je następnie przechowywać w złotych szkatułkach.
2.Innym rozrąbujecie głowy, a i bywa, iż za życia, aby potem do nich się modlić.
3.Okradacie zwłoki z szat, ozdób i bielizny, i potem mówicie: - Oto cudowna moc!
4.Po co mówicie, iż macie krzyż, skoro na nim zawisnęło wielu złoczyńców, aby w końcu zbutwiał od deszczu i krwi.
5.Gdyby istotnie miał taką wartość, czyż Jezus Chrystus nie wziąłby jego z sobą, albo wam o tym wyraźnie nie powiedział.
6.Wiara nie może opierać się na domysłach, gdyż zbawienie nie jest zbudowane na piasku.
7.Choć wasze dogmaty mają moc skały, to jednak ich świadectwo prawdy jest dalekie od mojego.
8.Czyż jest rzeczą godziwą handlować koroną cierniową, mając już w zapasie ich kilka. A przecież Jezusowi synowi Marii nałożono tylko jedną, a nie tyle, ile wasza przewrotność jest w stanie wymyśleć.
9.Ludu zatracony! Całe wieki męczyliście pokolenia, aby tym śmieciom oddawano hołd, żerując na ciemnocie i naiwności ludzkiej.
10.Ani nie macie szaty purpurowej, ani trzciny, ani gąbki, ani prześcieradła, ani ręcznika, ani całunu, ani różdżki Mojżesza, ani żłóbka, ani włosów, ani brody, ani palca, ani niczego materialnego, coby mogło otaczać Jezusa syna Marii, albowiem tych rzeczy zabronił przekazywać na pamiątkę Apostołom, samemu się tym kultem brzydząc.
11.Wy jednak lubicie przewrotność i w trupach macie największe upodobanie, aby zwodzić i zniewalać swoich wyznawców.
12.To nic, iż żyjecie w ciemnocie i zabobonie, to wasza sprawa i daremny trud was nawracać.
13.Skoro przez dotykanie rzeczy martwych chcecie dostąpić zbawienia, czyż mogę się z wami sprzeczać o kłamstwo. A czyż jest sens z kłamstwem się prawować.
14.Jezus syn Marii pragnął, aby przez krew i Miłość, każdy z was mógł dostąpić zbawienia, skoro jednak woleliście rytuał, niechaj każdy pozostanie przy swoim.
15.Mając upodobanie w martwych rzeczach, nie mam potrzeby, abym się wami interesował i pozostawiam was samym sobie.
16.Wy będziecie chodzić do Turynu i modlić się przed całunem, choć był namalowany przez malarza, żeby was zwodzono i napełniano swoje skarbce.
17.Mógłbym to wszystko niszczyć, ale czyż nie miałbym tym samym z wami swego udziału.
18.Dobrze wiecie, iż wam robić tego nie wolno, mimo to robicie, więc gdzie jest rozwiązanie.
19.A skoro żyjecie w ciemnocie, jest rzeczą właściwą, aby wam światła nie zsyłać, iżby w swej złości i nienawiści nikogo nie zadeptali i nie kierowali ostrza miecza.
20.Liczne narody miały swoje fetysze i relikwie, i po nich wszelki ślad zaginął, czyż nie właściwiej odczekać.
21.Czekam.
22.Jestem
23.Tym samym ukazuję wam bezsens waszego myślenia i to, iż przez wasze modlitwy jeszcze nikt nie był przeze mnie zbawiony.
24.Gdyby tak istotnie było, czyż nadal nie miałyby swej cudownej mocy, a tak szczerzą starością i patyną czasu.
25.Na schody Akropolu wchodzono ze czcią i czy nadal tak się czyni, czy raczej nie jest zadeptany butami wielkich rzesz którzy, choć podziwiają, to jednak mają swój gorszący stosunek do ich twórców.
26.Gdzie więc podziali się kapłani, a gdzie obrali sobie siedzibę bogowie, wszak na Olimp urządzacie wycieczki.
27.Czyżby nawet nie pozostał fundament po wspaniałych pałacach Zeusa, czy raczej był nędzarzem i musiał się zadowolić mieszkaniem w grocie.
28.A gdybym się z nim sprzeczał, czyż nie czyniłbym próżny spór.
29.Wszelkie roztrzygnięcie pozostawiam czasowi, gdyż to najlepszy miernik dla żywych.
30.I wasze relikwie są tylko cieniem minionych epok, których się coraz mniej bierze poważnie i dobrze czynicie, jeśli wogóle ich nie dostrzegacie.
31.Skoro pragną żyć w kłamstwie, niechaj w nim żyją, wszak dzieci mają także swoje iluzje.
32.Jednak oni nie są dziećmi i tym straszniejszą rzecz czynią, albowiem na waszym strachu, ciemnocie, zabobonie i bacie dożywają swego dostatku i władzy.
33.Odejdźcie od nich, to najlepsze, co możecie zrobić.
34.Kto dotyka się nieczystości cuchnie, więc dlaczego mam się i od was także nie odsuwać ze wstrętem?
35.Cokolwiek przechowujecie, rzecz zwodniczą czynicie; modląc się czynicie rzecz ohydną. Takich nie mam w mej pamięci na czas wieczny.
36.Jestem
37.Macie upodobanie nie tylko w rzeczach martwych, ale i ludzi wynosicie poza ich godność i poza dopuszczalną wielkość.
38.Faraona noszono, cesarzy noszono, królów noszono, dostojników noszono, papieży noszono, kapłanów noszono, świętych noszono.
39.A przecież Abraham chodził na własnych nogach, Jakub chodził, Mojżesz chodził, Dawid chodził, Jezus syn Marii chodził, Mahomet chodził. Także Apostoł Nadziei chodzi.
40.Z faraonów robiono bóstwa, z cesarzy robiono bóstwa, z królów robiono bóstwa, z papieży robiono bóstwa, ze świętych robiono bóstwa.
41.A przecież Adam był człowiekiem, rodząca Ewa była człowiekiem, Enoch był człowiekiem, Noe był człowiekiem, Abraham był człowiekiem, Izaak był człowiekiem, Izmael był człowiekiem, Jakub był człowiekiem, Mojżesz był człowiekiem, Aaron był człowiekiem, Dawid był człowiekiem, Eliasz był człowiekiem, Jan był człowiekiem, Józef był człowiekiem, Maria była człowiekiem, Jezus syn Marii był człowiekiem, Apostołowie byli ludźmi, Mahomet był człowiekiem.
Oni wszyscy pomarli, tylko Enoch i Eliasz nie zaznali śmierci i wam o tym powiedziałem wprost.
42.Apostoł Nadziei także jest człowiekiem.
43.Dlaczego stoicie wyżej ode mnie umieszczając zmarłych w niebie, mnie się o zdanie nie pytając.
44.Czyż wola ludu ma być większa od tego, który ma moc zbawienia.
45.Wola ludów wynosiła faraonów na bogów i po nich śladów nie ma. Czyż także nie wynoszono królów, namiestników, bohaterów, kapłanów, a o których wszelki ślad zaginął.
46.Więc nie mówcie, iż uznaliście, gdyż to nie wasza wola uznaje, ale moja, która nie jest waszą.
47.I nie mówcie, iż ogłosiliście, albowiem nie kapłani ogłaszają, ale moi wybrani Apostołowie i Prorocy.
48.Cóż z tego, że wpisujecie do rejestru, wszak skazanych także umieszcza się w spisach. A czy naprawdę ich wszystkich macie, i ilu skreśliliście przez całe stulecia.
49.Jeżeli macie możność wpisywania to czyż nie macie mocy skreślania.
50.Zresztą już to uczyniliście, czym wywołaliście tylko drwiny waszych czcicieli.
51.Więc co wpisujecie i co skreślacie, swoją wolę ukazujecie, i ani świętego się nie pytacie, ani mnie nie raczycie zapytać.
52.Nakazaliście, aby połowa wieku minęła od śmierci waszego świętego, a czyż minął przypisany czas od zgonu waszego nowego świętego.
53.I parodią dziejów jest to, iż ten, kogo ogłosiliście za świętego, spoczywa sobie spokojnie w nicości, natomiast doktor dzieci zażywa mojej łaski i błogosławieństwa.
54.Wyście jego nie uznali, gdyż był żydem, co uznałem za jego prywatną sprawę, ale nie mogłem nie dostrzec jego miłości ku dzieciom, i także za nie oddał swoje życie, czym dopełnił mej miłości.
55.Korczak szedł ze swymi dziećmi na śmierć, gdyż im poświęcił całe swoje życie, i całe swoje istnienie oddał sprawie ich wychowania i szlachetniejszego rozwoju, za co jego nienawidziliście i nie uznaliście za godne naśladowania jego czynów.
56.Ale wasz święty był przeciwnikiem żydów i tym samym przeciwnikiem Zakonu, i tym samym moim przeciwnikiem, albowiem kto nienawidzi żydów i mnie nienawidzi.
57.Wy jednak te rzeczy ukrywacie starannie, ale właśnie wam, przez Nadzieję pragnę ukazać, iż nie kieruję się ludzkimi ocenami w wywyższeniu ani potępieniu.
58.We mnie nie znajdziecie protekcji.
59.I choć za te słowa będziecie mnie nienawidzieć i nienawidzieć Nadziei, i nienawidzieć Apostoła Nadziei, to jednak nie zmienia faktu, iż nie tego wywyższyliście, kto na to rzeczywiście zasługiwał.
60.Gdyby Apostoł Nadziei pisał od siebie, przecież o tym wogóle by nie pisał, aby tym bardziej nie ściągać na siebie waszego gniewu, lecz skoro Nadzieja jest ode mnie, więc jest bezradny w tym, co pisze.
61.To, iż doktor dzieci jest przeze mnie wywyższony, wcale nie upoważnia was do święcenia jego imienia, albowiem był tylko człowiekiem.
62.Skoro człowieka uświęcacie, tym samym wpadacie w upadek, i tym sposobem dopełniacie miary niegodziwości.
63.Więc niechaj wasi święci nie będą gwiazdami, gdyż nie liczba świadczy o cenie, ani nie blask wyznacza prawdziwą wartość.
64.I nie są klejnotami, skoro nie mam w nich swego upodobania.
65.Mówicie, iż są cyprysami, czyż tym samym nie butwieją z czasem zapominania.
66. A przecież cedry libańskie służyły na różne cele, i nie tylko święte, ale z nich także czyniono kloaki. Czyż i w waszych świętych nie ma zła i okropności. Gdyby większość z nich sprowadzić do dzisiejszego wyrazu, czyż nie uznani zostaliby za wariatów lub nieuków.
67.Wszak ich uczynki nie były wonią lilii, ile kłamstwem, batem i zdziczeniem, a także fałszywą nauką wpychali wiernych do waszych świątyń pełnych bałwanów, obrazów, kłamstw i bezbożności.
68.Z pewnością byli kowadłami, gdyż na nich miano kuć odstępstwo, symonię, grabież i ciemnotę, zasłaniając prawdziwy sens istnienia człowieka, jego wielkości i potęgi.
69.Na nich opieraliście swoją potęgę i stanowili doskonałe kolumny podtrzymujące gmach synów zła i bronili was niczym wieżę przed tymi, oznajmiającymi moje Słowo i potęgę rozumu ludzkiego.
70.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - zakazuję wam, na wszystkie wasze pokolenia, czcić święta poświęcone umarłym, gdyż czynicie wobec mnie rzecz ohydną.
71.Ani nie nadawajcie swoim dzieciom imion świętych, gdyż w ten sposób stają się zniewalane, wbrew swej woli, wszak istnienia później nie można zmienić.
72.Dlaczego mówicie, iż idziecie pod ich opiekę, czyż moja wam nie wystarcza.
73.A skoro pod ich opiekę idziecie, nie macie ze mną swego udziału i przestaję was znać.
74.Strzeżcie się, gdyż martwi wam nie pomogą a mogą wciągnąć do siebie.
75.Pokolenia nie doznawały zbawienia tylko przez fakt poddania się pod opiekę zmarłych świętych.
76.Gdybym ich zbawiał, tym samym musiałbym uznać wszelką ohydę czczenia świętych.
77.Więc nie zanoście do nich modlitw, słów, pieśni, ani nie ozdabiajcie wizerunkami, czy rzeźbami, i przed niczym, co jest wytworem rąk ludzkich nie klękajcie, ani tego nie całujcie.
78.Kto tak czyni, sprowadza na siebie moją niepamięć wieczną.
79.Nie czyńcie im żadnych ołtarzy, ani świątyń, ani kaplic, ani tym bardziej nie powołujcie służby kapłańskiej. Czynili to wasi poprzednicy i dlatego musiałem o nich zapomnieć.
80.Istnieję, i niechaj wyłącznie do mnie kieruje się wasze serce, wasz umysł i wasz czyn.
81.Jestem
82.Także na Apostoła Nadziei nie patrzcie wedle wyglądu, ubioru, czy powierzchowności. On jest tylko człowiekiem, i tylko człowiekiem.
83.Więc nie czyńcie świętych, ani nikomu z istot żywych nie oddawajcie kultu religijnego.
84.Martwy nie może zbawić, a skoro istnieję to tylko do mnie kierujcie swoje prośby, które na pewno wysłucham.
85.Choćbyście prosili legion świętych o wstawiennictwo nie wysłucham i przeklnę na wieki.
86.Kto mnie prosi, choćby był najpodlejszym, ten zostanie wysłuchany.
87.Więc nie czyńcie sobie protektorów, gdyż nie tylko, iż szybciej nie wysłuchują modlitw, ani nie mogą mieć swoich specjalizacji, to przez śmierć są głusi i ślepi na wasz głos.
88.Ale wam wydało się rzeczą błachą, aby wyłącznie do mnie kierować modły, więc poczyniliście sobie ludzki zastęp sług, którzy za piękne słowa i sutą monetę mają was pocieszać i pomagać.
89.Gdyby istotnie tak było, nie byłoby wśród was okrutnej śmierci, ani chorób, ani pożarów, ani kradzieży, ani rozboju, ani włóczęgów, ani rozwodów, ani wszelkiego nieszczęścia.
90.A skoro to wszystko jest nadal, czyż tym samym wasze bożyszcza nie śpią?
91.I po co obrażacie się na te słowa, skoro one głoszą prawdę.
92.Mogąc was wysłuchiwać słuchaliby i byłaby udzielona pomoc, wszak wiele się do nich modlicie, kłaniacie i sypiecie złotem.
93.Więc nie rozdzierajcie wszelkiej wiary i czci na części, albowiem kto tak czyni, mnie znieważa.
94.Jeżeli odbieram od was cześć, mam na was baczenie.
95.A skoro cześć oddajecie Marii, czyż jest to dostateczny powód do mego gniewu?
96.Gdyby Maria mogła pomóc, czyżby tak wyglądałby świat.
97.Patrzcie na naród Apostoła Nadziei, gdyż oni w kulcie maryjnym doszli do absurdu, i czyż jest ich rzeczywistą opiekunką?
98.Historia tego narodu dowodzi, jak ciernista i bolesna to opieka, a przed nimi jeszcze większe cierpienie i poniżenie.
99.Czyżby w ten sposób patronka odpłacała za modlitwy, obraz i pokłony?
100.I biada temu narodowi, jeśli Nadzieję odrzucą na rzecz kultu Marii! Staną się podobni do upadłego Izraela i los im bliźniaczy zgotują.
101.Nie myślcie, iż żyjąca wielkość będzie wiecznie żyć, albowiem jest człowiekiem, a po śmierci wszelka chwała gaśnie.
102.Kwiaty więdną, wspomnienia giną, nadzieja zamienia się w bezsens.
103.Choćby nawet był wywyższony na ołtarze, swojemu narodowi nie pomoże.
104.Dlatego nie w czci świętych leży wielkość człowieka, ani w czci aniołów, gdyż to rzecz przeze mnie potępiona, ale wyłącznie w nowej wizji wielkości i panowania rodzaju ludzkiego.
105.Mając jednak swoich wielkich ludzi, nie zapominajcie o nich, gdyż pracowali i walczyli na to, żebyście wspanialej żyli.
106.Pamiętajcie o zmarłych, to szczera podzięka za wasze istnienie.
107.Tylko nie ważcie się Apostołowi Nadziei stawiać pomników, obrazów, czy bałwanów. Kto tak czyni, czyni rzecz haniebną wobec niego.
108.Niechaj Nadzieja świadczy o Apostole, a będzie to największy pomnik, jaki miał człowiek.
109.Czyż Mahomet nie miał większego pomnika, jak Koran, a Jezus syn Marii jak Ewangelia, a Mojżesz jak Zakon.
110.Więc niechaj się wam nie wydaje, iż przez pomniki cześć oddajecie, ale przez uczynki, które są najlepszą pamięcią.
111.Po filozofach greckich nie pozostało śladu, a jednak są żywi, i to jest wielki triumf prawdy.
112.Faraonowie wznosili wielkie podobizny i o nich już nikt nie pamięta.
113.Przecież Flawiusz Józef - pisarz, wzbraniał się przed popiersiem i czyż nie miał słuszności, skoro po chwilach niełaski zostało przetopione. Cesarze pomarli, a on został. I tak musi być.
114.Więc pamiętajcie o wielkich ludziach, gdyż na to w pełni zasługują.
115.O ich pamięć nie jestem zazdrosny, ale nienawidzę kultu umarłych.
116.Skoro istnieję, ku mnie kierujcie nadzieję.
117.Jestem

Zawiera sto siedemnaście wierszy.

CXXXI.

CXXXI.ZAPIS

1.Wszystko, co jest, jest zbudowane.
2.A co jest zbudowane, jest tym samym stworzone.
3.Każde istnienie materialne ma swoją podstawę, aby tym samym tworzyć całość.
4.Podstawy stanowiące sumę, składają się na zbudowanie.
5.Stąd wszelkie podstawy wyznaczają wszelkie zbudowanie i stworzenie.
6.Twierdzicie, że atomy są podstawami, a przecież już wiecie, z czego one się składają.
7.Kto więc pozna najmniejszą część podstaw, pozna przyczynę powstania.
8.Albowiem nie jesteście jeszcze u końca podstawy.
9.Im dalej wnikacie w podstawę, tym ona się oddala, i taki jest porządek rzeczy poznania.
10.Wszak znając podstawę będziecie znali czas, jaki upłynął od początku.
11.Kto zna czas początku, tym samym pozna mój czas, i czyż nie będziemy sobie równi?
12.Znając początek będziecie mogli powiedzieć, co było przed początkiem, i oto właśnie chodzi, abyście to poznali.
13.Poznanie nie może opierać się na spekulacjach myślowych, ani na teologicznych, filozoficznych, czy dogmatach, ile na rzeczywistym poznaniu.
14.Dlatego wszelki świat stanowi podstawę materialną i nie wybrzydzajcie się na moje słowa.
15.Gdziekolwiek byście nie byli, wszędzie jest ta sama podstawa, gdyż wszystko ma wspólny początek.
16.Jeżeli wszędzie jest taka sama podstawa, czyż tym samym poznanie nie powinno być waszym zasadniczym celem.
17.Więc poznawajcie, albowiem w poznaniu jest podstawa wszelkiego waszego rozumu.
18.Kto żyje poznaniem, żyje szczęśliwie, gdyż szuka prawdy.
19.Cóż zatem jest piękniejszego, jak żyć w prawdzie?
20.Piłat nie żył w prawdzie i dlatego nie umiał rozeznać się w Słowie głoszonym przez Jezusa syna Marii.
21.Wy także dalecy jesteście od prawdy i stąd krzywo patrzycie na tych, którzy prawdzie służą.
22.Prawdzie nie służy się tym, iż głoszone zasady nazywa się prawdą, gdyż każdy tak czyni, ale przez poznanie rzeczywistości dochodzi się prawdy.
23.Więc ci, którzy dochodzą do rzeczywistości żyją prawdą i ich trud dostrzegam.
24.Każdy, kto poświęca swój umysł, czas, sens życia na poznanie rzeczywistości, zasługuje na moje błogosławieństwo.
25.Prawda jednak musi dotyczyć rzeczywistości a nie kombinacji słów wypowiadanych przez ludzi.
26.Przecież ten, co bada Słowo, nie żyje w prawdzie, choćby nawet starał się dostosować swoje życie do niego, albowiem żyjąc pośród rzeczywistości, musi tym samym ją uwzględniać.
27.Wyobcowując się z rzeczywistości, tym samym uciekacie od prawdy i we mnie nie znajdziecie uznania.
28.Tylko ci, którzy żyją poznaniem mogą liczyć na pełny triumf swego powołania.
29.Cóż macie po długich modłach? - nic, przynajmniej u mnie.
30.A cóż macie po patrzeniu w głąb lub w górę? - nowe widzenie rzeczywistości i tym samym moje uwielbienie.
31.Albowiem czas potrzebny na poznanie wielokroć ma większy sens, aniżeli na jakąkolwiek kontemplację, czy przypodobanie się mnie, gdyż mam już dość wszelkich modłów i dysputów na mój temat.
32.Pozostawcie je raczej starości, gdyż wówczas zmniejsza się sprawność, a ma się na to więcej próżnego czasu.
33.Bacznie poznawajcie podstawę, abyście wiedzieli jaki jest początek wszelkiego istnienia.
34.Nazywacie to atomami, ale one przecież także się rozkładają na mniejsze elementy, i nawet protony, neutrony i elektrony nie są stałe w swej budowie.
35.Gdybyście poznali ich budowę, czyżbyście nie odkryli początku.
36.Więc podstawa to nie to samo, co atom, ale te elementy, które się już nie rozkładają i są wieczne.
37.Do nich dochodząc dojdziecie do początku i do końca, który nadejdzie.
38.Mógłbym wam o tym powiedzieć, ale sam początek stanowi tak przerażający ogrom energii, iż wykorzystalibyście moje słowa przeciw sobie.
39.Skoro tak wielka cząstka, jaką jest atom, dysponuje ogromną energią, to cóż mówić o początku.
40.Wiecie, iż to, co niezniszczalne wymaga trwałości i wielkich energii spajających.
41.Dlatego badajcie początek, lecz nie na to, aby się zabijać, jednak wyłącznie dla panowania nad całym Wszechświatem.
42.Wszystko, co jest stworzone, musi być utrzymane w stworzeniu i dlatego energia wszelkiego istnienia jest także rzeczywistością.
43.Winna być ona przez was poznana i należycie wykorzystana.
44.Kto posiądzie poznanie tej energii, czyż nie stanie się jej władcą, i tym samym nie zacznie panować nad rzeczywistością.
45.Nie skąpcie środków na poznanie energii rzeczywistości, gdyż wówczas znajdziecie wasze wyzwolenie.
46.Przed wami jest szaleńczy wyścig i wygrają ci, którzy nie będą oglądać się za siebie.
47.Bo czym są wartości moralne lub filozoficzne, czy religijne, jeśli nie wymysłem człowieka.
48.W jednym czasie etyka może być dobra, w innym zaś zła, ale poznanie rzeczywistości przynosi zawsze właściwe sukcesy.
49.Nie miejcie żadnych wyrzutów w czynieniu poznania i łamcie wszelkie przeszkody na swej drodze.
50.Ktokolwiek będzie wam stawać na przeszkodzie tego usuńcie, gdyż przed wami jawi się cały Wszechświat i nie możecie się potykać o ludzkie słabości, sobiepaństwo, czy wolność zaprzeczania.
51.W poznaniu musicie być jednomyślni, gdyż to uczyni was nieśmiertelnymi.
52.Więc nie obawiajcie się tych, którzy będą przeciw wam krzyczeć, lecz zamknijcie im usta zapędzając do pracy.
53.Dobrze wiecie, iż nuda wywołuje spory, więc dobrą rzeczą dla was będzie, gdy dacie im zajęcie.
54.Ani tym bardziej nie słuchajcie tych, którzy jakoby będą mówić w moim imieniu i wam zaczną wygrażać.
55.Zaprawdę powiadam wam - w poznaniu nie kierujcie się żadnymi innymi kryteriami, jak tylko dążeniem do poznania.
56.Macie prawo wszystko łamać, abyście poznali, co chcecie poznać.
57.Jestem
58.Skoro rzeczywistość zawiera się w podstawie i w jej energii, tym samym w prawach, które je tworzą.
59.Więc je również poznawajcie, abyście w należyty sposób umieli nimi rozporządzać.
60.Cokolwiek istnieje, istnieje także jako prawo tego istnienia i stąd cały Wszechświat jest stanem praw istnienia.
61.Jak macie panować nad Wszechświatem, jeśli praw jego nie będziecie znali.
62.Dlatego nakazano wam poznawać i w tym widzieć główny sens ludzkiego istnienia.
63.Jeżeli poznacie prawa, czyż nie będziecie wiedzieć, jak zostaliście stworzeni, dlaczego umieracie i gdzie jest kres dziejów.
64.I znając to wszystko będziecie mogli panować nad swym ciałem i wówczas żadna choroba, ani śmierć was nie dosięgnie.
65.Będziecie panami życia i śmierci, i nie przez medytacje, nie przez modlitwy, ani nie przez mój udział, ile wyłącznie dzięki poznaniu.
66.W tym tkwi wielki triumf Nadziei i zrównania was z sobą.
67.Albowiem wszystko co jest, jest zapisane w prawach.
68.Jeżeli te prawa poznacie, tym samym poznacie istnienie.
69.Wasz organizm jest sumą istnienia jego poszczególnych części, jego podstawy, wszelkiej energii i praw, które wyznaczają życie.
70.Abyście mogli żyć, musi to wszystko być zapisane, stąd każdy element biologicznego istnienia ma swój trwały zapis.
71.Lecz nie bójcie się, zapis jest ogromny, albowiem cały Wszechświat nie byłby w stanie pomieścić się w nim, tak jest pojemny w informację.
72.Także wszystko, co dostrzegacie, co myślicie i co czynicie, jest również zapisane w was.
73.Nie ma niczego, coby nie było zapisane.
74.Nawet fakt starzenia się i śmierci jest zapisany.
75.Mówię wam - nie zapisane jest w was przeznaczenie przyszłości, albowiem macie wolną wolę i nie pragnę znać waszych przyszłych kroków.
76.Gdyby były znane wasze kroki z przyszłości nie bylibyście ludźmi i moje istnienie wśród was straciłoby jakikolwiek sens.
77.Jestem
78.Czyż teraz nie widzicie, czym jest Nadzieja, jeśli nie dążeniem, aby człowiek mógł posiąść sam dla siebie nieśmiertelność.
79.Skoro poznacie zapis istnienia, czyż tym samym nie będziecie umieli uniknąć chorób, starzenia się, a nawet śmierci?
80.A jeśli już to posiądziecie, czyż także nie skierujecie się ku tym, którzy zmarli, aby ponownie odżyli.
81.I wówczas będziemy sobie równi na wszystkie wasze pokolenia.
82.Jestem
83.Dlatego idźcie drogą Nadziei, gdyż umarli na wasz triumf czekają.
84.Skoro ci, którym jest teraz dana Nadzieja jej nie przyjmą, albowiem będą woleli kłaniać się martwym bałwanom, obrazom, czy krzyżom i zadepczą Nadzieję, czyż mogą spodziewać się ufności w przyszłość.
85.Przecież nie Apostoł Nadziei da wam nieśmiertelność, ale wy sami musicie do niej dojść a na to trzeba będzie czasu i wielkiego wysiłku.
86.Po co więc tracicie czas na próżnowanie, jeśli przed wami taki triumf istnienia człowieka.
87.I biada narodowi Apostoła Nadziei, jeśli przez próżność i widzimisię jej nie opublikują, aby cała ludzkość mogła się o niej dowiedzieć, i wówczas lepiej byłoby dla nich, aby nie powstali.
88.Klęski, które na nich spadną będą z mego wyroku i nie cofnę ich nigdy, aż ostatni z nich wyginie.
89.Każdy, kto zapragnie pofolgować sobie, z nich uczyni spluwaczkę dla swych zachcianek.
90.Zdejmę brzemie mego gniewu z synów Izraela i zrzucę na kark synom ludu Apostoła Nadziei, aby każdy człowiek na obliczu tego świata wiedział, jak straszliwie karam przewrotnych wobec mnie.
91.A skoro nie będą chcieli, aby ukazała się w ich języku, niech wogóle w nim nie będzie.
92.Przecież nikt nie będzie mieć powodów, aby się nad nimi litowano, skoro przez swoją lekkomyślność wstrzymywać będą pochód ludzkości.
93.Zamiast stać na jej pochodzie będą spychani na ostatek, albowiem dla przegranych nie starcza nawet okruchów ze stołu.
94.Daję im tysiąc dni na to, aby Nadzieja była drukiem i w takiej ilości, iżby wszystkie narody mogły się na niej poznać. To wszystko, co od nich żądam i mam do tego prawo.
95.Albowiem po okresie tysiąca dni Nadzieja niechaj pójdzie do innych narodów, na wieczną hańbę tych, którzy mnie odrzucili.
96.I nie mam zamiaru wysłuchiwać jakiegokolwiek usprawiedliwienia.
97.Ezaw sprzedał pierworództwo za miskę soczewicy, i choć płakał i podniósł lament to jednak nie znalazł zrozumienia. Był upadłym ludem do końca swych dni, aby jego brat był wciąż ze mną.
98.Czy i wy pragniecie upaść przez marny druk, aby inni przez wasz upadek triumfowali.
99.Cóż są dziesiątki tysięcy egzemplarzy do miliardów, które wypuszczacie spod pras, i czy mogę słuchać waszego usprawiedliwienia.
100.Pochodu człowieka we Wszechświecie nie możecie zatrzymać i będziecie musieli z mego wyroku zginąć, jak zresztą każdy, kto będzie stać na przekór woli tych, którzy tego triumfu zapragną.
101.Taka moja wola i patrzcie, abyście nie runęli na dno nędzy i cierpienia.
102.Co zaznaliście jest niczym do tego co zaznać możecie.
103.Jestem

Zawiera sto trzy wiersze.

 

CXXXII.

CXXXII.ENERGIA

1.Wszystko, co jest, istnieje.
2.A jeśli istnieje to musi także istnieć więź tego istnienia.
3.Wy to nazywacie energią i więź nią jest istotnie.
4.Zarówno podstawa ma swoją więź, jak i suma podstaw zawiera sumę więzi.
5.Badając podstawę tym samym musicie badać jej więź.
6.Jeżeli zawładniecie podstawą równocześnie będziecie panami więzi.
7.Już potraficie rozbijać atomy i także je łączyć, aby tym samym być uczestnikami ich energii.
8.Dobrze wiecie, jak ogromny to potencjał, lecz wykorzystujecie jego na swoje zniszczenie.
9.Zaprawdę powiadam wam - świat powinien należeć do tych, którzy umieją w należyty sposób poznanie wykorzystać.
10.Ci, którzy tego nie umieją, żyją albo pragnieniem mordu i panowania nad drugim człowiekiem, względnie odrzucają wszelką myśl o dalszym poznaniu.
11.Jednak pochodu poznania nie możecie zatrzymać, gdyż byłby to kres waszego istnienia.
12.Przed wami leżą jeszcze więzi podstaw, ale do nich dojść musicie sami.
13.Jeżeli to uczynicie świat wyda się wam znikomy.
14.Żyjcie poznaniem, aby wśród was nie było więcej kominów i smrodu, czym niszczycie swoje zdrowie i istnienie.
15.Macie przed sobą tylko niewielki krok, ale nie możecie już się zatrzymać.
16.Wszelkie zasoby świata wam wyłącznie służą i usprawiedliwię każde wasze poczynanie, jeśli do tego będziecie dążyć.
17.Czyż nie rozumiecie, iż będąc władcami podstawy, staniecie się panami wszelkich prędkości.
18.Wy poruszacie się zbyt wolno w przestrzeni, gdyż wasze poznanie sięga spalania, a to przecież nie jest najwłaściwszy nośnik energii.
19.Gdy jednak opanujecie energię podstawy, tym samym nie będzie przed wami bariery kresu.
20.Światło ma ustaloną, zawrotną prędkość, lecz nie dlatego, iż jest rozpędzane przez płomień świecy, czy wybuch jądrowy, lecz wyłącznie przez więź podstawy.
21.Nawet światło ma swoją podstawę, gdyż niczego nie ma, coby nie miało podstawy.
22.Czyż więc, ma was poruszać światło, czy raczej więź podstawy światła.
23.I może wyda się to wam zbyt fantastyczne, ale realność jest zawsze przebytą drogą poznania, stąd Nadzieja stanowi wiarę w poznanie.
24.Albowiem wam nie nakazuję się modlić, aby ku mnie dążyć duchowo, ile raczej przez poznanie dochodzić do takiej potęgi, aby się ze mną zrównać.
25.Hindusi, przez tysiąclecia, dążyli do jedności z więzią podstawy, przez modły, posty, kontemplację i ćwiczenia, lecz ich trud okazał się daremny.
26.Człowiek swoim umysłem nie może wniknąć w więź podstawy, gdyż są to wartości zbyt ogromne.
27.A jeśli komuś się częściowo udawało, zyskiwał sobie miano cudotwórcy.
28.Energia podstawy jest przeogromna i kto nad nią zapanuje, będzie panem wielkich potęg.
29.Wszak Jezus syn Marii dokonywał wielkich cudów na oczach zgromadzonych, i nie nazywajcie jego oszustem ani szarlatanem.
30.Albowiem nie dlatego dokonywał cudów, iż zwodził wasze wrażenia, ile przez osiągnięcie mocy, wynikającej z opanowania więzi podstaw.
31.A wówczas mógł panować nad naturą, nad chorobami, i nad śmiercią.
32.Jeśli wam nakazuję, abyście poznaniem dążyli do zawładnięcia więzią podstawy, czyż wówczas nie będziecie dokonywać tych samych czynów, których cudami już nie nazwiecie.
33.Skoro na główce szpilki może być zgromadzona energia wszystkich waszych kopalin, to czyż nie jest wam dana najwspanialsza perspektywa, jaką mogę wam dać.
34.A przecież wasi uczeni nie zaprzeczą temu i nie powiedzą, że to bajki i megalomania nieuka.
35.Klucz do waszej potęgi nie leży w genialności Apostoła Nadziei, ile w drodze, którą wam nakazuję dążyć, abyście na wielkość zasłużyli.
36.Nadzieja wam nakazuje nie zbaczać z drogi poznania, gdyż spotka was ciemnota, zabobon i upadek.
37.Przez tysiąclecia mieli was za nic, pogardzano wami, palono, niszczono waszą pracę i pracownie, zapędzano na użytek mordowania i zdziczenia, lecz czy nie najwyższy czas, aby położyć temu kres.
38.Religie przez tysiąclecia doprowadzały człowieka do upadku, więc najwyższa pora wytrącić im wpływ na losy człowieka i człowieczeństwa.
39.Niechaj żaden z was, który żyje poznaniem, nie przyobleka swojej pracy w imię jakiejkolwiek wiary, gdyż w wierze nie znajdzie nigdy zbawienia.
40.Czemu się obawiacie o swe przyszłe życie, jeśli do was, przez Nadzieję się zwracam.
41.Przecież pragnę, abyście byli nowymi kapłanami, nowymi uczestnikami zbawienia człowieka, lecz wpierw trzeba powalić dogmaty i tradycję kłamstw, celem wejścia na właściwą ścieżkę prawdy.
42.Czas, który poświęcicie na poznanie i urzeczywistnienie wielkości człowieka, jest najszczerszą modlitwą i raduję się, gdy widzę wasz trud i wyniki.
43.Dlaczego miałbym zbawiać tych, którzy się modlą w świątyniach, a nie widzieć pracujących nad potęgą człowieka.
44.Zaprawdę powiadam wam - głosu dochodzących ze świątyń nie słyszę, ale myśli tych, którzy żyją poznaniem nagradzam.
45.Ufajcie we mnie, albowiem nie chcę was wyprowadzić ku upadkowi, ile ku waszej wielkości, więc czemu oślepiacie się przed Nadzieją.
46.Gdzie jest taka religia świata, któraby nakazywała wam dążyć do własnej wielkości, bogacić się, panować we Wszechświecie, uznawać was za współwładców Nieba i Ziemi.
47.To pragnienie wielkości człowieka nie wypływa z pychy, ani z walki przeciw mnie, ani nie przez poddanie się obcym bogom i kultom.
48.Więc, czy naprawdę wolicie padać w dalszym ciągu na twarz przed martwymi bałwanami, czy obrazami, czy krzyżami, czy kapłanami, ile raczej uczestniczyć w podboju Wszechświata.
49.Nadzieja jest wołaniem do waszej wolnej woli, gdyż byłoby rzeczą niedobrą, abym miał was popędzać.
50.Więc już nie pyskujcie, ale solidnie zabierzcie się do pracy.
51.Macie rozum i wiecie najlepiej, jak się do tego zabrać.
52.Skoro będziecie poznawać więź podstawy to przecież także musicie dążyć do poznania więzi Wszechświata, gdyż one wyznaczają wszelkie istnienie.
53.Stąd środki, które na to przeznaczycie będą także ogromne, lecz macie je prawo wykorzystywać na ten cel, w wielkości wam potrzebnej.
54.Albowiem energia całego Wszechświata jest stabilna i nie macie się czego obawiać. Wszechświat nie zginie, nie ostygnie, ani się nie przegrzeje.
55.A jeśli był początek, musi być także kres tego początku, aby ponownie nastał początek.
56.I właśnie wówczas będziecie najbardziej potrzebni.
57.Ale to wizja miliardów lat, które przecież także miną i byłoby rzeczą niedobrą, aby was nie było.
58.Poznawajcie więź Wszechświata, abyście mogli być jego panami.
59.Gdy wyjdziecie poza obszar sfery Słońca, cały Wszechświat wyda się wam mniejszy, i nim jest istotnie.
60.I nie mówcie, iż stanowi zbyt ogromną wielkość dla was, abyście mogli być władcami.
61.Przecież strefa Słońca nie jest oddzielona bezmiarem pustki od następnych gwiazd.
62.I nie chodzi wcale o to, aby ten, kto się urodził na Ziemi, musiał koniecznie dolecieć do następnych planet nowych gwiazd i wrócić, lecz winniście stworzyć warunki dla nowego życia w nowej przestrzeni.
63.Osiedlający się w Nowym Świecie nie chcieli zaraz wracać do Starego Świata, ile w nowej rzeczywistości nabywali nowych cech i wartości.
64.Czyż podobnie ma nie być z tymi, którzy się będą rodzili na nowych planetach lub w przestrzeni.
65.Rodzący się na Marsie, czy na pierścieniu Saturna, albowiem na nim żyć nie można, czy na księżycach Jowisza, będzie miał nową ojczyznę i swoją miłość do niej, a Ziemię zacznie traktować jako odległą kolebkę ludzkości, z łezką romantycznego wspomnienia.
66.Jednak już będzie walczył o swoją ojczyznę, gdyby miała się jej stać jakakolwiek krzywda.
67.Stąd Nadzieja jest nową ufnością w człowieka, albowiem gdziekolwiek by nie zamieszkał ma się czuć jak u siebie w domu.
68.Czy to będzie Ziemia, czy Księżyc, czy Jowisz, czy Saturn, czy Mars, czy Wenus, czy Pluton, czy Uran, czy statek międzyplanetarny, czy nowe planety wokół nowych gwiazd, wszędzie jest jego ojczyzna, albowiem cały Wszechświat staje się, z chwilą zwiastowania Nadziei, ojczyzną wszystkich ludzi.
69.Dlatego nie uważajcie odległości za zasadniczą przeszkodę, gdyż do najbliższych gwiazd dolecicie, choć nie zamieszkacie, ale wasze dzieci już będą je nazywać swoją ziemią, a Ziemię traktować jako odległą przeszłość.
70.I niechaj dzieci tych, którzy posiądą nowe obszary dalej idą naprzód, aby nie było miejsca we Wszechświecie, gdzieby nie stanęła ludzka stopa.
71.I choć jest to wizja setek następnych lat, to jednak wy musicie podjąć ten wysiłek, a wówczas oni o was nie zapomną i żyć z nimi będziecie wiecznie.
72.Kto pozna więź Wszechświata nie zazna śmierci, ale wciąż żyć będzie.
73.Wiedzcie, iż są takie obszary, w których nie ma śmierci. I wcale nie tak odległe od was, jak tylko o trzy pokolenia lotu.
74.Czyż nie byłaby to dla was radość widzieć wiecznie żyjące wnuki, ich potęgę i wielkość.
75.Albowiem jeśli pójdziecie za znikomością tego świata, Nadzieja będzie tylko baśnią i śmiechem, choć żal za straconym czasem będzie przez wieczność drążyć wasze serca i umysł.
76.Choć poznaliście wiele energii, to jednak ucieka waszemu poznaniu energia praw, które czynią, iż cokolwiek jest - istnieje.
77.Albowiem energia tego, aby światło biegło linią prostą jest większa od więzi podstawy światła.
78.Takich przykładów można byłoby mnożyć i wam jest polecone, abyście to wszystko w należyty sposób zbadali.
79.W tym poznaniu energii praw leży także istota życia, gdyż życie jest również prawem, a co jest prawem, za nim musi stać energia.
80.Więc tym samym musicie poznawać energię praw, aby wasze życie było pełne.
81.Istota duchowości leży w poznaniu energii praw, skoro życie zawiera się w energii prawa życia, czyż tym samym ona ginie wraz ze śmiercią?
82.Gdyby ginęła, wszelkie życie duchowe nie byłoby możliwe, które powstało na bazie życia cielesnego.
83.Enoch nie uleciał do Nieba w ciele materialnym, gdyż żadne ciało nie może się wzbić ponad ziemię i żadna materia nie ma udziału w duchowości.
84.Ale Enoch żył cieleśnie i tym samym żyła jego energia prawa życia, i wraz ze śmiercią żył nadal.
85.A skoro zapis życia tworzy się przez informację o wszystkim co dotyczy życia, tym samym dalsze istnienie Enocha zawierało się w energii prawa życia, z jego zapisem wszystkich przeżyć i stanów umysłu.
86.Czyż podobnie nie było z Mojżeszem, z Eliaszem, z Jezusem synem Marii?
87.Przecież nie ważną jest rzeczą, czy mamy ciało, czy nie, jeśli nadal istnieje energia prawa życia z pełnym jego zapisem.
88.Gdybyście czytali uważnie Słowo, rozumielibyście teraz sens istoty życia, która jest niczym innym, jak zapisem tego wszystkiego, co człowiek przeszedł na swej drodze.
89.Tak więc wszyscy, którzy umarli a byli godni życia, żyją przez istnienie w dalszym ciągu energii prawa życia z jego pełnym zapisem.
90.I choćby nawet energia prawa życia istniała nadal, cóż byłoby warte życie bez jego pełnego zapisu.
91.Czyż książka jest książką, jeśli druk się wymaże?
92.Albowiem dla umierającego człowieka ważne było zachowanie zapisu jego życia i stąd Egipcjanie dbali o to, aby swoje ciała zachować na wieczność.
93.Oni rozumieli, iż może nadejść czas Nadziei i wówczas będziecie w stanie przywrócić ich życiu.
94.Stąd budowali wielkie grobowce, aby za wszelką cenę przechować choć część swych ciał.
95.Ile ich się przechowało, tylu spośród nich może żywić ufność w ponowne ożywienie za waszą wolą.
96.Ich ożywienie nie będzie dokonane mocą moją, gdyż przeze mnie zostali skazani na wieczną niepamięć.
97.Także ci, którzy się zamrażają, aby odżyć, mają także sens ufności w tym, co zrobili.
98.Gdyby oni wiedzieli o Nadziei, z całą pewnością upadliby do stóp Apostoła, choć tego zabraniam.
99.Czyż faraonowie i królowie wielu ludów o tym nie marzyli?
100.Gdyby wówczas narodził się Apostoł, stałby się ich bogiem, choć byłaby to dla mnie potwarz.
101.Ale Nadzieja jest adresowana do was, żebyście przez poznanie istoty energii praw mogli dostąpić zarówno wielkości, jak również nowego życia.
102.Stąd musicie poznać zapis, jak i energię praw, a wówczas staniecie się w pełni panami życia i śmierci.
103.Jeśli to osiągniecie, i cały Wszechświat będzie w waszym zasięgu, czyż także Niebo nie stanie się wam dostępne.
104.Byli wśród was tacy, którzy badali istotę aniołów, ale ich praca była marnością.
105.Poznając istotę energii, jak również praw, będziecie w pełni rozumieć, czym jest Niebo.
106.A wówczas wspólnie będziemy panować, zarówno we Wszechświecie, jak i w końcu w Niebie.
107.I o to właśnie chodzi, o czym śnili wszyscy ludzie epok, cywilizacji i marzeń.
108.Wy jesteście i będziecie wiecznie.
109.Jestem

Zawiera sto dziewięć wierszy.

 

CXXXIII.BRAMIN

1.Nakazałem w Zakonie, aby służbę w Świątyni sprawowali wyznaczeni przeze mnie kapłani. I tylko przeze mnie.
2.Kapłana nie mógł mianować człowiek, ani król, ani władca, tylko sam wyznaczałem odpowiedniego na ten urząd.
3.Gdy kapłan był mianowany przez króla, odpowiadał nie przede mną, ale przed królem, i dlatego upadek wasz był tak częsty.
4.W Zakonie musieli być kapłani, gdyż niemożliwością było, aby każdy spośród synów Izraela mógł sprawować szereg posług świątynnych.
5.Całe życie plemion Jakuba było wokół Świątyni, i tylko wówczas mogłem nad nimi czuwać i czynić moją łaskę.
6.Skoro woleli swoich kapłanów, czyż nie rozeszli się do innych ludów i języków.
7.Choć kapłani Izraela stanowili swoją klasę, jednak mieli obowiązek żyć wśród swego ludu, mieć swój dom, swoje żony i swoje dzieci, aby także radowali się z owoców mych błogosławieństw.
8.Gdy naród był ze mną zażywał szczęśliwości, odstępując - przestałem być z nimi.
9.Nie myślcie, iż kapłani Izraela mieli wyłączny przywilej moich łask.
10.Czyż w wypadku wojen także nie ginęli z głodu, miecza i nie szli na powrozie?
11.Mieli przywilej prowadzenia Izraela ku doskonałości i sami mogli zażywać jej wraz z ludem.
12.Przecież tysiącpokoleniowe łaski nie spływały wyłącznie na lud, ale także na ich przewodników.
13.Jednak nie byli czymś odrębnym od swego ludu i stąd ich los okazał się dla nich również tak tragiczny.
14.Skoro kupczyli swoją służbą i poszli za obcymi kultami, czyż mogłem mieć dla nich wzgląd.
15.Wyodrębniali się od swego ludu i dlatego w pierwszej kolejności szli na zagładę.
16.I nie żałowałem ich, i radowałem się z ich wytracenia.
17.Zaprawdę powiadam wam - zniszczenie fałszywego kapłana przynosi wam zaszczyt a nie mój gniew.
18.Jeżeli podjęli się tej służby, winni ją byli wypełniać godnie i zgodnie z Zakonem.
19.Nie uważajcie kapłanów za świętych, którzy stoją ponad wami, gdyż ich służba ma wam służyć a nie nad wami panować.
20.Kapłani Izraela zapragnęli nad ludem panować i bardziej słuchali się swojej mądrości a nie mego wyroku.
21.Wchodzili w kontakty z kapłanami obcych bogów, którzy ich nienawidzili, choć uprawiali z nimi wielką politykę.
22.Lud to jednak widział i nie wystąpił przeciw nim, ale wydało im się słusznym, aby pójść za radami, przez nich powołanych kapłanów.
23.Służba dla mnie była lekka, jednak im wydała się zbyt łatwa i dlatego woleli nosić ciężary obcych bogów i wrogich sobie kolegiów kapłańskich.
24.W ostatecznym rachunku pozostawieni zostali sami na łup obcych ludów i we mnie nie znaleźli już wsparcia.
25.Skoro przez pokolenia mieli dochodzić do doskonałości, czyż nie podstawowym warunkiem była jedność kapłańska w sprawowaniu słusznej służby.
26.Im wogóle był niepotrzebny król i o tym wiedzieli, ale moje słowa zlekceważyli, w czym upadli na samo dno ludzkiego istnienia.
27.Sami mieli sprawować rządy, dlatego tak ważną było rzeczą, aby cały lud Izraela wiedział na co został powołany i w jakim kierunku podąża.
28.Jeśli tego nie uczyniono, czyż nie stali się głusi i ślepi na trakcie ludzkiej historii.
29.Jednak nie byli osamotnieni, gdyż posyłałem im Sędziów, aby mogli kierować ludem moją wolą, również i to zlekceważyli pragnąc króla.
30.Posyłałem im Proroków, jeśli odstępstwo ludu mnie drażniło, ale oni woleli ich mordować, aniżeli słuchać moich wyroków.
31.Niechaj nikomu się nie wydaje, iż moich wysłanników nie trzeba słuchać, lecz lepiej ich zabijać, aby milczeli.
32.Tak czynił Izrael i śladu po nich nie ma.
33.Skoro już posyłam to nie dla własnych celów, ale wyłącznie dla waszego dobra, i z tych uczynków jesteście rozliczani.
34.Jezus syn Marii przyszedł na świat nie na to, abyście przez jego krew doznali wszyscy autentycznego zbawienia, ile otworzył wam wrota zbawienia, celem triumfu w wierze i miłości.
35.I wydało się słusznym powołanie Apostołów, którzy mieli nad wami pasterzować, żebyście mogli lepiej kroczyć po drodze żywota wiecznego.
36.Ustanowieni zostali kapłanami nie dla panowania ile dla waszego służenia, skoro Jezus syn Marii wam służył.
37.Wyście jednak woleli panować i utworzyliście kościoły i wyznania w imię Jezusa Chrystusa i tym sposobem zniewoliliście i
ujarzmiliście języki, narody i pokolenia.
38.I wołam!:
- Gdzie wśród was jest wiara a przede wszystkim, gdzie jest miłość?!
39.Mordowaliście!
Rabowaliście!
Gwałciliście!
Zmuszaliście do poddaństwa!
Zniewalaliście umysł i wolę!
40.Zaprawdę powiadam wam - nie było zbrodni, której nie dopuściliście się w imię Jezusa Chrystusa.
41.A nad tym widmem jarzma i cierpienia unosiła się czerń i ciemnota waszych kapłanów, pastorów, braci i wszelkiego religijnego przewodnictwa.
42.Przecież nie dlatego narobiliście sobie tyle wyznań i sekt w imię Jezusa Chrystusa, iż pragnęliście dochodzić prawdy, ale przez chęć posiadania władzy duchowej nad ludem.
43.Czy możecie pokazać wśród was takie wyznanie, czy kościół, czy sektę, w której nie byłaby ustanowiona władza nad wyznawcami? - nie możecie.
44.Teraz sami widzicie, iż nie służycie Jezusowi Chrystusowi, choć ślecie swoje modły i nabożeństwa, ale służycie wyłącznie swojej władzy i stąd Syn Boży nie jest już z wami.
45.Przecież Jezus syn Marii nie ustanawiał władzy i nie taka była rola Apostołów, ale mieli służyć poznaniu Ewangelii i swoją pracę wypełnili należycie, idąc śladami Zbawiciela.
46.Apostoł Piotr miał paść lud w imię Jezusa syna Marii, lecz wy przez pasterzowanie rozumieliście przede wszystkim spijanie mleka, obdzieranie z wełny a także zarzynanie owczarni na suty stół.
47.I tak właśnie było sprawowane wasze pasterzowanie, a dla posłuszeństwa mieliście psy, które kąsały tych, którzy byli najbardziej krnąbrni.
48.To wyście mordowali tych, którzy się sprzeciwiali i mieliście zawsze wytłumaczenie na swoje uczynki.
49.Dlatego odwróciłem się od ofiary Jezusa syna Marii, zarówno od ciała, jak i ode krwi, które stały się marnością, albowiem uznałem, iż nikt, zaprawdę nikt - z waszego pasterzowania nie mógł być zbawiony, a nade wszystko wasi pasterze.
50.Zarówno Apostoł Piotr, jak i Apostoł Paweł, jak i Apostoł Jan nie mieli szat zdobionych, pierścieni, pucharów, stopni, święceń, ołtarzy, tronów, panowania - tym wszystkim się brzydził.
51.I przewrotnością dziejów świata jest to, iż oni właśnie dostąpili zbawienia, choć niczego tego nie mieli, a wszyscy papieże, biskupi, prałaci, duchowni, święci, kaznodzieje, popi, zborowi zostali przeze mnie precz odrzuceni.
52.Jezus Chrystus - Syn Boży wami wzgardził, gdyż ofiarowanie się za rodzaj ludzki stało się daremne i bezużyteczne.
53.Przeklęci niech będą ci, którzy się tej ohydy dopuścili, i przeklinam tych, którzy się nadal tego dopuszczają, i będę przeklinać, którzy będą się dopuszczać.
54.Po co siedzisz na tronie? - czyż krzesło nie wystarczy, skoro Jezus syn Marii siadał na ziemi, choć był wychowankiem cieśli.
55.Czemu wkładasz biel lub purpurę? - czyż sukno nie jest również odzieniem a przecież Jezus syn Marii chodził w jednej sukni utkanej przez matkę.
56.Dlaczego mieszkasz w pałacu? - nie wystarczy skromne mieszkanie tym bardziej, iż Jezus syn Marii nie miał nawet swego posłania.
57.Czemu każesz się nosić wysoko? - nogi masz do chodzenia, skoro Jezus syn Marii przeszedł całą Palestynę w sandałach.
58.I na co wam te skarby, księgozbiory, tajne archiwa, czeladź, pachołkowie, tysięczna straż?
59.Czego się boisz, jeśli głosisz prawdę?
60.A jeśli głosisz kłamstwo to czyż nie wzburza się lud przeciw tobie? Choćbyś miał tysiąc mieczy do obrony i tak nie ujdziesz, jeśli tak zawyrokuję.
61.Gdybyś szedł do ludu z prawdą, czyż nie chroniłyby cię ich serca.
62.Jezus syn Marii szedł bez miecza i potępił czyn Kefasa, gdyż wiedział, iż głosząc prawdę musi zginąć, i zginął.
63.Jeśli boisz się śmierci nie bądź kapłanem, lecz idź w lud.
64.I moją przewrotnością jest, abyś odgrodził się najszczelniej od ludów, abyś był niewolnikiem własnych kłamstw i bredni.
65.Im więcej będziesz miał ochrony tym lepiej. Ustaw wokół siebie najszczelniejszy kordon a każdego, kto się do ciebie zbliży - zabij.
66.I niech lud pozna, iż jesteś niedostępny, jak wszyscy twoi poprzednicy.
67.Ale nad twoją głową mego wyroku nie ma, gdyż brzydzę się mordem.
68.Jestem
69.I znienawidziłem wszelkie kapłaństwo w imię Jezusa Chrystusa i skazałem ich na niepamięć wieczną.
70.Wydało się słusznym, aby Mahomet nie ustanawiał kapłaństwa, i nie ustanowił.
71.I mieliście, przy pomocy miecza, budować Eden, gdyż Arabia jest krainą wyborną.
72.Woleliście jednak kapłaństwo obcych ludów i dlatego przestałem wam się ukazywać.
73.Po co więc mówicie, iż jesteście kapłanami Mahometa, skoro on takiego urzędu nie powołał.
74.Jeśli nadal żyjecie wśród piasków pustyń, czyż mogę mieć cokolwiek z wami wspólnego.
75.Dlatego zostawiłem was samych sobie i nie chcę mieć z wami nic wspólnego, tym samym Koran zamknąłem na zawsze.
76.Pośród tylu kapłaństwa, braminów, świętych, władzy, klanów, rodów, tronów, religii, wyznań, sekt, świątyń, zborów - wybrałem jednego człowieka, jako Apostoła, który ma wam głosić Nadzieję.
77.I nie jest kapłanem, gdyż nienawidzę kapłaństwa.
78.I nie ma święceń, gdyż jest ode mnie posłanym.
79.I nie ma tronu, skoro nie ma nad wami władzy, aby nikt już więcej w moim imieniu nad wami nie panował.
80.I nie ma urzędu, skoro jest głosicielem Nadziei.
81.I nie w nim jest wasza wielkość, ale w waszym pochodzie ku Wszechświatowi.
82.Dlatego zniszczcie wszelkie kapłaństwo, wszelkie kasty religijne, gdyż wszyscy ludzie są wobec mnie równi.
83.Zaprawdę powiadam wam - z chwilą głoszenia Nadziei nikt nie może powiedzieć, iż jest kapłanem moim, ani Jezusa Chrystusa, ani żadnej wiary, ani nikogo. Kto tak uczyni zostanie potępiony niepamięcią wieczną na zawsze.
84.A gdy pójdziecie we Wszechświat nie ważcie się mieć ze sobą kapłanów, ani żadnych wizerunków religijnych, gdyż odwrócę się od was i zniszczeni zostaniecie w Nieskończoności. Błąkać się będziecie, nie znajdując drogi powrotnej.
85.Zawierzcie Nadziei, gdyż ona was kieruje we Wszechświat i dlatego mam prawo od was tego żądać.
86.Pragnę, abyście nie byli misjonarzami wiary religijnej we Wszechświecie, gdyż za moją przyczyną stanie się dla was na zawsze zamknięty i niedostępny.
87.I choćbyście ustanawiali kapłanów, czynili misteria, z wami nie będę nigdy.
88.Macie zdobywać Wszechświat nie dla mnie, ani nie dla udowodnienia słuszności Nadziei, ile pragnę waszego triumfu i wielkości człowieka.
89.Więc miejcie we Wszechświecie Nadzieję nie na to, aby w jej imieniu panować, albowiem w swoim imieniu macie władać, ile raczej przed ostrzeżeniem, iż złą będzie rzeczą, gdy religię wprowadzicie we Wszechświat.
90.Zaprawdę powiadam wam - nie wiara wam pomoże, ani miłość, lecz mądrość i moc, które winny być głównymi atrybutami człowieka.
91.Nadzieja niechaj będzie wam pomocna, abyście przez moje Słowo rozumieli, iż was nadal miłuję i w was wierzę.
92.Jestem

Zawiera dziewięćdziesiąt dwa wiersze.

CXXXIV.

CXXXIV.WÓZ

1.A gdy Nadzieja pójdzie w świat, rola Apostoła Nadziei się skończy i nie naśladujcie jego życia, ale z ufnością kroczcie ku zdobyciu Wszechświata.
2.Choćby Apostoł Nadziei zaprzeczał Nadziei, wyrzekał się jej, przeklinał ją, mnie publicznie znieważał, pisał przeciw niej swoje traktaty, jemu już nie wierzcie.
3.Niegodziwość ludzka jest tak wielka, iż może złamać każdego.
4.Przecież wasza wielkość nie wyraża się w żywocie jednego człowieka, ale w istnieniu was wszystkich.
5.Dlatego niechaj waszym przewodnikiem nie będzie już Apostoł Nadziei, gdyż jego zdanie kończy się wraz z ogłoszeniem mego Słowa.
6.I choć ta zasada jest ciosem dla jego próżności i ambicji, które tkwią w każdym człowieku, równocześnie pragnę, aby Nadzieja nie z nim była bezpośrednio utożsamiana.
7.Zakon nie był Mojżesza, ale ode mnie pochodził i upadli, gdy mnie w nim nie dostrzegli.
8.Dzięki Zakonowi mieli wciąż żyć ku doskonałości tysiącpokoleniowego Izraela a nie dzielić los Mojżesza, który umarł, nie wstępując do upragnionej krainy.
9.Synowie Jakuba nie mogli zrozumieć, że nie Mojżesz był dla nich ważny, ale realizacja Zakonu dawała im obfitość błogosławieństw.
10.Jeżeli Zakon jest Mojżesza to mnie w nim nie ma.
11.Gdy tylko Izrael w Zakonie się odnajdywał z nim byłem natychmiast.
12.Czyż teraz rozumiecie, dlaczego musiałem umieścić grób Mojżesza w miejscu niedostępnym dla ludzkiego wzroku, aby nikt nie mógł czcić człowieka posłanego ode mnie.
13.Izrael wolał jednak czcić Mojżesza i stąd upadek ich był straszny.
14.Jestem
15.Jezusa syna Marii posłałem na to, abyście w jego ciele i krwi przelanej za was, doznali zbawienia i ufności w przyszłe życie duchowe.
16.I choć byłem z Jezusem synem Marii, jednak stanęliście ponad nim, wyznaczając swoje prawa i swoją tradycję, która miała być jakoby głoszona przeze mnie lub w moim imieniu.
17.Ale wasza próżność stała się waszym upadkiem i stąd myślenie o zbawieniu w imieniu Jezusa Chrystusa jest bujaniem sennym za utraconym czasem.
18.I przecież Jezus syn Marii nie pragnął swojego wywyższenia, ale waszego, nie wiary w niego, ale w was, nie w miłość do niego, ale abyście się wzajemnie miłowali.
19.Cóż to za miłość do Jezusa Chrystusa, która równocześnie powoduje nienawiść do swych bliźnich.
20.Czyż nie rozumiecie, że jeżeli nie pogodzicie się ze swoimi braćmi to nie macie co nawet myśleć o wspólnocie miłości z Jezusem Chrystusem.
21.Albowiem nie pragnął wyłącznego uwielbienia, ale waszej wzajemności względem siebie.
22.Dążyliście do tego, żeby imię Jezusa Chrystusa panowało nad całym światem i wam się to udało, lecz było to czynione środkami wbrew nauce Syna Bożego.
23.Lecz wy uznajecie zasadę, iż cel uświęca środki i dlatego w imieniu Jezusa Chrystusa dopuszczaliście się wszelkich okropności, jakie wymyśleć może natura ludzka.
24.I właśnie te środki was zgubiły i stało się, iż celu żadną miarą nie osiągnęliście.
25.Czyż pokolenia ludzkie nie mogą mieć pretensji do was za takie pasterzowanie.
26.Lecz wy nie rzucajcie kalumni na mego Apostoła , iż wam o tym mówi, gdyż ma obowiązek głosić prawdę, którą jemu podaję.
27.Nie na niego się obrażajcie, ale na siebie i macie dość czasu na otrzeźwienie się z błędów i zdziczenia.
28.Gniewacie się za słowa, które do was mówi, a cóż można powiedzieć o tych, którzy żyli pod waszym jarzmem.
29.Gdybym ich wzbudził, wasze kapłaństwo przestałoby istnieć w ciągu godziny, tak wielką pałaliby nienawiścią przeciw wam.
30.I dlatego znudziłem sobie wołanie w imię Jezusa Chrystusa, gdyż w nich nie było miłości, wiary ani uczynków. A skoro nie było, Jezus Chrystus odwrócił się od was na zawsze.
31.I dlatego wydało się słusznym, aby Mahomet rzucił wam Koran, przeciw wam, na waszą zgubę i zatracenie.
32.Koran nie był Mahometa, ale był ode mnie dany Prorokowi do zwiastowania.
33.Swoją pracę wykonał, otrzymał nagrodę, i niesłusznie uczyniliście wywyższając jego imię, ponad wszelkie ludzkie imię.
34.Mahomet był człowiekiem i nim pragnął być także po śmierci.
35.Lecz wam wydało się to rzeczą zdrożną, aby pochówek Mahometa był skromny, a imię miałoby być wymawiane normalnie.
36.Więc został przez was wywyższony, czym złamaliście wiarę Koranu.
37.Skoro Koran nie był Mahometa, czyż było rzeczą słuszną, aby jemu oddawać cześć.
38.Mahomet był moim Prorokiem, ostatnim, i po nim nie będzie więcej posłany człowiek, któryby mówił proroctwa ode mnie dane.
39.Dlatego nie wywyższajcie imię Mahometa ponad imię ludzkie, gdyż na to nie zasługuje i mam was w swoim gniewie.
40.Jeśli uznajecie Koran za Mahometa, czyż przeto życie jego nie jest równie ważne dla waszej wiary.
41.A skoro tak, to i śmierć Proroka musicie przyjąć za swój zwiastun śmierci, i dlatego umieracie.
42.Skąd zatem wiecie, czy wywyższeni zostaniecie, jeśli nie wiecie, jaki los zgotowano Prorokowi.
43.I mógłbym wam o tym powiedzieć, ale nie powiem, abyście zaraz nie usiedli przy nim w waszym wyobrażeniu.
44.Uznając Mahometa za twórcę Koranu tym samym zniżacie się do wymiaru ziemskiego i wasza wizja nowego raju jest równie odległa, jak wielkość moja a Proroka.
45.Stąd nie mogę was nazwać Muzułmanami a jesteście dla mnie mahometanami, w których nie ma zbawieîia, lecz upadek i poniżenie ludzkie.
46.Złą rzeczą jest, gdy ten, kogo posyłam pragnie się z moim Słowem utożsamiać, albo wy widzicie w Proroku, czy Apostole apoteozę boskości.
47.A przecież Siddhartha Gautama także nie chciał swojej boskości i dlatego umarł pod drzewem, aby został spalony i zamieniony w nicość.
48.Jego nie posłałem, lecz nie potępiłem jego nauki, gdyż każdy człowiek ma prawo dochodzić prawdy.
49. Albowiem rzeczą ludzką jest dochodzić prawdy.
50.Czyż przeto, jego wyznawcy najpierwsi nie zniszczyli jego nauki.
51.To nie on miał im służyć za natchnienie, ale sami mieli dochodzić do jego stanu, aby każdy z nich doznawał olśnienia.
52.I po co powoływaliście kapłanów, nowych przewodników, budowali świątynie i odprawiali misteria, skoro im tego nie nakazał.
53.A skoro odkrył prawdę, toż przecież nie na to, aby był z tego powodu wielbiony, ile przez wyłamanie drzwi poznania pragnął, żeby wszyscy ludzie poszli na nową drogę.
54.Wyście jednak stanęli przed wrotami i to wasze zatrzymanie się było zgubą.
55.Nie mogłem jego pozostawić samego, ale was do siebie nie przyjmuję.
56.Zaprawdę powiadam wam - Apostoł Nadziei jest równy Buddzie, gdyż najwyższym olśnieniem było dla człowieka zrozumieć, iż Zakon jest zamknięty przez Ewangelię, aby była zamknięta przez Koran, aby został zapieczętowany na zawsze Nadzieją, iżby mógł powiedzieć: - Jestem Muzułmaninem - wyłącznym wyznawcą Boga.
57.I aby to osiągnąć polegał tylko na sobie i tylko dla siebie pragnął być pochodnią i nie pragnął żadnej pomocy z zewnątrz.
58.Tylko on jeden był godzien, aby przez niego została spisana Nadzieja, która po wieczne czasy zamyka Zakon, Ewangelię i Koran.
59.Ale nie w Małym Wozie, ani w Wielkim Wozie jest wasza wielkość, lecz wyłącznie w panowaniu we Wszechświecie, skąd wypędzicie wszelkie wyobrażenie bóstw, demonów i świętych.
60.Albowiem cierpieniem niechaj nie będą narodziny, skoro macie prawo rodzić bezboleśnie, zapewniając każdemu narodzonemu wielkość i szczęśliwość.
61.I niechaj cierpieniem nie będzie starość, skoro lata wasze nie zaznają cykliczności lat, i ani siwizny, ani zwiotczenia, ani zmarszczek nie będzie wśród was.
62.Ani choroba nie będzie cierpieniem, jeśli zrozumiecie czym jest podstawa życia, aby tym samym zwalczać wszelkie cierpienie.
63.Czyż będzie miejsce, gdzie będą ludzie przez was nie kochani, skoro radość i ufność zawitają w wasze serca.
64.I nie będziecie mieli prawa mówić o cierpieniu z oddalenia od tego, co się kocha, jeśli czas i przestrzeń nie będą waszą przeszkodą.
65.Albo czy może być cierpieniem nie zaspokojone pragnienie, skoro cały Wszechświat upadnie wam pod stopy.
66.I właśnie idźcie tym pragnieniem, gdyż w nim zawiera się wielka prawda wielkości człowieka.
67.Na co człowiekowi wiele rozmyślać, czy nie lepiej zająć się czynem.
68.Przecież w słusznym poglądzie zawiera się wejście na szlak waszej wielkości.
69.I wówczas trzeba słusznie postanowić, co do wytyczonego celu.
70.I używajcie tylko słusznych słów, abyście nie dali się podstępnie zwieść.
71.Jeżeli to wszystko zamienicie w słuszny czyn, czy nie dojdziecie swojej wielkości.
72.A wtedy całe wasze istnienie będzie słusznym żywotem.
73.Wszak w słusznym dążeniu jest dojść a nie błądzić.
74.Lecz zawsze trzeba być słusznie skupionym, aby nie podejść się złowróżbnym naukom.
75.I miejcie w słusznej medytacji wielkość człowieka nad całym Wszechświatem.
76.Dlatego nakazałem wam, abyście nie kroczyli za Apostołem Nadziei, gdyż jest tylko człowiekiem i nie w jego wielkości i wywyższeniu jest wasza wielkość i wywyższenie.
77.Bo jeśli tak czynić będziecie, to gdy upadnie i wasz upadek stanie się znaczny.
78.Czyż filozofowie i doktryny nie upadały wraz z zapominaniem ich twórców.
79.Umiłowałem dialektykę nie dlatego, iż posłałem Marksa, Engelsa, Lenina, aby ją głosili, lecz przez to, iż jest słusznym wytworem umysłu ludzkiego.
80.Wam ją głosili nie dlatego, aby siebie z nią utożsamiano, ile przez jej rzeczywistość i prawdę.
81.Więc dialektykę nie utożsamiajcie wyłącznie z nimi, gdyż tym samym hamujecie jej rozwój, ale rozwijajcie ją, a tym samym ich wywyższycie.
82.Dlatego ten człowiek, który jest i ich owocem, a przeze mnie otrzymał Nadzieję do głoszenia, tak bardzo kieruje swój wzrok ku narodowi północy, aby dialektyka zatriumfowała w waszych umysłach.
83.Nadzieja nie jest wiarą, nie jest modlitwą, nie jest rytuałem, nie jest zbiorem wyznawców, nie jest kapłaństwem, nie jest drogą do mnie; Nadzieja jest dialektyką poznania Wszechświata, abyście w nim panowali.
84.Aby to osiągnąć trzeba w końcu zerwać z wszelkim kultem człowieka, aby człowiek stał się istotą najwyższą.
85.Siebie dla was się wyrzekam, abyście byli uczestnikami wyłącznej waszej wielkości.
86.Niechaj poznanie zapanuje nad wami, gdyż inaczej skarlejecie na zawsze.
87.Oby nigdy to nie nastąpiło.
88.Jestem

Zawiera osiemdziesiąt osiem wierszy.

CXXXV.

CXXXV.NONSENS

1.Nakazaliście sprawować wszelkie ofiary, aby dzięki nim istniał porządek wszechrzeczy.
2.I dlatego czyniliście najróżnorodniejsze obrzędy ofiarne, które miały czynić rodzenie się świata i tym samym władaliście nad całością istnienia.
3.Zarówno ofiary, jak i symbole ofiar były i są nadal składane przez kapłanów, braminów, czy świętych.
4.I śpiewaliście przy tym wszelkiego rodzaju pieśni i kierujecie modły wysoko, aby wam zwrócono trud i poddanie się waszej woli.
5.Ludu zdegenerowany! Czyż nie widzicie w tym nonsensu?
6.Dlaczego zamieniliście prawdę na rytuał, moją wiarę na ruchy rąk, moją miłość na całowanie bałwanów, obrazów i krzyży, a ufność na władzę i panowanie nad niewiernymi.
7.Wasz rytuał doszedł do absurdu i w nim nie ma miejsca na szczerość, ani na miłość.
8.Czy sądzicie, że doskonałość ofiarowania może zastąpić słuszność ofiar.
9.Ale uznaliście się za potężniejszych od wszelkich mocy i nakazaliście ludom padać przed wami na twarz, aby nie spadły na nich klęski i poniżenie.
10.Czy wy mnie utrzymujecie, czy też raczej w fałszywości żyjecie.
11.Jezus Chrystus was się zaparł, albowiem był uzależniony od was, a nie wy od Ewangelii.
12.O tym, kim był, wy sami ustaliliście i o zdanie moje, ani Syna się nie pytaliście.
13.Dlatego w moich oczach jesteście głupcami, a w widzeniu Jezusa Chrystusa zostaliście zatraceni.
14.Umieliście przywłaszczyć sobie wszelkie atrybuty władzy, i tym samym wyrosnąć poza ziemską władzę, ponad mądrość i ponad wszelki lud.
15.Gdy pójdziesz, celem zarejestrowania Nadziei, niechaj nie ważą się żądać wyznawców, czy dysponentów wiary.
16.Nadzieja jest bez kapłanów, i bez wyznawców, i bez związku, gdyż to wszystko znienawidziłem.
17.Stworzony został świat przeze mnie, ale wy w to wszystko nie musicie wierzyć, i tego od was już nie wymagam.
18.Czy w ten sposób będą zadowoleni ateiści tego nie wiem, wszak nie chodzi o to, kto świat stworzył, ale jak jest stworzony i dlaczego tak, a nie inaczej.
19.Zaprawdę powiadam wam - nakazuję poznawać Wszechświat, a nie dochodzić do tego, czy jest przeze mnie stworzony.
20.Jeżeli wam przeszkadzam w poznaniu, niechaj w nim nie jestem i tak będzie lepiej, aniżeli mielibyście stać w miejscu i miałbym być wam przeszkodą.
21.Jestem
22.Wy mówicie, iż Wszechświat powstał z wielkiego prawybuchu i nadal czynicie spory o to, kto ten wybuch spowodował.
23.Jedni mówią: - To Bóg jest twórcą prawybuchu! - inni natomniast głoszą, iż mnie tam nie było.
24.A co można powiedzieć o tych, którzy głoszą: - Bóg jest początkiem! - drudzy zaprzeczając temu pytają się: - Kto Boga stworzył?
25.I czynicie także rozliczne spory i będziecie nawet palić myśl, aby tym samym zagrzewać się do dysput.
26.A przecież prawda jest ta, iż cokolwiek jest musi powstać i musi mieć swój początek.
27.Skoro początkiem jest prawybuch to przecież nie jest istotne, czy byłem zapalnikiem, czy też nie, a może sam z niego powstałem.
28.Jeśli był prawybuch to musiało istnieć coś, co było przed nim i dlatego macie dochodzić, co było.
29.Nie dochodząc do tego, tylko przez wzgląd na mnie, zamykacie się w sieci i mego błogosławieństwa w tym nie będzie.
30.Gdybym powstał wraz z powstaniem początku, czyżbym nie był również zainteresowany tym, co było przed początkiem.
31.Ale wszelkie spekulacje, czy filozofie na nic się nie zdadzą, ile trzeba prawdę dojść poznaniem i dobitnie.
32.Czyż mogę się gniewać za to, iż chcecie dojść przyczyn mego istnienia - byłbym nierozumny, gdybym tak myślał.
33.Więc nakazane jest wam żyć poznaniem, bez pierwiastka religijnego, i tym samym dojść źródeł wszystkich przyczyn.
34.Teraz powinniście zrozumieć, iż dla mnie wyznawcy są niepotrzebni, ale raczej ci, którzy będą iść drogą Nadziei.
35.I cóż z tego, jeśli powiesz: - Jestem wyznawcą Nadziei! - czy tym samym zasługujesz na zbawienie - bynajmniej.
36.Ale jeśli swoim czynem zaczniesz realizować Nadzieję, aby człowiek wyzbył się wszelkich przesądów i władz religijnych i tym samym mógł ruszyć na podbój Wszechświata, to czyż nie czekają cię z mojej strony obfite łaski.
37.Być może, dla władzy jest lepiej mieć spis wyznawców, których będzie można obłożyć kontrolą i podatkami, aniżeli przyjmować coś niekonkretnego, ale jest to tylko pozór i chwilowa przewrotność.
38.Albowiem marksistą nie jest ten, co należy do partii marksistowskiej, czy żyje w państwie o podłożu marksistowskim, takie myślenie jest upadkiem marksizmu.
39.Jednak, gdy dążycie do życia dialektycznego opartego na wolności człowieka od klas, przesądów religijnych i równości w środkach wytwarzania i w jego podziale uznając, iż ci powinni rządzić, którzy są wybrani z woli ludu, czyż oni nie są marksistami, gdziekolwiek by nie żyli.
40.Przecież marksizm nie dlatego triumfuje, iż jest triumfem państw marksistowskich, czy ich przewodzących partii, ile przez triumf myśli człowieka nad obiektywną rzeczywistością dziejów człowieka i jego pochodzie ku przyszłości.
41.A to, iż marksizm jest wspierany, tak być przecież musi i tak jest zawsze, od początków świata, i to jest przecież prawidłowość dziejów.
42.Skoro rozum nie może zwalczyć uczuć, ani rozsądek religijnego amoku, ani filozofia życia - religii, wydało się z mej strony słusznym, żeby w tym śmiertelnym boju stanęła religia moja wyrażona w Nadziei z religią świata kłamstw, ciemnoty władzy i upadku człowieka.
43.I będzie ten bój straszny, na śmierć i życie, na ogień i miecze, na myśl i uczucia, na triumf i zagładę rodzaju ludzkiego.
44.A kto o tym pomyśli - zadrży, kto stanie do boju - struchleje.
45.I będzie to walka Apostoła Nadziei, najmniejszego wśród ludzi, przez którego ręce posłałem Nadzieję, aby wezwał pod jej sztandary całą filozofię, całą dialektykę a nade wszystko myśl i poznanie, żeby pod imieniem Nadziei i panowania nad całym Wszechświatem, zniszczył zarówno rodaka na stolicy Piotrowej, który się mieni największym wśród żyjących, jak i wszystkich jego następców, podwładnych, wszystkich przewodników wyznań i sekt, wszystkich wiernych i niewiernych wiar i uczuć, aby upadli, aby odeszli, aby więcej nie powstali na nieszczęście i upadek rodzaju ludzkiego.
46.Dlatego Nadzieja jest dana narodowi Północy, gdyż są to ludzie konsekwentni i godni mej miłości.
47.Skoro gotują zniszczenie Północy i kierują przeciw nim śmierć, czyniąc to wszystko pod sztandarem wiary przeciw ateizmowi i zaprzeczeniu w moje istnienie, jak i w istnienie Jezusa Chrystusa, jak i w głoszony Koran, wydało się dla mnie rzeczą słuszną, abym moim ramieniem zostali wsparci i niechaj Nadzieja będzie w ich rękach, czym rzucę kość niezgody w obóz ich przeciwników.
48.A wówczas rzucą się na siebie i zaczną warczeć przeciw sobie, i odstąpią, i pójdą na pasku prawdy, i triumf wielkości człowieka będzie pełny.
49.I biada narodowi, jeśli nie dojrzą Nadziei, gdyż wówczas wszelki fałszywy kult i wszelka fałszywa wiara rozsadzi od wewnątrz, i najdą ich znienadzka, i zniewolą, i wybiją ostrzem miecza.
50.I wtedy będą płakać i wołać do mnie, i stanę się głuchy i zatrwożony nad niekonsekwencją rodzaju ludzkiego, a wszelka myśl i pragnienie panowania we Wszechświecie będzie baśnią i mitem.
51.Dlatego nie bójcie się utraty ojcowizny, gdyż cały świat i ród ludzki, i troska o niego i jego dobro, niechaj będzie waszą nową ojczyzną, a znajdziecie dość towarzyszy myśli, i wasze dni staną się jasne i pogodne.
52.I choćbyście umarli w tej walce, nie zapomnę o was nigdy, gdyż najbardziej jesteście tego warci.
53.Więc nie bójcie się ode mnie odebrać słusznych nagród za swój trud, gdyż jestem łaskawy i miłosierny i mam obfitość nagród. Dla wrogów moich i waszych zniszczenie i niepamięć wieczną.
54.Więc bądźcie wyznawcami czynów i myśli, abyście byli gotowi do największych poświęceń.
55.Wam mówię - iż ci, którzy są posłuszni na moje wezwanie odbiorą chwalebną i zwycięską nagrodę.
56.Nie miejcie litości nad fałszywą religią, gdyż ona przez tysiąclecia nad wami uczucia dobra nie miała.
57.Jeżeli będziecie zbyt łagodni, za nadto humanistyczni, to w chwilach słabosci skierują przeciw wam miecz i zarąbią was na śmierć.
58.I w imię tego mordu będą wznosić ołtarze, świątynie i recytować pieśni, albowiem mało kto lituje się nad pokonanymi.
59.Czyż nie wiecie, iż dokonywali największych mordów i zła. Czyż możecie się spodziewać czegoś lepszego po recydywistach?
60.Są w odwrocie i krzyczą przeciw wam, iż nie jesteście tolerancyjni, działając wbrew prawom i godności człowieka.
61.I teraz, człowieka najbardziej pragną bronić i w jego imieniu przemawiać, zapominając przy tym o swoim krwawym trakcie.
62.Nie mówcie, iż to czasy dawne i minione, gdyż gotują wam śmierć w setkach milionów istnień.
63.A wtedy będą się radować i nawet was nie pochowają, aby lęk i trwoga zawładnęły ich wyznawców, iżby więcej nikt nie powstał na wiarę, ani na tronowanie.
64.Dlatego przejrzyjcie i nie dajcie się zwodzić pięknymi słowami i ceremoniami, gdyż okrucieństwo przybiera częstokroć oblicze światłości.
65.Zaprawdę powiadam wam - skoro napotkacie niewiernych Nadziei walczcie z nimi, aby zostali odsunięci od wszelkich spraw ziemskich i niechaj będą waszymi poddanymi, a przez pracę na wasz pożytek, rozumieli swój błąd i nawracając się poszli ku pożytkowi.
66.Ale bądźcie zawsze ostrożni i cierpliwi, gdyż inaczej was zniewolą.
67.Nadzieja nie może polegać na krzyku, ani na oklaskach, ile winna być myślą i czynem przez następne pokolenia.
68.Jeżeli przyjmiecie Nadzieję do swych serc, będziecie wolni od bojaźni we mnie, i czegokolwiek na tym świecie, ani śmierć was nie zatrwoży, ani choroba, ani nie będziecie znali bezsensu i pustki życia.
69.Aby tak się stało, trzeba nie uwielbiać Apostoła, ani nie Nadzieję, ani nie mnie, ale zaufać w wielkość i moc rodzaju ludzkiego.
70.Ufając wam, posłałem wam Nadzieję.

Zawiera siedemdziesiąt wierszy.

 

CXXXVI.

CXXXVI.UCZYNKI

1.Zapowiedziałem wam w Koranie, iż ci, którzy dla płaskich i nikczemnych celów będą ukrywać moje Słowo, w nagrodę otrzymają wieczny ogień pożerający.
2.I moje Słowo nie jest czczą pogróżką, jego się strzeżcie.
3.Ty jesteś moim Apostołem i bądź cierpliwym, podobnym do tych, którzy ciebie poprzedzali, gdyż dla mnie sto lat to całe życie człowiecze.
4.I nie myślcie kategoriami dnia dzisiejszego, gdyż i po was nastaną nowe pokolenia, które także przeminą.
5.Ale Nadzieja nie może przeminąć, gdyż winna być waszą wiarą przez następne tysiąclecie.
6.Dzisiejszy świat jest pełen gonitwy, niechaj Nadzieja w niej nie uczestniczy, ponieważ musi dojrzeć, aby być zrozumiała i przyjęta.
7.Nadzieja nie jest wiarą was wszystkich, lecz każdego z was z osobna.
8.Gdybym nakazał wam wszystkim wierzyć, czyżbym nie polecił zbudować nowego kościoła?
9.Tak jednak być nie może, gdyż dla przyszłości istotniejszą jest rzeczą, abyście z osobna we mnie wierzyli, a nie przez jednostki byli pasterzowani.
10.Gdy pasterz pobłądzi, owczarnia ginie.
11.Tak być nie może już nigdy i dlatego tyle ludów, narodów, języków, i jednostek uległo zapomnieniu.
12.Oddali się pod wolę człowieka, wszak przez człowieka człowiek nie może być zbawiony.
13.Skoro każdy z was odpowiada za swoje uczynki wyłącznie przede mną, wydało się właściwym, aby w końcu zrozumiał, czym jest Słowo.
14.Stąd posłałem Nadzieję, jako moje Słowo, które jest tak napisane, żeby człowiek nie miał drugiego człowieka za pośrednika między nami.
15.I tę największą prawdę, jaką mogłem wam objawić - objawiłem.
16.Choć Nadzieja nie będzie miała tej siły politycznej, i tej władzy nad duchem ludzkim, jaką miały wyznania, kościoły i sekty, jednak przez zgodność myślenia w Nadziei, winniście dokonać czynów, górujących nad wszystkimi dziejami rodzaju ludzkiego.
17.Wszelka ludzka religia była upadkiem człowieka i zbawienie widziało w upadku. Nadzieja natomiast winna stanowić triumf i wielkość człowieka.
18.Skoro wasze życie składa się z uczynków, sami musicie się z nich rozliczać.
19.Wasze religie i wyznania były pełne wygody, gdyż popierały przekupstwo, symonię, poniżanie się przed drugim człowiekiem.
20.Nadzieja tego wszystkiego się brzydzi, gdyż każdy człowiek jest rozumny i ze swych uczynków winien przed sobą odpowiadać.
21.A jeśli przed sobą odpowie, czyż tym samym nie zda rachunku przede mną.
22.I będzie zdawać ten rachunek i nie oszuka zarówno siebie, ani tym bardziej mnie.
23.Wszystko, co widzicie, co robicie, co czynicie, jest na zawsze w was zapisane, i tego wymazać nie możecie.
24.Zaprawdę powiadam wam - każdy wasz uczynek jest na zawsze zapisany w kodzie człowieka i nie ma takich mocy, które mogłyby je wymazać.
25.A skoro możliwość zapisu przewyższa wszelki byt materialny, czyż wasze życie może się nie pomieścić?
26.Stąd nigdy człowiek nie może uciec przed sobą i dlatego sam się obwinia lub zbawia.
27.Dlatego w chwili śmierci fizycznej każdy z was widzi wszystkie swoje uczynki, zarówno te, które osądzają, jak i te, które powodują, iż macie prawo do trwania w zapisie nowego życia.
28.Ale w każdym z was jest wszczepione moje Prawo, które was ocenia i analizuje, stąd człowiek nie może sam się zbawić, ani nikogo innego.
29.I choć wy zmieniacie prawa, wedle waszych wyobrażeń, nie jesteście w stanie zmienić Prawa ode mnie danego, w was będącego.
30.Czyż możecie cokolwiek w ciele zmienić, nakazać inny rozwój lub bieg czasu w was chodzący?
31.Jeśli nie możecie, czyż tym samym nie podlegacie zależności od Prawa ode mnie danego wam, abyście tym sposobem mogli dostąpić wiecznotrwałego zbawienia.
32.Zwierzęta nie mają w sobie oceny ich życia wedle norm mego Prawa i dlatego nie doznają możliwości nowego życia.
33.Jeśli twierdzicie, iż jesteście pochodnią świata zwierząt, jak więc możecie być zbawieni, skoro w was nie ma mego Prawa.
34.Skoro jednak nadałem moje Prawo, tym samym jest ono uczestnikiem wszystkich ludzi, a nie tylko tych, którzy we mnie wierzą.
35.Stąd wiara we mnie nie jest podstawą do zbawienia, ani też wasze nakazy, zakazy, klątwy, sobory, konwencje i konstytucje.
36.Nadałem Adamowi prawo życia, ale skoro je złamał, tym samym sam musiał umrzeć.
37.I jeśli prawo umierania było nadane Adamowi i rodzącej Ewie przez posiadanie potomstwa, tym samym wszystkie następne pokolenia musiały umrzeć.
38.Bez względu na wiarę, miłość, nauki, religie, wyznania, kościoły, politykę, pokolenia musiały wymrzeć.
39.Jednak Enoch i Eliasz nie umarli z mego wyroku, aby wam ukazano, że prawo śmierci jest ode mnie dane, tak jak prawo życia.
40.To prawo nie jest czymś wyobcowanym od was, ile na stałe w was tkwiącym.
41.Dlatego rzeczą niewłaściwą byłoby, aby moje Prawo ulegało częstym zmianom, gdyż wasz zapis to coś więcej, aniżeli biurokratyczna formalność, to trwałość i niezłomność z pokolenia na pokolenie.
42.Adamowi i rodzącej Ewie nadałem Prawo, aby w nim żyli, jednak je złamali, stąd to złamane Prawo było przeciw nim.
43.Dlatego każda wiara i każda religia stworzona przez człowieka, po upadku Adama i rodzącej Ewy, była bez sensu, gdyż nie mogła zmienić mego zapisu.
44.Wydało się rzeczą niewłaściwą, abyście pozostawali w takim stanie rzeczy przez całe istnienie i dlatego zesłałem wody potopu, iżby wasz zapis mógł się odnowić ku nowemu życiu, w osobie Noego.
45.I po tylu wiekach, z tego nie skorzystaliście i dlatego narody i języki poszły w zapomnienie.
46.Jestem
47.Upodobałem sobie Abrama i w jego nasieniu zapragnąłem wprowadzić nowy zapis, i wprowadziłem, aby dzieci Izraela mogli nabyć nowego życia w nowych wartościach.
48.Będący w nich zapis miał prowadzić ku doskonałości i Zakon był tego gwarancją.
49.Jednak podeptali Zakon i był on przeciw nim.
50.Stąd wiara Izraela stała się ślepą uliczką, albowiem po zburzeniu Świątyni nie można było nic ofiarować i tym samym przez krew oczyszczać się ze wszelkich grzechów w imię Zakonu.
51.A przecież zbawienia nie doznali duchowego, lecz cielesnego, i jeśli ojciec popełnił grzechy, czyż tym samym nie kalał syna i wnuka, i przez to właśnie nie potwierdzał słuszności przekleństw Zakonu.
52.Nie syn, ani nie wnuk odpowiadał za grzechy ojca, ile ojciec przez swoje grzeszne życie uniemożliwiał dochodzenie do doskonałości synowi i wnukowi.
53.Dlatego wiara Izraela okazała się, przez ich uczynki, bez sensu i skazani zostali z mego wyroku na wyginięcie.
54.Klęski, które na nich spadły były dopełnieniem ich przewrotności względem Zakonu, a nade wszystko zapisu, który w nich był.
55.Jeśli Izrael nie mógł być zaczynem nowego zapisu, ku żywotowi wiecznemu, wydało się właściwym, aby ludzkość miała taką możliwość, gdyż miałem już dość umarłych, skoro zostaliście stworzeni do życia.
56.I dlatego Jezus syn Marii ofiarował się za was, abyście przez ciało i krew odnowili, zarówno ciało, jak i pełnię duchowości.
57.Jednak duchowość winna była mieć przewagę nad wami, choć cielesność nie mogła być zaniedbywana, czy zniewalana.
58.Stąd uzyskany zapis, przez wiarę w Jezusa syna Marii, utrwalał w was możność dostąpienia osobowości duchowej, a przez energię prawa życia, mieliście wyjść poza cielesność ku duchowemu życiu.
59.Energia prawa życia bez zapisu czyniłaby z was bezduszne istoty, tym samym martwe i bezużyteczne.
60.Więc cała wasza trudność polegała na zachowaniu zapisu, aby tym samym przez energię prawa życia, mieliście dzięki łasce Syna nabywać nowego życia.
61.Moje Prawo zawarte w Ewangelii przez Miłość było w was zaszczepiane, abyście wasze życie kierowali ku dobremu.
62.Skoro Jezus syn Marii was miłował to i wy winniście nie tylko mnie miłować, także Syna Bożego, a równocześnie swoich bliźnich, aby nikt nie pozostał bez możliwości nowego życia.
63.Wyście jednak pogwałcili prawo Ewangelii i nałożyliście na wiernych swoje prawa, zwyczaje, polecenia i rozkazy.
64.Były one jaskrawo sprzeczne z prawem moim i dlatego wciąż łamaliście ustanowiony w was zapis.
65.I dlatego powiedziałem wam, iż w wierze w Jezusa Chrystusa nie ma zbawienia, albowiem wasze prawa są dalekie od praw zawartych w Ewangelii, nadanych przez Jezusa syna Marii i tym samym na stałe w was umieszczonych.
66.Po co więc miała być wciąż wartość ofiary ciała i krwi Syna Bożego, skoro nikt nie doznawał zbawienia.
67.Dlatego połamał krzyż i zrzucił efod arcykapłański, aby zbawienie przez Ewangelię zostało raz na zawsze zamknięte, i tym samym Niebo miało być wciąż nienaruszone.
68.Choć czyniliście rozliczne wyznania, sekty, kościoły, cerkwie, zbory w imię Jezusa Chrystusa, jednak w nich zbawienia nie było, przez wasze łamanie prawa zawartego w Ewangelii.
69.Skoro zapis będący w was nie mógł już nikogo zbawić przez Ewangelię, zwróciłem swój zwrok ku obietnicy danej Abramowi i wywyższyłem synów syna Izmaela ponad wszelkie ludy i języki, aby w nich był nowy zapis, prowadzący ku żywotowi rajskiemu.
70.Jestem
71.Gdyby z Arabii uczyniono wspaniały ogród, a mogli to uczynić mając miecz Mahometa, ich życie stałoby się bogate, szczęśliwe i pełne.
72.Woląc jednak marność tego świata, żyjecie w tej marności i zapis Koranu was na zawsze osądza.
73.Przetoż od tylu wieków zbawienie ludów stało się zamknięte i wydało się koniecznością, abym ponownie zesłał wam swoje Słowo, co przez Nadzieję czynię.
74.A jeśli w was jest zapis, tym samym Nadzieja nie jest filozofią ludzką, gdyż w przeciwnym razie ponownie zamykacie sobie wrota zbawienia.
75.Stąd nakazałem wam poznawać, gdyż człowiek musi wnikać w strukturę wewnętrzną człowieka, tym samym odkryć wszelkie prawa nim rządzące.
76.Im głębiej wnikniecie, tym większą macie szansę wniknięcia w zapis a wówczas cały los będzie w waszych rękach.
77.Przecież człowiek nie umiera bez powodu, lecz jeśli jest ciałem to tkwią w nim odpowiednie substancje, które śmierć wywołują.
78.Albowiem śmierć od ostrza czy od promieni, czy od choroby ma taki sam finał i dlatego winniście wszelkie mechanizmy badać i poznawać.
79.Dlatego Nadzieja jest wielkością tego świata, gdyż przez poznanie nakazuje wam walczyć ze śmiercią a wówczas triumf wasz będzie największy.
80.A jeśli śmierci nie będzie to i wszelkiej fałszywej religii również nie będzie.
81.I pozostanie tylko Nadzieja, gdyż ona od was tego żądała.
82.Aby śmierć zwyciężyć musicie wyjść poza strefę Słońca, gdyż te potworne energie są wam wrogie i stąd taka moja troska o wasze wyjście we Wszechświat.
83.Waszego życia nie przekreślajcie, albowiem Nadzieja jest prosta i łatwa, tak bliska waszego zbawienia.
84.Zaprawdę powiadam wam - życie niezgodne z Prawem jest zapisane w waszym zapisie, i tym samym sam człowiek skazuje się na życie lub na śmierć.
85.Jeżeli dążenia człowieka będą ku Nieskończoności, tym samym zapis będzie zmierzać ku życiu.
86.Gdy człowiek się upadla, zapis skazuje się na zniszczenie.
87.Dbajcie o siebie, gdyż zasługujecie na życie.
88.Miejcie w nienawiści śmierć i jej kapłanów, albowiem to doprowadzi was do upadku.
89.I dlatego nie zaniedbujcie poznania, ponieważ nic innego wam już nie pozostało.
90.Nawet wiara we mnie, bez realizacji Nadziei, nie może wam przynieść życia wiecznego.
91.Nadzieja wam przyniesie.
92.Jestem

Zawiera dziewięćdziesiąt dwa wiersze.

 

CXXXVII.

CXXXVII.DYLEMAT

1.Zanosicie ku mnie modły, abym wreszcie rozpoczął Sąd nad żywymi i umarłymi.
2.Lecz czy mogę skazywać na śmierć żywych, aby tym samym umarli odżyli?
3.Wy scedujecie to na mnie, gdyż taka postawa jest wam wygodna, równocześnie żądacie ode mnie, aby wszyscy odżyli.
4.Jak więc mam wam dogodzić i jakie obrać właściwe kryteria osądu.
5.Przecież nie będę sądzić wedle waszych praw, w przeciwnym wypadku sprawiedliwość byłaby ślepa.
6.Wasze prawa pozbawione są jednolitości, gdyż ustanowione zostały na pożytek tych, którzy wami rządzą.
7.Także nie stanowicie zwartości, aby jednakowe prawa były dla wszystkich.
8.A czyż prawa wasze są tymi, które były prawami waszych ojców, dziadków i wszystkich poprzednich pokoleń, czy raczej każdy rocznik tworzył swoje prawa, wartości i normy.
9.Więc jak w tym wszystkim się połapać i jaki wydać prawdziwy osąd.
10.Odrzekniecie, iż to moja sprawa i unikniecie wzajemnej odpowiedzialności.
11.Pozwalacie tym samym, abym w was istniał tylko przez wzgląd na ten osąd jak i nagród, którymi mam jakoby was obdarzać.
12.Może mam sądzić wedle waszej wiary, waszych kościołów, wyznań, sekt, zgromadzeń, wiar i ateizmu?
13.To wszystko jest pomieszane, stąd nie mogę być waszym Sędzią.
14.Zaprawdę powiadam wam - dla mnie obowiązujące jest moje Prawo i przez niego będziecie sądzeni.
15.Zakon dałem dla sądzenia Izraela i nim został osądzony.
16.Pogan nie mogłem sądzić, albowiem nie byłem z nimi, nie przyjmowałem ich wiar i rytuałów, i nie ustanawiałem im moje prawa.
17.Gdybym ich sądził, czyżbym nie aprobował ich wiar?
18.Nagradzając wedle ich praw i norm, tym samym uznawałbym ich religię, a skoro była dla mnie obrzydłą, jak mógłbym nagradzać.
19.Dla wielu z was, oni są godni potępienia i jako poganie winni doznawać wiecznych mąk.
20.We mnie nie ma tej nauki, albowiem brzydzę się cierpieniem i śmiercią.
21.Więc, czy mam ich skazać na potępienie, skoro we mnie nie wierzyli, natomiast ufali swoim bogom i stworzonym mitom.
22.Dlatego też, osąd ich życia pozostawiam ich bogom i to wydało się najbardziej sprawiedliwe.
23.A skoro bogowie ich umarli, wraz ze śmiercią swych czcicieli, tym samym wszelki sąd nad nimi stracił sens, albowiem niemożnością się stało, abym przywracał życie ich bogom, żeby swych czcicieli sądzili.
24.Gdy upadł Zakon, przez niegodziwość wobec mnie, wydało się słusznym, aby odejść od wyłączności zbawienia jednego narodu na rzecz całej ludzkości.
25.Pragnąłem, żeby nie było człowieka na obliczu ziemi, któryby nie mógł doznać ode mnie zbawienia.
26.Umiłowałem ród ludzki i dlatego pragnąłem zadbać o każdego człowieka.
27.Jezus syn Marii dlatego się narodził, abyście mogli doznać, przez Ewangelię, możności zbawienia.
28.Dlatego ofiara krwi Jezusa syna Marii została rozlana na całym obliczu ziemi, żeby nie było nikogo pośród synów ludzkich, ktoby nie mógł być zbawiony.
29.I nie zbawiała wiara w Jezusa Chrystusa jako Boga, ani nie wiara w Kościół, ani nie w ofiarowanie, lecz wyłącznie wiara we mnie stwarzała wam możliwość mojej łaski sądzenia was.
30.Choć wszelki Sąd został powierzony Jezusowi synowi Marii, tym samym był sprawowany w moim imieniu, jako wiara we mnie.
31.Syn Boży nie mógł sprawować nad wami sądzenia, jako wiary w Jezusa Chrystusa - Boga, gdyż nim nie był, i tym samym uwłaczaliście jemu, jak i mnie mieliście w pogardzie.
32.Została wam zesłana Ewangelia, abyście to zrozumieli, iż bez wiary we mnie nie ma zbawienia.
33.I choćbyście w nic nie wierzyli, jak tylko we mnie, ani w Jezusa Chrystusa, ani w Ewangelię, ani w kościoły, zbory, wyznania wiar i teologię, i tak byście doznawali zbawienia.
34.Potępiliście się za to, iż we mnie przestaliście wierzyć, scedując wiarę na Jezusa Chrystusa jako Boga, świętych, papieży, biskupów, kapłanów, pastorów, starszych, na kościoły, wyznania, sekty, zbory, i całe ludzkie wierzenie.
35.A przecież byłem wśród was i chciałem, abyście we mnie wierzyli.
36.Jestem
37.Czyż możecie się dziwić, iż Jezus Chrystus wyrzekł się was na zawsze.
38.Stąd posłałem Koran, aby zamknął Ewangelię raz na zawsze i to zostało uczynione.
39.I zapragnąłem mieć ponownie jeden lud i tak istotnie się stało w synach Izmaela.
40.Teraz ukazuję wam Nadzieję, żebyście zrozumieli, iż dylemat zbawienia jest wyłącznie we mnie i nikt mnie w tym wyręczyć nie może.
41.Czy mogę za to wysłuchać prośby umarłych, aby oni odżyli i tym samym musiałbym was skazać na śmierć w Armagedonie.
42.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - nie może umrzeć człowiek, aby umarły odżył.
43.Gdybym was skazał na śmierć, umarli odżyliby, jako złożoną przez was ofiarę a to byłoby zaprzeczeniem mego istnienia.
44.Dlatego tak długo, jak żywi żyją, umarli są umarłymi.
45.I ten porządek rzeczy jest największym atrybutem mego istnienia.
46.Jestem
47.A skoro posłałem Nadzieję, abyście żyli, czyż tym samym nie od was zależy, czy umarli odżyją.
48.Jeśli zniszczycie tęczę i siebie przy tym zniszczycie, tym samym będę wolny od przysięgi danej Noemu i zwrócę spojrzenie w stronę umarłych, aby odżyli.
49.Nie ważcie się jednak siebie niszczyć, gdyż tym samym skazujecie się na wieczne potępienie.
50.Jeżeli umarli będą mogli odżyć przez waszą śmierć, to przez śmierć kogo wy odżyjecie.
51.Umarli ponownie nie będą pragnęli umrzeć i tym samym skażę was na wieczną niepamięć.
52.Dlatego, jak długo żyjecie, tak długo istniejecie, i to jest bardzo dobre.
53.Kto zwraca się zbytnio w stronę umarłych, ten pójdzie w ich ślady, nic na tym nie zyskując.
54.Nienawidzę tych, którzy żyją umieraniem i postawą śmierci - takimi się brzydzę.
55.Gdyby jednak wydało się celowym, abym rozpoczął Sąd, czyż można skazać na śmierć miliardy istnień dla życia niewielu.
56.Znacie dobrze Zakon, znacie wybornie Ewangelię, znacie dokładnie Koran i wiecie, ilu faktycznie było wypełniających moje Słowo.
57.Już choćby za sam fakt bałwochwalstwa i padanie przed obrazami, bałwanami i krzyżami musiałem skazać na niepamięć wieczną ogrom wyznawców Jezusa Chrystusa.
58.A przecież to zaledwie cząstka tego, czego się w imię Ewangelii dopuszczaliście wobec mnie i swoich bliźnich.
59.Stąd nadal żyjcie, albowiem nie mógłbym skazać was na śmierć dla życia garstki, choćby nawet godnych zmartwychwstania.
60.Pragniecie również, abym uśmiercił żyjących, aby tym samym lepiej żyli ci, którzy z mego wyroku ocaleją.
61.I cóż to dało, iż umarli w Sodomie i okolicznych miastach, skoro ocaleni dopuścili się równie okropnych nieczystości.
62.Ten dylemat jest nadal nie do rozwiazania.
63.Dlatego nie słuchajcie tych, którzy tak głoszą i tego pragną - ich nie posłałem.
64.Skoro sami nie potrafią zabijać, więc dlaczego mam to wykonywać za ich pragnienia.
65.Czy sądzicie, iż kocham się w śmierci?
66.Gdyby istotnie tak było, nie istnielibyście.
67.Jestem
68.Także nie mam zamiaru nikogo zabijać dla spełnienia proroctw, czy wypełnienia Słowa.
69.Również nie bójcie się, nie będę was mordować przez fakt, iż we mnie nie wierzycie.
70.Nadzieja jest obietnicą życia i od was wyłącznie zależy, czy istotnie z jej łask skorzystacie.
71.Taka moja wola na wszystkie wasze pokolenia.
72.Żyjcie, gdyż na to się urodziliście.
73.Jestem

Zawiera siedemdziesiąt trzy wiersze.

 

CXXXVIII.

CXXXVIII.TRIADA

1.Oznajmiłem wam w Zakonie, iż uczyniłem człowieka z prochu tego świata i tchnąłem w niego dech życia.
2.Potwierdziłem te słowa w Koranie, gdyż człowiek jest istotą ziemską uczynioną z błota i z krwi.
3.I cóż w tym dziwnego, iż oświadczam wam, iż stworzyłem człowieka?
4.Gdybym nie stworzył, wasza przyszłość byłaby problematyczna, a tak wciąż żyjecie.
5.Lecz prawdziwa wiara nie opiera się na spekulacjach teologów, ile na prawdziwym poznaniu mego Słowa a równocześnie na poznaniu rzeczywistości.
6.Skoro moje Słowo było pisane przed wielu wiekami, czyż mogę nadal się trzymać ich niewzruszonej treści.
7.Zakon nie oceniajcie swymi kryteriami poznawczymi, albowiem nie dla was był pisany.
8.Gdybym pisał dla was, nie byłbym zrozumiały przez niewolników faraonowych, z których uczyniłem naród.
9.Twierdzicie, iż człowiek jest wynikiem rozwoju świata zwierzęcego i dlatego zamykacie Zakon, iż o tym nie mówi.
10.Ale wy sami, nie w pełni rozumiecie ewolucję i dlatego fałszywie oceniacie moje Słowo.
11.Gdybym pokoleniom Izraela wyłożył poglądy Darwina, czyż uwierzono by we mnie?
12.A przecież dla dziesiątek pokoleń ludzkiej egzystencji podstawowym sensem była wiara a nie poznanie, i czyż tak nie jest obecnie.
13.Waszym życiem kieruje bardziej serce, które jest motorem wiary, a nie rozum wyznaczający poznanie.
14.Idziecie na pikniki wiary nie dlatego, iż jest tam nauka, myślenie, poznanie, obiektywna prawda rzeczywistości, ile przez gapienie się na białą postać, słuchanie patriotycznych haseł i śpiewanie litanii.
15.I chociaż dobrze wiecie, iż nie ma w tym mego zbawienia, to jednak serce nakazuje wam iść i uczestniczyć w tych misteriach.
16.Cóż można powiedzieć o minionych pokoleniach, które były bardziej nastawione na entuzjazm i amok religijny.
17.Czy jednak krzyk oznacza prawdę a poklask rzeczywistość?
18.Darwina nienawidzą ci, którzy wierzą, a przecież nie mam do niego o to żalu.
19.Ten człowiek miał rację, iż wcale nie musiałem stwarzać wszystkie rodzaje, grupy, stada i osobniki.
20.Nie rozumiecie pojęć Zakonu, gdyż uważacie mnie za mężczyznę siedzącego na tronie, który wydaje właściwe swemu panowaniu rozkazy.
21.W takiego nadal wierzycie, gdyż wasze wizerunki o tym dobitnie świadczą.
22.Chociaż potraficie spekulować i wymyślać piętra teologicznej mojej natury, to w waszej świadomości nadal jestem brodatym starcem, który wszystko czyni.
23.Kto tak myśli, nie ma mego poznania i jest daleki ode mnie.
24.Zaprawdę powiadam wam - Apostołowi Nadziei nie musiałem się ukazywać, ani kazać Aniołowi przybierać cielesną postać, ani czynić materialne znaki, albowiem pojął moją naturę, i tym samym miał pełne prawo powiedzieć: - Jestem Muzułmaninem.
25.Wy tego powiedzieć nie możecie, gdyż mnie nie pojmujecie.
26.Jestem
27.A przecież nie musiałem zstąpić na ziemię, aby ulepić z gliny człowieka, ile raczej nakazałem materii, aby uczyniła sama człowieka.
28.I przecież nie jest rzeczą niemożliwą, aby coś takiego powstało.
29.Ciało człowiecze jest doskonałością świata zwierzęcego i nie mogę się sprzeciwiać temu, iż od tego świata pochodzicie.
30.Gdyby człowiek nie pochodził od zwierząt, czyż mógłby żyć wśród nich, jadać mięso, być odpornym biologicznie na inwazję zarazków.
31.A jeśli potwierdzam wasze istnienie od świata zwierząt to przecież wyłącznie dla waszego dobra i waszej przyszłości.
32.Z opinią rabinów, teologów i kaznodziei się nie liczę, gdyż nimi pogardzam, albowiem prędzej wypaliłoby się słońce, aniżeli wszelki spór dobiegły końca.
33.Są to ludzie najbardziej przewrotni pod niebem i ich się szczególnie wystrzegajcie.
34.Mówią tylko od siebie, swoich słów nie mogą nijak udowodnić.
35.Więc mogą tak w nieskończoność paplać, będąc gorszymi od niemowląt, albowiem dziecko z czasem dochodzi do rozumnej mowy, oni w swych poglądach jednakowy wrzask i bełkot wydają, niczego się przy tym nie uczą.
36.Przeto jest nieważne dla was, ani dla mnie, czy uznajecie, iż zrodziła was małpa, czy ulepił was starzec z siwą brodą, czy nakazałem, abyście uczynieni zostali, wszakże najważniejsze jest to, iż jesteście częścią tego świata, stworzeni z tego świata i stojący najwyżej na tym świecie.
37.Dlatego na was spoczywa największa odpowiedzialność, gdyż najwyżej stoicie.
38.Jednak nie ciało wyznacza człowieka ile to, co czyni i myśli, i to jest cały człowiek.
39.Dlatego nie wyrzeknę się, iż ode mnie pochodzi wszelki dech żywota, gdyż władam życiem i śmiercią.
40.Gdybym nie był dawcą życia, jaki wówczas byłby wasz los.
41.Tym samym wyrzekając się mej energii dechu życia skazani bylibyście na beznadziejność.
42.Stworzeni przez człowieka bogowie nie mieli mego dechu życia i dlatego musieli pomrzeć, i ślad po nich zaginął.
43.Ale w was jest dech życia i jest on także udziałem wszystkiego, co żyje, co istnieje ożywionego.
44.A skoro dech życia jest ode mnie, czyż tym samym wszystko co żyje, nie pochodzi ode mnie.
45.Tym samym nie jestem starcem, ale dechem życia, bez którego żadne istnienie nie może żyć.
46.Ten dech życia nie za każdym razem ode mnie pochodzi, ale wszystko co jest ożywione, przekazuje swojemu potomstwu, aby nadal żyło.
47.I wy również przekazujecie dech życia następnym pokoleniom, stąd koniecznością jest wasze niezmienne istnienie.
48.Gdybyście złamali bariery, między człowiekiem a światem zwierząt, tym samym w was wszedłby dech zwierzęcy i przez następne pokolenia stalibyście się potworami.
49.Dlatego ten, co tego dokonuje, nie działa przeciw sobie, ani przeciw żyjącym, ani nie przeciw mnie, ile wyłącznie przeciw waszym dzieciom, wnukom i wszystkim następnym pokoleniom; i stąd zezwoliłem wam na zniszczenie takowego.
50.Jednak dech życia to nie coś nieokreślonego, jakiś filozoficzno- spekulatywny fluid, lecz rzeczywista energia prawa życia i jej podstawy.
51.Skoro życie przestaje żyć, tym samym przestaje istnieć w nim dech życia.
52.Jeśli dech życia jest rzeczywistością to czyż nie powinniście dojść, czym jest istotnie.
53.Mógłbym wam o tym powiedzieć, ale są to moce tak potężne, iż natychmiast skierowalibyście je przeciw sobie.
54.Tacy już jesteście w swej złości, stąd musicie sami do wszystkiego dochodzić.
55.Wszelka energia ma realistyczność, dlatego żyjcie poznaniem, aby do tego dojść, czym jest istotnie.
56.Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - gdy opanujecie dech życia, umarły człowiek będzie mógł odżyć za waszą wolą.
57.A wówczas nastąpi największy triumf człowieka, gdy nie pozwolicie śmierci istnieć.
58.Czyż więc Nadzieja nie jest najwyższym triumfem człowieka i nie warto powstrzymywać swego gniewu przeciwko niej?
59.Dlatego nie dajcie się zwieść kapłanom, oni będą was za to nienawidzieć, iż pragniecie zwyciężyć śmierć.
60.I na nic zdadzą się ich spekulacje, ani uczone rozprawy, o tym wam nigdy w moim Słowie nie mówiłem.
61.Jeśli wam o tym mówię, tym samym Nadzieja jest moim Słowem, gdyż pragnie wyłącznie waszej wielkości i zrównania nas ze sobą.
62.Jestem
63.Jeśli posiądziecie energię dechu życia i posiądziecie zapis życia, tym samym pojmiecie czym jest dech życia, który wyraża się w zapisanym dechu życia.
64.Dlatego inny jest dech roślin, gdyż inny jest zapis, inny jest dech zwierząt, gdyż inny mają zapis od ludzkiego.
65.Wraz ze śmiercią dech życia ginie i zapis ginie i dlatego powiedziałem wam w Słowie, iż duch istot żywych ma wspólny kres.
66.Ale człowiek tym się głównie różni od świata zwierząt, iż zapis jego może się utrwalać, jeśli będzie zgodny z Prawem, który ode mnie pochodzi.
67.Jeśli uczynkami zasłuży sobie człowiek na to, aby zapis był trwały to i dech życia będzie trwały.
68.Czyż teraz rozumiecie, czym jest dusza ludzka?
69.Albowiem dusza ludzka jest wyzwoleniem się ze śmiertelnego ciała, przez odejście ściśle zapisanego dechu życia.
70.I ona jest nieśmiertelna, gdyż zapisanego dechu życia nikt nie jest w stanie zniszczyć.
71.Powiadam wam - Aniołowie są niczym innym, jak zapisanym przeze mnie dechem życia.
72.Dusza ludzka jest niczym, innym jak zapisanym dechem życia, z zapisem uczynków całego życia człowieka.
73.Zaprawdę powiadam wam - istotą duszy ludzkiej jest zapis, który musi wyrażać się w zgodności uczynków człowieka z moim Prawem.
74.Stąd nie mogę być wyeliminowany z waszego istnienia, gdyż wam daję moje Prawo, od którego zgodności pochodzić będzie trwałość zapisu.
75.Dlatego zwierzęta nie mają duszy nieśmiertelnej, gdyż nie znają mego Prawa i im jego nie objawiam.
76.Gdybyście się połączyli ze światem zwierząt, tym samym stracilibyście trwałość zapisu i skutkiem tego możności duszy nieśmiertelnej.
77.Co raz zostanie uczynione, od tego nie ma odwrotu.
78.Poznając istotę zapisu i dechu życia, tym samym staniecie się panami duszy nieśmiertelnej.
79.A jeśli to osiągniecie, tym samym Niebo będzie dla was dostępne na zawsze.
80.Jestem
81.Stąd pragnę wielkości człowieka, ale wyłącznie w poznaniu a nie w modlitwach, gdyż inaczej Nadzieja będzie baśnią i mrzonką. Tak być nie powinno.
82.Szukajcie a znajdziecie, dążcie a dojdziecie do poznania.
83.Gdy dojdziecie, zarówno śmierć się od was oddali, jak i panowanie w całym Wszechświecie wam się przybliży.
84.I wówczas będziecie mogli sami decydować, czy triada dechu, ducha, czy duszy ma nad wami, czy wy nad nimi panować.
85.Jeśli wy będziecie panować i mnie wówczas dojrzycie, to zrównam się z wami.
86.Na to trzeba jednak poznania, poznania i nade wszystko poznania.
87.Dlatego Nadzieję przyjmijcie w czyn, i cały świat do was należy i wszyscy są wam poddani, abyście mogli to osiągnąć.
88.Kto ma względy na słabość - upadnie, ale mocni i zahartowani posiądą żywot wieczny i nieśmiertelność duszy.
89.Tego wam życzę i stąd posłana została wam Nadzieja.
90.Jestem

Zawiera dziewięćdziesiąt wierszy.

 

CXXXIX.

CXXXIX.WGŁĘBIENIE

1.Czyż nie czytaliście, iż przez wgłębienie Odyseusz mógł widzieć mary?
2.Wokół was istnieją prawa i zasady o których jeszcze nie wiecie i których nawet się nie domyślacie.
3.Przecież cała rzeczywistość jest tym, czym jest, przetworzona przez wasz umysł, a gdy umysł stanowi jedność wszystkich ludzi jacy żyli i jacy żyją, tym samym Wszechświat jest jednością w waszym widzeniu.
4.Egipcjanin widział świat takim, jakim go widział Grek, czy Rzymianin, czy wy sami widzicie, albowiem wasze zmysły i umysłowość jest jednorodna.
5.Także wszystkie instrumenty są tworzone wedle tych praw, które postrzegacie zmysłami lub są przez wasz umysł zdolne do przeanalizowania.
6.Więc świat, który widzicie jest modelem stworzonym przez waszą umysłowość, i choć jest on rzeczywisty, a nie stworzony przez was, to jednak stanowi wąski wycinek prawdziwej rzeczywistości.
7.Błędem byłoby mniemać, iż nie ma innych punktów widzenia na rzeczywisty świat.
8.Wcale to nie powinno oznaczać waszej rezygnacji z życia poznaniem, ale wręcz przeciwnie - winniście jeszcze usilniej poznawać.
9.Jednak przez Nadzieję pragnę, abyście zamienili antropocentryzm, uważający świat za rzeczywisty tylko ten, który w waszym umyśle jest odbieralny, albowiem zmiana punktu widzenia może otworzyć wam zupełnie nowe spojrzenie.
10.Oczywiście można budować światy wedle swych spekulacji, lecz nie one będą rzeczywistością, ile wydumaniem.
11.W minionych epokach, ludzie lubowali się w bajkach i dlatego budowali świat nieba, czyśćca, czy piekła.
12.Jednak są to wszystko bzdury i dobrze o tym wiecie.
13.Chcąc na nowo się tym babrać, stracilibyście tylko cenny czas, i nic poza tym.
14.Nadzieja wymaga od was nie patrzenia oczami spekulacji, ile wyłącznie rzeczywistości, gdyż poznanie otworzy wam drogę do tajemnic wielkości człowieka.
15.Mówię wam o Odysie nie dlatego, iż lubuję się w mitach i legendach, ile dla waszego zrozumienia obiektywizmu.
16.Od świata umarłych dzieli was wyłącznie śmierć i tego żaden z was nie może przekroczyć, aby tym samym móc powrócić i wam o wszystkim opowiedzieć.
17.Skoro istnieje bariera to istnieją zawsze możliwości jej pokonania, a w najlepszym przypadku ominięcia tych przeszkód.
18.I rozumiał to Odys, iż nie mógł się dostać do świata umarłych przez swoją śmierć, gdyż również nie wróciłby do życia.
19.Dlatego usłuchał się tej, która wiele wiedziała i przez wgłębienie mógł dostrzec cienie umarłych.
20.A skoro widział, to zostały opisane i możecie wierzyć lub nie, jednak fakt do myślenia pozostaje.
21.Różnica między Odysem a synem Anhizesa jest taka, iż dla syna Laertesa był pierwszym, który tego dokonał dla pamięci potomnych, a wszelki następny opis był echem tego właśnie wydarzenia.
22.Starożytni byli bliżsi przekraczania bariery między życiem a śmiercią, i wiele z ich mitów miało realne podstawy.
23.Jednak nienawidziłem ich za to, albowiem czynili rzeczy wobec siebie obrzydliwe, ofiarowując się bałwanom z drzewa i kamienia.
24.Nie zbawiają człowieka rzeczy martwe, ile wyłącznie moja wola, dlatego ludy pogańskie uległy zatraceniu, przez odrzucenie mojego Prawa.
25.Ich kontakty z duchowością były faktem i choć przybierały nieraz fantastyczne opisy, jednak część prawdy rzeczywistej jest w nich istotnie.
26.Energia prawa życia nie stanowi tylko gry słów czy skojarzeniem myślowym, ile rzeczywistością mającą realność istnienia.
27.To, że nie jesteście w stanie energii prawa życia określić, ani nadać jej matematyczny wyraz, nie oznacza wcale, iż jej nie ma.
28.Czyż obecnie wasze poznanie mogłoby mieć swoją realność sto lat temu?
29.Z pewnością wasze odkrycia uznaliby za fantazję, a jednak jest ona realna.
30.Ludzie żyjący wiarą zasklepiają się na jednej prawdzie, tej w którą uwierzą, i są nawet gotowi za nią umrzeć, aniżeli zmienić choćby jedną literę z tego, co wyznają.
31.Dlatego prowadzono straszliwe wojny w imię wiary, lecz mego w tym nakazu nie było.
32.Stąd nakazałem, abyście nie żyli wiarą, ile wyłącznie poznaniem, które bardziej jest podatne na zmiany, w zależności od dochodzonej prawdy.
33.Dlatego postawiłem przed wami zadanie, abyście energię prawa życia badali i umieszczali ją w waszym wyrazie poznania.
34.Jeżeli będziecie umieli ją określać, tym samym dojrzycie pełny obraz istnienia prawa życia, na którego czele jestem.
35.A skoro we mnie jest prawo życia, czyż tym samym i mnie nie dojrzycie.
36.I nastanie czas, w którym nie dostrzeżecie starca siedzącego na wielkim tronie, albowiem był to obraz ludów przymitywnych i tak im oznajmiłem, ile ujrzycie całe poznanie istoty prawa życia.
37.Gdy przekroczycie te wszystkie bariery, Niebo także stanie się wam dostępne i wspólnie zaczniemy panować nad całym Wszechświatem i całym Niebem.
38.Jestem
39.Aby to osiągnąć trzeba zmienić także swoją umysłowość i otworzyć nowe, jeszcze przez was nie odkryte, pryzmaty spostrzegania rzeczywistości.
40.Umysł wasz to wielkość, który w minimalnym stopniu jest wam znany i tym samym winniście wkroczyć w jego głąb.
41.Przecież potraficie wyzwalać w sobie takie stany umysłu, które w rzeczywistości nie występują ale, mimo wszystko, także mają swoje istnienie.
42.Dlaczego nie macie iść w tym kierunku, i może właśnie przez zmianę pryzmatu funkcji mózgu uda się wam ten cel osiągnąć.
43.Starożytni byli bliżsi poznania istnienia prawa życia, gdyż przez odpowiednie zabiegi umieli oderwać się od swojej jaźni i omijać śmierć.
44.I choć mogą to być dla was mity i bzdury, jednak warto się nad tym zastanowić.
45.Przeto badajcie wasz mózg i wnikajcie w niego, i czyż nie byłoby wspaniale, gdybyście mogli także widzieć, co człowiek widzi, lub o czym majaczy.
46.Ale nie tylko człowiek może być wam pomocny, albowiem świat zwierząt ma także swoją umysłowość i swoje poznanie, dlatego zezwalam wam na wniknięcie w ich wnętrza.
47.Tylko nie ważcie się łączyć rozrodczości człowieczej ze zwierzęcością.
48.Czyż teraz rozumiecie, iż poznanie świata energii prawa życia może przynieść wam kolosalne korzyści i panowania.
49.Więc nie oskarżajcie Nadziei o proroctwo, gdyż nie jest księgą matematyczną, abyście na jej podstawie mogli dojść do poznania, ile wam wskazuje, iż musicie żyć poznaniem, żeby do mnie dojść.
50.Zakon opierał się na wierze, iż błogosławieństwa nastaną, jeśli pokolenia Jakuba będą wierne.
51.Ale była to tylko wiara, choć poparta moją bytnością, to jednak uczynki były uzależnione od głębokości wiary we mnie.
52.Stąd, z chwilą upadku wiary, następował upadek Izraela przez złe uczynki.
53.Doświadczenia ojca, w niewielkim stopniu mogły rekompensować poczynania syna, czy wnuka.
54.I dlatego, praktycznie każdy zaczynał od początku, aż do dojścia do doskonałości.
55.Przeto upadek mógł pociągnąć za sobą upadek syna, wnuka, czy prawnuka, i każde następne pokolenie nie dochodziło do doskonałości.
56.Dlatego śmierć przyszła na ród ludzki przez upadek Adama i rodzącej Ewy, i przez śmierć przyszła na ród ludzki przez upadek Adama i rodzącej Ewy, i przez śmierć Abla została przypieczętowana na wszystkie wasze pokolenia.
57.I choć Zakon mógł doprowadzić synów Jakuba do zbawienia, jednak nie doprowadził, gdyż we mnie nie uwierzono w należyty sposób.
58.A jeśli nie uwierzono to ich uczynki były upadłe i zatracenie bliskie.
59.Zaprawdę powiadam wam - Adam był stworzony doskonale cieleśnie, albowiem miał żyć cieleśnie na ziemi.
60.Miał ode mnie zadanie żyć i dlatego nie określał się duszą nieśmiertelną.
61.Gdyby Adam był doskonały duchowo, Jezus syn Marii musiałby również umrzeć duchowo, co stanowiłoby absurd absolutny.
62.Przeto ofiara Jezusa syna Marii była wyrównaniem upadku ciała Adama i otworzeniem wam nowych bytów, skoro przez Zakon nie mógł człowiek nabyć doskonałości.
63.Ale i Ewangelia była także tylko wiarą, gdyż wymagała od was pełnej wiary i miłości w uczynkach, aby być godnym do przyjęcia powłoki duchowej i uczestniczyć w uczcie Syna Bożego.
64.Tej doskonałości mogliście nabyć przez ofiarowanie krwi i ciała Jezusa syna Marii, a także przez Prawo dane wam mocą ducha, każdemu z was, z osobna.
65.I do tego potrzebny był chrzest, aby Przymierze mogło na was wstąpić.
66.Z chwilą chrztu zapis waszego życia konfrontował się z moim Prawem.
67.Dlatego w Ewangelii potrzebna była wiara, miłość i uczynki, a wówczas nabywało się prawo do nowego bytu w nowej rzeczywistości.
68.Kto nie miał wiary, tym samym nie mógł iść drogą Ewangelii i zaznawać nowych wartości.
69.Tak więc upadek Ewangelii był wynikiem waszego upadku wiary i zaprzeczenia Miłości przez wasze uczynki.
70.Stąd nie mówcie, iż macie dusze nieśmiertelne, albowiem wasz upadek w wierze Jezusa Chrystusa jest najstraszniejszy.
71.Synowie Izmaela również z tego Prawa nie skorzystali, który był zawarty w Koranie i dlatego nie mogą mówić, iż dostępują zbawienia.
72.Jestem
73.Byłem koniecznym w Zakonie, Ewangelii, w Koranie; w Nadziei pragnę, abyście mnie zastąpili na drodze ku zbawieniu.
74.Poznawajcie wszystkie prawa i wszystkie istoty istnienia, gdyż przed wami stoi otworem cały Wszechświat i całe Niebo.
75.Gdy uwierzycie, iż Nadzieja jest moim Słowem i pójdziecie drogą poznania, wasze zbawienie będzie pewne, wasza dusza nieśmiertelna stanie się faktem rzeczywistym a panowanie we Wszechświecie czymś oczywistym.
76.Do tego jest już wam niepotrzebna wiara we mnie i jej się wyrzekam, ile wyłącznie pragnienie triumfu wielkości człowieka nad wszelką rzeczywistością.
77.Podążajcie ku poznaniu i odejdźcie od wszelkich fałszywych wiar i ich szerzycieli, gdyż nikt z was nie zapewni sobie żywota wiecznego przez ich nauki i postawę.
78.Człowieku, co jest słuszniejsze, czy ślęczenie nad modlitewnikiem, czy poznawać prawa rzeczywistości?
79.Jeżeli oddajesz się modlitwie, działasz wyłącznie egoistycznie, tym samym pożytku z ciebie mieć nie będę a tym bardziej ludzie, więc pozostawię cię w błędzie i w wiecznym zapomnieniu.
80.Przecież dary łaski nie otrzymuje się z faktu proszenia, ile przez pracę. Wy nie nagradzacie nikogo przez prośby o nagrodę, ile jako efekt określonego działania, które dla was jest korzystne.
81.Jaki mogę mieć pożytek z waszych modlitw, śpiewów, kapłanów, świątyń, zborów, jeżeli one dążą do upadku człowieka.
82.Wynagradzam tych, którzy pragną żyć poznaniem, albowiem najszczerzej dążą do wielkości człowieka i człowieczeństwa.
83.Niechaj więc Nadzieja będzie waszym nowym życiem, gdyż nie wymaga od was niczego, prócz kroczenia ku poznaniu.
84.I to doprowadzi was na drogę największego triumfu, jaki jest dany człowiekowi.
85.Czyż nie wspaniale ogarnąć swoim poznaniem cały Wszechświat i całe Niebo.
86.We mnie nie znajdziecie swego przeciwnika, ile pragnę być wciąż z wami na drodze waszej wielkości i panowania.
87.Jestem

Zawiera osiemdziesiąt siedem wierszy.

 

CXL.

CXL.MISTERIUM

1.Powiedz im:
2.Przeklęci, którzy mniemają, iż Jezus Chrystus jest Bogiem i zrównują mnie z Synem Bożym, który przez Miłość został wywyższony, aby zasiadać po mojej prawicy i sądzić żywych i umarłych.
3.Dla takich nie mam zmiłowania, a tylko kres zapomnienia.
4.Przecież przez Zakon upadliście i było niepodobnym, żeby ktokolwiek z pokolenia Izraela dostąpił zbawienia.
5.Cóż przeto dziwnego, iż ten, przez którego świat stworzyłem, który będąc przeze mnie stworzonym, przyszedł do was, aby przez ciało i krew miał do was wieczne prawo i wieczny osąd.
6.Jak człowieka stworzyłem, tak Syn był stworzony przeze mnie, aby świat miał wszelkie swoje stworzenie.
7.Czy byłem stworzony, czy sam się stwarzałem - czy mogę wam odpowiedzieć?
8.Początek był i byłem w początku, ale Syn był na moim początku, więc nie był przede mną, ani razem ze mną, ale stał się pierworodnym wszelkiego stworzenia, albowiem był na początku u Boga.
9.Będąc na początku był we mnie i byłem w nim, gdyż bez niego nic nie powstało, co powstało.
10.Ale był początkiem ode mnie, a nie byłem początkiem od niego.
11.A skoro był ode mnie początkiem, nie mógł być początkiem, gdyż byłem dla niego początkiem.
12.Dlatego był stworzony, gdyż płci nie zawieram w sobie.
13.Kto myśli, iż był zrodzony sprowadza na siebie moją wzgardę.
14.Stworzyłem Adama z prochu tego świata i na to, aby być doskonałością tego świata.
15.Adam nie był stworzony w doskonałości duchowej, albowiem nie było konieczności, żeby posiadał duszę nieśmiertelną, skoro miał nigdy nie umrzeć.
16.Gdyby miał umrzeć, nie byłby doskonałością i nie stałby się ukoronowaniem mego dzieła stwarzania i nie mógłbym jeszcze odpocząć.
17.Skoro jednak odpocząłem to przez doskonałość stworzonego Adama, aby śmierć nie spadła na człowieka.
18.Zwierzęta ginęły i dlatego nie były moim ukoronowaniem, ale przez brak wolnej woli nie mogą mieć świadomości swego istnienia.
19.Adam miał świadomość swego bytu, ale nie wiedział, czym jest dobro życia, skoro nie wiedział o istnieniu śmierci i zła.
20.Gdyby o tym wszystkim wiedział, czyż byłby doskonały, ile raczej nie pogrążyłby się w ucisku myśli.
21.A przecież ojciec Gautamy także pragnął, aby syn nie poznał zła, lecz trud jego był daremny, skoro miał zostać Buddą.
22.Dlatego nie uważajcie Adama za doskonałość duchową, gdyż tak w rzeczywistości nie było.
23.Ale Syn był ode mnie i miał pełnię mojej doskonałości.
24.Syn nie był mną, ale byłem w nim i dlatego nie mówcie, iż jest Bogiem.
25.Jeżeli Zakon upadł, przez przewrotność Izraela, wydało się właściwym, aby cała ludzkość miała do mnie przystęp i dlatego Syn przyszedł na świat, żeby świadectwo mego istnienia, wśród was opowiedzieć i wam ukazać cały mój majestat i nową drogę zbawienia.
26.I chociaż posyłałem do was Aniołów, którzy przybierali waszą postać, to jednak wydało się koniecznym, aby wina Adama i dziedzictwo upadku Ewy zostały zmazane przez ofiarowanie się za rodzaj ludzki doskonałości cielesnej.
27.Dlatego powierzyłem wszelkie sprawy ludzkie Synowi, żeby przez Miłość, każdy z synów upadłego Adama i rodzicielki Ewy mógł dostąpić zbawienia.
28.Przeto koniecznością było, aby narodziła się doskonałość cielesna i tym samym dzieło mego doskonałego stwarzania miało być zrównane z narodzeniem się Syna, a przez narodzenie się z Marii, kobiety ludzkiej, wszelkie rodzenie miało dążyć ku doskonałości, iżby więcej człowiek nie żył w upadku śmierci, ale przez życie wieczne.
29.Stąd Syn ofiarował się, i był człowiekiem, i zamieszkał wśród was i tym samym otworzył przed wami drogę do życia wiecznego, przez ofiarowanie swego ciała i przez przelanie swojej krwi.
30.Zaprawdę powiadam wam - Jezus syn Marii narodził się z Marii, aby być doskonałością ciała ludzkiego, jako Syn Człowieczy był zrodzony, gdyż moc Syna na nim spoczęła, żeby czynić wam świadectwo swojej mocy i swego posłannictwa.
31.Wyście pomylili pojęcia, gdyż nie mogłem zrodzić Syna, skoro miał początek, albowiem był początkiem wszelkiego mego stwarzania.
32.Będąc pierworodnym wszelkiego stworzenia, tym samym był moim obrazem i dlatego nie mówcie, iż był Bogiem, skoro nim jestem, a poza mną nikt być nie może.
33.Jestem
34.Czyż Maria - kobieta ludzka - może urodzić moc Syna, skoro na jej synu, od młodości spoczęła moc Syna.
35.Dlatego z Marii nie był stworzony, ani nie urodzony, ale zrodził się Jezus syn Marii - Syn Boży.
36.Skoro się zrodził, tym samym moc Syna mogła spocząć na Jezusie synu Marii.
37.Więc dlatego nie nazywajcie Marii - Matką Bożą, albowiem nie urodziła Syna Bożego, ile urodziła Jezusa syna Marii i przez nią zrodził się Jezus syn Marii - Syn Boży.
38.Stąd Jezus syn Marii ofiarował swoje ciało narodzone z Marii, aby wykupić upadek cielesnego Adama, żeby każdy człowiek mógł doznawać zbawienia bez doskonalenia upadłego ciała ludzkiego.
39.Gdyby Adam miał duchowość doskonałą, czyż Syn Boży nie musiałby także ofiarować śmierci swej duchowości - nonsens.
40.Zaprawdę powiadam wam - zabito na krzyżu Jezusa syna Marii a nie zrodzonego z Marii Syna Bożego.
41.A przecież Syn Boży był wśród umarłych i nie jako swoje ciało, ale przez śmierć ciała mógł wstąpić wśród umarłych, żeby nieść pocieszenie i radość, iż więcej śmierć nie będzie zabierała żywych.
42.I moją wolą zmartwychwstało ciało Jezusa syna Marii, które zespolone z Synem Bożym mogło dać świadectwo, iż istnieje zmartwychwstanie i każdy z uczniów Ewangelii żył nadzieją życia wiecznego.
43.Lecz wyście złamali, przez swoje uczynki, Ewangelię i dlatego Syn Boży odrzucił swoją ofiarę poddając się całkowicie pod moją wolę.
44.Dlatego nie uważajcie Jezusa Chrystusa za Boga, czym zamykacie sobie drogę zbawienia na zawsze.
45.I także nie oddawajcie czci Marii, jako Matce Bożej, gdyż nie porodziła Syna Bożego równego Bogu, ale stworzonego przeze mnie i poddanego mojej woli.
46.Przecież nie dlatego została wybrana na matkę, iż nie miała grzechu pierworodnego, lecz przez jej doskonałość w wypełnianiu Zakonu, czyniło ją godną do wypełniania mojej woli, a przez czystość była bez grzechu, co było wyróżniające wobec całego pokolenia Izraela.
47.Skoro była dziewicą przed narodzeniem się Jezusa syna Marii, nie wydało się właściwym, żeby nią nadal pozostała, skoro była poślubiona Józefowi.
48.Gdyby nie żyła z mężem, tym samym złamany zostałby węzeł małżeński, co stałoby się ich wspólnym upadkiem.
49.Dlatego nie było potrzeby, aby zrywała ze swym mężem, ile wyłącznie właściwym było, iżby w pełni stała się żoną Józefa i matką jego synów i córek.
50.Jeżeli była matką synów i córek swego męża Józefa, tym samym mogła świadczyć, iż była matką Jezusa syna Marii - Syna Bożego, i nikt nie miał prawa rzucić w niego kamieniem.
51.Będąc kobietą podlegała prawom tego świata, i umarła, i została pogrzebana. Wy jednak nie znacie jej grobu, abyście jej nie oddawali zbytniej czci.
52.Więc nie mówcie, iż została wzięta cieleśnie do Nieba, albowiem gdyby tak istotnie było, powiedziałbym wam o tym w Ewangelii lub w Koranie.
53.Jeśli nie powiedziałem to tym samym oznacza, iż umarła.
54.Tylko Enoch i Eliasz nie umarli i wam o tym powiedziałem w moim Słowie.
55.Skoro umarła, tym samym nie kierujcie ku niej modlitw i wsparcia, albowiem każdy, kto kieruje się w stronę umarłych nim się staje na wieki.
56.Zezwolono wam, abyście modlili się w imieniu Syna Bożego, który przecież nie umarł, skoro był zrodzony, ale wy oddajecie cześć ciału Jezusa syna Marii, które umarło i dlatego zgotowaliście sobie potępienie wieczne.
57.I dlatego Maria nie może być waszą orędowniczką, ani pośredniczką waszych modlitw, ani królową jakiegokolwiek państwa i narodu, to jest dla was zgubne i stąd ucisk śmierci ma nad wami swoją moc.
58.Zaprawdę powiadam wam - nie w Marii pokładajcie ufność, gdyż upadniecie, ale we mnie miejcie nadzieję, albowiem dzierżę życie lub śmierć, zbawienie lub niepamięć wieczną.
59.Jestem
60.Wy jednak w kulcie Marii czynicie wielkie misteria, graniczące z obłędem i upadkiem.
61.Wasi kapłani was zwodzą i nakazują wam szerzyć bałwochwalstwo i upadek człowieka, co we mnie znajduje obrzydzenie i potępienie.
62.Spójrzcie na naród Apostoła Nadziei, oni w kulcie Marii doszli do absurdu i czyż ich upadek nie jest wciąż świadectwem, jak marna i zwodnicza to opieka.
63.Spośród wszystkich narodów, wśród nich jest największy kult Marii i właśnie ten naród doznawał największych upadków i pohańbienia.
64.Otrząśnijcie się i zamknijcie wreszcie karty tej historii upadku, albowiem gotuje się wam najstraszniejsza klęska, jaką dotychczas doznaliście.
65.Czyż te sześćset lat to nie pasmo upadku i nędzy?
66.Gdy tych misterii nie było, czyż Piastowie nie czynili potęgi?
67.I czy możecie wskazać protekcję waszej madonny, w chwilach złowrogich waszemu narodowi?
68.Opamiętajcie się! - czynicie sobie wieczną zgubę.
69.Jestem
70.Nadzieja jest posłana nie tylko dla was, ale dla całego świata i nie myślcie, iż Apostoł Nadziei został posłany, aby z wami walczyć.
71.Skoro pragniecie żyć w nędzy i upadku - kultywujcie swoje tradycje - wasza wolna wola.
72.Apostoł Nadziei pójdzie do innych narodów, które zrozumieją mój gniew i z lubością wyplenią wszelkie jarzmo fałszywego wielbienia i kultywowania praktyk pogańskich, skoro to wszystko odrzucam, brzydząc się i odsuwając się od tego.
73.Nadzieja jest wolnością wolnej woli i dlatego została wam przekazana.
74.Co z nią zrobicie, taki was spotka los.
75.Ale lepiej, gdy świat ma sto kolorów, aniżeli jedność fałszywej wiary, fałszywych kapłanów i fałszywego kultu.
76.Przed wami zdobycie Wszechświata i poznanie Nieba, więc chyba już czas ocknąć się z dziecinady.
77.Minione pokolenia były na niskim rozwoju, stąd i ich poznanie było ograniczone.
78.Skończcie z tymi misteriami, pielgrzymkami, obrazami, padaniem na twarz, hołdowaniem wielkości waszych kapłanów.
79.To wszystko winno być dla was bzdurą i ciemnotą, skoro i dla mnie nim jest.
80.Wasze poznanie urosło ponad wszelki horyzont, więc i wasz poziom musi być twórczy.

Zawiera osiemdziesiąt wierszy.

CXLI.

CXLI.POLECENIE

1.Nakazałem, abyś skierował Nadzieję w stronę Północy.
2.Mam dość nędzy, zdziczenia i krzyku Wschodu.
3.Moje spojrzenie kieruje się ku Północy, albowiem są to narody, którym dana jest przyszłość.
4.Wiele jednak kierują modlitw ku mnie, abym was zniszczył, przez wasz brak wiary we mnie.
5.I nie wiem, którzy są właściwie gorsi, czy ci, którzy wierząc we mnie kalają się w nikczemnościach religianctwa i zabobonu, czy raczej ci, nie mający ochoty wogóle we mnie wierzyć.
6.Poleciłem wam jednak dokładne oczyszczenie waszego kraju ze wszelkiej fałszywej religii, gdyż szykują wam śmiertelną zgubę.
7.Wiele wojen,zła, zdziczenia, było przez religię i nie sądźcie, iż będziecie w stanie ich uniknąć.
8.Choćbyście nawet szczelnie kraj zamknęli, ustawili liczne straże, zbudowali mur, i tak będą w stanie do was dotrzeć.
9.A co zrobicie, gdy ludy zaczną szaleć w amoku religijnym i skierują swój gniew przeciw wam.
10.Przecież nie będziecie się mordować, aby udowodnić, iż jestem, czy mnie nie ma.
11.Jestem
12.Dlatego musicie być jednym narodem, od Czukotki aż po Bałtyk, o jednym języku, iżby między wami nie było sporów.
13.Po co wam granice, skoro jesteście jednym krajem i jednym ludem, czyż one nie są zapalnikiem do pragnień o własny byt czy marzeniem swojej wielkości i panowania.
14.Stwarzając jeden naród i jeden język, wasze drogi staną się prostsze i przyszłość szczęśliwsza.
15.W was jest przyszłość świata, skoro wśród was nie będzie klas, grup, ras, podziałów, różnic dóbr i środków wytwórczych.
16.Czyż cały wasz lud nie ma prawa sobą się rządzić i ustanawiać prawa, które byłyby najwłaściwsze ku przyszłości.
17.Ale na to wszystko trzeba konsekwencji i nie możecie już się cofać.
18.Marzenia minionych pokoleń nie mogą się ulotnić, ile raczej winny być ukute w czyn.
19.Gdybyście od tych marzeń odeszli, cała wasza historyczność ulegnie zdruzgotaniu.
20.Więc dlaczego się cofacie, dlaczego dajecie się zwieść pięknymi słówkami, skoro dążą do waszego zniszczenia.
21.I dlatego musicie wyjść przeciw nim, a nie uciekać od nich.
22.To oni was gonią a wy uciekacie podając tyły, więc otrząśnijcie się z letargu i wyjdźcie im śmiało naprzeciw.
23.Przecież to wy macie przyszłość na następne tysiąc lat, skoro pracy macie na dwa tysiąclecia.
24.Dlatego nie kierujcie się na Wschód, skoro nastanie czas, gdy zaczną się wzajemnie zjadać, ani nie na Południe, przez ich lenistwo; ani nie na Zachód, albowiem mnie swymi uczynkami znieważają.
25.Abym istniał wśród ludzi, choć istnieję niezależnie od losu człowieka, musiałem was wybrać, skoro wśród was jest przyszłość i nadzieja na przyszłość.
26.Jeszcze tylko krótka chwila, a bedziecie w stanie przeciwstawić się komukolwiek na tym świecie.
27.Ale wpierw musicie być jednym narodem, jednym językiem, jednej myśli i jednej przyszłości.
28.A wówczas wasze dni wydłużę w nieskończoność.
29.Jednak nie ścigajcie się o dobrobyt, gdyż tak wielki kraj nie może zapewnić wszystkim wielkiego dostatku, w równym stopniu.
30.Jeśli będziecie się ścigać, znajdą się i tak kraje i narody, które was przegonią i tym samym znużycie waszych mieszkańców a nowe trudności i tak was nie ominą.
31.O potrzebach człowieka nie zapominajcie, aby żyli wśród was szczęśliwie.
32.I nie można zbudować doskonałego ustroju, skoro złość i przewrotność istoty ludzkiej jest wielka i zawsze będą upadli i skazani na nieszczęśliwość.
33.Bez wielkiego celu nie można pchnąć ludu na drogę wielkiej budowy - dlatego posyłam do was Apostoła, aby wam ten cel przekazał.
34.Zesłałem Nadzieję, która ma stanowić zaporę przed wszelkim religianctwem i fałszywą wiarą, gdyż pragną pod tymi sztandarami was zniszczyć i podporządkować sobie.
35.Czyż tego nie widzicie, tego nie odczuwacie z każdym dniem.
36.I przecież w Nadziei nie o to chodzi, abyście mieli wierzyć wyłącznie we mnie i aby cały sens istnienia sprowadzał się do wiary i życia w wierze.
37.Tak było udziałem wielu minionych pokoleń, i sukcesu na tym szlaku nie można zapisać.
38.Słowami można wszystko ubarwić i przekabacić, choćby nawet kłamstwo i zabobon.
39.I w imię tego zabobonu pragną z wami walczyć, krzycząc przeciw wam, dopominając się praw i zasad, które sami od wielu wieków z lubością łamią.
40.A skoro dana jest Nadzieja to nie na to, abyście mieli ją podeptać i zniszczyć mego Apostoła, albowiem zmusilibyście mnie, żebym musiał skierować kroki przeciw wam do obozu waszych nieprzyjaciół.
41.W końcu nie jest istotne, czy chcecie we mnie wierzyć, czy na tę myśl się wzdrygacie.
42.Przestałem już dbać o wiarę we mnie.
43.Pragnę, i bardzo tego pragnę, aby człowiek żył poznaniem, tym samym łamiąc wszelką fałszywość religijną, iżby mógł przez myśl i trud skierować się na podbój Wszechświata, gdzie wasza wola was zaprowadzi.
44.A jeśli osiągniecie Wszechświat, czyż nie pójdziecie w stronę Nieba, i niech tak się stanie.
45.Aby panowanie we Wszechświecie miało swoją realność musicie swój lud natchnąć wiarą w przyszłość człowieka, w jego myśl, poznanie i wartość ludzkiej pracy.
46.I czyż tego właśnie nie żąda od was Nadzieja.
47.Jednak Nadzieja zamyka Zakon i żadna wiara w imię Zakonu nie może być wśród was.
48.Nadzieja zamyka Ewangelię i dlatego nie bójcie się tych, którzy w imię krzyża pragną przeciw wam wystąpić z nową krucjatą, jeśli im rzucicie mego Apostoła, aby z nimi walczył, zarówno jako mój Apostoł, jak i dialektyk, którym jest, niezależnie od mego posłannictwa.
49.A przede wszystkim Nadzieja zamyka Koran, żeby więcej człowiek nie wyciągał miecza na wojnę w imię Proroka.
50.Dlatego w imię Nadziei, która wyraża pragnienie panowania człowieka we Wszechświecie, macie prawo do korzystania ze wszelkiej myśli i wszelkich dóbr tego świata, abyście mogli to dążenie materialne zrealizować.
51.Wszelkie poczynania zostaną wam wybaczone i zapomniane, jeśli pójdziecie w stronę Wszechświata.
52.Taka moja wola i takie moje pragnienie na wszystkie wasze dni.
53.Dajcie wolną drogę memu Apostołowi Nadziei, gdyż tylko wówczas zostaną przedłużone wasze dni w nieskończoność.
54.Przecież wy najszybciej możecie osiągnąć Nadzieję i dlatego muszę dbać o wasze względy.
55.A gdy Nadzieja będzie wśród was, ześlę na waszych wrogów strach i panikę.
56.I przestaną się szykować do wojny przeciw wam i zaczną biec o wasze względy.
57.Moje Słowo nigdy nie było kłamliwe i Nadzieja nie kłamie, skoro jest moim Słowem.
58.Jestem
59.Czy stało się kiedykolwiek, aby mieszkaniec jednego kraju i narodu pragnął wielkości i panowania drugiego.
60.A przecież za to właśnie zostanie najbardziej znienawidzonym przez swych rodaków.
61.Mówi nie dlatego do was, iż ma z tego korzyści, skoro wśród was nigdy nie był, ani nie zna waszego języka, ani waszego ludu, ani waszej kultury, ani waszej polityki, lecz was znam i jest moim sługą, moim Apostołem, przez którego została objawiona Nadzieja, jako moja wola na przyszłość człowieka w następnym tysiącleciu.
62.I wy tą wiarą musicie żyć, nie dla mojej wielkości, ani nie dla mojej wiary, ale dla panowania człowieka we Wszechświecie.
63.Żeby to osiągnąć trzeba trudu materialnego, ale nade wszystko pragnienia i czynienia nowego poznania.
64.I o to właśnie chodzi, to moja Nadzieja i o tym wam winien mówić mój Apostoł, którego wam posyłam.
65.Czy jego przyjmiecie, pozostawiam waszej wolnej woli.
66.On winien być zawsze gotowy, aby wam służyć, gdyż jest moim Apostołem Nadziei.
67.Niechaj ta służba będzie wzajemnie owocna, gdyż nie dla siebie pragnie korzyści, ile wasza wielkość i panowanie winno się roztaczać wszędzie tam, gdzie dojdzie myśl i poznanie człowieka.
68.Jeżeli będziecie myśleć, iż działa wyłącznie dla własnych celów, to daremne moje słowo ku wam.
69.Gdy uwierzycie, iż gwiazda szczęścia z nową siłą wam przyświeca, czyż wówczas Apostoł nie będzie jednym, z bardzo wielu filarów waszej myśli, potęgi i dobra narodu i języka.
70.Tego pragnę i dlatego posyłam wam Nadzieję, jako moje Słowo i mego Apostoła, który ma wam o tym mówić.
71.Niechaj będzie wśród was, abym był wśród was, a nie był wśród tych, którzy są przeciw wam.
72.Oni tego pragną, we mnie nie ma tego pragnienia i stąd wam posyłam Nadzieję a z nią mego Apostoła Nadziei.
73.Jednak, niechaj wami kieruje wolna wola a nie groźba; wam nie grożę lecz was zobowiązuję, abyście byli moim ludem i abym był wśród was.
74.I obojętne jest, czy we mnie będziecie wierzyć, czy też nie, ważne abyście poszli we Wszechświat dla waszej wielkości i panowania.
75.I o to głównie chodzi, i nic poza tym.

Zawiera siedemdziesiąt pięć wierszy.

 

CXLII.

CXLII.BŁOGOSŁAWIEŃSTWA

1.Błogosławiony, który umie czytać i pisać. Amen.
2.Błogosławiony, który rozumie moje Słowo. Amen.
3.Błogosławiony , który kieruje się poznaniem. Amen.
4.Błogosławiony, który wypełnia Nadzieję. Amen.
5.Błogosławiony, który żyje radością. Amen.
6.Błogosławiony, który żyje życiem. Amen.
7.Błogosławiony, który walczy o życie. Amen.
8.Błogosławiony, który czyni życie radosnym. Amen.
9.Błogosławiony, który czyni życie obfitym. Amen.
10.Błogosławiony, który czyni życie dostatnim. Amen.
11.Błogosławiony czyniący pokój. Amen.
12.Błogosławiony walczący o Wszechświat. Amen.
13.Błogosławiony wierzący we mnie. Amen.
14.Błogosławiony walczący ze wszelką fałszywą wiarą i kultem człowieka. Amen.
15.Błogosławiony, który czyni człowieka wolnym. Amen.
16.Błogosławiony, który okazuje człowiekowi wolną wolę. Amen.
17.Błogosławiony, który nie idzie w poddaństwie za drugim człowiekiem. Amen.
18.Błogosławiony, kto zerwie z kultem śmierci. Amen.
19.Błogosławiony, kto walczy z ciemnotą ludzką. Amen.
20.Błogosławiony, kto umieszcza człowieka w jego wielkości. Amen.
21.Błogosławiony, kto walczy o zrównanie w czynie rodzaju ludzkiego ze mną. Amen.
22.Błogosławiony, kto czyni kobietę równą mężczyźnie. Amen.
23.Niechaj będą błogosławieni wszyscy, którzy pójdą na podbój Wszechświata. Amen.
24.Błogosławiony zdobywający Wszechświat. Amen.
25.Błogosławię zdobywców Wszechświata. Amen.
26.Błogosławię walczących o Niebo. Amen.
27.Błogosławię zdobywców Nieba. Amen.
28.Błogosławię tym wszystkim, którzy przez zdobycie Wszechświata i Nieba wypełniają Nadzieję. Amen.

Zawiera dwadzieścia osiem wierszy.

 

CXLIII.

CXLIII.STAN

1.Wiele o śmierci nie mogę wam mówić, abyście nie wpadli w sidła ciemnoty i zabobonu.
2.Skoro minione pokolenia pragnęły kultywować śmierć, czyż tym samym nie zasługiwały na jej uścisk.
3.Życie nie jest stworzone, aby umierało, lecz żeby żyło.
4.Wy także nie rodzicie się dla śmierci, lecz wyłącznie dla życia.
5.Dlaczego więc kultywujecie śmierć, skoro żyjecie.
6.Czyż to nie przerażające, iż tak mało dbacie o narodzone a wiele myślicie, aby czcić umarłych.
7.Więc bardziej dbajcie o zgodność życia z moim Prawem a nie z waszym religianctwem.
8.I najstraszniejszą rzeczą, którą mam przeciw wam jest niepamięć całkowita, która pozbawia człowieka jakiejkolwiek nadziei.
9.Skoro zgodności waszego życia nie ma z moim Prawem, czyż zapis nie ginie wraz ze śmiercią ciał a duch życia gaśnie w nicość.
10.Spójrzcie na świat zwierząt - one rodzą się, żyją i w końcu giną, i czyż jest po nich jakikolwiek ślad.
11.Czy możecie cokolwiek powiedzieć o tych wielkich potworach zamieszkujących ziemię w minionych epokach, lub o nieprzeliczonych gatunkach ryb, które świadczyły o życiu w oceanach.
12.Po wszelkich istotach żyjących ślad zaginął i to jest istota niepamięci wiecznej.
13.A przecież minione pokolenia ludzkie także żyły, miały swoje sprawy, swoją politykę i swoje racje, jednak minęły i ślad po nich jest nikły.
14.Moje Prawo wyznacza trwałość istnienia i dlatego nie nazywajcie mnie Bóg - to określenie zbytnio się sprofanowało.
15.Było wielu bogów, którzy pomarli wraz ze śmiercią czcicieli i dlatego nie musiałem ich zabijać, ani z nimi walczyć, gdyż nie można walczyć z kimś, kogo nie ma.
16.Skoro byli wytworem ludzkiej umysłowości, tym samym nie musiałem mocować się z ich myślą, ile wystarczyło, aby poczekać, aż wyginą, a wówczas wszelki ślad o ich bogach przeminie.
17.Czyż ich mity nie traktujecie z uśmiechem a czyny jak bajkę dla dzieci.
18.A przecież oni w ich losy wierzyli i oddawali swoje życia dla uświęcenia istoty bożyszczów.
19.Jednak ich czciciele nie rozumieli, iż tylko we mnie jest źródło trwałości życia, a skoro nie mam pragnienia, aby je przechować, nie ma mowy, żeby mnie ominąć.
20.To, iż minione pokolenia mnie nie uznawały, tym samym moja zemsta nad nimi była straszliwa - była nim niepamięć całkowita.
21.Więc nie można mnie pominąć, albowiem w chwili śmierci ślad po człowieku ginie.
22.I może być tak, iż pamięć o zmarłym jest nadal wśród żywych, jednak jego istnienia już nie ma.
23.Jeśli trwałości zapisu nie ma to i nie ma trwałości dechu życia, ani podstawy życia i dlatego już nie istnieje jako dusza nieśmiertelna.
24.Gdyby istniały dusze nieśmiertelne, nie jako wynik trwałości zapisu, tym samym zgodności z moim Prawem, czyż byłby sens, abym istniał dla człowieka.
25.A przecież istota rzeczy nie polega na tym, żebyście istnieli na czas przeznaczony do sądzenia, ani do poprawy, ani do kar, gdyż byłoby to wielką niesprawiedliwością.
26.Więc i piekła Dantego nie ma, skoro nie ma tych, którzy umarli a jeszcze żyją, ani czyśćca nie ma, gdyż po śmierci nie można poprawić tego, co się psuło za życia, ani nieba nie ma, gdzie miałyby być rozkosze cielesne, jeśli ciała i przyrodzenia nie ma.
27.Przecież ten, który był świadomy swego życia, jest również świadomy, iż jego życie było niezgodne z moim Prawem, i tym samym jest świadomy braku dalszego istnienia i pogrążenia się w niepamięci wiecznej.
28.Zaprawdę powiadam wam - niepamięć całkowita to najstraszniejsza śmierć, wystrzegajcie się jej owoców.
29.Jest ona udziałem ludów, pokoleń, języków. Niechaj nie będzie waszym udziałem, skoro wam została zesłana Nadzieja.
30.Nadzieja jest moim Prawem i dlatego musicie mieć ją ze sobą, znać ją, i wypełniać ją.
31.A gdy będziecie umierać zobowiązujcie żywych, abyście Nadzieję mieli przy sobie.
32.Nadzieja jest gwarancją, iż na niej posiedliście swoją ufność i uwierzyliście we mnie i moje Prawo. Nie ominę was w nagrodzie.
33.Jednak nie idźcie za fałszywą religią mając przy sobie Nadzieję, gdyż ona was najsilniej oskarży, skoro poznacie jej treść.
34.Dlatego analfabeci nie zaznają nowego życia, gdyż nie znając Nadziei, nie poznają mego Prawa i nie są w stanie uczestniczyć w wielkości człowieka i człowieczeństwa.
35.Jestem
36.Pod tym imieniem się zawieram i nie twórzcie nowych dla mnie imion.
37.Imieniem Jahwe byłem w Zakonie, Ojcem w Ewangelii, Allach w Koranie, Jestem w Nadziei.
38.Jestem
39.Jednak nie Imię zbawia, ale zgodność z moim Prawem, a wówczas zaznacie w chwili śmierci pełnej świadomości przyszłego istnienia.
40.I to jest stan szczęśliwości, albowiem wlewa w waszą śmierć ufność we mnie, iż nie umrzecie, ale istnieć będziecie, po wszystkie dni, gdyż świat nigdy się nie skończy.
41.I wówczas zgotują wam byt duchowy z innymi bytami duchowymi, i będziecie wsród Aniołów, i będziecie wśród mnie.
42.I nikt was nie zabije, ani nie poznacie starości, ani cierpienia, ani głodu, ani tęsknoty za żywymi w ciele, ani za żadną rzeczą materialną, ani za niczym co ludzkie.
43.Zaprawdę powiadam wam - nie było nikogo wśród nowej duchowości, któryby pragnął powrócić do ziemskiej powłoki.
44.Zgotowane zostało dość miejsca, dość wrażeń i dość miłości i szczęścia dla tych, którzy posiądą duszę nieśmiertelną.
45.Ale, jak ciężka jest praca, żeby cokolwiek otrzymać, tak nieosiągalną drogą jest utrzymanie zgodności zapisu, aby dech życia mógł poprzez śmierć się utrwalić.
46.Teraz jest jeszcze trudniej, gdyż musicie uczestniczyć w wielkości człowieka w panowaniu we Wszechświecie, albowiem wiara we mnie was już nie zbawia.
47.Jeżeli nie uwierzycie w człowieka, aby panował we Wszechświecie, tym samym nie mogę otworzyć wam wrót Nieba.
48.Droga wiary w Apostole Nadziei nie wynika z jego wiary we mnie, ani z miłości ku mnie, lecz wyłącznie w pragnienie wielkości człowieka i panowania waszego w całym Wszechświecie.
49.Osiągając to, tym samym sprawdzicie swoją wartość, iż będę mógł wam otworzyć wrota zbawienia w Niebie.
50.Wasz rozum i wasze poznanie będzie tak doniosłe, iż śmierć nie będzie miała mocy nad wami, a poprzez Wszechświat także Niebo otworzy wam swoje wrota, skoro poznanie wasze do niego także dotrze.
51.Przecież umarły człowiek, który jest godny do nowego istnienia, ma świadomość pełni stanu duchowego.
52.I chociaż ciało jest w śmierci, to jednak jest w nim świadomość przechodzenia do nowego wymiaru.
53.Czyż przeto badając jego jaźń, nie otworzą się wam wrota poznania Nieba.
54.Teraz to czysta fantazja i szaleństwo rozumowe, jednak do tego musicie dojść, gdyż innego wyboru nie macie przed sobą.
55.Także mówiłem wam o tym, iż Salomon był to mąż Betszeby, i choć wy w to nie będziecie wierzyć, to przecież jest możliwość, aby dusza nieśmiertelna mogła ponownie powrócić do urodzenia się w cielesności materialnej wyłącznie ludzkiej.
56.Dlatego nie ma reinkarnacji, gdyż zwierzę nie może być człowiekiem, ani człowiek zwierzęciem. Takie myślenie jest dla was zgubą.
57.Przecież Jezus syn Marii tak właśnie się narodził a Syn Boży został zrodzony z Marii.
58.Jeżeli wysyłacie kod w przestrzeń, to przecież on biegnie w nieskończoność i istnieje, aby do was w końcu powrócić.
59.Czyż tym samym nie jest dusza nieśmiertelna, jak nie zapisem w dechu życia, która swój byt określa w Niebie, które jest niczym innym, jak istnieniem ducha utrwalonym w zapisie.
60.To jest najprostsze, co mogę wam oznajmić i dlatego dążcie swoim życiem do poznania Wszechświata a przez niego Nieba.
61.Ale nie będziecie mogli pójść drogą poznania Nieba, aby poznać Wszechświat.
62.Ta droga była udziałem waszych poprzedników i zaprowadziła ich do głupstw.
63.O Niebo się nie troszczcie, gdyż bez poznania Wszechświata nie otworzy wam swych wrót.
64.Przecież istnieją rzeczy i byty niezależne od zdolności naszego ich poznania.
65.Czyż wszystko już wiecie, czy raczej nic nie wiecie do wiedzy, jaka stoi przed wami.
66.Więc zejdźcie trochę ze swej pychy, gdyż dopiero droga poznania otwiera się przed wami.
67.Dla tego poznania musicie być jednomyślni i żyć w nieustannym pokoju, albowiem wojna was zrujnuje i doprowadzi do niepamięci wiecznej.
68.Ode mnie nie spodziewajcie się nagrody.
69.Bądźcie nią dla siebie, gdyż taki stan wam przygotowałem.
70.Jestem

Zawiera siedemdziesiąt wierszy.

 

CXLIV.

CXLIV.TWORZENIE

1.Zaprawdę powiadam wam - nie ma niczego, coby nie było objęte prawami.
2.Wszystko, co jest, jest dlatego, iż są właściwe prawa dla tego istnienia.
3.Świat nie dlatego istnieje, że istnieje sam w sobie, ale przez istnienie prawa wynikającego z początku.
4.Co było przed początkiem, tego nikt nie wie, skoro wszystko powstało, jako wynik tego początku.
5.I właśnie ten początek był wynikiem praw początku i wszystko co dalej nastąpiło było wynikiem początku.
6.Dlatego wszelkie istnienie zawiera się w prawach początku, aby zrozumieć cały Wszechświat musicie tym samym zrozumieć początek.
7.Przecież nie ulepiłem Wszechświata, niczym zabawkę, ile powstał, jako wynik prawa początku.
8.Więc nie mówcie, iż powstał w kilku dniach, co byłoby absurdem.
9.Jednak długość istnienia Wszechświata ma swoją określoność, która jest wynikiem życia podstawy.
10.Stąd koniecznością jest, abyście poznawali podstawę, tym samym dochodząc do początku.
11.I przecież początek wyznaczał nie tylko istnienie materii a w niej gwiazdom i planetom. lecz przede wszystkim był wykonawcą wszelkich praw, które istnieją jako Wszechświat.
12.Stąd jest jedność prawa Wszechświata, który wynika z prawa początku.
13.Lecz początek nie zaczął się na to, abyście mogli powstać, ile na to, żeby było także Niebo, jako jego Twórca.
14.Czyż rozumiecie, iż Niebo ode mnie pochodzi, gdyż nie ma swego odpowiednika w rzeczywistości.
15.I choć prawa Nieba także wynikają z początku, to jednak stworzyłem Niebo, aby przewyższyć materię.
16.Więc nie mówcie, że stworzyłem gwiazdy, galaktyki, kwazary i wszelkie promieniowanie, gdyż nie musiałem czynić, aby powstały.
17.Powstały jako początek i dlatego istnieją w swoim bycie, niezależnie od wszelkich praw i zasad, gdyż praw początku nikt nie jest w stanie zmienić.
18.Jednak początek nie stwarzał wszystkiego lecz dał drogę do stwarzania praw, które stwarzały cały widzialny i niewidzialny świat.
19.I z tego stwarzania stworzyłem Niebo, aby być jego władcą całkowitym.
20.Jeśli początek był, czyż zatem nie nastąpi kres początku, a z nim razem kres wszelkiego istnienia.
21.I choć to daleka perspektywa, to przecież nie został stworzony na to człowiek, jako istota myśląca, żeby umierał, lecz dla życia.
22.Czyż nie czynicie praw, które wam służą a nie wy służycie prawom.
23.Objawiona jest wam Nadzieja na to, abyście stali się panami wszelkich wartości materialnych, poprzez wszelkie panowanie we Wszechświecie, a wówczas końca początku nie będzie.
24.Nie bądźcie jednak z tego zbyt dumni, gdyż to odległa droga i ma swoją nieskończoność.
25.Prawa początku są najsilniejsze i im wszystko podlega.
26.Moje Prawa zawarte są w Niebie i cały Wszechświat na nich się nie opiera.
27.Prawa Nieba są silniejsze od praw Wszechświata,dlatego wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne podlegają pod moją jurysdykcję.
28.Zapragnąłem, żebyście zawładnęli widzialnym światem i nie mniemajcie, iż cokolwiek na tym stracę.
29.Jeśli pójdziecie na podbój Wszechświata, a pójść musicie, jako jedyna dla was alternatywa, to bój waszego prawa, z prawem początku, będzie straszliwy.
30.Przecież wam także zależeć będzie, aby początek nigdy nie dobiegł kresu, gdyż koniec wasz stałby się oczywisty.
31.Czyż teraz rozumiecie, iż również jesteście cenni?
32.Także Wszechświat ma swoje tworzenie, które wynika z istniejących w nich praw i, aby opanować całość, także musicie te wszystkie prawa poznawać.
33.Więc cóż wam stoi na przeszkodzie, żeby poznawać prawa materii, aby nad nią panować i w pełni zawładnąć?
34.Musicie uzbroić się w wolną wolę, i niechaj cały świat i wszelka władza do was należy, którzyście na to w pełni zasłużyli.
35.Dlatego poznawajcie także wszelkie prawa wynikające z waszego tworzenia i nie idźcie śladem minionych pokoleń, którzy w spektakularnym widzeniu świata zapragnęli nad nim panować, co równocześnie doprowadziło ich do upadku.
36.A jeśli poznacie prawa tworzenia Wszechświata i prawa tworzenia człowieka, czyż tym samym nie dojdziecie do praw tworzenia przez początek.
37.I wówczas cały Wszechświat ujmiecie w swojej władzy i Niebo już wam się nie oprze.
38.Ale między nami wojny już nie będzie, gdyż będziecie żyć wyłącznie Nadzieją, i wszelka fałszywa religia zostanie raz na zawsze, na wolność istnienia ludzkiego, zgładzona, i wytępiona, i zapomniana.
39.Ci, którzy teraz zaczną krzyczeć przeciw Nadziei i którzy będą przeciw niej walczyć, zostaną właśnie przez was skazani na niepamięć wieczną.
40.Gdyby jednak religianctwo zwyciężyło a Nadzieja została zdeptana, będzie i tak wołać przeciw wam, i zaznacie od swojej ręki ucisk, jakiego nie zaznał człowiek, a imię własne będzie wymawiał z żalem i jękiem, i zacznie wołać do mnie, abym zesłał wam Słowo, lecz odzewu ode mnie nie usłyszycie, albowiem powołam inne byty, którym dam Nadzieję, was równocześnie skazując na niepamięć wieczną.
41.I przed Nadzieją odpowiedzialna jest cała ludzkość, a nie tylko wybrany kraj, czy naród, gdyż imię człowiecze ma zapanować nad całym Wszechświatem.
42.Jeśli was nie dostrzegę w odległej przestrzeni Wszechświata, nie będzie potrzeby, żebyście mogli być wogóle widoczni przeze mnie.
43.Na wasze wołania stanę się głuchy i choć was nie skażę na śmierć, jednak bezsens będzie drążył wasze serca i istnienie.
44.Ani wasze modły, ani ofiarowanie, ani kapłaństwo, ani teologia, ani moralistyka, ani filozofia, ani wszelkie ludzkie myślenie i pragnienie, nie będą nic dla mnie warte, jeśli człowiek na trwałe nie ujdzie od Ziemi, aby zapuścić swoje nowe panowanie we Wszechświecie.
45.Przecież tylko w tym wyrazie zawiera się podstawowy sens istnienia człowieka, jego dalszego rozwoju i wszelkiego ludzkiego szczęścia.
46.Zaufajcie, gdyż nie po to zsyłam Nadzieję, żeby była przeciw wam, i nie po to, iż pragnę waszej śmierci.
47.Czyż wśród dzieł ludzkich znajdziecie coś podobnego do Zakonu, Ewangelii, Koranu, coby w ten sposób odnosiło się do spraw człowieczych.
48.Ale Nadzieja, jako moje Słowo, stoi ponad Zakonem, albowiem pragnie waszej doskonałości cielesnej; ponad Ewangelią, gdyż poprzez Wszechświat umożliwicie sobie dostęp do Nieba; ponad Koranem, gdyż wszelka rajska szczęśliwość jest w waszych rękach i tylko od waszej woli to zależy.
49.Więc wolę pozostawiam wam i żyjcie nadal, gdyż na to jesteście.
50.Jestem

Zawiera pięćdziesiąt wierszy.

 

CXLV.

CXLV.INGERENCJA

1.Przecież dobrze wiecie, iż Słowo jest objawione w słusznym czasie.
2.Gdyby Zakon był wcześniej objawiony, niegodziwość Kanaanu nie dopełniłaby się i Izrael nie mógłby ogniem i mieczem dochodzić praw do zakładania swoich siedzib.
3.Nie spuszczam na spokojne i ciche siedziby zła i zbrodni.
4.Kocham się w życiu a nie w śmierci i dlatego jeszcze istniejecie.
5.Jednak musiał upłynąć stosowny czas dla rozwoju narodu, gdyż nie mógłbym wyjść na pustynię z ludem zbyt małym i słabym, mającym za przeciwników liczne i wojownicze plemiona.
6.Tym bardziej później Zakon nie mógł się ukazać, albowiem faraon i jego lud mieli zamiar zniszczyć całkowicie Izrael i tak stałoby się, gdyby nie moja pomocna opieka.
7.Tego uszanować nie umieli i musiałem karami nawracać lud na słuszną wiarę.
8.Więc sami widzicie, iż Zakon był objawiony w słusznym czasie i stąd moja ingerencja w sprawy ludzkie stała we właściwym okresie.
9.Przecież nie działam pochopnie i nie kieruję się gwałtem.
10.Mam czas.
11.Jestem
12.Czyż nie dałem Izraelowi dość czasu na to, aby byli największym narodem, o najczystszym wielbieniu i doskonaleniu się w cielesnym Jakubie. Im wydało się to fraszką i dlatego musieli polec od miecza i ognia okolicznych narodów i ludów,
13.I na to mieli tysiąc pięćset lat, aby zawojować nad całym światem i moje Imię rozsławiać po całym obliczu ziemi, gdzieby uciążliwości, znoju, chorób, nędzy, a w końcu śmierci by nie było.
14.Moja wola by to sprawiła i swoich słów zawsze dopełniam.
15.Czyż Zakon o tym nie mówi, czy w czymkolwiek kłamie?
16.Jeszcze raz przeglądnijcie Słowo, a przekonacie się naocznie, iż to wszystko prawda.
17.Upadek Izraela nie może świadczyć przeciw mnie, ani tym bardziej przeciw memu Słowu.
18.Gdyby nie łamali z taką lubością Prawa, istnieliby nadal na swoją wielkość i szczęśliwość.
19.Jednak woleli upaść i dlatego Zakon wymierzył im stosowną nagrodę.
20.Właśnie Zakon jest ode mnie, iż nawet klęski Izraela umiał przewidzieć, i dopełnić, i to jest moje Słowo, które w słuszny czas oznajmiam.
21.Ale przecież im nie dałem dni, ani tygodni, ani miesięcy, lecz mieli do swej dyspozycji setki i tysiąclecia, i byli tego świadomi.
22.Czyż nie może być bardziej płodna nadzieja jak obietnica istnienia przez tysiąclecia.
23.I oni byli tego śiadomi, tym większy dramat upadku i tym większa ciąży odpowiedzialność na czytających Słowo.
24.Zakon był posłany do ludu, który mnie znał i mnie wielbił, lecz i dla słabości miałem względy i właściwy czas.
25.Cóż jednak miałem zrobić z synami Jakuba, skoro nie chcieli kroczyć drogą Zakonu, a coraz bardziej staczali się na dno upadku moralnego i kultowego.
26.Miałem już dość ich nonsensów i zwyrodnień, dlatego miecz pogan uczynił w ich umysłach i ciałach właściwy porządek.
27.Staczali się do stanu niewolniczego, więc nie mogłem im odmówić, aby się nimi stali.
28.Oddawali pokłon obcym bóstwom, więc musieli czołem stukać przed bałwanami i królami ludów, którzy ich, przez wzgląd na mnie, nienawidzili.
29.Popierali kolegia kapłańskie, tym samym mnie odsuwając i bezczeszcząc Świątynię wystawioną mojemu Imieniu, przez co stałem się głuchy i ślepy na łomot siekier i młotów.
30.I to wszystko było dla mnie obrzydliwością, i miałem Izrael za nic.
31.A skoro obce narody i ludy okazywały większą wiarę i miłość ku mnie, więc nie mogłem patrzeć obojętnie na innych, zezwalając przy tym na potwarze ze strony moich synów i córek z pokoleń Izraela.
32.Zaprawdę powiadam wam - Izraelowi wydawało się, iż mnie wciąż robią łaskę, przy tym mordując moich Proroków i Sędziów, i ta łaska stawała się ich brzemieniem, aż w końcu zostali powaleni i zmiażdżeni.
33.Pamiętajcie, mnie nie można robić łaski, gdyż czas mija, a z nim wasze złości i kłopoty.
34.Po Izraelu pozostał niechlubny ślad i nadal zostaje po tych, którzy się kierują ich drogą.
35.Myśleli, iż zaskarbią sobie tą drogą zbawienie, lecz zostali przeze mnie precz odrzuceni i wytępieni przez lichsze i podlejsze narody.
36.Nie oni mi łaskę robili, lecz im ją uczyniłem.
37.Historia jest słusznym sędzią i ukazuje, iż mam rację.
38.Sądzili, ze wraz ze śmiercią Świątyni będzie moje wielbienie zatrzymane, tym samym przestanę istnieć, jak wiele bóstw i bożyszczy pogańskich.
39.I wielu obcych bogów tak myślało, lecz nie rozumieli biegu historii i tego, iż naprawdę istnieję i w wielbieniu zostanę zamieniony na wiarę Jezusa syna Marii, który przelał swoją krew, aby każdy z ludzi mógł dostąpić zbawienia.
40.I nawet wy sami twierdzicie, iż przyszedł w słusznym i celowym czasie, i dlatego imię Jezusa syna Marii - Syna Bożego rozjaśniło całą ziemię.
41.W tym blasku Ewangelii każdy mógł znaleźć drogę zbawienia i wielu znajdowało, gdy byli pasterzowani przez Apostołów Ewangelii.
42.Przygotowano im szczęśliwość o jakiej nie mogli nawet zamarzyć, i byli szczęśliwi i godni do uczty z Synem Bożym.
43.Jednak pasterzom wydała się Ewangelia bajką i porobili swoje kulty, ofiarowanie, teologię i podania.
44.Właśnie przeciw takim Jezus syn Marii najostrzej występował, ale złość synów ludzkich jest największa.
45.Dlatego został połamany krzyż i zrzucony efod arcykapłański, aby w imieniu Jezusa syna Marii - Syna Bożego, którego Bogiem uczyniliście, aby w Jezusie Chrystusie nikt zbawienia nie doznał, i nie doznał.
46.I trud pokoleń, ich modlitw, ołtarzy, zakonów, kościołów, zborów i wyznań, kapłaństwa i dziękczynienia, okazał się daremny i bezużyteczny.
47.Nic z tego wszystkiego nie mieli, ani nawet ziarnka żywota wiecznego.
48.Czyż to nie tragizm dziejów świata, iż w Ewangelii nie ma zbawienia i wszelki trud wiary w Jezusie Chrystusie jest daremny i głuchy.
49.Wyście jednak na moje ostrzeżenia byli ślepi, dlatego dałem Mahometowi Koran, jako moje Słowo, gdyż nim jest istotnie ode mnie zesłany.
50.Wasze modły w Jezusie Chrystusie na nic się nie zdały, natomiast dzikie plemiona synów Izmaela zawojowały świat iotworzyły sobie wrota raju.
51.Czyż przeto Koran także nie jest w słusznym czasie i nie dawał wielkich obietnic z moich rąk.
52.Przecież Arabia nie jest wielką krainą, aby nie miała być nawodniona i zamieniona w rozkoszny ogród, gdzie życie ziemskie, jak i moje błogosławieństwo, miało być pełne.
53.Dla synów Izmaela ten trud wydał się zbyt trudny i jałowy, woleli udać się do innych narodów, aby głosić już nie moją, ale swoją wiarę.
54.Na to mieli dość czasu i mojej cierpliwości, gdyż trzynaście wieków to szmat drogi.
55.I z tego nie skorzystali, dlatego żyją w nędzy i upokorzeniu.
56.Niech im się nie wydaje, iż mnie mogą robić łaskę, albowiem moją wolę nikt nie jest w stanie zmienić.
57.Jestem
58.Nadzieją zamknąłem Koran i jest ona zwiastowana w słusznym czasie.
59.Czyż wam nie grozi zagłada ze swojej ręki, a przecież dziećmi moimi jesteście i muszę walczyć o wasz pokój a nie popierać miecz.
60.Nadzieja jest zwiastowaniem pokoju na wszystkie pokolenia i narody.
61.Gdzie jest wojna, mnie nie ma i mego błogosławieństwa nie ma.
62.Skoro się niszczycie, nie spodziewajcie się z mojej ręki, jakichkolwiek nagród, ich nie będzie.
63.Tylko żywi mogą mieć nadzieję, stąd Nadzieja jest kierowana do żywych.
64.Nadzieja każe wam iść we Wszechświat i przecież nie możecie powiedzieć, iż tego nie możecie uczynić.
65.Dzieło waszych rąk opuściło sferę Słońca i tym samym ukazaliście swoją moc i umysł.
66.A jeśli tak, zobowiązuję was do tego, aby cały Wszechświat do was należał i od tego wyłącznie uzależniam wszelkie zbawienie.
67.Przecież nie powiecie, iż stworzyłem wasze dzieło i ono świadczy moje posłanie, lecz wasza plakietka z ludzkim istnieniem jest waszym wyłącznym wytworem i raduję się z tego, iż tak jest istotnie.
68.Ono świadczy, iż nie ma istoty bardziej inteligentnej jak człowiek i dlatego cały Wszechświat jest wam dany na wieczny czas.
69.Idźcie tą drogą i nie zbaczajcie za religianctwem ludzkim, bo przecież modlitwy nie zaprowadzą was na podbój Galaktyki.
70.I niechaj będą przeklęci kaznodzieje, papieże, prałaci, kapłani i wszelka religijna czeladź, jeśli z Nadziei uczynią sobie swoje słowo i zaczną ją głosić ze swoich ambon i mównic.
71.A mój gniew będzie nad nimi i nad wami, i staniecie się pogorzeliskiem a człowiek będzie szukał człowieka i każdy ślad bedzie traktował jako nadzieję lepszych czasów.
72.Do umysłów należy przyszłość świata, stąd Nadzieja jest dziś zwiastowana i dlatego dziś, gdyż dzieło waszych rąk uciekło poza sferę Słońca, a nie przez odwiedziny papieża w kraju Apostoła Nadziei.
73.Kto myśli, iż jest odwrotnie, niechaj będzie przeklęty niepamięcią wieczną.
74.Właśnie dlatego dziś ingeruję w wasze sprawy a nie przed rokiem, ani przed wiekiem, ani w następnym tysiącleciu.
75.Wychodząc we Wszechświat daliście dowód, iż on do was należy i wasze szczęście zawiera się w was samych.
76.Czyż teraz rozumiecie, dlaczego mam baczenie na ten naród, który śmiało kroczy we Wszechświat.
77.Jednak nienawidzę waszej religijności i dlatego nie w pierwszej kolejności posyłam do was Apostoła Nadziei, aby moje Słowo nie było jedną z setek sekt, i tylko dlatego tak uczyniłem.
78.Więc mój żal jest ogromny, iż nie mogę mówić do was wprost i nie mogę posłać wam Apostoła.
79.Jednak przyjmijcie Nadzieję z ufnością, gdyż możecie panować nad całym Wszechświatem.
80.Niechaj inne narody wam służą, abyście mogli panować we Wszechświecie, jednak nie podnoście rąk ku Północy, gdyż zostaną wam odrąbane na zawsze.
81.Raczej podajcie sobie dłoń i idźcie wspólnym wysiłkiem, gdyż świat i Wszechświat, a także Niebo, do was i do waszych przyjaciół, których wrogami nazywacie, i wszystko do was razem należy.
82.Idźcie i nie patrzcie się na sprawy ziemskie, gdyż ze Wszechświata was nie widać i czyż nie lepiej być bogatym, aniżeli honorowym biedakiem.
83.Więc Nadzieja jest posłana tym, którzy swoją wolę będą zamieniać na panowanie we Wszechświecie i to macie czynić.
84.Na to wam dałem tysiąc lat i jest to czas wystarczający, abyście byli wszędzie.
85.Gdy miniecie sferę Słońca przyznacie rację, iż można to osiągnąć.
86.Teraz spór byłby daremny i na to macie poznanie, aby dochodzić.
87.Wiedzcie, iż zawsze będę z wami.
88.Jestem

Zawiera osiemdziesiąt osiem wierszy.

 

CXLVI.

CXLVI.MYŚL

1.Różnicie się od zwierząt i nie pozwalajcie się obrażać, albowiem przewyższacie wszelkie stworzenia ziemskie rozumem i wolną wolą.
2.Jednak zwierzęta także myślą, lecz ono zawiera się w poszukiwaniu trwałości życia i na nim się kończy.
3.Myśl zwierząt ma także swoją rzeczywistość i dlatego jedne osobniki rozumieją inne, w czym całość świata zwierzęcego przesiąknięta jest wspólnotą myśli.
4.Jesteście panami ziemi i dlatego dane jest wam panować nad wszelkim stworem zwierzęcym.
5.Panowanie to winno być szlachetne, gdyż każde zwierzę jest wobec was bezbronne.
6.Gdy posiądziecie inne planety, zatęsknicie za światem zwierzęcym, więc macie prawo je przesiedlać, o ile stworzycie im dogodne warunki.
7.Gdziekolwiek stanie wasza stopa, niechaj za wami ściele się świat zwierząt, a będzie wam przyjazny i wy sami zaczniecie żywić szlachetniejsze uczucia.
8.Przecież Adam i rodząca Ewa nie musieli polować, aby żyć, jednak Abl zabijał zwierzęta i wprowadził nieprzyjaźń między rodzajem ludzkim a zwierzęcym.
9.Mięso jest do spożywania i nie słuchajcie tych, którzy wam tego zabraniają.
10.Nie możecie cieszyć się z chudości, byłby to absurd wobec mnie.
11.Jednak zwierzęta zasługują na waszą przyjaźń, poza koniecznością je nie zabijajcie.
12.Także dla sportu, ani dla zabawy do nich nie wymierzajcie śmierci, gdyż nie jest to dla was zaszczyt, iż w lasach i kniejach urządzacie jatkę.
13.Zwierzęta także pragną żyć i mają do tego wszelkie prawo.
14.Was nie nagrodzę za mordowanie zwierząt, szczególnie w imię własnych przyjemności.
15.Skoro mordujecie zwierzęta, czyż można się dziwić, iż wzajemnie się zabijacie.
16.Kto celuje do zwierzęcia, również zapragnie strzelać do ludzi, czyż więc stworzenia nie mają powodów do radości z waszej śmierci.
17.A przecież w zadawaniu sobie śmierci wzajemnej doszliście do perfekcji, lecz gdy naciśniecie spust zagłady, one ocaleją na waszą wieczną zgubę.
18.Nie myślcie, iż pozwolą wam przetrwać, nic z tego.
19.Ich się nie bójcie i ze strachu przed nimi nie dokonujcie jeszcze większych zniszczeń.
20.Zbyt wiele zła i zbrodni wyrządziliście światu zwierząt, abyście mieli w nich promień współczucia.
21.Kto dba o zwierzęta jest miłym człowiekiem i o nim nie zapomnę w swoim czasie.
22.Po cóż miałbym pamiętać o tych, którzy niszczą życie - niech spoczywają samotnie w grobach.
23.Ale myślenie świata zwierząt jest ograniczone, lecz winno być przez was poznane i opanowane.
24.Przecież wasze myślenie musi stanowić jedność całego świata, więc jak możecie odejść od nich?
25.One wam także mogą wiele powiedzieć, trzeba tylko więcej zaufać w swoją możliwość.
26.Twórzcie więc jedność świata, gdyż macie największy umysł.
27.Także Wszechświat nie żyje chaosem i ma również swoje myślenie.
28.Wszystko, co istnieje, ma swoją określoność i dlatego historyczność dziejów świata nie jest bynajmniej przypadkowa.
29.Wam jest dane to poznać, dlatego winniście poznawać.
30.Czyż moje Słowo jest moim myśleniem, czy raczej przekazuję to, co pragnę przekazać.
31.Czego nie powiedziałem, tego nie możecie uważać, iż to przyjmuję.
32.Dlatego nie wkładajcie w moje Słowo, ani w moją myśl tego, czego nie wypowiadam.
33.Także, niechaj nikt nie mówi, iż przemawia w moim imieniu, gdyż nikogo z was nie posłałem, aby za mnie mówił.
34.Apostoł Nadziei jest moim Apostołem, lecz ma mówić to, co jest objawione w Nadziei jako Słowo, które ode mnie pochodzi.
35.Nie twierdźcie zatem, iż jest autorem Nadziei, gdyż tym zamykacie sobie wszelką nadzieję na przyszłość.
36.Przecież nie ważne jest, czy Apostoł jest bogaty, czy biedny, głupi czy mądry, urodziwy czy szpetny, atrakcyjny czy odludek - to przecież jest głupstwem, o ile wy sami nie zrozumiecie, dlaczego przez niego do was mówię.
37.Cóż z tego, iż zostanie przez was ośmieszony i podeptany - czy tym samym uzyskacie dostęp do zbawienia? - wątpliwe.
38.Cóż z tego, że umrze wśród was z głodu - czyż tym samym poprawicie swój byt? - bynajmniej.
39.Moja wola nakazała, aby był Apostołem i moja wola wymusiła na nim to posłannictwo.
40.On tego nie pragnął i dlatego Nadzieja nie jest od niego.
41.Ale wy będziecie z premedytacją szukać dowodów na to, iż jest rzeczywistym autorem, ale wasze poszukiwania są źródłem nędzy i upadku człowieka.
42.Stąd zabronione jest Apostołowi Nadziei mówienie o formie objawienia, o tym jak tekst Nadziei był przekazywany i spuszczę na niego amnezję tych faktów, abyście Nadziei nie z nim utożsamiali lecz wyłącznie ze mną.
43.Byłoby rzeczą niewłaściwą, gdybyście pytali się o anioła, czy o demona, czy o istoty zielone, czy o światło cudotwórcze, czy o głos wieszczy, czy o cokolwiek, co byłoby potwierdzeniem wyjątkowości.
44.Mam prawo także z was kpić, skoro wciąż mnie obrażacie.
45.Każdy religiant, powołuje się na boskość objawienia, a przecież objawiłem się człowiekowi wyłącznie w Zakonie, Ewangelii i w Koranie.
46.Teraz objawiam się wam w Nadziei i daremny spór o to, czy jest, czy nie jest ode mnie posłany.
47.Nadzieja nie mówi wam, abyście wyłącznie we mnie wierzyli, jako warunek zbawienia, lecz macie wpierw zawierzyć człowiekowi, jako istocie rozumnej, której dane jest panowanie we Wszechświecie, aby przez wielkość i potęgę mógł dostąpić rozkoszy zbawienia.
48.Przecież Apostoł Nadziei także jest człowiekiem i nie dlatego macie być zbawieni, iż nazywa się Sławomir Witold Sitkiewicz, iż jest synem Edwarda i Janiny, w której krwi płynie ślad wieszcza i rewolucjonisty, gdyż wszystko to jest przecież głupstwem i sprawą nieważną.
49.Nie Apostoł jest waszą wielkością, lecz on jest tym, który idzie do was z Nadzieją, jako z moim Słowem.
50.Wy musicie myśleć, a nie oglądać się na mnie, czy na świat, gdyż postanowiłem, abyście sami zapracowali na zbawienie.
51.Może wówczas wasz szlak bedzie bardziej prosty i światlejszy.
52.Teraz jest w was ponurość religianctwa, niechaj więc Nadzieja służy wam za hasło do zrzucenia jarzma niewoli i ciemnoty wszelkich przesądów i krępujących praw ustanowionych rzekomo w imię moje.
53.Moje Prawo jest zawarte w Zakonie, które zostaje zamknięte przez Ewangelię. którą zamyka Koran, aby być zamkniętym przez Nadzieję.
54.Więc Nadzieja to coś więcej, aniżeli głoszenie człowieka i dlatego nie na Apostole Nadziei jest wasz triumf i wielkość, jeśli sami nie weźmiecie się do czynu.
55.Dałem wam na to tysiąc lat, i przez ten czas idźcie ku Wszechświatowi.
56.Ta walka będzie stanowić wyłączny wzorzec waszej wielkości i przyszłego szczęścia.
57.Będę zawsze z wami.
58.Jestem

Zawiera pięćdziesiąt osiem wierszy.

 

CXLVII.

CXLVII.ERA

1.Stworzyłem was do myślenia, a nie dla pracy mięśni.
2.Zwierzęta są od was silniejsze i bardziej wytrzymałe, niechaj wam służą w pracy.
3.Wy macie myśleć i w myśleniu winna zawierać się wasza nowa era istnienia człowieka.
4.Wszelkie siły i wszelkie prawa macie przywilej wsprzęgać do pracy na waszą korzyść i wielkość.
5.Nie miejcie żadnych skrupułów czy postaw; roboty wymyśliliście, więc niechaj na was pracują.
6.A ci, którzy będą przez nie bez pracy, niechaj zostaną wsprzęgnięci do nowych celów i zadań.
7.Wszechświat potrzebuje setek miliardów rąk do pracy, więc czemu ma być u was bezrobocie.
8.Wy narzekacie i wciąż biadolicie, a przecież każdy wśród was winien mieć zajęcie.
9.Bezrobocie jest wówczas, gdy brak jest celów działania, więc Nadzieja wam ten cel ukazuje.
10.Wszelkie środki i materiałowość jest wam dostępna, swoim rozumem i wolą winniście je eksplatować.
11.Gdziekolwiek we Wszechświecie stanie wasza stopa, macie pełne prawo wykorzystywać wszelkie zasady, aby kroczyć wciąż ku przodowi.
12.I czyż materia, energia i myśl nie zapewnią wam szczęścia i radości życia.
13.Dlatego nie lubicie technokratyzmu, iż jego nie rozumiecie a przecież wartości materialne są wśród was najbardziej cenione.
14.Kto ma stanąć na czele poznania, wy sami winniście zadecydować wolną wolą.
15.Ale nie dawajcie władzy osobom, które nie pragną waszej wielkości i waszego panowania we Wszechświecie, gdyż innej drogi przed wami nie ma.
16.Winien wami kierować rozum i świat musi należeć do najmądrzejszych.
17.Wy lubicie błysk i miraż, a przecież osiągnięcia poznania i panowania wymagają wielkiej koncentracji i skupienia, a nade wszystko pracy i moralnego trudu.
18.Zaprawdę powiadam wam - panowanie we Wszechświecie winno być wyłącznym probierzem waszej drogi i waszej wielkości.
19.Wszelkie cofanie się stanowi o klęsce i upadku człowieka i człowieczeństwa.
20.Bardziej się cieszę z uśmiechu powracającej z kosmosu, czy pięknego ciała, aniżeli z rozmodlenia, czy z wiary we mnie.
21.Świat winien się przeobrazić i dlatego wam pozostawiam jeszcze tysiąc lat.
22.Więc niechaj zamilkną wszyscy ci, którzy was straszą końcem świata, gdyż byłoby rzeczą błędną, abym miał skracać wasz bieg.
23.Niechaj wszelka wiara i kult zostanie przez was zapomniany, gdyż inaczej musiałbym i o was zapomnieć.
24.Kto zapragnie wprowadzić religię poza obręb Ziemi, tego skażę na niepamięć wieczną i takim się brzydzę.
25.We Wszechświecie dzierżyjcie Nadzieję, gdyż ona was tam zaprowadziła i to stanowi jej podstawę.
26.Niechaj Ziemia będzie kolebką waszą i miejscem odpoczynku i szczęścia.
27.Zróbcie na niej porządek wyrzucając z niej wszelkie brudy i zniszczenie.
28.Została stworzona jako zielona planeta, niechaj więc taką nadal pozostanie.
29.Wszyscy ludzie niechaj będą równi; kobieta jest równa mężczyźnie.
30.Zniszczcie wszelkie środki zagłady, albowiem poza nią nie ma śmierci.
31.Jeżeli się unicestwicie, na pewno nie zaznacie nowego życia, ani nie nastanie zmartwychwstanie.
32.Każda istota ludzka, gdziekolwiek się narodzi, jest równa wobec wszystkich, albowiem wraz z głoszeniem Nadziei staliście się wszyscy dziećmi Wszechświata.
33.Miejcie jedną władzę i jedno panowanie, lecz niechaj ono nie sprawuje swej funkcji dla waszego ucisku, ile raczej winno wami kierować ku coraz odleglejszej nieskończoności.
34.Przekazujcie życie innym planetom i wszelkie wasze poczynania uznam za usprawiedliwione.
35.Nie wyznaczajcie granic we Wszechświecie, ani nie wszczynajcie wojen o gwiazdy.
36.Napełnijcie cały Wszechświat potomstwem i niechaj wola człowieka zapanuje wszędzie, gdzie dochodzi wasze panowanie.
37.Zaprawdę powiadam wam - Wszechświat jest wam dany na wszystkie wasze dni, i aby ich końca nigdy nie było.
38.Jestem
39.Prawa niechaj będą jednorodne, lecz nie trzymajcie się ich zbytnio.
40.Zbawienie wasze i wasza szczęśliwość jest w waszych rękach i bądźcie dobrej woli.
41.Nadzieja nie stanowi antidotum na wszystkie wasze sprawy, lecz jest zapałką, która szuka właściwego podłoża, aby wasza jasność zapanowała nad całym Wszechświatem.
42.Więc dlaczego na mnie macie się obrażać, czy na mego Apostoła Nadziei, iż wam o tym mówi?
43.Pragnę wyłącznie waszej wielkości i czy to źle, jeśli tak się stanie.
44.Śmierci nienawidzę i czy nie pora, aby z nią podjąć bój ostateczny.
45.Dzieci moje: - zawierzcie Nadziei i kierujcie swoją wolę na podbój Wszechświata, tylko tego pragnę.
46.Naprawdę, dość modlitw, dość zabobonu, dość pielgrzymek, dość ambon, dość modlitewników, dość teologii. Tego wszystkiego dość!
47.Przed wami jest nowa przyszłość świata i kroczcie ku niej śmiało nie oglądając się za siebie.
48.Na was czeka Wszechświat a nie sprawy ziemi i musicie podjąć ten bój.
49.I to prawda, że trzeba także uporządkować sprawy ziemskie, i to czyńcie.
50.Łatwiej wam pójdzie, gdy będziecie mieć przed sobą cel jasny i dostateczny.
51.Nim nie pragnę być, lecz niechaj wasze panowanie nim będzie.
52.Nadzieja jest dana rodzajowi ludzkiemu na jego triumf i trzeba jej zawierzyć, innego wyjścia nie macie.
53.Przecież do nowego tysiąclecia pozostało zaledwie siedemnaście lat i czy to nie jest czas, aby każdy wśród was wiedział, co ma robić przez następne tysiąclecie.
54.I biada, jeśli dotychczasowa religijność wami zawładnie. Skazani zostaniecie na beznadziejność.
55.Rozumiejąc to posyłam wam Nadzieję, aby imię ludzkie nadal trwało przez tysiąclecie a we Wszechswiecie nie powinno być miejsca, gdzieby was nie było.
56.O mnie się nie martwcie, więcej myślcie o sobie.
57.Dam sobie radę, tym bardziej, jeśli dostrzegę waszą wielkość.
58.To będzie mój i wasz wielki dzień odpocznienia.
59.A wówczas będziemy sobie równi.
60.Tego gorąco pragnę, lecz w czynie rzeczywistym a nie w słowach bez pokrycia.
61.Jestem

Zawiera sześćdziesiąt jeden wierszy.

 

CXLVIII.

CXLVIII.SŁOWO

1.Nie mam w sobie cech narodowościowych, gdyż cała ziemia jest dla mnie równa.
2.Ale muszę powiedzieć słowo do narodu Apostoła Nadziei, aby rozumieli dlaczego, spośród ich synów i córek, jest wybrany Apostoł.
3.Zaprawdę powiadam wam - od tysiąca lat traktowano was, jak psa na łańcuchu, i sami z lubością się na to godziliście.
4.Nie jesteście kulturą Zachodu i was nie chcą uznać.
5.Tym bardziej nie jesteście kulturą Wschodu, gdyż od niej uporczywie się odżegnujecie.
6.Jednak każdy lud pragnie swojej ekspansji, zwłaszcza gdy jest liczny i żywotny.
7.I cóż wam dał ten szlak milenijny, jeśli nie wojny i pożogi?
8.Waszymi rękoma wyręczano się w krzewieniu fałszywej wiary, lecz sami spijali owoce waszego trudu i krwi.
9.Wydzierali wam ziemię, tym samym umniejszając wasze dziedzictwo.
10.Nakładano dziesięcinę i inne straszliwe podatki pod płaszczykiem przynależności do jedności, lecz wartości nie szły do was, ile wyłącznie od was.
11.Rozsiedli się na waszej północy, i mordowali, gwałcili i ujarzmiali pod imieniem Jezusa Chrystusa i swojej opiekunki.
12.Gdyście podnosili przeciw nim miecz nawoływano do miłosierdzia i przebaczania.
13.Będąc słabszym, skazywali na poniewierkę i hańbę, mając was i tak za prostaków i parobków.
14.Abyście nie odbierali im rabunku, kazano wam szerzyć wiarę z pobratymcami języka i ludu, i wciągaliście się w tę krwawą wojnę, znikąd nie uzyskując pomocy.
15.Gdy miecz Mahometa zawisnął nad Zachodem, wami się ponownie posłużono, mając już w zanadrzu rozbiór i wasz upadek.
16.I cóż otrzymaliście za ten triumf i zwycięstwo, czyż nie śmiech i politowanie, oraz zaszczytne mowy i hymny pochwalne, bez wartości dla historii i narodu.
17.Czyż z lubością nie rozdzierano waszą mapę na części, depcząc narodową godność, historię i byt?
18.Gdy nadarzyła się okazja do budowania nowej państwowości, ponownie wami się wyręczano, w zamian obiecując wolność i niepodległość.
19.Jednak mój gniew był przeciw temu człowiekowi, gdyż nikomu nie pozwolę, aby w moim imieniu mianował się cesarzem. los takiego jest w moich zamiarach przesądzony i dlatego zatracił się w śniegu i mrozie.
20.Gdy wasi sąsiedzi zrzucili jarzmo poddaństwa, czyż ponownie nie kierowano was przeciw nim.
21.Zamiast cieszyć się z ich wolności, przy okazji samemu konstytuować wolność, staliście się słabi, a w najcięższych chwilach osamotnieni i skazani na wieczną zagładę.
22.Jak długo jeszcze będziecie dawać się zwodzić i jak liczna będzie wasza niemoc.
23.W waszym narodzie nigdy nie było mocy, ani ducha buntu i protestu.
24.Dlatego tak mało dbacie o siebie, a tak wiele o innych.
25.Zaprawdę powiadam wam - musicie zniszczyć wszelką fałszywą wiarę, kościoły i wyznania, gdyż nie możecie być wciąż końmi, na których wygodnie się jedzie, ale którym daje się tylko obrok.
26.Macie najdogodniejsze położenie ze wszystkich krajów świata, albowiem nie powinno być pieniądza ani nitki, któraby nie przechodziła przez wasze ręce z Zachodu na Wschód i z Północy na Południe.
27.Przez wasze położenie winniście być bogactwem tego świata i jej koniuktury.
28.Musicie w końcu umieć zapracować na swój chleb a nie wiecznie oczekiwać dobroci.
29.Jak długo będziecie dźwigać ciężary nakładane przez innych?
30.Co jesteście teraz winni, spłacić trzeba, co wynika z długu nie spłacajcie, albowiem nie możecie być głodni, aby inni przeżerali waszą pracę.
31.Zaczną wołać przeciw wam: - Tak się nie godzi, to jest wbrew bożemu prawu!
Powiedzcie im: - Wam odpuszczam, gdyż pragnę, abyście jadali syty chleb a nie byli żebrakami świata.
32.Jeżeli mego głosu nie przyjmiecie, tym samym będziecie spłacać ich przez następne pokolenia. Wam to pozostawiam.
33.Przecież nie pytano się o moralność, gdy wpychano was do pieców, czy ustawiano pod murem.
34.Więc dlaczego macie być ciągłym przykładem i czystością wobec zgnilizny świata?
35.Czyż już nie dość tego, aby was przestano nazywać przedmurzem.
36.Dobrze wiecie, iż strażnicy pierwsi giną, a ostatni są wołani do nagrody.
37.I czyż historia waszych dziejów nie jest pełna tych przykładów?
38.Wniknijcie głębiej w głąb historii, bez sarmatyzmu i megalomani.
39.Silny naród zasługuje na szacunek i bojaźń, więc do tego dążcie, a będzie wam dana przyjaźń świata.
40.Komu powierzacie opiekę i w czyim imieniu składacie śluby?
41.Czyż mam matkę, czy Syn Boży ma matkę, czy raczej Maria nie urodziła syna a przez nią nie zrodził się Jezus syn Marii mocy Syna Bożego.
42.A jeśli umarła i została z szacunkiem pochowana, więc czemu cześć oddajecie a zwłaszcza opiekę i przyszłość.
43.Historia waszych dziejów to pasmo upadku, i czy nie czas zerwać te kajdany, z taką lubością wam wciąż nakładane.
44.Sześćset lat to pasmo niewoli i cierpienia, więc mizerna to opieka i ciernista wasza przyszłość.
45.Więc dlaczego ponownie dajecie się zwodzić i ogłupiać, być wiecznie kartą przetargową.
46.Macie granice i one są wam dane w sprawiedliwości.
47.Macie własne rządzenie i własne funkcje, więc nie zaniedbujcie tego.
48.Czyż ponownie będziecie się obrażać na mnie za cierpkie słowo, czy raczej zrozumiecie swoje błędy.
49.Wyzwolicielom trzeba oddawać hołd i szacunek, gdyż inaczej skazujecie się na hanbę i wstyd.
50.I ten węzeł gordyjski między Wschodem a Zachodem musicie w końcu przeciąć i wyzwolić się od niechlubnej roli, jaką wam polecono dzierżyć.
51.Wam ono nie przyniosło bogactw i stabilności a na waszych plecach inni orali swoją ziemię i budowali szczęśliwszą przyszłość.
52.Ale wam, przez religijność, skutecznie nakładano obrożę i tak czyni się nadal.
53.Przecież wiecie doskonale, iż najgorszym wrogiem jest religijność, która paraliżuje masy ludowe.
54.Wasz lud jest waleczny i mocny, lecz bezustannie kajdanowany religią i bogojebliwą mową przez tych, którzy się Boga nie boją i gwałt czynią jawnie.
55.Więc, czy nie czas przewartościować pojęcia i kierunki patrzenia.
56.I choć Zachód na was klaszcze to jednak myśli o rabowaniu i o odwecie, i nie sądźcie, iż zdobędziecie w nich litość i zrozumienie.
57.Kto raz mordował, z lubością zabierze się do tej samej profesji.
58.Wasza przyszłość jest w waszym miejscu świata i zabierzcie się rzetelnie do pracy.
59.Ustawiczne dąsanie się jest świadectwem dziecinności i w końcu znajdzie się ktoś, kto będzie zmuszony wam spuścić lanie.
60.I czyż nadal będziecie się gniewać i czynić bałagan na własnych wartościach.
61.Dość już tego, powiadam wam - dość!
62.Winniście być przyszłością tego świata i ujmijcie mocno ster historii.
63.Jesteście w miejscu, bez którego Zachód nie może się obejść, ani Wschód, ani Północ, ani Południe.
64.Więc co wam ku temu przeszkadza, jeśli nie brak ufności i pewności jutra.
65.Ten człowiek powiedział: - Jestem Muzułmaninem.
66.Tym zerwał wszelkie kajdany wiar, przesądów, zabobonów i kościelno-sektowych wartości i tradycji.
67.Czy jest wśród was ktoś, kto może powiedzieć: - Jestem Muzułmaninem, wyznawcą jedynego Boga! - wątpliwe.
68.Powiedział, i zostało to jemu zapisane na chwałę.
69.I był gotów do tego, aby przez niego przeszła Nadzieja, wam zwiastowana jako moje Słowo.
70.Czyż w Koranie nie zapowiedziałem wam, iż powstaną Prorocy, którzy ogłoszą me chęci i czyż tak nie jest w osobie Apostoła.
71.Nadzieja stanowi Księgę, jako sumę Zakonu, Ewangelii i Koranu i całej ludzkiej historii, więc jest waszą przyszłością a nie upadkiem.
72.I pragnę również wielkości narodu Apostoła Nadziei, gdyż w nim się narodził i jego cierpienia są moimi.
73.Jednak nie jest wam dana wielkość przez fakt, iż jesteście narodem Apostoła, ile Nadzieja winna wam otworzyć szeroko oczy, abyście śmiało poszli ku przodowi.
74.Czyż Zakon nie jest światłem dla Izraela, Ewangelia dla Zachodu a Koran dla Arabów.
75.Więc niechaj Nadzieja również będzie waszą wielkością i jest to wielka wasza szansa.
76.Lecz każdy, kto kocha swój naród, staje zawsze przed nim samotnie i biada wam, jeśli mego Słowa nie przyjmiecie.
77.Zaprzysiągłem Proroków, Noego, Abrahama, Mojżesza, Jezusa Chrystusa i Mahometa, iż ten człowiek jest moim Apostołem a księga, którą wam rzucił do rejestracji jest moim Słowem, jest Nadzieją, nadzieją świata i największą przyszłością ludzkości.
78.I zapowiedziałem wszystkim mym umiłowanym, iż Nadzieja jest równa Zakonowi, Ewangelii i Koranowi, a Apostoł Nadziei, w godności głoszenia równy Mojżeszowi, Jezusowi synowi Marii i Mahometowi, albowiem zwiastuje moje Słowo, ode mnie dane rodzajowi ludzkiemu, na ich wielkość i panowanie.
79.I Nadzieja jest moim Przymierzem,jako jedność Zakonu, Ewangelii i Koranu.
80.Gdy uwierzycie i pójdziecie drogą Nadziei, wszystkie ludy i pokolenia będą wam zazdrościć i oklaskiwać.
81.I nie zaznacie poniżenia, ani biedy, ani niewoli, ani samotności.
82.Lecz biada wam, jeśli Apostoł Nadziei będzie zmuszony was opuścić.
83.Biada wam! Biada wam! Biada wam!
84.Świat jest przestronny i jeden człowiek znajdzie w nim dość miejsca na chleb i spoczynek.
85.Będą was właśnie za to nienawidzieć i będę z nimi, na wszystkie wasze pokolenia, które z każdym czasem staną się coraz krótsze.
86.I przecież Miasto Nadziei jest także waszą własnością i godnie spożytkujcie ten zaszczyt, gdyż ten tytuł noszą wyłącznie miasta - Jerozolima, Betlejem Judzkie i Mekka.
87.Czyż to nie wielki dar dany wam ode mnie?
88.Więc powściągnijcie swój gniew i uznajcie, iż Nadzieja jest wam dana, jako moje Słowo.
89.Także będę z wami, gdy będziecie szanować Nadzieję, jako moje Słowo.
90.Jestem

Zawiera dziesięćdziesiąt wierszy.

 

CXLIX.

CXLIX.CODZIENNOŚĆ

1.Weselcie się, gdy nastaje czas waszych narodzin, albowiem z tą chwilą żyjecie.
2.Was nie było, jeśli się nie narodziliście, i nie jest to powód do radości.
3.Tylko w narodzinach jest wasze wesele, albowiem z tym momentem stajecie się ludźmi.
4.Niechaj więc całe wasze dzieciństwo będzie zadbane i szczęśliwe, przecież to najbardziej radosny wasz okres życia.
5.Dbajcie o dzieci, aby zadbały i o was na starość.
6.W waszych siedzibach nie ma prawa być głodnych i opuszczonych dzieci; stanowi to wielką hańbę dla rodzaju ludzkiego.
7.Stąd każde dziecko ma prawo do życia, ma prawo do sytości, ma prawo do miłości waszej, ma prawo do przyszłości.
8.I wy nie kierujcie przeciw nim swej złości, ani nie unieszczę-śliwiajcie im dzieciństwa.
9.Kto czyni krzywdę dziecku zasługuje na moją wzgardę.
10.I nie obarczajcie dzieci religijnością, gdyż wraz z głoszeniem Nadziei są zwolnione od wszelkich obrzędów i praktyk.
11.Wraz z narodzinami dziecko nabywa nowego życia i staje się białą tablicą, na której zapisane są jego uczynki.
12.Więc nie obarczajcie je upadkiem minionych pokoleń i nie nakładajcie ciężarów.
13.Dlatego niepotrzebne są wam misteria narodzin, gdyż jest to fakt wam dany i wyłącznie przez was.
14.W narodzinach nie ma mojej woli, ani mojej łaski.
15.Stąd nie ma powodów obarczania dzieci moją wolą i moją zaszłością wobec was.
16.Każde dziecko rodzi się wolne, w tym wolne wobec mnie.
17.I nie nakładajcie ciężarów w imię moje, abym was nie musiał znienawidzieć.
18.Dziecko ma prawo do szerokiego rozwoju i nie umniejszajcie im w niczym.
19.Młodość musi być szczęśliwa i radosna, aby całe życie człowieka było pełne.
20.Dlatego dziecko nie może pracować na swój chleb, ani być zmuszane do służby dla was.
21.Wychowujcie je w wielkości i miłości, a nie w poniżeniu i nędzy duchowej.
22.Także uczeń jest zwolniony od wszelkiej pracy i służby, albowiem ma się uczyć i nabywać wszelką dostępną wiedzę.
23.Zaprawdę powiadam wam - największym przywilejem ucznia jest nauka i jest to wartość, z której będę każdego rozliczał.
24.A ktoby nie chciał się uczyć, niechaj będzie jako poganin i nierób, i nie miejcie nad takim szcunku.
25.Lecz uczcie poznania świata, waszego rozwoju i miejsca w rzeczywistości, a nie nakładajcie ciężarów wiedzy w imię moje, gdyż wasz czas jest zbyt drogi.
26.I niechaj jedyną wartością stanie się umysł, albowiem on zaprowadzi was na podbój Wszechświata.
27.Niechaj uczniowie będą piękni, wolni w życiu i w miłości, niechaj wypoczywają wszędzie tam, gdzie pragną.
28.Więc nie nakładajcie na nich moich ciężarów, aby jarzmo nie złamało im woli i chęci do życia.
29.Nie żyjcie przesądami i zabobonami, wyznawajcie radość i szczęście, ale nie traćcie czasu na mrzonki i składanie rąk, gdyż przyszłe pokolenia będą opierać się na trudzie waszych umysłów.
30.Kobieta jest równa mężczyźnie i mężczyzna jest równy kobiecie, więc nie twórzcie barier, ani tym bardziej dziecinności religijnej.
31.Kto hamuje się w rozwoju, z przyczyn wiary jest przeze mnie przeklęty.
32.Kto umniejsza swojej wiedzy, aby mnie nie urazić w poszukiwaniach godny jest niepamięci wiecznej.
33.Kto odrzuca druk i wiedzę, skazany zostanie na ogień wieczny.
34.Zaprawdę powiadam wam - przyszłość tego świata jest w waszych rękach i wykorzystajcie swój czas.
35.Co pragniesz robić - rób.
36.Co pragniesz poznawać - poznawaj.
37.Czego pragniesz się uczyć - ucz się.
38.Kim chciałbyś być - dąż usilnie do tego.
39.Jesteście ludźmi wolnymi i nie pozwólcie, aby wam nakładano obrożę i kaganiec, i nie dajcie się zwodzić imieniem przeróżnych wiar.
40.Powiadam wam - nie przyjmuję poświeceń w imię moje w waszej młodości, ani waszej służby, ani powołań.
41.Jeżeli uczeń pragnie mnie się poświęcić - niechaj wpierw poświęci się rodzajowi ludzkiemu a zyska moją zapłatę.
42.Waszą pracą niechaj będzie nauka, jest to największy wasz obowiązek.
43.Za wiedzę nie musicie płacić, gdyż winna być wam dana.
44.I także nie możecie pracować na swój chleb, albowiem ten czas macie poświęcić na naukę i poznanie.
45.Tylko wówczas wasze życie stanie się szczęśliwsze i radosne a nie pełne zgryzot i cierpienia duchowego.
46.Także dziewczęta niechaj będą wolne a nie obarczone grzechami, przesądami i ciągłym lękiem.
47.Ani nie mam powodów się na was gniewać, ani was potępiać za wasze rodzenie.
48.Jesteście istotami wolnymi i równymi mężczyznom, więc w waszych rękach jest wasze szczęście i przyszłość.
49.Błogosławię rodzącym, nagradzam wychowującym potomstwo. Taka moja wola na wszystkie wasze dni.
50.Lecz nie dajcie się zniewalać i szarpać, gdyż mają upodobanie w tym, aby was męczyć.
51.Dziewczęta nakładające na siebie jarzmo religijne są opętane i godne mojej i waszej wzgardy.
52.Dlatego życzę sobie waszej wolności, abyście przez nią były szczęśliwe i pogodne.
53.Ale szczęście nie jest darem, które samo przychodzi, więc troszczcie się o nie i nie zaniedbujcie się na drodze ku Wszechświatowi.
54.Zarówno płeć, jak i poznanie jest wam dane i z niej skorzystajcie.
55.Czy jest księga dana ludom, narodom i językom, któraby tak was wywyższała i czyniła was wolne?
56.Nadzieja jest nią i biada wam, jeśli staniecie w szeregi jej przeciwników.
57.Mój gniew nie spadnie na was, lecz wam nie pomogę, gdy będziecie żyć ponownie w jarzmie mężczyzn.
58.Nadzieja jest waszą wolnością i trzymajcie się jej i nie dajcie jej zginąć, albowiem kobieta i mężczyzna są równi we wszystkim wobec mnie.
59.Kto będzie to prawo łamać spotka się z mojej strony ze straszliwą karą - niepamięcią wieczną.
60.I będę w Sądzie dociekliwy, a w wyroku nieustępliwym.
61.Równość mężczyzny i kobiety wobec mnie stanowi podstawę mego Słowa i dla tej równości zawiesiłem moc Zakonu, Ewangelii i Koranu.
62.Dokonałem dla was wielkiego wyłomu, więc nie opluwajcie Nadziei, ani mego Apostoła.
63.Już więcej nie będzie posłany mój sługa, albowiem nie mógłbym wam nakazać wyższości nad rodzajem męskim.
64.Czy to źle, iż o was tyle mam starania i czy to godne jest złego imienia.
65.Tylko równość kobiet wobec mężczyzn może stanowić podstawę do likwidacji wszelkiego zła i zdziczenia moralnego.
66.Wszak bogojebliwe mowy sprawy nie rozwiążą, jeśli nie będziecie wolne.
67.A gdy uczeń nabędzie wiedzy i umiejętności zarabiania na swój chleb, niechaj stanie się dorosłym i szczęśliwym w swojej pracy.
68.Wasz trud musi być skierowany na walkę o Wszechświat, albowiem innego wyjścia nie macie.
69.Tylko wówczas zaskarbicie sobie moje względy i będę wam pomocą w chwilach słabości i niemocy.
70.Nawet starość będzie dla was lekka, gdy godnie spożytkujecie swój czas.
71.Zaprawdę powiadam wam - idźcie na drogę Wszechświata, gdyż staliście się jego dziećmi i pragnę, i bardzo pragnę, aby wasze imię panowało wszędzie.
72.I o nic nie bedę zazdrosny i o nic nie będę się na was gniewał, jeśli swój trud skierujecie w stronę Wszechświata.
73.Choćbyście nawet umarli to wielkość i moc wasza zapewni wam nieśmiertelność, i Nadzieja stanowi tego gwarancję.
74.Idźcie w stronę Wszechświata, gdyż nie ma tam cierpienia, nędzy, chorób i śmierci.
75.Po zdobyciu Wszechświata otworzę wam wrota Nieba i będziemy jednością i staniemy się jedynymi.
76.A kto będzie dążył do wielkości Nadziei, tego spotka wielkość i moja miłość.
77.Kto będzie z nią walczył niechaj zasłuży na wasz gniew, albowiem umniejsza waszej drodze. Z mej strony spotka się z niepamięcią wieczną.
78.I to moje ostatnie słowa, które kieruję ku wam i jestem z tego szczęśliwy, iż u progu nowego tysiąclecia dałem wam wizję nowej przyszłości, nowej ufności w wielkość i moc człowieka, gdyż dziećmi moimi jesteście.
79.Miejcie w szacunku Apostoła Nadziei, albowiem włożył wiele trudu, żebyście mogli czytać Nadzieję.
80.On żyć z niej nie będzie, abyście wy mogli żyć na podłożu mego Słowa.
81.Nadzieja jest to moje Słowo, jest równością między Zakonem, Ewangelią i Koranem.
82.I wiele innych rzeczy należałoby omówić i opisać, wiele powiedzieć i praw oznajmić.
83.Lecz Nadzieja nie może być zbyt ciężka ani zbyt gruba.
84.Co chciałem powiedzieć - powiedziałem; co wydało się mniejszej wagi - tego nie powiedziałem.
85.Człowiek, wraz ze zwiastowaniem Nadziei jest istotą wolną i niechaj wyłącznie człowieczość stanowi miarę wszystkiego.
86.To wielka zasada i ją znacie lecz nie wypełniacie.
87.Dlatego zesłana jest wam Nadzieja, abyście na Słowie nie interpretowali świata, lecz najważniejszym waszym posłaniem jest, aby jego zmienić.
88.Ziemię zmieńcie, Wszechświat zmieńcie i Niebo zmieńcie, jeśli wasza wola was w czynie do tego zaprowadzi.
89.W tej woli będę zawsze z wami.
90.Kroczcie śmiało ku przodowi i nie oglądajcie się w tył.
91.Tylko w przodzie jest przyszłość, a za wami zapomnienie.
92.Jeśli ku przodowi nie pójdziecie, nie będziemy mieli o czym wogóle ze sobą mówić.
93.Pozostawię was samych sobie, a to będzie się równać beznadziejności.
94.Lecz żywię nadzieję, iż Nadzieja da wam wielkość, moc i panowanie, i stanie się nadzieją na wielką przyszłość.
95.Jestem z wami, aż do skończenia świata, oby nigdy dla was nie nastąpił.
96.I nie nastąpi, jeśli Nadzieję będziecie mieć na swej drodze a nie zwykłość i codzienność.
97.Jestem

Zawiera dziewięćdziesiąt siedem wierszy.

 

CL.

CL.RÓWNOŚĆ

1.Zaprawdę powiadam wam - w Zakonie objawiłem się jako Jahwe, w Ewangelii jako Ojciec, w Koranie jako Allach, w Nadziei jako Jestem, gdyż Nadzieją zawiesiłem moc Zakonu, Ewangelii i Koranu na zawsze, i tym samym Apostoł Nadziei jest równy Mojżeszowi, równy Jezusowi synowi Marii, równy Mahometowi, albowiem Nadzieja jest największą wielkością człowieka, któremu jest dane panować nad całą Ziemią, nad całym Wszechświatem, nad całym Niebem, czego nie było udziałem Zakonu, Ewangelii i Koranu.
To moje Słowo i to moje Imię - Jestem

Zawiera jeden wiersz sto pięćdziesiątego dyktatu i ostatniego.